Skocz do zawartości
henryk nowak

Problem z sąsiadem który nie ogrzewa domu.

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 27.11.2023 o 13:51, jagular napisał:

A grzyb? Proszę mnie uświadomić - przecież to kwestia wilgoci w połówce zamieszkałej, prawda?

Do tego: jeżeli ściana wspólna ma być najzimniejszą powierzchnią, to co ze ścianami zewnętrznymi, obszarami obok otworów (okna, drzwi) itd?

Kwestia czy ta ściana jakkolwiek jest izolowana. Jeżeli nie jest, to wilgoć od zimnej strony będzie wnikać w mur. Tak samo jeżeli dojdzie do zagrzybienia po niezamieszkałej stronie, to z biegiem czasu grzyb może przeniknąć przez ścianę.

Ściany zewnętrzne są izolowane, pomieszczenia ogrzewasz, wiec temperatura muru będzie właściwa.
Pustostan będzie się wychładzał i koniec końców będzie miał temperaturę taką jak na zewnątrz. Jeżeli ściana nie jest izolowana między lokalamai, to tak jakbyś miał nieocieploną ścianę zewnętrzną.

Kwestia tak na prawdę jak dobre materiały, jakie farby itp. bo przenikanie ciepła i wilgoci będzie inne.

23 godziny temu, AndrzejTrg napisał:

A może zacząć od tego, jaka jest temperatura w tamtym "budynku"? Okna pewnie szczelne, więc co jak co ale w tym pomieszczeniu nie wychłodzi się do minusowych temperatur...no chyba że to jakiś pustostan jest :) 

Tak, to jest pustostan, jego sąsiad tam nie mieszka i wyłączył ogrzewanie. Także jak najbardziej temperatura może spaść poniżej 0, ściany mogą zacząć przemarzać.

6 godzin temu, 209458 napisał:

Ale ten grzyb nie będzie przechodził przez ścianę tylko od razu zacznie rosnąć po drugiej stronie :E U sąsiada w nieogrzewanym będzie sucho i zimno, czyli nieoptymalnie dla grzyba, za to po drugiej stronie będzie nieco cieplej (bo jednak dochodzi trochę ogrzewanie) i wilgotno, bo wilgotne (w sensie bezwzględnym) powietrze będzie cyrkulować z cieplejszych części mieszkania.

Wilgotność zawsze jest względna. Bezwzględna może być jedynie objętość wody w pomieszczeniu.

W zimnym pomieszczeniu nie będzie sucho, będzie mokro, zwłaszcza że się wychładza.
Było ciepło, więc nawet przy niskiej wilgotności objętość wody w powietrzu była spora. Przy ochładzaniu pojemność wody w powietrzu będzie spadać, więc wilgotność będzie rosła aż do skroplenia, a w skrajnych przypadkach do zamarznięcia.

Sucho to jest w ogrzewanych pomieszczeniach, jak zimne powietrze z zewnątrz ma stały dopływ.

 

@henryk nowak

Taki pomysł na próbę polubownego załatwienia sprawy. Może warto uświadomić sąsiadowi, że nieogrzewany budynek traci na wartości. To co się popsuje, zdegraduje przez zimę, to tyle będzie trzeba włożyć w remont i o tyle kupujący będzie chciał taniej.

Warto też zajrzeć w akt notarialny, bo tam często są zapisane obowiązki współwłaścicieli nieruchomości.

Edytowane przez Bono[UG]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sprawa jest bardzo prosta, ale nie niestety nie ma szybkiego rozwiązania. 

Przywoływane wyżej przepisy nie znajdują zastosowania w przypadku tego rodzaju budynku. Na chwilę obecną nie mogę nic zrobić. Mam zaczekać aż wyjdzie grzyb i wtedy działać. 

Teraz kwestia kluczowa - nie ma takiej możliwości, że przyjdzie sobie sąsiad i zamaluje grzyba śnieżką. Prawnik powiedział mi jak bardzo łatwo udowodnić, że zaniebdanie powstało z winy sąsiada. Na kotle kodnesacyjnym widać ile kwh zużywałem każdego miesiąca i każdego dnia, zresztą rachunki to też swego rodzaju dowód na to, że dom był ogrzewany poprawnie. Z mojej strony o wszystko zadbałem. Ocieplenie jest - 20cm szarego styropianu, okna Veka 3 szybowe na najdroższym profilu, na dachu 30cm wełny plus blacha. Kiedy wyjdzie grzyb należy zgłosić się do ubezpieczyciela, ten powoła rzeczoznawcę, wypłaci mi kasę na remont i sam będzie ścigać sąsiada, to co będzie dalej mnie w ogóle nie obchodzi. Czyli jest znacznie lepiej, niż większość osób na forum to przedstawiała i nie muszę się z nikim sądzić. Prawnik przeanalizował OWU ubezpieczyciela, mogę spać spokojnie. 

Dzisiaj pogotowie gazowe zrobiło wjazd do sąsiada, wyciek gazu znaczny, zawór zamknięty i zaplombowany. 

Kwestia sąsiada może nie jest załatwiona, ale jest wyjaśniona i w sumie niezbyt skomplikowana. 

Inna sprawa, że w sumie tego grzyba nie chcę i tutaj jest problem. Rozmawiałem z majstrem, który wykańczał mi praktycznie cały dom i jest problem. Mogę dać 30cm wełny od wewnątrz, zrobić paroizolację i postawić płytę kg, ale grzyb i tak wyjdzie od strony sąsiada. Ściana ma chyba 18cm i jest z gazobetonu. Wg majstra do wiosny się przeżre i będzie jeszcze gorzej, bo grzyb będzie pod płytą i wg niego nie ma sensu ocieplać, bo to by było tylko przykrywanie grzyba. W zwiazku z tym zaczekam aż pojawi się grzyb, przygotuję dokumentację i zgłoszę sprawę do ubezpieczyciela a następnie czeka mnie remont. Nie jest fajnie, ale mogło być gorzej. 

10 minut temu, Bono[UG] napisał:

Kwestia czy ta ściana jakkolwiek jest izolowana. Jeżeli nie jest, to wilgoć od zimnej strony będzie wnikać w mur. Tak samo jeżeli dojdzie do zagrzybienia po niezamieszkałej stronie, to z biegiem czasu grzyb może przeniknąć przez ścianę.

Ściany zewnętrzne są izolowane, pomieszczenia ogrzewasz, wiec temperatura muru będzie właściwa.
Pustostan będzie się wychładzał i koniec końców będzie miał temperaturę taką jak na zewnątrz. Jeżeli ściana nie jest izolowana między lokalamai, to tak jakbyś miał nieocieploną ścianę zewnętrzną.

(...)

@henryk nowak

Taki pomysł na próbę polubownego załatwienia sprawy. Może warto uświadomić sąsiadowi, że nieogrzewany budynek traci na wartości. To co się popsuje, zdegraduje przez zimę, to tyle będzie trzeba włożyć w remont i o tyle kupujący będzie chciał taniej.

Warto też zajrzeć w akt notarialny, bo tam często są zapisane obowiązki współwłaścicieli nieruchomości.

Dokładnie tak jak piszesz, wg majstra to będzie przemarzać bardzo szybko. Ta ściana nie ma żadnej izolacji, gładź i farba lateksowa :E Inną sprawą jest to, że wg majstra izolacja nie ma sensu bo mór dostanie od strony sąsiada. 

Polubownie nic nie załatwię. Nawet chciałem pomóc znaleźć kupca, ale im się nie śpieszy, czekają aż ceny nieruchomości jeszcze podskoczą. Brawo. 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, henryk nowak napisał:

Ta ściana nie ma żadnej izolacji, gładź i farba lateksowa :E Inną sprawą jest to, że wg majstra izolacja nie ma sensu bo mór dostanie od strony sąsiada.

Kwestia o jakiej izolacji mowa.
Tylko po twojej stronie pewnie nie ma sensu.
Jakby to była "kanapka" typu cegła | izolacja | cegła, to by było znacznie lepiej. Wtedy jedynie kwestia jakości materiałów i wykonania ale pewnie można by mieć wyrąbane na działania sąsiada.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Bono[UG] napisał:

Kwestia o jakiej izolacji mowa.
Tylko po twojej stronie pewnie nie ma sensu.
Jakby to była "kanapka" typu cegła | izolacja | cegła, to by było znacznie lepiej. Wtedy jedynie kwestia jakości materiałów i wykonania ale pewnie można by mieć wyrąbane na działania sąsiada.

Mam ograniczone możliwości. Np w pokoju o szerokości 240cm nie chcę robić 50-60cm izolacji. Niestety tego nie wykluczam, bo jeśli za rok dom też będzie stał nieogrzewany to zmniejszę swoją powierzchnię byle mieć spokój. 

Niestety jest taka możliwość, że za rok ten dom również będzie stać pusty. Wg mojego majstra po stronie sąsiada dojdzie do łuszczenia się tynków i trudno będzie znaleźć chętnego na zakup. Zresztą u mnie też może dojść do tego, że tynk spuchnie I odpadnie a w ścianie będzie mnóstwo wody. Sytuacja jest zła, ale pociesza mnie to, że nie będę musiał płacić za naprawę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli jednak jest logicznie: nim się zacznie działać, musi wystąpić szkoda. Jak szkoda już będzie, będzie można ją oszacować...a raczej oszacować koszta usunięcia szkody, które będą podstawą do działań ubezpieczyciela, którego zobowiązania związane z polisą pozwolą ominąć targanie się po sądach.

Wyglądało to na znacznie bardziej hardcorową zagadkę :)

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo tak nie doczytałem, a może już pojawiło się taki pytanie, a jakby pogadać z sąsiadem i tą ścianę od jego strony odizolować/zaizolować czy wuj wie jak to nazwać? Oczywiście czy sens takiego rozwiązania jest to nie mam pojęcia, bo chyba oprócz stałego podtrzymywania ciepła w tamtym "domu" to chyba nie jest jedyna droga. Chyba że takie pytanie już padło to przepraszam :) 

Edytowane przez AndrzejTrg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, AndrzejTrg napisał:

Bo tak nie doczytałem, a może już pojawiło się taki pytanie, a jakby pogadać z sąsiadem i tą ścianę od jego strony odizolować/zaizolować czy wuj wie jak to nazwać? Oczywiście czy sens takiego rozwiązania jest to nie mam pojęcia, bo chyba oprócz stałego podtrzymywania ciepła w tamtym "domu" to chyba nie jest jedyna droga. Chyba że takie pytanie już padło to przepraszam :) 

Już sobie z nim nie pogadam. Nasłałem na niego pogotowie gazowe i zaplombowali mu zawór. Wydaje mi się, że może nie chcieć ze mną rozmawiać :E

  • Haha 1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja widzie niestety wiele podobnych przypadków ale starsze domy. Jedna część stoi pusta i zaniedbana a w drugiej ktoś mieszka i dba. Smutno to wygląda bo dom łączony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Keken napisał:

Ja widzie niestety wiele podobnych przypadków ale starsze domy. Jedna część stoi pusta i zaniedbana a w drugiej ktoś mieszka i dba. Smutno to wygląda bo dom łączony.

Owszem, to jest przykre, ale w jakimś stopniu zrozumiałe. Stary dom trudniej sprzedać, wymaga to często ogromnych nakładów finansowych. Trzeba wymienić rury, często też instalację elektryczną, zwłaszcza jeśli jest aluminiowa. Poza tym stare domy mają nieszczelne okna, stare drzwi, nieocieplone ściany i dachy, stare parkiety itd. Tutaj mamy natomiast nawet nie 10 letni dom wykonany w nowej technologii, instalacja elektryczna miedziana, ocieplenie, wod-kan plastik, jeszcze w miarę ładne panele i aż się dziwię, że ktoś pozwoli temu się po prostu zniszczyć. Ja bym wolał wziać kredyt na wymianę instalacji gazowej, utrzymywać zimą 10-12C i sprzedać to za w miare ładne pieniądze. Natomiast moi sąsiedzi nie dość, że nie grzeją i tam szlag trafi nie tylko ściany, ale też właśnie podłogi a być może nawet elewację, to jeszcze liczą, że uda im się to drogo sprzedać jak ceny podskoczą. W tym nie ma za grosz logiki, ale czego można się spodziewać po ludziach, którzy zostawiają dom w którym jest nieszczelna instalacja gazowa i nie widzą w tym problemu. To jest patologia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, henryk nowak napisał:

Owszem, to jest przykre, ale w jakimś stopniu zrozumiałe. Stary dom trudniej sprzedać, wymaga to często ogromnych nakładów finansowych. Trzeba wymienić rury, często też instalację elektryczną, zwłaszcza jeśli jest aluminiowa. Poza tym stare domy mają nieszczelne okna, stare drzwi, nieocieplone ściany i dachy, stare parkiety itd. Tutaj mamy natomiast nawet nie 10 letni dom wykonany w nowej technologii, instalacja elektryczna miedziana, ocieplenie, wod-kan plastik, jeszcze w miarę ładne panele i aż się dziwię, że ktoś pozwoli temu się po prostu zniszczyć. Ja bym wolał wziać kredyt na wymianę instalacji gazowej, utrzymywać zimą 10-12C i sprzedać to za w miare ładne pieniądze. Natomiast moi sąsiedzi nie dość, że nie grzeją i tam szlag trafi nie tylko ściany, ale też właśnie podłogi a być może nawet elewację, to jeszcze liczą, że uda im się to drogo sprzedać jak ceny podskoczą. W tym nie ma za grosz logiki, ale czego można się spodziewać po ludziach, którzy zostawiają dom w którym jest nieszczelna instalacja gazowa i nie widzą w tym problemu. To jest patologia. 

Ale co ty się martwisz  za ile to sprzedadzą   i czy się zniczy czy nie ?

Masz swoją część i chyba jej dotyczy  temat , nie zrobisz nic po za rozmową  z sąsiadem  aby jednak ogrzewał  do tych 10C ,ale nie sądze abyście rozmawiali ze sobą  po tym co napisałes .

Jedyne co możesz zrobić to odizolować  wspólną ścianę od swojej strony .

Jeśli jesteś pewien ze sąsiad nie grzeje i boisz się grzyba to scianę potraktuj folią w płynie  wilgoć z jego strony nie wyjdzie na twojej  . na folię   wełna 10 na to  regips i tyle .grzać u siebie i wietrzyć a będziesz miał sucho i ciepło i o sąsiedzie zapomnisz .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie martwię się o jego chałupę, to taka luźna dywagacja. Dzięki za rade odnośnie folii w płynie, jeszcze muszę to skonsultować z majstrem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Bono[UG] napisał:

Wilgotność zawsze jest względna. Bezwzględna może być jedynie objętość wody w pomieszczeniu.

Jak zamienisz objętość wody na masę to dostaniesz właśnie definicje wilgotności bezwzględnej z encyklopedii PWN.

1 godzinę temu, Bono[UG] napisał:

W zimnym pomieszczeniu nie będzie sucho, będzie mokro, zwłaszcza że się wychładza.
Było ciepło, więc nawet przy niskiej wilgotności objętość wody w powietrzu była spora. Przy ochładzaniu pojemność wody w powietrzu będzie spadać, więc wilgotność będzie rosła aż do skroplenia, a w skrajnych przypadkach do zamarznięcia.

Ja nie wiem na ile ten pustostan jest wentylowany, ale jak jest dość szczelny to ta woda w końcu się wytrąci, ostatecznie wniknie w mury i więcej raczej nowej nie przybędzie? O ile ne podmoka piwnica itd.
Co innego w używanej części, tu jest dopływ z zewnątrz przez wentylację,  wydychane powietrze, gotowanie, mycie itd.

Edytowane przez 209458

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tym ocieplaniem od swojej strony różnie może być...akurat znam taki przypadek w rodzinie, co z tego że przez tę izolację nic nie przeszło, jeśli po iluś latach trzeba się było pod nią dostać i cała ściana pod spodem to był jeden wielki grzyb.

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiadomo, grzyb będzie w ścianie, ale nie będzie wypuszczał zarodników bezpośrednio do pomieszczenia. Dodatkowo wykwit może pojawić się w rogu na ścianie wspólnej plus bocznej. Izolacja ma spełniać głównie rolę termiczną oraz akustyczną.

Nie jestem biegły w ubezpieczeniach nieruchomości - pod jaki podpunkt podchodzi zapleśnienie? Czy to jest ogólnie utrata wartości nieruchomości z przyczyn niezależnych od właściciela?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, 209458 napisał:

Jak zamienisz objętość wody na masę to dostaniesz właśnie definicje wilgotności bezwzględnej z encyklopedii PWN.

Ja nie wiem na ile ten pustostan jest wentylowany, ale jak jest dość szczelny to ta woda w końcu się wytrąci, ostatecznie wniknie w mury i więcej raczej nowej nie przybędzie? O ile ne podmoka piwnica itd.
Co innego w używanej części, tu jest dopływ z zewnątrz przez wentylację,  wydychane powietrze, gotowanie, mycie itd.

I co nam ta wilgotność bezwzględna w budownictwie da?

W części używanej jest cieplej niż na zewnątrz, więc przy działającej wentylacji masz dopływ powietrza, które niesie mniej wody, po ogrzaniu jego wilgotność spada. Jak latem mam 60-70% bez gotowania czy kąpieli, tak teraz spadło do 40-50%. Nawet jak w łazience podczas kąpieli leci na 80-90%, to chwila wietrzenia i jest poniżej 60%.
Przy zamkniętym i nieogrzewanym pomieszczeniu, niby nie masz napływu nowej wilgoci ale ciepłe powietrze ma więcej wody w sobie, więc przy spadku temperatury po prostu się skropli. W zależności od użytych farb, tynków, podłóg, po prostu wykropli się i będzie "stać" lub wsiąknie w mury. Tak czy inaczej jest to zaproszenie dla grzyba, powoduje niszczenie ścian, podłóg itp.

A wody w ciepłym powietrzu potrafi być sporo. Latem jak odpalę osuszacz w łazience (około 5m^2, wilgotność około 70%), to w kilkanaście godzin zbiera mi się kilka litrów wody (spadek wilgotności do 40-50%, drzwi zamknięte ale z podcięciem, więc dopływ świeżego wilgotnego powietrza jest.
Nie potrzeba napływu nowej wody, wystarczy ta co już jest w powietrzu.

Jak się wyprowadzali latem, czy nawet w cieplejszym okresie początku jesieni, to będzie w środku mokro. Musieliby wyprowadzić się pod koniec mroźnej zimy, żeby powietrze było suche, a temperatury na zewnątrz rosły. Wtedy przy szczelnym zamknięciu wilgotność w środku powinna być utrzymana na właściwym poziomie.

Jeżeli wentylacja jednak jakaś jest, to wilgoć też będzie, dodatkowo nastąpi szybsze wychłodzenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 26.11.2023 o 22:01, henryk nowak napisał:

Dziękuję. W takim razie zaczekam aż wyjdzie grzyb, bo to jest niemal pewne. 

A jak ci wyjdzie grzyb od strony, gdzie nie jst "przyczepiony" dom sąsiada to kogo oskarżysz i do kogo będzies miał pretensje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To w zasadzie przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie. Autor posiada ubezpieczenie, które będzie w stanie się uruchomić w razie wystąpienia szkody.

W takim przypadku przyczyny szkody są nieistotne - przecież nie ubezpieczył tylko jednej konkretnej ściany od działania konkretnego sąsiada :) Jedyne co jest istotne, to żeby nie wyskoczyć poza działania opisane w OWU.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 26.11.2023 o 21:46, henryk nowak napisał:

Brednie. Mieszkam w bliźniaku, ja grzeje ich, oni grzeją mnie. Teraz temperatura w ich domu wynosi pewnie z 4-5C. Jest ryzyko zagrzybienia ścian. Zalanie to też pewnie wg Ciebie normalna sąsiedzka przysługa. 

Tworzysz niepotrzebną dyskusję. Ja tylko pytam, czy można to gdzieś zgłosić. Jak chcesz zostać adwokatem moich sąsiadów, to się do nich zgłoś. 

Nie róbmy jaj. Gość nie mieszka w mieszkaniu ale ma w nim grzać aby tobie było ciepło? A co by było gdyby mieszkał, ale nie było go stać na ogrzewanie? Ocieplaj ścianę a nie marudź.

Ewentualnie proces cywilny i spróbuj zmusić sąsiada aby ocieplił ścianę od swojej strony jak nie chce mieszkać.

Edytowane przez Suchy211

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tu chodzi o grzyb, który MOŻE się wytworzyć... nie mi wnikać po jakim czasie taki grzyb może powstać i w jakich warunkach, ale jak w mieszkaniu obok są szczelne okna, ale są, to taki grzyb raczej nie powinien powstać, ale grzybiarzem nie jestem, więc tak tylko napisałem.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jest stary budynek?? Teoretycznie każda część bliźniaka powinna być oddylatowana i każdy dom powinien mieć odrębne ściany nośne na ich styku. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, abudabi napisał:

To jest stary budynek?? Teoretycznie każda część bliźniaka powinna być oddylatowana i każdy dom powinien mieć odrębne ściany nośne na ich styku. 

Autor gdzies pisal ze to ok. 10 letni pato-inwestycja od pato-developera, takze nie licz ze zrobia cos wiecej niz uzycie materialow ze smietnika byle jak najtaniej i najszybciej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Takie pytanie. Pisałeś że jest to dom bliźniak co za tym idzie jedna ściana wspólna. A ta druga po przeciwnej stronie to jest na zewnątrz czy też jest połączona z innym domem?

  • Confused 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, sabaru napisał:

A ta druga po przeciwnej stronie to jest na zewnątrz czy też jest połączona z innym domem?

Skoro bliźniak, to masz tylko jedną ścianę wspólną. Przy szeregówkach możesz mieć dom gdzie z obu stron będą ściany dzielone z sąsiadami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
48 minut temu, narmiak napisał:

Skoro bliźniak, to masz tylko jedną ścianę wspólną. Przy szeregówkach możesz mieć dom gdzie z obu stron będą ściany dzielone z sąsiadami.

Bo mnie dziwi że się nie boi że mu po drugiej stronie grzyb nie wyjdzie tylko akurat od strony sąsiada ma wyjść. Chyba że ma po tej drugiej stronie dostatecznie ocieploną zewnętrzną ścianę i to nie grozi, a po prostu od strony sąsiada nie ma takiej możliwości żeby lepiej ocieplić, a sąsiad ma tylko same łyse ściany bez ocieplenia to raczej może.

  • Confused 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...