Skocz do zawartości
kanon7

Polskie największe inwestycje (CPK, elekt. atomowe, Izera, fabryka Intel’a itp.) realizowane i planowane

Rekomendowane odpowiedzi

17 godzin temu, Kaiketsu napisał:

Dokładnie - plebs uprasza się o korzystanie z CPK i tłuczenie się patologiczną i drogą polską koleją, dla polityka pozostanie wygodne Okęcie xD

W sumie mało się mówi o cenach biletów, to będzie naprawdę niemiła niespodzianka dla mieszkańców aglomeracji warszawskiej. Obecnie na Okęcie dojedziesz na zwykłym bilecie ZTM, 4,40 zł sztuka (2,20zł ulgowy), więc czteroosobowa rodzina z aglomeracji (o ile nie ma karty miejskiej, co jest raczej wątpliwe) zapłaci 13 zł z groszami, 26zł w obie strony.

Problemy pierwszego świata, czyli Warszawy :E

U mnie wylot z Polski wygląda tak: 300 km autem w 1 stronę do Berlina i 100 EUR dla niemieckiego parkingu (jak się wykupi z dużym wyprzedzeniem to może wyjść taniej, ale z uciążliwym i czasochłonnym transferem z niemieckim busiarzem, bo parking jest wtedy na jakimś pastwisku kilkanaście km od lotniska). "Patologiczna i droga polska kolej" to w tym kontekście szczyt luksusu.

A co do samej Warszawy to większego pojęcia o niej nie mam, więc pewnie będę w błędzie, ale wydawałoby mi się, że jest wiele dzielnic z których dotarcie do Baranowa może być dogodniejsze od dotarcia do Lotniska Chopina lub przynajmniej bardzo podobne. Zwykłe MZK (tramwaj, autobus) to raczej średnio wygodne rozwiązanie dla całej rodziny z bagażami, a ostatni odcinek z huba kolejowego na samo lotnisko jest zawsze najmniejszym problemem.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To zależy. Jak możesz się dostać na obwodnicę, to idzie dość szybko. Tak samo ludzie z Grójca teraz na lotnisko mają 25-30 minut autem. Do Baranowa ma być połączenie z Warszawy tylko właśnie, pytanie z którego dworca, skoro deklaruje się czas dotarcia z Warszawy <30 minut. Z Centralnego, Zachodniego, gdzie się będzie w Warszawie zatrzymywał itd. Bo jeżeli ze Wschodu Warszawy ludzie będą musieli i tak przebić się np. na dworzec Zachodni to byłoby bez sensu.

Z resztą, na lotnisko Chopina ze wschodniej części miasta i z północnej można dostać się pociągami SKM. Tym bardziej że linia S2 i S3 staje tez po drodze na różnych stacjach. 

SKM schemat linii S1 2022

Z jednego końca na drugi jedna linia jedzie około 40 minut druga około godziny. Teoretycznie minus taki, że pociąg jeździ co godzinę. Tylko właśnie, tu dochodzimy do tego o czym też już pisałem. Taka częstotliwość może wynikać z kilku różnych rzeczy, na przykład z opłacalności linii, ilości pasażerów, a może to być też zabieg wymuszający ruch turystyczny w okolicy niektórych stacji. W jaki sposób? Ano tak, że żeby zaplanować podróż czy przesiadkę trzeba planować z zapasem czasu i wtedy ten czas można poświęcić choćby na jakiś spacer po okolicy i przy okazji zostawić kasę w lokalnych biznesach czy to na jakąś kawę, czy posiłek czy cokolwiek innego. Fakt, uciążliwe dla rodzin z dziećmi i większą ilością bagażu, ale bez przesady, jak ktoś wybiera się komunikacją zbiorową to też nie zabiera nie wiadomo ile ze sobą. 

A w takim Baranowie będzie się skazanym jedynie na czekanie na miejscu na kolejny lot czy pociąg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, kalderon napisał:

Żeby CPK nie stało puste - siłowe przeniesienie ruchu. Tak dojazd będzie dłuższy i droższy.

No i między innymi z tego powodu dla mnie to jest bez sensu inwestycja. Robiona chyba tylko po to żeby PIS miało się czym popisać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli plan CPK nie zakłada jakiegoś osobnego dworca kolejowego, niezwiązanego z lotniskiem, to tutaj nie ma żadnego problemu.
Będą mogły jeździć szybkie, dalekobieżne, regionalne. To nie jest żadna nowość, żeby lotnisko miało stację kolejową.

Baranowe okolice 50km to też nie jest jakiś ekstremalny dystans.

CDG - centrum Paryża to około 25km linią RER B.
Lotnisko ma też swoją stację TVG i innych pociągów.

Heathrow - centrum Londynu to około 30km.
Gatwick - około 40km
Luton - 45km

Seul-Inczon - z 50km spokojnie.

Czy Warszawa, czy Londyn, czy Paryż jak ktoś mieszka blisko linii dojeżdżającej do lotniska, to ma szybki transport. Jak nie, to musi z przesiadkami.
W Gdańsku z Wrzeszcza teoretycznie 23 minuty pociągiem, z Oliwy czy Śródmieścia potrzeba już przesiadki. Z Gdyni Głównej 24 minuty lub 50-60 jak jedzie przez Gdańsk i zmienia kierunek jazdy. Z dalszych dzielnic typu Ujeścisko, Dąbrowa, to nawet nie wiem czy warto próbować komunikacją zbiorową.

21 godzin temu, lpcl napisał:

Takie skupienie, że w 2040 się zobaczy.

Tip-topkami ale coś tam drepcze do przodu: https://biznes.trojmiasto.pl/Bylismy-na-placu-budowy-elektrowni-jadrowej-n189256.html

 

  • Like 2
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Bono[UG] napisał:

Jeżeli plan CPK nie zakłada jakiegoś osobnego dworca kolejowego, niezwiązanego z lotniskiem, to tutaj nie ma żadnego problemu

koncepcja-cpk.jpg

Na grafikach koncepcyjnych CPK dworzec kolejowy jest pod ziemią, pod lotniskiem.
--------------------------------------------------------------

"Fabryka Izery powstanie. Oficjalna decyzja" :E

źródło:
https://antyweb.pl/izera-fabryka-wreszcie-powstanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odnośnie Izery to jeszcze rząd nie musi wydać formalnego pozwolenia? Nie wiem, na finansowanie z KPO?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
1 godzinę temu, RimciRimci napisał:

Badania geologiczne pod elektrownię atomową mają zakończyć się w tym roku: Projekt budowy pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej nabiera tempa. Ruszają prace geologiczne w miejscu planowanej inwestycji (msn.com)

A więc szybciej, niż pisałem parę dni temu.

Te badania są wykonywane od 1955 roku.
Od 2009 zajmują się tym Polskie Elektrownie Jądrowe.
Przy tych "badaniach" od 15 lat pracują setki ludzi, a od 69 lat dziesiątki.
To jest tylko i wyłącznie pranie pieniędzy, bo faktyczne badania i tak wykonują firmy zewnętrzne.
Nie mam pojęcia czym się zajmują setki osób zatrudnionych w spółkach, które te elektrownie mają budować (nie mam pojęcia co one będą robić, bo budować będą firmy prywatne. może zarządzać po tym jak zostaną oddane do użytku, ale to nie będzie miało miejsca przed 2050 rokiem).
IMO nie ma szans, aby w tym dziesięcioleciu coś ruszyło. Będą listy intencyjne, dzikie węże, a za 20 lat zmienią lokalizację i od nowa.

I żeby nie było - ja jestem wielkim fanem atomu.

Edytowane przez michasm
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@michasm

Cieszę się, że przeczytałeś zalinkowany przeze mnie artykuł, w którym było napisane: Wykonawcą prac geologicznych będzie firma P.S.D. z siedzibą w Słupsku, z którą Bechtel podpisał umowę na początku kwietnia.

🧐

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie rozumiem. Przecież napisałem, że badania wykonują firmy zewnętrzne w odniesieniu do PEJ.
Ja po prostu nie wiem jaki jest cel istnienia PEJ i zatrudniania takiej ilości osób skoro nie wykonują faktycznej pracy.
Tam mają wysokie pensje i to nie tylko na wysokich stanowiskach.
Nikomu nie zależy na jakimkolwiek postępie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Prywatny podmiot wysyła dane do PEJ a PEJ do PAA. Jak PAA nie ma przeciwwskazań to PEJ na podstawie danych od prywatnego podmiotu nadzoruje projekty i pracę nad budową elektrowni. Inaczej mówiąc - chłopki w prywatnym podmiocie wykonują tylko swoje zadania w postaci odwiertów oraz zdefiniowania profilu geotechnicznego gruntu. Nie mają kompetencji aby na jakimś etapie wpływać na projekt elektrowni. Od tego oddelegowany jest PEJ. Tak samo PEJ nie ma kompetencji (albo i wiedzy) do przeprowadzania głębokich odwiertów (200m to nie byle co).

Tak to przynajmniej rozumowuję.

Edytowane przez RimciRimci

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli to pracownicy PEJ wykonują faktyczny projekt, a nie wykonawca?
Mamy doświadczoną kadrę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Duża elektrownia atomowa ruszy najpewniej około 2040 r. To data realna. Dotychczas podawany rok 2033 jest niemożliwy do utrzymania - powiedziała minister przemysłu Marzena Czarnecka na XVI Europejskim Kongresie Gospodarczym, który odbywa się w Katowicach.

 

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, michasm napisał:

Czyli to pracownicy PEJ wykonują faktyczny projekt, a nie wykonawca?

Nie, nadzorują. Co kolwiek to oznacza. Pewnie certyfikują projekt w sensie składają pod nim podpis jako PEJ.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Keken napisał:

Duża elektrownia atomowa ruszy najpewniej około 2040 r.

TLjSAYy.png

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, michasm napisał:

Te badania są wykonywane od 1955 roku.

Nie, nie takie.
Co innego badać profil przy szukaniu lokalizacji, a co innego już w konkretnym miejscu jako przygotowanie do konkretnego projektu budowlanego.

Można to trochę porównać do przeglądania zdjęć lotniczych, a wykonaniem pomiarów geodezyjnych na miejscu.
Przypomnij sobie jak było z łupkami czy innymi złożami. Były badania geologiczne, które wskazywały na możliwość występowania danego surowca. Potem w konkretnych miejscach odbywało się konkretne szukanie i sprawdzanie zasobności, trudności wydobycia itp.

6 godzin temu, kanon7 napisał:

Na grafikach koncepcyjnych CPK dworzec kolejowy jest pod ziemią, pod lotniskiem.

Czyli tak jak powinno być. Pytanie jak jest/będzie w projekcie wykonawczym ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 lat na postawienie atomu :E Tylko w Polsce. Inne państwa robią to w 7-9 lat, a pierwsze bloki działają po 4-6 :E 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tępa propaganda. Porównujesz cały proces inwestycyjny do lania betonu. No więc beton u nas zacznie być wylewany w 2028 żeby ukończyć pierwszy blok w 2035 (o ile Westinghouse nie zawali jak to ma w zwyczaju). 7 lat czyli światowy standard.

22 godziny temu, Bono[UG] napisał:

Jeżeli plan CPK nie zakłada jakiegoś osobnego dworca kolejowego, niezwiązanego z lotniskiem, to tutaj nie ma żadnego problemu.
Będą mogły jeździć szybkie, dalekobieżne, regionalne. To nie jest żadna nowość, żeby lotnisko miało stację kolejową.

Zakłada aż 6 peronów pod lotniskiem w tym minimum 3 dla KDP która na lotnisko jeździć nie powinna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polska KDP ma niewiele wspólnego ze swoimi zagranicznymi odpowiednikami (tam prędkość handlowa rzędu 250 km/h, u nas prędkość maksymalna 200 km/h) ;-)

Czy też może w związku z CPK ma się i tutaj coś poprawić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polskie KDP to podniesienie prędkości na CMK do 250km/h (w trakcie) oraz w końcu realizacja Ygreka na który obecna władza patrzy przychylnie - najpewniej również na 250km/h, mamy trochę zbyt małe odległości między przystankami żeby 300 i więcej było ekonomicznie opłacalne (choć "na zaś" geometria ma pozwalać na 350km/h). Również linia Katowice-Ostrava chyba ma być na 250km/h.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, kalderon napisał:

Zakłada aż 6 peronów pod lotniskiem w tym minimum 3 dla KDP która na lotnisko jeździć nie powinna.

Ale CPK jako Centralny Port Komunikacyjny zakłada właśnie skupienie pod lotniskiem i wokół lotniska KDP jako hub przesiadkowy. Taki sam plan był wobec autobusów. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I to jest problem, który mam nadzieję zostanie rozwiązany/zmieniony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A no tak zapomniałem, że w Polsce dziwnym trafem EA będzie budować firma nie ciesząca się dobrą opinią.
Co te pisowskie gówna jeszcze spaprały.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
W dniu 13.05.2024 o 11:25, Assassin napisał:

wydawałoby mi się, że jest wiele dzielnic z których dotarcie do Baranowa może być dogodniejsze od dotarcia do Lotniska Chopina lub przynajmniej bardzo podobne

Wydawałoby Ci się ;)

 

Może inaczej: to fizycznie niemożliwe - do CPK jest wielokrotnie dalej.

 

"Bo kadepe" nic nie znaczy. Nie ma przeciwskazań, by pociągi na Okęcie nie zatrzymywały się na stacjach pośrednich. Wtedy jadąc zwykłą eską z centrum dojedziesz w 10 minut. Żadne kadepe temu nie dorówna, a tutaj nawet go nie potrzeba, wystarczy inna organizacja ruchu, ew. kolejny tor.

 

Masz ofc rację, że to tylko problem dla Warszawy oczywiście. Aczkolwiek CPK przez swoje położenie jest najistotniejsze.. dla Warszawy i Łodzi. Pozostałe częsci kraju raczej skorzystają z lotnisk regionalnych, nie licząc jakiejś egzotycznej podróży raz na parę lat. Po co się tłuc do Baranowa, gdy z Balic czy Pyrzowic można śmignąć do np. UK bezpośrednio, hm?

 

Jak już wspominałem wcześniej, z tym całym CPK mam taki problem, że ono gówno mi da. Nie jest to odpowiedź na żaden mój życiowy problem. W niczym mi to nie pomoże. Nie poprawi w żaden sposób komfortu mojego życia. A od zarabiania pieniędzy nie jest państwo, tylko obywatele - kapitał prywatny.

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
42 minuty temu, Kaiketsu napisał:

A od zarabiania pieniędzy nie jest państwo, tylko obywatele - kapitał prywatny.

Państwo musi jednak zapewnić infrastrukturę, bo ma na to monopol. Kapitał prywatny nie wybuduje autostrad czy portów.

Zgaduję, że port Gdynia też nie odpowiada bezpośrednio na żaden z Twoich życiowych problemów, ale to nie znaczy, że nie pełni żadnych pozytywnych funkcji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • Oglądnąłem kilka recenzji i rzeczywiście ludzie do tego procka wrzucają 4070/80 i działa to wszystko bardzo sprawnie. Patrząc obecnie na to wszystko , to dużego wyboru nie ma albo RTX4060 albo RTX3060 12gb / 3060TI co do Radeonów to rożnie z nimi bywa. wydaje mi się do grania w 1080p RTX4060 będzie najlepszym wyborem , martwi jedynie to 8gb vramu ... a jaka wersje tego RTX4060 możecie polecić ?
    • Były i jest wiele leków łagodzących. W najcięższych przypadkach ratowały życie.   Co nie zmienia tego, że Ty - a w szczególności inne, bardziej skrajne osobniki urządzili sobie polowanie na czarownice z konfederacji, zwłaszcza po tych protestach z 2020r. W sumie mi to bez różnicy, ale atakowanie innych osób w postach nawet oderwanych od konkretnego tematu partii politycznych jest co najmniej dziecinne. Jeszcze rozumiem, jeśli piszę "a PO to i to", ale gdy temat jest inny to i tak wpadają takie kwiatki z niby obelgami.   Podobno policjant przyłapał tego gościa na dachu, ale uciekł w momencie gdy ten wycelował w niego broń. Tak absurdalne, że nie możliwe - zwłaszcza patrząc że to USA. Z kolei pojawia się w necie info tego snajpera co celował w tego typa, ale dostał niby do dowódcy kategoryczny zakaz strzelania. Jeśli jest tyle teorii spiskowych / wątpliwości to coś musi być prawdą. I kolejna teoria(?), że Trump jednak nie dostał w ucho kulą tylko to było szkło z promptera - oczywiście się nie przyzna jeśli tak było bo trochę psuje obraz mesjasza, który uniknął cudem śmierci.
    • To nieprawda, choć rzeczywiście forsowano taką narrację. Śmiertelności świńskiej grypy nigdy dobrze nie zmierzono, ale podaje się najczęściej ok. 0,1%, czyli 1 na 1000 (może po prostu zrobiłeś czeski błąd) i to już nie jest różnica rzędu wielkości. I na świńską grypę, i na covid były leki łagodzące przebieg - w przypadku covid to przede wszystkim leki przeciwzapalne, a także antybiotyki gdy doszło do zapalenia płuc (najpoważniejsze przypadki niemal zawsze były związane z nadkażeniem bakteryjnym). I tu się nasuwa pytanie, dlaczego tak to wyglądało w przypadku covid. Każdy, kto ma jakaś minimalną wiedzę medyczno-biologiczną i prawidłowo założy, że covid to nie żadna nowa dżuma, ale kolejna odmiana infekcji górnych dróg oddechowych, musi wiedzieć, że ciężki przebieg takich choroby związany jest zazwyczaj z burzą cytokinową (na którą działają leki przeciwzapalne - w trudniejszych przypadkach steroidowe) oraz zapaleniem płuc (gdzie tez pomagają leki przeciwzapalne i dodatkowo należy poważnie brać pod uwagę podanie antybiotyków). Jeśli prześledzimy rekomendacje leczenia covid to do takich wniosków ostatecznie dochodzono, ale bardzo późno, choć były one przecież oczywiste. Początkowe zalecenia to nie robić nic (dopóki sprawa nie "dojrzy" do szpitala) i brać paracetamal (który nawet nie działa przeciwzapalnie, w przeciwieństwie do np. aspiryny). Trudno mi wierzyć, że "autorytety medyczne" nagle zapomniały jak się leczy pospolite infekcje. Hipoteza, że to wynik lobbingu koncernów farmaceutycznych które chciały, żeby opracowywane przez nie leki przeciwwirusowe i szczepionki wyglądały lepiej, jest dość przekonująca. Oczywiście nie musiało to wyglądać tak, że koncerny kupiły wszystkich z rady medycznej i podobnych instytucji; wystarczy mieć paru "kretów", którzy nawet w oczywistszych sprawach będą mnożyli wątpliwości i opóźniali rozsądne działania.
    • W sensie, będzie grane w rozdziałce 4K?
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...