Skocz do zawartości
kanon7

Polskie największe inwestycje (CPK, elekt. atomowe, Izera, fabryka Intel’a itp.) realizowane i planowane

Rekomendowane odpowiedzi

Godzinę temu, Bono[UG] napisał:

Trzeba też bać pod uwagę, że nie da rady każdej dużej aglomeracji połączyć bezpośrednio z każdą. Nie ma to uzasadnienia ekonomicznego w infrastrukturze i w późniejszych połączeniach.

Zgoda, a rozwijając - aglomeracje powinny mieć absolutny priorytet nad lotniskami.

Godzinę temu, Bono[UG] napisał:

Odgięcie na CPK i wjazd do stolicy od zachodu zamiast Północy to około 17km więcej, czasowo kilka minut.

Na zachód ze stolicy wyjeżdżają: CMK, E20 do Poznania, linia do Łodzi przez Koluszki, LK8 do Krakowa przez Radom a za jakiś czas jeszcze Ygrek. Ile trzeba będzie torów z Zachodniego żeby to wszystko obsłużyć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, LeBomB napisał:

@Suchy211 gdzie tu widzisz "niedasizm"? Bo opinia nie zgadza się z tym co byś chciał usłyszeć? ....

 

Niech ta przeklęta fabryka Izery na chińskich podzespołach powstanie. Zacznijmy od tego. Kto mówi że to my musimy wymyślać koło na nowo. Każdy wie co to Skoda, każdy wie co to Dacia, czy to są czeskie/rumuńskie konstrukcje? Potem pomału jak podpatrzymy to i tamto, to powstanie model skonstruowany przez polaków. Oczywiście, będzie miał niemiecki silnik, tajwańskie mikroprocesory, marsjańskie opony, ale co z tego? Teraz już nikt nie robi wszystkiego swojego od A do Z. Jednak odpowiednie marki kojarzone są z odpowiednimi krajami. Nie możemy być wiecznie Polską, krajem znanym z niczego. Mam dość słuchania jazgotu różnych forumowiczów dlaczego nie warto robić tego i wielu innych rzeczy.

  • Like 1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, LeBomB napisał:

Kupisz zatem auto elektryczne kostkujące 200-300 tys. tylko dlatego że jest polskie?

Przecież o ile dobrze pamiętam to Izera i tak miała kosztować z 200 tys. :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, Suchy211 napisał:

Każdy wie co to Skoda, każdy wie co to Dacia, czy to są czeskie/rumuńskie konstrukcje? Potem pomału jak podpatrzymy to i tamto, to powstanie model skonstruowany przez polaków.

Podałeś słabe przykłady, Skoda i Dacia należą do VW/Renault, są pod ich całkowitą kontrolą również technologiczną. Tym miało być FSO po przejęciu przez Daewoo (VW był chyba zainteresowany, ale ówczesny rząd wybrał Koreańczyków), ale wyszło jak wyszło czyli jak zwykle po polsku. I nie, nie powstanie model stworzony przez Polaków, kulturę technologiczną której my nie mamy wytwarza się przez lata, dziesięciolecia, a sam projekt nie ma szans na samosfinasowanie - już zakładany niski wolumen sprzedaży na poziomie 150-200 tys. sztuk nie da wielkich przychodów, a trzeba będzie z tego zapłacić dla wielu głów, zrobić i utrzymać sieć dilerską w wielu krajach, finansować rozwój (kupno kosmicznie drogich technologii po cenach rynkowych), produkcję itp. Sama sprzedaż na tym poziomie będzie trudna do osiągnięcia - elektryki zwalniają, w Polsce za drogo, za granicą mało kto kupi bo to kompletnie nowa marka bez renomy, bez historii itp.

27 minut temu, Suchy211 napisał:

Nie możemy być wiecznie Polską, krajem znanym z niczego.

I właśnie dlatego z Izery nic nie będzie i powinna być jak najszybciej zaorana. Międzynarodowych koncernów nie buduje się w oparciu o leczenie kompleksów godnościową propagandą czy pchaniem ich publicznymi pieniędzmi przez polityków z tylnego siedzenia. Izera to jest tylko i wyłącznie tym.

  • Like 1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
38 minut temu, Suchy211 napisał:

Niech ta przeklęta fabryka Izery na chińskich podzespołach powstanie.

No ale sam widzisz. Była rozmowa, że jak UE zrobi to samo co USA jeśli chodzi o cła dla aut elektrycznych i podzespołów do nich, typu baterie, to Izera powinna być polska od początku do końca. Co za tym idzie potrzebne są wiedza, rozwiązania i możliwości, których obecnie nie mamy kompletnie i na które, jak słusznie powiedział @kalderon trzeba dziesięcioleci. Czy mamy tyle czasu? Nie. Czy możemy skorzystać z europejskich rozwiązań i licencji? No gdybyśmy mogli to czemu Izera miała powstawać na chińskiej platformie?

38 minut temu, Suchy211 napisał:

Teraz już nikt nie robi wszystkiego swojego od A do Z.

Ale o tym właśnie była mowa, żeby robić niemalże od A do Z bo do tego może doprowadzić zaporowe cło na to co chińskie.

Odbierasz wszystko co nie zgadza się z Twoim poglądem tak jak pisałem wcześniej, a ja po prostu wymagam trochę myślenia przy inwestycjach. Da się zrobić, ale trzeba użyć mózgu a nie polityki i chęci zysku już od samego startu.

Masz przykład w wątku o transformacji energetycznej gdzie Camis wrzucił link o tym jak to już na zapas wszyscy przewidują o ile wzrosną koszty termomodernizacji po wprowadzeniu przepisów ją wymuszających. Wzrosną tylko dlatego że przepis wchodzi. Rozumiesz to podejście? To jest właśnie ta cecha naszego narodu, która sprawia że w obecnych warunkach wiele rzeczy nie ma szans na powodzenie. Ta cecha to pazerność. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Suchy211 napisał:

. Nie możemy być wiecznie Polską, krajem znanym z niczego. Mam dość słuchania jazgotu różnych forumowiczów dlaczego nie warto robić tego i wielu innych rzeczy.

Sprawdzałeś może na szwajcarskich czy np belgijskich forach, jakie mają wymówki, żeby nie produkować samochodów? 

Obecnie jedyna szansa na opłacalną produkcję  to ogromne koncernu z zunifikowanymi konstrukcjami, a nie fabryka z podpierdloną technologią, przepraszam :"podpatrzonymi" rozwiązaniami od Chińczyków.

Sny o potędze bez pojęcia o skomplikowaniu, kosztach itd. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, kalderon napisał:

Na zachód ze stolicy wyjeżdżają: CMK, E20 do Poznania, linia do Łodzi przez Koluszki, LK8 do Krakowa przez Radom a za jakiś czas jeszcze Ygrek. Ile trzeba będzie torów z Zachodniego żeby to wszystko obsłużyć?

4? 2 na podmiejskie/aglomeracyjne, 2 na dalekobieżne.
Tyle zdaje się obecnie wychodzi na Pruszków, a z tego co widzę Y jest planowany wyjściem linią na Sochaczew (za S8 zjazd na wydzielone tory).
Na Radom linia odbija zaraz za Zachodnim. Przy samej stacji nie podejmę się liczenia, za dużo tego i zbyt pokręcone.

Od północy wcale lepiej nie jest. Wbijasz w okolicy Modlina lub między Nowym Dworem, a Legionowem. Dopiero za Legionowem są zdaje się 3 tory.
Fajnie by było przeciąć lotnisko w Modlinie ale wtedy masz 2 mosty przez Wisłę, zamiast jednego przez Narew, bo przed Łomiankami i tak trzeba odbić na Legionowo.
Od NE, czy E to już zupełnie nie ma sensu, bo trzeba sporo objechać bez żadnych korzyści.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 19.05.2024 o 20:36, Melodyman napisał:

EV to jest szansa dla takich krajow ktore byly wykluczone ze spalinowego rynku, technologia dosyc swieza i konstrukcja stosunkowo prosta, z cala pewnoscia byloby nas stac patrzac ile miliardow rozdajemy w 800+ czy doplatach do kredytow

Do tego trzeba mieć ambicję i jaja, a patrząc na klasę polityczną to takie rzeczy się nie liczą. Zamiast rozwoju będzie PIESEL i równość, czyli szorowanie po dnie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytanie, czy mentalnie Polacy, jako społeczeństwo, są w stanie porzucić swoje tedeiki i przerzucić się na bateryjkowozy. Inaczej Izera może być produktem dla nikogo. Nie ma co ukrywać - początkowo sprzedaż będzie głównie w Polsce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, kalderon napisał:

Podałeś słabe przykłady, Skoda i Dacia należą do VW/Renault, są pod ich całkowitą kontrolą również technologiczną. Tym miało być FSO po przejęciu przez Daewoo (VW był chyba zainteresowany, ale ówczesny rząd wybrał Koreańczyków), ale wyszło jak wyszło czyli jak zwykle po polsku. I nie, nie powstanie model stworzony przez Polaków, kulturę technologiczną której my nie mamy wytwarza się przez lata, dziesięciolecia, a sam projekt nie ma szans na samosfinasowanie - już zakładany niski wolumen sprzedaży na poziomie 150-200 tys. sztuk nie da wielkich przychodów, a trzeba będzie z tego zapłacić dla wielu głów, zrobić i utrzymać sieć dilerską w wielu krajach, finansować rozwój (kupno kosmicznie drogich technologii po cenach rynkowych), produkcję itp. Sama sprzedaż na tym poziomie będzie trudna do osiągnięcia - elektryki zwalniają, w Polsce za drogo, za granicą mało kto kupi bo to kompletnie nowa marka bez renomy, bez historii itp.

I właśnie dlatego z Izery nic nie będzie i powinna być jak najszybciej zaorana. Międzynarodowych koncernów nie buduje się w oparciu o leczenie kompleksów godnościową propagandą czy pchaniem ich publicznymi pieniędzmi przez polityków z tylnego siedzenia. Izera to jest tylko i wyłącznie tym.

Wystarczy wstrzymać dofinansowanie kopalń, urealnić pensje górników, przypomnieć im, że rok ma 12 miesięcy i ten hajs przenieść na izerę. 

Przecież to nie byłby pierwszy przemysł, który nigdy nie był opłacalny, a od dziesięcioleci ma się dobrze, bo śnieg.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, RimciRimci napisał:

Pytanie, czy mentalnie Polacy, jako społeczeństwo, są w stanie porzucić swoje tedeiki i przerzucić się na bateryjkowozy. Inaczej Izera może być produktem dla nikogo. Nie ma co ukrywać - początkowo sprzedaż będzie głównie w Polsce.

Jeśli Izery będą miały względnie tanie, trwałe i niepalne akumulatory sodowo-jonowe, które można będzie naładować do pełna w 15 minut, to czemu nie?

Głównym czynnikiem wpływającym na ceny samochodów elektrycznych są ceny surowców takich jak lit, kobalt, neodym etc.

A te akumulatory sodowe firmy Natron są zbudowane z aluminium, błękitu pruskiego, sodu, manganu, żelaza czyli z powszechnie dostępnych składników.

Fakt że pojemność ogniw wymaga zwiększenia, ale jeśli co sto kilometrów trzeba się będzie zatrzymać na 15 min. żeby naładować akumulatory to moim zdaniem da się to zaakceptować w ruchu miejskim. Oczywiście o ile nie będzie kolejek do ładowarek. Ponadto uważam że panele słoneczne w postaci folii fabrycznie naklejonej na karoserię i szyby mogłyby nie tylko ładować akumulatory, ale także zasilać klimatyzację na postoju w upalny dzień.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najnowszy Prius ma panele na dachu, można poczytać o tym ile to daje. W optymalnych warunkach ekstra 8 kilometrów do zasięgu.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ważniejsze jest, że gdy kierowca będzie w pracy, to jego zaparkowany samochód elektryczny będzie sobie podładowywał akumulatory z baterii słonecznych i tym samym zmniejszał obciążenie sieci energetycznych i rachunki za ładowanie.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Andree no skoro się zwiększy masa baterii więc i masa pojazdu, to też będzie miało wpływ na zasięg. Zatem ile ważą te ogniwa Natron w porównaniu do ogniw obecnie używanych w bateriach aut elektrycznych?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Obecny rekord pojemności dla ogniw sodowo-jonowych to 160 Wh/kg.

https://newatlas.com/energy/natron-sodium-ion-battery-production/

Ale trzeba pamiętać, że postęp w tej dziedzinie jest szybki i za kilka lat, gdy będzie produkowana Izera, parametry tych baterii mogą być znacznie lepsze.

https://www.focus.pl/artykul/akumulatory-sodowe-natron-energy-produkcja

Edytowane przez Andree

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Andree napisał:

Obecny rekord pojemności dla ogniw sodowo-jonowych to 160 Wh/kg.

No to już całkiem spoko jak na tego typu ogniwa. Zobaczymy jaka będzie realna wydajność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Kris194 napisał:

Przecież o ile dobrze pamiętam to Izera i tak miała kosztować z 200 tys. :E

Ktos wierzy w to, ze te samochody beda za 200 tys PLN za X lat?


 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Plus inflacja i plus vat 😜

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
13 godzin temu, RimciRimci napisał:

Nie ma co ukrywać - początkowo sprzedaż będzie głównie w Polsce.

Nie sądzę, nie przy tej cenie. Aby to miało jakikolwiek sens to Izera musiałaby kosztować IMO 100 tys zł.

Edytowane przez Kris194

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem jak was ale mnie te elektryki zupełnie nie ruszają. Drogie to i weź to potem odsprzedaj. Bateria w cenie samochodu. Ciekawe czy za jakiś czas przypadkiem komuś się tam w tej UE nie odwidzi, a no, że jednak wracamy do spalinowych bo tam jakiś katalizator wymyślili i to już jest ekologiczne?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@lpcl ale wszystkie te zmiany to nie tylko auta elektryczne... To również hybrydy na paliwa syntetyczne lub wodór, auta w ogóle wodorowe itp. Obecnie chodzi o elektryki bo w miastach wyjdą najlepiej. Między miastami i dla ludzi spoza dużych miast lepsze będą hybrydy, auta wodorowe lub spalinowe ale na paliwa syntetyczne.

Także to nie jest tak że tylko elektryki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paliwa syntetyczne czyli co?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, lpcl napisał:

Ciekawe czy za jakiś czas przypadkiem komuś się tam w tej UE nie odwidzi, a no, że jednak wracamy do spalinowych bo tam jakiś katalizator wymyślili i to już jest ekologiczne?

Raczej do samochodów na wodór albo paliwa syntetyczne. Ale tak, samochody elektryczne raczej będą niszą. Nawet Mercedes, który jeszcze niedawno miał plany, że od 2028(?) albo 2030(?) wszystkie jego samochody będą elektryczne ostatnimi dniami powiedział, że jednak zmienia plany i w jego ofercie do samego końca będą zelektryfikowane pojazdy spalinowe.

To ciekawe co się dzieje wokół aut elektrycznych bo zarówno USA jak i Chiny mocno idą w te samochody a Europa zaczyna coś kręcić nosem.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo europejskie koncerny w porównaniu do Chińczyków są 2 generacje w plecy jeśli chodzi o auta elektryczne. W Europie wydano ogromne pieniądze na rozwój silników spalinowych i dnie do końca wierzono w rozwój aut elektrycznych na dużą skalę. Dlatego postanowiono wycisnąć z silników spalinowych jeszcze tyle kasy, ile to możliwe.
Jednak i u nas zainwestowano ogromne środki w rozwój elektryków. ostatnio słyszałem szacunki, że niemieckie koncerny dogonią Chińczyków technologicznie w okolicach 2030 roku.

Na ten moment auta elektryczne to średnie rozwiązanie, z wielu powodów. Ale przynajmniej ich rozwój mocno popchnął także badania nad nowymi ogniwami. Przyszłe generacje elektryków mogą już nie mieć problemów, które są najbardziej dokuczliwe dzisiaj. Największym problemem imho zostanie wybudowanie i utrzymanie sieci ładowarek oraz zapewnienie odpowiednich parametrów sieci elektrycznej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@lpcl

Odnośnie paliw syntetyczny (eFuel) jest taka ciekawa zależność:

e-fuels – syntetyczne paliwa przyszłości według Stellantisa - Moto Vehis

Syntetyczne paliwo Porsche – produkcja ruszyła, pierwsze auto już zatankowane (autokult.pl)

Oraz:

Mamut ruszył z kopyta. Jak działa największa instalacja pochłaniająca CO2 (msn.com)

Narazie to jest technologia raczkująca ale w ciągu tych 2-3 lat mocno się rozwinęła. Także jest to obiecujące bo zarówno USA w to ciśnie jak i Arabia Saudyjska. Jak dodać do tego, że obecne samochody (Euro 6) będą mogły jeździć na takim paliwie to już ogólnie bajka. I nagle samochód spalinowy staje się zeroemisyjny (bo bilans CO2 wynosi 0).

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • Były i jest wiele leków łagodzących. W najcięższych przypadkach ratowały życie.   Co nie zmienia tego, że Ty - a w szczególności inne, bardziej skrajne osobniki urządzili sobie polowanie na czarownice z konfederacji, zwłaszcza po tych protestach z 2020r. W sumie mi to bez różnicy, ale atakowanie innych osób w postach nawet oderwanych od konkretnego tematu partii politycznych jest co najmniej dziecinne. Jeszcze rozumiem, jeśli piszę "a PO to i to", ale gdy temat jest inny to i tak wpadają takie kwiatki z niby obelgami.   Podobno policjant przyłapał tego gościa na dachu, ale uciekł w momencie gdy ten wycelował w niego broń. Tak absurdalne, że nie możliwe - zwłaszcza patrząc że to USA. Z kolei pojawia się w necie info tego snajpera co celował w tego typa, ale dostał niby do dowódcy kategoryczny zakaz strzelania. Jeśli jest tyle teorii spiskowych / wątpliwości to coś musi być prawdą.
    • To nieprawda, choć rzeczywiście forsowano taką narrację. Śmiertelności świńskiej grypy nigdy dobrze nie zmierzono, ale podaje się najczęściej ok. 0,1%, czyli 1 na 1000 (może po prostu zrobiłeś czeski błąd) i to już nie jest różnica rzędu wielkości. I na świńską grypę, i na covid były leki łagodzące przebieg - w przypadku covid to przede wszystkim leki przeciwzapalne, a także antybiotyki gdy doszło do zapalenia płuc (najpoważniejsze przypadki niemal zawsze były związane z nadkażeniem bakteryjnym). I tu się nasuwa pytanie, dlaczego tak to wyglądało w przypadku covid. Każdy, kto ma jakaś minimalną wiedzę medyczno-biologiczną i prawidłowo założy, że covid to nie żadna nowa dżuma, ale kolejna odmiana infekcji górnych dróg oddechowych, musi wiedzieć, że ciężki przebieg takich choroby związany jest zazwyczaj z burzą cytokinową (na którą działają leki przeciwzapalne - w trudniejszych przypadkach steroidowe) oraz zapaleniem płuc (gdzie tez pomagają leki przeciwzapalne i dodatkowo należy poważnie brać pod uwagę podanie antybiotyków). Jeśli prześledzimy rekomendacje leczenia covid to do takich wniosków ostatecznie dochodzono, ale bardzo późno, choć były one przecież oczywiste. Początkowe zalecenia to nie robić nic (dopóki sprawa nie "dojrzy" do szpitala) i brać paracetamal (który nawet nie działa przeciwzapalnie, w przeciwieństwie do np. aspiryny). Trudno mi wierzyć, że "autorytety medyczne" nagle zapomniały jak się leczy pospolite infekcje. Hipoteza, że to wynik lobbingu koncernów farmaceutycznych które chciały, żeby opracowywane przez nie leki przeciwwirusowe i szczepionki wyglądały lepiej, jest dość przekonująca. Oczywiście nie musiało to wyglądać tak, że koncerny kupiły wszystkich z rady medycznej i podobnych instytucji; wystarczy mieć paru "kretów", którzy nawet w oczywistszych sprawach będą mnożyli wątpliwości i opóźniali rozsądne działania.
    • W sensie, będzie grane w rozdziałce 4K?
    • Hejka,   Potrzebuję komputer do 4k. Gry (Couter Strike 2, Fortinite, Content warning, BeamNG.drive).   Czy ten zestaw będzie ok ? https://proline.pl/koszyk/0336e3df  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...