Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Burzyn

Tłumaczenia dla tłumoków

Rekomendowane odpowiedzi

W okolicach Świąt spotkała mnie śmieszno-straszna historia związana właśnie z tłumaczeniem z angielskiego na nasze. Otóż błądząc po stronach sieci i szukając pewnych informacji o przekładach dzieł Szekspira, natrafiłem na linka, który "zburzył mój wewnętrzny spokój", jak mawia Naczelny "Hi-Fi i Muzyki" pan Maciej Stryjecki. Jest to artykuł(---->Lektury---->"Maciej Słomczyński vs. William Shakespeare") mocno już leciwy (1983), a odnosi się niesłychanie wręcz krytycznie do tłumaczeń dzieł wielkiego Stratfordczyka przez Macieja Słomczyńskiego. Tak się składa, że mam w tej edycji prawie wszystkie tomy, niemal wszystkie kiedyś przeczytałem i nagle okazało się, że tak nędzne -w świetle tego, co wyżej- teksty mi nie przeszkadzały, wręcz tego nie zauważyłem. Oj, wkurzyłem się niemożebnie, bo to wstyd i sromota dać się tak podejść :(. Moje przez dziesięciolecia :) kształtowane poczucie piękna w jednej chwili legło w gruzach. Co za porażka. Tylko wrodzone lenistwo zapobiegło -jak na razie- usunięciu owych "dzieł" z półki, ale los ich jest już przesądzony do tego stopnia, że zamówiłem "Makbeta" i "Hamleta" w wersji Barańczaka; żal tylko, że zabrakło mojej ulubionej "Burzy". Jeśli za jakiś czas okaże sie, że i on (Barańczak, znaczy się) wyciął mi jakiś numer, to chyba pozostanie mi tylko Folio i nauka angielskiego z epoki elżbietańskiej.

Pewnie zastanawiacie się -o ile ktoś dobrnął aż do tego miejsca- po co ja to wszystko piszę, przecież to nikogo nie obchodzi. Snob jakiś niewyżyty, chwali się książkami, świeci po oczach Szekspirem, że niby taki oczytany i wykształcony. Coś w tym jest, ale: choć to snobizm, to znam gorsze; czytałem na tyle dawno temu, że na pewno nie myślałem o forum PCLaba; po raz kolejny w moim przypadku sprawdziła się teza Lema (punkt 2. i 3.); nie będąc zmuszony do traktowania tego jako lektury obowiązkowej, czytałem z autentyczną przyjemnością; w końcu jest tyle dziwnych wątków, że ten chyba umknie Waszej czujności :P.

Nasunęło mi się pytanie: czy jesteście na tyle dobrzy, by sami ocenić wartość dzieł literackich, czy -jak w moim przypadku- jesteście skazani na "wiedzących lepiej"? Jak to wygląda ze strony ludzi, teoretycznie przynajmniej parających się słowem, np. rusycystów (Guziec, do tablicy - dzisiaj masz przechlapane;)).

 

PS. Słomczyński pisywał też kryminały pod pseudonimem Joe Alex i niezależnie od powyższych gorzkich słów uważam je za jedne z najlepszych mi znanych, jeśli nie po prostu najlepsze. Polecam, szczególnie "Gdzie przykazań brak dziesięciu". Popełnił też "Czarne okręty", również świetne, właśnie je sprowadziłem i chyba przeczytam ponownie.

 

PPS. To już drugi dosyć zakręcony mój wątek dzisiaj, ale obiecuję, że w tym roku więcej ich nie popełnię :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Noo, kochany, wyczuwam lekką nutkę dekadencji!

Skoro już jestem przy tablicy, to zaraz dzwonek, odpowiem na to pytanie na następnej sesji.

W skrócie tylko powiem, że jeśli chodzi o autorów rosyjskich - zawsze staram się dotrzeć do oryginału, bo np. Puszkina czytać w przekładzie, nawet najlepszym, nie potrafię. Albo Bułhakowa. Angoli też czytam po rosyjsku (tłumaczenia tragedii i sonetów szekspirowskich dokonane przez Pasternaka to arcydzieło!), albo w oryginale (współczesną lit-rę, bo Szekspira to bym nie dała rady). Przeczytałam też trzy wersje Harry'ego Pottera: po angielsku, po polsku i po rosyjsku. Polskie tłumaczenie było o niebo lepsze!

Mam też swoistą manię - jak już się przyzwyczaję do jednej wersji, to już inne mi siakoś nie pasują. Tak mam z filmami, np. z Monty Pythonem - uznaję tylko tłumaczenia Beksińskiego, i żadnych innych!

c.d.n.!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Noo, kochany, wyczuwam lekką nutkę dekadencji!

:scratchhead: Nie wiem, co masz na myśli, ale jeśli coś wrednego, to tak :P

Przeczytałam też trzy wersje Harry'ego Pottera

Z kim ja się zadaję?:( Polski lepszy od Miodka, rosyjski od Puszkina, angielski od BBC. I jeszcze ma czas na Sylwestra :mad2:;) Nie ma rady, trzeba opuścić forum na kilka lat i podciągnąć się w nauce :(

c.d.n.!

Mam nadzieję :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety Szekspira czytalem dawno temu, chyba ostatn raz w ogolniaku. Ale tez spotykalem sie z opiniami, ze tlumaczenie Baranczaka lepiej oddaje "ducha Szekspira". Zreszta jak juz dostaniesz Mabeta i Hamleta to porownaj sobie. Sam osobiscie czytalem Slomczynskiego (bo Baranczaka nie bylo w bibliotece w danym momencie "na stanie") i moj polonista nic do tego nie mial, a specjalizowal sie on w teatrologii. Stad wyciagam wniosek, ze tlumaczenia Slomczynskiego takie do niczego nie sa.

A Joe Alexa przeczytalem wszystkie ksiazki i byly to naprawde jedne z lepszych polskich kryminalow. Chmielewska sie nie umywa. Szkoda, ze faceta nie ma juz miedz nami :(.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
moj polonista nic do tego nie mial, a specjalizowal sie on w teatrologii. Stad wyciagam wniosek, ze tlumaczenia Slomczynskiego takie do niczego nie sa.

Może nie znał angielskiego i owego artykułu ;)

A Joe Alexa przeczytalem wszystkie ksiazki i byly to naprawde jedne z lepszych polskich kryminalow. Chmielewska sie nie umywa. Szkoda, ze faceta nie ma juz miedz nami

Bardzo się cieszę, że podzielasz moje zdanie :)

Szkoda :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj, oj - nie wyrzucaj! Albo jeśli masz wyrzucać Szekspira, to lepiej prześlij do mnie.

Teraz o tłumaczeniach - hm, przekładów Słomczyńskiego nie pamiętam zbyt dobrze, Barańczaka trochę lepiej. Faktycznie, ciut lepiej czyta się te drugie - ale nie jestem pewna, czy to dlatego, że sa lepsze. Są odrobinę lżejsze, Barańczak uwielbia bawić się słowami.

Joe Alex - tia, przed chwilą wypowiadałam się w innym wątku o nim, więc się nie będę powtarzać - jest świetny. Co do Czarnych Okrętów, to przed sekundą wręcz wyszukałam sobie na allegro i z przyjemnością poczytam powtórnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Oj, oj - nie wyrzucaj!

Wyrzucać książki? Fuj! Składuję je gdzieś na korytarzu, jak w domu brak miejsca lub następuje zmiana gustów :) Muszę kiedyś zrobić z nimi porządek, bo nazbierało się ich, oj nazbierało.

Jak przyjdą przekłady Barańczaka, to chyba pierwszy raz w życiu zrobię sobie analizę porównawczą, ciekawe, co z tego wyjdzie ;)

 

PS. Gdybym jednak miał dość jakiejś książki, to Ci dam o tym znać. A czytałaś "Burzę"?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...