Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Donnie

Dlaczego kobiety nie potrafia byc szczere?

Rekomendowane odpowiedzi

Jedyną osobą której wprost mówie jaka jest gruba jest moja matka :P

Ja mojej matce raczej tez takich rzeczy nei mowie - ciagle ma niezla figure, ale wiadomo z wiekiem pogarsza sie metabolizm i sila rzeczy jest coraz gorzej. zreszta jak juz pisalem - kobiety same najlepiej znaja swoje mankamenty i nei ma sensu im ich przypominac. Jedynie w wypadku kiedy schudna mozna im to powiedziec, bo mimo ze o tym tez wiedza, to jednak uznanie otoczenia jest przeciez dla nich najwazniejsze ;).

P.

 

-i jak wyglądam? (po chwili)

-o, kupiłaś nową bluzkę, ładna

-nie, ścięłam włosy, a bluzkę dostałam od Ciebie rok temu na gwiazdke

To juz jest po prostu kwestia spostrzegawczosci - faceci faktycznie rzadko zwracaja uwage na fryzury i ubranie, chociaz tu tez sa wyjatki (np. ja czesto patrze an to jak kos jest ubrany i gdzie juz takie ciuchy widzialem - to w wypadku facetow, a w wypadku kobiet to czy dane ciuchy do niej pasuja i co o niej mowia - moze to takie toche "babskie", ale ubranie potrafi na prawde duzo o czlowieku powiedziec...).

P.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ech...z doświadczenia wiem, że stawianie pytań :"czy jestem gruba" i czy "jak wyglądam" nie ma najmniejszego sensu... zawsze odpowiedzi są wymijające...w szczególności, gdy facet całkiem nie widzi różnicy w zmianie wyglądu kobiety....co też bywa irytujące....

 

-i jak wyglądam? (po chwili)

-o, kupiłaś nową bluzkę, ładna

-nie, ścięłam włosy, a bluzkę dostałam od Ciebie rok temu na gwiazdke

Bo przecież pytanie ma na celu wyłącznie utwierdzenie się w przekonaniu, że wszystko jest okej. :D A jak pytacie się nas o detale to cóż, wy za to nie odróżniacie Fiata od Ferrari, w końcu oba były czerwone i bez dachu więc takie same :E

 

Choć często zmiany widzimy i to nawet bardzo małe, w ubiorze, fryzurze, makijarzu, tylko jakoś nie widzimy sensu żeby od razu o tym gadać :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Bo przecież pytanie ma na celu wyłącznie utwierdzenie się w przekonaniu, że wszystko jest okej. :D A jak pytacie się nas o detale to cóż, wy za to nie odróżniacie Fiata od Ferrari, w końcu oba były czerwone i bez dachu więc takie same :E

 

Choć często zmiany widzimy i to nawet bardzo małe, w ubiorze, fryzurze, makijazu, tylko jakoś nie widzimy sensu żeby od razu o tym gadać :P

 

ech...co do samochodów :E

ilekroc ktoś mnie pyta "jakim samochodem przyjechał"

 

odpowiadam - "takim zielonym" :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ale ubranie potrafi na prawde duzo o czlowieku powiedziec...).

Na przykład, że właśnie nosi dżinsy? :hmm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ale ubranie potrafi na prawde duzo o czlowieku powiedziec

P.

Jak również sam styl ubierania bardzo wiele mówi, o odwadze, przebojowości, schludności danego człowieka, oraz co ważne 'klimatów' w jakich się obraca. Bywają nawet sytuacje że ubiór ma decydujące znaczenie, ja jak widzę dziewczynę żywcem wyjątą z manieczek to wiem, że jednak żyjemy w dwóch różnych światach i nie ma najmniejszego sensu ta znajomość. Tak samo nie interesują mnie szare myszki w wyciągniętych swetrach i męskich jeansach. Wygląd bardzo często odzwierciedla charakter, choć oczywiście, nigdy wszystkich nie pakować do jednego wora ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Na przykład, że właśnie nosi dżinsy? :hmm:

Nie np ile ma kasy w pewnych wypadkach, w innych wypadkach czy przywizauje wage do tego jak sie ubiera, czyli ogolnie do prezencji: czy np. dobral stroj odpowiednio kolorystycznie, czy nie obchodzi go specjalnie jak wyglada (a to juz troche mowi o charakterze - jak ktos jest perfekcjonista to nie pozwoli sobie na zaniedbania w zadnej dziedzinie), mowi tez sporo o stylu i guscie - ludzie noszacy marynarki i koszule roznia sie jednak troche od tych chodzacych w dresach czy luznych ciuchach. Fakt ze duzo moze byc tu na pokaz, sporo stereotypow tez jest, ale ogolnie cos o czlowieku ubranie mowi i ci ktorzy o tym wiedza potrafia to wykorzystac i np. wiedza ze jesli przyjda na jakies spotkanie w drogim i dobrze dopasowanym garniturze to beda wygladali bardziej wiarygodnie i profesjonalnie niz w dresie. Stroj to mimo wszystko jeden z wyznacznikow statusu i nei bez powodu celebrities maja skomplikowany dress code, ktory czesto zmieniaja - po prostu nie chca dopuscic zeby osoby postronne mogly latwo wmieszac sie w ich srodowisko.

P.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
to czy jesteśmy szczere zależy od osobowości "typki" i "typka" - z którym mamy do czynienia ;)

 

tjaaaa...dopoki nie spotkacie jakiegos innego...wtedy juz nie ma "zalezy" a pozostaje "caly czas".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie np ile ma kasy w pewnych wypadkach,

Tak zasadniczo - nie.

 

Fakt ze duzo moze byc tu na pokaz, sporo stereotypow tez jest

A to tak.

 

jak ktos jest perfekcjonista to nie pozwoli sobie na zaniedbania w zadnej dziedzinie

Absolutna nieprawda.

 

Stroj to mimo wszystko jeden z wyznacznikow statusu

Zwłaszcza dla tych, którzy nie mają innych pomysłów na okazywanie statusu - zakładając, że w ogóle mają taką ochotę...

 

Wygląd bardzo często odzwierciedla charakter, choć oczywiście, nigdy wszystkich nie pakować do jednego wora ;)

Jak zamierzasz realizować to drugie, skoro będziesz z góry zakładał to pierwsze?? Sugerując się stereotypami (w tym wypadku na temat relacji ubiór-charakter) owszem, przeciętnie otrzymasz jakieś tam rezultaty: stereotypowe...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dlatego drogie dziewczyny czasem warto wziąć pod uwagę że mamy inne algorytmy kojarzenia ;) Faceci już tak mają, że lubią proste, szybkie i skuteczne rozwiązania, a skoro nie można już tego zmienieć to trzeba pokochać :P

 

dlatego kocha się kobiety :E

 

ps do mnie prosze nie mówić w algorytmach :E jestem typową humanistyczną duszą :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oj ja też tylko w humanistycznych normach :E

Algorytmy to gorzej niż "czarna magia"(ta przynajmniej idzie zrozumieć) :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kleo tylko nie mów że Twój partner to matematyczne stworzenie :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety to do cna matematyk

Ale podobno przeciwności się przyciągają :lol2:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Niestety to do cna matematyk

Ale podobno przeciwności się przyciągają :lol2:

 

w moim przypadku jest identyczna sytuacja :D

wszyscy mówią że do siebie nie pasujemy :D że jesteśmy zupełnie różni :) a tu proszę :) wszystko na 5+ :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tak zasadniczo - nie.

A to tak.

Absolutna nieprawda.

Zwłaszcza dla tych, którzy nie mają innych pomysłów na okazywanie statusu - zakładając, że w ogóle mają taką ochotę...

Jak zamierzasz realizować to drugie, skoro będziesz z góry zakładał to pierwsze?? Sugerując się stereotypami (w tym wypadku na temat relacji ubiór-charakter) owszem, przeciętnie otrzymasz jakieś tam rezultaty: stereotypowe...

W taki sposob mozna rozlozyc kazdy wskaznik, bo zaden nei jest 100% pewny, ale te wszystkie wskazowki sluza jako punkt wyjscia, jakis trop przy analizie danej osoby i wbrew pozorom dosc czesto sie sprawdzaja - nawet stereotypy maja jakas wartosc bo nie biora sie z niczego...A pisanie "absolutna nieprawda" jest dosc ryzykowne, bo wiedza "absolutna" nie istnieje ;).

P.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jak zamierzasz realizować to drugie, skoro będziesz z góry zakładał to pierwsze?? Sugerując się stereotypami (w tym wypadku na temat relacji ubiór-charakter) owszem, przeciętnie otrzymasz jakieś tam rezultaty: stereotypowe...

Przeciętnie, być może nawet w większości przypadków, liczę na prawdopodobieństwo. A jak się okaże, że wygląd nie odzwierciedla charakteru, bywa, wycofać się ze znajomości nie jest trudno. Przecież człowiek przez swój wygląd pokazuje jaki preferuje styl, dzięki czemu mogę ocenić czy jest zgody z moim. Mam taką przypadłości że wygląd ma dla mnie bardzo duże znaczenie i jak mi ktoś nie odpowiada wizualnie, to charakterem tego nie nadrobi. Oczywiście mówię to przede wszystkim o płci przeciwnej, u facetów raczej jest mi to obojętne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A pisanie "absolutna nieprawda" jest dosc ryzykowne, bo wiedza "absolutna" nie istnieje ;).

Nie ma w tym ani odrobiny ryzyka, tak samo jak ryzyka nie wymaga powiedzenie, że Księżyc NIE jest z zielonego sera; po prostu absolutna w tym kontekście oznacza, że nie tylko jest to nieprawda, ale w dodatku niesamowicie prosta do udowodnienia... Otóż osoby, które starają się być absolutnie perfekcyjne w każdym calu i dziedzinie, są nie tylko nieznośne dla otoczenia, ale w dodatku traktowane obecnie coraz częściej jako chorzy. Przede wszystkim na syndrom anankastyczny, mniej lub bardziej nasilony.

Na dokładkę całe multum osób uchodzących powszechnie za perfekcjonistów w swoim fachu, w innych dziedzinach często było strasznymi flejtuchami.

 

Jak wspomniałem wyżej, stereotypami można się spokojnie kierować. Aż do chwili, kiedy przestanie Ci zależeć na wyłącznie stereotypowych rezultatach. Oczywiście, wielu ludzi do śmierci się nimi kierować wyłącznie będzie; głównie z powodu umiarkowanych możliwości przerobu informacji przy wychodzeniu poza nie.

 

A jak się okaże, że wygląd nie odzwierciedla charakteru, bywa, wycofać się ze znajomości nie jest trudno..

Wycofać, jasne; to rzadko jest trudne. Ale ponownie nawiązać pochopnie zerwaną, o, to bywa straszny ambaras...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wycofać, jasne; to rzadko jest trudne. Ale ponownie nawiązać pochopnie zerwaną, o, to bywa straszny ambaras...

I w tym momencie wracamy do głównego tematu wątku, w łagodnym luzowaniu znajomości, ewentualnym późniejszym wznawianiu znakomicie pomaga kłamstwo :cool:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie ma w tym ani odrobiny ryzyka, tak samo jak ryzyka nie wymaga powiedzenie, że Księżyc NIE jest z zielonego sera; po prostu absolutna w tym kontekście oznacza, że nie tylko jest to nieprawda, ale w dodatku niesamowicie prosta do udowodnienia... Otóż osoby, które starają się być absolutnie perfekcyjne w każdym calu i dziedzinie, są nie tylko nieznośne dla otoczenia, ale w dodatku traktowane obecnie coraz częściej jako chorzy. Przede wszystkim na syndrom anankastyczny, mniej lub bardziej nasilony.

Na dokładkę całe multum osób uchodzących powszechnie za perfekcjonistów w swoim fachu, w innych dziedzinach często było strasznymi flejtuchami.

 

Jak wspomniałem wyżej, stereotypami można się spokojnie kierować. Aż do chwili, kiedy przestanie Ci zależeć na wyłącznie stereotypowych rezultatach. Oczywiście, wielu ludzi do śmierci się nimi kierować wyłącznie będzie; głównie z powodu umiarkowanych możliwości przerobu informacji przy wychodzeniu poza nie.

Wycofać, jasne; to rzadko jest trudne. Ale ponownie nawiązać pochopnie zerwaną, o, to bywa straszny ambaras...

Ja nie przepadam za zbyt kategorycznymi stwierdzeniami, bo one sugeruja ze jest sie nieomylnym, no ale moze niektorzy na prawde tacy sa :hmm:. W kazdym razie stwierdzenie ze perfekcjonisci sa traktowani jako chorzy tez jest dosc radykalne - moze faktycznie bywaja uciazliwi, ale za to w niektorych dziedzinach a zwlaszcza w zyciu zawodowym sa po prostu niezastapieni, bo to ich dazenie do doskonalosci napedza wiele dziedzin nauki czy biznesu. Pozatym ja nigdzie nei pisalem ze stereotypami nalezy sie kierowac, a jednie ze moga byc one jakas wskazowka na poczatku znajomosci, ktora jest stopniowo weryfikowana, ale zawsze latwiej miec jakis punkt zaczepienia np w rozmowie. No ale chyba nie musze tego wyjasniac - kazdy ma swoja wizje.

P.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja nie przepadam za zbyt kategorycznymi stwierdzeniami, bo one sugeruja ze jest sie nieomylnym, no ale moze niektorzy na prawde tacy sa :hmm:.

Nie ma nieomylnych, ale w paranoję z drugiej strony też nie należy popadać - gdyby każdą dyskusję na dowolny temat z każdym zaczynać od zakwestionowania, że 2x2=4, to też nigdzie się dojdzie.

 

W kazdym razie stwierdzenie ze perfekcjonisci sa traktowani jako chorzy tez jest dosc radykalne

Nie jest, pod warunkiem, że nada się temu słowu takie znaczenie, jakie Ty sam chciałeś: perfekcjonizm absolutny, we wszystkim, zawsze i wszędzie...

Ja nie jestem tak wymagający :D

 

Pozatym ja nigdzie nei pisalem ze stereotypami nalezy sie kierowac, a jednie ze moga byc one jakas wskazowka na poczatku znajomosci,

Tym lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie ma nieomylnych, ale w paranoję z drugiej strony też nie należy popadać - gdyby każdą dyskusję na dowolny temat z każdym zaczynać od zakwestionowania, że 2x2=4, to też nigdzie się dojdzie.

Nie jest, pod warunkiem, że nada się temu słowu takie znaczenie, jakie Ty sam chciałeś: perfekcjonizm absolutny, we wszystkim, zawsze i wszędzie...

Ja nie jestem tak wymagający :D

Tym lepiej.

No to juz chyba blizej wzajemnego zrozumienia jestesmy ;).

P.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przydaloby sie sprostowanie...chodzi o kobiety z ktorymi jest/bylo sie w zwiazku jakims ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
w moim przypadku jest identyczna sytuacja :D

wszyscy mówią że do siebie nie pasujemy :D że jesteśmy zupełnie różni :) a tu proszę :) wszystko na 5+ :)

jeszcze wiele przed Wami :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kai Wren wszystko się właśnie sprowadza do odpowiedniego operowania kłamstwem i niedomówieniem, przecież ja nie twierdzę wcale, że kłamać trzeba zawsze i wszędzie. Wszystko zależy od relacji z daną osobą i od sytuacji. Kiedy trzeba też mówię co myśle, ale często kłamtwo polega w samym złagodzeniu opinii. W końcu lepiej powiedzieć "ładniej byś wyglądała gdybyś trochę schudła" albo "a może porobisz sobie w domu trochę brzuszków, ja robię i bardzo mi to pomogło" niż rzucić chamskie (ale za to bardzo szczere) "jesteś ohydnym, wstrętnym, spasłym prosiakiem, podchodzi mi wczorajszy obiad do gardła gdy na ciebie patrze".

 

Oj, to raczej kwestia kultury i empatii - nie każdy, kto może codziennie wciągnąć dwie pizze i popić sześciopakiem bez obawy, że nie wejdzie w spodnie, rozumie, w czym rzecz. Pewne opinie - jakkolwiek je wyrazisz - pozostaną tym samym stwierdzeniem "Twoja figura ma mankamenty i ja je widzę" i pod tym względem Twoje przykłady różnią się wyłącznie kulturą wypowiedzi. A kłamstwo też nic nie da, bo jesli ktoś ma kompleks, to doskonale widzi wszystko sam - co ja Ci zresztą będę tłumaczyć, jak widać, wiesz doskonale, o co chodzi.

 

A w kwestii otyłości jestem wyjątkowo czuły, wiem o tym i zazwyczaj wolę zostawić swoje przesadne opinie dla siebie, nie widzę sensu żeby komuś niepotrzebnie sprawiać przykrość albo po prostu denerwować.

Nadmierna szczerość jest po prostu czasem niepotrzebna, innym razem konieczna, na to już nie ma uniwersalnego sposobu, kiedy kłamać warto, a kiedy nie, życie uczy ;)

 

IMHO to nie jest kłamstwo, jeśli komus nie powiesz, że jest gruby, albo gorąco zaprzeczysz mimo obiektywnej prawdy. Po prostu uszanujesz jego uczucia. Mężczyznom szczerość przychodzi łatwiej dlatego, że są mniej przewrażliwieni. Kobieta sama jest drażliwa na jakimś punkcie, więc próbuje kluczyc, sądząc, że ktoś inny jest równie drażliwy jak ona na dokładnie tym samym punkcie. A tak często nie bywa, dlatego potem Wy odczytujecie to jako nieszczerość. Za to wobec kobiety druga kobieta potrafi być szczera do bólu :E "O, jaka śliczna sukienka, sama chciałam ją sobie kupić trzy lata temu" (w domysle - ale stara i niemodna). Odpowiedź "O, trzy lata temu wyglądałabyś w niej naprawde świetnie" (przytyłaś, zestarzałaś się :P) :E

 

Otóż osoby, które starają się być absolutnie perfekcyjne w każdym calu i dziedzinie, są nie tylko nieznośne dla otoczenia, ale w dodatku traktowane obecnie coraz częściej jako chorzy. Przede wszystkim na syndrom anankastyczny, mniej lub bardziej nasilony.

Na dokładkę całe multum osób uchodzących powszechnie za perfekcjonistów w swoim fachu, w innych dziedzinach często było strasznymi flejtuchami.

 

I z jednym, i z drugim muszę się zgodzić, choć naprawde sa wyjątki. Ale za ten syndrom anankastyczny to się zrewanżuję przy okazji :E

 

Jak wspomniałem wyżej, stereotypami można się spokojnie kierować. Aż do chwili, kiedy przestanie Ci zależeć na wyłącznie stereotypowych rezultatach. Oczywiście, wielu ludzi do śmierci się nimi kierować wyłącznie będzie; głównie z powodu umiarkowanych możliwości przerobu informacji przy wychodzeniu poza nie.

 

Powiedzmy, że ida na łatwiznę. Stereotypowych egzemplarzy ostatnio bardzo brakuje - natomiast zaznacza się wyraźna skłonność do naśladownictwa. Pracownik fizyczny naśladuje biurowego i na odwrót, dziewczyna, która w życiu nie widziała rozebranego faceta, stylizuje się na wydrę i tak dalej, facet z pięcoma fakultetami wygląda jak menel, VIP capi niedopranymi spodniami... długo by wyliczać. I można się nieźle naciąć. To tyle w kwestii stereotypów :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
czemu kednak nawet kiedy chcesz byc w porzadku i nei byc srwysyne* wobec panny dostaneiszpo dupie ?

:Up_to_s:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
I z jednym, i z drugim muszę się zgodzić, choć naprawde sa wyjątki. Ale za ten syndrom anankastyczny to się zrewanżuję przy okazji :E

Pisząc to akurat nie myślałem o Tobie (na sali szmer uznania dla brutalnej szczerości...), ale dla tej okazji gotów jestem dołożyć jeszcze nawet inchocyloglotofobię! :wiggle:

 

czemu kednak nawet kiedy chcesz byc w porzadku i nei byc srwysyne* wobec panny dostaneiszpo dupie ?

Zasłużyłeś! Za-słu-ży-łeś!! :cool:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...