Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Kilvov

większość już była ale może ktoś jeszcze nie czytał

Rekomendowane odpowiedzi

Z ROZJAŚNIENIA

 

Zapalają sie światła oświetlając najpierw stojącą na podwyższeniu ALICJĘ

RESICH MODLIŃSKĄ, a potem widownie ze zgromadzonymi na niej widzami ubranymi

w dresy, gumiaki i inne atrybuty statystycznego widza POLSATU. Makijaż

ledwie kryje ich rumiane twarze. ALICJA RESICH MODLIŃSKA stoi na środku

małej sceny na której stoją fotele: jeden po jej lewej stronie i trzy po

stronie prawej.

 

ALICJA RESICH MODLIŃSKA (pełnym współczucia, ciepła i zrozumienia głosem)

Witam państwa w kolejnym wydaniu "Zerwanych więzi"

 

( brawa )

 

ALICJA RESICH MODLIŃSKA (kont.)

Zanim rozpoczniemy nasz program może przypomnę to, czego byliśmy świadkami w

zeszłym tygodniu. Otóż pani Marianna, gospodyni domowa z kielecczyzny od

trzydziestu lat poszukiwała swojego męża, który wyszedł na papierosa i nigdy

już nie wrócił. Pani Marianna podczas oglądania cyklicznego programu

Zbigniewa Nowaka "Ręce, które liczą" natknęła się na reklamę naszego

programu i postanowiła do nas zadzwonić.

 

Na widowni rozlega się "Crazy" Britney Spears; dzwoni czyjaś komórka.

 

ALICJA RESICH MODLIŃSKA (kont.)

Nasza redakcja natychmiast wzięła się za poszukiwania. Na efekty nie trzeba

było dużo czekać. W powiatowym szpitalu odnaleźlismy mężczyznę, który opisem

odpowiadał mężowi pani Marianny i który od trzydziestu lat pozostawał w

śpiączce. Natychmiast zadzwoniliśmy do pani Marianny. Wzruszeniom nie było

końca. Relację z przebudzenia pana Wiesława nadamy w jednym z kolejnych

odcinków naszego programu. A teraz powitajmy brawami naszego dzisiejszego

gościa.

 

( brawa )

 

Na scenę zza zasłony pojawia się mężczyzna w całości ubrany na czarno.

Czarny kombinezon, czarna peleryna, czarny hełm. Głośno sapie.

 

ALICJA RESICH MODLIŃSKA

Oto nasz dzisiejszy bohater pan Darth Vader.

 

( owacja na stojąco )

 

DARTH VADER

Dzień dobry państwu, witam cię Alicjo.

 

ALICJA RESICH MODLIŃSKA

Ja również cię witam w naszym programie. Na początek pytanie: czy mógłbyś

zdjąć swój hełm?

 

DARTH VADER

Wolałbym pozostać anonimowy. Nie chciałbym żeby mnie ktoś rozpoznał.

 

ALICJA RESICH MODLIŃSKA

Oczywiście. Nie ma problemu. To może powiesz nam kogo chciałbyś odnaleźć za

pośrednictwem naszego programu?

 

DARTH VADER ( łamiącym się głosem )

Chodzi mi o mojego syna, Luke'a.

 

ALICJA RESICH MODLIŃSKA

Opowiedz nam proszę w jakich okolicznościach doszło do rozstania.

 

DARTH VADER ( opanowywując wzruszenie )

Nie wiem czy będę w stanie to opowiedzieć. Te wspomnienia i uczucia są we

mnie wciąż takie żywe. No, ale spróbuję. Z synem nie widziałem się już

dobrych kilkanaście lat. Nigdy zresztą nie byłem dobrym ojcem. Ciągle w

rozjazdach po bardzo odległych galaktykach, ciągle na kursach dla ciemnych

Jedi...

 

ALICJA RESICH MODLIŃSKA

Mógłbyś nam trochę przybliżyć ideę tych kursów?

 

DARTH VADER

Uczyliśmy się różnych ciemnych sztuczek, obsługiwania miecza świetlnego i

innych pożytecznych rzeczy.

 

ALICJA RESICH MODLIŃSKA

I to było ważniejsze od twojego syna?

 

DARTH VADER

Niech mnie pani postara się zrozumieć. To było nie tylko hobby, nie tylko

sposób na życie, ale i dawało niezłe pieniądze.

 

DARTH VADER wstaje i wyciąga dłoń w kierunku publiczności. Nagle jeden z

WIDZÓW ubrany w czerwony dres z czterema paskami podnosi się z miejsca i

zaczyna unosić sie powietrzu. Odwraca się do góry nogami i sprawia wrażenie

jak gdyby ktoś go potrząsał. Z kieszeni wylatuje plik banknotów, dwie

komórki i kastet. Rzeczy dolatują do DARTHA VADERA a WIDZ opada delikatnie

na swoje miejsce. WIDZ wyciąga ze skarpetki kolejny telefon i gdzieś dzwoni.

 

ALICJA RESICH MODLIŃSKA

A co w czasie, gdy pana nie było robił pański syn?

 

DARTH VADER

Oddałem go na wychowanie do jego wujka.

 

ALICJA RESICH MODLIŃSKA

Kiedy widzieliście się ostatni raz?

 

DARTH VADER

To było bardzo dawno temu, dokładnie nie pamiętam. Musiałem wybrać, albo on,

albo kariera w Imperium. Wybór nie był łatwy, ale zdecydowałem tak, a nie

inaczej. Dzwoniłem do niego nie raz, ale nie odpowiadał na moje telefony. A

teraz nawet nie wiem gdzie jest. Przeprowadzili się kilkanaście lat temu.

Nie wiem dokładnie gdzie i tu właśnie chciałbym liczyć na pomoc waszego

programu. Żebyście pomogli mi go odnaleźć.

 

ALICJA RESICH MODLIŃSKA

Zapraszam teraz na chwilę przerwy po której wrócimy z powrotem do studia.

 

( reklamy )

 

MATEUSZ BOREK ( z offu )

Marzy ci się wyjazd na piłkarskie mistrzostwa świata w Korei i Japonii?

Marzy ci się medialna kariera? Marzy ci się udział w reality show? Sława?

Pieniądze? Dupy? Już wkrótce za pomocą naszego dekodera to wszystko, a także

dostęp do internetu i tysiąca tematycznych programów, będzie w zasięgu

twojej ręki! Wykup dekoder POLSATU po niewiarygodnie niskiej cenie 999

złotych i ciesz się z mozliwości jakie daje jego posiadanie! Uwaga, oferta

ważna do końca świata czyli do wyczerpania zapasów!

A teraz gorąca wiadomość z ostatniej chwili! Od maja rusza nasz nowy

mistrzowski reality show! "Łysi piłkarze i blondynki przy zielonych

stolikach"!! Dwanaście osób ( lub mniej w zależności od ilości sprzedanych

egzemplarzy naszego dekodera ) zostanie wylosowanych wśród szczęśliwców,

którzy zakupili nasz dekoder i zostaną wysłani do Korei i Japonii w celu

odbycia walki na zielonej murawie i przy zielonym stoliku! Nigdy jeszcze

mistrzostwa świata nie były tak ekscytujące! Nasz nowy reality show będzie

nadawany przez dwadzieścia cztery godziny na dobę na wszystkich kanałach

cyfrowego POSLATU! A w przerywnikach pięciominutowe skróty KAŻDEGO spotkania

mistrzostw świata w piłce nożnej! Nie przegap najlepszego!

Dla pierwszych trzech widzów, którzy zadzwonią do nas przewidzieliśmy

prezenty! Breloczki i podstawki pod kufel już czekają!

 

LEKTOR O BARDZO PRZEJĘTYM I PODNIOSŁYM GŁOSIE ( z offu )

"Gospodarstwo" to najbardziej ekscytujący z podobnych reality shows

na całym świecie. Dwunastu rolników przed rozpoczęciem

rywalizacji dostało hektar ziemi uprawnej, dwie krowy, dwie świnie, kokoszkę

i kope jaj. Wygra ten, którego inwentarz oraz spichlerze powiększą się

najbardziej. Po zeszłotygodniowej kradzieży tucznika prowadzi Roman z Zimnej

Wódki. Jego kokoszka wysiedziała już pięć kurcząt. Zaraz za nim jest Maciek

z Chójków, który postawił na uprawę buraka cukrowego. Kolejne zmagania już

jutro!

 

(koniec reklam)

 

ALICJA RESICH MODLIŃSKA

Witamy z powrotem w studiu. Przypominam, że naszym gościem jest pan Darth

Vader z bardzo odległej galaktyki. Przed przerwą wysłuchaliśmy jego

wzruszającej historii o rozdzieleniu go ze swoim synem. Postanowilismy pomóc

panu Darthowi i oto co zarejestrowała nasza kamera.

 

Na dużym ekranie wyswietlany zostaje film. Światła w studiu gasną. Na

ekranie widzimy piaszczystą krainę i dwa słońca. Zadziwiające, że wszystko

co znajduje się w tej krainie rzuca tylko jeden cień... Kamera "wędruje"

pomiędzy wydmami aż w końcu dociera do nowoczesnego gospodarstwa. Na

podwórku przed pomieszczeniami gospodarczymi klęczy LUKE i szmatką zanurzona

w oleju wyciera swojego Rometa. Na baku widoczny jest napis "R2D2".

 

OPERATOR KAMERY

Dzień dobry. Czy to pan Luke Skywalker?

 

LUKE

Tak. W czym mogę pomóc?

 

Kamera śledzi wszystkie ruchy LUKE'A i tylko jego widać w kadrze.

 

OPERATOR KAMERY

Jesteśmy z POLSATU. Domyśla się pan kto mógł nas do pana przysłać?

 

LUKE

Komornik?

 

OPERATOR KAMERY

Nie, nie o komornika nam chodzi.

 

LUKE

To może moja była żona? Niech pan jej powie, że mnie pan nie znalazł.

 

OPERATOR KAMERY

Nie, to również o byłą żonę nam chodzi. Niech się pan skupi... yyy... proszę

włożyć z powrotem spodnie! Niech sie pan skupi i przypomni sobie kogo nie

widział pan od ponad dwudziestu lat?

 

LUKE

Banknotu dziesięciodolarowego?

 

OPERATOR KAMERY

Nie, chodzi nam o pańskiego ojca!

 

LUKE

Tak? Co z nim?

 

OPERATOR KAMERY

Szuka pana.

 

LUKE

Niech użyje mocy.

 

OPERATOR KAMERY

Czy zechce się pan z nim spotkać?

 

Obraz na ekranie gaśnie. Światła w studiu znów się zapalają. DARTH VADER

pociąga nosem. Szybka hełmu zachodzi parą. ALICJA RESICH MODLIŃSKA spogląda

serdecznym wzrokiem na niego.

 

ALICJA RESICH MODLIŃSKA

Jak pan sądzi? Czy pański syn jest z nami dzisiaj w studiu?

 

DARTH VADER

Nie wiem. Mam nadzieję, że tak.

 

ALICJA RESICH MODLIŃSKA podchodzi do niego i przytula go do siebie.

 

ALICJA RESICH MODLIŃSKA

Niech się pan nie rozkleja. Nie teraz. Już wkrótce dowie się pan czy Luke

jest z nami w studiu. Cierpliwości. Jeszcze tylko mała przerwa.

 

( reklamy )

 

OBI WAN KENOBI i LUKE SKYWALKER tańczą i śpiewają

Polopiryna S, przeziębień znaczy kres.

Łatwo się łyka, gorączka znika i humor wraca też.

 

( koniec reklam )

 

Słychać podniosłą muzykę disco polo, zza zasłony na scenę wchodzi LUKE

SKYWALKER. Zbliża się do DARTHA VADERA i wpada mu w ramiona.

 

LUKE

Tato!

 

DARTH VADER

Synu!

 

Podchodzi d nich ALICJA RESICH MODLIŃSKA i obejmuje ich serdecznie. Przez

chwilę stoją tam bez ruchu, a z widowni słychać brawa. Po minucie rozłączają

się. LUKE płacze, spod czarnego hełmu DARTHA VADERA spływają łzy.

 

ALICJA RESICH MODLIŃSKA

Mam nadzieje, że jesteście gotowi na jeszcze jedną niespodziankę, którą dla

was przygotowałam?

 

Do studia wbiega trzech MĘŻCZYZN w dresach. Każdy ma przy sobie kij

bejsbolowy. Podbiegają do WIDZA, który w trakcie programu lewitował pod

wpływem mocy DARTHA VADERA.

 

MĘŻCZYZNA 1

Który to kur#@?

 

WIDZ wskazuje DARTHA VADERA

 

WIDZ

kur#@ tamten.

 

MĘŻCZYZNA 2

Ja pierd#$!

 

MĘŻCZYZNA 3

kur#@!

 

WIDZ

Napierd#$! mu kur#@!

 

MĘŻCZYŹNI podbiegają do DARTHA VADERA i LUKE'A. DARTH i LUKE włączają swoje

świetlne miecze i rozprawiają się z MĘŻCZYZNAMI.

 

MĘŻCZYZNA 2 ( trzyma się za kikut po odciętej dłoni )

Co mi zrobiłeś bandyto?

 

MĘŻCZYZNA 1

A miało być tak pięknie!

 

DARTH VADER ( ocierając łzy płynące spod hełmu )

Przestań się mazać. Chłopaki nie płaczą.

 

LUKE zwraca się w kierunku ALICJI RESICH MODLIŃSKIEJ

 

LUKE

Niezła niespodzianka, nie ma co.

 

ALICJA RESICH MODLIŃSKA

Ale to nie jest niespodzianka o której mówiłam! Oto moja niespodzianka!

 

Zza zasłony na scenę wbiega LEIA ORGANA

 

ALICJA RESICH MODLIŃSKA

Luke, oto twoja siostra. Darth, oto twoja córka!

 

Wszyscy płaczą i padają sobie w ramiona. Widownia oklaskuje ich na stojąco.

Przyjeżdża pogotowie ratunkowe i podaje MĘŻCZYZNOM w dresach Pavulon.

autorskie | reklama | praca | statystyki

 

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

 

 

W tych temperaturach:

 

+30

Polacy spia bez zadnego nakrycia. Amerykanie zakladaja swetry. Mieszkancy Miami wlaczaja ogrzewanie

 

+10

Amerykanie trzesa sie z zimna. Wloskie samochody nie chca zapalic. Mozesz zobaczyc swój oddech

 

0

Woda zamarza. Rosjanie ida poplywac. Francuskie samochody nie chca zapalic.

 

-15

Twój kot chce spac z toba pod jedna koldra. Politycy zaczynaja rozmawiac o bezdomnych. Niemieckie samochody nie chca zapalic. Marzymy o wyprawie na poludnie

 

-30

Rosjanie zakladaja podkoszulki. Potrzebujesz kabli rozruchowych, zeby samochód zaczal funkcjonowac. Twój kot chce spac w twojej pizamie

 

-40

Politycy zaczynaja cos robic z bezdomnymi. Mozemy ze swojego oddechu budowac domki iglo. Japonskie samochody nie chca zapalic. Chcemy wyruszyc na poludnie

 

-50

Za zimno, zeby myslec. Potrzebujesz kabli rozruchowych, zeby kierowca zaczal funkcjonowac. Rosjanie zamykaja okno w lazience

 

-60

Niedzwiedzie polarne ruszaja na poludnie. Prawnicy wkladaja

 

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

 

 

 

Fazy życia mężczyzny:

Wiek Napoj:

 

17 piwo

25 wodka

35 szkocka

48 podwojna szkocka

66 tran

 

 

Wiek Uwodzicielski tekst:

17 Moi starzy wyjechali na weekend.

25 Moja dziewczyna wyjechala na weekend.

35 Moja narzeczona wyjechala na weekend.

48 Moja zona wyjechala na weekend.

66 Moja zona nie zyje.

 

Wiek Ulubiony sport:

17 seks

25 seks

35 seks

48 surfowanie po kanalach telewizji

66 drzemka

 

Wiek Definicja pomyslnej randki:

17 "jezyczek"

25 "sniadanie"

35 "Nie opoznila mojej godziny terapii."

48 "Nie musialem sie spotkac z jej dziecmi."

66 "Wrocilem do domu zywy."

 

 

Wiek Ulubiona fantazja:

17 strzelic gola po gwizdku

25 seks w samolocie

35 stworzyc trojkacik

48 przejac firme

66 Szwajcarska pokojowka/Seksualny niewolnik pielegniarki

 

Wiek Idealny wiek aby sie ozenic:

17 25

25 35

35 48

48 66

66 17

 

Wiek Idealna randka:

 

17 Uniknac horroru przy placeniu.

25 "Podzielic czek zanim pojdziemy do mnie"

35 "Wpadnij do mnie."

48 "Wpadnij do mnie i cos ugotuj."

66 Seks w samolocie firmy, w drodze do Las Vegas.

 

 

Fazy zycia kobiety:

Wiek Napoj:

 

17 Cooler alkoholowy

25 Biale wino

35 Czerwone wino

48 Dom Perignon

66 Kieliszek Jack'a Daniels'a z Napkin

 

Wiek Wymowki na randke:

 

17 Musialam umyc wlosy.

25 Musialam umyc i wetrzec odzywke we wlosy.

35 Musialam ufarbowac wlosy.

48 Staszek musial ufarbowac mi wlosy.

66 Staszek musial ufarbowac mi peruke.

 

Wiek Ulubiony sport:

 

17 zakupy

25 zakupy

35 zakupy

48 zakupy

66 zakupy

 

Wiek Definicja udanej randki:

 

17 "McDonalds"

25 "Darmowy posilek"

35 "Diament"

48 "Wiekszy diament"

66 "Spokoj jak w piatek popoludniu"

 

Wiek Ulubiona fantazja:

17 wysoki, przystojny brunet

25 wysoki, przystojny brunet z pieniedzmi

35 wysoki, przystojny brunet z pieniedzmi i z mozgiem

48 facet z wlosami

66 facet

 

Wiek Idealny wiek na zamazpojscie:

 

17 17

25 25

35 35

48 48

66 66

 

Wiek Idealna randka:

 

17 On proponuje zaplacic.

25 On placi.

35 On przygotowuje sniadanie nastepnego dnia rano.

48 Nastepnego dnia rano on przygotowuje sniadanie dla dzieci.

66 Jest w stanie przezuc sniadanie.

 

 

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

 

 

Emoticnonki nie do konca cenzuralne...

 

 

 (_!_)  zwykla dupa

 

 (__!__)  gruba dupa

 

 (!)  cienka dupa

 

 (_._)  plaska dupa

 

 

 

 (_X_)  dupa ocenzurowana

 

 (_$_)  dupa wartosciowa

 

 [_T_]  dupa kwadratowa

 

 (_:_)  dupa dziwna

 

 (_@_)  cyberdupa

 

 (_?_)  dupa tajemniczna

 

 (_#_)  dupa skaleczona

 

 

 (_%_)  dupa z hemoroidami

 

 ------------------------------------------------

 

 (o)(o)  biust doskonaly

 

 ( + )( + )  piersi na silikonie

 

 (*)(*)  piersi ze stwardnialymi sutkami

 

 (@)(@)  piersi z wielkimi sutkami

 

 (^)(^)  piersi zmarzniete

 

 (o)(O)  piersi niesymetryczne

 

 (:o)(o)  piersi pogryzione przez wampira

 

 o/o/  piersi babci

 

 ( - )( - )  piersi rozgniecione na drzwiach od prysznica

 

 |o||o|  piersi androidki

 

. .  piersi Kate Moss

 

 ( o Y o )  piersi do playboya

 

 ------------------------------------------------

 

 O-

 

 Sikajacy meksykanin (widok z lotu ptaka)

 

 -O-

 

 meksykanin na rowerze

 

 -O-O-

 

 meksykanie na tandemie

 

 O~

 

 O-

 

 O~

 

 3 meksykanow sikajacych. Ten w srodku opowiada dowcip

 

 

 

 O~~~

 

 O-

 

 O-

 

 3 meksykanow sikajacych. Ten na gorze sie brechta ze sika najdalej

 

 

 

 ---EO

 

 Meksykanin z widelcem w d***

 

 ......O

 

 Meksykanin ktory wzlazl w psie gufno

 (prawa noga, podobno przynosi to szczescie)

 

 OOOOOOOOOO

 

 Pluton meksykanski

 

 

 

 OB(OO)O

 

 para mexow w pizzerii

 

 

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

 

 

Po szaleństwach sobotniej nocy nadchodzi brzemienny trzeźwością poranek. Obok ciebie leży w łóżku chrapiąca ofiara wczorajszych, udanych łowów. Jak

on/ona ma na imię? Jak się pozbyć tej jednonocnej przygody? W świetle dnia wydarzenia minionego wieczoru wyglądają znacznie mniej ciekawie. Jest kilka sposobów na rozwiązanie tego

problemu:

 

Jak się JEJ pozbyć?

 

1. Na szefa

 

Szybko wstajesz i patrząc na zegarek, krzyczysz z udanym przerażeniem: "O Boże już... (tutaj wstawiasz tę godzinę, która jest w danej chwili),

jestem spóźniony! Szef mnie zabije!!!" Jeżeli to niedziela, zamiast "szef" - wstawiasz - mama, tata, brat... Jeżeli chcesz się pozbyć damy raz na

zawsze, to wstawiasz słowo "żona". Bełkoczesz zapewnienia: "jest mi strasznie przykro, było cudownie, nigdy cię nie zapomnę, ale...". Nawet

najbardziej zaspana kobieta będzie w stanie zrozumieć aluzję. Jeżeli jednak, przeciągając się kusząco, stwierdzi, że na ciebie poczeka - wyciągnij z

szafy walizki i udaj, że jedziesz w delegację.

 

Zalety: prawie zawsze skutkuje.

Wady: musisz się umyć, wyjść z domu, a w najgorszym wypadku wyjechać na delegację lub kupić bilet na samolot...

 

2. Na Biuro zleceń

 

Wieczorem dzwonisz z łazienki do kumpla albo do Biura Zleceń (917), zamawiasz budzenie na 7.00. Kiedy rankiem odbierasz telefon, mówisz do

zdziwionej telefonistki - "Tak? Nie? Znowu?! O Jezu... Już jadę. Ale to ostatni raz". Następnie tłumaczysz, że przyjaciel dzwonił, że musisz mu

pomóc i że przepraszasz, ale ty wychodzisz na cały dzień, i że nie masz drugich kluczy, i że...

 

Zalety: skutkuje, łatwe w wykonaniu i prawdopodobne.

Wady: musisz mieć telefon.

 

3. Na zdjęcie

 

Rankiem wstajesz przed nią i umieszczasz w widocznym miejscu zdjęcie jakieś kobiety z czwórką dzieci i podpisem - "Kochanemu mężowi

Krystyna". Kiedy ofiara spyta - "Kim jest ta kobieta?" - szkoda twojego wysiłku

wobec takiej tępoty.

Zalety: prawie zawsze działa.

Wady: rozstanie może być głośne i nieprzyjemne, a panna może rozpuścić informację, że jesteś żonaty, co może zniechęcić inne, potencjalne ofiary

twoich wdzięków.

 

4. Na amnezję

 

Rankiem budzisz kochankę krzykiem - "Kim pani jest? Co pani tu robi?... Czy my... no ten, tego... no, pani wie... czy my...?"

Następnie obstajesz przy tym, że nic nie pamiętasz. Kategorycznie żądasz, aby kobieta wyszła i skarżysz się, że cię wykorzystała.

Zalety: działa, nie wymaga żadnej scenografii.

Wady: ona może dojść do wniosku, że jej obowiązkiem jest przypomnienie ci, jak było wspaniale.

 

5. Na geja

 

Mówisz, że jesteś homoseksualistą i że postanowiłeś spróbować z nią, jak to jest z kobietami, ale... jednak wolisz mężczyzn - natura jest silniejsza.

Zalety: ona się wzrusza.

Wady: może rozpuścić plotkę, że naprawdę jesteś gejem.

 

6. Na zapałki

 

Sposób stary jak świat. Wychodzisz po zapałki i wracasz następnego dnia (w wypadku wyjątkowo upartych kobiet możesz być zmuszony do

nocowania poza domem przez tydzień).

Zalety: nie musisz nic mówić i kłamać, a zapałki zawsze się przydadzą.

Wady: twoje zdjęcie pojawi się w programie "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie".

 

7. Na śniadanie

 

Pytasz niewinnie: "Czy ty też lubisz jadać śniadania TYLKO u siebie w domu?". Następnie odprowadzasz ją do drzwi.

Zalety: łatwe w wykonaniu.

Wady: kobieta może stwierdzić, że ona to wręcz przeciwnie - kocha jeść śniadanie w obcych domach. Ten wariant zakłada poza tym wrażliwość

ofiary, a na tym można się przejechać.

 

Jak się GO pozbyć?

 

Sytuacja analogiczna. Możesz skorzystać ze sposobów dla facetów albo wybrać coś bardziej kobiecego.

 

1. Na kasę

 

Idąc do łazienki, mówisz: "Te pieniądze... tak jak się umawialiśmy - zostaw kochanie na stoliku." Następnie znikasz w toalecie i odkręcasz

prysznic, udając, że nie słyszysz jak delikwent ucieka.

Zalety: jak zostawi parę złotych, to będzie na nową torebkę.

Wady: może podać Twój telefon kumplom i potem udowodnij, że nie jesteś wielbłądem. Poza tym, może zostawić za mało pieniędzy i nie starczy na

torebkę.

 

2. Na test

 

"Chyba jestem w ciąży!" - mówisz, wychodząc nad ranem z toalety z testem ciążowym w ręku. Potem patrząc rozmarzonym wzrokiem w oczy

mężczyzny, dodajesz - "Jeśli to będzie chłopiec, to nazwiemy go po tobie, a jeśli dziewczynka, to chcę, aby nazywała się Basia... dobrze?"

Zalety: działa bez pudła.

Wady - musisz mieć test.

 

3. Na ślub

 

"Chyba się teraz ze mną ożenisz?" - pytasz, przytulając się do niego. Szlochasz, gdy w popłochu szuka bielizny.

Zalety: szybko działa.

Wady: brak.

 

4. Na mamę

 

"Chciałabym kochanie, żebyś poznał moją mamę".

Zalety: matka-teściowa potrafi odstraszyć nawet najbardziej namolnego konkurenta.

Wady: on może lubić starsze panie.

 

5. Na makijaż

 

Rano masz malowniczo rozmazany makijaż (postaraj się wyglądać na własną babkę) i dmuchając w jego stronę mieszanką czosnku i cebuli pytasz

zachrypnięty głosem - "Kochasz mnie?"

Zalety: nie potrzebujesz wplątywać w tę sprawę innych ludzi.

Wady: musisz się nażreć czosnku i zostać w domu przez resztę dnia.

 

6. Na Amwaya

 

Przynieś do łóżka komplet proszków i płynów do czyszczenia "Amwaya" i zacznij go przekonywać, aby coś od Ciebie kupił.

Zalety: przy odrobinie szczęścia zarobisz parę groszy.

Wady: co będzie, jeśli kochanek jest sprzedawcą garnków Zeptera?

 

 

 

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

 

 

 

władca pierścieni:

Trzy kajdany dla elfów za molestowanie

Siedem dla krasnali za gwałt i napadanie

Dziewięć dla ludzi, śmierć ich wnet dogoni

Jeden dla wielkiego bosa na mafijnym tronie

W mordowni gdzie świec przygasły światła

Jedne by wszystkich odnaleźć, jedne by wszystkich wyłapać

Jedne by wszystkich osądzić i posadzić na lata

W mordowni gdzie świec przygasły światła.

 

 

Trzy pierścienie dla elfek o szpiczastych uszkach,

Siedem dla krasnoludek o jędrnych cycuszkach,

Dziewięć dla śmiertelniczek - tym na pocieszenie,

(Bowiem po ich urodzie zostanie wspomnienie),

A ten jeden dla pana na miękkich poduszkach

Rozpartego w alkowie, gdzie zaległy cienie.

Jeden, by miłość wzbudzić i lubieżne żądze,

Jeden, by je zgromadzić i w rozkoszy związać,

Jeden, by je na wieczne powieść pokuszenie

I uwięzić w alkowie, gdzie zaległy cienie.

 

 

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

 

 

SZCZYTY GLUPOTY.

 

Szczyt zrecznosci:

Zlapac komara za lewe jajo prawa reka nad lewym uchem w rekawicach bokserskich.

 

Szczyt paniki:

Zalozyc helm na lewa strone... (czyli wywinac go...)

 

Szczyt ciemnoty:

Zapalic jedna zapalke, a potem druga, aby zobaczyc, czy ta pierwsza sie pali.

 

Szczyt cierpliwosci:

Puscic pawia przez slomke.

 

Szczyt szybkosci:

Zamknac tak szybko szuflade na klucz, zeby go jeszcze do niej schowac.

 

Szczyt pecha:

Zostac zabitym przez meteoryt ze zlota.

 

Szczyt roztargnienia:

Zalozyc helm na lewa strone.

 

Szczyt niemozliwosci:

Polaskotac tak zarowke, aby ci w elektrowni sie smiali.

 

Szczyt sily:

Tak zgiac zlotowke, zeby sie orzelek zesral.

 

Szczyt elegancji:

Wyskoczyc z okna na ostatnim pietrze, a widzac w locie sasiadke poprawic krawat.

 

Szczyt bezczelnosci:

Zapytac sie powodzianina:

- Jak sie panu powodzi? Czy sie panu nie przelewa?

 

Szczyt sadyzmu:

Przestraszyc strusia na betonie.

 

Szczyt szybkosci:

Biegac tak dokola slupa zeby z przodu byla dupa.

 

Szczyt szybkosci:

Wystawic dupe przez okno na 10 pietrze i zbiec po schodach

tak szybko, by ja jeszcze zobaczyc.

 

Szczyt masochizmu:

Zjechac gola dupa po nieheblowanej desce do wanny pelnej spirytusu.

 

Szczyt skapstwa:

Znalezc plaster na odciski i kupic sobie buty o numer mniejsze.

 

Szczyt dmuchania:

Tak dmuchac baranowi w tylek zeby mu sie rogi wyprostowaly

 

Szczyt zlosliwosci:

Zepchnac tesciowa ze schodow i zapytac "dokad sie mamusia tak spieszy?".

 

Szczyt fantazji:

Polozyc sie w kaluzy, wsadzic pioro w tylek i udawac zaglowke

 

Szczyt szybkosci:

Wysrac sie na dziesiatym pietrze, zejsc na dol i zobaczyc wlasna dupe !

 

Szczyt chamstwa:

Narobic komus na wycieraczke, zapukac i poprosic o papier, a potem powiedziec,

ze szorstki.

 

Szczyt techniki:

Zrec trociny i srac deskami.

 

Szczyt bezplodnosci:

30 lat stosunkow z ZSRR

 

Szczyt bezczelnosci:

Zesrac sie pod drzwiami rektora, zadzwonic, poprosic o papier toaletowy

i o wpis do indeksu...

 

Szczyt rasizmu:

Pic Whisky Black & White w dwoch oddzielnych szklankach.

 

Szczyt patologii ideologicznej:

Czlonek z ramienia wysuniety na czolo.

 

Szczyt skapstwa:

Oddawac kondom do wulkanizacji

 

Szczyt sadyzmu:

Dac dziecku zyletke, powiedziec mu ze to harmonijka ustna i patrzec

jak mu sie usmiech poszerza...

 

Szczyt glupoty:

Kupic portfel za ostatnie pieniadze

 

Szczyt grzecznosci:

Wyskoczyc z okna zamykajac je za soba

 

Szczyt pijanstwa:

Tak sie upic, aby policyjny balonik po nadmuchaniu swiecil

 

Szczyt suszy:

Kiedy drzewa chodza za psami

 

Szczyt szczytow:

Gowno na Mont Everest

 

Szczyt wytrzymalosci:

Nalac sobie wody do ust, wsadzic tam jajko, usiasc gola dupa

na goracej blasze i czekac, az sie jajko ugotuje

 

 

 

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

 

 

(...)

Maly przykład na to jak sobie można samemu pokomplikowac życie...

Ozenilem sie z trzydziestoczteroletnia ladna i mloda wdówka, która miala

równie ladna szesnastoletnia córke.

Mój ojciec ozenil sie z moja pasierbica. Od tej pory wszyscy

potracilismy

orientacje w rodzinnych stosunkach.

Moja zona, czyli synowa mojego ojca jest równiez jego tesciowa.

Moja pasierbica zostala moja macocha, a mój ojciec moim zieciem.

Nie koniec na tym...

Niedawno urodzil mi sie syn, a pól roku pózniej jego stryj, czyli syn

mojego ojca. Moja macocha czyli córka mojej zony zostala w ten sposób

siostra swojego wnuka, bedac równoczesnie babka swojego brata.

Jej syn jest moim bratem, a ja jego dziadkiem.

Mój ojciec jest szwagrem swojego wnuka, który jest bratankiem jego syna.

Moja zona, tesciowa i synowa mojego ojca jest babka mojego brata.

W ten sposób zostalem swoim wlasnym dziadkiem...

 

Czym przy tym jest problem roku 2000?

 

 

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

 

 

List do Bravo

 

Drogie Bravo, drodzy koledzy i koleżanki. Mam na imię Dagmara i mam 19 lat.

Moja sytuacja jest bardzo krepująca i nie wiem co teraz mam zrobić

Jestem już dorosłą dziewczyną i mam wspaniałego chłopaka o imieniu Marcin,

którego kocham ponad życie i myślę ze on mnie również. Jesteśmy już razem 6 miesięcy i postanowiliśmy dokonać Aktu Miłosnego, aby umocnić nasz związek. Niefart polega na tym, że ja jestem dziewicą, a z już doświadczonym mężczyzną. Bardzo obawiałam się że nie spełnię jego

oczekiwań , po prostu zawiodę! Na dodatek wszystkie moje koleżanki potraciły już dziewictwo i żeby mieć o czym rozmawiać z nimi, powiedziałam że ja również nie jestem jak to się mówi potocznie "cnotką". O tym fakcie dowiedział się Marcin od mojej koleżanki, Moniki, która jest jego dobrą znajomą. Gdy Marcin zapytał czy to prawda, nie zaprzeczyłam. Ustaliliśmy nasz Pierwszy Raz na najbliższy weekend, ponieważ Marcina rodzice jadą na wesele. Bardzo się obawiałam bólu, oraz tego że Marcin posądzi mnie o kłamstwo, więc postanowiłam jakoś sobie poradzić Nie chciałam przespać się z "pierwszym lepszym" gdyż kocham Marcina i chcę aby to on był moim Pierwszym Mężczyzną!! Akurat zdarzyło się tak że byłam sama w domu i postanowiłam uporać się z moja błona dziewiczą. Nie chciałam robić tego palcami ani jakimś twardym przedmiotem a na wibrator niestety nie było by mnie stać. Poszłam więc do lodówki i zobaczyłam nadającą się do mojego czynu kaszankę. Odpowiadała mi rozmiarem i grubością, była trochę za zimna i za twarda więc postanowiłam ja podgotować. Kiedy nareszcie ostygła, nasmarowałam ja wazeliną, i zaczęłam wkładać ją do pochwy. Poddałam się chyba za bardzo chwili i za bardzo ją ścisnęłam. Wtedy stało się najgorsze co mogło się stać!! KASZANKA SIĘ ZŁAMAŁA!!!!!!!!!! Rozpaczliwie próbowałam ją wyjąć palcami ale chyba trochę za bardzo ją rozgotowałam i niektóre kawałki kaszanki zostały mi

w pochwie i nie mogę ich wyjąć! Wstydzę się iść do ginekologa a za kilka dni wyczekiwany przez naszą dwójkę upojny weekend!! Nie wiem co mam zrobić i do kogo się zwrócić. Co teraz pomyśli o mnie Marcin!! BŁAGAM POMÓŻCIE!!!!!

 

 

 

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

 

 

 

Wchodzi do autobusu niski, maksymalnie "napakowany" szczyl i mówi: - Jestem mały Jasio, "pakero"! - powiedział, potrząsając głową. - I nie kasuje biletów! - dodał. Kierowca spojrzał w lusterko, ale kiedy zobaczył napakowanego gówniarza, nic nie powiedział tylko ruszył dalej. Za tydzień znów do tego samego autobusu wchodzi ten sam szczyl i mówi: - Jestem mały Jasio, "pakero" i nie kasuje biletów! Kierowca znów spogląda w lusterko, ale weź i zwróć takiemu uwagę, jeszcze gębę obije. Trudno - jedzie dalej. Sytuacja powtórzyła się przez kilka następnych tygodni. Kierowca w końcu nie wytrzymał; wziął 3 miesiące bezpłatnego urlopu, zaczął chodzić na siłownię, boks, zaczął brać koks, ćwiczył bez ustanku. Rozrósł się tak, że jak wrócił do pracy koledzy go nie poznali. Wsiada do autobusu, jedzie w trasę i myśli: "Niech teraz ten gnojek tylko spróbuje tego co poprzednio". Na którymś przystanku wsiada znajomy szczyl i mówi: - Jestem mały Jasio, "pakero" i nie kasuje biletów. Kierowca wypada z kabiny podbiega do niego i krzyczy z góry: - A to niby, cholera, dlaczego?!! - Bo mam miesięczny...

 

 

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

____________________________________________

 

 

 

 

[na melodię “taki mały...”]

taki duży ,taki mały może wino pić

taki gruby taki chudy może wino pić

taki ja taki ty może wino pić

taki ja i taki ty może wino pić

 

pijak chleje wina to nie jego wina

chleje jabole w pracy i w szkole

pijak chleje wina to nie jego wina

chleje jabole w pracy i w szkole

 

kto się napije ten długo żyje

każdy pijany chodzi roześmiany

tylko podpita jest znakomita

każda pijana chodzi roześmiana

 

nic nie potrzebuję zawsze tankuję

bo nasza załoga tonie w nałogach

nic nie potrzebuję zawsze tankuję

bo nasza załoga tonie w nałogach

 

gdzie dzisiaj żuli można zobaczyć?

chleją po kątach w szkole i w pracy

gdzie dzisiaj żuli można zobaczyć?

chleją po kątach w szkole i w pracy

 

 

 

 

 

dobra styka tego, mam nadzieję, że przeczytaliście wszystko :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zerwane więzi ROTFL :szczerbaty::rotfl:

większość poza tym była, ooo nawet kaszanka się pojawiła....;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My chcemy więcej! My chcemy więcej... Ostatnio przeglądałem bravo... boże tam takie kretyństwa piszą... w ostatnim numerze jest przewodnik jak uprawiać seks żeby szczytować pt. Wszystko o orgaźmie... myślałem że pierdolnę jak to zobaczyłem... Siostra mojego kolegi prenumeruje Bravo... ma 12 lat...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co to jest Dres.

 

Nie przypadkiem napisało mi się Dres z dużego fonta. To jest

normalnie teraz już kultowy ubiór Polskiej młodzieży. Ja noszę dres

już od 10 lat i nie chcę niczego innego mieć.

 

Jak jeszcze jakiś matoł nie wie, co to jest Dres, to niech słucha: to

jest praktyczny i wszechstronny ubiór na wszystkie okazje. Ale to

jeszcze nie wszystko. Dres musi być dobry, a nie jakaś tam chińska

szmata. Bo te dobre dresy nie są wcale szyte w Chinach.

 

Dresy są często pakowane spodnie i góra, ale to jest obciach tak

chodzić. Najlepiej jest zamieniać sobie góry albo, co jest the best

według mnie, nosić odjazdowego tiszerta i bez góry. A na to fleja

założyć. Poza tym dresik najlepiej jak jest o numer za duży, to wtedy

gościu wyglądasz jak raper.

 

Najlepsze dresy to są takie z nogawkami z guzikami od góry do dołu

niby rozpinanymi. Mówię niby, bo one tak naprawdę nie są. To tylko

taki trik. Ktoś normalnie może pomyśleć, że tam wiatr wieje między

guzikami, a to jest zaszyte w środku faktycznie.

 

No i normalnie byłbym zapomniał o najważniejszym elemencie dobrego

dresiku, znaczy o paskach. Najlepiej jak są 4 takie paski od góry do

samego dołu. Czasem są odblaskowe, to się gościu tak świecisz w nocy,

że cię pały od razu zobaczą i zwiną z parku. Hehe, niezły dżołk, co?

No ale to z drugiej strony jest fajowy bajer.

 

Przekonałem już chyba każdego do dresiku. Jak kto jeszcze nie ma, to

skakać natychmiast so hipermaketa albo na bazarek. No chyba, że gościu

jesteś dziany, to se skocz do sklepu a. i kup mega firmówkę.

 

 

Jak zostać dresiarzem.

 

Prawdziwy dresiarz chodzi w dresie 24 godziny na dobę albo nawet 25

(jak ktoś nie rozumie tego dżołka, to mu tłumaczę, że doba ma 24

godziny hehe). I na każdą okazję. Do tego dresiku musi mieć

odpowiednie buty i fryzurę i inne gadżety (zobacz se w rubrykach o

tym).

 

No i gościu pamiętaj że prawdziwy Dresiarz kupuje tylko na bazarku,

wyjątkowo dresik w sklepie a. jak kasę masz. Nie dawaj się oszukiwać.

Weźmy takie radyjko do kary: kupisz za starego balona sonówę z

basiorem i jeszcze kopakt diskiem co za nią w sklepie nawet i dychę

chcą.

 

No i musisz być twardy. Taki dresiarz to jest ktoś a nie nikt. Masz

być z tego dumny jak Paf.

 

 

Odjazdowe buty do Dresu.

 

Dobry dres to jeszcze nie wszystko. Równie ważne są buty. Nie mogą to

być buty zwykłe. Buty muszą być niezwykłe. To znaczy cool kultowe i

extra w ogóle.

 

Za dobre butki trzeba dać kupę kasiory, ale na bazarku mi się udało

kiedyś też odlotowe dostać. Te drogie to się kupuje w sklepiku a. w

hipermakecie najlepiej bo przy okazji można sobie cool rzeczy w takim

hipermarkecie pooglądać. I jeszcze różne fajne rzeczy tam rozdają tak

że nie trzeba ich w ogóle kupować.

 

Takie buty obojętne, czy z hipermarketu czy bazarku, to muszą być

niezwykłe, co już mówiłem. Najfajniejsze są takie z przeźroczystą

podeszwą. To są takie nowoczesne buty co mają powietrze w środku na

dole czyli w podeszwie.

 

Są też mega buty co w ogóle nie mają sznurówek, tylko takie cool

żyłki. W takich butkach chodzić to jest coś, ale nie każdego na to

stać (ja mam takie buty).

 

 

Włosy.

 

W głowie masz najwięcej, to musisz ją jakoś cool ozdobić.

 

2 szkoły są odjazdowej fryzoory. Ja omówię tą pierwszą, czyli extra

włosy na żelu. One wtedy normalnie wyglądają cool jakby były mokre. I

możesz dowolnie sobie modelować fryzurę jak chcesz..

 

Jak już mówię o włosach, to jeszcze cos powiem o wąsach. Jak masz wąsy

to jestes normalnie gościu dorosły. Ale takie wąsy duże to

przeszkadzają i najlepiej jest ich nigdy nie golić to nie urosną takie

duże.

 

...

 

Wąsy jeszcze bardziej cool pasują do drugiej fryzury co ją zaraz tu

opiszę. Ona wymaga dużo cierpliwości, bo musisz włosy trochę zapuścić.

Ale uważaj, co teraz mówię bo to ważne bardzo: zapuszczasz tylko z

tyłu! Z przodu obcinasz normalnie. I już masz extra fryzurkę na

podrywik na dichu.

 

 

Odlotowy mjuzik.

 

Dobry mjuzik to jest to. Ja to najbardziej lubię taki mjuzik

nowoczesny extra z zaznaczonym rytmem wyraźnie. Jak sobię zadam to w

mojej karze to słychać to nawet na ulicy bardziej od sportowego ryku

silnika.

 

Taki rytmiczny mjuzik daje mi dużą pewnośc siebie. Z nim człowiek nie

czuje się sam, jak bez niego. Jak go słucham to nie słyszę niczego

więcej i to mi odpowiada.

 

No bo dla tego mjuziku to się trzeba poświęcać. A dresiarz każdy

powinien być twardy, co już mówiłem. Czasem też jednak można sobie

posłuchac jakiejs cool muzyczki dyskotekowej dla rozszerzenia

horyzontów.

 

 

Komóra.

 

Bez komóry to sobie nie wyobrażam życia. To duży komfort mieć ją przy

sobie i mieć świadomość, że można by z niej zadzwonić.

 

Jak kupujesz komórę, to człowieku zobacz czy ci jakiegoś kitu nie

wciskają. Jak sobie kupisz jakis kiepski model to cię goście wyśmieją.

 

No ale nie ciesz się za bardzo, bo będziesz i tak za miesiąc musiał

wymienić komórkę na nowszą. Żeby kupić nową za 5 zł to musisz

zastosować taki jeden trik. Przychodzisz do sklepu, gdzie kupiłeś

poprzednią i mówisz, że ci starą ukradli i to nie twoja wina. A ci

idioci ci normalnie wierzą i już nie płacisz abonentu tego

miesięcznego. Telefonik sprzedajesz i kupujesz sobie nowy. Trzeba mieć

w głowie, nie?

 

 

Kara.

 

Kara czyli fura, sportowy wózek jakby ktos nie wiedział jeszcze.

Obojętne jaki masz samochód, możesz ją przerobić na karę. Ja mam

malucha i normalnie na ulicy to się wszyscy za nim oglądają, taki jest

cool. Ja to sobie zrobiłem taką karę bo mam talent, ale ci dam parę

wskazówek jak zrobić podobną furę.

 

Kara musi być podziwiana, ale ty możesz być oglądany tylko przez

wybrańców. No to przyciemnij szyby. Jak jesteś odważny to przednią

też, ale pały mogą cię gnębić za to. Do tego trzeba założyć 4

dodatkowe światła stopu, tak na bajer tylko, bo i tak nie będą świecić

bo jest za mało prądu w maluchu. Spojlerki trzeba dołożyć obowiązkowo

do tyłu wielko i z przodu też.

 

Jak się znasz na tym, to zdejmij najlepiej tłumik, żeby ryczało na

kilometr. No i też można przyciemnić światła żeby było cool mało je

widać. Jak dołożysz sportowe lusterka i założysz sportowe opony ze

startym całkiem bieżnikiem to wózek będzie sportowy.

 

Nie zapomnij też o nagłośnieniu. Możesz w tym celu wymon tować tylne

siedzenia aby zamontować sprzęt. Mjuzik musi być na zewnątrz

głośniejszy od silnika!

 

...

 

 

_______________________________

 

_______________________

 

________

 

________

 

 

Facet w sklepie kupuje ślimaki, ale widzi że patrzy się na niego super laska. Zagadnął do niej, od słowa do słowa i wylądowali u niej w łóżku. Rano gość się budzi, bierze te nieszczęsne ślimaki i idzie zestresowany do domu. Staje pod drzwiami i ciągle nie wie co powiedzieć żonie, gdzie spędził całą noc. Dzwoni, słyszy że żona już podchodzi do drzwi i w ostatniej chwili wpada na pomysł. Wysypuje ślimaki na wycieraczkę, drzwi się otwierają:

- No chłopaki, jesteśmy na miejscu, wchodzimy wchodzimy!!!

 

Jaś i Małgosia bawią się w lekarza. Jaś ściąga koszulkę i pokazując na sutki pyta:

- A masz coś takiego?

Małgosia szybko ściąga sukienkę i sprawdza:

- Mam takie same.

Jaś pokazując na pępek:

- A to masz?

Małgosia sprawdza:

- Takie samo.

Jaś ściąga majtki:

- A to?

Małgosia nerwowo szuka w majteczkach, po czym biegnie z płaczem do mamy. Za chwilę wraca i z uśmiechem mówi:

- Mamusia powiedziała, że jak skończę 16 lat to będę ich miała ile wlezie!

 

Słoń pyta wielbłąda:

- Dlaczego twoje piersi znajdują się na grzbiecie?

- Hmmm - Odpowiada wielbłąd - Dziwne pytanie od kogoś komu penis zwisa z twarzy...

 

Pijany facet sika w parku. Przechodząca obok kobieta krzyczy:

- Co za bydlę!

Facet:

- Spokojnie, trzymam go mocno rękami.

 

Kierowca ciężarówki usiłował przejechać pod mostem. Niestety zaklinował się blokując przejazd. Nadjechała drogówka. Policjant wysiadł, chodzi dookoła, patrzy i mówi:

- No i co? Zaklinował się pan?

- Nie! Wiozłem kurwa most i mi się paliwo skończyło!

 

Motocyklista jadący z ogromną prędkością zobaczył przed sobą małego wróbelka na wysokości twarzy. Starał się jak mógł, żeby go ominąć, ale przy tej prędkości nic się nie dało zrobić. Uderzony ptak przekoziołkował i upadł na asfalt. Motocyklista, mając wyrzuty sumienia, zatrzymał się i wrócił po ptaka. Ponieważ wyglądało na to, że wróbelek żyje, zabrał go z asfaltu. W domu umieścił w klatce, włożył do niej trochę pożywienia i wodę w miseczce. Rano wróbelek ocknął się. Popatrzył na wodę, popatrzył na jedzenie, popatrzył na pręty klatki przed sobą i myśli:

- O w mordę! Zabiłem motocyklistę!

 

Mąż uszczypnął żonę w pośladek i zażartował:

- Gdybyś to trochę ujędrniła, moglibyśmy się pozbyć twoich wyszczuplających majtek.

Potem uszczypnął ja w pierś i powiedział:

- A gdybyś to ujędrniła, moglibyśmy się pozbyć wszystkich twoich staników. Oburzona kobieta łapie męża za penisa i krzyczy:

- A gdybyś to ujędrnił, to moglibyśmy pozbyć się ogrodnika, listonosza, hydraulika i twojego brata.

 

 

___________

 

____________

 

___________

 

___________

 

#########Filmy dla zwolenników zakupow w supermarketach

 

 

"Potwór z przymierzalni"

(Horror.W przymierzalni w niewyja¶nionych okoliczno¶ciach znikaj±

klienci. Sprawę chcę rozwi±zać agent Zdzichu Wiertara 0013)

 

"Bracie, gdzie masz drobne?"

(Aldona, kasjerka z Auchan, wybiera się na wędrówkę po okolicznych

sklepach w poszukiwaniu drobnych, których zabrakło jej w kasie. Czeka

j± mnóstwo perypetii).

 

"Władca gratisów" (ale to jest w formacie VCD, napis na opakowaniu

może zmylić)

 

"Rzeczy które robisz w markecie kiedy jeste¶ na przerwie" (Thriller

erotyczny którego głównymi bohaterami s± Romuald z działu mięsnego

oraz Stanisława z rybnego)

 

"Zabójczy spadek cen 2" (Spokojn± ciszę w Auchan zakłóca spadek sen,

które powoduj± wielkie szkody w markecie. Ludzko¶ć ma tylko 48 godzin

by udać się do producentów specjalnie zbudowanym na t± okazję

autobusem i przekonać ich do zaprzestania obniżek)

 

"Przyczajona hostessa, ukryta kasjerka" (Komedia sensacyjna. Kasjerka

Kasia po męcz±cym dniu decyduje się wcze¶niej zamkn±ć kasę, ale

korzystaj±c z okazji jej miejsce chce zaj±ć hostessa Ania, która do

tej pory wciskała klientom kosmetyki. Kiedy Kasia odczyta jej

prawdziwe zamiary, będzie już za póĽno...)

 

"Ostatni taki klient" (niestety nie widziałem)

 

"Dziewczyny wol± kasjerów" (komedia dla młodzieży w stylu "American

Pie". Szkoda czasu)

 

"Auchan History X" (Dramat. Mroczna historia której bohaterem jest

dyrektor marketu. Nienawidzi on swoich klientów i z całego serca

nimi gardzi. Mimo wszystko by utrzymać swoj± posadę musi ukrywać

swoje prawdziwe oblicze. Jednak do czasu... więcej nie napiszę żeby

nie dać spoilerów)

 

"Człowiek z działu, którego nie było" (Krzysiek żyje sobie spokojnie

jako dyrektor działu z męsk± bielizn±. Jednak pewnego dnia gdy

przychodzi do pracy ochrona go nie rozpoznaje i wyrzuca. Wkrótce

okazuje się, ze w Auchan nie było nigdy działu z bielizn±. Życie

Krzy¶ka wali się na jego oczach.)

 

"Kod Podstępu" (Thriller s-f. Kto¶ w Auchan specjalnie podmienia kody

i ceny towarów, by w ten sposób wprowadzić klientów w maliny. Wkrótce

dochodzi do tragedii.)

 

"O czym marz± kasjerzy" (też jeszcze nie widziałem, ale podobno kicha

niemożebna).

 

 

 

 

############Gdyby w supermarkecie obowiazywal kodeks drogowy...

 

Ujrzałem oczyma wyobraĽni policjanta, spisuj±cego w supermarkecie

klienta, który wymusił pierszeństwo na skrzyżowaniu między działem z

przyprawami i działem ze słodyczami. W migaj±cym ¶wietle "koguta"

zainstalowanego na radiowózku widać wynoszone na noszach pod czarn±

foli± szcz±tki doczesne słoika z dżemem truskawkowym...podłoga zalana

jest kleistym dżemem i ¶wieżo rozlanym ketchupem, wyciekaj±cym z

naruszonej butelki, któr± wła¶nie nios± do wózka oznaczonego czerwonym

krzyżem...wózek odjeżdża z piskiem kółek i wyciem syreny...przybiegły

pracownice z działu nabiałowego i lamentuj± nad marnym końcem

rozbitych jajek...cało¶ci dopełnia rozsypany makaron czterojajeczny i

rozpaćkane truskawki. Gapie powoli się rozchodz± - kończy się

sensacja. Zaczyna się żmudna praca dochodzeniowa... Parę alejek dalej

¶ciga się pirata drogowego, przekraczaj±cego dozwolon± prędko¶ć

wózkiem marki BMW z pod¶wietlanymi na niebiesko prętami. W dziale

odzieżowym interwencja w sprawie potr±cenia wózkiem pieszej klientki z

koszykiem. Poszkodowana upiera się przy zademonstrowaniu drogówce

ciężkich ran na siedzeniu.

 

 

_______

______

 

_________

 

________

 

________

 

 

Szkot zginal w wypadku samochodowym. Znajomy ma o tym delikatnie zawiadomi zone ofiary. Pyta wiec ja:

- Pani maz pojechal wczoraj do Aberdeen?

- Tak.

- Zalozyl nowy garnitur?

- Tak, zgadza sie.

- Hm, to szkoda garnituru...

 

 

Radziecki statek podplywa do afrykanskiego portu. Marynarz rzuca line cumownicza na brzeg, krzyczac do Murzyna stojacego na nabrzezu:

- Dierzi linu!

Murzyn nie rozumie. Rosjanin znow rzuca cume krzyczac: - Dierzi linu!

Murzyn stoi bez ruchu. Rosjanin pyta:

- Gawari pa ruski?

Cisza.

- Parlez vous francais?

Cisza.

- Sprechen Sie Deutsch?

Cisza.

- Do you speak English?

- Yes, I do.

- No to dierzi linu!

 

 

 

 

Nad umierajacym Szkotem gromadzi sie cala rodzina:

- Czy zrobimy ojcu pogrzeb pierwszej klasy? - rzekl najstarszy syn konajacego.

- Nie widze powodu. Wystarczy druga.

- Trzecia takze jest nie najgorsza - dodal mlodszy syn.

- Jesli chcecie - powiedzial ostatkiem sil Szkot - to moge is pieszo.

 

 

 

 

Ksiedzu ginela maka. Podejrzewal organiste, wiec postanowil dobrac sie do niego podczas spowiedzi. Podchodzi organista Antek do konfesjonalu, a ksiadz bez wstepow pyta:

- Nie wiesz, kto mi make kradnie?

- Co ksiadz mowi?

- Kto mi make kradnie?

- Tu nic nie slychac - odpowiada sprytny organista.

- Co ty opowiadasz!

- Zamienmy sie miejscami, to zobaczymy.

Zamienili sie miejscami.

- A nie wie ksiadz, kto zaleca sie do mojej zony? - pyta Antek.

- Rzeczywiscie, tu nic nie slychac.

 

 

 

 

Dwoch Szkotow spotyka sie w Edynburgu.

- Czy mozesz pozyczyc mi funta?

- Och niestety, nie mam przy sobie pieniedzy.

- A w domu?

- Dziekuje, wszyscy zdrowi.

 

 

 

 

W Irlandii przewodnik w gorach objasnia:

- Te wydrazenia w skale powstaly dzieki Szkotowi, ktory zgubil pensa i powiedzial o tym znajomym.

 

 

 

 

Mlody Mc'Intosh wybral sie w podroz do Francji. Po powrocie ojciec wypytuje go o wrazenia.

- Ach, wspaniale - opowiada mlody Szkot - piekny kraj! Tylko ludzie jacys dziwni. Wyobraz sobie, ze pewnego razu, o drugiej w nocy do mojego hotelowego pokoju wpada facet w pizamie, cos wrzeszczy, wymachuje rekami, tupie. Zlapal wazon stojacy na stole, rzucil nim o podloge, wreszcie wybiegl trzaskajac drzwiami.

- A ty co na to? - pyta zdziwiony ojciec.

- Nic, ojcze, dalej sobie gralem na kobzie!

 

 

 

 

Do brygady remontowo-budowlanej zglosil sie praktykant i juz na poczatek dostal odpowiedzialne zadanie - polecenie pomalowania okien w mieszkaniu kierownika firmy. Po godzinie melduje wykonanie zadania:

- Panie majster, okna pomalowalem! Czy mam tez pomalowac ramy?

 

 

 

 

Po wyscigu zdenerwowany trener krzyczy na dzokeja:

- Przeciez na ostatniej prostej mogles szybciej pobiec!

- Pewnie ze moglem, ale szkoda mi bylo konia zostawic.

 

 

 

 

Zlowil rybak zlota rybke, ale poniewaz nie mogl sie zdecydowac o co ja poprosic, przyniosl do domu, postawil w sloiku na stole, zwolal rodzine i mysla o co by ja poprosic. Nagle wpada do pokoju najmlodsza coreczka i wola:

- A ja bym chciala jeza!

Bum! Na stole lezy jez.

Ojciec sie zdenerwowal:

- Do d... z tym jezem! - krzyknal - Auuuuu!!!! Zabierzcie tego jeza!

Na tym skonczyly sie trzy zyczenia!

 

 

 

 

Statek pasazerski przeplywa obok malenkiej wysepki, na ktorej brzegu skacze, wymachujac rekami dlugowlosy, brodaty mezczyzna, odziany w strzepy ubrania.

- Co to za czlowiek? - pyta kapitana jeden z pasazerow.

- To jakis psychopata! Od dziesieciu lat, gdy tedy przeplywamy on skacze i macha nam jak starym znajomym.

 

 

 

 

Do gabinetu dyrektora wpada bez pukania jego podwladny. Wylewa dyrektorowi kawe na koszule, pokazuje mu jezyk, puszcza baka i wygarnia wszystko. W tym samym tez momencie do gabinetu wpadaja koledzy.

- Stasiu, Stasiu! To byl zart, wcale nie wygrales w totka!

 

 

 

 

Konduktor do pasazera:

- Prosze nie wysiadac, dopoki pociag sie nie zatrzyma.

- Ale ja sie bardzo spiesze na pogrzeb.

- A, jesli tak, to prosze bardzo!

 

 

 

 

Kupil sobie gosc telewizor. Ale jako ze zyl w brudzie w nastepny dzien mu sie zepsul. Poszedl wiec do serwisu a facet z obslugi pyta:

- Jak to sie stalo?

Na to gosc:

- Ano siedze sobie, ogladam telewizje, wzialem gwozdzia, bo cos mnie w uchu zaswedzialo, grzebie, grzebie az tu nagle dzwiek wysiadl...

 

 

 

 

Trzech facetow jest w szpitalu i opowiadaja jak sie tam znalezli. Mowi pierwszy:

- Przychodze z pracy, patrze a zona gola lezy w lozku - to ja cap lodowke i za okno. Ale byla tak ciezka, ze naderwalem sobie sciegna.

Mowi drugi:

- Opalam sie spokojnie na balkonie a tu jakis duren rzuca na mnie lodowke.

Mowi trzeci:

- Siedze sobie spokojnie w lodowce...

 

 

 

 

Wchodzi do lokalu facet z koszykiem, siada za barem i zamawia:

- Poprosze dwie setki - jedna normalnie, druga - w naparstek.

Kelner troche sie zdziwil, ale nalal. Na to gosc wyciaga z koszyka faceta wzrostu ok. 1/2 m. Posadzil go obok siebie na ladzie, golneli sobie i facet mowi:

- Jeszcze po jednym.

Kelner znowu nalal, wypili, nie wytrzymal i pyta:

- Przepraszam ze tak pytam, ale co sie temu panu stalo, ze jest pan taki maly?

- Bylismy w Afryce - odpowiada gosc - i w takiej jednej wiosce powiedzial do faceta, jak to bylo Wacek? Aha, ze jest dupa nie czarownik.

 

 

 

 

Siedzi facet sobie na lezaku w swojej willi gdzies w cieplych krajach. Nagle spostrzega goryla na palmie. Przerazil sie nie na zarty, chwycil telefon komorkowy i dzwoni po Pogotowie Gorylowe.

5 min pozniej przyjezdza facet takim fajnym dzipem z duzym psem i dubeltowka. Wrecza dubeltowke naszemu przerazonemu bohaterowi i klaruje:

- Gryplan jest taki. Ja ide z psem pod palme. Pies zostaje na dole; ja wlaze i tluke sie z gorylem. Goryl spada, pies lapie go za jaja i sprawa skonczona, zawozimy go do Zoo.

- ...Przepraszam, a po co w takim razie mi ta dubeltowka?

- Jak skoncze sie tluc z gorylem i to ja spadne, to pan szybko zastrzeli tego psa.

 

 

 

 

Graja bochenki chleba w pilke... Graja, graja, nagle jeden pada w bezruchu na murawe. Podchodzi drugi i mowi:

- Stary, cos mi sie zdaje, ze ty z formy wypadles...

 

 

 

 

Do Polski przyjechal Kohl, wiec Kwasny zaprosil go do restauracji. Kelner pyta sie tam Kwacha:

- Panie prezydencie, co podac?

Na to Olo:

- Dla mnie piwo, a dla Helmuta cola...

 

 

 

 

Pan Bog postanowil ozywic pomniki, bo mu sie nudzilo. Kiedy wiec to zrobil, wszystkie postacie zbiegly z cokolow i daly dyla w krzaki. Pan Bog sie cokolwiek zainteresowal... podchodzi do krzaczorow, a za nimi Kopernik trzyma golebia, podstawia go drugiemu pod tylek i mowi:

- No! A teraz Slowacki ty mu sraj na leb.

 

 

 

 

 

 

 

Pewnego pieknego dnia, ojciec zostal z dzieckiem w domu. No ale w telewizji byl mecz, wiec zeby dziecko mu nie przeszkadzalo wymyslil, ze pusci mu jakas bajke. Wzial wiec plyte, polozyl na gramofon, dziecku zalozyl sluchawki, a sam poszedl ogladac transmisje. Po jakims czasie postanowil zajrzec co dziecko robi. Wchodzi do pokoju, a tam dziecko stoi przy scianie, wali w nia glowa i powtarza (bardzo dobitnie):

- Chce uslyszec, chce uslyszec!....

Ojciec zdziwiony wzial sluchawki, zalozyl sobie, a tam:

- Czy chcesz uslyszec bajeczke ZGRZYT czy chcesz uslyszec bajeczke ZGRZYT czy chcesz uslyszec ....

 

 

 

 

Dwie gwiazdy filmowe spotykaja sie po wielu miesiacach w Cannes.

- Och, droga, tak dawno nie widzielismy sie. Jak sie masz? - pyta pierwsza.

- Wlasnie wyszlam po raz siodmy za maz i jestem zadowolona.

- A jak nazywa sie twoj nowy malzonek?

- Moment, zaraz ci powiem, w torebce mam jego wizytowke.

 

 

 

 

Ogrodnik zauwazyl, ze do jego ogrodu co nocy zakrada sie zlodziej jablek. Wkurzony postanowil zlapac delikwenta. Zaczail sie w nocy i czeka. W koncu zlodziej zjawil sie. Gdy byl juz na drzewie nasz ogrodnik szybko podbiegl i zlapal biednego zlodzieja za jaja. Zapanowala bloga cisza, co bardzo zdumialo ogrodnika. Spytal on:

- Ktos ty?

Nie uzyskal jednak odpowiedzi. Zacisnal mocniej jaja zlodzieja - tez cisza. Zdziwiony i zdenerwowany zacisnal rece z calej sily, jak tylko potrafil najmocniej, i jeszcze raz pyta:

- Kim ty, u diabla jestes?!

Na to cichy glos odpowiedzial mu:

- Jasiu...

- Ktory? We wsi duzo Jaskow!

- To ja, Jasiu niemowa...

 

 

 

 

Kurs prawa jazdy. Wisi plansza. Instruktor pyta:

- Prosze Panstwa, jakiego koloru jest ten bialy "Maluszek"?

- ...

- No prosze, nikt nie wie?

Po chwili zglasza sie niesmialo z tylu jedna pani.

- No prosze, moze pani?

- Bialy?

- Swietnie! - instruktor zmienia plansze - A kto mi powie, ilusuwowy jest ten czterosuwowy silnik?

- ... - No prosze, nikt nie wie?

- ...

- O! Pani sie znowu zglasza. Prosze powiedziec, ilusuwowy jest ten czterosuwowy sinik?

- Bialy?

 

 

 

 

- Dzien dobry panie Wacku. Oo, co sie stalo, ze ma pan takiego siniaka na karku?

- Bylem u lekarza, bo mam lupiez. Kazal mi nacierac wlosy woda toaletowa. Nacieralem, nacieralem, az mi deska sedesowa spadla na kark.

 

 

 

 

 

 

- Ktos mi ukradl rower - skarzy sie pastorowi xiadz.

- Wiem jak go mozesz odzyskac. Jutro w czasie szmy wymien dziesiec przykazan, kiedy dojdziesz do 'nie kradnij' jeden z parafian na pewno sie zaczerwieni.

Kiedy w poniedzialek pastor spotkal sie z xiedzem, spytal:

- Czy wyjasnila sie sprawa z rowerem?

- Tak, zrobilem jak mi poradziles, a kiedy doszedlem do 'nie cudzoloz', przypomnialem sobie, gdzie postawilem rower...

 

 

 

Kwasniewski podpisuje z Havlem umowe o wspolpracy kulturalnej. Kwasniewski podpisal a Havel czyta umowe; piec, dziesiec minut, wszyscy czekaja w koncu Kwasniewski nie wytrzymuje i pyta Havla czy musi to wszystko teraz czytac w koncu przeczytal to wczesniej. Havel mowi:

- Musze przeczytac, zeby nie bylo jak w 68-mym jak zamiast "Czerwonych Gitar" przyslaliscie nam "Czerwone Berety".

 

 

 

 

Przyjezdza gosciu na stacje obslugi nowym samochodem, na naprawe gwarancyjna.

- Cos nie tak? - pyta mechanik.

- No. - odpowiada klient - Kolka piszcza. Na zakretach.

 

 

 

 

W latach 70-tych:

- Jak sie macie, drodzy towarzysze? - zazartowal Gierek, witajac sie z robotnikami.

- Dobrze, towarzyszu sekretarzu - zazartowali robotnicy.

 

 

Po pracy mąż uszczęśliwiony zwraca się do swojej małżonki:

- Kochanie dostałem dwa bilety na ,,Jezioro Łabędzie"

-To świetnie.

Po obiedzie żona zbiera resztki chleba i wkłada je do foliowej torebki. Mąż tak na nią patrzy, patrzy i mówi:

- Co ty robisz?Po co zbierasz ten chleb?

- No przecież mówiłeś, że idziemy na jezioro łabędzi!

- Och Ty głupia my na to jezioro łabędzi idziemy do teatru!

-Ja głupia?! A kto brał pół litra na ,,Wesele" Wyspiańskiego?

 

 

 

- Icek, ty wiesz, ten koń, co ty mnie go sprzedał, on mnie zdechł!

- Co ty powiesz?! On mnie tego nigdy nie robił!

 

 

Pijany student podchodzi do policjanta pyta:

- Czy można na policjanta powiedzieć osioł?

- Nie! - odpowiedział oburzony policjant.

- A na osła można powiedzieć policjant? - kontynuuje student.

- Tak, to akurat można powiedzieć...

- Och, dziękuje bardzo panie policjancie

 

 

Poszedł student do profesora na egzamin, ale nic nie umiał. Profesor nie wiedział jaką mu dać ocenę, bo niższej już nie było, wpisał więc studentowi do indexu "Osioł". Student patrzy i pyta:

- No dobrze panie prefesorze, podpis już jest, a gdzie ocena?

 

 

 

Gdybyśmy przed baranem postawili wiadra: z wodą i z alkoholem, to czego się napije baran? - pyta prelegent usiłujący różnymi przykładami przekonać słuchaczy, że picie alkoholu jest szkodliwe.

- Wody! - odkrzykują słuchacze.

- Tak! A dlaczego?!

- Bo baran!

 

Wykład z zoologii. Jak zwykle w pierwszych rzędach panie w ostatnich panowie. Profesor wygłasza tezę:

- Szanowni Państwo należy, bowiem zauważyć, iz byk może mieć do 50 stosunków dziennie. Z pierwszych rzedów unosi się ręka.

- Czy mógłby Pan profesor powtórzyć tak, by ostatnie rzędy słyszały?

Profesor powtarza. Z ostatnich rzędów podnosi się ręka:

- Panie profesorze a te 50 razy to z jedną krową czy z wieloma?

- Oczywiście, że z wieloma!

Z ostatnich rzędów podnosi się ręka:

- Czy mógłby pan profesor powtórzyć tak, by pierwsze rzędy zrozumiały?

 

 

Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego żeby go przetestować. Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura: - No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę. - Jedną, szefie. - Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował? - Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów. Szefa zatkało. - Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?! - No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby... - Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy? - Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę. - I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?! - Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby przynajmniej na ryby...

 

 

 

 

 

Pewnego razu na biwaku siedzi sobie Polak i je kanapkę z dżemem. Dosiada się do niego Amerykanin żujący gumę i mówi: - Wy to w Polsce jecie cały chleb? - No tak- odpowiada Polak - A my w Ameryce obieramy skórkę z chleba i jemy tylko sam środek, skórki chowamy do takich pojemniczków, potem oddajemy to do recyklingu, tam robią z tego chleb i wysyłamy to do Polski- powiedział Amerykanin uśmiechając się pogardliwie i żując gumę - Wy to w Polsce jecie dżemy?- znowu pyta Jankes - No tak- odpowiada Polak - A my w Ameryce jemy świeże owoce, obieramy ze skórki, skórki chowamy do takich pojemniczków, później oddajemy to do recyklingu, tam robią z tego dżemy i wysyłamy to do Polski- znowu w tym czasie Amerykanin uśmiechnął się pogardliwie żując gumę. W końcu Polak patrząc na niego mówi: - Wy to w Ameryce uprawiacie seks? - No jasne- odpowiada Amerykanin - A co robicie z prezerwatywami? - No, wyrzucamy - A my w Polsce prezerwatywy chowamy do takich pojemniczków, potem oddajemy to do recyklingu, tam robią z tego gumy do żucia i wysyłamy to do Ameryki...

 

 

 

Pewien homoseksualista zmarł i poszedł do Nieba. Święty Piotr powitał go z otwartymi ramionami, jednakże kiedy miał już otworzyć Wrota Niebieskie upadł mu klucz. Kiedy pochylił się, aby go podnieść homoseksualista uszczypnął go w tyłek. Święty Piotr bardzo tym oburzony za karę zesłał go do Piekła. Tak się złożyło, że po pewnym czasie sam wizytował Piekło. Podszedł do jednego z diabłów i zapytał: - Co tu u was tak zimno? - Zimno?!? To spróbuj się schylić po drewno

 

 

 

 

przychodzi murzyn do zamku białej księżniczki. władze chcą go wygnać, ale księżniczka mówi: dajcie mu 3 szanse, jeśli zrobi wszystko co mu nakażę oddam mu się. Ksieżniczka pewna że KALI nie zrobi niczego, mówi: przynieś mi największy diament świata. a na to murzyn:Kali kocha, /Kali przyniesie. na drugi dzień księżniczka, rozzłoszczona z diamentem na kolanach: prezynieś mi żmiję w swojej dupie! -Kali kocha, Kali przyniesie. na drugi dzień Kali maszeruje ze żmija w zadku. A księżniczka,rozzłoszczon a w furii na to: Oddam ci się jak będziesz miał huja po kolana! A Kali : Kali kocha, Kali skróci

 

 

 

 

Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej dziewczynie urodzinowy prezent, a że byli ze sobą dopiero od niedawna, po dokładnym zastanowieniu, postanowił kupić jej parę rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste. W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej, poszedł do domu towarowego i kupił narzeczonej rękawiczki. Siostra natomiast, w tym samym czasie, kupiła sobie parę majtek. Podczas pakowania ekspedientka zamieniła te dwa zakupy tak, że siostra dostała rękawiczki, a ukochana majtki. Bez sprawdzania, co jest gdzie,facet wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujący list: " Kochanie, ten prezent wybrałem dla Ciebie właśnie taki, ponieważ zauważyłem, że nie nosisz żadnych, kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla twojej siostry, to wybrałbym długie z guziczkami, ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu, jednak ekspedientka, która mi je sprzedała, pokazała mi swoją parę, którą nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zniszczone. Przymierzyłem na niej te dla Ciebie i wyglądała naprawdę elegancko. Chciałbym jako pierwszy je na Ciebie włożyć, tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym, jak się z tobą zobaczę. Kiedy je będziesz zdejmować nie zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem, albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne. I pomyśl tylko jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieje, że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór. Z całą moją miłością. PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywiniętych tak, by widać było trochę futerka "

 

 

 

 

Facet widzi ogłoszenie: najnowsza kuracja odchudzająca, efekty gwarantowane! Co mi szkodzi mówi i idzie pod wskazany adres, patrzy a tam burdel. Wchodzi do środka i wita sie z burdel mamą, która przedstawia mu ofertę i pyta ile by chciał schudnąć. Facet myśłi i mówi jak na początek to jakieś 4 kilo.Prosze bardzo - pokój nr 5. Idzie do pokoju ... a tam piekna kobieta w negliżu. Facet sie zbliża a ona mówi: jak mnie złapiesz będę twoja i zaczyna uciekac. Facet gania jak oszalały za jej tyłeczkiem w końcu dopada i robi swoje. Po wszytskim wchodzi na wage - 4 kilo mniej. Na następny dzien znowu przychodzi imówi z chciałby jeszcze 5 klio zrzucić. Zaproszony do pokoju nr 6 widzi piekną laskę z dużym biustem, która mówi jak mnie złappiesz bede twoja. No i znowu sie nauganiał za nią ale ją dopadł. Wchodzi na wagę 5 kilo mniej. W kolejny dzień idzie i mówi jeszcze 8 kilo musze zrzucić i wystarczy. Burdelmama na to, mamy specjalna oferte, prosze do pokoju 10, facet idzie a tam ciemno, zamyka za sobą drzwi i nagle zapala sie swiatło. Nagle widzi wielkiego murzyna z kutasem po kolana, który mówi ..... Jak cie złapie bedziesz mój!

 

 

Nauczycielka pierwszej klasy, Pani Magda miała ciągłe kłopoty z jednym z uczniów. Nauczycielka spytała, "Jasiu, o co ci chodzi?" Jasiu odpowiedział, "jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie a ja jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być w trzeciej klasie!" Pani Magda miała dosyć. Zabrała Jasia do gabinetu dyrektora. Kiedy jasiu czekał w sekretariacie, nauczycielka wyjaśniła dyrektorowi całą sytuację. Nauczyciel powiedział pani Magdzie ,że chciałby zrobić chłopcu test i jeśli nie odpowie na żadne pytanie będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie sprawiać więcej żadnych kłopotów. Nauczycielka się zgodziła. Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu. Dyrektor: "Ile jest 3 x 3?" Jasiu: "9". Dyro: "Ile jest 6 x 6?" Jasiu: "36". I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor uważając, że trzecioklasista powinien znać odpowiedzi. Dyrektor spojrzał na Panią Magdę i powiedział, "Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy." Pani Magda spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań?,Zarówno dtrektor jak i Jasiu zgodzili się. (i się zaczeło :) ) Pani Magda spytała, "co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa? Jasiu, po chwili "Nogi." Pani Magda: "Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam ?" Jasiu:"Kieszenie." Pani Magda: "Co zaczyna się na "K" kończy na "S", jest owłosione, zaokrąglone, smakowite i zawiera białawy płyn?" Jasiu: "Kokos" Pani Magda: "Co wchodzi twarde i różowe a wychodzi miękkie i klejące?" Oczy dyra otworzyły się naprawdę szeroko ale zanim zdążył powstrzymać odpowiedź Jasia, Jasiu powiedział. Jasiu: "Guma do żucia" Pani Magda: "Co robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a pies na trzech nogach?" Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy ale zanim zdążył się odezwać... Jasiu: "Podaje dłoń". Pani Magda: "Teraz zadam kilka pytań z serii "Kim jestem?", dobrze?" Jasiu: "OK". Pani Magda: "Wkładasz we mnie swój drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej niż tobie". Jasiu: "Namiot" Pani Magda: "Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Dróżba zawsze ma mnie pierwszą". Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty. Jasiu: "Obrączka ślubna" Pani Magda: "Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie dmuchasz, czujesz się dobrze". Jasiu: "Nos" Pani Magda: "Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem". Jasiu: "Strzała" Dyrektor odetchnął z ulgą, "Wyślijcie Jasia od razu na studia! Ja sam na ostatnie dziesięć pytań źle odpowiedziałem!"

 

 

Subject:

Kapitalizm w praktyce

 

 

 

 

KAPITALIZM W PRAKTYCE

 

1. Cnota ?

--> kapitał

2. Pierwszy pocałunek ?

--> otwarcie linii kredytowej

3. List miłosny ?

--> list intencyjny w sprawie zawarcia kontraktu okresowego

4. Pierwszy mężczyzna w życiu kobiety ?

--> bilans otwarcia

5. Pierwsza kobieta w życiu mężczyzny ?

--> miejsce powstania kosztów

6. Romans z przyjaciółkš ?

--> udział w innym przedsiębiorstwie

7. Zaręczyny ?

--> zobowišzania krótkoterminowe

8. Seks przedmałżeński ?

--> zapobieganie poczynaniom konkurencji

9. Klauzula przedmałżeńska ?

--> przelew wierzytelności

10. Małżeństwo ?

--> zobowišzanie długoterminowe

11. Mšż, żona ?

--> środki trwałe

12. Noc poślubna ?

--> przelew kapitału na inwestycje

13. Posag ?

--> dochody planowane

14. Kalendarzyk małżeński ?

--> aktywa

15. Seks bez antykoncepcji ?

--> planowanie produktu

16. Środki antykoncepcyjne ?

--> wzmacnianie posiadanej pozycji rynkowej

17. Dzieci ?

--> wyroby własnej produkcji

18. Dzieci pozamałżeńskie ?

--> dostawy niefakturowane

19. Żona na wczasach ?

--> materiał w obróbce

20. Mšż na wczasach ?

--> pozyskiwanie nowych technik, testowanie

21. Przyjaciółka ?

--> obiekt dzierżawiony

22. Prezent dla przyjaciółki ?

--> wydatki w obiekt dzierżawiony

23. Utrzymanie przyjaciółki ?

--> czynsz za dzierżawę

24. Rozwód ?

--> czysty zysk

25. Seks pozamałżeński ?

--> segmentacja rynku

26. Noc z przyjacielem ?

--> pozyskiwanie obcego kapitału

27. Noc z przyjaciółkš ?

--> rozpoznanie potrzeb rynku

28. Przyjaciel żony ?

--> świadczenia dobrowolne

29. Niechciana cišża ?

--> błšd w systemie dystrybucji towarów

30. Cišża ?

--> materiały w drodze

31. Przyjaciółka w cišży ?

--> inwestycja rozpoczęta w innym przedsiębiorstwie

32. Alimenty ?

--> nakłady pozaplanowe

33. Separacja ?

--> zysk przed opodatkowaniem

34. Prezent dla żony ?

--> ulga podatkowa

35. Pienišdze przeznaczone na życie ?

--> amortyzacja środków trwałych

36. Edukacja dzieci ?

--> wprowadzanie programu rozwojowego i systemu szkoleń

37. Trumna ?

--> opakowanie bezzwrotne

 

 

 

Historia ta jest jak najbardziej autentyczna. Byłem sobie na rajdzie pieszym do takiej małej miejscowości oddalonej od mojego miasteczka o jakieś 40 kilometrów. Wszystko przebiegało dobrze nawet bardzo dobrze, bo udało mi się zaznajomić z kilkoma nowymi koleżankami do czasu przybycia na miejsce, w którym mieliśmy nocować (szkoła dość mała i ciasna, ale przytulna) ;) Miało być ognisko, trochę mieliśmy pograć w piłkę nożną i iść kimać. I tu zaczynają się problemy. Pech nie opuszczał mnie od samego wejścia do tej przeklętej szkoły aż do powrotu do domu. Najpierw trzeba było skoczyć do pobliskiego lasku i wystrugać sobie kij na ognisko. Nie posiadałem noża, więc postanowiłem pożyczyć od kogoś jakiś scyzoryk jednakże zamiast scyzoryka dostałem coś, co przypominało tasak. No cóż ruszyłem z TYM, na poszukiwania do tej dżungli (czułem się jak Rambo). Na początku szło mi nieźle przebiłem się przez krzaki i upatrzyłem ładną gałąź, podniosłem ten, co najmniej 3 kilogramowy "miecz" nad głowę, (bo gałąź znajdowała się nade mną) i wydarzyło się pierwsze nieszczęście. Nie trafiłem w gałąź!!! Poleciałem prosto na jakiś pniak zdzierając sobie doszczętnie pysk, a następnie wpadając w mrowisko. Zacząłem tańczyć, jakiego free stile albo cóś jeszcze innego i uciekać w kierunku rzeki, która na pierwszy rzut oka wyglądała przyjaźnie i przejrzyście... okazała się błotnistą mazią. Istotnie mrówki rozpierzchły się w jednej chwili, ale został problem błota, które spływało zemnie. Wróciłem do szkoły bez kija i tej piep.... "siekiery" i zostałem przyjęty najpierw okrzykiem przerażenia a następnie szyderczym śmiechem... Umyłem się, zmieniłem ubranie, a dobry kolega w miedzy czasie uciął mi ten kij i znalazł nóż, który i tak należał do niego. Na ognisku każdy miał przydzielony określoną ilość kiełbasy (3 kawałki). Oczywiście i teraz pech mnie odpuścił kij okazał się zbyt cienki (smażyłem 3 kawałki naraz) i cała kiełbasa (moja kolacja!!!!!!) spadła do ognia. W meczu piłki nożnej nie brałem udziału, bo głodny i ze spuchniętą twarzą jakoś tak ciężko było. Przyszedł czas snu i myślałem, że moje nieszczęścia się skończyły jednak bardzo się pomyliłem. Łóżko polowe, na którym spałem po kilku trzaśnięciach i skrzypnięciach rozwaliło się. Spałem pod jednym kocem na wymiętym materacu oczywiście na ziemi, bo nikt nie chciał mnie przygarnąć :( Nie dodałem, że po podłodze wałęsało się wszelkie robactwo, jakie było w tej miejscowości (patrzyły na mnie jak by chciały mnie zjeść!!!) ale to ja chętnie zjadłbym je. Oczywiście to był żart. Przejdźmy do poranka. Śniadanie (zaciąłem się nożem przy robieniu sobie kanapki) przeżyłem całkiem nieźle. Droga powrotna była troszkę cięższa. Na piechotę jasna sprawa. Pierwsze ok. 20 kilometrów przeszedłem spokojnie i znowu miałem nadzieję, ale... rozwiązała mi się sznurówka i poprawiłem zdrapania na swojej twarzy następnie ok. 35 kilometrów od domu trafiłem na sosnę, która niespodziewanie wyrosła na mojej drodze, oraz ostatnia przygoda ok. 300 metrów od domu powiedziałem cześć koledze, któremu byłem winny 20zł od 2 lat (dziw, że nie zapomniał) i dostałem pamiątkę w postaci lima pod okiem. Tak zakończyła się moja przygoda z pierwszym i ostatnim rajdem pieszym w moim życiu. Muszę sprostować pewne powiedzenie "nieszczęścia chodzą parami" o nie one chodzą tuzinami. Pozdrawiam całą załogę CD-Action. W szczególności ciebie Smuggler.

 

Sandy

 

 

__________

 

___________

 

 

___________

 

 

___________

 

 

____________

 

Rady dla pocz±tkuj±cych kierowców

 

Ruszaj ze ¶wiateł dopiero wtedy, gdy zielone ¶wieci się już kilka sekund.

 

Ochlap pieszego.

 

Zajmij komu¶ przed nosem miejsce na parkingu.

 

Przyspieszaj w czasie gdy kto¶ cię wyprzedza.

 

Ruszaj zanim jeszcze wszyscy piesi opuszcza przej¶cie.

 

Słuchaj muzyki na maxa przy otwartych szybach.

 

Zawsze mrugaj długimi lub używaj klaksonu wobec kierowców których chcesz

wyprzedzić.

 

Uprawiaj slalom po wszystkich pasach.

 

Jad±c w nocy wył±czaj długie dopiero wtedy, gdy masz całkowita pewno¶ć, ze

o¶lepiłe¶ już nadjeżdżaj±cego.

 

Jedz z łokciem wystawionym za szybę.

 

Wjeżdżaj samochodem w najgłębsze zakamarki lasu.

 

Ruszaj z piskiem opon.

 

Gdy zamówisz hamburgera w McDrive, jedz go zawsze na parkingu w samochodzie.

 

Zadbaj o to, żeby w twoim samochodzie był maksymalny syf.

 

Udowodnij ze twój samochód potrafi zabrać więcej niż 5 osób.

 

Pokazuj innym obraĽliwe gesty przez szybę.

 

Czekaj±c przed zamkniętym szlabanem wyjdĽ na papierosa.

 

Szanuj żarówki - wł±czaj kierunkowskaz dopiero gdy skręcasz.

 

WjedĽ na skrzyżowanie w taki sposób, żeby po zmianie ¶wiateł zatkać inny

kierunek ruchu.

 

Parkuj tak, żeby inni nie mogli wyjechać.

 

Hamuj z piskiem opon zatrzymuj±c się na stacjach benzynowych albo koło

przydrożnych barów.

 

Nie daj się wyprzedzić innym - to przecież hańba i dyshonor.

 

Zadbaj o to, żeby bez przerwy wł±czał ci się alarm. Zwłaszcza wtedy, gdy nie

będziesz mógł go usłyszeć.

 

W czasie jazdy wyrzucaj niedopałki przez uchylona szybę.

 

Gdy na parkingu potracisz inny samochód, uciekaj czym prędzej.

 

Naklej na samochód kilka kolorowych kleksów.

 

Wsiadaj±c do cudzego, dobrego samochodu wołaj innych kumpli na przejażdżkę.

 

Pamiętaj, ze najlepszy kierowca to najszybszy kierowca.

 

Zainstaluj sobie klakson - melodyjkę.

 

Powie¶ na lusterku kartonowy zapaszek.

 

Jad±c w dłuższa trasę miej zawsze wyładowana komórkę.

 

Nigdy nie tankuj do pełna.

 

Jedz w taki sposób, żeby wszyscy pasażerowie byli przez cala drogę

zaabsorbowani tylko twoja jazda.

 

Gdy usłyszysz za sob± sygnał karetki pogotowia, pozwól na to, żeby wyła

bezpo¶rednio za tob±.

 

Pod¶wietl sobie podwozie i tablice kolorowym neonem.

 

Je¶li myjnia sterowana jest z zewn±trz, spróbuj czy po wrzuceniu karty uda

ci się dobiec i wsi±¶ć do samochodu.

 

Nie pozwól wł±czyć się do ruchu innym.

 

Nigdy nie ostrzegaj innych przed groż±cym im radarem.

 

Załóż sportowe alufelgi w limuzynie.

 

Traktuj jazdę na trasie jako "Need for Speed" na żywo.

 

Kup samochód o dużej pojemno¶ci silnika i narzekaj ze dużo pali.

 

Kup samochód o malej pojemno¶ci silnika i narzekaj ze nie ma przyspieszenia.

 

Zatrza¶nij kluczyki w samochodzie. Najlepiej gdzie¶ na trasie.

 

Wyprzedzaj±c rowerzystę nie wł±czaj kierunkowskazu.

 

JeĽdzij w czapce, berecie lub kapeluszu.

 

Zajmuj lewy pas na 3 km przed skrętem w lewo.

 

Jad±c na trasie, zatrzymuj się wielokrotnie i wyprzedzaj potem te same

samochody.

 

Zapamiętaj, ze wszystkiemu winne s± głupie przepisy, fatalne drogi, zbyt

duża liczba samochodów i korki. Ty sam jeste¶ zawsze bez winy.

 

Myj samochód raz na miesi±c, albo i rzadziej.

 

Na stacji benzynowej, stawaj z niewła¶ciwej strony dystrybutora i ci±gnij

waz dookoła samochodu.

 

Zamontuj dodatkowe gło¶niki pod mask± - będzie Cię lepiej słychać.

 

Powie¶ CD na lusterku.

 

Załóż pokrowiec z misia na kierownice.

 

Rozmawiaj przez komórkę w mie¶cie kiedy i gdzie się tylko da.

 

Nigdy nie zapinaj pasów.

 

Zamontuj melodyjkę Lambada kiedy jedziesz na wstecznym.

 

Przy kolejce na CPN po zatankowaniu paliwa połaĽ jeszcze trochę po sklepie.

 

Nie zdejmuj folii z siedzeń po kupieniu samochodu.

 

Dłub w nosie w oczekiwaniu na zielone ¶wiatło.

 

Wyprzedzaj pod górę.

 

 

 

___________

 

 

____________

 

 

-__________

 

 

____________

 

 

Plemniki podczas wytrysku.! Do Atakuuu !!!!!!! Huraaaaaaaaa!!!! Jazdaaaa !

Nagle jeden sie zatrzymuje i mówi do reszty.

Panowie ZDRADA jestesmy w DUPIE !!!!!!!!!!

 

 

baba miała 3 kochanków i była z 3 na raz wpada mąż

-gdzie oni są zaraz ich zabije

jeden schował sie do toalety drugi do kuchni a trzeci nie miał sie gdzie schować to do zbroi rycerskiej

wychodzie z toalety

-kibel naprawiony

wychodzi z kuchni

-zlew naprawiony

a trzeci idzie w zbroi rycerskiej

-KTÓRĘDY NA GRUNWALD????

 

 

 

 

przychodzi murzyn do zamku białej księżniczki.

władze chcą go wygnać, ale księżniczka mówi:

dajcie mu 3 szanse, jeśli zrobi wszystko co mu nakażę oddam mu się.

Ksieżniczka pewna że KALI nie zrobi niczego, mówi: przynieś mi największy diament świata.

a na to murzyn:Kali kocha, /Kali przyniesie.

na drugi dzień księżniczka, rozzłoszczona z diamentem na kolanach: prezynieś mi żmiję w swojej dupie!

-Kali kocha, Kali przyniesie.

na drugi dzień Kali maszeruje ze żmija w zadku.

A księżniczka,rozzłoszczon a w furii na to:

Oddam ci się jak będziesz miał huja po kolana!

A Kali :

Kali kocha, Kali skróci

 

 

 

 

Góralskie wesele - oczywiście, jak to bywa na weselu, wszyscy się pobili, ciężka masakra, sprawa w sądzie...

Zeznaje drużba: Tańczę sobie z panną młodą, aż tu nagle młody przeskakuje przez stół i lu jej kopa między nogi...

Sędzia: To musiało zaboleć...

Drużba: Zaboleć?! Trzy palce mi złamał!!!

 

 

 

 

bawią się razem Jaś i Małgosia po 1 godz. Małgosia przychodzi do babci i się pyta: Babciu co jest pod sukienką ? majtki, a pod majtaki ?gniazdko

Potem przychodzi Jaś i pyta się Babciu co jest pod spodniami ? majtki, a co pod majtkami ? ptaszek

Po dwóch godzinach babcia się pyta

Dzieci co robicie ?

Wkładamy ptaszka do gniazdka !!!

 

 

 

 

 

Facet widzi ogłoszenie: najnowsza kuracja odchudzająca, efekty gwarantowane! Co mi szkodzi mówi i idzie pod wskazany adres, patrzy a tam burdel. Wchodzi do środka i wita sie z burdel mamą, która przedstawia mu ofertę i pyta ile by chciał schudnąć. Facet myśłi i mówi jak na początek to jakieś 4 kilo.Prosze bardzo - pokój nr 5. Idzie do pokoju ... a tam piekna kobieta w negliżu. Facet sie zbliża a ona mówi: jak mnie złapiesz będę twoja i zaczyna uciekac. Facet gania jak oszalały za jej tyłeczkiem w końcu dopada i robi swoje. Po wszytskim wchodzi na wage - 4 kilo mniej. Na następny dzien znowu przychodzi imówi z chciałby jeszcze 5 klio zrzucić. Zaproszony do pokoju nr 6 widzi piekną laskę z dużym biustem, która mówi jak mnie złappiesz bede twoja. No i znowu sie nauganiał za nią ale ją dopadł. Wchodzi na wagę 5 kilo mniej. W kolejny dzień idzie i mówi jeszcze 8 kilo musze zrzucić i wystarczy. Burdelmama na to, mamy specjalna oferte, prosze do pokoju 10, facet idzie a tam ciemno, zamyka za sobą drzwi i nagle zapala sie swiatło. Nagle widzi wielkiego murzyna z kutasem po kolana, który mówi ..... Jak cie złapie bedziesz mój!

 

 

 

Leci samolot, nagle awaria, samolot zaczyna spadać. Stewardesa podchodzi do Francuza:

- Niech pan skoczy i odciąży samolot, uratuje pan wielu ludzi.

Francuz pomyślał, wypił całe wino, wyruchał wszystkie brunetki, krzyknął "Viva la France!" i skoczył.

Samolot spada dalej. Stewardesa prosi Amerykanina. Amerykanin pomyślał, wypił całą whisky, wyruchał wszystkie blondynki, krzyknął "God bless the USA!" i skoczył. Samolot dalej spada. Stewaresa podchodzi do Polaka:

- Niech pan skoczy uratuje pan nas!

- Nie ma mowy!

- No niech pan skoczy będzie pan bohaterem...

Polak pomyślał, wypił wszystko co się dało wypić, wyruchał wszystko co się rusza, krzyknął "Niech żyje Mozambik!" i wyrzucił Murzyna stojącego obok...

 

 

 

 

____________

 

 

___________

 

 

-____________

 

_____________

 

 

_____________-

 

Je¶li znajdziesz się kiedy¶ w jednej z poniższych

sytuacji masz problem. Z drugiej strony... je¶li

naprawdę się znajdziesz w takiej sytuacji, ten problem

już nieszczególnie cię obchodzi...

 

Symptom: Trunek nie przynosi zadowolenia i nie ma

smaku, a przód koszuli jest mokry.

Przyczyna: Zamknięte usta w momencie picia lub

szklanka przystawiona do twarzy z nieprawidłowej

strony.

Rozwi±zanie: Kupujemy kolejny trunek i ćwiczymy przed

lustrem. Powtarzamy tyle razy, ile trzeba do

osi±gnięcia perfekcyjnej techniki.

 

Symptom: Trunek nie przynosi zadowolenia i nie ma

smaku, jest podejrzanie przezroczysty.

Przyczyna: Pusta szklanka.

Rozwi±zanie: Znajdujemy kogo¶, kto postawi nam

następna szklaneczke.

 

Symptom: Cala sala wiruje.

Przyczyna: Ktos kreci twoim krzeslem barowym.

Rozwiazanie: Wymiotujemy na ta osobe.

 

Symptom: Stopy zimne i mokre.

Przyczyna: Szklanka trzymana pod niewlasciwym katem.

Rozwiazanie: Przekrecamy szklanke tak, aby otwor

wskazywal na sufit.

 

Symptom: Stopy cieple i mokre.

Przyczyna: Brak kontroli ukladu moczowego.

Rozwiazanie: Ustawiamy sie zaraz kolo najblizszego

pieska, a po chwili skarzymy sie jego panu, ze sie nie

interesuje jego potrzebami.

 

Symptom: Szyja zimna i mokra.

Przyczyna: Rozlewamy trunek na siebie samych.

Rozwiazanie: Zmieniamy pozycje tak, aby rozlewac go na

kogos innego.

 

Symptom: Widzisz wszystko nieostro.

Przyczyna: Patrzysz przez denko swojej pustej

szklanki.

Rozwiazanie: Znajdujemy kogos, kto postawi nam

nastepna.

 

Symptom: Bar sie rusza.

Przyczyna: Wynosza nas na zewnatrz.

Rozwiazanie: Upewniamy sie, czy niosa nas do innego

baru. Jezeli nie, krzyczymy, ze chca nas porwac.

 

Symptom: Bar wyglada jak cyrk.

Przyczyna: Jestesmy w cyrku.

Rozwiazanie: Idziemy do baru.

 

Symptom: Przeciwna sciana jest zbyt mocno oswietlona.

Przyczyna: Lezymy na plecach.

Rozwiazanie: Jezeli szklanka jest jeszcze pelna i nikt

nie stoi na naszej rece, lezymy spokojnie dalej.

Jezeli nie, przekonujemy kogos, by podniosl nas i

doprowadzil do lady.

 

Symptom: Nagle robi sie ciemno, i zaczynamy krztusic

sie wlasnymi zebami.

Przyczyna: Upadlismy na twarz.

Rozwiazanie: Takie samo jak w upadku na plecy.

 

Symptom: Wszystko ciemnieje.

Przyczyna: Zamykaja bar.

Rozwiazanie: Panika...

 

 

no to już chyba koniec - więcej nie mam

 

 

 

 

Leci samolot, nagle awaria, samolot zaczyna spadać. Stewardesa podchodzi do Francuza: - Niech pan skoczy i odciąży samolot, uratuje pan wielu ludzi. Francuz pomyślał, wypił całe wino, wyruchał wszystkie brunetki, krzyknął "Viva la France!" i skoczył. Samolot spada dalej. Stewardesa prosi Amerykanina. Amerykanin pomyślał, wypił całą whisky, wyruchał wszystkie blondynki, krzyknął "God bless the USA!" i skoczył. Samolot dalej spada. Stewaresa podchodzi do Polaka: - Niech pan skoczy uratuje pan nas! - Nie ma mowy! - No niech pan skoczy będzie pan bohaterem... Polak pomyślał, wypił wszystko co się dało wypić, wyruchał wszystko co się rusza, krzyknął "Niech żyje Mozambik!" i wyrzucił Murzyna stojącego obok...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:wazuuup:to jest najdłuższy topik na świecie!!!!!! i my jesteśmy tego świadkami. jaki to zaszczyt...... :respect:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:wazuuup:to jest najdłuższy topik na świecie!!!!!! i my jesteśmy tego świadkami. jaki to zaszczyt......     :respect:  

 

I nawet śmieszny jest... czasem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:wazuuup:to jest najdłuższy topik na świecie!!!!!! i my jesteśmy tego świadkami. jaki to zaszczyt......     :respect:  

 

I nawet śmieszny jest... czasem

śmieszny czasem ale kawały są najlepsze jak są krótkie......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale chyba lepiej, że napisałem to w jednym wątku - nie zaśmiecam forum a jak coś już było to jest też coś czego ktoś nie widział :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...