Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

toyak02

"Pasja" M.Gibsona

Rekomendowane odpowiedzi

Ja natomiast myślę że Scorsesemu odwagi wystarczyło tylko na efektowną, ale mało wyrafinowaną prowokację. Może cel byl szczytny i piękny, ale skończyło sie "tylko" na skandalu... Zgadzam się z tym że dobrze że w ogóle ktoś poruszył ten temat, ale szkoda że akurat trafiło na Scorsese, którego bardz cenię, a któremu albo zabrakło przekonania do tej pracy, albo go zwyczajnie przerosła.
Romario, ale skąd przekonanie, że on dążył do skandalu? Albo źle zrozumiałam.

Może podyskutujemy w Poznaniu. Do tego czasu odświeżę Scorcese i może obejrzę Pasję. :) Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
i pamietajcie ,ze prawie kazdza amerykanska produkcja konczy sie tak jak ten film 

happyendem 

:-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pasja Reloaded zacznie sie pewnie od sceny zmartwychwstania ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pasja Reloaded zacznie sie pewnie od sceny zmartwychwstania ;-)

 

wpadnie agent Smith i będzie ostra scena walki :rotfl:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja nic nie słyszałem o "pasji" (nawet nie chce mi się czytać wypowiedzi w tym temacie :) )

i strasznie zdziwiło mnie to, że wychowawczyni poprosiła mnie o karteczkę z pozwoleniem od rodzica na pójście do kina (w piątek idziemy... zacofane miasto...)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pasja Reloaded zacznie sie pewnie od sceny zmartwychwstania ;-)

 

wpadnie agent Smith i będzie ostra scena walki :rotfl:

 

Albo Smith jako szatan, to byloby dobre :szczerbaty:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie wróciłem z tego filmu i muszę powiedzieć, że po prostu powala. Naprawdę warto wybrać się do kina, by zobaczyć Pasję. Niesamowita jest przede wszystkim reakcja ludzi... Wszyscy siedzą cicho, zdarzały się osoby, które podczas seansu wyszły, przeważnie w bardzo brutalnych momentach filmu. Ale to co działo się po zakończeniu projekcji przeszło moje oczekiwania. Cała widownia milczała, wszyscy wychodzili z kina w ciszy lub rozmawiali ze sobą niezwykle cicho. Ten film to nie jest okrutna jadka, to prawdziwa męka człowieka, który oddaje życie za ludzi i idee, które kocha. Uważam, że film ten nie powinnien być wyświetlany jednak widzom poniżej 18 roku zycia. Mnogość brutalnych scen i mnóstwo metafor może być niezrozumiałych dla młodszych oglądaczy. Osobiście polecam :exclam:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Veni. Vidi. Cogito.

 

Jutro coś więcej.

 

Reklamy przed seansem - :mad2:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam nadzieje, ze nie bedzie to veni, vidi, fugi ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Veni. Vidi. Cogito.

 

Jutro coś więcej.

 

Reklamy przed seansem - :mad2:

 

O tak, reklamy były beznadziejne, strasznie się wkurzyłem jak puścili zajawkę Scary Movie 3 :exclam:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Veni. Vidi. Cogito.

 

Jutro coś więcej.

 

Reklamy przed seansem - :mad2:

 

O tak, reklamy były beznadziejne, strasznie się wkurzyłem jak puścili zajawkę Scary Movie 3 :exclam:

W USA przed tym filmem nie bylo reklam.

Powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W USA przed tym filmem nie bylo reklam. 

Powodzenia.

 

Już za późno... Obejrzałem z reklamami :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mam nadzieje, ze nie bedzie to veni, vidi, fugi  ;) 

 

:D

Jak na razie, to mogło wyglądać na to, że Twe słowa się sprawdziły - ale danego słowa dotrzymam, i o odwrocie nie ma mowy ;)

 

O tak, reklamy były beznadziejne, strasznie się wkurzyłem jak puścili zajawkę Scary Movie 3 :exclam:

 

Tak... jeszcze reklamy The Gathering , Faking Lives i cośtam Tomorrow jakoś przeżyłem, ale już technoparty Coca Coli i ( rewelacyjna skądinąd, ale zupełnie nie w klimacie... ) reklama Nescafe ze ściganym przez jekiegoś byka z mafii :P kolesiem... ech, po prostu szkoda słów. :mad:

 

No dobrze, ad rem. Po reklamach zaczął się film - na sali po minucie było cicho jak makiem zasiał. Przez dziesięć minut obraz skakał, znikały i pojawiały się napisy, dźwięk był raz cichszy, raz głośniejszy, w końcu zrobiło się ciemno. :cool: Okazało się, że pokaz premierowy, więc Państwo wybaczą, zaraz wszystko będzie ok. No nie ma sprawy, tyle że można to chyba było zrobić przed seansem? :scratchhead:

 

Ogólnie, film jest bardzo... hmm... bezpośredni i... że tak powiem, przymusza do refleksji - po prostu ciężko wobec niego przejść obojętnie, można się nim zachwycić, można skrytykować równo z ziemią, ale tak czy siak - w pamięci pozostaje.

 

Brutalność? Owszem, film jest brutalny. Nie mogę powiedzieć, czy bardzo, czy nie - to w dużej mierze kwestia osobistego odbioru każdego widza. W każdym razie przy kilku scenach grupki kilku ludzi podziękowały sobie za seans i w trybie przyspieszonym opuściły salę. Ale epatowania brutalnością nie ma - znów, to tylko moja własna opinia - moim zdaniem nie pokazano tam wiele więcej niż to, co naprawdę mogło mieć miejsce.

 

Czy wzrusza? Cóż, mnie osobiście wzruszyła tylko scena na końcu, gdy żołnierze rzymscy zaczynają rozumieć to, co się stało, wśród trzęsącej się ziemi i szalejącej burzy. Wtedy autentycznie powstrzymałem swą, wyjątkowo nie krokodylą, łzę. Reszta zaś jest ciężka w odbiorze, ale nie wzrusza. Raczej hipnotyzuje i wymiata z umysłu większość emocji.

 

Czy przeraża? Hmm... moim zdaniem, jeśli ktoś idzie na film o męce Jezusa, to wie, czego się spodziewać. Brutalność oprawców to w sumie tylko przewidywane okrucieństwo - dojmujące, ale nie przerażające. Za to przy scenie z upiorem pod mostem prawie że wyskoczyłem z siebie. :D Za stary na to jestem już. :P

 

Za komentarz do strony emocjonalnej filmu wystarczy fakt, że po seansie połowa widowni z płaczem wyszła powoli z kina, a druga połowa w milczeniu doczekała końca napisów. Zaliczałem się do tej drugiej połowy, żeby nie było. ;)

 

Muszę jeszcze wspomnieć o rewelacyjnej ścieżce dźwiękowej - muzyka jest po prostu piękna. Podobnie ujęcia - sceny są pełne koloru, wigoru, żywe i bardzo realistyczne... krajobrazy to sam miód :cool: Abstrahując od skojarzeń religijno-uczuciowych - Golgota jest pięknie sfilmowana.

 

Ogólnie rzecz biorąc, od strony czysto technicznej film jest bardzo dobry - pomijam tu kwestie rzekomego realizmu w języku postaci, bowiem, jak się okazało - zamiast ówczesnej czystej łaciny mamy miks słów łacińskich, włoskich i jeszcze jakichś ;), hebrajczycy mówią raz po hebrajsku, raz po aramejsku... ogólnie jest to jedna z większych niedoróbek. :)

 

Reasumując - film godny obejrzenia. :cool:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Film niesamowity... ani przez moment nie wywolal u mnie poczucia znurzenia...

 

Brutalność? Owszem, film jest brutalny. Nie mogę powiedzieć, czy bardzo, czy nie - to w dużej mierze kwestia osobistego odbioru każdego widza. W każdym razie przy kilku scenach grupki kilku ludzi podziękowały sobie za seans i w trybie przyspieszonym opuściły salę. Ale epatowania brutalnością nie ma - znów, to tylko moja własna opinia - moim zdaniem nie pokazano tam wiele więcej niż to, co naprawdę mogło mieć miejsce.

U mnie nikt nie wyszedl z kina...

Sam strasznie nie lubie filmow prezentujacych w nadmiarze brutalne sceny...czesto mam za zle rezyserowi danego filmu przyjecie takiego kierunku... pujscie w pewien sposob na latwizne - bo duzo trudniej zbudowac atmosfere strachu i przerazenia tylko w oparciu o gre aktorów i scenerie...

Jednak w przypadku Pasji ani przez moment nie mialem wrazenia nadmiernego epatowania przemoca... choc moze dla niekorych to bedzie raczej subiektywna refleksja. Tak jak kolega wspomnial... sposob ukazania meki Chrystusa przez Mela raczej nie odbiegal od tego z czym mozna bylo sie spotkac w tamtym okresie... gdy pojecie wartosci zycia ludzkiego bylo pustym slowem... a nadgoriliwcow nawet w dzisiejszych czasach nie brakuje...

Czy wzrusza? Cóż, mnie osobiście wzruszyła tylko scena na końcu, gdy żołnierze rzymscy zaczynają rozumieć to, co się stało, wśród trzęsącej się ziemi i szalejącej burzy. Wtedy autentycznie powstrzymałem swą, wyjątkowo nie krokodylą, łzę. Reszta zaś jest ciężka w odbiorze, ale nie wzrusza. Raczej hipnotyzuje i wymiata z umysłu większość emocji.

Dla mnie niesamowita scena byl kolejny upadek Jezusa pod ciezarem krzyza... i kadr na przepleniona bolem matke konfrontujaca ten obraz z wspomnieniami z mlodosci Jezusa... i ostatecznie reakcja.... niewatplwie jedna z najlepszych scen filmu...

Maia Morgenstern w tej roli genialna :).. o odtworcy roli Jezusa takze nie potrafie sie wyrazac inaczje niz w superlatywach.

Za komentarz do strony emocjonalnej filmu wystarczy fakt, że po seansie połowa widowni z płaczem wyszła powoli z kina, a druga połowa w milczeniu doczekała końca napisów. Zaliczałem się do tej drugiej połowy, żeby nie było. ;)

U mnie powedrowala w ciszy w niewlasciwa strone przeciwna do wyjscia po opuszczneiu sali kinowej... ;)

 

Muszę jeszcze wspomnieć o rewelacyjnej ścieżce dźwiękowej - muzyka jest po prostu piękna. Podobnie ujęcia - sceny są pełne koloru, wigoru, żywe i bardzo realistyczne... krajobrazy to sam miód :cool: Abstrahując od skojarzeń religijno-uczuciowych - Golgota jest pięknie sfilmowana.

W odbrej klasy kinie muzyka tworzy niesamowita calosc w polaczneinu z panoramicznym obrazem.. to jeden z powodow dla ktorych naprawde polecam wybrac sie do dobrej klasy kina... ogladanie kompie to jakies 30% efektu oferowanego przez kino w przypadku tego filmu - jedny slowem pomyla.... Efekt potrafi naprawde wbic w fotel....

 

Ogólnie rzecz biorąc, od strony czysto technicznej film jest bardzo dobry - pomijam tu kwestie rzekomego realizmu w języku postaci, bowiem, jak się okazało - zamiast ówczesnej czystej łaciny mamy miks słów łacińskich, włoskich i jeszcze jakichś ;), hebrajczycy mówią raz po hebrajsku, raz po aramejsku... ogólnie jest to jedna z większych niedoróbek. :)

Biorac pod uwage to z jaka pieczolowitoscia podchodzil do tematu Mel... wybacz ale powatpiewalbym.. choc oczywiscie "raczej" nie operuje na codzien tymi jezykami wiec moja opinia nie bedzie raczje wiarzaca.... ;)

Co ciekawe zalwazalna jest swego rodzaju nagona w mediach w naszym kraju(np ostatnia wypowiedz Hanuszkiewicza w tvn24) kreujacych ten obraz w bardzo negatywnym swietle...

Tym bardziej polecam przekonac sie samemu... ;)

 

Reasumując - film godny obejrzenia. :cool:

Niewatpliwie...:) Mel nie zawiódł...

To co odroznia ten film od wielu ekranizacji dziejow Chrystusa fundowanych(bardzo nuzacych szczerze mowiac) corocznie w tv w okresie swiat wielkanocy... to inne podejscie i sposob ukazania tematu dzieki ktorym te 2 godziny mijaja niezalwazone....

Ekranizacja ostatnich 12 godzin zycia Jezusa godna 21 wieku ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:kupa: Hanuszkiewicz ? :kupa:

Kto to w ogole jest ?!

Pozdrowienia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio oglądałam wywiady z osobami,które miały okazje obejżeć "PASJE".

Zaskoczyła mnie wypowiedz p.Wajdy i Zelnika,którzy stwierdzili że to nic specjalnego...

Natomiast każdy ksiądz,który wyszedł z kina po tej premierze mówił,że to rewelacja.

Generalnie się zdziwiłam!Osobiście czekam z niecierpliwością na możliwość obejżenia tego filmu,

który na 100% przejdzie do historii kina.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skyp widzę, że dokonałeś istnej analizy wypowiedzi black_doga

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Film niesamowity... ani przez moment nie wywolal u mnie poczucia znurzenia...

 

:yltype: Podpisuję się pod tym wszystkimi ręcyma. ;)

 

U mnie nikt nie wyszedl z kina...

Sam strasznie nie lubie filmow prezentujacych w nadmiarze brutalne sceny...czesto mam za zle rezyserowi danego filmu przyjecie takiego kierunku... pujscie w pewien sposob na latwizne - bo duzo trudniej zbudowac atmosfere strachu i przerazenia tylko w oparciu o gre aktorów i scenerie...

 

Zgadzam się... niejeden dobrze zapowiadający się thriller, horror, czy nawet zwykły film sensacyjny, został zepsuty przez przeładowanie brutalnością... Choć, nie powiem, bym był całkowicie przeciwny brutalnym scenom - filmom takim jak Martwica Mózgu czy obejrzany parę chwil temu From Dusk Till Dawn II wychodzi to tylko na dobre. A i zdrowo pośmiać się można. ;)

 

Jednak w przypadku Pasji ani przez moment nie mialem wrazenia nadmiernego epatowania przemoca... choc moze dla niekorych to bedzie raczej subiektywna refleksja. Tak jak kolega wspomnial... sposob ukazania meki Chrystusa przez Mela raczej nie odbiegal od tego z czym mozna bylo sie spotkac w tamtym okresie... gdy pojecie wartosci zycia ludzkiego bylo pustym slowem... a nadgoriliwcow nawet w dzisiejszych czasach nie brakuje...

 

W pełni się zgadzam. Mówię to z pewnym smutkiem i świadomością tego, że to jest dość niestabilna pod względem religijnym konstrukcja - ale męka Jezusa nie była wcale najgorszą rzeczą, jaką w tamtych czasach zrobiono człowiekowi... Tysiące osób spotkała śmierć znacznie bardziej brutalna i bolesna; a ukrzyżowanie bylo powszechną karą stosowaną przez Imperium Rzymskie, zwłaszcza w kilkadziesiąt lat po Jezusie - po zburzeniu Jerozolimy wychłostano i ukrzyżowano, o ile mnie pamięć nie myli, koło 3000 Żydów... cóż, przypomina się pewno stwierdzenie Stalina odnośnie ofiar i statystyk. :( Ale nie o tym miałem... aha. Jeszcze raz - nie uważam, by gdziekolwiek męka Jezusa była przedstawiona brutalniej, niż mogłaby wyglądać w rzeczywistości... Co bynajmniej nie znaczy, że nie jest jednak brutalna i okrutna...

 

Dla mnie niesamowita scena byl kolejny upadek Jezusa pod ciezarem krzyza... i kadr na przepleniona bolem matke konfrontujaca ten obraz z wspomnieniami z mlodosci Jezusa... i ostatecznie reakcja.... niewatplwie jedna z najlepszych scen filmu...

 

De gustibus... Nie, przepraszam, nie powinienem był tego mówić. :) Rozumiem - to raczej ja jestem nieco spaczony, po latach faszerowania się hollywoodzką papką mam już odruch koncentrowania się na postaciach negatywnych i do nich odczuwam swoistą sympatię... Chyba i przy tym filmie nie byłem w stanie się od tego zwyczaju do końca uwolnić...

 

Maia Morgenstern w tej roli genialna :).. o odtworcy roli Jezusa takze nie potrafie sie wyrazac inaczje niz w superlatywach.

 

Dodałbym jeszcze coś pochlebnego o Monice Bellucci w roli Marii Magdaleny, ale nie wiem, czy moja ocena jej gry aktorskiej jest aby na pewno obiektywna - oczywiście w całym swym subiektywizmie :) - bo nie ukrywam, że pewien, ehm, sentyment do tej pani mam. :)

 

U mnie powedrowala w ciszy w niewlasciwa strone przeciwna do wyjscia po opuszczneiu sali kinowej... ;)

 

Cóż... każdy okazuje zszokowanie na swój sposób. ;)

 

W odbrej klasy kinie muzyka tworzy niesamowita calosc w polaczneinu z panoramicznym obrazem.. to jeden z powodow dla ktorych naprawde polecam wybrac sie do dobrej klasy kina... ogladanie kompie to jakies 30% efektu oferowanego przez kino w przypadku tego filmu - jedny slowem pomyla.... Efekt potrafi naprawde wbic w fotel....

 

W ogóle oglądanie filmów na kompie to pomyłka... i wcale nie mówię tak dlatego, że moja maszyna żadnego filmu nie udźwignie :P Po prostu takie oglądanie nie ma tego klimatu, a najczęściej jeszcze kiepskie udźwiękowienie i niemożność tak całkowitego oddania się obrazowi jak w kinie zupełnie psuje efekt... Pasja to, moim zdaniem, film, który się obejrzy tylko raz... dlatego zgadzam się z przedmówcą - dobre kino z odpowiednim nagłośnieniem to niemalże obowiązek. :)

 

Biorac pod uwage to z jaka pieczolowitoscia podchodzil do tematu Mel... wybacz ale powatpiewalbym.. choc oczywiscie "raczej" nie operuje na codzien tymi jezykami wiec moja opinia nie bedzie raczje wiarzaca.... ;)

 

Rozumiem Cię doskonale :) Sam też byłem wobec takich głosów sceptyczny, dopóki nie zapoznałem się z wypowiedzią pewnego amerykańskiego historyka, zajmującego się od wielu lat postacią Jezusa, który to właśnie stwierdził, że teksty w filmie zakrawają na żart, podając kilka przykładów poplątania słów i zdań z różnych języków w jednej wypowiedzi itd. :)

 

Co ciekawe zalwazalna jest swego rodzaju nagona w mediach w naszym kraju(np ostatnia wypowiedz Hanuszkiewicza w tvn24) kreujacych ten obraz w bardzo negatywnym swietle...

Tym bardziej polecam przekonac sie samemu... ;)

 

Dziwisz się? Widzom znudziło się naskakiwanie na polski rząd, Żydów i masonów, to teraz można sobie poujeżdżać trochę film Gibsona... Ech... :(

 

Niewatpliwie...:) Mel nie zawiódł...

 

True...

Ale to już nie ten Mel, który w Bravehearcie rozczłonkowywał tabuny wrogów swym do cna szkockim orężem :cry::P;)

 

To co odroznia ten film od wielu ekranizacji dziejow Chrystusa fundowanych(bardzo nuzacych szczerze mowiac) corocznie w tv w okresie swiat wielkanocy... to inne podejscie i sposob ukazania tematu dzieki ktorym te 2 godziny mijaja niezalwazone....

 

Cóż, i tu jeden zarzut, który mogę stawić filmowi - pokazanie całej brutalności egzekucji Jezusa i wprowadzenie dialogów w niby to ówczesnych językach to IMO jedyne rzeczy, które wyróżniają ten film spośród całej masy innych widowisk pasyjnych... ale i chwała mu za to, że nas wyrywa z tej rutyny i znieczulenia na te zdarzenia.

 

Ekranizacja ostatnich 12 godzin zycia Jezusa godna 21 wieku ;)

 

Hasło reklamowe godne samego Gibsona. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widziałem ten film wczoraj. Osobiście zgadzam się z oskarżeniami dotyczącymi nadmiaru brutalności, lecz recenzję napiszę jak to sobie wszystko poukładam (wieczorem). Poruszający i odrzucający zarazem, a jeżeli papież powiedział "tak było" to wydaje mi się, że mówimy o nie tym papieżu. Studium okrucieństwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a jak scenariusz - prawdopodobny czy też nie???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
a jak scenariusz - prawdopodobny czy też nie???

 

Moim zdaniem tak, właśnie o to chodzi, że wg. mnie nie było przesady. Było tak jak mogło to wyglądać :exclam:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś byłem i po prostu nie da się opisać tego. Film jest wspaniały aczkolwiek tak jak wcześniej przeczytałem brutalny. Narazie to tyle bo więcej nie umiem napisać bo jestem pod jego wielkim wrażeniem :D.

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ktos czytal ksiazke ? bo jak film lepszy od ksiazki, to pojde ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I to jest potwierdzenie niezwykłości tego filmu, ludzie po prostu nie wiedzą co mogą napisać :exclam:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...