Skocz do zawartości
qqwertyuiopp

Jakie macie rowery?

Rekomendowane odpowiedzi

No, ale tu chodzi o maksymalne skulenie się tuż nad górna rurą. Obniżana sztyca nie zmienia tu pozycji. Nawet wyjęcie siodełka podczas jazdy by nie zmieniło :E bo przecież w ogóle omijasz siodełko.

Nawiasem mówiąc, to (-> jakieś badania w tunelu aero) wcale nie jest najbardziej aerodynamiczna pozycja na zjazdach, chociaż jak dobrze pamiętam, nie jest też najgorsza.

Została spopularyzowana przez kilka gwiazd, jest chyba bardziej takim symbolem 'nieustraszoności' i umiejętności kierowania rowerem w tej kretyńskiej pozycji. Ot kozaczenie...

Oprócz niej zostało także zbanowane 'kładzenie się na kierownicy' (bardziej popularne chyba, często widziałem na relacjach, czasami sam używam w sytuacji gdy się czuję bezpiecznie). W peletonie nie jest to na pewno mądra pozycja bez względu na to, jak dobrzy oni są...

Jak prawo zostało zmienione, oczywiście prosi się oburzyli i zrobili dramę. Nie wszyscy, pamiętam jednego, który się z tej dramy nabijał.

Z tego, co ten pro pisał, nim pojawiła się zmiana tych zasad, prosi mieli okazję do dyskusji podczas okresu konsultacji. Praktycznie nikt nie był podobno zainteresowany, oczywiście jednak dramę jak tp UCI ich uciska, zrobili...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wnikam kto tam marudził, czy robił dramę. Po prostu na GNC mieli odcinek z porównaniem różnych pozycji i jeżeli dobrze pamiętam, to nie była tak dobra jak zejście pod siodło ale lepsza niż normalne pochylenie się (tu imo słabo to robił, można zejść niżej).

 

Mniej offtopicowo, to w końcu założyłem letnie kapcie, trochę zmieniłem pozycję i jutro w końcu gdzieś w teren polecę i sensowniej przetestuję.
Przy okazji zważyłem i zbyt lekko nie wyszło: około 14,3kg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14.3kg - główny rower, ten full?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, ten gravelowaty.

Full miał z tego co pamiętam 15+ z całym szpejem.
Mieszczuch to 19+ zwłaszcza z u-lockiem.

Który główny, ciężko powiedzieć.
Jeżeli najczęściej jeżdżony, to mieszczuch.
Rekreacyjnie od września 2019 full, wcześniej stary góral. Jak obecnie się rozłoży między fullem, a gravelem nie mam pojęcia, wyjdzie w praniu choć pewnie full będzie przeważać.

 

Wczoraj dłuższa trasa na baranku i jakieś wnioski można wyciągnąć.

Hamulce zaczynają działać poprawnie. Raz to przy okazji wymiany opon podregulowałem ustawienie zacisków, dwa trochę się dotarły, trzy zaczynam się przyzwyczajać. W dolnym chwycie mogę już spokojnie kontrolować jednym palcem, choć dwoma byłoby lepiej. W górnym chwycie muszę zmienić przyzwyczajenia i zamiast ściskać klamki do siebie, to bardziej je naciskać w dół.

Po asfaltach za dużo nie jeździłem, więc tego nie ocenię. W terenie prowadzi się zadziwiająco dobrze i odpuściłem tylko jeden zjazd na początku (dosyć stromy i nieubity), bo jeszcze nie czułem się pewnie.
Pozycja na zjazdach zdecydowanie dziwna i z opuszczaną sztyca byłoby znacznie łatwiej (odzwyczaiłem się od takiej jazdy).
Amortyzator zdecydowanie do wymiany na coś działającego. Obecny nie dość, że od nowości tak sobie chodził, to teraz jest już nieco zajechany (24,7k km bez porządnego serwisowania robi swoje).

Rower w miarę chętnie się zbiera i podjeżdża ale jak na razie nie czuję barankowego boosta do utrzymania prędkości.

Stabilność jazdy jest ok. Wiadomo, że kluczenie po korzeniach nie będzie takie łatwe ale idzie opanować.
Na podjazdach udaje się jechać na stojaka ale nie jest tak stabilnie jak na kierownicach 600-700mm, nie ma cudów. Oglądanie się itp. też już stabilniej ale nadal zdarza mi się zachwiać. Na sprinty na razie nie mam odwagi ;)

 

No to teraz zgrzyty.
Zestawienie napędu być może do zmiany. Wydaje mi się, że jest za duża różnica między małą i dużą zębatką. 32-42, może 32-44 będzie lepsze, muszę policzyć przełożenia i w miarę możliwości przetestować na tym co mam.

Pozycja, trochę pozmieniałem ustawienie (siodło do przodu i w górę, kierownica bardziej zadarta) i w kwestii pracy nóg wydaje się lepsza.
Kolanami o łokcie nie zawadzam, mieszczą się między ramą, a ramionami.
W dolnej pozycji torba z aparatem na brzuchu zdecydowanie nie pomaga.

Największy zgryz mam z kierownicą.
Górny chwyt nie jest zbyt wygodny. Z jednej strony czuję spory nacisk na dłonie, z drugiej nie za bardo mam jak inaczej chwycić kierownicę, niż obejmując manetki - być może tak krótka była błędem. Chwyt wydaje się strasznie gruby, kierownica twarda mimo jakichś podkładek żelowych pod owijką. Trochę tutaj wadzą te osłony manetek i coś twardego pod nimi (wyprowadzenie linki lub przewodu hydraulicznego).

W dolnym po zadarciu trzymanie klamek jest bardzo niewygodne, nadgarstki mam bardzo mocno zadarte do góry. Do hamowania jeszcze jako tako się sięga, do zmiany biegów jest już bardzo niewygodnie.
Być może trzeba skorygować położenie klamek, dać je niżej, może pod innym kątem (lekko rozchylić na zewnątrz?).
Plecy się z lekka buntują na tak niską pozycję. Zjechać tak kawałek można, ale dłuższy odcinek nie będzie wygodny.

Spróbowałem coś złapać aparatem jak wygląda pozycja, nie wiem czy nie stał za nisko:

Górny chwyt

7qd97XVzYku9W_-7jMLw0O8YGshECKLPOgAydEkW

Dolny z klamkami

lEm-0jU6QXIAlFDdjaUDBGpl82Jo_5OdKTC82Wlb

Dolny dolny, bez klamek

OC4TTxXJxIWCEMTZp2-KmOHnIOoPBVszzVAJn4Rm

 

Na koniec jeszcze rower z innej perspektywy:

UeTEYODEhU6tKb0jcsH11MK72vXZcyNk45OqlWvx

mHZH1K_EQw5JNlxgiIU5Qu3fUvpU1dPssyfCIUFC

kl4jwdVsUeg5XB4A4xT9Sc3-nlDS2VCjE3Q3c7cd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Główny: ten wypieszczony, wymuskany. Wiadomo, że dojazdówka będzie gorsza, bo szkoda, nie?
W każdym razie, łomatkoboskoodłańcuchów, ale tłuściochy :E

Osobiście, z moimi oczekiwaniami i wyobrażeniami, jak zaczynasz pisać o terenie, w którym są jakieś konary i kluczenie, to ja nie widzę w ogóle sensu użytkowania baranka.
Dla mnie wszelkie gravele to rowery co najwyżej na gładkie, lecz np. nieco miękkie ścieżki; na zbyt delikatne dla prawdziwych szosówek tyłki; na coś w rodzaju tras może mniej ekstremalnych, ale podobnych do tras cyclocrossu. Jak sobie myślę, że miałbym w np. dolnym chwycie po jakichś większych kamolach latać, to tego w ogóle nie widzę.

Kierownica:
Sprawa indywidualna, spróbujmy jednak. Dochodzi też jedna sprawa techniczna...
Górny chwyt powinien być chyba najmniej angażujący. Możliwość "zakotwiczenia" np. kciuków po stronie wewnętrznej, jak i brak możliwości zsunięcia się dłoni do przodu (blokada na "rogach" manetek) powoduje, że ten chwyt jest pewny nawet jak ledwo co żyjesz ze zmęczenia. 
Chwyt na część prostopadłą do mostka chyba odpada w terenie - ze względu na bardzo mały rozstaw dłoni na kierownicy szosowej pociągający za sobą znaczne ograniczenia kontroli nad kierownicą.
Chwyt dolny z kontrolą dźwigni - tu osobiście bym próbował redukować różnicę kątów pomiędzi linią ramion vs dłonie - jeżeli one będą obrócone nieco do góry, stawy nadgarstków będą chyba miejscem mocno obciążonym.
Chwyt dolny bez kontroli dźwigni - chyba rzadki do wykorzystania w terenie - jest zależny od w/w zjawiska, jak i długości "półki" na dłoń, czyli znowu zależny zarówno od kąta, jak i typu kierownicy. Osobiście na niektórych kątach, jak i z niektórymi typami baranków nie mogłem się przekonać do tego chwytu. Potrzebuję dolnej półki w baranku o długości przynajmniej równej szerokości dłoni, nieco obróconej do góry (aby wyeliminować obrót dłoni w nadgarstkach). 

W/w sprawa techniczna: zdaje się, że niskie modele szimanowskich manetek szosowych hydro mają mocno rozbudowaną część górną manetki (te "rogi"), co może powodować problemy z konfortem podczas obejmowania dłonią manetki.

Gdybym miał spróbować doradzić jakieś kombinowanie, to bym doradził: obrót kierownicy w dół, nawet do stopnia, w którym część odpowiadająca za chwyt górny będzie lekko schodziła w dół; obrót manetek w dół, do okolic pozycji w której część manetki przed "rogiem" jest poziomo. W ten sposób zmniejszysz konieczność obrotu nadgarstków, przybliżysz nieco dźwignie do kierownicy w chwycie dolnym, ustabilizujesz też sam chwyt dolny.
Inna opcja, już niestety związana z inwestycją, to zainteresowanie się innymi kształtami baranka - wyróżniane są kształty: ergonomiczny, klasyczny, kompaktowy.
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Patrząc na zdjęcia to pierwsza rada, jaka mi się nasuwa na nienaturalnie zgięte nadgarstki, to większe zgięcie łokci. IMO nie kombinowałbym za bardzo z ustawieniem kierownicy innym od defaultowego, czyli poziomo do podłoża, tylko najpierw popracował nad pozycją ciała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Wodzu napisał:

najpierw popracował nad pozycją ciała.

Łatwe to nie będzie ale może da radę rozruszać.

3 godziny temu, Wodzu napisał:

pierwsza rada, jaka mi się nasuwa na nienaturalnie zgięte nadgarstki, to większe zgięcie łokci

Niby tak ale to już bardzo nisko zejdę i problemem może się zacząć kask, który będzie blokował mocniejsze odchylenie głowy.

3 godziny temu, jagular napisał:

Osobiście, z moimi oczekiwaniami i wyobrażeniami, jak zaczynasz pisać o terenie, w którym są jakieś konary i kluczenie, to ja nie widzę w ogóle sensu użytkowania baranka.
Dla mnie wszelkie gravele to rowery co najwyżej na gładkie, lecz np. nieco miękkie ścieżki; na zbyt delikatne dla prawdziwych szosówek tyłki; na coś w rodzaju tras może mniej ekstremalnych, ale podobnych do tras cyclocrossu. Jak sobie myślę, że miałbym w np. dolnym chwycie po jakichś większych kamolach latać, to tego w ogóle nie widzę.

Prosta kierownica i w zasadzie cross, to faktycznie mija się z celem, zbyt podobne do reszty rowerów.
Nie budowałem go z myślą o lataniu po kamolach ale też nie z myślą wyłącznie o równych drogach. To gdzie dał radę wczoraj, to mnie zaskoczył ale dla mnie na plus, że nie muszę się zbytnio ograniczać.
To jest funbike do szwendania się po drogach i bezdrożach, jakaś odmiana od górali, może też maszyna do treningów. A że mnie bardziej ciągnie w teren niż na asfalty i wygładzone szutry - cóż, taki mój gust ;)

Miałem okazję objechać dwie lokalne trasy przełajowe. To nie był spacerek po alejkach parkowych. CX to IMO lekkie ekstremum.

Pomysły na kierownicę do wypróbowania.
Z dopasowaniem typu kierownicy, to niestety jest to ryzyko, że się nie trafi jak się nie siedzi w tym na co dzień.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z kierownicami może być tak, jak z rowerami ogólnie: drugą wybierasz na podstawie rozczarowania swoją pierwszą :E

Patrząc na zdjęcia, masz chyba już dosyć dużego dropa (siodełko vs kierownica) - jak jest więcej, niż ok. 20cm pomiędzy siodłem a dolnym chwytem, to chyba już będzie problem z daszkiem kasku i widocznością - głowa idzie mocno w dół. 
Zastanawiam się, jaką miałbyś pozycję, gdybyś miał przedramiona praktycznie poziomo - czy to by nagle nie pokazało, że rower jest nieco za krótki na taki wzrost?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Patrzę na te zdjęcia po raz kolejny i mam wrażenie, że siodełko masz za wysoko. Chodzi mi o trzecie zdjęcie - lewa noga wygląda na prawie całkowicie wyprostowaną, a ramię korby nie jest jeszcze w najniższym położeniu. Zdjęcie może oczywiście przekłamywać. 

Wygodniejsze "położenie się" na rowerze prawdopodobnie można by jeszcze uzyskać przez wymianę mostka kierownicy na dłuższy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Być może mam lekko za wysoko ale ze swojej urody czy jakichś starych kontuzji muszę mieć wysoko. Tutaj nie poszaleję za dużo, bo będą problemy z kolanami na dłuższych tasach.
W tej chwili mam tak, że piętą ledwo sięgam do pedału, zaczynam już wtedy pływać na siodełku. W normalnej wpiętej pozycji spokojnie sięgam i noga nie jest całkiem wyprostowana.

Inna sprawa, że w najniższa pozycja pedału, to nie jest najdłuższa linia. Ta przebiega równolegle do podsiodłówki, ewentualnie staw biodrowy - kostka (+/- pozycja bloku).

Odnośnie kierownicy, to wypróbowałem ustawienie na poziomo. Dolny chwyt z hamulcami o wiele wygodniej, dolny dolny ciut mniej nie układa się prostopadle do ramion.
Górny nie taki zły, miałem lepsze rękawiczki i tak nie zjeżdżałem jak poprzednio.

W dniu 4.05.2021 o 10:07, jagular napisał:

Z kierownicami może być tak, jak z rowerami ogólnie: drugą wybierasz na podstawie rozczarowania swoją pierwszą :E

No właśnie tego się obawiam.
Trochę za długa miałem przerwę od poprzedniej, która też nie była zbyt wygodna. Musiałbym odgrzebać stare zdjęcia i porównać.
Zawsze chodziły mi po głowie takie bardziej kanciaste, z prostymi odcinkami, a nie równo zagięte ale nie wiem czy to by pasowało mi.

W dniu 4.05.2021 o 10:07, jagular napisał:

Zastanawiam się, jaką miałbyś pozycję, gdybyś miał przedramiona praktycznie poziomo - czy to by nagle nie pokazało, że rower jest nieco za krótki na taki wzrost?

Postaram się strzelić przy najbliższej okazji. Na razie muszę wyczyścić, bo jest cały w piachu jak mnie deszcz w poniedziałek złapał (bieda błotniki wygrzebane z piwnicy niewiele pomogły).

W dniu 4.05.2021 o 10:07, jagular napisał:

Patrząc na zdjęcia, masz chyba już dosyć dużego dropa (siodełko vs kierownica) - jak jest więcej, niż ok. 20cm pomiędzy siodłem a dolnym chwytem, to chyba już będzie problem z daszkiem kasku i widocznością - głowa idzie mocno w dół. 

Planuję wymienić amortyzator, to się mniej rurę przytnie i będzie można podnieść, pokombinować więcej z pozycją. Obecny był kupiony z demontażu i rura jest na styk.
Nie mogę się tylko zdecydować czy pójść w NRX S od Suntoura, czy Paragona Gold od RoxShocka. RST Vogue chyba odpuszczę, bo słabo z dostępnością.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie jest dowód na cokolwiek, ale ja w swoim Treku miałem chyba ten model kierownicy (nazwa kształtu to gięcie kompaktowe), wymieniłem go na coś, czego kształt jest nazywany klasycznym - łuk jest "pełniejszy", bardziej okrągły (=bliżej dźwigni), ma bardziej zaznaczoną dolną półkę (=więcej miejsca na dłoń). Wada (?) to większy drop, dla mnie nieco za duża różnica, ale jakoś się przyzwyczaiłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciężko ocenić na podstawie zdjęć (choć wyszły bardzo fajnie), ale odnoszę wrażenie, że rama jest rozmiar za mała. Baranka nie ustawiałbym aż tak do góry, bo utrudnia to kontrolę nad manetkami w dolnym chwycie. Nie jestem też fanem kombinowania z jej wysokością, preferuję "fabryczne" ustawienie i dostosowanie się do niego. Może siodełko ciut niżej i mostek wyżej? Będzie mniej "areło", ale nieco wygodniej. Z drugiej strony w terenie jak często się korzysta z dolnego chwytu?

Fajny rower btw, pomijając kolor ramy. Tak, dla mnie ma znaczenie, pomarańcz odpada definitywnie. Z drugiej strony co ja wiem, większość moich ciuchów i dodatków to odcienie niebieskiego. :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma większego rozmiaru tej ramy (22") ;)
Mostek mam w planach dać wyżej, jak się zdecyduję na jaki amortyzator zmienić.

Z tym chwytem już przetestowałem, że przy zadarciu słabo, chyba że się też manetki przesunie ale na razie nie chce mi się w to bawić, bo to oznacza robienie owijek na nowo.

Odnośnie dolnego w terenie, to jak na razie korzystałem z niego na bardziej stromych zjazdach. Chwyt wydaje się pewniejszy, modulacja i siła hamulców lepsza. Minusem jest dziwna pozycja ale to kwestia przyzwyczajenia. Brakuje myk-myka, to by szalenie ułatwiło - może kiedyś, bo to jednak nie za tanie (mam nadzieję, że nie znikną pasujące do tej ramy).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale te 22" to jest podsiodłówka, nie? Tzn. stara/mtb metoda opisu rozmiarów.
Nie wiem ile masz dokładnie wzrostu, ale na podstawie zdjęć moja szklana kula by mi podała: 192cm.
Z takim wzrostem (jeżeli kula dobrze trybi) wskoczyłbyś może na rozmiar szosowy np. 60-62cm - to jest długość wirtualnej górnej rury (wirtualnej bo wiadomo, sloping realnej swojej robi) plus jakieś 120mm mostka.
Oczywiście na szosowej geo, ale jednak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ze zdjęcia na tyle wygląda, przy moim 191 rama 60 Treka jest w sam raz. No, ale właśnie geometria, czym człowiek dłuższy, tym trudniej się wstrzelić w rozmiar, z mojego doświadczenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...