Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

q-12

Polacy w anglii :D

Rekomendowane odpowiedzi

Stoję w kolejce do customer service przede mną grupa gotowych i zwartych Polaków w rękach paszporty, już wiadomo że chcą otworzyć konto.

 

Podchodzą i coś belkoczą na podobę ( ME GIVE YOU DOCUMENTS YOU GIVE BANK ME MONEY WORK BANK ) ja się śmieję, brechtam z tylu... jeden z nich text:

- No Gośka angielski podszkoliła widzę...

Babka za biurkiem w końcu się skapnęła, że chcą konto otworzyć no i im tłumaczy co maja przynieść: list od pracodawcy, paszporty i wypełnić formularz... Polka mówiąca po angielsku krzyczy na babkę:

- YOU DON’T UNDERSTAND!!!! ME HAVE MONEY BIG MONEY GIVE YOUR BANK I HAVE DOCUMENTS LOOK !!!

Babka już zmieszana mówi:

- OK, OK, i will open you a bank account just give some proof of id (dokument tożsamości) something with you photo and signature (coś z pani zdjęciem i podpisem)

Polka krzyczy:

- FUCK FUCK!

Z tyłu Polacy się pytają co ona kurwa chce... Polka, która mówiła po angielsku do nich mówi:

- Mówi... nie wiem, coś pierdoli, że chce papiery z home office...

Za chwilę text:

- Wiesz przecież, że Rysiek jest na nielegalu z Wieśkiem :)

Wiesiek już czerwony oczy mu się powiększyły... Babka zza biurka podirytowana mówi do niej:

- Niech mi pani da ten paszport (po angielsku)

I łapie w dłoń paszport Polki. A ta zaczyna się drzeć w niebogłosy:

- Home office! Spierdalamy ekipa!

i wybiegli z krzykiem ;>

:hahaha::lol2::E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak to wszystko prawda to jestem w szoku :o:kwasny: I kto reprezentuje ten kraj ? :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Liczba jest rzucona przykladowo, nie wiem czy ktos prowadzil tak dokladne badania srednich zarobkow Polakow na emigracji, bylby to pewnie ciezki temat do zrobienia. Mozesz sie przyczepic do szczegolow ale jak tam pojedziesz to sam dojdziesz do wniosku ze te liczby musza byc w takich okolicach bo spotkanie Polakow ktorzy zarabiaja dobrze na warunki Brytyjskie nei jest latwa sprawa. A co do sily nabywczej, wg tego co aj widzialem to calkiem smialo mozna uproscic w niektorych przypadkach i dac przeliczniki 1euro=1zl, ew 1funt= jakies 1,5zl. Moze jak ktos kupuje cidery i "kulki mocy" w supermarkecie to przelicznik ejst lepszy ale jakbys ie chcialo normalnei zyc, tzn wyskoczyc od czasu do czasu do restauracji, wypic jakies drinki w barze, zabawic sie ze znajomymi, wyjsc do kina/teatru, pojechac gdzies, cos zobaczyc, poslac dzieci do szkoly, wynajac dom, pojsc do fryzjera czy skorzystac z innych uslug - wtedy przeliczniki takie wydaja sie calkiem relane. Oczywiscie przy zalozeniu ze cale zycie sprowadza sie do zakupow w najtanszych supermarketach, ew czasem kupna jakiejs elektroniki czy uzywanego samochodu, mozna wywnioskowac ze minimalne zarobki w GB i tak sa lepsze niz przyzwoite w PL, ale kto chcialby tak zyc? U nas bezrobotny tez sie moze utrzymac z zasilku jesli mieszka w przytulku, je w Caritasie i pije danaturat, ale czy to znaczy ze ma komfortowe warunki zycia? Pewnei moglby powiedziec ze tak, bo np. w Afryce nei mialby ani wody ani zarcia, ale jak sie jzu przywyknie do pewnego standardu zycia to potem jednak ciezko liczyc kazdego funta, skapic na piwo w pubie (bo w PL za to kupie 4), czy mieszkac w 5ke na powierzchni takiej jaka sie w PL mialo tylko dla siebie.

P.

 

Czyli wychodzi na to, że te dwa miliony naszych na wyspach cierpi biedę i siedzą tam bo skoro już wyjechali to wstyd im sie przyznać, że mają tam jeszcze gorzej jak tutaj? Trochę to dziwne, bo cały czas ludzie wyjeżdżają i raczej sobie to życie tam chwalą...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jak to wszystko prawda to jestem w szoku :o:kwasny: I kto reprezentuje ten kraj ? :E

jakieś pacany :mad2:

 

coprawda byłem w UK i pracowałem ale kuźwa z takimi tłumakami nie miałem do czynienia. (a jak tkoś nie czaił ang. to sie brało kumpla co kuma i się załatwia sprawe)

 

pozatym to są chyba wyjątki ? co ? :hmm: niech ktoś powie ,że tak :-(

 

@makon_mc

 

dobrze gada :-)

pytanko w jakiej dzielnicy mieszkasz ? ja śmigam w te wakacje do irlandii bo UK mi jakośnie odpowiada....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem w UK i do niedawna mieszkałem z gościem, który w ramach oszczędności mył zęby co drugi dzień :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NIe czaje po co takie tempaki bez podstaw jężykowych wyjeżdzaja do UK. Jak sie uczyc nie chciało to teraz zapie**alac za 1000zl miesiecznie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

takich opowiesci sam mam mase :P

 

 

NIe czaje po co takie tempaki bez podstaw jężykowych wyjeżdzaja do UK. Jak sie uczyc nie chciało to teraz zapie**alac za 1000zl miesiecznie

 

uwierz, ze nawet osoby bez znajomosci jezyka potrafia znalezc prace za jakeis 800-1000funtow miesiecznie, w wielu agencjach sa zatrudnione osoby mowiace po polsku

 

Jestem w UK i do niedawna mieszkałem z gościem, który w ramach oszczędności mył zęby co drugi dzień :E

 

pracowalem z kolesiem, ktory zamiast herbaty pil goraca wode(za darmo) + cukier(za darmo)

 

 

Jednak zaliczanie wszystkich do baranow, ktorzy osczedzaja na wszystkim lub takich ktorym nic nie wychodzilo w PL jest glupie...

 

Nie chce mi sie nawet szukac, ale chyba sam zdajesz sobie sprawe ze takie mniejwiecej ilosci Polakow zarabiaja te 5-7 f/h, czyli grosze jak na warunki GB. Jak jestes dociekliwy to sam sobie poszukaj jakis danych, albo popytaj znajomych, w kazdym razie Polacy zarabiajacy powyzej 10f/h to rzadkosc. A co do pensji w kraju - spokojnie w wiekszym miescie majac odp wyksztalcenie i jakis staz dostanei sie te 2-3k na reke, skoro srednia krajowa to prawie 2,8 brutto, a to sie odnosi i do wiosek i do slabiej platnych zawodow. Jak ktos pracuje za 1000zl to wynika to nei z sytuacji na rynku pracy a tylkoz jego niskich kwalifikacji (np. jest po pedagogice albo innym AWF czyli po kierunkach ktore sa traktowane jak matura bo nic konkretnego nei daja :)). A jeszcze odnosnie emigrantow: czy w PL ktos chodzi i sei chwali ze pracuje w Tesco na magazynie i nosi kartony? I uwaza sie przez to za czlowieka przedsiebiorczego i swiatowego? Albo chwali sie ze nie placi podatkow i dzieki temu walczy z Kaczyzmem? Nie bardzo. Natomiast emigranci pracuja na zmywaku a w kraju opowiadaja ze to niby prosta robota ale za to swietnie platna i przyszlosciowa bo mzoe za 2 lata awansuja na kelnera a wtedy to jzu beda kosic kase jak zboze :). To na prawde jest zabawne jak duzo zalezy od puktu siedzenia. Polscy emigranci przeliczaja swoje zarobki na zlotowki zamiast liczyc je w funtach i zachowuja sie jakby ciagle mieszkali w PL a pracowali za granica tylko w weekendy i nie musieli tam zyc ani wydawac pieniedzy, a tak nie jest. Wiec moga sie smiac ze ktos pracuje w PL za "marne" 2k bo oni maja 6k miesiecznie. Tylko ze ceny i srednie zarobki reszty mieszkancow tez sa proporcjonalne do tego :).

P.

 

hehe dokladnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem z czego się tu śmiać i tak zarabiają w godzinę tyle co przeciętny polak w cały dzień.

A buraków nie brakuje w żadnym kraju.

 

Ale przykre, że akurat tacy ludzie jadą nas "reprezentować" :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem o czym wy gadacie.

 

Tata pracuje jako mechanik

zarabia ok. 5f/h (może trochę więcej)

tam gdzie mieszka za dwa dni pracy może kupić sobie pożądną kamere cyfrową (w anglii)

 

chleb rano kosztuje niecałe 1f, zaś pod wieczór gdy wszystko wyprzedają niecałe 20pi.

za 1funta może tam kupić 4 kotlety schabowe (są tam sklepy polskie i ruskie - przeważniej są tańsze)

jedyne, co jest tam drogo, to słodycze.

markowe ciuchy które tam kosztują 50funtów w przecenach można kupić za niecałe 10funtów(gdy wychodą z mody) oczywiście mówie o markowych sklepach.

 

Anglicy są bardzo życzliwi dla polaków, zaś sposród wsztstkich 6-ciu polaków którzy tam pracują tylko jeden jest typowym nierobem i zwalniają go pod koniec tego miesiąca.

 

Ale przykre, że akurat tacy ludzie jadą nas "reprezentować"

takie coś wypraszam sobie względem mojego taty, jest osobą wykształconą, co prawda cholerykiem ale również pracoholikiem.

 

Pracuje bardzo uczciewie i wraz z wszystkimi polaki nie spijają się do pracy itp itp.

są pożądnymi obywatelami ;]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
@makon_mc

 

dobrze gada :-)

pytanko w jakiej dzielnicy mieszkasz ? ja śmigam w te wakacje do irlandii bo UK mi jakośnie odpowiada....

 

wiem ze dobrze gadam, bo denerwuja mnie pacany, co nigdy za granica nie byly, a wiedza lepiej jak jest i co sie dzieje, i jakie kto ma prace i ile zarabia.

 

zawistnicy i zazdrosnicy, bo odwagi im brakuje.

 

 

co do neta to ntl, a koszty to jakies 50 euro ( z tv) za miesiac za lacze 6mb.

 

( to ktore jest ponizej, to firmowe)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Hmm.... 3K na rankę ? Fajnie Ty wiesz jaka jest średnia krajowa ?

 

ja mając jedynie średnie wykształcenie (jeszcze bez maturki :E bo czekam na wyniki :E ) i 19lat zarabiam ok 2.5-3k w Polsce. Więc prosze nie mówic ze pracy nie ma :Up_to_s:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak sobie myślę i dochodzę do wniosku, że teksty takie jak na otwarciu tego tematu są autorstwa tych, którym się nie udało lub nawet nie odważyli się wyjechać za granicę. Tutaj nie wszyscy zostali wysłani przez sołtysa (koszty przelotu pokryty ze zrzutki w gminie) :lol2:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja mając jedynie średnie wykształcenie (jeszcze bez maturki :E bo czekam na wyniki :E ) i 19lat zarabiam ok 2.5-3k w Polsce. Więc prosze nie mówic ze pracy nie ma :Up_to_s:

 

I bardzo dobrze, Ale powiedz, na jakim stanowisku w jakiej branży (domyślam się że IT)

Osobiście muszę powiedzieć, że w Polsce JEST praca i to dobrze płatna.

 

Aby opłacało się wyjeżdżać do GB,IR to trzeba przynajmniej z 17E zarabiać, i to też jechanie po kosztach. Oszczędza się prawie na wszystkim.

Byłem w IR i rzeczywiście przelicznik jest mniej więcej taki, że 1E=1zł. Na początku to się wszystko przelicza, co drogie co tanie (względem polski) ale potem nawet nie patrzysz, że to Euro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Aby opłacało się wyjeżdżać do GB,IR to trzeba przynajmniej z 17E zarabiać, i to też jechanie po kosztach. Oszczędza się prawie na wszystkim.

Byłem w IR i rzeczywiście przelicznik jest mniej więcej taki, że 1E=1zł.

 

 

 

Po czesci sie z toba zgodze, ale nie do konca..

 

kazdy czlowiek, kazda rodzina ma jakas stawke, ktora jej jest potrzebna do szczesliwego zycia - do wysokosci tej kwoty mozna rzeczywiscie powiedziec 1zl - 1 euro ale to co zostaje wplywa na konto i bedzie mialo w przyszlosci inny przelicznik, bo euro mam nadzieje nie spadnie do wartosci 1zl.

 

dodatkowo doswiadczenie - zdecydowanie latwiej jest sie wybic niz w Polsce , bo tu po prostu brakuje specjalistow i nawet nie majac duzego doswiadczenia mozna znalezc dobra prace, bo czesto pracodawca sam jest sklonny odpowiednio delikwenta przeszkolic.

 

 

takze zarabiajac ponad ustawowe minimum mozna zaczac cos odkladac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tata pracuje jako mechanik

zarabia ok. 5f/h (może trochę więcej)

tam gdzie mieszka za dwa dni pracy może kupić sobie pożądną kamere cyfrową (w anglii)

 

W USA wykwalifikowany mechanik (oczywiście mówie o większym okregu a nie jakiejś wisce w Montanie) zarabia od 30 do 90$ za godzinę, więc bez urazy, ale 5f/h to są żałosne pieniądze... Przy czym najniższa krajowa jest w USA na poziomie 760$ a w GB ponad 1000 spokojnie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dodatkowo doswiadczenie - zdecydowanie latwiej jest sie wybic niz w Polsce , bo tu po prostu brakuje specjalistow i nawet nie majac duzego doswiadczenia mozna znalezc dobra prace, bo czesto pracodawca sam jest sklonny odpowiednio delikwenta przeszkolic.

 

Zdecydowanie się zgadzam, jak się dobrze trafi w UK/IR to można naprawdę zdobyć dobre "papiery" i doświadczenie, tylko trzeba chcieć i przedewszystkim znać język. Traktowanie pracowników przez pracodawców też jest na plus anglii, o wiele przyjemniej się pracuje jak szef mówi "doskonała robota" co pięć minut, a koledzy z pracy nie chcą cię za każdą cene wysiudać z pracy.

 

Znam polaków którzy się stoczyli tutaj - dragi, alkohol. Znam i takich którzy z marnej pracy na początku wybili się, np. polka w Rugby (West Midlands), została konsultantką w Lloydsie (bank) dzięki temu że dobrze znała angielski.

 

Taki marny obraz polaków można zobaczyć głównie w dużych miastach, wystarczy się przejść po Londynie, np. osławionej Victoria Bus Station. Anglicy też widzą że zezwolenie polakom na prace w UK bez żadnych restrykcji miało swoje plusy jak i minusy, z bułgarami i rumunami nie powtórzyli już tego błędu.

 

Co do 5f/h - jest to minimalna stawka (5.15f), też pracowałem za tyle przez pół roku, znam z opowiadań że czasami polacy pracują za mnie i to na czarno :o

Tur! powiedz tacie żeby się rozejrzał za inną pracą, bo taka stawka dla mechanika w UK to rozbój w biały dzień.

 

Update: poprawione adicjusz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adicjusz powiedz tacie żeby się rozejrzał za inną pracą, bo taka stawka dla mechanika w UK to rozbój w biały dzień.

 

A to nie o m ojego tatę chodziło :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście, że zdarzają się "ludzie i taborety" ale nie wszystcy są tacy. Powiem o sobie:

Mam 24 lata, mam już licencjat z angielskiego zrobiony na polskiej wyższej uczelni (na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika), magistra nie robiłem bo nie chciałem z angola. W między czasie zrobiłem 2letnie studium informatyczne, z którego mam dyplom technik informatyk (możecie się śmiać, ale nawet się czegoś nauczyłem a w szczególności podstaw programowania, sieci, oraz linuxa, i jeszcze kilku istotnych rzeczy, np serwisu komputerowego, i budowy komputera). Gdy miałem już dwa papiery (angol i informatyka), zdecydowałem, że pójdę na normalne studia magisterskie, o profilu informatycznym na uniwerku. Za dwa tygodnie kończę sesję. W połowie czerwca już kolejny raz jadę popracować do anglii, jak dla mnie jest to idealne rozwiązanie. W czasie roku studenckiego dorabiam sobie jako informatyk (nawet nieźle) a pomiędzy kolejnymi latami studiów jeżdżę do anglii do pracy i dorabiam sobie, i się tego nie wstydzę. A można na prawdę świetnie zarobić przez 3 miesiące.

A widziałem niestety, kilka razy rodaków, którzy poprostu tak łamali j. angielski w agencjach pracy, sklepach itd, że aż żal dupę ściskał. Ale cóż trzeba liczyć siły na zamiary:)

Pozdrawiam:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ech,

mnie to nawet gadac sie nie chce o polakach w uk... a tylu zjechalo,ze hej... dosc powiedziec, ze 3 lata wstecz, na mojej uliczce byl tylko jeden flat z polakami- teraz z 5 domow + co drugi w przebudowie na flaciki; na ulicy swojskie k**wa brzmi rownie czesto, co angielskie f**k - czasem glosniej, bo taki delikwent, zmeczony praca chwiejnia zdaza do koja i sie denerwuje, ze nikt go k***wa nie rozumie, heheh

 

ludzie bez jezyka, lub przynajmniej checi nauki tegoz, gina w enklawach polakow jak na greenpoint- obracaja sie wsrod polakow, ogladaja polska tv, zakupy w lidlu, bo przy kasie gadac nie trzeba itp.

zman kilka takich ptaszkow, co siedza po 5-6 lat i jedyne co potrafia to... klanc w miare w tutejszym jezyku...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja mając jedynie średnie wykształcenie (jeszcze bez maturki bo czekam na wyniki ) i 19lat zarabiam ok 2.5-3k w Polsce. Więc prosze nie mówic ze pracy nie ma

W Rumunii tez znajdziesz wyjatki, gdzie mlodzi ludzie zarbiaja dobre pieniadze. Wiec prosze nie mow, ze w Rumunii pracy nie ma. Tak samo w Polsce. Ale popatrz na swoja byla klase i powiedz mi ilu twoich kolegow zarabia teraz takie 2.5-3k.

Prawda jest, ze sporo osob pracuje ponizej swoich umiejetnosci, ale wiaze sie to z jezykiem. Nie ma jezyka - nie ma dobrej pracy. Nic w tym nienormalnego. Jakby do Polski przyjechal Rumun, tez znajdzie prace za 3k zl, ale nie znajac polskiego ani angielskiego, jakie ma na to szanse?

Kazdy z nas ma jakies doswiadczenia, jednak takie generalizowanie jakie zapodaje tomek_el jest ponizej pewnego poziomu. Jesli nie masz pojecia to nie pisz. Mozesz powiedziec sporo, bo to prawda. 90% prawda juz nie jest. Pamietaj tez, ze sporo osob pracuje na zmywakach czy fabrykach, ale w Polsce pracowali w podobnych warunkach/stanowiskach. Do ktorej grupy ich zaliczysz?

Jesli uwazacie tez, ze wyjezdzaja tylko (czy glownie) tepole i niewyksztalceni, to zobaczcie kogo w Polsce zaczyna brakowac, bo wyjechali (na drugim miejscu sektor IT).

Jesli udalo wam sie znalezc w Polsce dobrze platna prace - nic tylko przyklasnac. Ale to naprawde nie swiadczy, ze to takie proste i kazdy moze taka miec.

Ja wyjechalem poltora roku temu i nie zaluje. I jesli ktos mnie na sile wrzuca do nieudacznikow (jak ten karzelek presidento) to mi jest po prostu przykro, bo to nie nienawisc do Polski powoduje, ze ludzie emigruja, tylko slabe warunki pracy i zycia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kurde, jak to czytam to normalnie...

 

niektorzy gadaja tu jakby byli zbyt zadufani w sobie

 

wrzucacie tu wszystkich polakow, ktorzy powyjezdzali do angli do jednego worka (pijak, prostak, bez zaradnosci zyciowej)

 

a to tak nie do konca jest

 

NIe czaje po co takie tempaki bez podstaw jężykowych wyjeżdzaja do UK. Jak sie uczyc nie chciało to teraz zapie**alac za 1000zl miesiecznie

jeszcze nie tak dawno czasy byly inne i nie kazdemu oplacalo sie studiowac tylko po to zeby miec papierek

ty pewnie urodziles sie w kapitalizmie i od malego ci wszyscy wpajaja, zebys sie uczyl

 

A widziałem niestety, kilka razy rodaków, którzy poprostu tak łamali j. angielski w agencjach pracy, sklepach itd, że aż żal dupę ściskał. Ale cóż trzeba liczyć siły na zamiary:)

widzisz, nie kazdy ma predyspozyje do nauki jezykow i nie wchodzi im to tak latwo jak tobie

to znaczy, ze maja sie zamknac w domu i bron boze nie probowac mowic po angielsku?

nie jada do anglii, zeby nauczyc sie jezyka podczas rozmow, pracy

ci ludzie, o ktorych piszesz jezeli trzymali sie glownie anglikow a nie polakow, za rok gdy ich spotkasz moga komunikowac sie juz bez problemu

 

 

co do mnie, nie pracowalem w anglii i nie wybieram sie tam w najblizszym czasie

najprawdopodobniej jezeli juz tam pojade to po studiach i bynajmniej nie na zmywak

nie musze jechac do anglii zeby malo zarabiac, ale tu w polsce przynajmniej nie bede zyl jak zwierze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kurde, jak to czytam to normalnie...

 

niektorzy gadaja tu jakby byli zbyt zadufani w sobie

 

wrzucacie tu wszystkich polakow, ktorzy powyjezdzali do angli do jednego worka (pijak, prostak, bez zaradnosci zyciowej)

 

a to tak nie do konca jest

jeszcze nie tak dawno czasy byly inne i nie kazdemu oplacalo sie studiowac tylko po to zeby miec papierek

ty pewnie urodziles sie w kapitalizmie i od malego ci wszyscy wpajaja, zebys sie uczyl

widzisz, nie kazdy ma predyspozyje do nauki jezykow i nie wchodzi im to tak latwo jak tobie

to znaczy, ze maja sie zamknac w domu i bron boze nie probowac mowic po angielsku?

nie jada do anglii, zeby nauczyc sie jezyka podczas rozmow, pracy

ci ludzie, o ktorych piszesz jezeli trzymali sie glownie anglikow a nie polakow, za rok gdy ich spotkasz moga komunikowac sie juz bez problemu

co do mnie, nie pracowalem w anglii i nie wybieram sie tam w najblizszym czasie

najprawdopodobniej jezeli juz tam pojade to po studiach i bynajmniej nie na zmywak

nie musze jechac do anglii zeby malo zarabiac, ale tu w polsce przynajmniej nie bede zyl jak zwierze

 

Oczywiście, ale zauważ, że jeśli świadomie jedziesz szukać pracy do np anglii to chociaż trochę należy "kumać" j, angielski. bez tego, naprawdę ciężko zdobyć pracę, założyć konto w banku, poprostu żyć i egzystować w kraju obcojęzycznym.

 

I nie wkładaj wszystkich do jednego worka, proszę Cię, bo ja pracuję ciężko na swoją przyszłość i zawód, ucząc się i wydaję na to sporo pieniędzy i jeśli ktoś (unia europiejskam, anglia) daje mi możliwość zarobienia legalnie przez 3 miesiące ok. 15 tyś zł, to dlaczego mam z tego nie skorzystać, i nie na zmywaku, lub w masarni, czy jako sprzątacz:) Mamy wolny kraj i jesteśmy w Unii. To czy jesteś taki, lub inny zależy od od samego człowieka. Jeśli inwestujesz w siebie i uczyś się to póżniej masz z Tego profity, tylko trzeba to w dobry sposób wykorzystać.:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
normalni ludzie w kraju zarabiaja przynajmniej ze 2-3k na reke
, najwyraźniej...
...sobie kpisz...
mówiąć że ci poniżej 2-3k na rekę są "nienormalni" (może upośledzeni?)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Znam polaków którzy się stoczyli tutaj - dragi, alkohol. Znam i takich którzy z marnej pracy na początku wybili się, np. polka w Rugby (West Midlands), została konsultantką w Lloydsie (bank) dzięki temu że dobrze znała angielski.

 

Co do 5f/h - jest to minimalna stawka (5.15f), też pracowałem za tyle przez pół roku, znam z opowiadań że czasami polacy pracują za mnie i to na czarno :o

 

JEEE RUGBY ;D bylem tam przez 3 msc :)), ale tam Lloydsa nie ma:), jest hsbc i rbs i abbey tylko:)

 

W Rumunii tez znajdziesz wyjatki, gdzie mlodzi ludzie zarbiaja dobre pieniadze.

 

bylem w te wakacje w usa i byla rumunka (z informatyki 1 rok:) ) i mowila ze ma chlopaka i on bardzo dobrze jak na ich warunki zarabia bo 1k euro (programista c++), btw RUMUNKI SĄ BRZYDKIE :)

 

 

, najwyraźniej...mówiąć że ci poniżej 2-3k na rekę są "nienormalni" (może upośledzeni?)

 

urażony? chodziło pewnie o nie wykszatałciuchów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...