Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

kiaad

Narkotyki - bodek

Rekomendowane odpowiedzi

oj wiem... gdyby to co on napisal bylo prawda to czesc moich kumpli (gl. studentow) dawno by juz na dworcu byla lacznie ze mna (w koncu 80 % ), gdyby napisal, ze powiedzmy 20% osob ktore jara w przyszlosci siegnie po cos mocniejszego i powiedzmy kolejne 20% z tych osob sie stoczy, to bym byl w stanie uznac to za prawde..

:E

No mozę trochę doprawił,ale jest w tym bardzo dużo prawdy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No mozę trochę doprawił,ale jest w tym troche prawdy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ileż to razy kiedy powstanie temat tego pokroju to tworzy się spór między tymi 'ćpunami' i tymi 'świętymi' co tylko piją.

Ileż to razy trzeba powtarzać że to indiwidualny wybór każdego z nas.

Jedni będą pić i rujnować swoje rodziny, drudzy będą ćpać i smażyć dzieci w mikrofalówkach* i nic tego nie zmieni.

Używki są dla ludzi z głową i tylko z głową, bo jeśli ktoś jej nie ma to szybko zleci na dno..

Nie pale gandzi dla jakiegoś przyszpanowania bo i tak już większość to robi..

Palę, żeby przez ten krótki czas 'odrealnić' się, zachowując przy tym zdrowy rozsądek, który trudno zachować po wpierdzieleniu w siebie większej ilośći alkoholu. CHYBA KAZDY O TYM WIE?

Ludziom się wydaje że koleś zjara blanta i jest w 14-wymiarze, w focusie 20. Nie wie co robi, wyskakuje z okien bla bla bla- pierdzielenie bodka. Wg mnie albo mu kazali tak gadać, albo faktycznie koleś przez całe życie napierdzielał co się da i teraz żyje na jakiejś wirtualnej "nitce", w innej rzeczywistości..

 

Napomknę jeszcze o ludziach, które niektóre substanje (np. DXM czy Salvia) biorą dla lepszego odkrycia samych siebie, ale to już odsyłam na hyperreala lub podobne.

 

*ofc takie rzeczy nie mają miejsca po mj, to nie ta używka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ile to on ludzi zna :o:E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@krzysieknd2

ja po spaleniu lolka, to chodze po miescie i dla zabawy rzucam w ludzi shurikenami (jazda jest na maxa :E ), a serio to w pelni sie z powyzsza wypowiedzia zgadzam (czemu ktos zawsze chce narzucic mi swoje zdanie... pamietajcie kazdy ma prawo do wlasnych pogladow, czy tego chcecie czy nie... ja innym nie mowie, zeby nie pili bo pija ''debile'' , natomiast na temat ganji juz nie raz takie''mondre'' zdanie uslyszalem) :thumbup: moje zycie, moje zdrowie, moj wybor... czemu panstwo mi tego zakazuje (a np. pic nie :hmm:)... i nie moge juz sluchac belkotu ze 80 czy 90% ludzi co pali marihuane sie stoczylo albo stoczy...

kolejny temat, ktory sie przeistoczyl w dyskusje na temat legalizacji (coraz czesciej tak sie dzieje :P i bardzo dobrze... im czesciej bedziemy na ten temat rozmawiac, tym wiecej ludzi sie przekona, iz ci co pala ganje, to nie bezmozgie cpuny... a sama uzywka wcale nie jest grozniejsza od alku czy paierosow) pzdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nelson - dobrze prawisz ;)

 

PS. Tak na marginesie mam dla was "świętych" zagadke:

 

Kto jest bardziej szkodliwy i stanowi większe zagrożenie - ktoś kto wypije 0,3 litra czy ktoś kto spali 0,5 grama? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kto jest bardziej szkodliwy i stanowi większe zagrożenie - ktoś kto wypije 0,3 litra czy ktoś kto spali 0,5 grama? ;)

browna?? :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja do ćpania nic nie mam, ale z tą marychą z leksza przesadził :/ Góra 5 przypadków na rok, że popełniają samobójstwo skacząc z okien przez zioło to chyba normalne, jak alkoholicy popełniają ten czyn 70 razy częściej na rok. Ale z tymi kwasami to już nie ma żartów. ;)

 

Kto jest bardziej szkodliwy i stanowi większe zagrożenie - ktoś kto wypije 0,3 litra czy ktoś kto spali 0,5 grama? ;)

 

 

Ktoś, kto wypije 0,3 litra :cool: Ale za kółkiem oboje mają to samo: przy piciu rozwiana koncentracja i bełkot prajęzyczny, przy paleniu kanikuły odległości :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja do ćpania nic nie mam, ale z tą marychą z leksza przesadził :/ Góra 5 przypadków na rok, że popełniają samobójstwo skacząc z okien przez zioło to chyba normalne, jak alkoholicy popełniają ten czyn 70 razy częściej na rok. Ale z tymi kwasami to już nie ma żartów. ;)

a kto tu cos o kwasach mowi :) czasem tylko w kanalik dla odprezenia :E :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
browna?? :E

 

Troche pokory :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
czasem tylko w kanalik dla odprezenia :E :E

Heh , zawsze balem sie dentystow :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość lones

Palenie marihuany pierwsza sprawa nie uzależnia fizycznie, tylko psychicznie więc można to spokojnie wyleczyć. Aby uzależnić się fizycznie trzeba palić na prawdę bardzo długo i bardzo często i dopiero wtedy może to mieć jakieś bardzo negatywne skutki. Mowa oczywiście o czystej marihuanie bez żadnych dodatków. Niestety większość dostępnej w Polsce jest nasączana tzw. "kwasem", a to już trochę inna sytuacja. Po tym można mieć odchyły. Osobiście marihuany czystej za narkotyk nie uważam i zdarzy mi się czasami zapalić. Nie mają nic przeciwko temu moi rodzice:D Mój teść jest lekarzem, więc co nieco tam wie i twierdzi, że marihuana jest mało groźna dla organizmu.

A tego bodka to słyszałem. Facet po prostu kłamie. Jeśli ktoś nie miał styku z ludźmi palącymi marihuanę, czy nawet haszysz wie, że takie przypadki to margines. Poniżej 1% ze wszystkich palących.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wymówki? Jakiej wymówki człowieku? Jak ktoś chce jarać to będzie to robił bo tak chce. To jest jego życie i on o tym decyduje. Dlaczego ja (przykładowo) mam tego nie robić? Bo ktoś sobie wymyślił, że to jest be i już. A kto temu komuś (przykładowo, bo wiadomo że to nie jedna osoba sobie wymyśliła) dał prawo do decydowania, że np. papierosy są legalne, a marihuana nie? Dlaczego ktoś mi ma mówić co mam robić ze swoim życiem?

 

Ty uważasz, że to jest złe to nie tego nie robisz. I bardzo dobrze, twoja wola. Skoro ktoś ma szanować twój wybór to ty musisz szanować wybór innych ludzi.

 

Żeby nie było, ja wcale nie pale marihuany (próbowałem ale nie pale) tylko po prostu tak uważam. :P

Z pewnością spróbuje :E

 

A tak serio to co to ma do rzeczy? Ja pisałem, że jako dzieło Boga marihuana nie powinna być zakazana, a nie że obowiązkiem jest jej używanie :P:E

ok bierz co chcesz, tylko złóż oświadczene, że zrzekasz się prawa do państwowego leczenia skutków własnej glupoty...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość lones
ok bierz co chcesz, tylko złóż oświadczene, że zrzekasz się prawa do państwowego leczenia skutków własnej glupoty...

Jakiej głupoty i leczenia czego. Oczekuję na wiarygodne wyniki badań szkodliwości marihuany na organizm człowieka. Przynajmniej szkodliwości większej niż palenie papierosów, czy spożywanie alkoholu. Jeśli już na racjonaliście pojawił się tekst krytykujący te "fachowe badania" o szkodliwości marihuany to coś w tym jest. Nie jest ona całkowicie nieszkodliwa, ale te wszystkie niby badania nigdy nie zostały potwierdzone, potwierdzono natomiast, że nie jest bardziej szkodliwa niż palenie papierosów, czy spożywanie alkoholu. Społeczeństwo polskie tak mało wie o tej roślince, że w jednej ankiecie ludzie odpowiedzieli, że to marihuana najbardziej uzależnia fizycznie, co jest kompletną bzdurą i lekarze twierdzą co innego. Spójrzcie na raporty WHO przez ostatnie 10 lat. Ile osób zmarło z powodu alkoholu, palenia tytoni, czy zażywania marihuany.

Wedle raportu opracowanego przez Uniwersytet w Amsterdamie na zlecenie WHO, nad którym pracowano aż 15 lat, stwierdzono, że szkodliwość marihuany jest wyraźnie mniejsza niż szkodliwość tytoniu i alkoholu, nawet wtedy, gdy jest zażywana z intensywnością równą tej z jaką ludzie używają alkoholu i papierosów! Marihuana nie prowadzi do blokady dróg oddechowych i rozedmy płuc oraz nie upośledza funkcji płuc, jak czynią to papierosy. Badania prowadzono w środowisku najbardziej do tego odpowiednim, tj. w Holandii, gdzie od 1976 marihuana jest zalegalizowana, przez co tam właśnie najlepiej prowadzić analizy jej długofalowego oddziaływania. Co równie istotne: od tego czasu w Holandii liczba osób używających 'twarde' narkotyki utrzymuje się na stałym poziomie i nie wzrosła przez legalizację marihuany (co głosi wspomniana hipoteza eskalacji). Oczywiście raport zatajono. Był zbyt niewygodny. New Scientist pisał, iż WHO postąpiła tak pod presją amerykańskich doradców

Więc jeśli ktoś jeszcze będzie coś głupie pisał, niech najpierw zapozna się z na prawdę WIARYGODNYMI źródłami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Spójrzcie na raporty WHO przez ostatnie 10 lat. Ile osób zmarło z powodu alkoholu, palenia tytoni, czy zażywania marihuany.

tytoń i alkohol są zalegalizowane i dla tego powodują taką śmiertelność. mam nadzieje że ćpunki i jaracze w końcu to zrozumią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość lones
tytoń i alkohol są zalegalizowane i dla tego powodują taką śmiertelność. mam nadzieje że ćpunki i jaracze w końcu to zrozumią.

Mam nadzieję, że kiedyś przed wyrażeniem zdania w końcu zapoznasz się z WIARYGODNYMI badaniami np Światowej Organizacji Zdrowia i nie będziesz gadał farmazonów. Póki co przeczysz wieloletnim WIARYGODNYM badaniom.

A legalizacja nie ma tutaj nic do rzeczy. Twój argument jest bez sensu, bo co to ma do rzeczy skoro bada się wszystkie przypadki i te legalne i te nielegalne. W wielu państwach marihuana jest legalna i wzrostu śmiertelności nie zanotowano. Znów raporty WHO. I mały przykład dla Wiegula. Na Jamajce wg badań pali prawie 80% społeczeństwa. W Polsce kilka procent. Na Jamajce średnia długość życia mężcyzn jest wyższa o 4 lata, a kobiet mniejsza o 1. Jakoś nie widać, żeby marihuana specjalnie wpływała na skrócenie długości życia.

Przy kolejnej Twojej wypowiedzi liczę na tezy poparte faktycznymi badaniami, a nie bezsensowne gadanie bo to wiele nie wnosi.

Wiele z tych "fachowych badań" jak udowodniano było sponsorowane i przygotowywane na życzenie koncernów tytoniowych i alkoholowych co czyni je na prawdę wiarygodnymi. I te wypowiedzi lekarzy którzy z problemem nigdy się nie spotkali. Żenujące.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

może jeszcze porównaj sobie mentalność jamajczyka i polaka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość lones

Co ma mentalność do śmiertelności i szkodliwości dla organizmu związanej z paleniem marihuany? (Bo chyba o to Tobie chodziło w tamtym poście o ćpunkach i jaraczach). Kilka postów wyżej masz przytoczone badania WHO w Holandii gdzie marihuana od lat jest legalna i wzrostu śmiertelności nie odnotowano. I obalane są te wszystkie śmieszne mity na temat marihuany. Marihuana jest mniej szkodliwa niż tytoń i alkohol, co nie znaczy, że nie jest szkodliwa i jeśli chce się palić trzeba robić to z umiarem.

https://hyperreal.info/node/1283 <-- pełny tekst raportu. Zanim zacznie się głosić farmazony, warto przeczytać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tak, dla mnie to jest wymówka. Jeśli ktoś nie jest w stanie dać sobie rady ze sobą samym i sięga po takie rzeczy to wybacz, ale dla mnie to pożałowania godny człowiek.

Doskonale sobie zdaję sprawę z tego że mają różne powody ale podkreślam, dla mnie kłopoty życiowe i inne problemy emocjonalne to delikatnie mówiąc marny powód. (Nie-marny nie istnieje) Asekuracyjnie dodam, że mi wolno tak mówić.

 

Eh... Właśnie w tym problem, wydaje Ci się, że wszyscy biorą i jarają bo mają życiowe problemy z którymi nie mogą sobie poradzić. Bzdury... Może zrozumiesz w końcu, że wielu (bardzo wielu) jara sobie dla przyjemności bo to lubi tak jak ktoś inny lubi alkohol. Skoro ktoś woli sobie zajarać od czasu do czasu niż wypić alkohol to tylko i wyłącznie jego sprawa. I tu żadne "wymówki" nie mają nic do rzeczy. Ja nie mówię o tych co ćpają cały czas heroine i inne ścierwa by zapomnieć o problemach tylko o tych którzy sobie jarają dla przyjemności :)

 

ok bierz co chcesz, tylko złóż oświadczene, że zrzekasz się prawa do państwowego leczenia skutków własnej glupoty...

 

To ty złóż oświadczenie, że zrzekasz się prawa do państwowego leczenia skutków palenia papierosów i picia alkoholu, czyli jak ty to nazwałeś "własnej głupoty"...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tekniafka i dragi

ja znalem takiego

stuprocentowa chemia o_O (a jest 95% chemii w chemii?)

na pograniczu lat 70tych rzad zaczal badac co to jest ._.

maybe

wlasnie slucham tego ktorys raz z rzedu ale niestety czuje, ze cos za chwile chyba wylezie mi przez gardlo od tego sluchania.. moze z powodu mojego samopoczucia, moze z powodu bodka. ;]

tak jak i to czytalem na jednym forum.. jest to 'zapodane' w taki sposob, by mlodzi ludzie to kupili, bodek stara sie udawac supermegazioma.

mowi jednoczesnie o tym, ze nigdy nie wiadomo co kupujemy w worze i zawsze moze trafic nam sie szybka smierc. szkoda, ze on mial b wielkie szczescie i nic mu sie nie stalo. garść nonsensow.

 

na dodatek 4 raz z rzedu 37 minuta godziny przypomina mi o sobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak ktoś obraca sie w ekipie znajomych jaraczy wątpie, żeby trafił na jakieś g**no. Najlepszy towar to zaufany towar :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bodek był u mnie w szkole :D. Nie chce mi się jeszcze raz słuchać tego nagrania (kiedyś już to robiłem), ale pamiętam, że on twierdził, że prawdziwa (naturalna) marihuana, tzn. ta z 3-4% THC nie jest aż tak bardzo szkodliwa (mniej od alkoholu), natomiast ta którą kupuje się od dealerów ma już coś około 40% THC. Skądś to się musi brać (genetyczne modyfikacje itp) :E. Poza tym psiuka i podlewa się to różnym gównem jak np. muchozolem, żeby mocniej w łeb waliło. Proste.

 

Moim zdaniem nie wszytko co on mówi jest zmyślone. Kiedyś sam ćpał i obracał się w tym towarzystwie więc trochę pewnie wie.

 

Poza tym dla mnie najważniejszym jego argumentem i chyba niepodważalnym jest to, że nikt sobie nie planował, że zostanie ćpunem. Zaczynał powoli, dla zabawy, jedna, druga imprezka i wpadł nawet nie wiedząc kiedy. Obejrzyjcie sobie filmy "Requiem for a dream" oraz "Trainspotting". Warto.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To ty złóż oświadczenie, że zrzekasz się prawa do państwowego leczenia skutków palenia papierosów i picia alkoholu, czyli jak ty to nazwałeś "własnej głupoty"...

nie widziałbym w tym żadnego problemu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak czytam wypowiedzi że jak jarasz to napisz że nie chcesz być leczony, to nie wiem czy mam się śmiać czy płakać... :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...