Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Galaktyczny Edek

polskie opy nie nadazaja?

Rekomendowane odpowiedzi

Chodzi mi nie tylko o poziom cen, ale o wartosci mentalne. Wlasciwie osnowa moich wczorajszych przemyslen byly rozmowy ze znajomymi, wlasne wspomnienia i ta notka z "Onetu":

 

Jeden ze słowackich operatorów telefonii komórkowej wprowadził tylko jedną, niską, stawkę za połączenie z abonentem dowolnego państwa poszerzonej Unii Europejskiej.

 

Dotychczas abonenci więcej płacili za połączenie z siecią jednego z państw UE, a mniej za rozmowy z sąsiadami - Czechami, Polską i Węgrami.

 

Do końca roku w tej sieci minuta połączenia z komórką w jednym z 24 państw UE będzie kosztować 9 koron 20 halerzy (ok. 1,10 zł), a z numerem stacjonarnym 4 korony 20 halerzy (ok. 50 groszy).

 

 

Otoz ponad rok temu wyjechamem na rok do Czech (zeszly rok akademicki). Po trzech tygodniach zgubilem telefon, wiec wszystko zaczynalem "na czysto". Kupilem sobie zestaw telefon Siemens A50, ktory notabene uzywam do dzis (jako drugi), wraz z Oskarta (prepaid) w sieci Oskar. Telefon wtedy byl nowoscia, ale telefony w Czechach nie sa tanie - tamten zestaw kosztowal mnie blisko 400 zlotych, za to nie mial simlocka (zadne tam nie maja, w tym prepaidy), gwarancja na aparat to dwa lata (na baterie rok), a Oskarta to byla specjalna edycja, ktora w weekendy w sieci nie nalicza minut, tylko zdarzenie (mowiac wprost mozna gadac do woli, przy czym jedno zdarzenie nie moze trwac dluzej niz godzine, ale mozna polaczyc sie ponownie). Wszystkie rozliczenia byly sekundowe 1/1, w tym polaczenia miedzynarodowe, wtedy VAT w Czechach byl 5% i rozmowa do Polski, na dowolny numer w tym komorkowy wynosila 1,20 zl/min. Wszystkie naliczania liniowe, brak programow lojalnosciowych, GPRS w prepaidzie byl juz wtedy obecny. W roamingu poslugiwalem sie jak kazdym innym fonem, bez glupiego przeedytowywania wpisow na simkarcie. O cenach nie ma co wspominac, bo bily i bija nasze o polowe. Dwie rzeczy mi sie podobaly - prostota taryf (tak jak Heyah) i cos czego mi bardzo brak - pelna obsluga telefonu przez Net tj. wpisywanie danych osobowych (wazne podczas kradziezy fona), wlaczanie i wylaczanie WAP, GPRS, roamingu miedzynarodowego itp. Dodam, ze cala strona opa byla po czesku i angielsku.

 

Wczoraj rozmawialem ze znajoma ktora robi badania na Litwie. Ma telefon w Bite GSM, jej odczucia sa zblizone do moich. Polskie opy chyba zaczynaja byc synonimem skomplikowania taryf, drozyzny i niskiej jakosci uslug. jakos nie widze zadnej innowacyjnosci i konkurencji miedzy nimi - wszyscy okopali sie na pozycjach i tak trwaja. Dam inny przyklad - w Europie mocno wchodzi nowy standard telefonii CDMA 450, zajmujacy pasmo odziedziczone po NMT. Dorobili sie go operatorzy we wszystkich panstwach ktore uzywaly NMT, wiec Szwecja, Czechy, a nawet Bulgaria, Rumunia, Rosja i Ukraina. Ba! - sa nawet ostre przymiarki do budowy takich sieci tam gdzie takich sieci nie bylo - jak we Francji i Hiszpanii. W Polsce ani widu, ani slychu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Otoz ponad rok temu wyjechamem na rok do Czech (zeszly rok akademicki).  Po trzech tygodniach zgubilem telefon, wiec wszystko zaczynalem "na czysto". Kupilem sobie zestaw telefon Siemens A50, ktory notabene uzywam do dzis (jako drugi), wraz z Oskarta (prepaid) w sieci Oskar. Telefon wtedy byl nowoscia, ale telefony w Czechach nie sa tanie - tamten zestaw kosztowal mnie blisko 400 zlotych, za to nie mial simlocka (zadne tam nie maja, w tym prepaidy), gwarancja na aparat to dwa lata (na baterie rok), a Oskarta to byla specjalna edycja, ktora w weekendy w sieci nie nalicza minut, tylko zdarzenie (mowiac wprost mozna gadac do woli, przy czym jedno zdarzenie nie moze trwac dluzej niz godzine, ale mozna polaczyc sie ponownie). Wszystkie rozliczenia byly sekundowe 1/1, w tym polaczenia miedzynarodowe, wtedy VAT w Czechach byl 5% i rozmowa do Polski, na dowolny numer w tym komorkowy wynosila 1,20 zl/min. Wszystkie naliczania liniowe, brak programow lojalnosciowych, GPRS w prepaidzie byl juz wtedy obecny. W roamingu poslugiwalem sie jak kazdym innym fonem, bez glupiego przeedytowywania wpisow na simkarcie. O cenach nie ma co wspominac, bo bily i bija nasze o polowe. Dwie rzeczy mi sie podobaly - prostota taryf (tak jak Heyah) i cos czego mi bardzo brak - pelna obsluga telefonu przez Net tj. wpisywanie danych osobowych (wazne podczas kradziezy fona), wlaczanie i wylaczanie WAP, GPRS, roamingu miedzynarodowego itp. Dodam, ze cala strona opa byla po czesku i angielsku.

 

Oskarta ma w Polsce grono wiernych fanów :)

Ostatnio ktoś z moich znajomych organizował "zapisy" na zdrapki do tego zacnego prepaida. Podobno wprowadzili jakieś nowe, ale niestety dostępne tylko w bankomatach.

 

Zauważ, że Heyah ma wiele z Oskartą wspólnego. Jedna, stała, niezbyt wysoka stawka; taktowanie 1/1s.; obsługa przez net (na pewno nie taka rozbudowana, ale znacznie lepsza niż w innych polskich prepaidach). Oczywiście, sporo jeszcze brakuje. Osobiście nie obraziłbym się, gdybym mógł kupić w Hei zestaw z telefonem - np. wspomnianego A50/55 za te 400zł (w TT kosztuje 300zł, a tą stówę gotów byłbym dołożyć). Jednak jest to pewien postęp.

 

Wczoraj rozmawialem ze znajoma ktora robi badania na Litwie. Ma telefon w Bite GSM, jej odczucia sa zblizone do moich. Polskie opy chyba zaczynaja byc synonimem skomplikowania taryf, drozyzny i niskiej jakosci uslug. jakos nie widze zadnej innowacyjnosci i konkurencji miedzy nimi - wszyscy okopali sie na pozycjach i tak trwaja.

 

Oj tak, Litwa! Pamiętam te SMSy po 2gr w prepaidzie Omnitel Extra, a do tego Motorola v100 (taka z klawiaturą QWERTY) za ~200zł. Oczywiście, bez simlocka.

 

Dam inny przyklad - w Europie mocno wchodzi nowy standard telefonii CDMA 450, zajmujacy pasmo odziedziczone po NMT. Dorobili sie go operatorzy we wszystkich panstwach ktore uzywaly NMT, wiec Szwecja, Czechy, a nawet Bulgaria, Rumunia, Rosja i Ukraina. Ba! - sa nawet ostre przymiarki do budowy takich sieci tam gdzie takich sieci nie bylo - jak we Francji i Hiszpanii. W Polsce ani widu, ani slychu...

 

W Polsce ktoś dał w łapę tam gdzie trzeba, i na 450Mhz chodzi cały czas NMT, bo inne technologie nie są przewidziane do obsługiwania telefonizacji w rzadziej zaludnionych regionach kraju. A że jedynym operatorem NMT jest Centertel, który należy do monopolisty TP SA, to już zapewne kompletny przypadek...

 

Jeszcze co do operatorów. Oni po prostu działają tak, jak każda firma - maksymalizują zyski. Tak jest na całym świecie. Tylko, że nasi operatorzy po drodze muszą:

- zapłacić za koncesje (pewnie pamiętasz, jak ratowali któryś budżet za rządów Buzka);

- zapłacić łapówki (wiadomo, Polska);

- kupić słuchawki dla klientów, którzy jeszcze ich nie mają (penteracja rynku wynosi w polsce około 40-50%; w Czechach ponad 70%).

 

To wszystko są koszty. Jeśli dołożysz do tego fakt istnienia zmowy kartelowej między opami (chyba trudno temu zaprzeczyć, obserwując chociażby stawki za połączenia m-n, które nie ruszyły się od kilku lat, podczas gdy tepsa obniżyła je o kilkadziesiąt %), której nie widzi (albo nie chce widzieć) ani URTiP ani UOKiK, to masz pełen obraz przyczyn. A skutki sam już wymieniłeś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W pelni sie z Toba zgodze, Amiri. U nas konkurencja w ogole slabo dziala. Kiedys chyba Woronowicz przyznal w wywiadzie, ze ceny sa tak kalkulowane, aby nie odstawaly zbyt wiele od konkurencji (a nie tak, aby pasowaly abonentom). Nie ludze sie - tak robi zarowno Idea, jak i Plus i Era.

 

Heyah jest chyba dzis najlepszym wyborem w prepaidzie i do pewnego stopnia moze nawet konkurowac z postpaidem, aczkolwiek stalo sie cos co nieco ochlodzilo moj bardzo pozytywny wizerunek tej podsieci. Dwa dni temu bylem w Berlinie i chcialem zadzwonic do znajomej bedacej w Heyah. Bedac w Niemczech korzystam z sieci E-Plus (prepaid WeekEnd Plus). Niestety nie dalo sie zadzwonic zza granicy do niej, wyslalem wiec do niej SMSa i ona przedzwonila do mnie. Jakosc polaczenia byla taka, ze jestem na 99% pewien, ze to bylo VoIP i to niezbyt dobre. Z mojej Idei w Polsce moge do niej dzwonic bez problemu. Moze jednak pierwsze koty za ploty. Nie da sie ukryc, ze na dzis Heyah jest najbardziej innowacyjnym prepaidem, toutes proportions gardées taki polski Oskar.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mysle ze teraz bedac w Unii przygladnie sie ona blizej naszym opom. Np. dlaczego wszystkie trzy maja smsy w tej samej cenie? Gdzie tu konkurencja? Jak nic sie zmowili...

Mam nadzieje ze zarowno w telefonii komorkowej jak i stacjonarnej wejscie do UE sporo da. Jak by nie spojrzec - jestesmy prawie 40 milionowym krajem - jaki rynek do zagospodarowania!!! To niech oni juz przyjda i nas wykupia tylko niech dadza ludzkie warunki bo jak widze polityke TPSA i taryfy postpaid naszych opow to mi sie siekiera w kieszeni otwiera....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz racje, Dersan. Sytuacja na naszym rynku telekomunikacyjnym robi sie zatechla. Wlasnie przed chwila wszedlem na strone Bite GSM, w ktorej moja znajoma ma telefon (w prepaidzie). Stronka w jezyku angieliskim jest tu: http://www.labas.lt/en/eko/?BID=glj9901gtl...mtd7ehm5o4o188c Jeden lit to 1,39 zlotego. Znajoma powiedziala, ze to tez nie jest najtansza oferta, ale chodzilo jej przede wszystkim o zasieg - znajoma robi badania etnograficzne w jakis wioskach zabitych dechami, a wlasnie ta siec dociera wszedzie - nawet w geste litewskie bory.

A ja w niemieckim prepaidzie mam w weekendy mozliwosc dzwonienia na stacjonarke za 5 eurocentow (dowolny telefon w Niemczech) za minute. Poniewaz wlasnie jestem najczesciej w Berlinie w weekendy, to nietrudno sie domyslic dlaczego wybralem te taryfe. Co tu duzo gadac - zaczynamy odstawac pod kazdym wzgledem. Gdyby jeszcze jakosc byla zblizona do cen...jednak dla mnie to po prostu zmowa kartelowa i stad sie bierze niechec do jakiejkolwiek innowacyjnosci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jednak dla mnie to po prostu zmowa kartelowa i stad sie bierze niechec do jakiejkolwiek innowacyjnosci.

Juz przedtem chcialem uzyc slowa kratel ale sie powstrzymalem :D

Niech sie nasze opy przygladna jak UE radzi sobie z kartelami - bardzo pouczajace. Jednak chyba predzej sie doczekamy tego, ze wejdzie nowy op niz te sie poprawia...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

po pierwsze jak sam wspomniałeś za telefon w Czechach zapłaciłeś 400 zł (niestety nie orientuję się jaki to był procent pełnej ceny telefonu, ale domyślam się, że znaczący) i miałeś tanie rozmowy itd. itp., natomiast w Polsce operatorzy przyjęli inną taktykę aby zdobyć jak najwięcej klientów obniżyli ceny telefonów (taniej niż za złotówkę nie widziałem :)) ale odbili sobie to na abonamencie i/lub opłatach za minutę rozmowy, sms itd. - niestety cudów nie ma jak kupisz telefon kosztujący normalnie 1000 zł lub więcej za mniej niż procent jego wartości to musisz mieć drogie wszystko pozostałe, ostatnio coraz więcej słyszy się jednak o tym że operatorzy odchodzą od tej metody pozyskiwania klientów (przykładem chyba może być Heyah, gdzie musisz mieć własny telefon), co pewnie spowoduje spadek cen (Heyah, ideowa Mega)

niestety również nasi politycy przez system koncesji i zezwoleń ograniczają rynek (dopiero ostatnio coś się mówi o zezwoleniu dla czwartego operatora) a także coś ślimaczy się ustawa dopuszczająca operatorów wirtualnych (korzystają z infrastruktury tych zwykłych)

dodatkowo również jednak w Czechach ciągle chyba pensje są niższe niż u nas co powoduje, że bezpośrednie przeliczenie na złotówki cen daje takie rezultaty...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gwoli wyjasnienia - w Czechach pensje sa o okolo 20 - 30 % wyzsze niz u nas. Ceny sa za to nizsze, przynajmniej jesli chodzi o najpotrzebniejsze artykuly tj. wynajem mieszkania, rozmowy telefoniczne, czesci komputerowe, Internet i piwo ;)

Telefon kupilem w miesiac po swiatowej premierze - dosc powiedziec, ze jak u nas sie pojawil zdaje sie w POPie w czerwcu (czyli 7 miesiecy po kupnie mojego fona) to dealerzy ogladali go z zaciekawieniem, bo pierwszy raz widzieli go na oczy. Zreszta przez te rychle kupno musialem zmienic firmware - mialem najwczesniejsze v.2, pozniej v.4, a przy wyjezdzie v.10. Kazalem tez wgrac polski slownik T9 (byl czeski, niemiecki i angielski, teraz jest polski i angielski, wszystkie flashe gratis). Cena w Idei wtedy wynosila chyba 249 zlotych (tu nie jestem pewien, moze ktos mnie poprawi) za to co jestem pewien roznice byly takie:

- w Czechach dluzsza gwarancja i to zarowno na fon i baterie

- w Czechach widzialem fony zmontowane tylko w Danii (np. moj), te polskie sa w wiekszosci made in Thailand, slyszalem ze te dalekowschodnie sa bardziej awaryjne

- dostalem oprocz standardowego niebieskiego dekielka jeszcze jeden do wyboru. Wybralem srebrny, wyglada bardzo profesjonalnie. Zamiast dekielka moglem wybrac skorzana kabure.

- nie dostalem simlocka dorzucanego przez polskich opow calkiem gratis :)

 

Co dorzucano w Tak-Taku niestety nie wiem. Simlocka na pewno ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gwoli wyjasnienia - w Czechach pensje sa o okolo 20 - 30 % wyzsze niz u nas. Ceny sa za to nizsze, przynajmniej jesli chodzi o najpotrzebniejsze artykuly tj. wynajem mieszkania, rozmowy telefoniczne, czesci komputerowe, Internet i piwo ;) 

chyba masz rację, a ja mam nieaktualne dane :) - pkb na jednego mieszkańca w pl: 7k$, w cz 11k$

Telefon kupilem w miesiac po swiatowej premierze - dosc powiedziec, ze jak u nas sie pojawil zdaje sie w POPie w czerwcu (czyli 7 miesiecy po kupnie mojego fona) to dealerzy ogladali go z zaciekawieniem, bo pierwszy raz widzieli go na oczy. Zreszta przez te rychle kupno musialem zmienic firmware - mialem najwczesniejsze v.2, pozniej v.4, a przy wyjezdzie v.10. Kazalem tez wgrac polski slownik T9 (byl czeski, niemiecki i angielski, teraz jest polski i angielski, wszystkie flashe gratis).

tak z ciekawości: ilu tam jest operatorów komórkowych?? podejrzewam, że trzech to minimum

Cena w Idei wtedy wynosila chyba 249 zlotych (tu nie jestem pewien, moze ktos mnie poprawi) za to co jestem pewien roznice byly takie:

-  w Czechach dluzsza gwarancja i to zarowno na fon i baterie

- w Czechach widzialem fony zmontowane tylko w Danii (np. moj), te polskie sa w wiekszosci made in Thailand, slyszalem ze te dalekowschodnie sa bardziej awaryjne

- dostalem oprocz standardowego niebieskiego dekielka jeszcze jeden do wyboru. Wybralem srebrny, wyglada bardzo profesjonalnie. Zamiast dekielka moglem wybrac skorzana kabure.

- nie dostalem simlocka dorzucanego przez polskich opow calkiem gratis :) 

Co dorzucano w Tak-Taku niestety nie wiem. Simlocka na pewno ;) 

pytanie jak wyżej, ale co do drugiego punktu to się nie zgodzę, co to za różnica skoro to i tak firma gwarantuje jakość telefonu i podejrzewam że także w Tajlandii przestrzegają swoich zapewne rygorystycznych zasad...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

teg, operatorow jest w Czechach dokladnie trzech, wzmiankowany Oskar Mobil, Eurotel Praha i T-Mobile. Jako ciekawostke podam, ze systuacja tam byla podobna do nas na poczatku byly dwa ostatnie w GSMie 900, a pozniej dolaczyl Oskar w 1800, teraz wszystkie sa sieciami dualnymi (nazwy sie tylko nieco zmienily, T-Mobile dwa lata temu, a Oskar przez pierwsze pol roku byl znany jako Cesky Mobil)

 

Co do jakosci to do niedawna mialem takie samo zdanie, ale zmienilem je od momentu jak kupilem sobie i znajomej Nokie 8210. Kupilem je w Niemczech (produkcja finska) i chodza do dzis, bez najmniejszego problemu. Te dalekowskchodnie - nie za bardzo, najomi kleli na czym swiat stoi, zwlaszcza wyswietlacze byly do niczego, a model niby ten sam. Cos chyba musi byc na rzeczy, bo np. Panasonic i Sony, nawet specjalnie sygnuje niektore wyroby "Made in Japan" (widac to w katalogach Panasonica) jako synonim wyzszej jakosci. To co powstaje na Tajwanie juz nie cieszy sie takim zaufaniem managerow Matsushity.

 

To wszystko to tylko male uscislenia i uwagi z mojej strony, a nie zadna polemika.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hehe... przypomina mi się sytuacja jak nokia do Polski wysłała całą serię lewych 8210 (padał wyświetlacz) i musieli wymieniać wszystko (dostałem w zamian 6210)...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
teg, operatorow jest w Czechach dokladnie trzech, wzmiankowany Oskar Mobil, Eurotel Praha i T-Mobile.

no właśnie, a ile Czechy mają ludzi?? "ciut" mniej niż w Polsce ;)

ciekawe jak wyjdzie z tym czwartym operatorem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba ilosc operatorow ma niewielki zwiazek z rozwojem rynku telekomunikacyjnego - np. Wlochy, Francja i Japonia tez maja po trzech opow, ludnosci wiecej niz u nas, a rynek jakby bardziej rozwiniety. Co z tego ze bedzie ich wiecej, jak nastapi "porozumienie ponad podzialami" i zamiast zazarcie konkurowac o klienta po prostu nastapi podzial rynku? Przeciez u nas to sie wlasnie stalo... Uwazam, ze w normalnych warunkach wkroczyloby panstwo, robiac porzadek z taka "regulacja rynku". Zwroc uwage co zrobiono z koncesjami na 3G, po prostu zablokowano rozwoj tego rynku przyznajac koncesje dotychczasowym opom. Zanosi sie zatem, ze UMTS bedzie wczesniej nie tylko w Czechach bo pod koniec tego roku (mimo 84% penetracji), ale takze prawdopodobnie w Rumunii na poczatku przyszlego...sam zaczalbym sie smiac, gdyby ktos mi o tym powiedzial pare lat temu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Chyba ilosc operatorow ma niewielki zwiazek z rozwojem rynku telekomunikacyjnego - np. Wlochy, Francja i Japonia tez maja po trzech opow, ludnosci wiecej niz u nas, a rynek jakby bardziej rozwiniety. Co z tego ze bedzie ich wiecej, jak nastapi "porozumienie ponad podzialami" i zamiast zazarcie konkurowac o klienta po prostu nastapi podzial rynku? Przeciez u nas to sie wlasnie stalo... Uwazam, ze w normalnych warunkach wkroczyloby panstwo, robiac porzadek z taka "regulacja rynku". Zwroc uwage co zrobiono z koncesjami na 3G, po prostu zablokowano rozwoj tego rynku przyznajac koncesje dotychczasowym opom. Zanosi sie zatem, ze UMTS bedzie wczesniej nie tylko w Czechach bo pod koniec tego roku (mimo 84% penetracji), ale takze prawdopodobnie w Rumunii na poczatku przyszlego...sam zaczalbym sie smiac, gdyby ktos mi o tym powiedzial pare lat temu.

z tym, że na zachodzie istnieje sieć operatorów wirtualnych (nawet supermarkety robią mają swoje sieci :)) a u nas?? kiedyś coś słyszałem, że zamierzają wprowadzić odpowiednią ustawę i nic więcej :)

co do umts to chyba chcieli dać więcej ale i chcieli kasy odpowiednio dużo za to (z tego co pamiętam to np. netia się wycofała) - zobaczyli że w Niemczech operatorzy płacą kolosalne sumy za licencje to sobie pewnie wykombinowali że i u nas wszyscy zabulą...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Owszem, ale moge przypomniec, ze pierwszy operator wirtualny pojawil sie w Wiekiej Brytanii przy nasyceniu rynku rzedu 40%, w innych krajach gdzie pokazali sie wirtualni nasycenie bylo rzedu 50%. U nas jak dotychczas wydano 18 zezwolen na wirtualne uslugi operatorskie, ale opy nawet nie chca rozmawiac z nimi, na przyklad z z takim Onetem, ktory chcial placic z gory gotowka. Widac maja tyle pieniedzy i zapewnione zyski, ze maja w nosie takie oferty.

 

Co do UMTS to sprawa byla dosc jasna od poczatku. Dlatego wlasnie spadla glowa ministra Macieja Srebry, ze chcial aby co najmniej jedna z koncesji nie przypadla dotychczasowemu operatorowi, co zmusiloby ich do ostrzejszej licytacji, a tego kupujacego ktory mialby do wybudowania UMTSa a nie ma GSMa do jak najszybszego wdrozenia sieci. Jak widac zarzucono to, a szkoda.

 

PS W Rumunii siec UMTS tez nie jest budowana za darmo. Wydawaloby sie, ze w porownaniu z innymi maja same tyly (zasobnosc mieszkancow, nasycenie rynku itp.). No ale tam wlasnie zastosowano "wariant Srebry". U nas opy czuja sie dobrze, tyle ze abonenci nie bardzo...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Edek: masz racje, jest tka jak piszesz, zaden z opow nie chce wywolywac wojny cenowej, glownie dlatego ze skonczyloby sie to tym, ze przestaliby oferowac telefony w promocyjnych cenach.

Jednak sprawa drugorzedna to ta, ze jednak oferta postpaid straszna nie jest, i za 50-70zl miesiecznie mozna sobie spoko pogadac nawet ze 100minut [nie mowie tu o beznadziejnych promocjach ery czy judeii gdzie oferuja polaczenia do swoich sieci].

Jasne, powinno byc taniej... ale na pewno jest lepiej jak w czasach centertela NMT gdzie sama aktywacja kosztowala majatek a za polaczenia sie placilo w... OBIE strony [moze wielu z Was tego nie pamieta, ale posiadajac telefon w centertelu, na poczatku jego dzialania przez dlugi okres czasu placilo sie za polaczenia wychodzace [kilka zlotych za minute] jak i przychodzace [bodaj polowa stawki]]

 

Co do prepaidow to wole sie nie wypowiadac, dla mnie moglyby nie istniec.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aby pokazac jaka przepasc nas dzieli od swiata to jeszcze cos z dzisiejszego gsmonline.pl:

 

Brytyjski Virgin Mobile poinformował, że jego baza użytkowników obejmuje 4 mln klientów, w tym milion pozyskany został w ciągu ostatnich 8 miesięcy. Był to rekordowo dobry okres w historii firmy. Virgin Mobile istnieje na brytyjskim rynku od 4 lat. Poprzedni milion Virgin zdobywał przez 10 miesięcy. Wirtualny operator korzysta z infrastruktury T-Mobile UK. Przez pierwsze 4 miesiące bieżącego roku pozyskał 355,000 nowych klientów. W IV kw. 2003 r. sieć pozyskała 506,448 użytkowników. Do stycznia 2004 r. T-Mobile miało 50% udziałów w Virgin Mobile. Obecnie 100% udziałów w MVNO ma Virgin Group. Virgin zatrudnia 1400 osób. Według danych brytyjskiego regulatora Oftel, Virgin ma najlepszy poziom satysfakcji klientów z mniej niż jedną reklamacją na 10.000 klientów. Największe zalety Virgin to oferty SMS za 3 pensy (Virgin - Virgin), zdrapki za 5 funtów (mniej niż konkurenci), program lojalnościowy Glue (10 funtów airtime za każdą pozyskaną przez klienta osobę), Flash it! (1 funt airtime za każde 10 funtów za zakupy w sklepach Virgin Megastores - wystarczy pokazać przy płaceniu rachunku telefon). Firma jest warta około 1.8 mld dolarów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...