Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

BigBadMoon

Red Hot Chili Peppers

Rekomendowane odpowiedzi

Co sądzicie o wczorajszym koncercie RHCP?

 

Według mnie koncert należy rozpatrywać z dwóch stron: fana i zespołu.

Chciałbym zacząc od tej pierwszej strony... Moim zdaniem Red Hoci nie pokazali klasy, jaką np. widziałem na koncercie "Live at Slane Castle 2003". Grali dobrze, powiem szczerze, że czekałem na taki dobór utworów. Zaczęli grać Can't Stop, już chciałem zacząć skakać, a tu wokoło mnie same dziadki, które tylko patrzyły sie na koncert - chyba występowali w roli gapia i przypadkowego turysty, niż fana. Strasznie mnie to irytowało, że tylko jednostki śpiewały sobie pod nosem każdy utwór, a 90% ludzi znało tylko "Dani California" i "Californication" więc to wyśpiewali... Tak jak pisałem wcześniej, szkoda, że na koncert przyszli przypadkowi ludzie, którzy zapewne zasłyszeli dwa przeboje RHCP na RMFie lub Zetce i pomyśleli, że Red Hoci fajnie grają, więc wpadną na koncert, zwłaszcza że zespół grał w Polsce pierwszy raz (toteż tym bardziej nie mogło ich zabraknąć :] ). Wracając jednak do samej gry, zdziwił mnie fakt, że John, Chad i Flea czasem wypadali z rytmu i nie potrafili sie zgrać (zwłaszcza John, który genialnie przekazuje emocje gitarą i dość prostymi solówkami podbudowanymi licznymi efektami - szkoda, ze czasem emocje odsuwały rytm i bas na drugi lub nawet dalszy plan). Najlepiej przygotowany jest zawsze Flea, co widać było i wczoraj. Szczególnie podobała mi się improwizacja na trąbce... Co do Anthonego... Widać, że nie lubi on Europejczyków, zwłaszcza tych ze środka i wschodu Europy. Nie porozmawiał nawet dłużej z tłumem, był wyjątkowo lakoniczny, a przecież mógłby sie zdobyć na kilka słów dla 60 tys. ludzi, którzy jednak liczyli na coś więcej (może nie 60 tys, ale przynajmniej 10 tys fanów). Zapewne ma jakieś uprzedzenia. Ponadto czasem zdarzyło mu sie zafałszować, tracił głos i były małe problemy techniczne z nagłośnieniem wokalu (jak zwykle na Stadionie Śląskim :] ), zszedł ze sceny po godznie gry, potem wrócił na niby bis, zagrali BTW, Soul To Squeeze i Kiedis już się nie pojawił, nawet się nie pożegnał. Zespół przedstawił też jakiegoś chłopczyka, który troszeczkę grał na gitarze (strasznie się wił, rzucał, ale jego wspaniałej gry chyba nikt nie usłyszał, może dlatego, że prawie wyciszyli mu gitarę, od czasu do czasu porobił za chórki, kilka razy później uderzał w bębny Chada, też coś grał na klawiaszach, po prostu człowiek orkiestra :lol2: jeszcze wycięty był tak jak Anthony, być może zespół chce wykreować jego klona :lol2:

Do gry Chada nie mam większych zastrzeżeń, podobała ma sie improwizacja na sam koniec koncertu (mimo iż John grał dwa takie same akrody chyba przez 5 min, co stało się w pewnym momencie wręcz nieznośne - chyba w tym dniu nie miał ciekawszego pomysłu). Troszkę nieciekawie wyglądały też przerwy między utworami, jakieś dostrojenia (to zrozumiałe, że trzeba nastroić gitary, ale przecież nie mają jednej gitary, tylko kilka i speców technicznych, którzy się tym zajmują), jedna przerwa trwała chyba 5 min. (jak na zespół mający 23 lata doświadczenia na scenie, to troszkę żenadka). Denerwujące były też telebimy, na których operatorzy bawili się jakimis efektami (rozmazania, powielanie obrazu), zamiast wszystko dokładnie pokazywać (bo ludzi na sektorach bylo bardzo dużo - ja bylem na płycie, jak zawsze zresztą :) ). To tyle odnośnie zdania fana :P

 

Teraz może słów nieco o tej drugiej stronie, o której mowa była na wstępie. Myślę, że chłopaki pomyśleli, że nie ma sensu grać z pełnym przygotowaniem, bo i tak dostaną dużo kasy, a Europy Środkowej i Wschodniej nie lubią. Co więcej, gdybym ja widział ze sceny garstkę ludzi, która próbowała poskakać i poszlaleć, jak na prawdziwym koncercie, też by mi się odechciało grać dla ludzi, nawet tych 60 tys. (przecież połowa z nich miała aparaty i komórki wyciągnięte, żeby się chyba pochwalic rodzinie i znajomym, że byli na RHCP). Trochę to nędznie wyglądało, myślę, że dlatego też zespół nawet się nie pożegnał, John, Chad i Flea po jammowaniu wyszli bardzo szybko, podnieśli ręce, światła zgasły i organizator puścił jakiś syf z głośników (dość trywialnie dał znak, że bisów już nie będzie).

 

To tyle moich dywagacji :lol2: i rozważań :) Czekam na Wasze opinie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Heh, moi znajomi byli... i szczerze, to myślałem, że będzie lepsza rewelacja...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rozpisywac mi sie za bardzo nie chce :P bylo fajnie, i tyle, zadnego uniesienia np. takiego jak na SLAYER nie bylo ;)

 

wielkim fanem RHCP nie jestem, ale mam podobne odczucia co Ty BigBadMoon, zero kontatku z publika, problemy z naglosnieniem, srednia forma Anthoniego, zawiodlem sie tez na oswietleniu i telebimach. W dodatku zaczeli grac jak jeszcze bylo jasno ;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla ścisłości na początku dodam że RHCP słucham już od ho ho ho albo i dłużej (pewnie jak większość zacząłem od blood sugar sex magick).

 

Na koncercie byłem, podobało mi się, chociaż myślałem że będzie więcej starszych piosenek (zwłaszcza z mojej ukochanej płyty one hot minute). Na szczęście było tylko kilka utworów ze stadium arkadium (która to płyta mi się nie za bardzo podoba).

 

Trochę żal że Anthony się nie pożegnał ani nic, nawet nie próbował zagadać do publiczności. Flea uratował honor zespołu i wygłosił krótkie przemówienie.

 

Publiczność słaba, w moim sektorze bawiło się jakieś 10 osób, reszta stała. Na zywiołowe reakcje pokusiłem się ja i jeden fan z litwy co siedział w rzędzie przede mną :)

 

A i support mi się nie podobał głownie dlatego że a)nie lubię rapu b) nie wiem jak to zrobili ale przy JET w bocznym sektorze nic nie było słychać, i wszystkie dźwięki się stapiały w taką jakąś kaszkę.

 

Ogólnie rzecz biorąc podobało mi się ;)

 

***

 

ps. z domu wyjechałem o 11:15 w poniedziałek, wróciłem dzisiaj o 13. Przejechałem ponad 1300 kilometrów, spałem jakieś 4-5 godzin (w pociągach). A za 2 dni jadę na hunterfest do szczytna ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dla ścisłości na początku dodam że RHCP słucham już od ho ho ho albo i dłużej (pewnie jak większość zacząłem od blood sugar sex magick).

 

Na koncercie byłem, podobało mi się, chociaż myślałem że będzie więcej starszych piosenek (zwłaszcza z mojej ukochanej płyty one hot minute). Na szczęście było tylko kilka utworów ze stadium arkadium (która to płyta mi się nie za bardzo podoba).

 

Trochę żal że Anthony się nie pożegnał ani nic, nawet nie próbował zagadać do publiczności. Flea uratował honor zespołu i wygłosił krótkie przemówienie.

 

Publiczność słaba, w moim sektorze bawiło się jakieś 10 osób, reszta stała. Na zywiołowe reakcje pokusiłem się ja i jeden fan z litwy co siedział w rzędzie przede mną :)

 

A i support mi się nie podobał głownie dlatego że a)nie lubię rapu b) nie wiem jak to zrobili ale przy JET w bocznym sektorze nic nie było słychać, i wszystkie dźwięki się stapiały w taką jakąś kaszkę.

 

Ogólnie rzecz biorąc podobało mi się ;)

 

***

 

ps. z domu wyjechałem o 11:15 w poniedziałek, wróciłem dzisiaj o 13. Przejechałem ponad 1300 kilometrów, spałem jakieś 4-5 godzin (w pociągach). A za 2 dni jadę na hunterfest do szczytna ;)

 

super :) ja akurat hunterfest odpuszczam (i tak pewnie polowa kapel nie zagra :P;) ), ale za to w piatek robie wielki kambek na slask, do spodka na koRn :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bylem i musze powiedziec - swietny koncert

 

strona technczna jak i same zaangazowanie zespolu wspaniale :)

 

nie mam co zalowac - koncert byl masakrycznie dobry :DDD oby wiecej takich :)

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No gadalem z kumplem i stał na samym dole na wprost sceny. Mówił, że nagłośnienie super było. A dlatego nie grali starych utworów, bo przecież promują nową płyte w Polsce, to po co mają grać stare utwory? :>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No gadalem z kumplem i stał na samym dole na wprost sceny. Mówił, że nagłośnienie super było. A dlatego nie grali starych utworów, bo przecież promują nową płyte w Polsce, to po co mają grać stare utwory? :>

Bo należy? Skoro są pierwszy raz w Polsce? Gdyby nie stojący i patrzący ludzie klimat byłby cudowny. Zresztą Red Hoci mogliby przyjechać jeszcze raz, ale nie w celach czysto komercyjnych, tak jak to miało miejsce teraz, ale np. dla 20 tys. ludzi - prawdziwych fanów, a nie "japońskich turystów" z aparacikami i telefonikami...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Widać, że nie lubi on Europejczyków, zwłaszcza tych ze środka i wschodu Europy. Nie porozmawiał nawet dłużej z tłumem, był wyjątkowo lakoniczny, a przecież mógłby sie zdobyć na kilka słów dla 60 tys. ludzi, którzy jednak liczyli na coś więcej (może nie 60 tys, ale przynajmniej 10 tys fanów). Zapewne ma jakieś uprzedzenia. Ponadto czasem zdarzyło mu sie zafałszować, tracił głos i były małe problemy techniczne z nagłośnieniem wokalu (jak zwykle na Stadionie Śląskim :] ), zszedł ze sceny po godznie gry, potem wrócił na niby bis, zagrali BTW, Soul To Squeeze i Kiedis już się nie pojawił, nawet się nie pożegnał.

Gwiazdeczka zrobiła łaskę Polakom, że w ogóle w ten dzień zagrali. Żałosne, za darmo bym na ten koncert nie poszedł :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lekko przesadzacie - chore wymysly. Koncert byl swietny i tyle ... te wasze opinie sa wyssane z palca. Jakos duza wiekszosc bardzo pozytywnie wypowiada sie na temat koncertu. A tak wogole jak nie sluchacie tai rzeczy to wogole sie nie wypowiadajcie ... nie bylo was tam wiec po co zbedne komentarz? Jakos caly stadion spiewal Hey ooooo i nikt w sektorach nie siedzial ... tylko ludzie sie bawili

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gwiazdeczka zrobiła łaskę Polakom, że w ogóle w ten dzień zagrali. Żałosne, za darmo bym na ten koncert nie poszedł :)

A może tak uzasadnij swoją wypowiedź? Ja na tym koncercie nie byłem, więc się nie wypowiadam, ale widzę, że straszni z Was krytykanci - nie byli, a już krytykują :mad:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety, Red Hoci mają za dużo hitów i napewno jest niedosyt jeśli chodzi brak paru sztandarowych kawałków. Utwory z nowego albumu zabrały miejsce starym wyjadaczom, był natomiast fajny finał i improwizacje i za to lubie koncertówki RHCP. Coż, dodatkowe 30 minut mogłoby ładnie dopełnić koncert, chociaż wszystkch hitów i tak byśmy nie usłyszeli. Było gut, bawilem się świetnie, pogoda dopisała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lekko przesadzacie - chore wymysly. Koncert byl swietny i tyle ... te wasze opinie sa wyssane z palca. Jakos duza wiekszosc bardzo pozytywnie wypowiada sie na temat koncertu. A tak wogole jak nie sluchacie tai rzeczy to wogole sie nie wypowiadajcie ... nie bylo was tam wiec po co zbedne komentarz? Jakos caly stadion spiewal Hey ooooo i nikt w sektorach nie siedzial ... tylko ludzie sie bawili

Ale mnie tym rozwaliłes :lol2: ale nieważne :D mnie się także podobało, nawet bardzo, ale po prostu chciałem zwrócić uwagę też na minusy. Jak bylem dwa lata temu na Maidenach, to tam to bylo szaleństwo i to było piękne. A tu byli wszyscy: technomuły, żeliki na włoskach etc (zadaję sobie sprawę, że ówczesna muzyka RHCP raczej trafia do wszystkich). I właśnie ci ludzie raczej nie słuchali nigdy RHCP (więc nie wiem do kogo z nas piszesz "A tak wogole jak nie sluchacie tai rzeczy to wogole sie nie wypowiadajcie" - gwoli ścisłości "w ogóle" pisze się osobno).

Niestety nie udało mi sie już wejść na małą płyte, a na dużej ludzie stali i sie patrzyli jakby byli co najmniej w kościele - przy czym nawet nie spiewali, bo nie znali tekstów piosenek. Moim zdaniem głupotą jest iść na płyte i stać jak słup soli, a co więcej patrzeć z zażenowaniem jak my staraliśmy sie bawić i skakać. Dlatego mogli iść na sektory :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem zła, zła, zła, bo miałam być na tym koncercie a końcowo mnie na nim nie było :mad2: Taaak żałuje :cry:

 

Nie spodziewałam sie jednak takich opinii, naprawde nikt nie skakał pod sceną? Żadnego pogo? Ludzi znający tylko Dani California? Co?? Spodziewałam sie raczej czego innego, zazwyczaj, z tego co słyszałam, zagraniczni artyści wyjeżdżając z naszego kraju wychwalają polską publiczność i w ogóle. No cóż. I tak żałuje, że mnie tam nie było :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

znajomo byli, i mówili że tak sobie, ale koncert będzie retransmitowany w telewizji TVN, chyba 20 lipca, także można będzie zobaczyć teraz w telewizji

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
znajomo byli, i mówili że tak sobie, ale koncert będzie retransmitowany w telewizji TVN, chyba 20 lipca, także można będzie zobaczyć teraz w telewizji

No to super. :) Może wiesz w jakich godzinach? :Up_to_s:

 

edit:

Kocert będzie emitowany 21.07.2007 o godzinie 1:05

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No to super. :) Może wiesz w jakich godzinach? :Up_to_s:

 

edit:

Kocert będzie emitowany 21.07.2007 o godzinie 1:05

 

z wokalem, ktory zaprezentowal w Chorzowie Kiedies, nie bedzie to zadna rewelacja ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
z wokalem, ktory zaprezentowal w Chorzowie Kiedies, nie bedzie to zadna rewelacja ;)

Bo jego głos w wieku 45 lat nie może być rewelacją :P ale i tak ich kocham i obejrzę :D:) (mimo iż oni nie kochają nas :P ).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak widać nic wartego uwagi mnie nie ominęło ;)

Na szczęście w tym czasie miałem inne obowiązki i nie straciłem kasy na kiepski koncert. Jest to moja subiektywna opinia…Kiedyś to był jeden z moich ulubionych zespołów…

Co do powyższych wypowiedzi o tym, że koncert wcale kiepski nie był… jak na ich poziom to nie wypadli za dobrze… poza tym są „wielką gwiazdą” ( za takich się uważają jak można wywnioskować z ich zachowania, wypowiedzi, ilości sprzedanych płyt i przebojów) Zespoły tego formatu jeżdżą z ciężarówkami sprzętu, mają super oprawę, a ich występy fani zapamiętują na lata… Z relacji, które przeczytałem nic takiego nie miało miejsca… Nagłośnienie, oprawa wizualna itd. zawiodły…

Wybór utwór też słaby… Raz, że to pierwszy ich występ w Polsce ( fani mogą oczekiwać kilku starszych kawałków ) dwa kto kazał im kończyć ? Grają długą trasę i mają mnóstwo koncertów ? A kogo to interesuje ? Zespoły dużo większego formatu ( pod względem ilości koncertów, sprzedanych płyt itp.) jak choćby Metallica, The Rolling Stones grają super sety… ( ostatnio czytałem relację z koncertu Mettalic’i gdzie wyszli na dwa bisy każdy po trzy utwory…jak się chce to można ?) Może Polska nie jest warto ich uwagi ? Może „Ponad 60 tysięcy” ( Onet) ludzi przyszło po to żeby posłuchać jak RHCP odwalają robotę tylko dlatego, że dobrze płacą ? Możliwe, że moja ocena jest zbyt surowa, ale dla mnie zawsze RHCP byli „scenicznym zwierzęciem”, scena była ich żywiołem, na której 4 wariatów na czele z Flea i Anthon’ym dawała czad’u…( Stone Cold Bush, Nevermind, Warped, Right On Time )

Możliwe, że publiczność nie bawiła się tak żeby chcieli dać z siebie więcej na scenie...

Mrówek - one hot minute na koncercie nie usłyszysz … jedyna szansa to odejście / śmierć John’a…

Co do samego zespołu to skończyli się na Kill'em All … Jak dla mnie ich 2 ostatnie płyty są delikatnie mówiąc średnie…( słyszałem wszystkie ) nie wiem gdzie podziała się ich „siła” ( nie chodzi mi o ciężkość i szybkość z jaką grają, rhcp porywało ludzi czymś innym) która kiedyś zwróciła moją uwagę…

Anthony śpiewa wszystko podobnie jak cały zespół na jedną nutę… stają się nijacy, nie czuje w ich muzyce tego samego co w pozostałych płytach… wiadomo, że już (?) nie biorą, mają teraz poukładane życie, kochają siebie i wszystkich nawzajem… dosłownie szerząca się miłość xD ( może czas zmienić producenta? ) Ja w ich muzyce już nie czuje tej magii co kiedyś … Teraz to grupa dobrych muzyków, którzy nagrywają przeciętne ( jak na nich ) płyty, które nie mają w sobie tyle pasji świeżości i energii jak dawniej…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko ok, tylko.. Kill'em All? Nie pomyliło ci sie coś przypadkiem? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wszystko ok, tylko.. Kill'em All? Nie pomyliło ci sie coś przypadkiem? :)

Też nie wiem ocb?

Kiedyś przegladałem komentarze na Onecie (:lol2:) i było pełno tego typu zdań (m.in. o GnR).

BTW. Obstawiam, że to jakiś "śmieszny" zart (ironia?).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Też nie wiem ocb?

Kiedyś przegladałem komentarze na Onecie (:lol2:) i było pełno tego typu zdań (m.in. o GnR).

BTW. Obstawiam, że to jakiś "śmieszny" zart (ironia?).

Tak coś w tym stylu.. źródło to Onet...Niestety zdarza mi się czasami czytać newsy muzyczne i praktycznie zawsze widzę ten komentarz o.O

Btw RHCP skończyli się na Californication ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jak widać nic wartego uwagi mnie nie ominęło ;)

Na szczęście w tym czasie miałem inne obowiązki i nie straciłem kasy na kiepski koncert. Jest to moja subiektywna opinia…Kiedyś to był jeden z moich ulubionych zespołów…

Co do powyższych wypowiedzi o tym, że koncert wcale kiepski nie był… jak na ich poziom to nie wypadli za dobrze… poza tym są „wielką gwiazdą” ( za takich się uważają jak można wywnioskować z ich zachowania, wypowiedzi, ilości sprzedanych płyt i przebojów) Zespoły tego formatu jeżdżą z ciężarówkami sprzętu, mają super oprawę, a ich występy fani zapamiętują na lata… Z relacji, które przeczytałem nic takiego nie miało miejsca… 1) Nagłośnienie, oprawa wizualna itd. zawiodły…

Wybór utwór też słaby… Raz, że to pierwszy ich występ w Polsce ( fani mogą oczekiwać kilku starszych kawałków ) dwa kto kazał im kończyć ? Grają długą trasę i mają mnóstwo koncertów ? A kogo to interesuje ? Zespoły dużo większego formatu ( pod względem ilości koncertów, sprzedanych płyt itp.) jak choćby Metallica, The Rolling Stones grają super sety… ( ostatnio czytałem relację z koncertu Mettalic’i gdzie wyszli na dwa bisy każdy po trzy utwory…jak się chce to można ?) Może Polska nie jest warto ich uwagi ? Może „Ponad 60 tysięcy” ( Onet) ludzi przyszło po to żeby posłuchać jak RHCP odwalają robotę tylko dlatego, że dobrze płacą ? Możliwe, że moja ocena jest zbyt surowa, ale dla mnie zawsze RHCP byli „scenicznym zwierzęciem”, scena była ich żywiołem, na której 4 wariatów na czele z Flea i Anthon’ym dawała czad’u…( Stone Cold Bush, Nevermind, Warped, Right On Time )

2)Możliwe, że publiczność nie bawiła się tak żeby chcieli dać z siebie więcej na scenie...

Mrówek - one hot minute na koncercie nie usłyszysz … jedyna szansa to odejście / śmierć John’a…

Co do samego zespołu to skończyli się na Kill'em All … Jak dla mnie ich 2 ostatnie płyty są delikatnie mówiąc średnie…( słyszałem wszystkie ) nie wiem gdzie podziała się ich „siła” ( nie chodzi mi o ciężkość i szybkość z jaką grają, rhcp porywało ludzi czymś innym) która kiedyś zwróciła moją uwagę…

Anthony śpiewa wszystko podobnie jak cały zespół na jedną nutę… stają się nijacy, nie czuje w ich muzyce tego samego co w pozostałych płytach… wiadomo, że już (?) nie biorą, mają teraz poukładane życie, kochają siebie i wszystkich nawzajem… dosłownie szerząca się miłość xD ( może czas zmienić producenta? ) Ja w ich muzyce już nie czuje tej magii co kiedyś …3) Teraz to grupa dobrych muzyków, którzy nagrywają przeciętne ( jak na nich ) płyty, które nie mają w sobie tyle pasji świeżości i energii jak dawniej…

 

1) Nagłośnienie na pewno nie zawiodło, oprawa sceniczna była spartańska bo taka widocznie miała być - nad tym pracują specjaliści konsultujący się z zespołem.

2) Bardzo prawdopodobne - mała płyta nawet skakała (czasem), duża praktycznie w ogóle, a jak ktoś zaczynał sie bawić, to wszyscy wokoło patrzyli na niego jak na idiotę... :thumbdown:

3) Z tą opinią to się na pewno nie zgodzę. Zawsze byli dobrzy, teraz ich muzyka nabrała większego spokoju (spowodowane to jest wiekiem?), ale kompozycje są przemyślane i naprawdę wpadają w ucho większości ludzi (dlatego ktoś może zarzucić RHCP komercyjność, ale oni po prostu umieją układać dobre melodie). Ostatnią płytę słuchalem wiele razy i nadal jej słucham, wracając też oczywiście do Sex Sugar Blood Magik, Californication i By The Way (+Red Hot CHili Peppers i Mother's Milk) :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • Ciekawy filozoficzny post, ja to odbieram inaczej - 9800X3D potrafi być 30% szybszy od 7800X3D i to przyrost w 18 miesięcy. Jeżeli upgrade dokonujesz w tej samych "widełkach" wydajnościowych zmieniajac starsze i5 na nowsze i5 to przyrost potrafi być przez 2 lata mniejszy niż nawet 5% za to energetycznie bywa że jest 30% lepiej, ostatecznie jest to jakaś ewolucja - pamiętaj że rozwój technologii jest iteratywny i polega na małych przyrostach które ostatecznie składają się na coś wielkiego ale ostatecznie masz rację - i7-2600 do dzisiaj może stanowić podstawę użytecznego komputera biurowego, skylake posłuszy pewnie i do 2030 w takich celach. Rasteryzacja w kartach graficznych faktycznie stoi nieco w miejscu, nVidia próbuje zrewolucjonizować rynek vendorlockowymi technikami jak swoje DLSSy, ostatecznie doprowadzi to do stagnacji gdzie bez zamydlonego ekranu nie pogramy w 4K, silniki graficzne też nie rozwijają się w oczekiwanym tempie - unity rozpadło się przez kiepski zarząd, unreal engine 5 to król mikroopóźnień, od zakończenia akceleracji sprzętowej dźwięku w windows vista (okolice 2007) nie było w audio żadnej rewolucji a wręcz ewolucji - id Tech to do dzisiaj jedyny engine który potrafi wyrysować łuk a nie koła z nakładanych trójkątów... Także sygnałów że branża kuleje nigdy nie brakowało - grunt to realizować swoje cele i jak tak jak ja od lat 2000 celujesz w średnią półkę cenową - szukać takich upgrade które faktycznie coś dają no i mieć świadomość że rtx 5090 to będzie 600w potwór z gddr7 i ceną na poziomie 12000 pln, takiej wydajności w kartach do 2000zł nie zobaczymy do 2030r. Pamiętam WOW jakie zrobił na mnie Teoria Chaosu splinter cella (mądrze zaprogramowana gra działająca również na konsolach) Far Cry 1 (był nieziemski na premierę) Crysis wyrywał z butów (8800gtx ledwo dawał radę), wszystko potem to sidegrade z momentami które pokazywały że 200 mln usd budżetu może dać jakościowy tytuł jak Red Dead 2, przez ostatnie 20 lat dobrych gier pctowych nie brakowało ale większość to ciągły sidegrade niepotrzebujący najmocniejszych sprzętów, dobieranie timingów pamięci to zawsze była nieco sztuka dla sztuki
    • Na ITH podobna wolność słowa jak na X/Twitterze. No cóż, trzeba będzie po prostu listę ignorowanych wydłużyć  
    • Tak, ale są związane z usługą udostępnienia platformy z ramienia podmiotu X. W tym wypadku RASP. Jeśli treść, nawet przerobioną na anonimową, przetwarzać zacząłby ktoś inny, nie wiem czy przypadkiem nie potrzeba uzyskać ponownie zgody na przetwarzanie wtórne/dziedziczne. Być może bezpośrednio z RASP, ale już stwierdzono, że nie ma takiej opcji. Głośno myślę jedynie, nie wczytywałem się tak głęboko w przepisy. Ok, ale co jeśli posty zawierają informacje mogące przyczynić się do ustalenia tożsamości piszącego/piszących? Tu już robi się niestety grubiej.    
    • Ja odpowiem bo nie wybieram się na tamto forum. Zależy czy masz boxy, gwarancję i jak szybko chcesz sprzedać ale coś koło 2100.
    • Polecam zapytać na Forum ITHardware.pl tutaj już raczej nikt ci nie odpowie, to forum się zamyka i wszyscy przeszli na ith.   @MuziPL .
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...