Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Podstavsky

Microsoft jest bebe, a Linux ach ach

Rekomendowane odpowiedzi

Widzę sporo dobrych komentarzy o Windows Vista.

Może troszeczkę naprowadzę ludzi na inne myślenie :)

Od dnia, kiedy pojawiły się plotki o nowym systemie Microsoftu (roboczo Longhorn -> kierunek Vista) marzyłem zainstalować sobie coś takiego na HDDku. System powstawał dosyć długo, miał być ładny, bardzo intuicyjny, bezpieczniejszy od XP.

Znudzony leciwym, ale bardzo popularnym systemem z Redmond zainteresowałem się troszeczkę inną stoną świata OSów o zdecydowanie lepszej filozofii. Stroną świata OSów uniksopodobnych (GNU/Linux; BSD). Moją pierwszą dystrybucją był Knoppix, o którym dosyć szybko zapomniałem. Gdy wracam do tamtego momentu, jest mi trochę wstyd z powodu głupiego przeklinania na niemożność wykonania *.exe. Klikałem, klikałem na ikony instalatorów Windowsa a nic się nie działo... Byłem jeszcze wtedy kompletnie zielony. Ale doszedłem do wniosku - skoro inny system, to skrypt uruchomieniowy może wyglądać zupełnie inaczej.

Rzuciła mi się w oczy jeszcze jedna rzecz. Pierwszy raz zobaczyłem skrót do konsoli na pulpicie - skoro producent dystrubucji umieszcza ją w tym miejscu zaraz po instalacji - dopuściłem myśl, że stanowi jakiś bardzo ważny, integralny element systemu. Jako że nie miałem jak się dowiedzieć o sposobie uruchamiania aplikacji o znanym rozszerzeniu (tłumaczę to brakiem siedliska wiedzy jakim jest net) porzuciłem na jakiś czas Linux'a. Dopiero na studiach zobaczyłem u kolegi z pokoju akademikowego Ubuntu 6.06. Bardzo mnie zaciekawiła jedna z sytuacji. Siedział facet przed monitorem i coś intensywnie klepał na klawiaturze... Pytam: "Co robisz?". Powiedział: "Montuję sobie dane z płyty CDROM do odpowiedniego katalogu". Kolejna rzecz, którą sobie uświadomiłem - XP mnie rozpieszczał. Tutaj gość nasiedział się przy konsoli, opisał się kilku komend tylko po to, żeby odsłuchać jeden utwór *.mp3. System uczy pewnego myślenia... To mnie zaciekawiło.

Sam szybciutko później instalnąłem Ubuntu 6.10 i dowiedziałem się, że wszystkie narzędzia na repo do pracy z systemem są za darmo (np. narzędzia grafiki (GIMP), średnio-zaawansowanego odtwarzania i obrabiania muzyki (MPlayer i SND))! Pozytywne zaskoczenie. Na wstępie dostałem komplet sterowników - od razu mogłem drukować, podpinać adaptery BT, IrDA i słuchać muzyki - kodeki system sam dociągał. Kolejne przygody to wypróbowanie Suse, Fedory, Auroxa, Ubuntu 7.04, Debiana, Slackware i wreszcie Gentoo.

Między testowaniami Suse i Ubuntu pojawiła się beta Visty, więc szybko ją sprawdziłem, bo przecież chciałem mieć zawsze taki system :lol2: Instalacja trwała krótko i bardzo mi się to spodobało. GUI instalatora było miłe dla oka i tutaj kończyło się zadowolenie, ponieważ po restarcie (byłem jeszcze mało doświadczonym linuksiarzem :P ) Redmond panoszył się w moim MBR. Poczytałem i korekta w postaci przywrócenia listy dostępnych opcji bootloadera sprowadzała się wówczas do dosyć trudnego budowania GRUB'a od nowa...

Po wejściu do systemu Vista zdenerwowanie minęło, bo zaprojektowany interfejs niezmiernie cieszył oko :) Wszystko ładne, w stylu glow, półprzezroczyste... To się chwali. Ale nie samą grafiką człowiek żyje. Pora odpalić jakąś grę, bo w dxdiag linijka zawierająca DX10 brzmi dumnie. Instalacja Alkohola 120%, zmiana ustawień napędów wirtualnych i J*B! Bluescreen i po restarcie komunikat: system Windows nie może czytać z określonej lokalizacji czy coś w ten deseń. Brakowało jakiegoś pliku, ręcznie go dodałem i nic. System poszedł do kasacji: /dev/null > /dev/hda(nie pamięteam nr :) ). Później dostałem propozycję darmowego pobrania ze strony MSDN Visty Business. Pomyślałem: "Czemu nie? Beta była betą, więc mogła krzaczyć". I tak nowy system dotarł do notebooka HP NX6310 z CM430... Pierwsze spostrzeżenia: nie wszystko działało. Potężna baza sterów, jakimi miała dysponować Vista okazała się nie do końca prawdą. BT i drukarka odmawiały posłuszeństwa wywalając na ekran komunikat braku sterownika. A przecież tak podstawowe urządzenia działały już standardowo w Ubuntu 6.06! Zdarzało się, że serwer grafiki padał. Dopiero po zamknięciu wszystkich programów i logoucie, ikony i normalny pasek zadań wracały do stanu używania. Gry, jak to gry - sterowniki napisane pod GMA950 powodowały błędne nakładanie tekstur. Zauważyłem to też przy grze Stalker na swoim desktopie (z nv g73), która na XP chodziła wyśmienicie pod tym względem.

Kolejnym śmiechem na sali jest zużycie zasobów systemowych. Vista realizuje to w sposób mistrzowski. Zużycie CPU na poziomie 4%-7% non stop jest parodią.

Na kompie z 256MB RAM nie zainstalujemy jej :( GNU/Gentoo przykładowo może się zadowolić 64MB RAM. Wklejam tutaj pewne cechy charakterystyczne dla linii Window$ z pewnego portalu:

 

"1. Licencjonowanie

 

Windows® i Office są licencjonowane, a nie sprzedawane - co oznacza, że *żaden użytkownik nie może posiadać tego oprogramowania na własność *.

 

Dodatkowo, aby używać tych produktów, musimy się zgodzić na dotkliwe ograniczenia - kto może używać oprogramowania, na którym komputerze, co można z nim zrobić.

 

Bardzo łatwo złamać tutaj prawo: zachowanie swojego oprogramowania przy wymianie sprzętu, czy choćby pozwolenie znajomemu na skorzystanie z komputera jest często nielegalne.

 

2. Brak alternatywy

 

Microsoft bardzo ciężko pracuje aby uzależnić użytkowników od swojego oprogramowania.

 

Jeśli chcesz komunikować się za pomocą otwartych standardów (Office nie potrafi czytać/zapisywać plików w większości otwartych formatów), zapewnić sobie stały dostęp do swojej pracy (formaty plików Office zmieniają się przez cały czas) czy *naprawdę móc wybierać* swoje oprogramowanie (niektórych programów nie można w ogóle odinstalować) to produkty Microsoft nie są dla ciebie.

 

3. Brak kodu źródłowego

 

Kod źródłowy (szczegóły działania programu) systemu Windows® i własnościowego oprogramowania są niedostępne.

 

Z tego powodu w świetle prawa nikt nie może zrozumieć jak działają produkty Microsoft - co uniemożliwia użytkownikom poprawienie (lub zlecenie komuś poprawienia) błędów i niedoróbek, dostosowanie programu do swoich potrzeb lub po prostu sprawdzenia jak chroniona jest ich prywatność. To jednakowoż cieszy przemysł oprogramowania związanego z bezpieczeństwem, w którym Microsoft jest teraz znaczącym graczem.

 

4. Kultura i kontrola

 

Trzy powyższe punkty, połączone z DRM i “Trusted Computing” powodują, że nie byłoby dobrze gdyby Microsoft miał monopol na oprogramowanie.

 

Prawdziwie wolna kultura *wymaga przejrzystości* w sposobie funkcjonowania programów. Niezbędnym jest, aby końcowi użytkownicy mieli pełną kontrolę nad mediami i informacjami, za które płacą. Ich rówieśnicy (a później także ich dzieci) muszą być w stanie odczytać efekty ich pracy i na jej podstawie tworzyć nowe dzieła, za pomocą oprogramowania, które wybiorą i któremu ufają.

 

Całe oprogramowanie firmy Microsoft jest własnościowe i niezależnie czy jest płatne, czy rozprowadzane bez opłat korzystanie z niego wymaga zrezygnowania z wielu praw i wolności."

 

Ponadto Microsoft jest podejrzewany o tworzenie baz danych użytkownika - co przegląda, czym się interesuje oraz nawet praktyki listowania plików twardego dysku.

Next:

"Bezpieczeństwo

Pozbądź się kosztownych licencji na oprogramowanie antywirusowe. Linux jest bardzo bezpieczny. Wielu użytkownikom Windows ciężko jest uwierzyć, że na Linuksa nie ma programów spyware i praktycznie żadnych wirusów — ale to prawda. GNU/Linux został zbudowany w sposób, który bardzo utrudnia szkodliwym programom na zrobienie jakiejkolwiek szkody."

 

Słowa w kierunku zwolenników pożerania pamięci. Jeśli zaczynasz dużo robić na Viście (odpalasz kupę programów i dodatkowo gry, zapomnij, że 2GB jest na wyrost - to zdecydowanie za mało).

Osobiście na Gentoo (mam 2GB pamięci operacyjnej) mogę zapuścić kompilację OpOf'a + GTA San Andreas + 3 przeglądarki i spowalniania systemu raczej nie widać :]

 

I wiecie dlaczego mamy dziś ogromnej pojemności pamięci? Bo programistom najpopularniejszego OS'a na świecie nie chce się zrobić optymalizacji. Poza tym trzeba sprzedawać to, co się produkuje żeby zarabiać krocie (koalicja z producentami hardware'u). Nie wiem skąd to chwalenie Visty...

Acha... I czy Linux może ładnie wyglądać? O, zdecydowanie tak! Mój pulpit (dowolna konfiguracja wszystkiego):

http://img122.imageshack.us/img122/9522/zrzutekranu4bx5.png

 

Dla smaku:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piękny, długi, poprawnie napisany, namiętny i wart polemiki tekst - tylko powiedz mi: co on robi w tym wątku? Zdawało mi się, że jest to wątek tylko o Viście, a nie o tym, dlaczego znowu MS jest złyyyy... :cold: albo o tym, że Linux może ślicznie wyglądać. Wybierz sobie jakiś nowy tytuł wątku, np. MS jest bebe, a Linux ach ach i tam to skopiuj, bo tu zwyczajnie nie pasuje i za chwilę sam przeniosę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Piękny, długi, poprawnie napisany, namiętny i wart polemiki tekst - tylko powiedz mi: co on robi w tym wątku? Zdawało mi się, że jest to wątek tylko o Viście, a nie o tym, dlaczego znowu MS jest złyyyy... :cold: albo o tym, że Linux może ślicznie wyglądać. Wybierz sobie jakiś nowy tytuł wątku, np. MS jest bebe, a Linux ach ach i tam to skopiuj, bo tu zwyczajnie nie pasuje i za chwilę sam przeniosę.

Rusz głową i przeczytaj wypowiedzi w tym wątku - jak to ludzie są zakochani w Viście i normalną rzeczą jest wykorzystanie ogromnych pokładów pamięci :] Normalna rzecz? Chyba nie... Co ma zrobić biedny Marian, skoro nie stać go na Vistę + kupa porządnego sprzętu, żeby to wszystko działało... Ma PIII + 128MB RAM a chce skorzystać z nowszych pakietów, bo też jest człowiekiem - a nasza domena (jako ogółu) powinna brzmieć prosto: pomóż innym a nie chapaj sam.

Promowanie Visty jest be - system dla bogatych.

Dlaczego PCLab.pl nie przetestuje i nie skonfrontuje Visty z jakąś distro Linuxa? :>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rusz głową i przeczytaj wypowiedzi w tym wątku - jak to ludzie są zakochani w Viście i normalną rzeczą jest wykorzystanie ogromnych pokładów pamięci :]

Następnym razem rusz głową i pisz na temat.

Zmiana działu i wątku. Tytuł możesz sobie zmienić, jeśli masz ochotę.

 

a nasza domena (jako ogółu) powinna brzmieć prosto: pomóż innym a nie chapaj sam.

Nie używaj słów, których nie znasz - chodzi o dewizę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak najbardziej Cię popieram Podstavsky! Czas aby ludzie usłyszeli o alternatywie, i by ją zobaczyli, a nie słuchali jak znajomy cioci babci mówił o tym jaki to Linux jest trudny.

Dodam jeszcze, że ludzie twierdzą że w Linuksie nic nie ma. I bardzo dobrze, że nie ma, bo Linux daje ci wolność i instalujesz tylko to co chcesz, a nie wpycha ci wszystko, bez względu na to czy tego chcesz czy nie. Jeżeli czegoś chcemy to instalujemy, a jeżeli czegoś nie chcemy to odinstalowujemy bez zostawiania śmieci w systemie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Popieram Podstavsky'iego i sam zachęcam do skorzystania z któryś z Dystrybucji Linuxa. Jestem początkującym "linuksowiczem", ale powiedziałem = dość M$ i wkurzania się na jakiś beznadziejnie skompilowany system.

 

A tak naprawdę, to do zainstalowania Ubuntu zachęciła mnie szkoła (gdzie dzięki klasie Mat-Inf mogliśmy dokonać wyboru - Linux czy XP. wybór padł na Linuxa - czyli coś nowego).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolejny temat założony nie przez moją osobę ;) Ale wiadomość do Piły poszła przez GG.

Już niedługo...

 

Co do braku jakiegokolwiek odniesienia do treści publikacji i wypowiedzi na forum - cóż. Dziwna i śmieszna sprawa. Mogę podać sporo związków :lol2: Tylko jakość celowo się ich nie widzi.

 

PS: dewiza, domena, kalosz to prawie to samo. Znów się wykładam na niewiedzy i braku pojęcia o tym co piszę :heu:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kolejny temat założony nie przez moją osobę ;) Ale wiadomość do Piły poszła przez GG.

Już niedługo...

:cold:

 

Tylko jakość celowo się ich nie widzi.

PS: dewiza, domena, kalosz to prawie to samo. Znów się wykładam na niewiedzy i braku pojęcia o tym co piszę :heu:

Jakość i jakoś - to też to samo ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

powoli zaczynam wierzyc i jest sens powstania szerszej grrupy na tej forum zajmujacej sie linuxem na serio, a nie od swieta. i dobrze, zabieram sie za pisanie FAQ dla Debiana :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:cold:

Jakość i jakoś - to też to samo ;)

 

 

Hehe , no jesli to jest to oczym mysle to wiekszosc myslacych na Labie bedzie ostro protestowac. I pisze tutaj bez zadnych podtekstow.

 

A w temacie. Nie znam sie na linuxach , co prawda mam rozne distro ale jestem za leniwy to raz , a dwa to to , ze de facto i tak wiecej rzeczy zrobie na Windzie. Po co mam sie uczyc Lina skoro na nim nie pogram? A wiec mam miec system do neta , filmow i gg? W tym momencie windows robi to samo , sprawdza mi sie swietnie. nie jestem programista i wisi mi to. Z 512 MB juz ten system smiga , jedynie do gier zalecany jest ten 1GB > 70-100 zl. Skoro mam sie bawic w distro linuchow , kompilowac jajka i grzebac w sterach to wole : dalej , dalej , tak , ok > mam to samo szybciej plus pelne wsparcie producentow hardware , softu... Nawet juz o same granie nie chodzi , po czesci wydaje mi sie , ze stwierdzenie : mam linucha , zaczyna byc szpanem. Zaraz wyskocza , ze to sie sypie , pada i wirusi. Moj ma juz ze 2 lata , przezyl wymiane 3 czy 4 mobasow (NF4IE , 945 , 965 , 965 ) , wirusow nie ma (AVG , Avast) a jak zdechnie to programami typu Ghost robi sie porzadek w pare sekund.

 

Ave :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Holla, holla... Kto powiedział że na Linuksie nie pograsz? :>

 

*** Obrazek usunięty ze względu na kompletne zamulanie wątku

 

Prawda jest taka, że większość gier chodzi :] Nie ma tu żadnej emu.

Problem sprawia tylko Far Cry - w bardzo złożonych scenach czasem framerate spada poniżej 25 klatek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Holla, holla... Kto powiedział że na Linuksie nie pograsz? :>

 

hmmm... wiadomo, jest Wine, ale ostatnie kilka prob odpalenia nowych tytulow dalo mi do myslenia, i niestety jest dosc ciezko z tym. aczkolwiek na upartego pewnie sie da.

 

EDIT

 

ano i jeszcze cedega. ale to juz nie to samo to wine :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Holla, holla... Kto powiedział że na Linuksie nie pograsz? :>

 

 

Prawda jest taka, że większość gier chodzi :] Nie ma tu żadnej emu.

Problem sprawia tylko Far Cry - w bardzo złożonych scenach czasem framerate spada poniżej 25 klatek.

 

I to zapewne jest tak proste jak : double click na systemie , dalej , dalej , dalej : witamy.... Juz wspominalem o Ghoscie? max 3 minuty i system caly ze wszystkim? Wedlug mnie jedyna zaleta linuxow jest cena : zero zlotych , ale ponoc dla firm sa jakies tam koszty. Gdyby to byloby platne to nikt o tym nie pamietalby. Jeszcze raz : cena to ratuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cedega to koszt około 70zł :]

 

a tam 70pln, jak wine jest za free :E

 

@Firekage

 

tak, to jest tak proste :) z reszta, kilka dystrybucji Linuxa tez dziala na klikach ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Instalacja cedegi - banał.

mount -t iso9660 -o loop /plik/iso/z/grą /mnt/cdrom

cedega setup.exe.

K Menu -> Gry -> Transgaming Cedega -> Play.

Trudne? :>:lol2: ?

 

Marzinho Gaucho - spróbuj odpalić na wine cmr04 - wyskoczy błąd o wypełnieniu TMP :] (podaję tylko dla przykładu).

Cedega korzysta z niektórych bibliotek Wine. Sam Wine czasem krzaczy.

 

Firekage - nie masz pojęcia o czym piszesz? Nie pisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Instalacja cedegi - banał.

mount -t iso9660 -o loop /plik/iso/z/grą /mnt/cdrom

cedega setup.exe.

K Menu -> Gry -> Transgaming Cedega -> Play.

Trudne? :>:lol2: ?

 

Marzinho Gaucho - spróbuj odpalić na wine cmr04 - wyskoczy błąd o wypełnieniu TMP :] (podaję tylko dla przykładu).

Cedega korzysta z niektórych bibliotek Wine. Sam Wine czasem krzaczy.

 

wiem wiem, wine jest bardziej problematyczny, to byl taki maly zarcik ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[bla, bla] Jeszcze raz : cena to ratuje.

Mylisz się. Linux nie tylko jest 'za freeko' ale także jest o wiele lepszym systemem.

(spróbuj nie znając się na linuxie go prosto zawiesić)

 

Do tego całe jądro systemu jest mniej pamięciożerne, Linux idealnie nadaje sie na starsze komputery (zawsze znajdzie sie jakas dystrybucja odpowiednia dla danego sprzetu)

Wszystkie Szmery-Bajery na Viscie to przecież "linuxowe" wynalazki. (np aero)

Jest duzo pusów przemawiających za linuxem, ale jedynym Minusem jest to, że żeby odpalić gierki to trzeba troszkę pokombinować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytając pierwszy post nie mogę się oprzeć wrażeniu, że napisała go osoba, która jest fanboyem Linuxa... Pozwolę sobie polemizować z kilkoma punktami twojego postu.

 

Po pierwsze, część swoich doświadczeń opierasz na obcowaniu z betą. Czy wiesz, cóż to jest beta? Jak sama nazwa wskazuje, system, który testowałeś nie był pozbawiony błędów, a wręcz przeciwnie - miał ich aż nadto, ale jako beta, mógł sobie na to pozwolić. To po pierwsze.

 

Po drugie, pełną wersję Visty testowałeś na notebooku - przypuszczam, że miał on maksymalnie 512MB RAMu, jak większość dzisiejszych notebooków klasy średniej. To tak, jakbyś uruchomił Far Cry na max detalach na GeForce 4. Jasne - włączyłby się, ale chodziłby tak wolno, że o jakiejkolwiek komfortowej grze nie byłoby nawet mowy. Tak samo jest z Vistą na 512MB.

 

Komputery idą do przodu - nie oczekuj od najnowszego komercyjnego systemu operacyjnego tego, że da się go uruchomić na 256MB RAMu i przy okazji pracować na nim komfortowo. Jasne, byłoby to możliwe, ale kosztem wyglądu i funkcji. Do widzenia Aero, do widzenia IE7, do widzenia DX10.

 

Użycie procesora na poziomie 4-7% - jasne, kiedy masz włączony DreamScene (wspaniały efekt swoją drogą), nie zoptymalizowałeś usług i nie czyściłeś systemu od kilku tygodni - oczywiście, tu się z tobą zgodzę. Nie wiem, na jakim komputerze testowałeś Vistę, ale wydaje mi się, że nie był on zbyt szybki. U mnie po optymalizacji Vista nie zabiera nawet 2% procesora, kiedy to piszę.

 

Kolejna sprawa to tekst, jaki przytoczyłeś. Pozwolę sobie go pokrótce skomentować.

 

1. Licencjonowanie - jest to zwyczajna nadinterpretacja osoby, która na siłe chce udowodnić, że Linux jest lepszy od Windowsa.

2. Brak alternatywy - cóż poradzę, że Apple pakuje się w dziwactwa, zamiast w normalne, powszechne komputery, albo, że Linux jest darmowy. Niestety, jeśli coś jest darmowe, to tym samym jego rozwój stoi pod dużym znakiem zapytania, w każdym momencie może zostac przerwany, ot bo się autorowi/autorom już przestało chcieć. I wtedy dla potencjalnego użytkownika zaczynają się dopiero schody.

3. Brak otwartości Windowsa - to mnie wręcz rozbawiło. Gdyby Microsoft otworzył Vistę, to zaraz zaczęłyby się pojawiać różne kompilacje udostępniane w większości pewnie za darmo - i Microsoft sam wykopałby sobie grób, robiąc to.

4. Totalna nadinterpretacja, tak jak to ma miejsce w punkcie 1.

 

I na koniec - piszesz, że Microsoft to system dla bogaczy. Oczywiście, masz rację. Siłą rzeczy dla każdego użytkownika Linuxa osoba płacąca za oprogramowanie jest w pewnym sensie bogaczem - ponieważ wydaje grube pieniądze na coś, co ja mam albo okazyjnie albo absolutnie za darmo. Nie patrzysz oczywiście, że rzecz, za którą płacą to niezawodność, brak potrzeby posiadania specjalistycznej wiedzy, żeby tego używać i pomoc techniczną w potrzebie. Tak samo jak za komputer, który Vistę uciągnie "na full detalach".

 

I na koniec - nie, Microsoft nie daje mi w łapę. Nie, nie jestem zagorzałym przeciwnikiem Linuxa - sam używam Mandrivy na drugim komputerze. Piszę ten post nie dlatego, żeby zmieszać Linuxa i autora z błotem, ale dlatego, że niektórzy po prostu bez żadnych sensownych argumentów najeżdzają i na Vistę, i na Microsoft. Bo wybacz, ale to, że tobie wolno działa, to nie znaczy, że innym też, i to nie znaczy, że jest to wina Microsoftu, bo nie pomyślał, że na twoim notebooku jest 512MB RAMu i chcesz, żeby ci system śmigał bez optymalizacji. To tak, jakbyś chciał zamontować klimatyzację w starusieńkiej Ładzie - dać, się pewnie da, ale efekt będzie co najwyżej mizerny.

 

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czytając pierwszy post nie mogę się oprzeć wrażeniu, że napisała go osoba, która jest fanboyem Linuxa... Pozwolę sobie polemizować z kilkoma punktami twojego postu.

 

Jestem fanbojem Linuxa. Oczywiście. Jako fanboj Linuxa darzę jeszcze sympatią Win 2003 Server Edition.

 

Po pierwsze, część swoich doświadczeń opierasz na obcowaniu z betą. Czy wiesz, cóż to jest beta? Jak sama nazwa wskazuje, system, który testowałeś nie był pozbawiony błędów, a wręcz przeciwnie - miał ich aż nadto, ale jako beta, mógł sobie na to pozwolić. To po pierwsze.

 

Z betą miałem do czynienia na początku. Zainstalowałem i niemal odrazu padła. Potem uczelnia ufundowała Businessa - oryginalny za darmochę.

 

Po drugie, pełną wersję Visty testowałeś na notebooku - przypuszczam, że miał on maksymalnie 512MB RAMu, jak większość dzisiejszych notebooków klasy średniej. To tak, jakbyś uruchomił Far Cry na max detalach na GeForce 4. Jasne - włączyłby się, ale chodziłby tak wolno, że o jakiejkolwiek komfortowej grze nie byłoby nawet mowy. Tak samo jest z Vistą na 512MB.

 

Notebook miał początkowo 256MB - powiększyłem RAM do 512MB. Fakt - minimalnie dla Visty. A ładuje się pół godziny. Ale to nie o to chodzi - wiem, że ma ogromne wymagania co do RAMu (co w moim przekonaniu jest celem zamierzonym -> musisz się przejść do sklepu i kupić dodatkowe 2G).

Nigdzie nie napisałem, że gry wolno działają. Mogłoby być nawet 7fpsów - nie przyczepiłbym się - ale jeśli tekstury są źle nakładane na scenę, to sory.

Stalkera testowałem na 2GB RAM + wspomniana G73 od Galaxy-Zalman. Krzaki i jeszcze raz krzaki.

 

Komputery idą do przodu - nie oczekuj od najnowszego komercyjnego systemu operacyjnego tego, że da się go uruchomić na 256MB RAMu i przy okazji pracować na nim komfortowo. Jasne, byłoby to możliwe, ale kosztem wyglądu i funkcji. Do widzenia Aero, do widzenia IE7, do widzenia DX10.

 

Komputery idą do przodu. Ale czy skromnie zarabiająca osoba jest w stanie nadążyć za wymaganiami stawianymi przez software? Idź wywal od ręki 1000zł co pół roku na sprzęt, po to żeby zobaczyć parę bajerów. A Aero i jego wymagania ocierają się o parodię. Co tam takiego jest? Zainstaluj Compiz-Fusion i zobacz co potrafi. Czy obciąża procka? System nie odpowiada? Zastanów się.

 

Użycie procesora na poziomie 4-7% - jasne, kiedy masz włączony DreamScene (wspaniały efekt swoją drogą), nie zoptymalizowałeś usług i nie czyściłeś systemu od kilku tygodni - oczywiście, tu się z tobą zgodzę. Nie wiem, na jakim komputerze testowałeś Vistę, ale wydaje mi się, że nie był on zbyt szybki. U mnie po optymalizacji Vista nie zabiera nawet 2% procesora, kiedy to piszę.

 

Wait a sec. M$ mówi, że Vista jest idealnym systemem i konfigurować jej nie trzeba. Dostałem OS'a i jeszcze mam sprawdzać, czy wszystko jest ok jeśli chodzi o optymalizację pracy? Wybacz, ale coś tu się wymieszało.

 

Kolejna sprawa to tekst, jaki przytoczyłeś. Pozwolę sobie go pokrótce skomentować.

 

1. Licencjonowanie - jest to zwyczajna nadinterpretacja osoby, która na siłe chce udowodnić, że Linux jest lepszy od Windowsa.

2. Brak alternatywy - cóż poradzę, że Apple pakuje się w dziwactwa, zamiast w normalne, powszechne komputery, albo, że Linux jest darmowy. Niestety, jeśli coś jest darmowe, to tym samym jego rozwój stoi pod dużym znakiem zapytania, w każdym momencie może zostac przerwany, ot bo się autorowi/autorom już przestało chcieć. I wtedy dla potencjalnego użytkownika zaczynają się dopiero schody.

3. Brak otwartości Windowsa - to mnie wręcz rozbawiło. Gdyby Microsoft otworzył Vistę, to zaraz zaczęłyby się pojawiać różne kompilacje udostępniane w większości pewnie za darmo - i Microsoft sam wykopałby sobie grób, robiąc to.

4. Totalna nadinterpretacja, tak jak to ma miejsce w punkcie 1.

 

No i nie znasz pewnych zasad jak widać. Poczytaj, wróć, pogadamy. KDE też za darmo robią :lol2:

+ myśl co chcesz - dla mnie są to jasne i rzeczowe fakty.

 

I na koniec - piszesz, że Microsoft to system dla bogaczy. Oczywiście, masz rację. Siłą rzeczy dla każdego użytkownika Linuxa osoba płacąca za oprogramowanie jest w pewnym sensie bogaczem - ponieważ wydaje grube pieniądze na coś, co ja mam albo okazyjnie albo absolutnie za darmo. Nie patrzysz oczywiście, że rzecz, za którą płacą to niezawodność, brak potrzeby posiadania specjalistycznej wiedzy, żeby tego używać i pomoc techniczną w potrzebie. Tak samo jak za komputer, który Vistę uciągnie "na full detalach".

 

Niezawodność? Kpisz sobie? Pomoc techniczna za którą muszę płacić?

Co masz na myśli jeśli chodzi o specjalistyczną wiedzę?

BOX Ultimate kosztuje około 1400zł :lol2: Paranoja...

Społeczność Open Source traktujesz jako okazjonalną grupę okazjonalnie robiącą dla mnie darmowego OO?

 

I na koniec - nie, Microsoft nie daje mi w łapę. Nie, nie jestem zagorzałym przeciwnikiem Linuxa - sam używam Mandrivy na drugim komputerze. Piszę ten post nie dlatego, żeby zmieszać Linuxa i autora z błotem, ale dlatego, że niektórzy po prostu bez żadnych sensownych argumentów najeżdzają i na Vistę, i na Microsoft. Bo wybacz, ale to, że tobie wolno działa, to nie znaczy, że innym też, i to nie znaczy, że jest to wina Microsoftu, bo nie pomyślał, że na twoim notebooku jest 512MB RAMu i chcesz, żeby ci system śmigał bez optymalizacji. To tak, jakbyś chciał zamontować klimatyzację w starusieńkiej Ładzie - dać, się pewnie da, ale efekt będzie co najwyżej mizerny.

N/C :hahaha: Myślałem masz trochę więcej pomyślunku...

Mało Ci dowodów?

 

Pozdrawiam.

 

Ja również

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytając pierwszy post donoszę takie wrażenie takie jak podczas reklam partii, głosujcie na nas bo oni są ble i w ogóle do kitu. Po prostu Windows nadaje się do jednych zastosowań a Linux do innych. Windows nie jest pozbawiony wad ale to nie znaczy, że Linux ich nie posiada. Nie mogę znaleźć sterów dla Linuxa do mojej dźwiękówki do tego mam problemy z zainstalowaniem sterów do grafiki. Do niedawna brakowało ich do kontrolera SATA. Pisząc takie rzecz to Ty wciskasz Linuxa na siłę ludziom. Kto będzie chciał to zainstaluje to co będzie mu wygodniejsze i w czym się czuje bardziej komfortowo.

Do tego ocenianie Visty na podstawie wersji bata to przesada.

Kolejna wojna się rozpętała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie piszę że Linux jest bez wad. Ma parę poważnych. Wg mnie są to: brak własnego API oraz interakcja. Przyjmuje sygnał i od razu nie odpowiada. Dlatego ręcznie przy kompilacji jaja zwiększam jego odświeżanie do 1000Hz + instalacja CK patcha. Trochę pomaga :) Jeśli potrzebujesz jakiejś pomocy to wal śmiało. Stery SATA są od dawna, więc nie wiem dlaczego nie działało.

 

Nie wciskam na siłę. Uświadamiam. A ten temat to nie temat. Został założony nie przeze mnie - w zasadzie to był komentarz do publikacji. Zrobiono z niego temat :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A Aero i jego wymagania ocierają się o parodię.

 

Przecież z Aero nawet GMA sobie radzą...

 

BOX Ultimate kosztuje około 1400zł smilies/lol2.gif Paranoja...

 

A pakiet Adobe ze 2-3 razy tyle. I?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja mam odezwę do linuksiarzy. Pomyślcie co by było gdyby ta cała windowsowa hołota (bez urazy) raptem przesiadła się na linuksa? To byłoby gorsze niż armageddon. Wszystkie fora internetowe na ten temat pękały by w szwach od postów typu "POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!" albo "GDZIE JEST WINAMP!!!!!!!!!!"

Nie miałem zamiaru nikogo tym postem obrazić. Po prostu Ci co zechcą (nie będzie ich stać na nowy sprzęt do visty) zainstalują sobie linux a reszta będzie jechała na windowsie. I tyle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...