Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Duchu

Anime - temat ogólny

Rekomendowane odpowiedzi

Oglądałem niedawno II sezon "Railguna" i bez żadnych wątpliwości stwierdzam, że był dużo słabszy niż I.

Zarówno pod względem wrogów, walk jak i fabuły. Wszystko co najważniejsze i najpoważniejsze zostało totalnie spartolone (na przykład walka z Acceleratorem i ostatni odcinek, który był już prawie parodią).

 

Tak w ogóle to po raz kolejny poważnie mnie zastanawia czy przeznaczeniem wszystkich najsilniejszych, a zarazem niegrzecznych postaci w tym anime jest bycie pokonanym przez Toumę, metodą uderzenia pięścią w ryj?

Wydaje się to niewiarygodne, ale tak kończyli prawie wszyscy i to zarówno w obu sezonach Indexa jak i w II sezonie Railguna Accelerator.

 

Poniższa mina Saten z ostatniego odcinka dobrze odzwierciedla moją minę podczas oglądania tej dziecinnej żenady.

 

a3dnb9.jpg

 

Zastosowali ten sam irytujący schemat co w obu sezonach Indexa, czyli tępego wroga, który nie uczy się na błędach, gdyż w ogóle nie rozpoznaje zdolności drugiej osoby (Toumy). Nie wiem jak to możliwe, żeby on tego nie zauważył. Ale widocznie wróg musi być na tyle ograniczony (to samo pisałem po obejrzeniu II sezonu Indexa), żeby Touma go pokonał bijąc pięścią w ryja.

 

A ten płacz i emocje Misaki w ogóle nie oddziaływały podczas oglądania. Po prostu ona i jej klony były mi obojętne. Ogólnie to całe Index/Railgun są seriami jakby dla gimnazjalistów. Skrajnie głupkowate i wyjątkowo dziecinne.

 

Ale jak może być inaczej skoro bez względu na kto jest wrogiem wystarczy kilka ciosów w wykonaniu Toumy, żeby go pokonać?

 

A co z innymi postaciami? Dlaczego nie zostały w żaden fajny sposób wykorzystane? Zarówno koleżanki Misaki jak i chociażby te esperki 5 stopnia, które były wcześniej pokazane w anime (chociażby ta fajna dziewczyna z I odcinka - Shokuhou Misaki dlaczego nie miała żadnego swojego wątku?) Dezintegratorka również okazała się nic nie warta. Kolejna denna postać w stylu durnego Acceleratora (tyle, że miała inną rolę).

 

W tej głupiej bajce nie ma żadnych emocjonujących walk, fajnego współdziałania czy opracowywania strategii czyli dosłownie niczego co znam z lepszych anime (tych przygotowań przed ostatnią walką w żadnym razie tak bym nie określił).

 

Powiedziałbym, że pomysł zarówno na walki (ich przebieg), fabułę (ciągle to samo i to samo w kółko) i charaktery postaci (płytkie, schematyczne, irytujące, głupie) jest gówniany, więc całe anime również.

 

Owszem jest przepiękne wizualnie (najwyższa półka wśród serii TV anime) i mam tu na myśli szczególnie niesamowicie ładne i realistyczne tła plus świetną animację. Poza tym OP/ED to również duże zalety, ale to niestety stanowczo za mało.

 

Walki są schematyczne (nie ma czegoś takiego jak zwroty akcji czy po prostu coś co może oglądającego pozytywnie zaskoczyć), a wrogowie praktycznie zawsze jacyś szaleni i najczęściej ograniczeni umysłowo.

 

Dobrzy w tym anime zawsze bez problemu wygrywają.

 

A ostatni odcinek był tak głupi i bajkowy, że trudno w to uwierzyć (wielokrotnie gorszy od ostatniego odcinka z I sezonu Railguna).

 

 

Zalety:

 

- strona wizualna

- OP/ED

- chwilami potrafiło rozśmieszyć (szczególnie dzięki Kuroko)

 

Wady:

 

- beznadziejne, płytkie i głupie walki z tępymi postaciami

- sposób prowadzenia fabuły (wszystko przeciągane na siłę i bardzo nudne)

- niewykorzystanie wielu fajnych postaci z tego anime, a możliwości były i to bardzo duże

- ogólnie dziecinne i żenujące do potęgi

 

3/10

 

Na koniec kilka pięknych grafik (nawet postacie poboczne są zazwyczaj starannie rysowane). Jak można na taki shit marnować tyle pieniędzy tworząc tak piękną grafikę i animację?

 

2rrq4k2.jpg

2yvkmdd.jpg

2njj2ib.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obejrzałem wszystkie 3 filmy kinowe "Berserk: The Golden Age Arc" i jakbym miał je porównać do serii TV to wypadają zdecydowanie lepiej pod każdym względem.

Co prawda te sztucznie wyglądające ludziki 3D to nic ładnego, ale i tak trudno uznać tą grafikę za gorszą w jakimkolwiek aspekcie, jeśli porównać do Berserka z 1998 roku. Jednak ta typowo komputerowa grafika pasuje głównie do różnego rodzaju efektów, a nie do przedstawiania postaci. Co ważne było to 3D raczej niskiej jakości i dosyć niedbałe. Może jakby się bardziej postarali to aż tak by nie przeszkadzało. Widać jednak, że twórcy chcieli pójść na łatwiznę.

 

Jeśli chodzi o tą całą Drużynę Jastrzębia to nie mogę powiedzieć, że było mi ich jakoś szczególnie żal, a chociażby taki Corkus to irytujący kretyn, więc powinien być ubity o wiele wcześniej.

 

Poza tym wycięli raczej mniej ważne momenty, więc nie ma na co narzekać.

 

Pomijając już tą nędzną grafikę komputerową to kreska niektórych postaci była naprawdę prześliczna. To zdecydowanie jeden z najbardziej realistycznych stylów rysowania (chociażby oczy) jaki można zobaczyć w anime, a w dodatku było to połączone z grafiką wysokiej jakości.

 

Oczywiście warto również wspomnieć o doskonale pokazanej scence z Charlotte pod koniec drugiego filmu. Chyba w żadnym innym anime taka scena nie została ukazana aż tak dobrze (to znaczy pięknie i dosyć dokładnie). Nie ma porównania do serii TV, w której wyglądało to beznadziejnie. Widać, że producenci wyjątkowo się postarali (sceny z Caską też były dobrze ukazane).

 

Z tego co czytałem to jest szansa na kolejne filmy, więc mam nadzieję, że faktycznie na tych trzech się nie skończy, czyli zaledwie kilkunastu minutach więcej niż pokazywała seria TV.

 

8/10

 

Jak ktoś nie czytał mangi, a chce wiedzieć co się działo dalej z postaciami to poniżej można o tym przeczytać (w wielkim skrócie).

 

http://pl.wikipedia.org/wiki/Berserk_(anime)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mahouka to jedna z nielicznych bajek, które były aż tak słabe, że poszedł szybki drop.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mahouka było tak skopane, że po pierwszym odcinku zostało przemianowane na "Onii-chan anime". Raz próbowałem policzyć ile razy Miyuki wypowiada Onii-chan w pierwszym odcinku - wyszło ok 30 razy ... grubo :3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obejrzałem ostatnio Shinsekai yori . Jak widzę kolejny raz bardzo dobrze zrobiłem czekając na wersję BD chociażby z powodu dużych różnic i ulepszeń wizualnych. Jest to wyjątkowo dramatyczna seria skonstruowana w pełni na poważnie, której akcja toczy się w świecie postapokaliptycznym.

 

Anime było świetne do takiego stopnia, że jest zdecydowanie perełką pod względem wykonania i fabuły, a w dodatku miało bardzo oryginalny pomysł. Co ciekawe większość fabuły została już wyjaśniona na początku 4 odcinka, a to zaskakująco szybko jak na 25 odcinkowe anime.

 

Chwilami stawało się nawet horrorem i mam tu na myśli głównie ostatnie odcinki.

 

Jeśli chodzi o to co mi się nie podobało to dobrze ukazuje to poniższy kadr z 12 odcinka.

 

 

28cpyes.jpg

 

 

Dlaczego to anime musiało być aż tak przygnębiająco smutne?

 

Już od I odcinka (Reiko) było widać, że będzie to okrutna i bardzo wzruszająca seria, ale nigdy bym nie przypuszczał, że do takiego stopnia.

 

 

Zabijanie dzieci bez sensownego powodu jest bardziej niż głupie. Rozumiem tych które łamią zasady jak na przykład tamtego chłopca z drugiego odcinka, albo tamtego niebezpiecznego z przeszłości, który ciągle widział śmierć. Jednak po co zabijać tych, którzy po prostu byli słabi w szkole, jeśli chodzi o różne testy? Co to ma wspólnego z zagrożeniem dla ludzi? Dlaczego dzieci, które nie obudziły swoich mocy do końca podstawówki były zabijane? Przecież to nienormalne. Przecież Akki zależy od osobowości dziecka, a nie tego czy jego moc jest lepsza czy gorsza.

 

 

Śmierci było o wiele za dużo, a to powodowało tylko coraz większy smutek w trakcie oglądania.

 

Uważam to anime zdecydowanie za jeden z najbardziej przygnębiających wyciskaczy łez jaki kiedykolwiek powstał. Zdecydowanie czołówka wśród takich produkcji (zresztą jak wiadomo jest ich niewiele).

 

Okazało się, że to naiwne, ale aż do ostatniego odcinka miałem nadzieję na coś szczęśliwego.

Nie mogłem uwierzyć, że Maria naprawdę została zabita, a przez chwilę miałem nadzieję, że jej córka przynajmniej zostanie ocalona.

 

 

Jednak dziwne, że nie pokazali szczegółów odnośnie Marii w żadnej scenie. Powinni chociażby we wspomnieniach (nawet w ostatnim odcinku) to pokazać.

 

Nie wiadomo jak to było

z dzieckiem Marii i Mamoru, to znaczy kiedy ich zabili i zabrali dziecko. Zresztą nawet nie wiadomo jak ich zabili bo przecież mieli swoje moce. Na wikia pisało, że zmusili ją do urodzenia dziecka,a potem zabili. Jednak to absurd bo przecież skoro do momentu porodu była pod ochroną to mogła w każdej chwili wykorzystać moment, żeby ich zabić i uciec. Nie ma w tym sensu.

 

 

W ogóle mam wrażenie, że to zostało celowo ocenzurowane bo nawet tego nie opisali już nie mówiąc o pokazaniu.

 

Zresztą jest jakiś kolejny absurd. Na wikia jest wyjaśnienie, że ten list z 16 odcinka

napisany przez Marię był sfałszowany, a przecież tylko ona mogła go napisać patrząc na to co tam było.

Chyba, że ją zmusili, ale to wszystko wydaje się nielogiczne.

 

Dziwne również było to co się działo w ostatnim odcinku po tym jak

Squirrel został złapany. Saki ani razu nie zapytała się go o Marię. Jakby ją ona w ogóle nie interesowała. To kolejny idiotyzm bo niemożliwe, żeby nie była ciekawa co konkretnie się z nią działo, a Squirrel na pewno wszystko wiedział bo to on był za to odpowiedzialny.

 

 

Poza tym w ostatnim odcinku

zginęła córka Marii i Mamoru jak również okazało się, że zginęli rodzice głównej bohaterki i prawie wszystkie istotne postacie w tym anime.

 

 

Okrucieństwo w tej serii nie miało granic.

 

Sądziłem również, że będzie coś więcej odnośnie Yoshimi, a niestety praktycznie nic nie było.

 

Więc jak widać autor stanowczo przesadzał z uśmiercaniem i chciał wyjątkowo wzruszyć widza (co mu się oczywiście udało).

 

Muzyka w anime było bardzo ładna i klimatyczna, a ten drugi ending wyjątkowo piękny i smutny. Wystarczy go sobie przypomnieć, żeby znowu się wzruszyć.

 

Kreska/grafika nie jest ani jakaś ładna ani wysokiej jakości (nawet w BD), ale to nie ma większego znaczenia w tej serii.

 

Zalety:

 

- fabuła i pomysł na anime

- charaktery postaci

- muzyka (niektóre rytmy i drugi ending)

 

Wady:

 

- brak wyjaśnień niektórych istotnych elementów fabuły (chociażby szczegóły odnośnie tych wielkich pomników i tego co konkretnie działo się z Marią i Mamoru)

- anime stanowczo przesadzone pod względem dramatyzmu i tragedii (już pierwszy odcinek był taki, a potem tylko gorzej)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Shinsekai Yori. Imho świetne anime.

 

Brutalność miała swoje uzasadnienie tutaj. Ludzkość odblokowała zdolności paranormalne, pojedynczy człowiek stał się równy bogom pod względem mocy. Zatem, postanowili pobawić się w Bogów. Selekcja naturalna - proszę bardzo, kto się nie rozwija ten do odstrzału, słabe geny trzeba eliminować. Z drugiej strony rygorystyczna selekcja i pranie mózgu okazują się być konieczne. Nikt nie chce przecież ryzykować wyhodowania aspołecznego paranoika z bronią zdolną unicestwić całą wioskę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam! Jestem początkującym animefagiem i mangozjebem! Jestem jednym z tych, którzy dali Mirai Nikki 10/10, chciałbym poznać waszą opinię na temat tej bajki.

 

Aktualnie oglądam Angel Beats!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bajki

Ja ci dam bajki :whip: A-NI-ME ! Ludzie się tną z tego powodu a ty to tak lekceważysz.

 

Aktualnie oglądam Angel Beats!

Przygotuj się na łzawe zakończenie. Man-tears.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To zależy od wieku i mentalności, mi to bez różnicy czy ktoś pisze hinskie bajki czy tez anime, jedno i to samo, ważne by wiedzieć o co chodzi, ale jak jesteś aż tak przewrażliwiony to mogę pisać cały czas anime ;3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poczekaj aż cię dorwie misticzx (lokalny troll), skórę będzie z ciebie drzeć za takie bluźnierstwa (jego zdaniem, bo mi tam też wszystko jedno :E)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poczekaj aż cię dorwie misticzx (lokalny troll), skórę będzie z ciebie drzeć za takie bluźnierstwa (jego zdaniem, bo mi tam też wszystko jedno :E)

Kappa.png

 

Spokojnie, jestem bardzo otwarty, tolerancyjny, nie mam absolutnie żadnych uprzedzeń, można ze mną rozmawiać o przeróżnych fetyszach, po prostu jestem taką ostoją spokoju. :3 Dobra to idę oglądać tą bajkę, jeszcze napisz mi, jeżeli możesz czy oglądałeś Mirai Nikki, a jak tak to jak ją oceniłeś i dlaczego, bo ta bajka świetnie IMO dzieli animefagów na dwie grupy. ysmall.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poczekaj aż cię dorwie misticzx (lokalny troll), skórę będzie z ciebie drzeć za takie bluźnierstwa (jego zdaniem, bo mi tam też wszystko jedno :E)

Odnoszę wrażenie, że przechodzenie w tryb defensywny przy tego typu zaczepkach wynika chyba bardziej z potrzeby dowartościowania się niż z chęci korzystania z prawidłowego nazewnictwa.

No bo jak to tak... Ja, dorosły chłop oglądam Chińskie Porno Bajki? Za to "Anime"? Od razu inny wydźwięk. :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odnoszę wrażenie, że przechodzenie w tryb defensywny przy tego typu zaczepkach wynika chyba bardziej z potrzeby dowartościowania się niż z chęci korzystania z prawidłowego nazewnictwa.

No bo jak to tak... Ja, dorosły chłop oglądam Chińskie Porno Bajki? Za to "Anime"? Od razu inny wydźwięk. :E

Zgadzam się z Panem! Jest w tym dużo racji, na pewno anime brzmi bardziej finezyjnie niżeli bajka, jednakże anime to tak naprawdę bajka/kreskówka, tylko że z lolitkami i z Japonii. Kwestia mentalności, ja nie mam z tym absolutnie żadnego problemu. Hentaje też pewnie lepiej brzmią niż animowane pornosy :E

 

To co z tym Mirai Nikki aka bajka o pamiętnikach? Jakieś opinie/spostrzeżenia/przemyślenia?

Edytowane przez SnakeM

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie, gdzie mogę przeczytać Colorful? Animu widziałem, ale wydaje mi się, że materiału jest jednak więcej niż zaadaptowano. :>

 

(...) jednakże anime to tak naprawdę bajka/kreskówka (...)

Jeśli chcemy być poważni to bajka, to gatunek, a nie żadna kwestia mentalności.

Edytowane przez JustEvil

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcemy być poważni to bajka, to gatunek, a nie żadna kwestia mentalności.

To jest tylko rozrywka, nie musimy być całkowicie poważni w internetowej rozmowie o czymś jednak dość infantylnym.

Wychodzę z założenia, że jednak większa część osób rozróżnia gatunki i po prostu używa luźnej terminologii.

 

Niech każdy nazywa tak jak chce ale, może nie akurat u nas na forum, bawi mnie jak ktoś się irytuje i odczuwa potrzebę poprawienia... :E

A tego typu zachowania widywałem i widzę dość często choćby w komentarzach na YT, redditach i innych takich.

 

 

 

 

Colorful z tego co się rozejrzałem nikt nigdy nie tłumaczył.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słowo klucz to jeśli. Poza tym, jak to infantylnym? Dlaczego i w jaki sposób film animowany jest infantylny? :>

 

Colorful z tego co się rozejrzałem nikt nigdy nie tłumaczył.

To nie przeszkadza, mogą być rawy. Pytanie tylko gdzie mogę je znaleźć. Chodzi mi o dwa ostatnie woluminy. Mam od 1 do 5, brakuje 6 i 7.

 

Oke, znalazłem. Jednak na eh i nyaa jest wszystko tylko ich szukajki czasem trollują. :E

Edytowane przez JustEvil

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Shinsekai Yori. Imho świetne anime.

Prawie doskonałe, ale jednak autor trochę przesadził. Nigdy nie sądziłem, że powstanie anime smutne aż do takiego stopnia.

Brutalność miała swoje uzasadnienie tutaj.

Nie do końca. Był właśnie pewnego rodzaju strach przed dziećmi, a to powodowało ich uśmiercanie na zasadzie zwykłego prawdopodobieństwa (bez absolutnie żadnych

dowodów).

Selekcja naturalna - proszę bardzo, kto się nie rozwija ten do odstrzału, słabe geny trzeba eliminować. Z drugiej strony rygorystyczna selekcja i pranie mózgu okazują się być konieczne. Nikt nie chce przecież ryzykować wyhodowania aspołecznego paranoika z bronią zdolną unicestwić całą wioskę.

Tak płytko na to patrzyłeś? Nie dostrzegałeś ogromnego dramatu i czegoś co nigdy nie powinno mieć miejsca?

 

Zarówno Saki jak i Maria uznały, że Rada Edukacji nie postępowała prawidłowo. Wiedziały co nimi kieruje i że takie traktowanie niewinnych dzieci (przypomnij sobie pierwszy odcinek) jest niewybaczalne.

Nawet siostra Saki została zabita, a ona ledwo przeżyła bo jej moce obudziły się w ostatnim momencie.

 

Poza tym autor postanowił prawie wszystkich uśmiercić.

 

Od 16 odcinka w górę już ledwo dało się to oglądać. Ciągle tylko coraz większy dramat i tragedia. A zaczęło się od momentu odejścia Shuna.

 

Ten świat był zbyt chory żeby go usprawiedliwić.

 

Poza tym jak pisałem bardzo mnie zawiódł brak wyjaśnień odnośnie Mari i Mamoru czyli co się z nimi działo jak uciekli.

i to bez różnicy czy ktoś pisze hinskie bajki czy tez anime

To niech ci zacznie robić różnicę bo różnica jest ogromna.

Witam! Jestem początkującym animefagiem i mangozjebem! Jestem jednym z tych, którzy dali Mirai Nikki 10/10, chciałbym poznać waszą opinię na temat tej bajki.

 

Aktualnie oglądam Angel Beats!

Nie używaj nigdy słowa bajka na japońskie animacje.

 

jednakże anime to tak naprawdę bajka/kreskówka, tylko że z lolitkami i z Japonii. Kwestia mentalności, ja nie mam z tym absolutnie żadnego problemu. Hentaje też pewnie lepiej brzmią niż animowane pornosy :E

Anime to nie są żadne bajki. Przeczytaj sobie definicję bajki, a potem definicję anime.

Jeśli wypowiadasz się na forach związanych z japońską animacją to używaj słowa anime.

 

Odnośnie hentai to nie ma takiego gatunku.

 

Poprawnie takie produkcje nazywa się eroanime (mangi - eromangi, a gry - eroge).

 

To co z tym Mirai Nikki aka bajka o pamiętnikach? Jakieś opinie/spostrzeżenia/przemyślenia?

Powtórzę się i powiem ci grzecznie, że anime to nie bajki.

 

Nie używaj takich nieprawdziwych, a zarazem lekceważących określeń. Możesz używać takich słów jak serial animowany.

Edytowane przez misticzx

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak płytko na to patrzyłeś? Nie dostrzegałeś ogromnego dramatu i czegoś co nigdy nie powinno mieć miejsca?

Inaczej na to patrzy rodzic, któremu zabijają n-te dziecko z błahego powodu, a inaczej szef wioski, który woli dmuchać na zimne. W społeczeństwie feudalnym zdanie szefa wioski jest najważniejsze.

Pod tym względem niewiele się to różni od plemion sprzed tysiącleci - tam też wiek dorosły osiągało jedno na kilkanaście dzieci, większa część ginęła.

 

Odnośnie hentai to nie ma takiego gatunku.

MAL w kategorii Genres posiada pozycję Hentai, podobnież Baka-Updates. Czyżby się mylili ? :3

 

Nie używaj takich nieprawdziwych, a zarazem lekceważących określeń. Możesz używać takich słów jak serial animowany.

Pan i Władca przemówił. Stosuj się do jego rozkazów bo jak nie to ... no właśnie, co ? :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proszę Państwa, wszystko wspaniale, dyskusja czy anime można nazywać bajkami jest wartościowa, ale ja skłaniałbym się już do zakończenia wątku nazewnictwa i przejścia do samego sedna, czyli do produkcjach o lolitkach.

 

Macie Państwo może Listy Wstydu? Oczywiście chodzi mi o myanimelist tudzież anime-planet, nie wiem jak bardzo Państwo jesteście obyci, ja dopiero zaczynam, niemniej znam osobniki, które zakończyły po 500+ serii. Ja Państwu swojej nie pokaże, bo się wstydzę, że jest na niej tak mało pozycji... ysmall2.png

 

Wychodzi na to, że nikt nie oglądał Mirai Nikki, czy też ta bajka jest zbyt kontrowersyjna/infantylna aby o niej rozmawiać? Niektórzy zarzucają jej brak logiki, że dzieje się w niej co chcę, że jest za dużo motywów, że bohaterowie są betonowi itd. Jak jest z Państwem? Jak już pisałem, ja wybrałem Yuno, bo lubię Yandere, widzę drugie dno, poza tym tą bajkę oglądało się prze-wspaniale, bo nigdy nie nudziła, zawsze się coś działo i dałem MN 10/10.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Listy wstydu ? Wystarczy powiedzieć, że moje plan-to-watch jest 2-3x dłuższe niż completed :E Ulubione studio produkcyjne to ... PoRo :3

 

Mirai Nikki - dobre, solidne, ale nie brać na poważnie. Sam preferuję tsundere, bo ... tylko w anime da się je zdzierżyć. W prawdziwym życiu ... lepiej nie znać :3

Edytowane przez aleck156

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inaczej na to patrzy rodzic, któremu zabijają n-te dziecko z błahego powodu, a inaczej szef wioski, który woli dmuchać na zimne. W społeczeństwie feudalnym zdanie szefa wioski jest najważniejsze.

Pod tym względem niewiele się to różni od plemion sprzed tysiącleci - tam też wiek dorosły osiągało jedno na kilkanaście dzieci, większa część ginęła.

Anime należy do kategorii dystopia. Nigdy ludzie na świecie nic podobnego nie robili, więc nawet nie ma co porównywać. Co innego śmierć z powodu złych warunków życia, a co innego celowe zabijanie.

 

Powiem nawet, że nigdy w anime itp nic takiego nie powstało. Po raz pierwszy spotkałem się z tym, że zabijanie dzieci mogłoby być tak zwanym mniejszym złem.

 

Zresztą sama Tomiko skrytykowała przewodniczącą Rady Edukacji. Jednak sama się bała, więc ją usprawiedliwiała.

 

Możliwe, że dopiero 36 letnia Saki coś zmieni, ale tego się już nie dowiemy bo kontynuacji nie ma.

MAL w kategorii Genres posiada pozycję Hentai, podobnież Baka-Updates. Czyżby się mylili ?

To w takim razie wyjaśniam, że chodziło mi o oryginalne nazewnictwo, a nie to przyjęte na zachodzie.

 

 

W samej Japonii słowo ma negatywne zabarwienie emocjonalne. Oznacza perwersyjną osobę, działanie lub stan i nie jest stosowane do określania gatunku anime lub mangi[1]. Japończycy zamiast tego określenia stosują seijin manga (jap. 成人漫画 dosł. "manga dla dorosłych"?), jū hachi kin (jap. 18禁 dosł. "zabronione poniżej 18"?) bądź dodają prefiks ero- (jap. エロ?) (erogēmu, eroanime, eromanga).

 

http://pl.wikipedia.org/wiki/Hentai

 

Słowa odnośnie gatunków dotyczą tego co sobie wymyśliło społeczeństwo zachodnie na te produkcje.

 

i przejścia do samego sedna, czyli do produkcjach o lolitkach.

Wiesz w ogóle kim są lolitki? Nie można nazywać ot tak sobie postaci w anime.

Wychodzi na to, że nikt nie oglądał Mirai Nikki, czy też ta bajka jest zbyt kontrowersyjna/infantylna aby o niej rozmawiać? Niektórzy zarzucają jej brak logiki, że dzieje się w niej co chcę, że jest za dużo motywów, że bohaterowie są betonowi itd. Jak jest z Państwem? Jak już pisałem, ja wybrałem Yuno, bo lubię Yandere, widzę drugie dno, poza tym tą bajkę oglądało się prze-wspaniale, bo nigdy nie nudziła, zawsze się coś działo i dałem MN 10/10.

Nie nazywaj anime bajką bo widzę, że nadal zachowujesz się jak prymitwny cymbał do którego nic nie dociera.

 

Tym bardziej nie używaj takich określeń w stosunku do świetnych anime jak Mirai Nikki.

 

Mirai Nikki - dobre, solidne, ale nie brać na poważnie. Sam preferuję tsundere, bo ... tylko w anime da się je zdzierżyć. W prawdziwym życiu ... lepiej nie znać :3

Yuno jest chyba najlepszym przykładem yandere.

Cechą yandere jest najczęściej obłąkana miłość w stosunku do jakiejś osoby. Takie osoby są również w prawdziwym świecie, ale oczywiście sporadycznie. Ciekawe czy tsundere jest więcej? : )

 

Mirai Nikki to anime zawierające wiele wyjątkowo okrutnych scen, a najbardziej szokujące było to co pokazali w

5 odcinku.

 

Oczywiście jak ktoś oglądał wersję TV to tak jakby w ogóle nie oglądał. W tym anime była tak ogromna cenzura, że to prawie całkiem inne anime.

Edytowane przez misticzx

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mirai Nikki było jednym z pierwszych anime/chińską porno bajką, pamiętam, że oceniłem je wtedy dość wysoko (looknąłem w mala, dałem wtedy 9/10). Spodobał mi się w nim fakt, że twórcy podczas trwania serii pootwierali bardzo dużo wątków (na przyznajmy typowo rozrywkową produkcję), które pod koniec ładnie się zgrały i zarysowały całkowity obraz sytuacji. Co do jakości samej fabuły to można się sprzeczać, sam myślę, że teraz nie ocenił bym tej baji tak wysoko jak wtedy, ale trzeba przyznać, że logiczność wydarzeń jakie tam miały miejsce stoi na dobrym poziomie. Co nie jest częste w anime, szczególnie w przypadkach kiedy występuje fanserwis.

 

 

Co do nazewnictwa - who cares? Anime w przytłaczającej większości służy tylko dostarczaniu rozrywki. Robienie spin z tego powodu jest ... hmm, ciekawe*

 

* stwierdziłem, że to najmniej indukujące shitstorm określenie :E

Edytowane przez lukaszt

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się

Komentowanie zawartości tej strony możliwe jest po zalogowaniu



Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...