Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Edi86

Problem z dziewczyną

Rekomendowane odpowiedzi

No dobra, miało być "ustabilizowana", pasi? :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w waszych uczuciach nic sie nie zmienilo, wiec po co dorabiac na sile jakies teorie spiskowe i sie z tym meczyc. nie musisz przepraszac, nie musisz zapewniac o uczuciu, nie musisz jej brac na przeczekanie brakiem kontaktow. nikt nie musi nikomu udowadniac, komu bardziej zalezy. idz do niej jak gdyby nic sie nie stalo, ruskiego-miska-przytulanca na powitanie i zachowuj sie tak, jak do tej pory sie zachowywales z nia. czy tam wez do niej obiad na wynos. jakas pizza, czy chinszczyzna. ma byc normalnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nom Ona mi nie strzela fochów na prawo i lewo, bo nie jest taka że Ona zawoła a ja to robie z taką laską bym nie wytrzymał, Ona jest po propstu wartościową i wyjątkową osobą, w cięzkich chwilach była dla mnie wsparciem i dodawała otuchy czułem się wtedy cudownie że mam taką osobe jak Ona, że komuś na mnie zależy za to jaki jestem, że nie udaje kogoś zajebistego itd.

 

Wyszło po prostu tak jakbym jej nie ufał i ciągle miał w głowie poprzedni nieudany związek co się zaangażowałem a dostałem po dupie i Ona tego nie mogła znieść że ciągle powtarzam że się boje a mówie jej że jej ufam :kwasny: ale po czasie uwierzyłem i mi przeszło a później ten niefortunny dzień walentynek co źle odebrała ale w niej coś pękło tak jakby dla niej bajka się skończyła ... ale widze że to przeżywa bo wkońcu ma opis ":((((((( bleeding love" a to cytat z tej nuty "But I DON'T CARE what they say I'M IN LOVE with YOU" więc widać że czuje do mnie coś wiecej ... mam nadzieje że to się ułoży

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co wy byście zrobili bez tych opisów?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kobiata zmienną jest ... dlatego czasami Was nie rozumiem i temu tutaj założyłem tego posta aby tego nie zepsuć do końca bo raz już działałem sam i popełniłem sporo błędów a teraz nie mam zamiaru, dlatego wole Was się poradzić co mam sądzić o tym zostawiłem jej tylko wiadomość na gadu z tgym cytatem i inną nuta że ja się nie poddaje i wierze że będzie dobrze ... myślę że to wystarczy nie będę biegał za nią bo chyba nie o to chodzi tymbardziej jak mi powiedziała że potrzebuje dystansu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coraz wiecej postow a nic sie nie dzieje, jak w polskich filmach. Ciagle piszesz tylko te same fragmenty piosenek i opisy gg.

 

Jesli powaznie to coś (związek/przyjaźń) traktujesz to po kilku dniach spokoju powinienes zadzwonic, powiedziec "moze moglibysmy sie spotkac, u mnie, u ciebie, moze gdzies wyskoczymy bo tesknie/ brakuje mi Ciebie itp." - prosto z mostu bez podtekstow.

A to co piszesz ja odbieram jako dzieciniade - podniecanie sie, o jaaaaa, ona ma buzke smutna na gg, wyslalem jej link do filmiku tego i piosenke ta i ta i moze zrozumie...

 

Jesli tylko w ten sposob sie porozumiewacie to znaczy, ze lepiej daj sobie z nia spokoj bo przegapisz prawdziwa milosc, ktora przejdzie ci w tym czasie obok nosa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok rozumie ... już dawno bym jej to zaproponował, ale Ona mi napisała po tej akcji że chce dystansu, że możemy gadać ale jak znajomi czyli bez żadnych "kotku, skarbie" itp. i że narazie się nie spotykamy bo potrzebuje to przemyśleć, już jej napisałem i powiedziałem co czuje

 

 

Ok zostawiłem jej wiadomość na gadu:

widze ze czujesz do mnie cos powaznego

nie boj sie tego uczucia

bo mozemy ta milosc przegapic

dalem ci ten kawalek ale glownie chodzilo mi o ten cytat pod linkiem

But don't you give up its going to be better times if you believe just believe

po prostu uwierz

a wiem ze nasze uczucie jest prawdziwe i dlatego bede walczyl o to i staral sie

nie chce ci sie narzucac bo wkoncu napisalas mi ze potrzebujesz dystansu

mimo tego ze sie nie odzywalem 4 dni to bylo mi strasznie ciezko tego nie robic

wiec po porstu uwierz w nas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To wygląda bardziej na jakieś dziecinne zabawy, a nie na poważny związek.

 

Na utrzymanie kobiety jest tylko jeden sprawdzony sposób. Przepraszać. Nie pytać o co chodzi, co się stało tylko gnać po kwiaty. I na kolana. Wszystkie gry typu "kto tu ważniejszy" kończą się zawsze tak samo. Ktoś w końcu wygra i to jest koniec związku. Chyba że chcesz mieć niewolnicę.

Stawianie na swoim za wszelką cena to opatentowany sposób na zakończenie związku. I to dosyć dobry, bo kiedy się dojdzie do końca to druga strona ma tak dosyć, ze wita to z ulgą. Unika się niezręcznej sytuacji beczącej baby.

 

Panowie pamiętajcie, co by się nie działo, to wasza wina. Kobieta była na imprezie, upiła się i obżarła, teraz ma kaca i boi się przytyć. Czyja wina? Faceta, przecież mógł coś zrobić, żeby tak nie było. W Grecji spadł śnieg w lipcu, pierwszy raz od stworzenia świata i nie będzie wyjazdu na wakacje. Czyja wina, no? Jasne, faceta. Wszystko jest winą faceta, i do dokładnie tego jednego. Tak, panowie, działa umysł kobiety.

Zresztą, nawet jak nic się nie stało, to kobiety strasznie lubią być przepraszane. To nigdy nie zaszkodzi, a pomoże.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nie będę biegał za nią bo chyba nie o to chodzi

nie musisz biegac, wroc do normalnego przebiegu dnia. bo to wiadomo jak zareaguje na "brak kontaktu"? moze rownie dobrze stwierdzic, ze masz ja w dupie i oleje sprawe. widze, ze polecane jest binarne rozwiazanie. aleb biegac, albo olewac. jednak rzeczywistosc dopuszcza wartosci pomiedzy 0 i 1.

 

To wygląda bardziej na jakieś dziecinne zabawy, a nie na poważny związek.

 

Na utrzymanie kobiety jest tylko jeden sprawdzony sposób. Przepraszać. Nie pytać o co chodzi, co się stało tylko gnać po kwiaty. I na kolana. Wszystkie gry typu "kto tu ważniejszy" kończą się zawsze tak samo. Ktoś w końcu wygra i to jest koniec związku. Chyba że chcesz mieć niewolnicę.

Stawianie na swoim za wszelką cena to opatentowany sposób na zakończenie związku. I to dosyć dobry, bo kiedy się dojdzie do końca to druga strona ma tak dosyć, ze wita to z ulgą. Unika się niezręcznej sytuacji beczącej baby.

 

Panowie pamiętajcie, co by się nie działo, to wasza wina. Kobieta była na imprezie, upiła się i obżarła, teraz ma kaca i boi się przytyć. Czyja wina? Faceta, przecież mógł coś zrobić, żeby tak nie było. W Grecji spadł śnieg w lipcu, pierwszy raz od stworzenia świata i nie będzie wyjazdu na wakacje. Czyja wina, no? Jasne, faceta. Wszystko jest winą faceta, i do dokładnie tego jednego. Tak, panowie, działa umysł kobiety.

Zresztą, nawet jak nic się nie stało, to kobiety strasznie lubią być przepraszane. To nigdy nie zaszkodzi, a pomoże.

tja... przyzwyczajaj zwiazek do takiego sposobu partnerstwa. i za pare dni/miesiecy/lat bedziesz ciapa-pantoflarzem, ktory na dodatek bedzie sie wypieral, ze tak nie jest.

 

to akurat znany problem w psychologii: wiesz czemu dzieci placza? bo zwykle rodzice na to reaguja. skoro dziala, to trzeba to wykorzystac. mam na mysli sytuacje kontaktowe rodzice/dzieci, w zadnym razie z powodu choroby, itp. tyllko taki placz szantazowy.

 

ja swojej zonie, na poczatku znajomosci, w trakcie sytuacji konfliktowych, zapowiedzialem, ze nie czytam od niej sms, gg, mail. jesli chce mi cos powiedziec, to na zywo, albo tel.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To wygląda bardziej na jakieś dziecinne zabawy, a nie na poważny związek.

 

Na utrzymanie kobiety jest tylko jeden sprawdzony sposób. Przepraszać. Nie pytać o co chodzi, co się stało tylko gnać po kwiaty. I na kolana. Wszystkie gry typu "kto tu ważniejszy" kończą się zawsze tak samo. Ktoś w końcu wygra i to jest koniec związku. Chyba że chcesz mieć niewolnicę.

Stawianie na swoim za wszelką cena to opatentowany sposób na zakończenie związku. I to dosyć dobry, bo kiedy się dojdzie do końca to druga strona ma tak dosyć, ze wita to z ulgą. Unika się niezręcznej sytuacji beczącej baby.

 

Panowie pamiętajcie, co by się nie działo, to wasza wina. Kobieta była na imprezie, upiła się i obżarła, teraz ma kaca i boi się przytyć. Czyja wina? Faceta, przecież mógł coś zrobić, żeby tak nie było. W Grecji spadł śnieg w lipcu, pierwszy raz od stworzenia świata i nie będzie wyjazdu na wakacje. Czyja wina, no? Jasne, faceta. Wszystko jest winą faceta, i do dokładnie tego jednego. Tak, panowie, działa umysł kobiety.

Zresztą, nawet jak nic się nie stało, to kobiety strasznie lubią być przepraszane. To nigdy nie zaszkodzi, a pomoże.

 

 

Już raz tak zrobiłem, że poleciałem przepraszać z bukietem kwiatów, a później tego żałowałem bo wyszedłem tylko na głupka bo zwiazek się rozpadł po tygodniu ... bo na pewno widziała że mi zależy i obkreciła mnie wokół palca, nie będę jej błagał na kolanach i robił z siebie pantoflarza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To wygląda bardziej na jakieś dziecinne zabawy, a nie na poważny związek.

 

Na utrzymanie kobiety jest tylko jeden sprawdzony sposób. Przepraszać. Nie pytać o co chodzi, co się stało tylko gnać po kwiaty. I na kolana. Wszystkie gry typu "kto tu ważniejszy" kończą się zawsze tak samo. Ktoś w końcu wygra i to jest koniec związku. Chyba że chcesz mieć niewolnicę.

Stawianie na swoim za wszelką cena to opatentowany sposób na zakończenie związku. I to dosyć dobry, bo kiedy się dojdzie do końca to druga strona ma tak dosyć, ze wita to z ulgą. Unika się niezręcznej sytuacji beczącej baby.

 

Panowie pamiętajcie, co by się nie działo, to wasza wina. Kobieta była na imprezie, upiła się i obżarła, teraz ma kaca i boi się przytyć. Czyja wina? Faceta, przecież mógł coś zrobić, żeby tak nie było. W Grecji spadł śnieg w lipcu, pierwszy raz od stworzenia świata i nie będzie wyjazdu na wakacje. Czyja wina, no? Jasne, faceta. Wszystko jest winą faceta, i do dokładnie tego jednego. Tak, panowie, działa umysł kobiety.

Zresztą, nawet jak nic się nie stało, to kobiety strasznie lubią być przepraszane. To nigdy nie zaszkodzi, a pomoże.

 

Swój chłop :thumbup: Zgadzam się z Tobą w 100% Arturze. Drugie "zdanie" zmieniłbym na "Odpuścić, zacisnąć zęby i przepraszać." :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Edi86 Nie wiem po ile macie lat ale te Wasze "techniki" wskazują że niewiele. Jeżeli nawet popełniłeś tą gafę o ile można to tak nazwać, to jeśli naprawdę by Jej zależało nie odcieła by się nagle, tylko wręcz przeciwnie. Powinna postarać się abyś nie miał żadnych wątpliwości w stosunku do Jej uczuć.

Ja też na początku znajomości z moją żoną wyleciałem z takim tekstem i nic z tego nie było. Po pół roku znajomości kupiłem po kryjomu pierścionek, wyjechaliśmy nad morze. Wyciągnołem Ją o północy na plażę pod jakimś pretekstem, klęknołem w piachu............ i w sierpniu będe miał 4 rocznicę ślubu.

 

Jak naprawdę zależy Tobie na Tej kobiecie to graj krótkimi piłkami. Takie buźki i za przeproszeniem inne pierdoły przez GG do niczego nie prowadzą. Spotkaj się, spójrzw oczy i jeśli dobrze Ją znasz będziesz wiedział.

 

Pozdro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Już raz tak zrobiłem, że poleciałem przepraszać z bukietem kwiatów, a później tego żałowałem bo wyszedłem tylko na głupka bo zwiazek się rozpadł po tygodniu ... bo na pewno widziała że mi zależy i obkreciła mnie wokół palca, nie będę jej błagał na kolanach i robił z siebie pantoflarza

 

Ale przepraszanie a obkręcania wogół palca to dwie różne sprawy. Można przepraszać bez robienia z siebie pantoflarza czy innej cioty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Narazie do spotkania nie dojdzie bo ja mam 2 zmiane

zobaczymy jak będzie w weekend czy dalej będzie chciała czasu, czy może sama wyjdzie z propozycją spotkania

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Narazie do spotkania nie dojdzie bo ja mam 2 zmiane

zobaczymy jak będzie w weekend czy dalej będzie chciała czasu, czy może sama wyjdzie z propozycją spotkania

jesli nie mieszka z rodzicami, to odwiedziny po drugiej zmianie nie sa problemem. jutro tez masz piatek. im szybciej to zrobisz, tym mniej zamulajacych chwil zostanie w pamieci. i nie ona ma chciec czasu, itp. ty tez masz swoj czas, swoje zycie w jej zyciu, swoje uczucia. ty czekasz na jej propozycje, ona na twoja i siedzicie na tylkach struci czekajac na sygnal...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hihi, ale mnie bawi, jak faceci się kłócą na temat tego, co kobieta myśli, czego potrzebuje i jak zareaguje :D Co wy możecie o tym wiedzieć?

 

Edi86, ja bym powiedziała, że już wystarczy wam tej izolacji. Jak ona takie rzeczy na gg wypisuje, znaczy, ze coś do ciebie czuje. I pewnie też nie chce ci sie narzucać, żeby nie wyszło, ze ona za tobą lata. Szczególnie jeśli ktoś jej doradził tak, jak tobie tutaj radzą. Zależy ci na niej, to jej to pokazuj. Kobieta wcale nie chce, żeby facet był dla niej wyznaniem, kobieta chce być dla kogoś najważniejsza. Też nie jest tak, żebyś ty miał latać za nią i spełniać wszystkie jej zachcianki, bo kobieta potrzebuje mężczyzny, a nie niewolnika, ale ona musi wiedzieć, że ci na niej zależy. Super, że dałeś jej czas na przemyślenie wszystkiego, ale chyba już wystarczy. Teraz musisz jej dać szansę na pokazanie, co z tego przemyśliwania wynika. Spotkaj się z nią, tak po prostu. Pójdź z kwiatkiem albo drobnym zabawnym upominkiem, ale nie przepraszaj. Powiedz, że chciałeś jej sprawić tym przyjemność. Zachowuj się, jakby tych walentynek ogóle nie było. Nie błagaj, żeby wróciła, nic nie tłumacz. Jak ona będzie chciała o tym pogadać, to sama zacznie temat.

Przez tak długi czas już pewnie zdążyła się stęsknić za tobą. Wystarczy. Jedź/idź do niej, to wszystko się wyjaśni. Rusz tyłek, zamiast serwery gg i PcLaba obciążać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Hihi, ale mnie bawi, jak faceci się kłócą na temat tego, co kobieta myśli, czego potrzebuje i jak zareaguje :D Co wy możecie o tym wiedzieć?

 

Edi86, ja bym powiedziała, że już wystarczy wam tej izolacji. Jak ona takie rzeczy na gg wypisuje, znaczy, ze coś do ciebie czuje. I pewnie też nie chce ci sie narzucać, żeby nie wyszło, ze ona za tobą lata. Szczególnie jeśli ktoś jej doradził tak, jak tobie tutaj radzą. Zależy ci na niej, to jej to pokazuj. Kobieta wcale nie chce, żeby facet był dla niej wyznaniem, kobieta chce być dla kogoś najważniejsza. Też nie jest tak, żebyś ty miał latać za nią i spełniać wszystkie jej zachcianki, bo kobieta potrzebuje mężczyzny, a nie niewolnika, ale ona musi wiedzieć, że ci na niej zależy. Super, że dałeś jej czas na przemyślenie wszystkiego, ale chyba już wystarczy. Teraz musisz jej dać szansę na pokazanie, co z tego przemyśliwania wynika. Spotkaj się z nią, tak po prostu. Pójdź z kwiatkiem albo drobnym zabawnym upominkiem, ale nie przepraszaj. Powiedz, że chciałeś jej sprawić tym przyjemność. Zachowuj się, jakby tych walentynek ogóle nie było. Nie błagaj, żeby wróciła, nic nie tłumacz. Jak ona będzie chciała o tym pogadać, to sama zacznie temat.

Przez tak długi czas już pewnie zdążyła się stęsknić za tobą. Wystarczy. Jedź/idź do niej, to wszystko się wyjaśni. Rusz tyłek, zamiast serwery gg i PcLaba obciążać.

 

Wkońcu jakaś konkretna osoba odpisała - kobieta :D

Wkońcu kobieta kobiete zrozumie i wie co myślą w takich sytacjach, dzięki wielkie za dobrą rade ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wkońcu kobieta kobiete zrozumie i wie co myślą w takich sytacjach...

Noooo, to jest dobre! Dobre. :D

 

Ja popolemizuję. Nieprawdą jest, że kobieta wie, co myśli inna w danej sytuacji. Kobieta myśli, że wie. To są tylko nasze rady, na podstawia naszych doświadczeń, przeżyć, na przykładach naszych facetów. Łatwo rozciągać to na całą populację, ale nie zawsze to się sprawdza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy jest dobra, to mi napiszesz jak się sprawdzi. W każdym razie spróbować nie zaszkodzi ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

santiago78 Ty mi również dałeś dużo do myślenia i pomogłeś mi ... dziękówa ... zobaczymy jak to się wszystko ułoży ... wiara czyni cuda - oby tak było

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Hihi, ale mnie bawi, jak faceci się kłócą na temat tego, co kobieta myśli, czego potrzebuje i jak zareaguje :D Co wy możecie o tym wiedzieć?

 

To fajnie, ze cie bawi ale uwierz mi, ze niektorzy faceci znaja kobiety lepiej niz one same. Ja nigdy nie mialem problemow tego typu.

 

PS. Nie zgodze sie z niektorymi, ze kobiete trzeba ciagle przepraszac to bedzie wszystko OK. To bedzie oznaczalo po prostu brak charakteru i bycie "ciamciaramcią" (modne ostatnio slowo). Po prostu trzeba dzialac i rozmawiac ze soba a nie gg, sms, maile itp. bo w ten sposob jest zbyt wiele niedomowien i kazda rzecz, chociazby jakis twoj cytat piosenki, kazdy moze inaczej zinterpretowac.

 

Dzialaj i napisz jak poszlo!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale ona tez nie jest bez winy. Jesli pierwsza powiedziala ze nie wie co bedzie za miesiac tzn ze cos jest nie tak. Jesli sie naprawde kocha to nie mysli sie nawet tak bo to oczywiste ze za miesiac bedziecie razem. A na dodatek jeszcze w walentynki.... Moze to poprostu nie jest jeszcze ta?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rob62 rozumiem Cię w pełni ... dlatego jak Ona to powiedziała to we mnie też coś pękło... ale wkońcu nie można obiecać co będzie za miesiąc czy rok... myśli się o dniu dzisiejszym, ale ja tego nie umiałem zrozumieć i chyba dalej nie umiem ... bo myśle tak samo jak Ty, jeśli się kocha to chce się być z drugą osobą na dobre i na złe, a nie po jednym błędzie przekreśla wszystko ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

drobny szczegolik: na to co bedzie za miesiac, spory wplyw moze miec to, co bedzie dzis, czy jutro. spoznisz sie o dzien i za miesiac nie bedzie juz nic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...