Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

rz3zn!k

Garść kawałów +18 (2)

Rekomendowane odpowiedzi

żona leży na łożu smierci. Maż przychodzi i pyta:

- Kochanie, co mogę jeszcze dla Ciebie uczynić?

- Chciałabym abys mnie jeszcze raz ostro przeleciał -

mówi żona ostatkiem sił.

Ależ kochana, przecież Ty tego nie wytrzymasz!

- Nie martw się jakos sobie poradzimy.

Kochali się dlugo i ostro a potem poszli spać. Rano maż

zatroskany, czy żona jeszcze żyje idzie do jej pokoju,

żony nie ma... Idzie do kuchni, a żonka krzata się cała w

skowronkach, ani sladu choroby!

- No... ale jak to się stało?

- Kochanie, seks z Toba mnie uzdrowił mnie, czuję się

wspaniale!

Maż poszedł do siebie do pokoju i gorzko zapłakał. żona

podchodzi i pyta:

- No co Ty kochanie, smucisz się, że wyzdrowiałam?

Na to maż łkajac:

- Nie, to nie to. Pomyslałem sobie tylko ilu ludzi mogłem

uratować:

babcia, wujek Heniek ..............

 

 

 

Kowalski poszedł z żoną na imprezę, a tam okazało się że

jest to seks grupowy.

Zgasło światło ..... mija 10 ... 15.... 20 minut. W końcu

 

Kowalski zapala światło i mówi:

- Stop, kurwa, stop! Trzeba ustalić, jakieś zasady, trzeci raz pod rząd robię loda !! !

 

 

 

Jasiu sie pyta taty:

• Tato co to oznacza w teorii i w praktyce?

• Jasiu zaraz wytłumacze Ci to. Spytaj sie mamy czy

dałaby murzynowi za 2000$.

Jasiu podchodzi do mamy i pyta sie:

• Mamo dałabys murzynowi za 2000$question.gif

• No wiesz synku. Meble by sie przydały, a pensja mała.

Dałabym ten jeden raz.

Jasiu idzie do taty mówi, że mama by dała.

• Jasiu teraz idz do siostry i spytaj sie o to samo.

Jasiu podchodzi do siostry i pyta sie.

• Siostra dałabys murzynowi za 2000$question.gif

• Pewnie że tak. Miałabym na kosmetyki, imprezy i ciuchy.

Jasiu idze do taty i mówi, że siostra dałaby.

• Teraz Jasiu idz do dziadka i spytaj sie o to samo.

Jasio idzie i pyta sie.

• Dziadku dałbys murzynowi za 2000$question.gif

• Dałbym, bo wiesz emerytura mała, a na starość coś bym

sobie kupił.

Jasio poszedł i powiedział, że dziadek by dał.

Tata mówi:

• Widzisz synku w teorii mamy 6000$ w kieszeni.

A w praktyce dwie kurwy i pedała w rodzinie

 

 

 

Syn pyta ojca:

-Tato, co to jest POLITYKA?

Ojciec odpowiada:

-Zobacz, ja przynoszę do domu pieniądze, więc jestem KAPITALISTÂĄ, twoja mama nimi zarządza, więc jest RZÂĄDEM, twoj dziadek pilnuje, żeby wszystko było na swoim miejscu, więc jest ZWIÂĄZKIEM ZAWODOWYM, nasza pokojówka KLASÂĄ ROBOTNICZÂĄ, a wszyscy mamy jeden cel, żeby tobie się lepiej wiodło. Ty jesteś LUDEM, a twój młodszy brat, który jeszcze leży w pieluszkach, jest PRZYSZłOÂŚCIÂĄ. Zrozumiałeś synku?question.gifquestion.gif

Chlopiec zastanawia się i mówi, że musi się z tym wszystkim przespać. W nocy budzi malca płacz młodszego brata, który narobił w pieluchy i drze się w niebogłosy. A że chłopak nie wiedział, co zrobić, to poszedł do pokoju rodziców. W pokoju była tylko mama, ale spała tak mocno, że nie mógl jej obudzić, więc poszedł do pokoju pokojówki, gdzie akurat zabawiał się z nią ojciec, a dziadek podglądał ich przez okno. Wszyscy byli tak zajęci sobą, że nikt go nie zauważył. Malec postanowił więc, że pójdzie spać i o wszystkim zapomni. Rano ojciec pyta go:

- Synku, możesz mi wytlumaczyć teraz własnymi słowami, co to jest POLITYKA?question.gifquestion.gif

-Tak. KAPITALIZM wykorzystuje KLASĂ� ROBOTNICZÂĄ, ZWIÂĄZKI ZAWODOWE się temu przygladają, podczas gdy RZÂĄD śpi. LUD jest całkiem ignorowany, a PRZYSZłOÂŚĂ� leży w g....e. To jest POLITYKA.

 

 

 

Idzie turysta nocą przez góry, patrzy, a tu samotna chatka - bacówka. Wchodzi do chaty i rozgląda się zdziwiony. Baca i żona bacy leżą nieruchomo w łóżku z otwartymi oczami, światla pozapalane, w domu cisza grobowa. Facet się troche wystraszył, ale zaraz pomyślał, że skoro bacowie nie żyją, można coś ukraść z domku. No więc zwinął magnetowid i ruszył z nim na szlak. Po chwili przypomnial sobie, że widzial też fajny telewizor i wrócil po tenże. Bacowie dalej leżeli bez reakcji. Uciekając pomyślał, ze ta bacowa to całkiem spoko babka i można by ją jeszcze... Wrócił więc do domku, zrobił swoje i poszedł w długą.

Po chwili bacowa odzywa się do bacy: - Te, Józiek, to ze łon ukrod wideo to nic, to ze ukrod telewizor to nic, ale ze mie wyobracoł, a ty nic, to juz są szczyty!

A baca na to: - Ha ha, pirwszo sie łodezwała, ta co światło Gasi!

 

 

 

 

Przychodzi facet do lekarza, kładzie swą męskość na stole i milczy. Zdziwiony lekarz pyta:

- Boli pana?

- Nie boli.

- To może za duży?

- Nie, wcale nie.

- A co, za mały?

- Nie. Nie jest za mały.

- To co w końcu?!

- Fajny, nie?!

 

 

 

Blokowisko, niedzielne popołudnie. Mąż do żony posłał znaczące spojrzenie, żona wzruszając ramionami wskazała małego Jasia.

-Jasiu, dziecko kochane posłuchaj tatusia i idź do kuchni, powyglądaj sobie przez okno.

Jasiu posłuchał, ale po chwili krzyczy z kuchni.

- Tato, tato!

- Co, syneczku?

- U Kowalskich też się bzykają, bo Arek w oknie stoi!

 

 

 

Dwóch facetów łowi ryby. Jednemu z nich biorą co chwilę, a drugi tylko moczy kije w wodzie. Ten pechowy wreszcie nie wytrzymał:

- Proszę mi powiedzieć, na jaką przynętę pan łowi?

- łapię na pastylki na syfilis - zadrwił ten drugi.

Pechowy zostawia sprzęt na brzegu i pędzi do apteki.

- Poproszę 4 opakowania pastylek na syfilis.

- A co, złapał pan? - zainteresował się życzliwie aptekarz.

- Jeszcze nie, ale znam super miejsce!

 

 

Przychodzi facet do szpitala i mówi:

- Chciałbym, żeby mnie wykastrowano.

- Wyakstrowano? Jest pan pewny?

- Tak, jestem pewny.

Na drugi dzień odbył się zabieg, wszystko poszło dobrze. Lekarz będąc ciekawy przyczyny, z jakiej pacjent chciał się wykastrować, pyta:

- Dlaczego chciał się pan wykastrować?

- Wie pan, moja narzeczona jest ortodoksyjną żydówką i powiedziała, że jak tego nie zrobię, to nie wyjdzie za mnie.

- To może pan się chciał obrzezać?

- A co ja powiedziałem?

 

 

 

Ksiądz na lekcji religi pyta dzieci :

-Drogie dzieci, pamiętacie kuszenie Chrystusa question.gif 40 dni nasz zbawiciel spędził na pustyni i był kuszony przez diabła. A gdy Jezus odczuł głód, diabeł rzekł: "Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby się stał chlebem", to co mu Jezus odpowiedział? No.. Dzieci question.gif

Z głębi sali słychać odpowiedź:

-Not enough mana

 

 

Kobieta zwierza się koleżance, że mąż nie zwraca na nią w ogóle uwagi.

- W pierwszy dzień podeszłam do niego w bieliźnie - on nic. Na drugi dzień podchodzę do niego naga - nawet nie podniósł wzroku znad gazety. W końcu ubrałam maskę przeciwgazową, podchodzę, on patrzy się na mnie i mówi: Co kochanie, zgoliłaś brwi?

 

 

Spotykają się dwie koleżanki, jedna opowiada drugiej:

- Wiesz, wczoraj przyszedł do nas kolega męża i posiedzieliśmy sobie trochę, była wódeczka, ogólnie wesoło.

- I co dalej? - pyta koleżanka.

- No cóż, wiesz jakie mamy małe mieszkanie, a kolega męża nie miał jak wrócić do domu, więc położyliśmy się razem.

- Razem! I co było dalej?

- No cóż, nic... Tylko w nocy zadzwonił telefon, że jest jakiś straszny pożar, a jak wiesz mój mąż jest strażakiem. Pojechał więc do pożaru.

- A co na to kolega?

- Obudził się oczywiście i jak tylko wyszedł mąż zaczął: "Czy mogę?"

- A ty co na to? - dopytuje koleżanka.

- Oczywiście mówię: nie!!! Jednak prosił i prosił, ciągle: "Proszę, pozwól mi! Czy mogę?" I w końcu się zgodziłam!

- Jak to! I jak było?question.gif

- No właśnie, wiesz co świnia zrobił?

- Co takiego?

- Wstał i wyżarł resztę sałatki!

 

 

 

Ojciec z synkiem podczas spaceru mijaja dom publiczny.

Synek zaintrygowany charakterystycznym wygladem budynku pyta:

- Tata, a co tu jest?

Ojciec nie chcac sklamac, ale i nie chcac powiedziec prawdy mówi:

- Widzisz synku ... to jest taki dom w którym za pieniadze mozna zaznac rozkoszy. Maly zapamietal sobie slowa ojca i po obiedzie wyciagnawszy od niego dyche na kino, naturalnie polecial do burdelu. Wpada do sodka, buch ta dyche na lade i mówi:

- "Plose pani, chcialbym zaznac roskosy".

Burdelmama spojrzala na niego, ukroila trzy pajdy chleba, posmarowala maslem i miodem i wreczyla to maluchowi. Maly po powrocie do domu mówi do ojca:

- Tata, zgadnij gdzie bylem!

- No ... w kinie ...

- Nie tata, w tym domu co zesmy mijali ...

- question.gif! No i co!question.gif

- Dwom dalem rade, ale trzecia juz moglem tylko wylizac ...

 

 

 

Gazdę aresztowano za pędzenie bimbru. Na sali rozpraw pada pytanie:

- Czy przyznajecie się do pędzenia bimbru?

- Ni.

- Ale aparaturę macie.

- Ano mom.

- Szkoda czasu, wymierzam karę 1 rok więzienia.

- To proszę mi jesce dodać pinć lat, wysoki sądzie, za gwałt.

- A czy kogoś zgwałciliście?

- Ni, ale aparaturę mom.

 

 

-Co robi dziewczynka na huśtawce w Sarajewie?

-Drażni snajpera!

 

 

- Jak się nazywa ulubiony żydowski piosenkarz?

- Gazik('Spalam się').

 

 

Zyd wbity w drzwi?

JUDASZ!

 

 

żydzi prosza hansa zeby wybudowal im basen. hans wybudowal basen i wlal do niego kwasu siarkowego.

Zydzi weszli do basenu i mowia:

- Hans, ty nas rozpuszczasz!

 

 

Jak nazywa się studenckie święto żydów?

-Judenalia

 

 

Jak się nazywa żydowski zespół DeathMetall'owy?

-Kremator.

 

 

Pewna para była świeżo po ślubie-dwa tygodnie temu było wesele.

Mąż jakkolwiek wielce w małżonce zakochany, nabrał ochoty by spotkać się ze starymi kumplami i poimprezować w ich ulubionym barze.

Zaczął więc się ubierać i mowi do żony:

-Kochanie wychodzę, ale wrocę niedługo.

-A dokąd idziesz Misiaczku? - zapytała żona

-Idę do baru ślicznotko. Mam ochotę na małe piwko.

-Chcesz piwo mój ukochany? - żona podeszła do lodowki otworzyła drzwi i zaprezentowała mu 25 rożnych rodzajow piwa z 12 rożnych krajow: Niemiec, Holandii, Anglii i innych.

Mąż stanął zaskoczony i jedynie co zdołał wydusić z siebie to:

-Tak, tak cukiereczku… ale w barze… no wiesz… te schłodzone kufle……

Nie zdążył skończyć, gdy żona mu przerwała:

-Chcesz do piwa schłodzony kufel? Nie ma problemu - I wyjęła z zamrażarki wielki oszroniony kufel.

Ale mąż, choć nieco już blady z wrażenia, nie dawał za wygraną.

-No tak skarbie, ale w barach mają naprawdę świetne i pyszne przystawki… nie będę długo, wrocę naprawde szybko, obiecuje.

-Masz ochotę na przystawki niedźwiadku? - żona otworzyła drzwi szafki, a tam: słone paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone skrzydełka, marynowane grzybki i wiele innych smakołykow.

-Ale kochanie… w barze....no wiesz… te męskie gadki, przeklinanie, niewyszukany język

-Chcesz przekleństw moje ciasteczko? Więc pij te kurewskie piwo z jebanego zmrożonego kufla i żryj te pierdolone przystawki! Jesteś teraz do chuja ciężkiego żonaty i nigdzie kurwa nie wyjdziesz! Pojąłeś skurwysynu?!

 

 

 

Spotykają się dwie blondynki, Jedna mówi:

- Jaka jest twoja ulubiona pozycja?

- Na pieska!-Odpowiada druga.- A twoja?

- Na rodeo

- A co to za pozycja?

- Jadę faceta, nagle mówię mu mu że mam AIDS i liczę ile się utrzymam!

 

 

Dlaczego każdy facet ma dwa jaja question.gif

Bo z trzeciego wykluł się ptaszek...

 

 

Po imprezie trzy laski wracały do domu, lecz po drodze zachciało im się siku. Z braku lepszego miejsca udały się na cmentarz i tam załatwiły. Następnego dnia w ich mężowie w pracy:

- Ty Jacek jak tam twoja żona wróciła po imprezie?question.gif

- Daj spokój była tak pijana, że musiałem ją przynieść z trawnika do domu.

- Moja nie dość że była pijana to jeszcze wróciła bez majtek. Zdzisiek a twoja?question.gif

- Panowie szkoda gadać. Nie dość że była pijana i bez majtek, to jeszcze w dupie miała wstążkę z napisem "My chłopcy z Sosnowa nigdy cię nie zapomnimy".

 

 

 

Ksiądz przygotowuje dzieci do pierwszej komuni św. Na pierwszej spowiedzi każdy chłopak powiedział swoje grzechy. Wszyscy mieli 1 wspólny i ten sam: "waliłem konia". Ksiądz wkurzony wchodzi do zachrystii i mówi:

- strasznie mnie te dzieciaki zdenerwowały. Wszystkich wyspowiadałem i wszyscy ten sam grzech: "waliłem konia". Co to właściwie znaczy?"

Na to inny ksiądz odpowiada:

- No wiesz... masturbują się, fiutka se trzepią.

- Aha.

Na drugi dzień w trakcie mszy św. ksiądz powiedział:

- Wszyscy, którzy walą konia - na prawo!

Z lewej strony został tylko mały, chudy, rudy, piegowaty i anemiczny Jasiu. Ksiądz pyta go:

- Ty Jasiu nie walisz konia?

No to Jasiu sepleniąc:

- Nie, prose księdza. Ja juz dupce.

 

 

 

Spotykają się dwa plemniki i jeden nie wie jak wygląda jajeczko, ten drugi mówi:

- będziesz leciał takim długim tunelem, prosto, prosto i spotkasz cos okrągłego powiesz "dzień dobry jestem plemnik" a to coś okrągłego odpowie "dzień dobry jestem jajeczko”.

Plemnik zrobił jak mu kazał tamten, leci tunelem i spotkał coś okrągłego, mówi do niego:

- dzień dobry, jestem plemnik

A to coś odpowiada:

- dzień dobry, jestem migdałek

 

 

Idą dwa chuje przez ulicę i widzą wibrator. Jeden mówi do drugiego:

- Teee... patrz, CYBORG!!!

 

 

Biegnie sobie wiewiórka z kaseta porno, patarzy a tu idzie zajaczek.

- zajaczku, chodź do mojej dziupli ogladniemy sobie porniola

Nagle pojawił sie koń i pyta:

- a ja moge iść z wami?

Wiewiórka mówi, że nie zmiesci sie do jej dziupli, ale koń postanowil za wszelką cene iść z nimi i oglądnąć film. Gdy zajaczek i wiewiór ogladali film koń wspiął sie na drzewo i widzial wszystko.

Po filmie zajaczek pyta towarzysza:

- ej, wiewiór zwalimy konia?

Nagle zza dziupli odzywa się koń:

- nie nie to ja juz sam zejdę

 

 

Wraca gazdzina pociagiem z jarmarku i pyta siedzacego z nia w przedziale

pasazera:

- Prosze pana, czy w Zimnej Wodzie staje?

- Mnie nie!

 

 

Goral stanal przed sadem oskarzony o pobicie.

- Oskarzony twierdzi, ze uderzyl poszkodowanego jeden raz zwinieta gazeta?

- Ano tak - zgadza sie goral.

- I od tego ciosu gazeta poszkodowany doznal wstrzasu mozgu?

- Skoro tak dochtor powiedzial...

- W takim razie co bylo w gazecie?

- Nie wiem, nie czytalem.

 

 

Podczas wizyty prezydent USA zwiedza z Gierkiem Zakopane. Nagle

slysza krzyk i placz kobiety. Patrza - a gazda za chalupa grzmoci

zone. Prezydent pyta go dlaczego tak sie zneca nad kobieta. Gazda

mowi:

- Chciala miec fiata - kupilem. Chciala mercedesa - kupilem. Ale

teraz jej sie helikopterem zachcialo latac. Nie kupie, bo tu gory i

jeszcze mi sie baba zabije!

Prezydent pokiwal ze zrozumieniem, ale Gierek wzial gazde na strone i pyta:

- Gazdo, a tak naprawde o co poszlo?

- Przeca nie powiem obcemu, ze mi bzdziagwa bony na cukier zgubila.

 

 

 

Idzie turysta po szlaku i nagle syszy:

- Lo Jezuuuu!!! Jezu, Jezu, Jezu, Jezusicku!!!!

Biegnie, patrzy a tu baca siedzi na pienku, obok wbita siekiera i:

- Lo Jezu, Jezu, Jezu!

Turysta: Baco! Baco co wam sie stalo?!

Baca: Mnie? Nic. Lo Jezuuuu!!! Jezu, Jezu, Jezu!!!

T: A moze komus w waszej rodzinie?

B: Mojej? Ni. Lo Jezu, Jezu, Jezu, Jezusicku!!!

T: No to co tak lamentujecie?

B: Lo Jezu, jak mi sie robic nie chce!

 

 

 

Turysta spal u bacy. Rano bydzi sie i drapie. Widzac to baca pyta:

- Coz to panocku, wsiura wos ugryzla?

- Nie, w plecy.

 

 

Siedza dwie Goralki na plocie i plotkuja, plotkuja po czym jedna mowi do

drogiej :

- Oj Maryna cza mi Cie bedzie pozegnac, widze idzie Franek z kwiatami

trza mu bedzie dupy dac !

- A co to u was flakona ni ma question.gif

 

 

 

Wieczorem przychodzi baca do I sekretarza gminnej POP i mowi, ze chce

koniecznie zapisac sie do partii. Sekretarz, ze trzeba pol roku proby.

Na to baca:

- Albo mnie tyrozki zopisecie, albo nie chce w ogole.

- Alez baco, powiedzcie, chociaz dlaczego.

- Jok mnie zopisecie to powim.

- Ale baco, nie moge was zapisac, skoro nie znam nawet motywacji.

Po godzinnej konwersacji w tym stylu sekretarz skapitulowal i zapisal bace

do partii.

- No to powiedzcie baco teraz, dlaczego tak nagle zachcialo wam sie do partii?

- No, tera powim. Psychodza jo do cholupy i wchodza do swojego pokoju a tam

widza, moja zona w moim lozku z kochankiem. No to posedl jo do kuchni,

golnal se kielicha i posedl do drugiego pokoju, a tam widza corka w lozku

z gachem. No to wrocil jo do kuchni, golnal se drugiego kielicha i se

powidziol: JO WAM KURWY WSTYDU NAROBIE!

 

 

 

Wywiad z baca:

- Baco, jak wyglada wasz dzien pracy?

- Rano wyprowadzam owce, wyciagam flaszke i pije...

- Baco, ten wywiad beda czytac dzieci. Zamiast flaszka mowcie ksiazka.

- Dobra. Rano wyprowadzam owce, wyciagam ksiazke i czytam. W poludnie

przychodzi Jedrek ze swoja ksiazka i razem czytamy jego ksiazke. W poludnie

idziemy do ksiegarni i kupujemy dwie ksiazki, ktore czytamy do wieczora.

Wieczorem idziemy do Franka i czytamy jego rekopisy

 

 

 

Siedzi misio na kanapie i ogląda swój palec, a potem wącha z zaciekawieniem:

- Wosk? - niucha dalej...

- Raczej gówno... - ale wącha ponownie...

- Eeee.... wosk, na pewno wosk... - wącha znowu...

- Kurcze, chyba jednak gówno...

- Nie, wosk, na sto procent wosk...

- Tak, to wosk!

Po chwili sie głęboko zamyśla:

- Ale skąd w dupie wosk?question.gifquestion.gif

 

 

 

Polak, Rusek i Niemiec dostali od diabła zadanie: wytresować psa. Każdy dostał worek

kiełbasy, psa i dwa tygodnie na tresurę. Po tym czasie odbywa się sprawdzian. Wchodzi

Niemiec, chudy jak patyk, wymęczony, niewyspany, pies nażarty jak bania. Niemiec

podaje komendy: siad, łapa, proś, leżeć... Pies wykonuje pięknie każde polecenie. Diabeł

chwali Niemca. Po chwili wchodzi Rusek w podobnym do Niemca stanie - wychudzony,

wycieńczony. Pies gruby jak świnia, posłusznie wykonuje wszystkie polecenia: siad, łapa,

proś, leżeć... Diabeł chwali Ruska. Wreszcie wchodzi Polak. Nażarty, wypasiony,

wyluzowany. A pies - szkoda gadać: skóra i kości. Diabeł z pyskiem na Polaka:

- Ty durniu, zeżarłeś całą kiełbasę!!! No i czego nauczyłeś psa?

A Polak tylko wycelował palcem w psa i mówi: - Proś!

A pies: - Prooooooszeeeee......

 

 

 

Baca wlecze do lasu ścierwo psa. Sąsiad zagaduje:

- A cóz to sie stało, kumie?

- Aaaa... musiołek go zastrzelić!

- To pewnie był wściekły, co?question.gifquestion.gif

- No, zachwycony to nie był!!!

 

 

 

W pewnej rodzince był taki zwyczaj, ze rodzice co dwa, trzy dni wyjeżdżali do znajomych na noc, wiec jedyny syn miął całą chatę wolną przez cały wieczór i noc. Więc skwapliwie z tego korzystał sprowadzając sobie swoją dziewczynę i razem "figlowali" korzystając z nieobecności starszych. Aż pewnego pięknego dnia znajomych nie było w domu i rodzice z kwitkiem wrócili z powrotem i przyłapali młodych (jak ktoś to ładnie ujął) "In figlanti".

Chłopak przyłapany na "gorącym" uczynku pomyślał sobie :

- O, cholera, mam za niedługo maturę, miałem dostać samochód, uważali mnie za takiego porządnego, a tu co question.gif No trudno.

Dziewczyna sobie myśli :

- Oj, miało być fajnie, miał mnie przedstawić rodzicom, miało być miło, kolacja itp., a tu mnie jak ostatnią kurwę poznali.

Ojciec sobie myśli :

- Moja krew ! Dobrze synku, dobrze, całkiem niezła dupa!

A serce matki :

- Jak ta kurwa nogi trzyma ! Przecież mu niewygodnie !

 

 

 

 

Nad siedzącą w autobusie dziewczyną stoi młody chłopak i uporczywie wpatruje się w jej dekolt. W końcu ona nie wytrzymuje:

- Chcesz w gębę?question.gif

- Oj tak, a drugiego do ręki.

 

 

Jada dwie dziewczyny w autobusie, jest straszny tłok. Jedna mówi:

- Wiesz, chyba zajdę w ciążę.

- Tak! A z kim?

- Nie wiem, nie mogę się odwrócić

 

 

Pociąg gwałtownie zahamowal i młoda dziewczyna z rozpędem wpada na księdza.

- Przepraszam , tak szybko stanął ....

- Ależ skąd moje dziecko , to jest klucz od plebani .

 

 

Na którymś wykładzie na środku sali , w sposób tajemniczy i niewyjaśniony , znalazł się pet. Do sali wchodzi pan major , zauważa pet i się pyta:

"Czyj to pet question.gif"

Odpowiada mu grobowa cisza , wiec pyta się znowu :

"Czyj to pet?"

Znowu odpowiada mu grobowa cisza , pan major nie daje za wygrana i pyta się po raz trzeci :

"Po raz ostatni pytam się , czyj to pet?"

Tym razem otrzymuje odpowiedz :

"Niczyj , można wziąć !"

 

 

Czy można mięć stosunek płciowy z ptakiem?

- Tak. Na przykład można wyjebać orła na schodach...

 

 

 

Zagadnęła Małgosia Jasia:

- Jasiu wyruchaj mnie!

- No nieeeee....

- Jasiu, wyruchaj mnie pliiiiis!

- Nnnnoo.. Nie!

- Jasiu, kurwa, wyruchaj mnie!!

- Noooo, ok.

Jaś spuścił łachy w dół, stanął na środku pokoju i mówi do Małgosi: - A tera skocz na mnie!

Małgosia wzięła solidny rozbieg, a Jaś w ostatniej chwili odskoczył w bok i Małgosia przypierdzielila w ścianę. Jaś na to:

- Ale cię wyruchałem!

 

 

Stoi mały Jasio na przystanku i czeka na tramwaj. Obok stoi elegancka paniusia. Nagle zawiał wiatr i poderwał jej spódnicę do góry. Złapała, szybko opuściła na dół i mówi do Jasia:

- Mam refleks, chłopczyku, prawda?

- Nie wiem jak pani, ale my na to mówimy cipa.

 

 

Pani pyta dzieci, na czym śpią ich rodziny w domu. Dzieci odpowiadają rożnie; jedni na wersalkach, inni na tapczanach, itd..

- A u was w domu Jasiu question.gif - Pyta pani. Jasiu:

- No, ja to prosę pani śpię na materacu, ale moi rodzice to chyba na sznurku...

- Jak to na sznurku question.gifquestion.gif question.gif - Dziwi się pani.

- Dokładnie nie wiem - mówi Jasio - ale słysałem rano jak mamusia mówiła do tatusia: 'stary, spuszczaj się szybciej, bo nie zdążysz do roboty...'

 

 

Pani na lekcji polskiego prosi dzieci, aby ułożyły zdanie, w którym będzie nazwa ptaka. Zgłasza się Jaś:

- Tata przyszedl do domu nawalony jak szpak.

- No, może być. Ale zdania z dwoma ptakami już nie ułożysz.

- Tata przyszedl do domu nawalony jak szpak i wyrżnął orła - przyjmuje wyzwanie Jaś.

- A z trzema ptakami question.gif

- Tata przyszedl do domu nawalony jak szpak, wyrżnął orła i puścił pawia.

- A z czterema ptakami, cwaniaczku question.gif

- Tata przyszedl do domu nawalony jak szpak, wyrżnął orła, po czym puścił pawia, aż mu dwa gile wyszły z nosa.

- A z pięcioma ptakami question.gif

- Tata przyszedl do domu nawalony jak szpak, wyrżnął orła, po czym puścił pawia, aż mu dwa gile wyszły z nosa i poszedł dalej pić na sępa.

 

 

 

Dialog Goralek:

- Wiesz Maryna dupcylam się z inteligentem !

- No i jak było question.gif

- Ty wiesz, On miął PENISA !

- Ooo !, a co to takiego question.gif

- Taki chuj, ino giętki !

 

 

Przychodzi facet do lekarza.

- Panie doktorze, sikam alkoholem.

- Dziwne - mówi lekarz biorąc do ręki szklaneczkę. - Proszę tu nasikać.

Po chwili lekarz wącha napełnioną szklaneczkę i stwierdziwszy, ze pachnie alkoholem wypija jej zawartość.

- Nieprawdopodobne! Prawdziwy alkohol! Spróbujmy jeszcze raz!

Po raz drugi szklaneczka napełnia się, a lekarz wypija jej zawartość.

- Wie pan co? No to na trzecia nóżkę!

Facet :

- O, nie! Tym razem, to już z gwinta!

 

 

- Jak wygląda ubikacja na Syberii?question.gifquestion.gif

- Składa się z dwóch kijków. Jeden jest krótszy, a drugi dłuższy.

Krótszym się podpiera, a dłuższym odgania się wilki.

 

 

 

Dali niewidomemu papier ścierny.

A on go maca, maca, maca i mówi:

- Ni chuja - za małe literki!

 

 

Dzwoni facet do agencji towarzyskiej.

- chciałbym kobietę 180 cm wzrostu i 40 kg wagi

- to będzie dużo kosztować

- mam pieniądze

Następnego dnia do domu faceta przychodzi wysoka, chuda dziewczyna.

- niech pani wejdzie do pokoju, rozbierze się i przyjmie taką pozycję na czworaka

Panienka tak zrobiła, a facet woła do swojego wilczura:

- Bobik patrz! Tak będziesz wyglądał jak nie będziesz żarł

 

 

Kobieta zamówiła nową szafę. Przyjechała ekipa. Zamontowała wszystko i odjechała. Po pewnej chwili na dole na ulicy przejechał tramwaj, a tu nagle się szafa otwiera. I tak kilka razy. Kobieta zamyka szafę, jedzie tramwaj a szafa się otwiera. Zdesperowana idzie po sąsiada. Opowiada mu wszystko. Zamykają razem szafę, jedzie tramwaj a szafa się otwiera i tak kilka razy pod rząd. W końcu sąsiad proponuje:

- Wie Pani co question.gif Ja wejdę do środka szafy, jak będzie jechał tramwaj i szafa się znowu otworzy to wtedy zobaczę to od wewnątrz i będę wiedział co się dzieje.

Tak jak zaproponował, tak i zrobił.

Tramwaj nie jechał, a w między czasie przyszedł mąż z pracy. ÂŚciąga płaszcz. Myśli sobie: - O nowa szafa ! Pewnie żona chciała mi zrobić prezent. Otwiera szafę i wryty ze zdziwienia mówi:

- A Pan co tutaj robi?

- I tak Pan nie uwierzy - Czekam na tramwaj !

 

 

Polaka Ruska i Niemca zlapal Diabel i mowi:

- Mam dla was trzy zadania :

1) Przejsc przez most pod obszczalem

2) Przywitac sie z niedzwiedziem podajac mu reke (uscisnac lape)

3) I zgwalcic bardzo stara i sprytna Indianke

Popatrzeli po sobie zdziwieni i postanowili podolac tym zadaniom.

Pierwszy poszedl Rusek, lecz udalo mu sie dojsc tylko do polowy mostu.

Drugi poszedl Niemiec, przeszedl most lecz gdy wszedl do klatki nedzwiedzia on

go wystraszyl.

Nastepnie poszedl Polak, przelecial przez most wpada do klatki, a tam jak nie

zacznie sie kotlowac(poprostu w powietrze wzbila sie kupa kurzu). Ale po

jakiejs godzinie z klatki wychodzi z ziajany, zdyszany i podrapany Polak i

pyta :

- Ty diabel to gdzie jest ta Indianka ktorej mam podac lape question.gif

 

 

Dziewczyna skarży się koleżance:

- Zostałam wczoraj strasznie oszukana.

- Co się stało?

- Chłopak zaprosił mnie wieczorem na szachy.

- No i co question.gif

- Graliśmy do rana.

 

 

Idzie sobie ulicą dziewczyna z lodem. Podchodzi do niej chłopak:

- Nie chciałbym Cię urazić, ani nie chciałbym, żebyś mnie źle

zrozumiała, ale chciałbym, żebyś mi dala polizać.

- ... question.gifquestion.gif question.gif!!! - ale wyciąga w kierunku chłopaka rękę z lodem.

- Wiedziałem, że mnie źle zrozumiesz.

 

 

Do ginekologa (w USA) przychodzi dziewczyna. Jak to zwykle bywa, ginekolog

prosi ja żeby się rozebrała. Dziewczyna rozbiera się, a na jej klatce

piersiowej widnieje duża litera Y.

Zaciekawiony doktor pyta skąd ta litera na jej ciele?

- "Mam chłopaka w Yale, który jest bardzo dumny ze swojej uczelni i cały

czas nosi jej koszulkę, nawet wtedy gdy się kochamy".

Po pewnym czasie do tego samego ginekologa znowu przychodzi, tym razem inna,

dziewczyna, rozbiera się, a na jej ciele, widnieje duża litera H.

- "Co to za litera?" - pyta doktor.

- "Mam chłopaka na Harwardzie, jest tak dumny ze swojej uczelni, ze cały

czas nosi jej koszulkę, nawet wtedy gdy się kochamy".

Po pewnym czasie, do tegoż ginekologa przychodzi następna dziewczyna, z

dużą litera W na swej klatce piersiowej.

- "Co, masz chłopaka w Wiskonsin?" - pyta doktor

- "Nie, ale mam dziewczynę w Minnesocie. A dlaczego pytasz?"

 

 

 

Do hotelu w Związku Radzieckim późną porą przybył podróżny:

- Poproszę o pokój na jedną noc.

- Niestety, mamy tylko wolne jedno miejsce w pokoju pięcioosobowym.

- Może być, w końcu to tylko jedna noc - odpowiedział podróżny i pomaszerował do wskazanego pokoju. Ułożył się wygodnie i zamierzał zasnąć, ale współtowarzysze grali w brydża, opowiadali sobie kawały i co chwila wybuchali głośnym śmiechem. Podróżny ubrał się i zszedł do recepcji:

- Poproszę 5 herbat na górę za jakieś 10 minut.

Wrócił do pokoju i mówi:

- Panowie tak swobodnie opowiadacie sobie dowcipy, a przecież tutaj może być założony podsłuch!

- Co pan! w hotelu?

- Możemy to łatwo sprawdzić - panie kapitanie! poproszę 5 herbat pod 14-stkę.

Rzeczywiście, w tym momencie przynoszą herbatę. Współtowarzysze z lekką obawą kładą się spać. Rano podróżny wstaje i widzi że prócz niego w pokoju nie ma nikogo. Schodzi do recepcji:

- Co się stało z moimi współlokatorami?

- Rano zabrała ich milicja.

- A mnie dlaczego nie zabrali?

- Bo kapitanowi spodobał się ten dowcip z herbatą.

 

 

Siedzi facet w barze i chleje wóde. Po jakimś czasie usiłuje wstać.

-...UUUUuuuuuuUUUUAAAAAA BARMAAAAAN !! !! kawę, bo nie mogę wstać.

Barman przynosi, facet wypił , odczekał chwile i znów usiłuje wstać:

-...UUUUuuuuUUUUUUUAAAAA BAAAAARMAAAAAN!!! dwie kawy

Barman przynosi, facet wypija, czeka chwilkę, potrzšsa głowš i

usiłuje

wstać

-...UUUUuuuuAAAAAAAAAAAAAA BAAAAAAAAAAARMAAAN... cztery kawy !! !

Barman przynosi, facet wypija, czeka chwilkę i znów usiłuje wstać...

-..uuuUUUUAAAAAAAA... nie udało się BAAAAAARMAAAAN osiem kaw..

Barman przynosi, facet wypija i...

-...UUUuuuUUUUUAAAA UDALO SIEEEEEE ,... zapłacił i poszedł do domu.

W domu facet śpi ... dzwoni telefon:

- halo tu barman mówi, kiedy pan przyjdzie do baru question.gif

-nie wiem, a co question.gif

-nie wiem co zrobić z wózkiem inwalidzkim...

 

 

Mlody hipis wsiada do autobusu i zauwaza mloda i bardzo ladna

zakonnice.

Siada wiec kolo niej i pyta czy nie chciala by z nim uprawiac seksu.

* Nie - odpowiada zakonnica. Jestem poslubiona Bogu.

Wstaje i zmieszana wysiada na nastepnym przystanku. Kierowca

autobusu

ktory slyszal cale zajecie odwraca sie i mowi:

* Jesli naprawde chcesz sie z nia przespac to moge ci powiedziec

jak?

* Nawijaj - odpowiada hipis.

* Ona codziennie chodzi o polnocy na cmentarz na nocne modlitwy.

Wystarczy ze ubierzesz sie w biala szate z kapturem, obsypiesz brode

swiecacym (fluorescencyjnym) proszkiem, wyskoczysz znienacka i

powiesz

ze jestes Bogiem.

Tak tez hipis zrobil. Przebral sie, wyskoczyl zza na nagrobka i

powiedzial ze jest Bogiem i chce sie przespac z zakonnice. Zakonnica

zgodzila sie bez gadania ale poprosila zeby byl to stosunek analny

bo

musi pozostac dziewica. Hipis zgodzil sie a gdy skonczyl zrzucil

kaptur

i krzyknal:

* Ha, ha, jestem hipisem!

* Ha ha, krzyknela zakonnica. Jestem kierowca autobusu!

 

 

Bush otrzymał zaszyfrowaną depeszę o treści: 370HSSV- 0773H i przekazał ją do rozszyfrowania CIA. CIA też nie wiedziała o co chodzi, wobec czego depeszę wysłano do Clintona. Ten, po zapoznaniu się z depeszą, powiedział:

- Wystarczy przeczytać ją do góry nogami.

 

 

- Czego uczą francuskich żołnierzy podczas pierwszego szkolenia?

- Jak poddawać się, w dziesięciu językach.

 

 

Niektórzy członkowie Partii Demokratycznej zaapelowali, aby 70 miliadrów dolarów przeznaczonych na pomoc dla Iraku, lepiej spożytkować. Prezydent Bush zgodził się z nimi i poprosił US Army o przygotowanie planów nalotów na Teksas.

 

 

- Na jakie trzy strefy okupacyjne zostanie podzielony Irak po wojnie?

- E 98, E 95 i Diesel.

 

 

Relacja telewizyjna z przedmieść Basry. Amerykańscy żołnierze próbują wybić drzwi do jednego z domów. Na podwórku szczeka na nich czarny pies i co chwila gryzie żołnierzy w łydki. Komentarz spoza kadru:

- Przez dziesiątki lat reżim Saddama Husajna prał mózgi mieszkańcom Iraku.

 

 

 

Wykoleił się pociąg wiozący polskich posłów. Na miejsce pędzą ekipy ratownicze, karetki i śmigłowce. Gdy przybyli okazało się, że nie ma żadnych ciał. Szef ratowników pyta okolicznych mieszkańców:

- Gdzie się podziali wszyscy z tego pociągu?

- Pochowalim.

- Wszyscy zginęli, co do jednego?

- No niektórzy mówili, że jeszcze żyją, ale kto by tam, panie, politykom wierzył...

 

 

 

W górskiej chacie pod Gubałówką wielką uroczystość - Jan Gąsienica kończy sto lat. Zjechali się reporterzy, naczelnik miasta, wręczono medal i dyplom. Wszyscy, trzęsącego się ze starości pomarszczonego Gąsienicę, pytają jak dożył tak sędziwego wieku.

- Zwyczajnie, nie piłech, nie paliłech, za dziewkami nie goniłech...

W tym momencie przerywa mu straszny hałas.

- Nie przejmujta się - mówi Gąsienica - to tylko mój starszy brat, całą noc pił gorzałe, to mu się chce teraz za dupami ganiać.

 

 

Na drodze z Kościeliska do Zakopanego stoi góral i łapie okazję.

Zatrzymuje się jakieś auto, baca wyciąga ciupagę, i rzecze do kierowcy:

- łonanizuj się pan!

Osłupiały kierowca posłusznie acz niechętnie posłuchał rozkazu bacy, gdy skonczył usłyszał znów tą samą komendę:

- łonanizuj się pan!

Cóż... wyboru wielkiego nie miał. Nie miał też wyboru gdy usłyszał kolejną komendę:

- łonanizuj się pan!

Gdy skonczył, baca znów to samo:

- łonanizuj się pan!

Próbował tedy biedny turysta po raz kolejny ale nic z tego nie wychodziło, głos bacy naglił jednak nieubłaganie: - łonanizuj się pan!

- łonanizuj się pan!

- łonanizuj się pan!

I kiedy baca już widział, że kierowca nie da już na prawdę rady spokojnym głosem rzekł do stojącej obok gaździny:

- Siadaj Maryna, pan Cię do Zakopanego zawiezie!

 

 

Turysta do bacy:

- Ile kosztuje ten pies?question.gif

- Sto milionów.

- Przecież nikt go nie kupi.

Po pewnym czasie turysta do bacy:

- Sprzedaliście psa?question.gif

- Tak. Za dwa koty po 50 milionów...

 

Dziadkowi zachciało sie amorów i mówi do babki:

- Chodź babka do łóżka pokochamy się.

Babka na to że nie ma ochoty.

Dziadek zaczął głowić się jak tu babkę zaciągnąć do łóżka i wymyślił:

- Chodź babka do łóżka to dam ci stówę

Babka myśli stówa piechotą nie chodzi, zgodziła się, poszła do łóżka, pokochali się, dziadek dał stówę.

Wtenczas babka zapala światło i mówi:

- Te dziadek ale to jest stara stówa jeszcze z Waryńskim.

A dziadek na to:

- Stara dupa - stara stówa!

 

Rozmawia dwóch dziadków:

- Ja to już seksu nie uprawiam

- A ja to jeszcze raz w tygodniu mogę....

- Jak to możliwe?! Przecież jesteś ode mnie dwa lata starszy?!

- No wiesz, jem cały czas ciemne pieczywo i to pomaga

- Nic o tym nie wiedziałem! Nikt mi nie powiedział!

Tego samego dnia poszedł dziadek do sklepu i poprosił ekspedientkę o ciemne pieczywo

- Krojone czy w całości?

- A jaka to różnica?

- No wie pan, krojone to szybciej twardnieje....

- Kurwa, wszyscy wiedzieli...

 

 

 

 

Idzie sobie mała, biedna myszka aż dochodzi do rzeki. Ponieważ to była duża rzeka z bardzo mocnym prądem to myszka się wystraszyła, że nie przepłynie i mówi do ptaka stojącego obok:- Ja taka mała biedna myszka a Ty taki wielki i silny, prosze złap mnie i przewiez na druga stronę...

- Nie.

- No proszę...

- Nie!

- No ale blagam...

- NIE!

Ptak odleciał... Myszka sie wkurzyła, zebrała wszystkie siły, wskoczyła do wody i ostatkiem sił przeplynela na drugi brzeg. Wychodzi cala mokra, zupełnie przemoczona.

- Jaki z tego morał?

- Jak "ptak" jest twardy to "myszka" musi być mokra!

 

 

Wchodzi facet do domu i widzi, jak pakuje się jego dziewczyna.

- Co robisz kochanie?

- Odchodzę od ciebie.

- Ale dlaczego?question.gifquestion.gifquestion.gifquestion.gif

- Bo jesteś pedofilem!!!!

- Mocne słowa jak na ośmiolatkę.

 

 

Facet jebie facetkę w dupę i mówi:

-Ale ty masz małe cycki!

-Tato! Ale ja mam dopiero czternaście lat!

 

 

 

 

Wpada facet do burdelu. Włos zmierzwiony, wzrok cichy. Od progu wrzeszczy:

- Ej, ja chcę tak jak jeszcze nikt nie chciał.

Dziewczyny spłoszone chowają się po kątach. Szefowa przybytku myśli:

- Kurcze, dziewczyny się boją, wiadomo jaki to facet? Honor ratować muszę... Chodź, pan ze mną na górę.

Pozostałe panienki podsłuchują pod drzwiami. Nagle słychać:

- Nie chcę tak, zboczeńcu, nigdy przenigdy, won mi stąd chamie... Nie chcę ! Nie chcę !

Dziewczyny przerażone, przecież mamuśka taka doświadczona, co on jej chce robić question.gif Za chwilę wypada facet przez drzwi. Panienki wchodzą do pokoju, na łóżku roztrzęsiona szefowa.

- Szefowo, no jak on chciał, no jak?

- Pieprzony, na kredyt chciał...

 

 

 

Wiszą na drzewie trzy leniwce i kłócą się który jest bardziej leniwy.

Pierwszy mówi:

- Wiecie chłopaki, idę sobie ulicą, patrzę sobie, a tu worek złota na ulicy leży, ale nie chciało mi się go podnieść.

Na to drugi:

- No widzicie, a ja idę sobie plażą i patrzę jak Claudia Schiffer leży sobie naga i chce żeby ją przelecieć. No ale nie chciało mi się.

Trzeci:

- A wiecie chłopaki, ja ostatnio byłem w kinie, na strasznie śmiesznej komedii, ale przez cały film płakałem.

- No co ty na komedii i płakałeś?

- Bo siadłem sobie na jajka i nie chciało mi się wstać poprawić ...

 

 

 

Przyjechała z Ameryki kobitka do Francji i postanowiła zabawić się na całego. Wsiada do taxi i pyta gościa, gdzie jest najbardziej rozrywkowy lokal. Facet mówi, że chętnie ją do takiego zabierze. Kobitka pyta, czy na pewno lokal jest najlepszy. Taksiarz odpowiada że wszystkie paryżanki tam jeżdżą. W lokalu nic ciekawego bar, scena parę koślawych stolików, ale w cholerę kobiet. Wszystkie siedzą sączą drinki i na coś czekają. Po paru godzinach kobitka znudzona jak diabli stwierdza że wychodzi; ale w tym momencie wychodzi na scenę prezenter i zapowiada numer który wykona Pepee. Wszystkie babki w klubie zrywają się na równe nogi i lecą pod scenę. Zaciekawiona kobitka też tam podchodzi; na scenę wychodzi facio chudy, z podkrążonymi oczami z krzesełkiem w ręku; rozlegają się oklaski i w ogóle jest głośno. Kobitka patrzy ponuro. Facio stawia krzesełko, wyciąga z kieszeni orzech włoski i kładzie go na krześle, następnie wyciąga ze spodni fiuta; przymierza się nim do orzecha i wali w niego cisem karate. Orzech rozpryskuje się na drobne kawałki kobita jest zafascynowana. Wraca do domu i opowiada o tym wszystkim znajomym.

Po 30 latach postanawia jeszcze raz ujrzeć tego typu numer. Jedzie do Francji, do klubu i czeka. Wychodzi prezenter i zapowiada Pepee. Kobitka zdziwiona, jak to, przecież to chyba nie ten sam facio, byłby już strasznie stary. Czeka i widzi tego samego gościa to samo krzesło, tylko w drugim ręku orzech kokosowy. Kobitka w szoku. Pepee robi ten sam numer z kokosem i idzie za kulisy. Kobitka nie wytrzymuje, kupuje kwiaty, flachę i leci za kulisy. Spotyka się z Pepee i pyta:

- Jak pan to zrobił, 30 lat temu byłam i pan rozbijał orzechy włoskie, a teraz kokos?!! Ile to lat pan trenował i jak pan to robi?!!! Pytań nie było końca.

Na to Pepee odpowiada:

- Kochana, to już nie te oczy...

 

 

 

Siedzą w celi: nekrofil, sadysta, pedofil, zoofil i masochista. Nagle zoofil mówi

- Ale bym se wyruchał kotka

- Ale takiego małego - dodał pedofil

- A potem wyrwalibyśmy mu nóżki- dodał sadysta

- A jak by się wykrwawił na śmierć to ja go jeszcze raz - powiedział nekrofil

- Miau - mruknął masochista

 

 

Kto stworzył kobiety?

- Trzech facetów: stolarz hydraulik i architekt ale i tak spieprzyli robotę. Stolarz: bo zrobił nogi które ciągle się rozkładają na boki hydraulik: bo cieknie co miesiąc a architekt... bo zbudował szambo koło placu zabaw!

 

 

 

 

Siedmioletni chłopczyk spaceruje sobie chodnikiem w drodze do szkoły.

Podjeżdża samochód. Kierowca odsuwa szybkę i mówi:

Wsiadaj do środka to dam Ci 10 złotych i lizaka!

Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli toczy się za nim. Znowu się zatrzymuje przy krawężniku...

- No wsiadaj! Dam Ci 20 złotych, lizaka i chipsy!

Chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku...

Samochód nadal powoli jedzie za nim. Znowu się zatrzymuje...

- No nie bądź taki ... wsiadaj! Moja ostatnia oferta - 50 złotych, chipsy, cola i pudełko chupa-chups!

- Oj odczep się Tato! Kupiłeś Siene to musisz z tym żyć...

 

 

Na Uniwersytecie Jagiellońskim bylo czterech bardzo dobrych studentów, radzili sobie świetnie na wszystkich egzaminach i testach. Zbliżał się egzamin z chemii, miał być w poniedziałek o 8.00, wszystkim z ocen wychodziła 5. Byli tak pewni siebiezż przed egzaminem zdecydowali poimprezować u kolegów z uniwersytetu w Poznaniu. Było super, ale

zapili ryja w weekend i jak zasneli w niedziele po południu, obudzili sie w poniedziałek koło 12.00. Na egzamin oczywiście nie zdażyli postanowili zabajerować profesora. Tłumaczyli się, że w weekend pojechali do kolegów na uniwersytet do Poznania, aby pogłębić wiedze i wymienić doświadczenia. Niestety w drodze powrotnej gdzies w lasach

złapali gumę, nie mieli koła zapasowego i długo nie mogli znaleźć nikogo do pomocy. Dlatego niestety przyjechali dopiero koło południa.

Profesor przemyślał to i mówi:

- OK możecie przystąpić do egzaminu jutro rano.

Studenci zadowoleni, że się udało go zbajerować, pouczyli się jeszcze trochę w nocy i na drugi dzień przyszli jak zwykle pewni siebie.

Profesor posadził ich w czterech osobnych pokojach, zamknął drzwi, a asystenci rozdali pytania. Cały test był za 100 punktów. Na pierwszej stronie było zadanie za 5 punktów, które wszyscy rozwiązali bez wysiłku. Na drugiej stronie było tylko jedno pytanie za 95 punktów:

- Które koło?

 

 

W jednym z pokoi akademika studenci wciąż wznoszą toast.

- Za Janka, żeby zdał ! Za Janka, żeby zdał !

W pewnym momencie do pokoju wchodzi Janek. Koledzy krzyczą:

- I co Janek zdałeś question.gif

- Zdałem, zdałem. Tylko jednej nie przyjęli, bo szyjkę miała wyszczerbioną.

 

 

Podczas egzaminu wykładowca mocno już zdenerwowany niewiedzą zdającego, otwiera drzwi i krzyczy do pozostałych studentów:

- Przynieście tu siano dla osła!

- A dla mnie herbatkę! - dodaje student.

 

 

Przychodzi baba do lekarza i mówi:

-Panie doktorze siedziałam wczoraj na dzałce i coś mnie dzisiaj dupa boli.

Lekarz na to:

-Oj, niedobrze napewno dostała pani wilka.Przepiszę pani czopki.

Baba wraca do domu,a ze była już stara i niedołeżna,poprosiła wnuczka,aby wsadził jej ten czopek.

Wypina się do wnuczka,a on nagle krzyczy:

-Babciu!Pysk rozwarty,język wyparty,a smród....on chyba zdechł!

 

 

Przychodzi baba do lekarza z piłą w plecach.

- Oj panie doktorze proszę mi pomoc. Głowa mnie boli, a jak mnie suszy i jeść nic nie mogę....

- To po co Pani piła question.gifquestion.gif

 

 

Nowy Jork, Central Park. Małą dziewczynkę atakuje pitbull. Podbiega młody mężczyzna i unieszkodliwia psa. Obserwujący całe zajście policjant podchodzi i mówi:

- Jest pan bohaterem. W jutrzejszych gazetach napiszą: Nowojorczyk uratował życie dziecku!

- Ale ja nie jestem z Nowego Jorku...

- Nie szkodzi, będzie: Bohaterski Amerykanin uratował dziecko!

- Ale ja nie jestem z Ameryki...

- To skąd pan jest?!

- Z Palestyny.

Nazajutrz w gazetach napisano: Islamski terrorysta zamordował amerykanskiego psa.

 

 

 

Hrabia i Hrabina spędzają noc poślubną. Nad ranem zniesmaczony Hrabia zacina się w palec i skrapia prześcieradło ze słowy:

- Niech chociaż pozory będą...

Hrabina równie zniesmaczona wysmarkała się w prześcieradło i powiedziała:

- Masz rację Hrabio.

 

 

 

Andropow, jeszcze jako szef KGB, zwierzał się najbliższym:

- Kiedy zostanę gensekiem, zmienię te idiotyczne strefy czasowe. Ileż to kłopotów!

Dzwonię do Pekinu z gratulacjami z okazji wyboru Deng Xiaopinga, a tam mówią:

"To było wczoraj!". Dzwonię do Watykanu z kondolencjami po zamachu na papieża, a tam pytają: "Jaki zamach?!"

 

 

Po czym się poznaje, że polityk kłamie?

- Po tym, że porusza ustami...

 

 

 

Spotyka się dwóch Ukraińców i jeden mówi do drugiego:

- Stary tam w Polsce to jest prawdziwe życie nie to co u nas. Wstajesz rano i podają ci pyszne śniadanko do łóżka potem sex do południa. Po południu wykwintny obiad szampańskie desery i sex do kolacji. Kolacja - palce lizać, a po kolacji do późnej nocy sex ile tylko pragniesz.

- No no brzmi nieźle. A skąd ty to wszystko wiesz byłeś w Polsce?

- Ja nie ale moja siostra była.

 

 

 

Po całonocnej libacji budzi się rosyjski generał, otwiera oczy i widzi jak adiutant czysci jego mundur z wymiocin. żeby się jakos wytłumaczyć generał tako rzecze do niego:

- Bo młodzież dzisiejsza w ogóle nie umie pić. Wczoraj jakis porucznik całego mnie zarzygał!

Na to adiutant:

- Rzeczywiście panie generale! Całkiem go popierdoliło! Nawet w spodnie panu nasrał!

 

 

- Poruczniku, zdarzyła się wam kiedyś katastrofa kolejowa?

- Owszem....

- Opowiedzcie

- No, jadę sobie w jednym przedziale z generałem i jego córką, pociąg wjeżdża w tunel.... no i zamiast córki wyruchałem generała....

 

 

Rozmawiają dwaj żołnierze:

- Chodź porobimy sobie jaja z generała.

- Spierdalaj! cięto ripostuje drugi.

- Oj chodź, bedzie fajnie.

- NIE!!! Protestuje drugi.

- No dawaj zobaczysz jak będzie fajnie!

- Spierdalaj! ostatnio namówiłeś mnie na robienie sobie jaj z dziekana...

 

 

W pociągu, w jednym przedziale siedzą żołnierz-szeregowy, generał, matka i jej 18-letnia córka. W pewnej chwili pociąg wjechał do tunelu, zrobiło się zupełnie ciemno. Słychać głośne plaśnięcie, jakby uderzenie w policzek. Pociąg wyjeżdża z tunelu.

Co sobie myślą te cztery osoby?

Matka:

"Oho, któryś z panów próbował dobierać się do mojej córeczki, a ona wymierzyła mu w policzek."

Córka:

"Oho, mamusia ma jeszcze powodzenie.

Generał:

"No tak, żołnierz skorzystał, a ja dostałem."

żołnierz:

"Jak jeszcze raz wjedziemy do tunelu, to znowu klasnę i dam generałowi po MORDZIE."

 

 

 

Z pamiętnika żołnierza:

- Poniedziałek. Idziemy na ćwiczenia. Spotkaliśmy dziewczynę, to ją w krzaki! To był dobry dzień...

- Wtorek. Idziemy na ćwiczenia. Spotkaliśmy chłopaka, to go w krzaki! To był dobry dzień...

- ÂŚroda. Dostałem przepustkę, idę na piwo. Spotkali mnie żołnierze idący na ćwiczenia. To był zły dzień...

 

 

 

Jak odróżnić gatunki niedźwiedzia?

Podchodzimy do niedźwiedzia i kopiemy go w jaja, i jeśli:

a). uciekamy, a niedźwiedź nas nie goni - jest to miś pluszowy

cool.gif. uciekamy na drzewo a niedźwiedż za nami - jest to niedźwiedź brunatny

c). uciekamy na drzewo, zaś niedźwiedź zaczyna nim trząść tak abyśmy spadli - jest to grizzly

d). uciekamy na drzewo, niedźwiedż za nami wsuwając liście - jest to miś koala

e). uciekamy, ale nigdzie nie ma drzew - jest to niedźwiedź polarny

F). nie uciekamy, a niedźwiedź zaczyna płakać - JEST TO MIÂŚ KOLARGOL - NAJWIĂ�KSZA CIPA WÂŚRĂ�D NIEDÂŹWIEDZI.

 

 

Przychodzi zajaczek do nowo otwartego sklepu misia i mówi:

- Misiu, poprosze pól kilo soli.

- Wiesz zajaczku, nie mam jeszcze wagi, nasypie ci na oko.

- Do dupy se nasyp debilu!

 

 

 

Jedzą sobie świnie jedzonko w chlewie. Nagle jedna zaczęła rzygać. A inne na to:

- Nie dolewaj, bo nie zjemy!

 

 

Przyleciało dwóch kosmitów na łąkę i patrzą zwierze w łaty, spoglądają do atlasu: Krowa pije wodę daje mleko. Wzięli ją nad strumień, jeden wsadził jej łeb do wody, a drugi nadstawia miskę od tyłu. Po chwili ten z miską mówi:

- Podnieś jej łeb wyżej bo się mułu zassała.

 

 

- Coś taki smutny, Józek?

- Właśnie wróciłem z Afryki. Wyobraź sobie, że współżyłem tam z małpą.

- Nie martw się, nikomu o tym nie powiem. Ona też nikomu nie powie.

- No właśnie! Nie powie, nie napisze, nie zadzwoni...

 

 

- Kiedy odbyło się pierwsze na Ziemi referendum według unijnego wzorca?

- W raju, gdy Pan Bóg stworzył kobietę, przyprowadził ja do Adama i powiedział: "Wybierz sobie żonę".

 

 

 

Mała dziewczynka spaceruje sobie z psem po parku...

Podchodzi do niej ksiądz i pyta:

- Jak się nazywasz, dziewczynko?

- Mam na imię Płatek.

Ksiądz zrobił wielkie oczy i pyta:

- Ooo, a skąd się wzięło tak egzotyczne imię?

- Widzi ksiądz to drzewo? Sześć lat temu moi rodzice wyznali sobie pod nim miłość... Potem pod tym drzewem gorąco się kochali... Kochali się tak mocno, że z drzewa zaczęły się sypać płatki kwiatów, okrywając ich nagie ciała...

Ksiądz zrobił jeszcze większe oczy, pogładził małą po główce mówiąc:

- Piękna historia z tym twoim imieniem. A jak się wabi twój piesek?

Dziewczyka:

- Pigi.

Ksiądz jest zdziwiony, gdyż czekał na równie zadziwiającą historię jak poprzednia, więc pyta:

- A dlaczego ma tak na imię?

- Bo rucha świnie!

 

 

Wojna ÂŚwiatowa, ulicami okupowanego Krakowa idzie Karol Wojtyła. Nagle zza rogu wyskakuje na niego SSman z pistoletem i krzyczy:

- Halt! Dokumenty!

- Nie mam.

- Dokumenty, polnische schweine, bo rozstrzelam!

- Jak Boga kocham nie mam przy sobie!

- Nie drwij sobie polaczku, dokumenty ale już!

- Naprawde zapomniałem!

SSman wkurwiony odbezpiecza już broń, nagle z niebios zstępuje promyk światłości, pojawia się Anioł Pański i mówi do SSmana:

- Oszczędź tego dobrego człowieka, on będzie w przyszłości wielkim człowiekiem i papieżem, zrobi wiele dobrego na świecie i zostanie obwołany świętym.

SSman się zastanawia, po czym mówi do Anioła:

- No dobra, oszczędzę go, ale pod jednym warunkiem.

- Jakim?

- że ja będę papieżem zaraz po nim.

 

 

 

Pewnego dnia Jezus zwołał w niebie swoich apostołów, i powiedział:

- Na ziemi źle się dzieje. Słyszałem o rozprzestrzeniającej się tam pladze narkomanii, musimy coś z tym zrobić, lecz problem w tym, że niezbyt wiele o tym zjawisku tak naprawdę tutaj wiemy. W związku z tym wysyłam was wszystkich z misją na ziemię: idźcie i zdobądźcie próbki różnych narkotyków. Kiedy to się wam uda, wróćcie tutaj do mnie i razem przyjrzymy się z czym mamy do czynienia.

Jak postanowił, tak się też stało. Apostołowie udali się na ziemię i po jakimś czasie zaczęli powracać ze zdobytymi narkotykami.

Puk, puk! - rozległo się u drzwi Jezusa.

- Kto tam?

- ÂŚwięty Piotr.

- Co przytargałeś?

- Marihuanę z Kolumbii.

- Ok. Wchodź.

Puk, puk!

- Kto tam?

- ÂŚwięty Marek.

- Co przytargałeś?

- Haszysz z Amsterdamu.

- Ok. Wchodź.

Puk, puk!

- Kto tam?

- ÂŚwięty Paweł.

- Co przytargałeś?

- Konopie z Indii.

- Ok. Wchodź.

Puk, puk!

- Kto tam?

- ÂŚwięty łukasz.

- Co przytargałeś?

- Opium z Indonezji.

- Ok. Wchodź.

Puk, puk!

- Kto tam

- ÂŚwięty Krzysztof.

- Co przytargałeś?

- LSD i trochę trawki z jakichś akademików w Europie.

- Ok. Wchodź.

I tak po pewnym czasie zebrał się już prawie cały komplet.

Puk, puk! Rozległo się raz jeszcze.

- Kto tam?

- Judasz.

- Co przytargałeś?

- FBI!!! łapska w górę, gębami do ściany i nie ruszać się!!!!

 

 

Normalna katolicka rodzina.

Pewnego dnia ciszę przy obiedzie przerywa 10 letnia córka, oświadczając poważnie:

- Nie jestem juz dziewicą.

Po tych słowach zapada całkowita cisza. Pozbierawszy się ojciec mówi do matki:

- Ty tu jesteś winna! Jesteś dziwką! Ubierasz sie tak frywolnie, że faceci oglądają się za tobą i gwizdają!

Do starszej 20-letniej córki krzyczy:

- I ty też tu jesteś winna! Też jesteś dziwką! Bzykasz się z pierwszym lepszym kolesiem na naszej sofie, kiedy tylko wyjdziemy z domu i to na oczach siostry!!

Na to wściekła matka wrzeszczy na ojca:

- Zamknij się ! To właśnie ty powinieneś uważać na to co mówisz. Wydajesz pół wyplaty na kurwy! A odkąd mamy kablowkę cały czas oglądasz pornole! że już nie wspomnę o twojej szmatławej sekretarce!!!

Aż wreszcie pełna zwatpienia matka zwraca sie do córeczki:

- Ale jak to się stało skarbie? Zostałaś zgwałcona czy wydmuchał cię kolega z klasy?question.gif

Mała patrzy dużymi oczami na matkę i mówi:

- Ale mamo, pani zmieniła mi rolę w jasełkach, nie jestem juz dziewicą tylko pastereczką!!!

 

 

 

Młoda zakonnica przyjechała do Nowego Jorku. Przerażona ruchem ulicznym stanęła niepewnie przy przejściu dla pieszych. Nagle podbiega do niej dwóch skinów. Porywają ją na ręce i bezpiecznie przenoszą na drugą stronę ulicy.

- Dziękuje, panowie - wyszeptała zaskoczona zakonnica.

- No problem! - mówi jeden skin. - Przyjaciele Batmana są naszymi przyjaciółmi!

 

 

 

Dlaczego św.Mikołaj nie ma dzieci?

- Bo spuszcza się przez komin.

 

 

 

Facet przychodzi do gazety zamówić ogłoszenie:

"Zaginął ukochany kotek mojej żony - czarny, białe skarpetki, wesołe ślepka, figlarne usposobienie. Dla znalazcy nagroda 5000 złotych!"

- Czy to aby nie za dużo? - zdziwił się redaktor.

- Nie ma obawy, sam skurwiela utopiłem.

 

 

 

Dwa małżeństwa spotkały się na małym przyjęciu w domku letniskowym. Po udanej kolacji jeden z facetów zaproponował drugiemu, by zamienili się na noc żonami. Drugi pomyślał: ,,A co tam, moja i tak ma okres'' - i zgodził się. Mężczyźni uzgodnili jeszcze, że przy śniadaniu, pukając w słoik z dżemem, dadzą sobie tajemne znaki, ile razy każdy z nich miał żonę kolegi. Nazajutrz rano pierwszy z uśmiechniętą twarzą stuknął łyżeczką w słoik z dżemem dwa razy. Drugi stuknął raz w słoik z dżemem, a po chwili wahania jeszcze dwa razy w słoik z nutellą.

 

 

Do sklepu wbiega facet i pyta sprzedawcy:

- Jest cukier w kostkach?question.gifquestion.gif

- Nie ma! - Odpowiada sprzedawca

- A jakaś inna, tania bombonierka dla teściowej?

 

 

 

Spotyka sie dwoch kumpli na zajebistym kacu.

- Co tam słychać po weekendzie?

- A nic, wiesz stara bida, chyba czas samochód zmienic, mam juz ta

BeeMKe ponad rok, czas wymienic trupa na cos nowszego.

- W sumie to racja moj mercedes tez juz stary, prawie 2 lata go mam, ty stary a jak tam dupeczki?

- Lipa, caly czas dmucham te same, juz mi sie znudzilo, chyba czas na jakies wakacje wyjechac, moze Seszele, albo do Brazyli na karnawal sie wybiore, jakis egzotyczny towarek przeleciec

- Nic nie mow, bylem w Grecji w zeszlym miesiacu, kurewsko goraco było, nic tylko sie najebac i lezec caly dzien

- A co nowego w sprawie twojego basenu, mowiles, ze ma byc jakis wielki, kryty ze zjezdzalnia i sauna, robisz juz cos?

- Chcialem, ale byli jacys ludzie, zbadali grunt i powiedzieli ze na plebani nie da rady bo teren podmokly...

 

 

 

Dwaj kolesie, Roman i Gwidon, nagrzali się, jak wory. Pochlali i usnęli. Roman budzi się rano.

- Hehehe, jak usnąłeś, to cie dymn*łem. 1:0 dla mnie - mówi Gwidon.

Zasmucił się Romek. I z nerwów zaczął pić. Razem z Gwidonem. Znów pochalali i usnęli. Gwidon budzi się rano.

- Hehehehe, ja usnąłeś i ja cię dymn*łem. Remis, 1:1 - śmieje się Romek.

- Kuźwa, ja wtedy żartowałem! płacze Gwidon.

- Cóż, no to wygrywam...

 

 

 

Mamusiu... A co pająk robi?

- Je biedronkę.

A co to jest dronka?

 

 

Matematykowi zepsuł się kaloryfer. Wezwał hydraulika, ten postukał jakimś kluczem, pokręcił i woda przestała cieknąć. Radość matematyka szybko się skończyła, gdy fachowiec podał cenę usługi.

- Panie, ale to połowa tego, co zarabiam.

- A gdzie pan pracuje?

- Na uniwersytecie.

- No to przenieś się pan do naszej spółdzielni, pochodzisz pan, popukasz i zarobisz pan cztery razy tyle, co na tym całym uniwersytecie. Musisz tylko pan pójść do biura, złożyć podanie i już. Tylko podaj pan, że masz pan siedem klas, bo wyższe wykształcenie u nas nie popłaca.

Matematyk zrobił tak, jak poinstruował go fachowiec. Od tej pory jego dola wyraźnie się poprawiła. Ale pewnego dnia przyszło zarządzenie o podnoszeniu kwalifikacji załogi i skierowano wszystkich, którzy mieli siedem klas do wieczorowej klasy ósmej. Pierwsza lekcja - matematyka. Nauczycielka wita wszystkich:

- Dzień dobry, będziemy się uczyć matematyki, na pewno wszyscy dostaną świadectwo ukończenia ósmej klasy. A na razie przypomnimy sobie, co pamiętamy jeszcze ze szkoły. Może napisze pan wzór na pole koła? - wskazała na matematyka.

Ten wstał, podszedł do tablicy i zaczął wyprowadzać, bo akurat zapomniał wzoru. Wyprowadza, wyprowadza, zapisał już całą tablicę i w końcu otrzymał wynik "minus pi er kwadrat". Ten minus mu się nie podoba, więc liczy od nowa. Zmazał tablicę, znowu zapisuje wzorami i znowu wynik z minusem.

Zrezygnowany patrzy na klasę oczekując podpowiedzi, a wszyscy szepczą:

- Zmień granicę całkowania...

 

 

 

Zaraz po narodzinach lekarz wychodzi z zawiniętym bobasem w rękach do szczęśliwego ojca. Już ma mu przekazać bobaska, gdy nagle puszcza niemowlaka na na podłogę. Podnosząc zawadza jego główką o parapet, a następnie miażdży nóżki miedzy dzwiami. Ojciec dostaje szoku i mdleje. Cucąc go lekarz woła:

- Proszę Pana ja żartowałem. Dziecko zmarło przy porodzie!

 

 

 

Nauczycielka przedstawia nowego ucznia w Amerykańskiej klasie:

- To jest Sakiro Suzuki z Japonii

Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mówi:

- Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historia. Kto mi powie czyje to słowa: "Dajcie mi wolność albo śmierć"?

W klasie cisza jak makiem zasiał, tylko Suzuki podnosi rękę i mówi:

- Patrick henry, 1775 w Filadelfii.

- Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedział: "Państwo to ludzie, ludzie nie powinni ginąc"?

Znowu Suzuki:

- Abraham Lincoln, 1863 w Waszyngtonie.

Nauczycielka patrzy na uczniów z wyrzutem:

- Wstydźcie się. Suzuki jest Japończykiem zna amerykańska historie lepiej niż wy!

Nagle słychać czyjś głośny szept:

- Pocałuj mnie w dupę, pieprzony Japończyku.

- Kto to powiedział!question.gif - Krzyknęła nauczycielka.

Na to Suzuki podnosi rękę i recytuje:

- Generał mac Artur, 1942 w Guadalcanal, oraz Li Lacocca, 1982 na walnym zgromadzeniu w Chryslerze.

- Suzuki to kupa gówna! - słychać głośny krzyk sali.

Na co Suzuki:

- Valenino Rossi w Riona Grand Prix Brazili, 2002 roku.

Klasa szaleje nauczycielka mdleje. Nagle otwierają się drzwi i wchodzi dyrektor:

- Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widziałem.

Suzuki:

- Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji budżetowej w Warszawie w 2003 roku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dałeś popis :heu: ... Więcej się nie dało? :E

Przeczytałem wszystkie :cool::P , ale 95% z nich znałem :kwasny: ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stwierdziłem że lepiej raz a więcej niż zakładać 5 tematów...

Wiem wiem że część była ale chyba warte przypomnienia. :cool:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prze wrzuta, rozkminiłem całą warto było :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystkie przeczytane, raczej średnio śmieszne i niektóre stare, ale starość da się wytrzymać przy takiej ilości :D

Ostatnie miazga :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dużo fajnych i fajnie, że dużo ;)

 

Nie zdolalem wszystkich na raz przeczytac, potem sobie skończe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

super ...generalnie godzina super zabawy .... dużo znałem, ale i tak nieźle się uśmiałem ....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wszystkie doczytałem, ale postaram się znaleźć czas. W każdym razie, 3 pierwsze mnie powaliły jak i kilka innych, a parę już znałem. :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

o misiu i miodzie rewelacyjny :D

a poza tym to jeszcze mi sie podobal ten o herbatce w hotelu :)

 

 

generalnie niezla porcja :thumbup:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepsza paczka jaka była :D we want more !!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra paczka... czytałem z 15 min... ale jak zobaczyłem jak małą część przeczytałem to się poddałem :P

Olbrzym :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mocna porcja smile.gif ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mocne a ten mnie rozwalił tak, że się przez minutę nie mogłem pozbierać :

Rozmawia dwóch dziadków:

- Ja to już seksu nie uprawiam

- A ja to jeszcze raz w tygodniu mogę....

- Jak to możliwe?! Przecież jesteś ode mnie dwa lata starszy?!

- No wiesz, jem cały czas ciemne pieczywo i to pomaga

- Nic o tym nie wiedziałem! Nikt mi nie powiedział!

Tego samego dnia poszedł dziadek do sklepu i poprosił ekspedientkę o ciemne pieczywo

- Krojone czy w całości?

- A jaka to różnica?

- No wie pan, krojone to szybciej twardnieje....

- Kurwa, wszyscy wiedzieli...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wielkie dzięki za pokaźną porcje kawałów. Aż sie popłakałem przy niektórych :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niektóre dobre i świeże (jak dla mnie). :thumbup::lol2:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O kawach mnie rozwalił :lol2: resztę znałem :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Stwierdziłem że lepiej raz a więcej niż zakładać 5 tematów...

Wiem wiem że część była ale chyba warte przypomnienia. :cool:

 

I racja. Zdecydowanie najlepsza porcja kawałów jaką w życiu czytałem :) Rewelka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wojna ÂŚwiatowa, ulicami okupowanego Krakowa idzie Karol Wojtyła. Nagle zza rogu wyskakuje na niego SSman z pistoletem i krzyczy:

- Halt! Dokumenty!

- Nie mam.

- Dokumenty, polnische schweine, bo rozstrzelam!

- Jak Boga kocham nie mam przy sobie!

- Nie drwij sobie polaczku, dokumenty ale już!

- Naprawde zapomniałem!

SSman wkurwiony odbezpiecza już broń, nagle z niebios zstępuje promyk światłości, pojawia się Anioł Pański i mówi do SSmana:

- Oszczędź tego dobrego człowieka, on będzie w przyszłości wielkim człowiekiem i papieżem, zrobi wiele dobrego na świecie i zostanie obwołany świętym.

SSman się zastanawia, po czym mówi do Anioła:

- No dobra, oszczędzę go, ale pod jednym warunkiem.

- Jakim?

- że ja będę papieżem zaraz po nim.

:-O

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

:rotfl:

Świetne ! Bardzo dobra kolekcja ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sporo tego i nawet znajdzie się coś śmiesznego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...