Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

cyrix133

[Zamknięty]pomocy

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Push-up3k
tak się "rozmawia" z kotem jak chcesz żeby coś zrobił :) nie chcesz żeby np łaził po stole, wsadzaj go tam siłą

Zawsze można zaciągnąć go (np do samochodu) sardynką, a jak wyjdzie to zamknąć drzwi a sardynkę samemu zjeść na jego oczach. Będzie się tak patrzył z wyrzutem i się obrazi, co zresztą odczujesz na własnej skórze (ta, koty są sprytne) :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zawsze można zaciągnąć go (np do samochodu) sardynką, a jak wyjdzie to zamknąć drzwi a sardynkę samemu zjeść na jego oczach. Będzie się tak patrzył z wyrzutem i się obrazi, co zresztą odczujesz na własnej skórze (ta, koty są sprytne) :E

ta wiem :D moja koleżanka wyjechała kiedyś na miesiąc i kota karmiła sąsiadka, to jak przyjechała to siedział na parapecie odwrócony, i z tydzień ją olewał, w ogóle nie patrzył, FOCH :D koty są niesamowite :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co to za głupie pomysły, aby w problemach zdrowotnych prosić o poradę na forum?? Sory, ale to jest nie poważne i nie odpowiedzialne....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Znajomy miał salmonellę i objawy były podobne. Ale i tak zasuwaj do lekarza, bo potem będziesz żałował, że leżysz w szpitalu

 

 

załatwie mahmudowi kebaba w warszawie jesli się okaże że to salmonella.....

ponawiam pytanie, po co samemu odpowiadasz :hmm: Czy to była nędzna prowokacja, mająca na celu złapanie ludzi na tym, że nie czytają tematu? :hmm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To byl cytat Ticco -a, tylko bez obramowania.

aaa :) hehe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k
ta wiem :D moja koleżanka wyjechała kiedyś na miesiąc i kota karmiła sąsiadka, to jak przyjechała to siedział na parapecie odwrócony, i z tydzień ją olewał, w ogóle nie patrzył, FOCH :D koty są niesamowite :D

Ja jak wyjeżdżam to kot się nie obraża, tylko raczej tęskni. Podobno pół dnia czasem siedzi na parapecie, albo na kostce na podjeździe pod dom i czeka...

A jak wracamy to już czeka przy drzwiach od samochodu i miauczy rozpaczliwie.

Ale jak łazi gdzieś po okolicy dwa dni i wraca mokry i podrapany to ciągnie od razu do miski :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A według mnie koty to strasznie perfidne zwierzęta. Nienawidzę ich.

 

Edit: Wiem, że narażam się wielu osobom, ale cóż taki już jestem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A według mnie koty to strasznie perfidne zwierzęta. Nienawidzę ich.

a miałeś kiedyś kota, nienawiścią zionący beziu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A według mnie koty to strasznie perfidne zwierzęta. Nienawidzę ich.

 

Edit: Wiem, że narażam się wielu osobom, ale cóż taki już jestem.

:whip: :whip:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak miałem najpierw 4 ( moja mama karmiła i pielęgnowała ) naszczęście się rozeszły i został tylko jeden, a teraz znowu mam 3 ( były 4, ale wydaliśmy jednego ).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tak miałem najpierw 4 ( moja mama karmiła i pielęgnowała ) naszczęście się rozeszły i został tylko jeden, a teraz znowu mam 3 ( były 4, ale wydaliśmy jednego ).

to jak możesz żyć pod jednym dachem z kimś, do kogo żywisz nienawiść, jak one (koty) Cię tolerują w ogóle, dziwię się, że tam jeszcze mieszkasz :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też nie lubie kotów. Kiedyś zostawiłem kota na godzinę samego i zeżarł mi wszystkie rybki z akwarium... A akwarium było oczywiście zamykane, ale spryciarz nie wiem w jaki sposób zdjął pokrywę. Jeszcze nigdy nie widziałem takiego drogiego obiadu, zeżarł ryb za kilkaset złotych (albo jeszcze więcej). Potem kizia dostała takie lanie, że zwiała z domu :E I wróciła po czterech dniach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
to jak możesz żyć pod jednym dachem z kimś, do kogo żywisz nienawiść, jak one (koty) Cię tolerują w ogóle, dziwię się, że tam jeszcze mieszkasz :P

 

To nie jest tak. One mieszkają na działce, która jest 6 km od mojego mieszkania, więc nie jest tak źle :thumbup:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To nie jest tak. One mieszkają na działce, która jest 6 km od mojego mieszkania, więc nie jest tak źle :thumbup:

łeee czyli nie masz kota w domu, więc nie wiesz co to za wspaniałe zwierzęta, dobra chust z tym, mniej nienawiści radzę ;)

 

czas chyba zamknąć ten idiotyczny temat chorego na niewiadomoco autora

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Potem kizia dostała takie lanie, że zwiała z domu :E I wróciła po czterech dniach.

 

Sadysta :brow:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sadysta :brow:

 

Ja wiem czy sadysta. Kota i tak nie nauczysz, więc odrazu najlepiej z domu wygonić (joke :cool:)

 

Edit: A tak w ogóle to co tam u autora słychać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kota i tak nie nauczysz

więc tym bardziej bicie jest zupełnie idiotyczne i ośmiesza samego bijącego, że robi coś, co wiadomo z góry, że nie da efektu :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Edit: A tak w ogóle to co tam u autora słychać?

 

:hmm: Umarł pewnie

 

Zamknąć jestem ZA :thumbup:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k
Kiedyś zostawiłem kota na godzinę samego i zeżarł mi wszystkie rybki z akwarium...

Współczuję ci.

Miałem dwa akwaria - teraz tylko jeden, bo ryby zdechły.

W jednym były duże (pół metra długości), a w drugim małe rybki. Małe rybki, go nie ciekawiły (zresztą, nawet jeśli, jest tam nadal twarda pokrywka, wymiarowo dopasowana do akwarium - kot jest za słaby by ją zdjąć), to lubił wskakiwać na przeźroczystą szybę, która przykrywała większe akwarium, z dwoma dużymi koiami i je obserwować. Kiedyś akwarium było czyszczone i szyba zdjęta - kot wskoczył raz i wpadł do wody. Od razu wyskoczył. Potem drugi raz - tym razem zdążył zaprzeć się tylnymi łapami o jedną krawędź, a przednimi o drugą krawędź. Miauczał, aż ktoś ze śmiejących się osób go zdejmie. Już ryb akwariowych nie lubi. Co do samych koi - zdechły, bo Tata postanowił umyć akwarium jak wróci z pracy.

 

Sąsiad miał oczko wodne, a w nim rybki. Po miesiącu rybek nie było i nie było też już stada okolicznych kotów, które stale przesiadywały przy tym oczku wodnym :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to fajnie z poważnej choroby przeszliśmy do tego jakto koty lubią ryby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k
Kota i tak nie nauczysz

Wbrew pozorom kota można nauczyć wielu rzeczy. Trzeba tylko trochę cierpliwości i chęci.

Mnie na przykład udało się nauczyć mojego kota, że jak ja nakładam mu żarcie to ma czekać.

I wiele więcej rzeczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W związku z niezgodnością z regulaminem wątek zostaje zamknięty i przeniesiony do Śmietnika. Proszę przeczytać Regulamin. Kolejne wypowiedzi wbrew regulaminowi będą karane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...