Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Petlik

Atak padaczki w autobusie miejskim

Rekomendowane odpowiedzi

Dzis podczas okienka w szkole pojechalem do centrum. Podczas powrotu w jednym z autobusow komunikacji miejskiej starszy mezczyzna dostal ataku padaczki. Uslyszalem tylko krzyk na drugim koncu autobusu. Wlasciwie nie tyle krzyk co takie glosne stekniecie jak przy wymiotowaniu. Zauwazylem tylko, ze ludzie siedzacy przy starszym mezczyznie odsuneli sie. Pierwsza mysl [jakis pijak wymiotuje w autobusie], lecz patrze, ze ludzie zaczynaja panikowac. Nic nie myslac lece przeciskajac sie miedzy ludzmi, zeby zobaczyc co sie stalo. Patrze, a tu starszy mezczyzna opada na chlopca w wieku max 13lat, ktory przerazony nie wie co robic. Zaczal sie slinic i trzasc. Lapie telefon->999->gdzie jestem, co sie stalo. dziekuje->krzycze do kierowcy, zeby zaczekal na najblizszym przystanku na karetke. Fuck...zapomnialem rekawiczek, ktore zawsze mam przy sobie :/ reklamowki tez nikt nie mial. No nic, przytrzymuje goscia za glowe, opierajac go o cialo. Nogi mial sztywne, rece w lokciach tez, ale ruszal ramionami, ciezko bylo go ulozyc w jakiejs sensownej pozycji. Po chwili autobus sie zatrzymal, przyszedl kierowca. Pierwsze moje pytanie. [Ma Pan rekawiczki?] odp.[Nie], mysle-[gdzie do h*** apteczka, ze nie ma rekawiczek?] no nic, pomogl mi go trzymac. Czekamy na karetke. Przyjechala po max 2min. Na szczescie niedaleko bazy bylismy. Wpada 2 ratownikow, jeden od razu wyciaga do mnie reke z rekawiczkami. Zalozylem, oni mu cos w miedzyczasie wstrzykneli w zyle na rece. Pomoglem im go przytrzymac. Ehh akcja niby niestraszna, nic sie nie komplikowalo, ale nie wspomnialem jeszcze o najgorszym, co mam ciagle w myslach. Gdy trzymalem go za glowe dostal szczekoscisku i polamal sobie szczeke :( to bylo straszne, bo czulem przeskakujace kosci, gdy zaciskal zeby. Z poczatku trzymalem sie twardo, ale teraz niedobrze mi sie robi na sama mysl o tej szczece :/ apetyt stracilem.

 

Co najlepsze ukonczylem 3 kursy pierwszej pomocy, wiec wiedzialem jak reagowac, ale nigdy nawet nie pomyslalem, ze cos takiego przydarzy sie w tak niedogodnej sytuacji. Podczas jazdy w autobusie, pomiedzy ludzmi, u mezczyzny siedzacego i zaklinowanego miedzy siedzeniami, a ja nie bede mial rekawiczek :/

 

Nie zycze nikomu podobnych sytuacji :thumbdown:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podziwiam już za samą postawę. Ja sam nie wiem, jakbym się zachował.

 

BTW może nie doczytałem dobrze, ale po co rękawiczki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie zycze nikomu podobnych sytuacji :thumbdown:

Szczęście, że wiedziałeś co robić. Moja reakcja ograniczyła by się w najlepszym wypadku do zadzwonienia po karetkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przede wszystkim gratuluję postawy. To chore, że trzeba chwalić kogoś za udzielenie pomocy. Szybka reakcja ludzi powinna być rzeczą normalną i naturalną, ale cóż - realia są nieco inne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gratuluję trzeźwości umysłu - niestety to rzadkie...

 

A rękawiczki oczywiście podstawa higieny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No kolego ładna postawa-rzadkość w Moherolandzie :kwasny: Rękawiczki tak ,jednak przy ataku padaczki trzeba coś włożyć w szczękę-patyk,kawałek ubrania :mad:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jednak przy ataku padaczki trzeba coś włożyć w szczękę-patyk,kawałek ubrania :mad:

NIGDY! Nigdy nikomu nie wsadzaj niczego między zęby w czasie ataku padaczki!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Podziwiam już za samą postawę. Ja sam nie wiem, jakbym się zachował.

 

BTW może nie doczytałem dobrze, ale po co rękawiczki?

 

Rekawiczki w celu zabezpieczenia sie przed zakazeniem. Zetkniecie krwi poszkodowanego z Twoim cialem moze byc grozne. Wystarczy mala ranka.

 

No kolego ładna postawa-rzadkość w Moherolandzie :kwasny: Rękawiczki tak ,jednak przy ataku padaczki trzeba coś włożyć w szczękę-patyk,kawałek ubrania :mad:

 

Wytyczne sie zmienily i nie wklada sie juz nic w szczeke. Za duzo bylo przypadkow wylaman zuchwy przez "pomocnych" ratownikow. Poza tym jesli dostanie szczekoscisku to od razu na samym poczatku ataku, wiec nie zdarzymy juz nic zdzialac w tej kwestii. najwazniejsze to przytrzymac glowe, zeby nie uderzyl i odsunac w miare mozliwosci wszystko co jest w poblizu.

 

 

Ehh nie wiem czy dziekowac za te gratulacje. Wydaje mi sie, ze to normalna postawa. Nie wyobrazam sobie obojetnosci w takiej sytuacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ehh nie wiem czy dziekowac za te gratulacje. Wydaje mi sie, ze to normalna postawa. Nie wyobrazam sobie obojetnosci w takiej sytuacji.

Nie pitol tylko dziękuj :E bo jest czego gratulować, przytłaczająca liczba ludzi (w tym pewnie ja) nie zrobi nic w takiej sytuacji, tylko będzie czekać aż ktoś inny pomoże.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie pitol tylko dziękuj :E bo jest czego gratulować, przytłaczająca liczba ludzi (w tym pewnie ja) nie zrobi nic w takiej sytuacji, tylko będzie czekać aż ktoś inny pomoże.

 

Dlatego sie pytam - Na jakim poziomie stoi polskie szkolnictwo? Na jakim etapie zatrzymala sie wiedza u nauczycieli PO? W mojej szkole wazniejsze od pierwszej pomocy bylo mierzenie glowy w celu ustalenia wielkosci maski przeciwgazowej oraz rozpoznanie rodzaju broni. Malo tego. Sam musialem w wielu kwestiach uswiadamiac nauczyciela, bo jego wiedza skonczyla sie w momencie zmiany wytycznych. jestem za tym, zeby kursy pierwszej pomocy byly w szkolach obowiazkowo przeprowadzane.

 

edit: estetyka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No kolego ładna postawa-rzadkość w Moherolandzie :kwasny: Rękawiczki tak ,jednak przy ataku padaczki trzeba coś włożyć w szczękę-patyk,kawałek ubrania :mad:

największa głupota coś wkładać do buzi... nie można nic wkładać bo może się tym udusić !

i tylko jedno pytanie.... mocno go trzymaliście ?? bo jak tak to niestety też niedobrze. ostatnio na PO mieliśmy pierwszą pomoc i mówił nam gościu, że nie wolno go trzymać! Taka osoba musi się wytrząść... tylko pod głowę włożyć coś miękkiego, żeby nie walić głową o twarde.

 

Ale co... gratulacje :) dobrze widać po twoim opisie, że większość ludzi nic nie zrobi tylko się odsunie i pomyśli, że żul albo coś takiego :kwasny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
największa głupota coś wkładać do buzi... nie można nic wkładać bo może się tym udusić !

i tylko jedno pytanie.... mocno go trzymaliście ?? bo jak tak to niestety też niedobrze. ostatnio na PO mieliśmy pierwszą pomoc i mówił nam gościu, że nie wolno go trzymać! Taka osoba musi się wytrząść... tylko pod głowę włożyć coś miękkiego, żeby nie walić głową o twarde.

 

Ale co... gratulacje :) dobrze widać po twoim opisie, że większość ludzi nic nie zrobi tylko się odsunie i pomyśli, że żul albo coś takiego :kwasny:

 

I bardzo dobrze Wam nauczyciel mowil. Nie trzymalismy mocno, przytrzymywalismy, zeby nie zrobil sobie krzywdy. Nie wolno utrudniac mu ruchow, poniewaz sa one bezwarunkowe i mozemy w ten sposob jeszcze bardziej uszkodzic poszkodowanego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze że są tacy ludzie, którzy nie obawiają się pomóc. Ja mialam kilka razy takie sytuacje i wiekszośc z nich zdarza sie w przepełnionych autobusach, najokropniejsze z czym się zetknęłam to napad jakiejś dziwnej choroby (sądze, że było to niedotlenienie organizmu albo brak tlenu przyczynił sie do jakiegos ataku) u dziewczyny - laska zaczęła się dziwnie wykręcać, palce jej zesztywniały i wyglądały jak szpony, twarz się wykrzywiła i zaczęła sie przewracać na ludzi w busie. Wszyscy się odsuneli, więc ją chwyciłam i z jakimś chłopakiem wynieśliśmy z busa. Oczywiście standart kierowca pojechał w sina dal a my czekaliśmy na trasie szybkiego ruchu na karetkę - ogromny korek - wyobrażcie sobie, że podczas udzielania jej pierwszej pomocy zatrzymał się tylko jeden samochód z propozycją pomocy i to tuż przed przyjazdem karetki. Cały ten czas nacieraliśmy jej ciało, aby przywrócić krążenie i okryliśmy ją własnymi kurtkami. Staraliśmy się, aby nie straciła z nami kontaktu. Ale wszystko jest dobrze, spotkałam ja kiedys na przystanku, poznała mnie i nawet nie powiedziała "cześć". Miałam mieszane uczucia. Ale co zrobie, następnym razem tez pomogę, bo tak powinien zrobić każdy z nas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najwazniejsze to nie bac sie pomagac! Czesto widze obojetnosc ludzi chodzac ulicami miasta. Rowniez mialem kilka przypadkow, w ktorych doglebnie poznalem mentalnosc Polakow. Nie podchodz do niego, to pijak, on Cie pobije! Ile razy slyszy sie takie slowa? Ile razy okazuje sie, ze ktos zaslabl z glodu, niedotlenienia czy dostal ataku serca? Po prostu kazda sytuacja widziana przez przecietnego Polaka jako nietypowa, w ktorej nalezaloby pomoc sprowadza sie wylacznie do krytycznego komentarza, czesto nieslusznego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

heh, pamiętam jeszcze za czasów, kiedy miałem irokeza i chodziłem w 'różnych' ciuchach, szedłem sobie ulicą, minding my own buissness, i niedaleko jakaś staruszka się przewróciła (chyba zima była, lód, te sprawy), kiedy sprawdzałem czy nic się jej nie stało i próbowałem podnieść (nie chciała pogotowia) grupa osób dookoła, nie drgnąwszy nawet powieką tylko się przyglądała i szeptała czy nie podpierdzieliłem jej portmonetki, czy kasy z kieszeni....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chyba nie zdobylbym sie na taki czyn gdyz nawet nie mam pojecia co zrobic w takim przypadku,to sa trudne sytuacje dlatego mimo wszystko podziwiam Cie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozostali pasażerowie w autobusie oczywiście nie wiedzieli co robić, bądź nie mieli odwagi i czekali aż ktoś inny pomoże temu człowiekowi, ale skoro boją się podejść i pomóc, to dlaczego nie mogą zadzwonić po karetkę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pozostali pasażerowie w autobusie oczywiście nie wiedzieli co robić, bądź nie mieli odwagi i czekali aż ktoś inny pomoże temu człowiekowi, ale skoro boją się podejść i pomóc, to dlaczego nie mogą zadzwonić po karetkę?

Prawda taka że mało kto jest gotów zadziałać, ale też z drugiej strony jak ma ktoś pomóc kto się nie zna totalnie to wolałbym żeby mnie nie tykali tacy i jedynie się ograniczyli do 112.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Prawda taka że mało kto jest gotów zadziałać, ale też z drugiej strony jak ma ktoś pomóc kto się nie zna totalnie to wolałbym żeby mnie nie tykali tacy i jedynie się ograniczyli do 112.

Tylko niestety, wiekszosc ludzi sie poprostu gapi, czy odsuwa, a zadzwonic po karetke to juz nikt. Tak samo bylo jak schweppes? bodajze, uratowal jakiegos kolesia co go dresy bili, multum ludzi widzialo, i nikt nawet po policje nie zadzwonil.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no ok wszystko wiem ale ja mam dziewczyne która ma padaczke i nie chce ze mna o tym rozmawiac ....

i własnie w przypadku kobiet mam pytanie moze do glupio zabrzmi ale podczas ataku wszystko sie rozpina itd. ale czy powinieniem rozpiac stanik lub cos w tym stylu ?? nie miala jeszcze przy mnie ataku wiec chcialbym sie dowiedziac jak najwiecej . z gory dzienki za odp

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze że zareagowałeś,wiedziałeś co zrobić.

W dzisiejszych czasach (ja) cenię sobie taką postawę,bo teraz mało kto pomaga drugiej osobie gdy ta jest w potrzebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój pierwszy chłopak też miał padaczkę - niby nie grand mal, raczej petit mal, ale zawsze.

 

Co w takich przypadkach - zależy od sytuacji, czasem może zaistnieć potrzeba wyciągnięcia języka, żeby się nie zadławił - to trzeba niestety oceniać na bieząco. Chorzy mają różne ataki i różnie się zachowują.

Co jeszcze trzeba znać - tzw bezpieczną pozycję, kiedy ofierze nie grozi ani zadławienie, ani zachłyśnięcie.

 

Ogólnie gratulacje za przytomność umysłu. Niby mam swoje kursy pokończone, ale nie wiem, czy bym miała na tyle odwagi, żeby wziąć odpowiedzialność za ludzkie życie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gratuluję, że postąpiłeś tak jak każdy z nas powinien (chociaż dziwnie się z tym czuje bo to tak jakbym gratulował komuś że umył zęby albo coś takiego...) To co Ci się przytrafiło powinno być, według mnie powodem dla, którego kursy pierwszej pomocy powinny być obowiązkowe w szkołach ( tylko nie co pół roku przez pół godziny na lekcji wf ).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
no ok wszystko wiem ale ja mam dziewczyne która ma padaczke i nie chce ze mna o tym rozmawiac ....

i własnie w przypadku kobiet mam pytanie moze do glupio zabrzmi ale podczas ataku wszystko sie rozpina itd. ale czy powinieniem rozpiac stanik lub cos w tym stylu ?? nie miala jeszcze przy mnie ataku wiec chcialbym sie dowiedziac jak najwiecej . z gory dzienki za odp

 

 

Nic nie musisz rozpinać. W razie ataku bierzesz tworzysz z dłoniu obu "koszyczek" wkładasz to pod głowę i unieruchamiasz kolanami.

 

Jak tu:

321_atak_padaczki.jpg

 

Najlepiej rozpędź też ew zbiegowisko i przygotuj sie na to, że ona może być po ataku zdenerwowana. Często osoba z epilepsją nie pamieta kilku chwil przed atakiem więc dla niej jest to tak jakby szła a za chwile lezy na ziemi z głową podtrzymywaną przez kogoś.

 

Nie wolno w czasie ataku wsadzać niczego w usta, można odsunąć przedmioty z zasięgu rąk i nóg takiej osoby i trzeba czekać aż przejdzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nic nie musisz rozpinać. W razie ataku bierzesz tworzysz z dłoniu obu "koszyczek" wkładasz to pod głowę i unieruchamiasz kolanami.

koszyczek tak ale unieruchamiac kolanami ABSOLUTNIE NIE :o

to moze skutkowac uszkodzeniem karku. nalezy tlko ograniczyc "ruchy" poszkodowanago zeby sie nie poobijał za bardzo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...