Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Damiane

The Sims 3 i dodatki doń - wątek zbiorczy

Rekomendowane odpowiedzi

A policjant to bokser, bo bije ludzi (pałką), natomiast piłkarz to górnik - bo kopie!

 

 

Jeszcze premiery nie było, a w dwójce zrobiłem już chyba wszystko o się dało. I dzięki za troskę :).

 

:thumbdown:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Sweet666
Dobre :lol2: chyba tobie kiedyś Policjant przyłożył tą pałką ale niechcący trafił w głowę ? Biedaku

Masz ty pojęcie o czym piszesz czy tak kolejny spam ?

Ja dobrze wiem o czym on pisze, a jedyną osobą spamującą w tym topicu jesteś Ty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra, koniec kłótni, koniec spamu...

Kto spamuje rozstrzygnie moderator...

 

Temat przewodni:

The Sims 3 ;]

 

 

 

Pójdą The Sims 3 na HP 550[z C2d], czy trzeba czegoś mocniejszego szukać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dobra, koniec kłótni, koniec spamu...

Kto spamuje rozstrzygnie moderator...

 

Temat przewodni:

The Sims 3 ;]

 

 

 

Pójdą The Sims 3 na HP 550[z C2d], czy trzeba czegoś mocniejszego szukać?

a google to zjedli?

 

bo moja kryształowa kula pękła przy crisisie i jest w naprawie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dobre :lol2: chyba tobie kiedyś Policjant przyłożył tą pałką ale niechcący trafił w głowę ? Biedaku

Masz ty pojęcie o czym piszesz czy tak kolejny spam ?

a ty w ogóle rozumiesz co on pisze? współczuję 'żonce' i nie dziwię się, że się zatraca w wirtualnym życiu, skoro ma takiego 'mężulka'...

 

 

shit: sorry za doublepost.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
a ty w ogóle rozumiesz co on pisze? współczuję 'żonce' i nie dziwię się, że się zatraca w wirtualnym życiu, skoro ma takiego 'mężulka'...

 

 

shit: sorry za doublepost.

:finger:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No ty na pewno rozumiesz z tego co widzę to też stary dziadek zajmij się lepiej wnukami jak masz ale wątpię bo wtedy nie miał byś czasu na pierdoły ?

Nie chce więcej spamować ale tobie to dopiero ktoś kiedyś musiał przyłożyć w głowę i nic z tym nie robisz żal mi ciebie, mogę wybaczyć pewno stary alkoholik który niema co z sobą zrobić i ze swoim czasem. :lol2: mogę dostać za to bana ale warto ktoś musi was uświadamiać że pogrążacie się w błędzie.

wow, stary, dzięki że mnie uświadomiłeś, jak ja mogłem żyć w takiej niewiedzy. muszę odstawić te wszystkie używki, a razem z nimi przecinki, kropki i połowę mózgu odpowiedzialną za logiczne myślenie i kojarzenie faktów, a wtedy powrócę, aby porozmawiać z tobą na równym poziomie.

 

boże, ty widzisz i nie grzmisz....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pójdą The Sims 3 na HP 550[z C2d], czy trzeba czegoś mocniejszego szukać?

Na takim?

 

Ja tu nie widzę C2D... :)

 

Zresztą, nawet gdyby i taki się wśród laptopowych flaków znalazł, na przeszkodzie stałby mizerny układ graficzny Intela. Podejrzewam, że może być ciężko.

 

ktoś musi was uświadamiać że pogrążacie się w błędzie.

Na razie uświadamiasz nam tylko, jakie bagno sobą reprezentujesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Simsy jakie są każdy widzi a ich popularność w dużej mierze bierze się chyba też stąd że nie mają żadnej konkurencji.. Ja tam czasami robię sobie przerwę na sims2

 

otóż istnieje gra o tytule: Singles 2, jeśli dobrze pamiętam, to to było w czasach Sims 2, więc może jest już nowsza wersja;) I ta gra miała podobny cel (tzn. bezcel :E ) jak w simsach:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie ma to jak zyciowy watek gry sims, pakujemy cala rodzinke do basenu, usuwamy drabinke, a Ci sie topia :finger: i mamy duchy :szczerbaty: albo tez podpalanie ludzi na kanapie obok kominka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Singles 2

Singles miało tylko jedną część + samodzielny dodatek Threesome (w niektórych regionach zatytuowany Singles 2: Triple Trouble). I w grze chodziło o romansowanie; pieprznych scen również użytkownikom nie oszczędzono. Zupełnie inny biegun, zupełnie inny target ;).

 

(tzn. bezcel :E )

Tak może mówić ktoś, kto grał w Simsy nie dłużej niż parę godzin. To, że gra daje ogromną swobodę, nie oznacza, że rozgrywka jest bezcelowa. Czy w takim razie rozbudowane gry RPG również są bezcelowe? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nie ma to jak zyciowy watek gry sims, pakujemy cala rodzinke do basenu, usuwamy drabinke, a Ci sie topia :finger: i mamy duchy :szczerbaty: albo tez podpalanie ludzi na kanapie obok kominka

Mhahaha <złowieszczy śmiech> :E Pamiętam robiłem tak w pierwszej części Simsów na informatyce jeszcze za czasów podstawówki. :cool:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tak może mówić ktoś, kto grał w Simsy nie dłużej niż parę godzin. To, że gra daje ogromną swobodę, nie oznacza, że rozgrywka jest bezcelowa. Czy w takim razie rozbudowane gry RPG również są bezcelowe? ;)

 

Chyba nie zabraniasz mi mieć swojego własnego zdania? Tak! Sądzę że gry typu RPG nie mają celu i są stworzone tylko dla zabijania czasu, dla osób o braku silnej osobowości, które budują ją właśnie podczas rozgrywki i podniecają się z wbicia każdego kolejnego levelu... Jeśli ktoś chce zagrać z sensem, a nie dla zabicia czasu to wybiera gry w których trzeba choć troszeczkę pomyśleć....

 

+++ EDIT:

 

zapomniałem dodać, że swego czasu spędzałem nad tą z perspektywy czasu durną grą ogromne ilości czasu, którego szczerze mi teraz szkoda;D jednak dziecko ma prawo do swojej rozrywki, której mu nie zabieram:) Niech sobie gra;p:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gry w których trzeba choć troszeczkę pomyśleć....

Daj przykład takiej gry, bo jestem ciekawy. Skoro w Simsach, w których praktycznie non stop trzeba pracować nad logistyką na poziomie stosunkowo zaawansowanym, się nie myśli, zastanawia mnie co zaproponujesz. Chyba nie skausalizowaną Civilisation IV, czy Europa Universalis III (bo i niewiele bardziej są skomplikowane...)? :)

 

Mhahaha <złowieszczy śmiech> :E Pamiętam robiłem tak w pierwszej części Simsów na informatyce jeszcze za czasów podstawówki. :cool:

Ja miałem ambitniejsze zajęcia - modyfikowałem tekstury w grze tak, że chłopy na spodniach miały narysowanego pindola (w lokalizacji wiadomej) :P.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Otóż mogę wymienić ci szereg strategicznych gier i nie wymienił bym wśród nich tylko i wyłącznie Civilisation IV czy Europa Universalis III, ale także np. mniej skomplikowane logistycznie, lecz w trakcie gry w sieci nie mniej wymagające: Age of empires II, Empire Earth, Submarine Titans, itd. A co do simsów i ich logistycznych zadań :D to powiem Ci szczerze że ja ich nie widzę;D jeśli ustawiłeś grę powoli to każda rozgrywka "kończyła się" sukcesem:) Zdecydowanie bardziej podoba mi się twoje ambitne zadanie:) Do takich rzeczy ta gra się nadaje xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jeśli ustawiłeś grę powoli to każda rozgrywka "kończyła się" sukcesem:)

Jeżeli za sukces uważasz stado martwych simów utopionych w kałużach własnego moczu, to zaiste, kończyła się sukcesem :E.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jeżeli za sukces uważasz stado martwych simów utopionych w kałużach własnego moczu, to zaiste, kończyła się sukcesem :E.

 

Dlaczego uważasz że powoli, to jest brak wc:D i nie wpuszczanie do niej simów?:D Ja mówię o małej rodzince;p Dobra, kończę ten temat bo nie mogę się skupić na pochłanianiu wiedzy xD a do jutra mam już mało godzin xD miłej debaty;p

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Otóż mogę wymienić ci szereg strategicznych gier i nie wymienił bym wśród nich tylko i wyłącznie Civilisation IV czy Europa Universalis III, ale także np. mniej skomplikowane logistycznie, lecz w trakcie gry w sieci nie mniej wymagające: Age of empires II, Empire Earth, Submarine Titans, itd. A co do simsów i ich logistycznych zadań :D to powiem Ci szczerze że ja ich nie widzę;D jeśli ustawiłeś grę powoli to każda rozgrywka "kończyła się" sukcesem:) Zdecydowanie bardziej podoba mi się twoje ambitne zadanie:) Do takich rzeczy ta gra się nadaje xD

i ty strategie rushowe nazywasz grami do myślenia? już myślałem, że zarzucisz czymś ambitniejszym, skoroś zbyt dorosły na gry tak mało rozwijające (wszystko) jak simsy.

 

nie wiem dlaczego, ale strasznie irytują mnie tacy ludzie, którzy troszkę się postarzeli, gry przestały ich rajcować i teraz rozwodzą się na temat zła i głupoty jakie wprowadzają do życia przeciętnego kowalskiego. RPG - złe, bo wyobraźni W OGÓLE nie rozwijają przecież; symulatory - ZŁO totalne, bo za wiele się nie myśli; strzelaniny ZŁO NAJWIĘKSZE bo się zabija, a refleks w czasach wielkich dup nie jest potrzebny etc etc. to daje do myślenia i wniosek jest jeden - musisz jeździć samochodem, który ma osobne drążki przy każdym kole, spłuczkę mieć 16 guzikową, a na ścianie tapety z liczbą pi i całkami... bo wszystko inne jest za proste, a rozrywka jest dla ćwoków (bo w dzisiejszych czasach najważniejsza jest praca, bo w tv tak mówią ARBEIT MACHT FREI!!!)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
i ty strategie rushowe nazywasz grami do myślenia?

Nie podołam, strategie rushowe? W grach RTS chodzi o zniszczenie wroga. Najłatwiej osiągnąć to przez harrasment, czyli zniszczenie ekonomi przeciwnika. Wiadomo że im wcześniej zaatakujesz, tym gorzej będzie przygotowany przeciwnik i tym łatwiej osiągnąć cel, więc najlepiej atakować już na samym początku (tak zwany rush). W inny sposób nigdy nie zdobędziesz sensownego win/loss ratio bo gracze którzy grają normalnie i logicznie (czyli tak jak przed chwilą opisałem) będą po tobie jeździli, ponieważ będziesz pod wielką presją wpychany w swoją bażę bez możliwości expandu.

Przy tym żeby przeprowadzić dobry harassment musisz wyskautować co przeciwnik ma, wybrać odpowiednie jednostki które są w stanie rozwalić ekonomie zanim się obejrzy lub będą "counterem" na wrogie jednostki, zaatakować z odpowiedzniej strony (lub stron), i przede wszystkim popisać się dobrym micro, czyli manewrowaniem jednostek i używaniem zdolności etc.

Jeśli się nie powiedzie lub zostaniesz zaatakowany pierwszy, oczywiście musisz się wybronić bez straty ekonomicznej, bo zaczniesz przegrywać. W mid-game, czyli kilkanaście minut w grze dochodzi do starć większych wojsk, gdzie znowu ważne jest skautowanie, wybranie counterów, ustawienie armi, znowu micro (na większą skalę) i często bardziej wyrafinowane strategie czyli szybkie desanty do bazy wroga w czasie większej bitwy (gdy jest zajęty), etc.

 

Nie mów że tych twoich "rushowych strategiach" nie trzeba myśleć.

 

Jeśli grasz tylko z cpu, my bad, nie wiesz o co mi chodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po tych wszystkich Dead Space, Gearsach, Doomach, GTA i innych siekaninach gra w Simsa mnie bardzo uspokaja i wycisza. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak, to jest strasznie dużo myślenia.

 

W grach RTS chodzi o zniszczenie wroga. Najłatwiej osiągnąć to przez harrasment, czyli zniszczenie ekonomi przeciwnika. Wiadomo że im wcześniej zaatakujesz, tym gorzej będzie przygotowany przeciwnik i tym łatwiej osiągnąć cel, więc najlepiej atakować już na samym początku (tak zwany rush).

 

nom, to wymaga wiele myślenia. który guzik wcisnąć aby zbudować dany budynek, a potem który guzik nacisnąć, aby zbudować konkretną jednostkę. tak tak, mój mózg jest już wykorzystany w 50%

 

W inny sposób nigdy nie zdobędziesz sensownego win/loss ratio bo gracze którzy grają normalnie i logicznie (czyli tak jak przed chwilą opisałem) będą po tobie jeździli, ponieważ będziesz pod wielką presją wpychany w swoją bażę bez możliwości expandu.

 

win/loss ratio - bo strategia nie polega na tym, aby się rozwijać, prosperować, tylko zjechać jaknajszybciej przeciwnika, a co za tym idzie - mieć lepsze statsy. dzięki zastosowaniu matematyki obciążenie mojej głowy wzrosło do 75%.

 

Przy tym żeby przeprowadzić dobry harassment musisz wyskautować co przeciwnik ma, wybrać odpowiednie jednostki które są w stanie rozwalić ekonomie zanim się obejrzy lub będą "counterem" na wrogie jednostki, zaatakować z odpowiedzniej strony (lub stron), i przede wszystkim popisać się dobrym micro, czyli manewrowaniem jednostek i używaniem zdolności etc.

 

mhm, tutaj już obroty głowy wskakują na wyższy poziom, dobór szybko budowanych jednostek do niszczenia budynków i jednostek do niszczenia żołnierzy przeciwnika. manewrowanie i myślenie o tym którą z 2, czy 3 najszybciej budujących się jednostek to już za dużo dla przeciętnego człowieka - 110% normy.

 

Jeśli się nie powiedzie lub zostaniesz zaatakowany pierwszy, oczywiście musisz się wybronić bez straty ekonomicznej, bo zaczniesz przegrywać. W mid-game, czyli kilkanaście minut w grze dochodzi do starć większych wojsk, gdzie znowu ważne jest skautowanie, wybranie counterów, ustawienie armi, znowu micro (na większą skalę) i często bardziej wyrafinowane strategie czyli szybkie desanty do bazy wroga w czasie większej bitwy (gdy jest zajęty), etc.

 

i wcale nie ma tutaj znaczenia, że po paru dniach na necie pojawiają się tony strategii dla konkretnych stron i walki z konkretnym przeciwnikiem. nie ma znaczenia to, że przy rushach nie budujesz większości budynków, większości jednostek, ani nie kupujesz większości upgrade'ów, budujesz tylko wojsko i jedziesz. no i trzeba liczyć, że przeciwnik nie używa strategii kontrującej twoją, bo jesteś w du*ie.

 

czyli według ciebie RTS'owe myślenie to:

-=- ekonomia - czyli mówiąc prościej wybudowanie budynku, który dostarcza ci kasę (wow, ależ zagadnienie ekonomiczne :o )

-=- wybudowanie jednostek - jak marnujesz czas na budowę scoutów i sprawdzanie cóż to tam przeciwnik sobie rozkminia, to już jesteś na przegranej pozycji (kwestia szczęścia tak na prawdę) jak walczysz z lepszym przeciwnikiem

-=- nauczenie się skrótów do budowania, bindowania jednostek pod numerki i szybkiego klikania paluchami po klawiaturze i mychą po ekranie

 

Taaaak, muszę przyznać rację, RTS'y wymagają tyle myślenia, że przeciętny człowiek nie podoła....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nom, to wymaga wiele myślenia. który guzik wcisnąć aby zbudować dany budynek, a potem który guzik nacisnąć, aby zbudować konkretną jednostkę. tak tak, mój mózg jest już wykorzystany w 50%

Weź nie wyjeżdzaj z takimi tekstami, bo każda gra komputerowa polega na wciskaniu guzików. Napisałem to tylko żeby Ci uświadomić że rush w grach RTS jest praktycznie jedyną taktyką która pozwoli Ci dożyć do mid-game.

 

win/loss ratio - bo strategia nie polega na tym, aby się rozwijać, prosperować, tylko zjechać jaknajszybciej przeciwnika, a co za tym idzie - mieć lepsze statsy. dzięki zastosowaniu matematyki obciążenie mojej głowy wzrosło do 75%.

Nie uważasz że ciągle przegrywając niezbyt się rozwijasz? Owszem, z przegranych uczy się najwięcej, więc zawsze oglądam replaye moich przegranych gier żeby zobaczyć co zrobić lepiej. I zapewniam Cię że nie harrasując i rushując i tak przy oglądaniu swoich replayów doszedłbyś do wniosku że trzeba zacząć tak grać. Chyba że bawi Cię ciągłe przegrywanie (ja osobiście lubię wygrać, ale to tylko moje zdanie), co też zbyt rozwijające nie jest (coś jest nie tak jak ciągle przegrywam, nie?).

 

mhm, tutaj już obroty głowy wskakują na wyższy poziom, dobór szybko budowanych jednostek do niszczenia budynków i jednostek do niszczenia żołnierzy przeciwnika. manewrowanie i myślenie o tym którą z 2, czy 3 najszybciej budujących się jednostek to już za dużo dla przeciętnego człowieka - 110% normy.

Jak taki kozak jesteś to chętnie bym Cię zobaczył w walce z wymagającym przeciwnikiem. Po pierwsze musisz multi-taskować, czyli rozwijać swoją bazę, niszczyć ekonomie wroga (microing) i myśleć co zrobisz dalej naraz. Dzięki temu ostatniemu to Ty będziesz dyktował grę i od razu mieć przewagę. Z twojej wypowiedzi wynika że dla Ciebie to wszystko to pestka, naprawdę jestem ciekawy jak jest w praktyce.

 

i wcale nie ma tutaj znaczenia, że po paru dniach na necie pojawiają się tony strategii dla konkretnych stron i walki z konkretnym przeciwnikiem. nie ma znaczenia to, że przy rushach nie budujesz większości budynków, większości jednostek, ani nie kupujesz większości upgrade'ów, budujesz tylko wojsko i jedziesz. no i trzeba liczyć, że przeciwnik nie używa strategii kontrującej twoją, bo jesteś w du*ie.

Budujesz jednostki które są najbardziej warte wydanych funduszy, czyli najlepiej są w stanie rozwalić więcej niż są same warte, to przecież oczywiste. Po co budować jednostki które kosztują wielokrotnie więcej i są absolutnie nie efektywne? Nieużywane jednostki zależą często od zbalansowania gry, tak jak nieużywane frakcje itd, to już zależy od producenta gry i patchów. Z budynkami tak samo, budujesz tylko te które są potrzebne i jest to w 100% logiczne, chyba że jestem jakiś dziwny..

Trzeba liczyć? Nie, trzeba wyskautować jego strategię i jemu nie dać wyskautować twojej. Trzeba wyeliminować losowość oraz przewagę wroga jeszcze przed bitwą. A w czasie znowu kłania się multi-tasking, czyli manewrowanie jednostek tak żeby się wspierały, flankowanie, uciekanie przed np. czołgami żeby nas nie przejechały, etc.

 

czyli według ciebie RTS'owe myślenie to:

-=- ekonomia - czyli mówiąc prościej wybudowanie budynku, który dostarcza ci kasę (wow, ależ zagadnienie ekonomiczne :o )

Tak. Później obrona tych budynków i expand, czyli budowanie większej ilości takich budynków. Tak wygląda ekonomia w RTS'ach.

 

-=- wybudowanie jednostek - jak marnujesz czas na budowę scoutów i sprawdzanie cóż to tam przeciwnik sobie rozkminia, to już jesteś na przegranej pozycji (kwestia szczęścia tak na prawdę) jak walczysz z lepszym przeciwnikiem

Nie. Wtedy jesteś na pozycji prowadzącej, bo ty wiesz co zbudować żeby jego łatwo rozwalić a on buduje na chybił-trafił.

 

-=- nauczenie się skrótów do budowania, bindowania jednostek pod numerki i szybkiego klikania paluchami po klawiaturze i mychą po ekranie

Tak. To tak zwane APM stymulujące aspekt real-time danej gry, musisz reagować szybko.

 

Dodałbym tutaj jeszcze kilka punktów, ale wynikają one chyba z moich wypowiedzi.

 

Taaaak, muszę przyznać rację, RTS'y wymagają tyle myślenia, że przeciętny człowiek nie podoła....

Oczywiście że przeciętny człowiek podoła, inaczej nikt nie kupowałby gry i nie grał online, nieprawdaż? Wybicie się ponad przeciętność już myślenia większego wymaga.

 

Każdy wie że żadna gra komputerowa nie wymaga żadnego geniuszu od nas. Ale myślenie w RTS'ach jest naprawdę obecne, obejrzyj topowe replaye z dobrych strategii to będziesz wiedział o co mi chodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja nie wiem już, czy ty nie umiesz czytać ze zrozumieniem, czy na siłę chcesz mi wytłumaczyć to co już wiem...

 

rozróżniasz gry, które wymagają twórczego myślenia od takich, które są po prostu wymagające od gracza sprawności pewnego rodzaju sprawności (bardziej manualnej, niż intelektualnej)?

 

albo inaczej. bo najwyraźniej nie rozumiesz o co mi chodzi. porównaj 2 gry - RTS np nowego red alerta z grą logiczną np Crazy Machines.

 

albo coś z tej samej dziedziny - seria total war vs seria c'n'c.

 

wybacz, ale ja wolę w grze pomyśleć chwilę, a nie powtarzać jak małpa oklepane i najskuteczniejsze schematy, tylko po to, żeby sklepać komuś tyłek. strategie w necie są powtarzalne do bólu i nie próbuj wmawiać mi, że jest inaczej, bo doskonale wiem, że nie jest. o wygranej decyduje nie to, kto jest lepszym strategiem, a kto szybciej wciska guziki i kto ma lepiej opanowane mechaniczne działania na ekranie (bo mapy wszyscy znają, muszą szybko postawić kopalnię w konkretnym miejscu, szybko wybudować baraki etc etc.).

 

ah, a jak piszesz o ekonomii przeciwnika... wybacz, ale doskonale wiesz, że niszczenie wrogich zasobów prawie zawsze łączy się z najazdem na bazę. w tym momencie liczy się refleks graczy i kto pierwszy zjedzie mocniej przeciwnika ten wygrywa. (i nie mówię o graczach, którzy zaczynają, mówię o tych, którzy grają w RTS po sieci od dawna i mają już wszystko oklepane, a nie dopiero się uczą).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Próbuję Ci to wytłumaczyć, ponieważ miałem wrażenie że nie rozumiesz tego co mówię, ale najwyraźniej się myliłem.

 

Rozumiem o co ci chodzi, cóż, ja to widzę z innej perspektywy, dla mnie Total War to właśnie duża armia, do przodu i podziwianie widoków :P.

W pewnym sensie masz rację, bo weteran znający lepiej mechanikę gry często wygra. Ale jeśli czasami użyjesz czegoś nowego, co wszystkich zaskoczy, satysfakcja jest naprawdę duża.

Ja zostanę przy RTS'ach, ty przy swoich grach (myślących?) ;). EOT.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...