Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

rz3zn!k

Ekonomiczne autko do szkoły do 2k

Rekomendowane odpowiedzi

Bilet mnie kosztuje 100zł za 9km w jedną strone czyli 18km dziennie.... Cena za bilet strasznie wysoka a i warunki jazdy nie są specjalnie "Dobre".

Więc bardziej by mi się autem do szkoły opłacało jechać.

A więc: 18km * 20 = 360km, liczmy ~400km. Powiedzmy, że spali 7l, to daje ~30l * 3,41zł/l (za tyle ostatnio lałem na bp u mnie) to jest ~102zł. Dalej, kto zapłaci przegląd, który do tego taki dziadek może nie przejść i trzeba inwestować w brykę, a to już nie jest zabawa rzędu 100zł. + trzeba wymienić olej, filtry itd. a tu się klocki skończą, auto zwłaszcza stare jest naprawdę skarbonką bez dna. Radziłbym Ci się dobrze zastanowić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zetnakatel

Jezeli Ci sie jakis samochod nie podoba to go nie kupuj proste... ja mowie golf II i tyle. Nie ma mowy o jakis awarjach jak sie dobrze poszuka. Ale jak Ci sie nie pobodoba to nie bierz.. W ogole nie wiem jak mozna kupowac samochod, ktory sie komus nie pododba.

 

Tico jest ekonomiczne... , ale to nie samochod, tak samo jak fiaty tej seiczento i czikleczento nawet nie wiem jak to sie pisze to nie sa samochody!

Co do tico to musi byc "od dziadka" moj brat cioteczny jak jezdzil tico to po kilku miesiacach palilo 11L benzyny na 100Km nie wiem jak to zrobil ale tak bylo, po niedlugim czasie jakos rok pozniej tico poszlo na szrot.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jezeli Ci sie jakis samochod nie podoba to go nie kupuj proste... ja mowie golf II i tyle. Nie ma mowy o jakis awarjach jak sie dobrze poszuka. Ale jak Ci sie nie pobodoba to nie bierz.. W ogole nie wiem jak mozna kupowac samochod, ktory sie komus nie pododba.

 

Tico jest ekonomiczne... , ale to nie samochod, tak samo jak fiaty tej seiczento i czikleczento nawet nie wiem jak to sie pisze to nie sa samochody!

Co do tico to musi byc "od dziadka" moj brat cioteczny jak jezdzil tico to po kilku miesiacach palilo 11L benzyny na 100Km nie wiem jak to zrobil ale tak bylo, po niedlugim czasie jakos rok pozniej tico poszlo na szrot.

 

Korzystaj ze słownika...

 

A co tym pojazdom brakuje do dumnego określenia "samochód"?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
oj brat cioteczny jak jezdzil tico to po kilku miesiacach palilo 11L benzyny na 100Km nie wiem jak to zrobil ale tak bylo, po niedlugim czasie jakos rok pozniej tico poszlo na szrot.

:rotfl:, silnik 0.8 ktory pali 11l :D Chyba ze liczyl ile przejedzie na baku, ale myslal ze bak ma 40-45 litrow, a naprawde to wchodzi 28

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Samochód mimo wszystko bywa lepszy od autobusu, nie trzeba czekać, nie ma problemów z pijakami itd, ale oczywiście jak kogoś na to stać, za 3 tyś nie ma bardzo w czym wybierać i skupiłbym się na znalezieniu jak najbardziej sprawnego samochodu, który będzie sprawiał możliwie mało problemów. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fiat Uno 0.8 + gaz. 6l/100km max. 6x1.65zł=9,9zł/100km.

 

A nawet 5l na 100km gazu, miasto/trasa to nie problem.

 

 

EDIT - oczywiście o Daewoo Tico mi chodziło, zawsze mi się te 2 samochody mylą ;]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A nie lepiej 126p? W tej kasie będzie miał 2000 rok chuchany i dmuchany, części tanie jak barszcz i w miarę mało pali ;)

 

No i zostanie mu 2000 na chlańsko :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a co myślicie o Tico ?

zauważyłem, że na przeróżnych forach słychać tylko pochlebne opinie na jego temat. Mało pali, źle nie wygląda, mało awaryjny.... to wszystko powtarzało się bardzo wiele razy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sry, ale osobiście uważam, że branie każdego ciut młodszego koreańca pokroju Deawoo Tico, czy jakiegoś CCta jest nienajmiejscu. Serio poczytałbym na twoim miejscu różnego rodzaju serwisy i zaczerpnął opinii nt: używanych japońskich aut. Niezawodność dużo wyższa, eksploatacja tyle co się zużyje przez to, a zużywać będzie się mało, a komfort podróży dużo większy, wkońcu taki starlet, to coś pokroju ciut większego Yarisa, a ten już jest sporo większy od kitki CC czy kitki Tico czy kitki Uno, Almera/Colt są jeszcze większe, a Carina II to wogóle poprzednik Avensisa, czyli kawałek auta, oprócz oczywiście komfortu zwiększa się bezpieczeństwo. Nawet w mieście jak wjedzie średniej wielkości samochód w takiego Ticusia, to można się conajmniej połamać nieźle, jak są to niskie prędkości. Może jestem ciut przeczulony bo widziałem kilka wypadków w Bstoku i sam w dwóch uczestniczyłem, ale strefa kontrolowanego zgniotu zaczyna się w takich małych samochodach mniej więcej na twoich udach/ramionach. Wolałbym poczekać na autobus, niż podróżowac czymś, z czego komfort i zysk są dośc dyskusyjne, szczególnie w taką pore roku jak ta teraz, kiedy to jeszcze wyjazd poprzedza 10-15minutowe odśnierzanie/skrobanie samochodu ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sry, ale osobiście uważam, że branie każdego ciut młodszego koreańca pokroju Deawoo Tico, czy jakiegoś CCta jest nienajmiejscu. Serio poczytałbym na twoim miejscu różnego rodzaju serwisy i zaczerpnął opinii nt: używanych japońskich aut. Niezawodność dużo wyższa, eksploatacja tyle co się zużyje przez to, a zużywać będzie się mało, a komfort podróży dużo większy, wkońcu taki starlet, to coś pokroju ciut większego Yarisa, a ten już jest sporo większy od kitki CC czy kitki Tico czy kitki Uno, Almera/Colt są jeszcze większe, a Carina II to wogóle poprzednik Avensisa, czyli kawałek auta, oprócz oczywiście komfortu zwiększa się bezpieczeństwo. Nawet w mieście jak wjedzie średniej wielkości samochód w takiego Ticusia, to można się conajmniej połamać nieźle, jak są to niskie prędkości. Może jestem ciut przeczulony bo widziałem kilka wypadków w Bstoku i sam w dwóch uczestniczyłem, ale strefa kontrolowanego zgniotu zaczyna się w takich małych samochodach mniej więcej na twoich udach/ramionach. Wolałbym poczekać na autobus, niż podróżowac czymś, z czego komfort i zysk są dośc dyskusyjne, szczególnie w taką pore roku jak ta teraz, kiedy to jeszcze wyjazd poprzedza 10-15minutowe odśnierzanie/skrobanie samochodu ;)

 

 

15nastolatku, jakbys chciał wiedziec Tiko ma rodowód japoński i jest mało awaryjne. Tak najlepiej kupic sobie mercedesa S wtedy bedzie bezpiecznie...

Ja naprawde polecam Tico, jest dynamiczniejsze od CC900, mniej od niego pali, cześci sa super tanie. (wyjątek alternator) Ja pare dni temu kupiłem wahacz do Tico, zapłaciłem 27zł + 11zł wysyłka. Zobaczcie ile kosztuje do CC - prawie 3x wiecej ;)

Tico jest idealnym samochodem jak ktos ma mało kasy, mały silniczek wiec małe opłaty OC, na trasie spokojnie da sie leciec 100-120 nawet.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Możesz coś więcej o tym rodowodzie napisać? Mam tylko nadzieje, że nie ma to nic wspólnego z karoserią. :) Ja chyba ostatnio się przekonałem do tico, to znaczy dla siebie lub sobie bliskiej osoby bym tego nie kupił, ale dla takiego młodego chłopaka to jak znalazł. Może się nauczyć jeździć, nawet wyprzedzać, jak ma pusto w głowie to zostanie wyeliminowany drogą naturalnej selekcji, a nie punktami, jest zagrożeniem co najwyżej dla pieszych. Nauczy się naprawiać, części tanie to można eksperymentować, dbać o samochód, szpanowac nie ma czym, więc nie będzie. No i zawsze to wolę mieć wypadek z tico niż ze starym niemcem czy japońcem, jak mógłbym wybrać z kim chciałbym się zderzyć to bez wahania wybrałbym tico. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tej cenie tylko i wyłącznie Tico, nie pchaj sie w żadne stare padaki, przynajmniej części tanie i żadko się psuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nawet w mieście jak wjedzie średniej wielkości samochód w takiego Ticusia, to można się conajmniej połamać nieźle, jak są to niskie prędkości.

przy wyzszych sie nie lamia, bezpieczenstwo rosnie wraz z predkoscia. Jakos ja sie nie polamalem

strefa kontrolowanego zgniotu zaczyna się w takich małych samochodach mniej więcej na twoich udach/ramionach.

nie masz pojecia co to jest strefa zgniotu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zetnakatel
Korzystaj ze słownika...

 

A co tym pojazdom brakuje do dumnego określenia "samochód"?

 

Sory pomylilem sie, wiem jak sie pisze to slowo ale akurat napisalem tak jak sie mowi a nie pisze bo szybko posta pisalem.

 

Co brakuje? A juz tlumacze, przynajmniej postaram sie. Po pierwsze zalezy jak ktos traktuje samochod, czy jakos rzecz ktora przewiezie Cie z punktu A do punktu B, w tym wypadku sa to samochody czy jako cos co mozna pokochac, ze to tak okresle Tico i te oba fiaty nie maja duszy.. zywot ich jest krotki.. Zobacz na alledrogo ile jest Tico z 1997r. zaznacze 97r i te samochody praktycznie nadaja sie na szrot.. a np taki golf pierwszej generacji z przez 1980r.. do tej pory jezdzi po drogach i nie mowie tu o jakis kolekcjonerach.. tylko ktos poprostu kupil umyje raz na rok i sobie jezdzi.

Podsumowujac tico i te fiaty CC i SC nie maja duszy. Nie byly projektowane z pasja, nie byly robione po to zeby ladnie wygladaly, byly robione po to aby przewiezc Cie z punktu A do B.

Takze mowie co kto lubi.. dla mnie to nie sa samochody.

 

Edit: Jeremy Clarkson w tym filmiku wszystko wyjasnia. http://pl.youtube.com/watch?v=eE_JIRx9sik

 

:rotfl:, silnik 0.8 ktory pali 11l :D Chyba ze liczyl ile przejedzie na baku, ale myslal ze bak ma 40-45 litrow, a naprawde to wchodzi 28

 

Nie wiem jak liczyl..bylo to z 5-6 lat temu.. W kazdym badz razie mowil ze tyle pali i gasl jeszcze i pamietam sytuacje jak wychodzilem z bratem przed blok.. i wykrecal on swiece polewal je benzyna i podpalal zeby sie olej wypalil bo cos tam mowil ze mu gasl i dusil sie czy jakos tak.

 

A nie lepiej 126p? W tej kasie będzie miał 2000 rok chuchany i dmuchany, części tanie jak barszcz i w miarę mało pali ;)

 

No i zostanie mu 2000 na chlańsko :E

 

Z ciekawosci ile maluch pali..? bo powiem szczerze ze nie wiem a slyszalem ze jak smok.

 

a co myślicie o Tico ?

zauważyłem, że na przeróżnych forach słychać tylko pochlebne opinie na jego temat. Mało pali, źle nie wygląda, mało awaryjny.... to wszystko powtarzało się bardzo wiele razy.

 

Jak znajdziesz zadbany egzemplarz typu regularne wymiany czesci itp to Ci kilka lat posluzy... ale nie spodziewaj sie nie po nim wiecej jak to ze przewiezie Cie z punktu A do B.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Możesz coś więcej o tym rodowodzie napisać? Mam tylko nadzieje, że nie ma to nic wspólnego z karoserią. :) Ja chyba ostatnio się przekonałem do tico, to znaczy dla siebie lub sobie bliskiej osoby bym tego nie kupił, ale dla takiego młodego chłopaka to jak znalazł. Może się nauczyć jeździć, nawet wyprzedzać, jak ma pusto w głowie to zostanie wyeliminowany drogą naturalnej selekcji, a nie punktami, jest zagrożeniem co najwyżej dla pieszych. Nauczy się naprawiać, części tanie to można eksperymentować, dbać o samochód, szpanowac nie ma czym, więc nie będzie. No i zawsze to wolę mieć wypadek z tico niż ze starym niemcem czy japońcem, jak mógłbym wybrać z kim chciałbym się zderzyć to bez wahania wybrałbym tico. :)

 

Japoński silnik; ogólna konstrukcja auta jeszcze z lat 80tych ;) Wywodzi się od "suzuki"

 

http://www.motofakty.pl/artykul/daewoo_tic...8211_2001_.html

 

http://www.autocentrum.pl/daewoo/tico/

 

http://pl.wikipedia.org/wiki/Daewoo_Tico

 

http://pl.youtube.com/watch?v=pV9R6wPVEQY&...re=channel_page

 

Z minusów jak już wcześniej napisali fatalny poziom bezpieczeństwa ("poziom pudełka od zapałek") / słabe blachy. Ponadto autko jest bardzo wąskie...

 

Ale ogólnie się nie psuje za często a ewentualne części są bardzo tanie. Silnik wytrzymuje dość spore przebiegi przy czym bardzo mało pali; świetnie znosi "zagazowanie" i jest całkiem dynamiczny. (w swojej klasie)

 

Może potem jeszcze coś dopiszę ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Co brakuje? A juz tlumacze, przynajmniej postaram sie. Po pierwsze zalezy jak ktos traktuje samochod, czy jakos rzecz ktora przewiezie Cie z punktu A do punktu B, w tym wypadku sa to samochody czy jako cos co mozna pokochac, ze to tak okresle Tico i te oba fiaty nie maja duszy.. zywot ich jest krotki.. Zobacz na alledrogo ile jest Tico z 1997r. zaznacze 97r i te samochody praktycznie nadaja sie na szrot.. a np taki golf pierwszej generacji z przez 1980r.. do tej pory jezdzi po drogach i nie mowie tu o jakis kolekcjonerach.. tylko ktos poprostu kupil umyje raz na rok i sobie jezdzi.

Podsumowujac tico i te fiaty CC i SC nie maja duszy. Nie byly projektowane z pasja, nie byly robione po to zeby ladnie wygladaly, byly robione po to aby przewiezc Cie z punktu A do B.

Takze mowie co kto lubi.. dla mnie to nie sa samochody.

Porownaj ile kosztowal nowy golf, a ile kosztowalo nowe tico. To sa samochody z nieco innych klas. Wiesz na upartego to mozna i znalezc civica/corse ze starych lat ale co to ma za znaczenie ? A czy ich zywot jest krotki: zobacz ze stare maluchy tez mozna jeszcze miejscami zauwazyc na ulicach. Mam na mysli tez egzemplarze nie od kolekcjonerow i jezdza. No i jak ktos szuka alternatywy dla autobusu ktora ma byc jednoczesnie ekonomiczna to chyba w pierwszej kolejnosci sie rozwarza aspekt ekonomiczny a dopiero pozniej estetyczny co ?

 

Nie wiem jak liczyl..bylo to z 5-6 lat temu.. W kazdym badz razie mowil ze tyle pali i gasl jeszcze i pamietam sytuacje jak wychodzilem z bratem przed blok.. i wykrecal on swiece polewal je benzyna i podpalal zeby sie olej wypalil bo cos tam mowil ze mu gasl i dusil sie czy jakos tak.

Kumpla golf 1.3 ( sprzed 91 roku) z tego co mowil palil mu 10 - 12 litrow srednio. Tez mial go zeby dojezdzac do szkoly, ale jakos zadko nim bywal ze wzgledu na to ile zarl mu benzy, i awarie ktore zaczely lapac jego golfa. No i fakt tico moze polknac te 10 litrow jak bedziesz katowal je caly czas, ale watpie zeby golf byl oszczedniejszy przy takim samym traktowaniu.

 

Jak znajdziesz zadbany egzemplarz typu regularne wymiany czesci itp to Ci kilka lat posluzy... ale nie spodziewaj sie nie po nim wiecej jak to ze przewiezie Cie z punktu A do B.

Jak kupi golfa z niejasna przeszloscia, to tez nie spodziewalbym sie ze po nim cudow a juz ekonomi tym bardziej.

 

"Z minusów jak już wcześniej napisali fatalny poziom bezpieczeństwa ("poziom pudełka od zapałek") / słabe blachy. Ponadto autko jest bardzo wąskie...

 

Ale ogólnie się nie psuje za często a ewentualne części są bardzo tanie. Silnik wytrzymuje dość spore przebiegi przy czym bardzo mało pali; świetnie znosi "zagazowanie" i jest całkiem dynamiczny. (w swojej klasie)" <-- ale parkowanie nim jest fajne bo sie prawie wszedzie wcisnie jak kiedys maluch ;) no i silnik dosc dynamiczny- 41KM przy masie 640kg robi swoje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za 2-3 tysiące to kupi się dobry rower a jak ktoś chce w tej cenie auto to niech się nastawi na wydatki.

 

NIE MA BEZAWARYJNYCH samochodów w tej cenie. W każdym coś trzeba będzie zrobić na początek i potem w trakcie eksploatacji również. W przypadku zadbanego egzemplarza wydatki będą mniejsze ale nie da się ich całkiem uniknąć.

Ktoś napisał wahacz do tico 27+11zł + wymiana pewnie zamknie się w 100 niby mało ale czy chłopak będzie ją miał ?

 

Założycielowi tematu radzę określić jaką kwotę miesięcznie będzie w stanie wydać na utrzymanie auta (nie liczę paliwa) żeby potem nie było, że auto będzie stało pod domem a on będzie dalej jeździł autobusem bo zabraknie $$ na naprawę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15nastolatku, jakbys chciał wiedziec Tiko ma rodowód japoński i jest mało awaryjne. Tak najlepiej kupic sobie mercedesa S wtedy bedzie bezpiecznie...

Ja naprawde polecam Tico, jest dynamiczniejsze od CC900, mniej od niego pali, cześci sa super tanie. (wyjątek alternator) Ja pare dni temu kupiłem wahacz do Tico, zapłaciłem 27zł + 11zł wysyłka. Zobaczcie ile kosztuje do CC - prawie 3x wiecej ;)

Tico jest idealnym samochodem jak ktos ma mało kasy, mały silniczek wiec małe opłaty OC, na trasie spokojnie da sie leciec 100-120 nawet.

Nie wiem po czym wnioskujesz, ze mam 15lat i co to wogole za pomysl Oo ? Pisalem takze o innych aspektach. Swoja droga, jakby mozna bylo dostac nietotalnie rozklekotana S klase za <3k PLN to czemu nie, zawsze jest to wyjscie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Loner
Podsumowujac tico i te fiaty CC i SC nie maja duszy. Nie byly projektowane z pasja, nie byly robione po to zeby ladnie wygladaly, byly robione po to aby przewiezc Cie z punktu A do B.

Takze mowie co kto lubi.. dla mnie to nie sa samochody.

Mówimy o samochodzie za 2-3k. Niektórzy ludzie nie kupują za takie pieniądze roweru, że o skuterze nie wspominając.

Tu wchodzą w grę inne priorytety, niż osobowość samochodu. Poza tym, chyba w zdecydowanej większości przypadków, jeśli ktoś decyduje się na zakup samochodu za takie pieniądze, to tylko po to, aby przemieszczać się z pkt A do B i nic więcej ;) Do tego "dusza" nie jest potrzebna.

 

Poza tym, trochę śmieszy i dziwi mnie te wybrzydzanie, jeśli chodzi np. o wygląd ;) Ja bym się bardziej martwił, aby mi koła nie poodpadały podczas jazdy samochodem za 2k hehe, a nie o to, czy auto ma dusze, albo jak wygląda, itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Za 2-3 tysiące to kupi się dobry rower a jak ktoś chce w tej cenie auto to niech się nastawi na wydatki.

 

To się tylko tak mówi kupić sobie auto. Dla 200km miesięcznie kupić samochód? Zwłaszcza że cały budżet na obsługę auta to 100zł/mc. Ja nie mając jakiegoś stałego źródła dochodu nie kupowąłbym żadnego auta. Kupimy auto i co? NIKT nie sprzeda nam auta które nie wymaga żadnego wkładu finansowego. Nie w tych rocznikach i nie w tej kasie. Sam obracam się dosyć aktywnie w branży motoryzacyjnej. Ubezpieczenie, przegląd nie są koniecznie największymi wydatkami. Jak ktoś pisał wcześneij - Fiat Cinquecento - koleżanka zapłaciła za auto koło 2500zł. W ciągu roku wsadziła w auto 200zł. Po roku sprzedała za... 2300. Do autora tematu: Czy ma kogoś kto zna się na budowie samochodu i czy ma odpowiednio wyposażony garaż? Nie mówię tutaj o jakimś koledze kóry już raz coś wymieniał w jakimś tam aucie itp. Owszem, dużo rzeczy da się zrobić samemu ale jest całą masa rzeczy któych nie zrobi się bez własciwego sprzętu. Przykład: głupia sonda lambda - a raczej złe jej napięcie. No to wymiana sondy na nową (200zł) i co? Okazuje się że nic to nie dało, że musi gdzieś być zwarcie we wnętrzu instalacji elektrycznej. Cały dzień szukania zwarcia w instalacji (z wykształcenia jestem technikiem elektrykiem) i dalej nic. Po tym dniu szukania wolę już komuś obeznanemu dać auto a nie ryzykować uszkodzenia czegoś innego i nastawiam się już na kosz roboty rzędu 200zł. To już mamy 400zł czyli 4 razy tyle co autor ma miesiecznie na paliwo.

 

Prawda jest taka: kupno auta to jedno. Moje kosztowało 5500zł (stan bdb-, cena duża jak na ten rocznik auta ale stan mówi sam za siebie), ale przez te pół roku posiadania auta wydałem na nie kolejne 5500zł (rzeczy bardziej drobne jak i te większe wydatki - instalacja gazowa, nowy komplet opon). Ja bym się powaznie zastanowił nad tym samochodem, bo to nie jest tak ładnie jak się wydaje.

 

I kolejny aspekt - auto potrzebuje poświęcenia czasu przez właściciela. Jesli my czegoś nie zrobimy to tak jak wspomniałęm, bedzie musiał zrobic to za nas mechanik. A nikt nie będzie niczego naprawiał za darmo lub półdarmo a 100, 200, 500 czy nawet 1000zł w przypadku awarii samochodu może się okazać naprawdę dosyc małą kwotą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ehh, To jest tak, że bym dostawał 100zł na paliwo do szkoły. Kilka razy w miesiącu ide do pracy więc z kasą tak krucho jak wam się wydaje nie jest. Garaż mam, kanał jest, jakieś narzędzia też. Ojciec zna się dosyć na tym wszystkim, wujek ma serwis samochodowy więc jakieś zaplecze by było.

W miesiącu do szkoły wyjechałbym ok 400km+ wożenie innych na imprezy, a na tym też da się troche zł zarobić. A do szkoły bym z kumplem jeździł, więc od niego by było jeszcze z 50zł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zetnakatel
Porownaj ile kosztowal nowy golf, a ile kosztowalo nowe tico. To sa samochody z nieco innych klas. Wiesz na upartego to mozna i znalezc civica/corse ze starych lat ale co to ma za znaczenie ? A czy ich zywot jest krotki: zobacz ze stare maluchy tez mozna jeszcze miejscami zauwazyc na ulicach. Mam na mysli tez egzemplarze nie od kolekcjonerow i jezdza. No i jak ktos szuka alternatywy dla autobusu ktora ma byc jednoczesnie ekonomiczna to chyba w pierwszej kolejnosci sie rozwarza aspekt ekonomiczny a dopiero pozniej estetyczny co ?

 

Dobra uwaga..co do klas samochodu.

No jak ktos szuka alternatywy dla autobusu to tak. Czyli przemiescic sie z pkt A do B.

 

Kumpla golf 1.3 ( sprzed 91 roku) z tego co mowil palil mu 10 - 12 litrow srednio. Tez mial go zeby dojezdzac do szkoly, ale jakos zadko nim bywal ze wzgledu na to ile zarl mu benzy, i awarie ktore zaczely lapac jego golfa. No i fakt tico moze polknac te 10 litrow jak bedziesz katowal je caly czas, ale watpie zeby golf byl oszczedniejszy przy takim samym traktowaniu.

O samochod trzeba dbac, a to filtr co jakis czas wymienic itp. Mozesz napisac jakie awarie? Pozatym nigdzie nie napisalem ze golf jest oszczedny na dzisiejsze czasy. W latach 80/90 nikt nie patrzyl na to ile samochod pali. i 10 litrow to bylo oszczednie.

Pozatym dla porownania golfikiem z motorem 1.8 da sie zejsc do 8l na miescie jak sie ktos uprze. Na trasie inna bajka i 6L da rade. Takze Twoj kolega cos zaniedbal.

Pozatym wszystko tez zalezy od stylu jazdy. Znam kolesia co kupil sobie Vento Vr6 bodajze i pali mu 25L/100

 

Mówimy o samochodzie za 2-3k. Niektórzy ludzie nie kupują za takie pieniądze roweru, że o skuterze nie wspominając.

Tu wchodzą w grę inne priorytety, niż osobowość samochodu. Poza tym, chyba w zdecydowanej większości przypadków, jeśli ktoś decyduje się na zakup samochodu za takie pieniądze, to tylko po to, aby przemieszczać się z pkt A do B i nic więcej ;) Do tego "dusza" nie jest potrzebna.

 

Poza tym, trochę śmieszy i dziwi mnie te wybrzydzanie, jeśli chodzi np. o wygląd ;) Ja bym się bardziej martwił, aby mi koła nie poodpadały podczas jazdy samochodem za 2k hehe, a nie o to, czy auto ma dusze, albo jak wygląda, itp.

 

Ja do tej wiekszosci przypadkow nie naleze..:) Poprostu nie mogl bym miec samochodu w ktorym cos mi sie nie pododba.

 

 

Do autora... Czy chcesz auto z dusza.. czy wozidelko z punktu A do B.. ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W miesiącu do szkoły wyjechałbym ok 400km+ wożenie innych na imprezy, a na tym też da się troche zł zarobić.

Do tego to akurat się zazwyczaj dokłada ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

gdyby takie tico paliło 7l lpg to gdybym od 4 osób wziął po 5-8zł to chyba mi się to opłaca :lol2: :lol2:

Edit: Na impreze miałbym ok 10km w jedną strone, więc sam widzisz opłaca się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gdyby takie tico paliło 7l lpg to gdybym od 4 osób wziął po 5-8zł to chyba mi się to opłaca :lol2: :lol2:

Moje na miescie z 6 benzy lyknie ;) o ile sie jezdzi rozsadnie i bez szarzowania zbednego ( czyli pilowania na obrotach itd )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...