Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Padiq

Opinie na temat Linuxa

Rekomendowane odpowiedzi

Mam zamiar zainstalować sobie ten system. chciałybym najpierw poznać wasze opinie na jego temat. Mój kumpel np. narzeka że u niego linux strasznie wolno działa, długo się loguje i otwiera aplikacje. Czy faktycznie tak jest? Czy to moze byc wina osprzętu? Jak ma się Linux w porównaniu do systemów Windows.

Będę wdzięczna za Wasze opinie. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zależy do czego chcesz używać.

Do pracy typowo biurowej jest OK. Ale sobie na Linuxie nie pograsz jak na Windowsach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zależy co chcesz porównywać w Linuksie i Windowsie.

Jednoznacznie nie można powiedzieć aczkolwiek... praktycznie nie gram. Do całej reszty co robię na kompie linuks w zupełności a nawet bardziej niż w zupełności zastępuje windę i działa lepiej.

 

Reszta to kwestia gustu, chęci i odrobiny dobrej woli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jest temat "ocean", żeby nie powiedzieć "rzeka".

 

Jeśli ma się sporo chęci, trochę wiedzy, cierpliwość na początku i umie się czytać (najlepiej ze zrozumieniem) to Linux zostawia Windowsa daleko w tyle już w przedbiegach - to jest moje skromne zdanie.

 

Jest oczywiście ale. Ale polega na tym, że jeśli chcesz grać w "chodliwe" gry, to tylko jedna na 10 będzie chodziła dobrze pod Linuxem (Linux ma tez mnóstwo gier napisanych specjalnie pod niego, często są nawet darmowe, ale trzeba przekopywac się przez internet bardzo, bardzo głęboko, żeby je odnaleźć - te ciekawsze). Dodatkowo jeśli chcesz być kompatybilny z otoczeniem (bo nie możesz sobie pozwolić na powiedzenie otoczeniu, żeby było kompatybilne z Tobą) to w wielu bardziej zaawansowanych sytuacjiach jednak możesz mieć trudności ... Chyba całkowicie niemożliwa jest też nauka akademicka "w-stylu-windows" pod Linuxem, na przykład nie masz szans na przećwiczenie MS Accessa i takich tam różnych ... Koniec końców o ile Linux jest rajem dla programistów "starej wiary" i naprawdę bardzo potężnym narzędziem, o tyle ze smutkiem obserwuję sporawe migracje młodych przyszłych-programistów na "ziemię obiecaną", w której macza palce Microsot.

 

Jeśli nie przeszkadza Ci idea dwóch systemów operacyjnych na dysku, można spokojnie i wygodnie używać Linuxa do pracy codziennej, a Windowsa tylko z konieczności od przypadku do przypadkui, albo żeby sobie pograć.

 

To tylko ogólny zarys problemów pod Linuxem. Jego zalet nie będę wymieniał, bo chcę dzisiaj jeszcze się położyć spać, poza tym nie wiem na jak długie posty pozwala to forum ;-P

 

Jedno jest pewne - warto spróbować.

 

Pozdrawiam,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuje za wasze opinie, a szczególnie za obszerny post od usulpf.

Może jeszcze ktos coś mi napisze na temat linuxa , szczególnie interesuje mnie mandrake 10.

Pozdrawiam wszystkich! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli jescze nie miałeś styczności z linuxem, to ściągnij sobie Auroxa Live albo Knopixa botowalnego z cd , pozwoli Ci to na zapoznanie z linuxem bez potrzeby instalacji. Osobiście za mandaryną nie przepadam i polecam Auroxa 9.4 lub 10 ,Jest troche mółowaty ale miałem z nim mniej problemów jak z mandaryną .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też jakoś do mandarynki nie nabrałem zaufania.

Natomiast jej klon typu LIVE - PCLinuxOS 2k4 polecam dla początkujących - wszystko prawie "samo się" konfiguruje.

Również wole używać Auroxa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wobec tego wklejępo raz kolejny tekst na temat linuxa który kiedyś napisałem. DOtyczy on coprawda Mandrake 9.2 a teraz jużjest wersja 10, ale myślę że się zbytnio nie zdezaktualizował.

 

Ostatnimi czasy chciałem sprawdzić, na ile można zastąpić bardzo dobrze mi znanego Windowsa tak zachwalanym ostatnio Linuxem. Z Linuxami miałem do czynienia dość mało, jako że

informatykiem nie jestem i w zasadzie z racji wykonywanej pracy znam się lepiej na hardware niż na administracji systemami operacyjnymi, szczególnie takimi jak linux. Tak więc miałem za sobą trochę zabawy kilkoma wersjami Red Hata i Mandrake i to wszystko. No i mamy kompa, bardzo standardowego - Athlon XP2000+, GF3, płyta na VIA KT333 + 512 RAMu, do tego nagrywarka, DVD, SB Live i dwa dyski twarde. I instalujemy Linuxa - pada na Mandrake 9.2, dystrybucję na 4 CD uznawaną za najprostszą dla linuxowych lamerów choć niezbyt cenioną przez znawców za tzw. rozwojowe wersje pakietów i w związku z tym małą

stabilność. Instalacja systemu jest prostsza niż któregokolwiek Windowsa - niewiele trzeba wiedzieć na temat sterowników do płyty, karty dźwiękowej czy sieciowej - system sam wszystko rozpoznaje i instaluje, program instalacyjny działa od początku w trybie graficznym, jest polski, przejrzysty i łatwy w obsłudze. Pod koniec drobny zgrzyt - po resecie system zwisa podczas uruchamiania grafiki - ciemny ekran i nic. Kolejny reset i wszystko jest dobrze, sytuacja nie powtórzyła się już nigdy więcej - zwalam ją na karb konieczności ustawienia czegośtam podczas pierwszego uruchomienia systemu (??). Wszystkie urządzenia zostały zainstalowane prawidłowo – od razu działa sieć, grafika wraz z 3D (sterownik Nvidii obsługujący 3D był zawarty w tej dystrybucji – działanie 3D najłatwiej sprawdzić uruchamiając prostą grę Tuxracer instalowaną domyślnie), także karta dźwiękowa ( tu drobna uwaga – nie wiem czemu domyślne ustawienie miksera to 0 ;-), żeby grało trzeba sobie podgłosić ), oba napędy CDRW i DVD a także wszystkie partycje dysków twardych są widziane przez system. Możliwe że mając komputer mniej standardowy – np. z RAIDem, winmodemem, Radeonem czy kartą TV miałbym większe kłopoty – tego nie wiem. Tak więc mając ostatecznie zainstalowanego Linuxa w wersji desktop można przystąpić do porównania jego funkcjonalności z Windowsem – żeby nie było łatwo użyjemy wersji XP Pro.

 

Porównamy oba systemy w kilku kategoriach:

 

1 – Funkcjonalność interfejsu użytkownika i jego lokalizacja

 

Domyślny menadżer XFree – KDE, jest na tyle podobny do MS Windows że potencjalny lamer nie będzie się tu czuł zagubiony – nowością dla niego będą wirtualne pulpity (domyślnie 4 - fajny pomysł występujący w Linuxie od dawna, polegający na możliwości szybkiego przełączania się pomiędzy czterema pulpitami mogącymi zawierać różne otwarte aplikacje). Możliwości konfiguracji wyglądu i zachowania KDE (LookNFeel – odpowiednia opcja w odpowiedniku Menu Start) dalece przewyższają to do czego przyzwyczaił nas MS – dostępne opcje pozwalają na zmianę kolorów, wyglądu przycisków i okien, wydawanych odgłosów i wielu innych rzeczy, dostępnych w Win XP Pro w większości jedynie po zakupie dodatku MS Plus albo zastosowaniu cracka biblioteki systemowej – tu moim zdaniem Linux wygrywa na całej linii,

można uzyskać wygląd bardzo prosty jak i maksymalnie wybajerzony. I choć niektóre linuxowe programy (starsze, lub nie pisane dla KDE) mogą mieć czasem dość dziwaczny interfejs (np. opcje dostępne nie w menu na górze okna lecz po kliknięciu prawym przyciskiem na otwarte okno programu) to ostatecznie można stwierdzić że interfejs użytkownika tej dystrybucji Linuxa jest prosty w obsłudze, funkcjonalny i ładny ;-) jest także całkiem dobrze spolonizowany – polskie czcionki są i działają, zgrzytem są helpy, po angielsku – do tego twórcy powinni się jeszcze przyłożyć. Kończąc – moim zdaniem plus dla Linuxa.

 

2 - Oprogramowanie biurowe

 

Jako że Linux trafia do nas od razu z dużą ilością wszelakiego oprogramowania, mamy od razu możliwość pracy biurowej głównie za sprawą świetnego OpenOffice – jest zaawansowany

edytor tekstu i arkusz kalkulacyjny, prosty program do grafiki wektorowej (odpowiednik MS Draw) oraz edytor równań. Możemy odczytywać i zapisywać dokumenty w formacie MS Office XP – konwersja w posiadanych przeze mnie dokumentach Worda (tekst + masa równań) i Excela (tabele + wyliczane na ich postawie wykresy) działa prawidłowo. Jedyny zgrzyt dla przyzwyczajonego do MS lamera to edytor równań OpenOffice – nie jest on w pełni WYSIWYG i choć mnie obeznanemu z oprogramowaniem typu Mathcad czy Derive nie sprawił zbytnich problemów to jest on jednak znacznie różny w obsłudze od microsoftowego. Chcąc obrabiać bitmapy trafimy do razu na GIMPa – potężne narzędzie do obróbki/tworzenia obrazów bitmapowych. Gorzej jest z grafiką wektorową – są programy do tworzenia wykresów, prezentacji, schematów organizacyjnych czy prostych rysunków wektorowych (chociażby we wspomnianym OpenOffice) ale brakuje kombajnu typu CorelDraw, o odpowiednikach Autocada czy

innych bardziej fachowych programów CAD też mi nic nie wiadomo. Podsumowując – linuxowe biuro udostępnia nam od razu i za darmo szereg narzędzi do zaawansowanej pracy biurowej (cena MS Office XP OEM = 1354 zł VS cena OpenOffice = 0 zł mówi sama za siebie). I tym samym, przeciętny zjadacz chleba dzięki Linuxowi może zaoszczędzić dużo pieniędzy na

pakietach biurowych i programach graficznych, jednak projektanci CAD będą musieli pozostać przy Windowsie, co jednak biorąc pod uwagę ceny takich programów nie ma większego znaczenia – koszt Windowsa jest wtedy znikomym ułamkiem ceny programu CAD.

 

3 – Zmiana konfiguracji sprzętowej, konfiguracja urządzeń na przykładzie drukarki.

 

Napisaliśmy sobie piękny dokument z rysunkami, wykresem i tabelką – trzeba go teraz wydrukować. Tak więc podłączamy drukarkę. Wiadomo jak to zrobi lamer w Windows – wsadzi

płytę od producenta, cośtam się zainstaluje do foldera “Drukarki”, potem zazwyczaj działa od razu (lub nie, o czym za chwilę). W Linuxie sprawa może wyglądać jeszcze prościej – podłączymy se plujkę HewlettPackarda i system rozpoznał drukarkę podczas instalacji, drukowanie od razu działało tak jak trzeba. Ale traf chciał, że mamy lamera który

atramentem się brzydzi (plami ubranie, wysycha, rozmywa się, drogi jak chuj) więc używa drukarki igłowej, bo zakup laserowej jest zupełnie nieuzasadniony przy kilkunastu stronach max. drukowanych w ciągu miesiąca. Tak więc podłączamy do portu LPT drukarkę Epson LQ100 – 24 igły, wydawało by się żaden problem – Epson to dawny uznawany przez wszystkie programy standard. Uruchamiamy z menu KDE program konfiguracji komputera i po podaniu hasła roota

wchodzimy do Centrum sterowania Mandrake – klikamy sobie “Sprzęt”, potem na ładną ikonkę drukareczki (ikony w Mandrake są znacznie ładniejsze niż w Windowsie) i lecimy dalej – dodaj drukarkę, wybieramy Epsona 24 igły, ustawiamy A4 i odpowiednią ilość DPI (360x180), zapisujemy, i co... i gówno! Drukarka jeśli cośtam drukuje, to są to bzdury – czcionki dziwaczne, poprzesuwane w cały świat, wykorzystane gdzieś na oko 2/3 powierzchni papieru. Przerwanie wydruku jest niemożliwe – nie ma takiej opcji, nawet reset drukarki nie pomaga, po załączeniu drukuje uparcie bzdury dalej. Próba wyboru innych drukarek Epsona także nic nie daje. Możliwe że trzeba coś zrobić w konsoli, ustawić cośtam, ale co tego lamer nie wie. Funkcjonalność linuxowego serwera wydruku CUPS jest marna, możliwe że znając się trochę lepiej na Linuxie można by zmusić tą drukarkę do działania (to w końcu standard), ale nie jest to pewne. Należy dodać jednakże, że w Windowsie też nie jest zachwycająco – Win2k nie potrafi obsłużyć tej drukarki w żaden sposób (zresztą wielu innych też), w WinXP są trzy sterowniki, w tym jeden na szczęście działa prawidłowo i Bill wygrywa rzutem na taśmę.

 

4 – Multimedia i internet.

 

A teraz chcemy sobie pooglądać filmik i posłuchać muzyczki. I co? I Pooglądamy, i posłuchamy. W naszym Mandrake znajdziemy od razu wszystko co potrzeba – programy do

odtwarzania CD i mp3 (np. winampopodobny XMMS), programy odtwarzające divx i DVD (z olaniem reklam i co ciekawsze podobno regionów DVD – ale nie miałem możliwości tego sprawdzić z powodu braku takiej płyty), jest i ripper/kompresor CD-Audio (Grip), są programy do nagrywania płyt (np. świetny K3B). Jednym słowem mamy wszystko to, co w Windowsie musimy sobie ściągnąć, dograć, dokonfigurować lub kupić. Poza tym dźwięk z SB Live pod Linuxem jest ładniejszy, nie wiem z czego to wynika, nie jestem audiofilem, ale podoba mi się bardziej i tyle. Niekiedy jednak natrafimy na drobne kłopoty – np. znalezienie tego jak

zmienić czcionkę napisów na polską i jak wgrać napisy w świetnym skądinąd programie do odtwarzania DVD/divx - Xine nie będzie dla obeznanego z Windowsem linuxowego lamera wcale takie oczywiste – zainteresowanych odsyłam do archiwum boarda TwojePC. A teraz do internetu – jak wspomniałem Linux rozpoznał prawidłowo połączenie sieciowe i internet działa od razu. Można skorzystać z prostej przeglądarki Konqueror która sprawdza się całkiem nieźle, ale

mamy też Mozillę – następcę Netscape Navigatora, narzędzie szybkie, potężne, obsługujące javę, bokady pop-upów i wiele innych funkcji których próżno szukać w dziurawym i atakowanym przez wszelkie trojany/wirusy/spyware MS Internet Explorerze. Pod Linuxem zupełnie nie działają tak ostatnio popularne internetowe wirusy, żadne dialery czy trojany nas nie zaatakują z tej prostej przyczyny że pisane są one dla Windowsa i jego Internet Explorera. A więc pod Linuxem możemy komfortowo surfować po sieci nie przejmując się spyware na stronach z crackami ;-), wyskakującymi oknami z gołymi babami itp. wątpliwymi przyjemnościami. Jak dla mnie za internet i multimedia należą się Linuxowi dwa plusy, a Mozilli warto używać także i pod Windowsem.

 

5 – Stabilność systemu i aplikacji.

 

Jak wygląda stabilność systemów Microsoftu wiemy wszyscy, i choć pojawienie się serii opartej o jądro NT – Win2k i WinXP poprawiło znacznie sytuację, to i tak jak jest marnie mieli okazję zapewne przekonać się ci którym dane było złapać wirusa blaster ;-) Wirus wirusem, ale i tak się zdarza że głupio napisany program zwiśnie i nie daje się wywalić z RAMu a jakaś gra zawiesi system tak że tylko reset pomaga, choć trzeba przyznać że są to sytuacje na dobrze skonfigurowanym sprzęcie baaardzo rzadkie. A jak jest z Linuxem? W Mandrake, jak na najbardziej niestabilną dystrybucję jest całkiem nieźle. Mało tego, jest zupełnie dobrze. System nie zwisł mi podczas pracy nigdy. Czasem programy oczywiście także się wywalają ( szczególnie biorąc pod uwagę to że czasem mamy do czynienia z wersjami alfa 0.1 ;-) ) ale nie spowodowało to żadnej niestabilności samego systemu. A jak coś zwiśnie na dobre, zawsze można wybrać z menu narzędzie xkill i zabić proces, ostatecznie można zakończyć niechciany program z konsoli w trybie administratora wydając polecenie kill, ale to wymaga już jakiegoś zainteresowania lamera choćby podstawami Linuxa. Tak więc muszę uznać Linuxa za system bardzo stabilny, poza tym jego szczególna budowa (do pracy wystarcza konto zwykłego usera, root/admin potrzebny jest sporadycznie i można go wywołać w każdej chwili nie kończąc pracy na koncie usera) sprzyja bezpieczeństwu.

 

6 - Gry.

 

Z grami pod Linuxem jest kiepsko, z wiadomego powodu – system ten robił karierę jako serwerowy, a desktopem zrobiono go niedawno. Gier w porównaniu do Windowsa jest mało, a ich obsługa, uruchamianie i instalacja pozostawiają sporo do życzenia. Z systemem dostajemy sporo prostych fajnych gierek typu Tetris, czy Arkanoid (świetny Lbreakout), jest nawet strategia (Freeciv) i kilka gier korzystających z grafiki 3D (wspomniana zabawna gra Tuxracer) ale... gdzie tu FPP, RPG czy wyścigi aut? Można próbować podobno uruchamiać gry korzystając z emulatora Windowsa, Wine – podobno nawet Unreala da się w taki sposób uruchomić, ale jak to ugryźć nasz lamer nie wie. Są często linuxowe wersje znanych gier windowsowych w postaci plików wykonywalnych i potrzebnych bibliotek – wtedy przegrywamy pliki z danymi gry spod Windowsa lub z płyty, wgrywamy te pliki i możemy uruchomić program. Dotyczy to głównie gier FPP – wiem o wersjach wszystkich DOOMów, Quaków, RTCW, Unreali itp.

Aczkolwiek ściągnąłem takie coś dla Quake 2 i nie chciało chodzić – możliwe że trzeba by to skompilować na nowo do posiadanej wersji systemu, bibliotek i sprzętu, ale ma się to nijak do windowsowych instalatorów tego typu gier ;-) Nawet napisany dla Linuxa sieciowy FPP Cube udało mi się uruchomić jedynie korzystając z trybu konsoli lub Midnight Commandera, bo zrobiona ikonka ze skrótem nijak gry nie chciała odpalić. Tak więc gracze niech się przejdą do sklepu i za około 400 zł kupią wersję OEM Win XP Home, bo z Linuxa żadnego pożytku mieć nie będą.

 

Podsumowując – Linux w dystrybucji Mandrake 9.2 ma wiele zalet, ale ma też i wady. Zaletą jest cena ;-), duża ilość od razu dostępnego dobrego oprogramowania biurowego i multimedialnego, bardzo stabilna praca, dobra wydajność i bezpieczeństwo, sczególnie wobec zagrożeń pochodzących z internetu. Należałoby natomiast jeszcze uprościć procedury

konfiguracyjne (chociażby związane z wspomnianym nieszczęsnym serwerem wydruku, poza tym nie wiem czy wszystko poszłoby tak ładnie gdybym miał bardziej wymyślną konfigurację komputera), poprawić polonizację interfejsu graficznego i może zrobić coś dla graczy (?;-)?).

Windows jaki jest każdy widzi, sam system jak na swoją wysoką cene jest ubogi w oprogramowanie i mało bezpieczny – wynika z tego że najlepiej nadaje się do gier (bo tylko dla niego je piszą) i dla ludzi posiadających jakieś oprogramowanie nie mające swojego linuxowego odpowiednika. Należy wspomnieć jeszcze że wiele programów wywodzących się z Linuxa ma swoje windowsowe wersje, więc nie ma przeszkód by pod Windows XP używać OpenOffice, GIMPa czy Mozilli.

 

P.S.

 

Powyższy tekst napisano w OpenOffice pod Linuxem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Długo już używam Windowsa XP Home Ed. i nie pamiętam kiedy miałem z nim problemy (cały czas mam, karta TV nie chce działać :E). Może dlatego, że odinstalowałem IE, klienta poczty, wyłaczyłem masę usług a używam Mozilli, OpenOffice, Gimpa itp. znane mi z Linuxa programy.

Wygląda mi na to, że Windows wyposażony w Linuxowe oprogramowanie to jest chyba najlepsze rozwiązanie dla domowych użytkowników, którzy chcą sobie pograć.

Lub dwa systemy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Podsumowując – .....

Powyższy tekst napisano w OpenOffice pod Linuxem

 

Skad sa takie znaczki w calym txt twoim? caly czas widze takie bugi na roznyc forach i newsach, co to?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hehe, na moim komputerze już od prawie miesiąca prowadze wielki test linuksa jako systemu na desktop. Pomyślałem że jesli nie wywale windy, nie będę tak naprawdę używał linuksa, więc obecnie mam linuksa jako jedyny system na dysku. Jako dystrybucję wybrałem Fedora Core 2, bo mam sentyment do redhata(niektórzy maniacy "compile from source" a.k.a. "gentoo" zaraz mnie pewnie objadą - na gentoo też niedługo przyjdzie czas, jest osobna partycja :D )

 

Co mogę powiedzieć po prawie miesiącu używania?

 

Instalacja:

 

graficzna od początku do końca. Nie potrzeba nic umieć/wiedzieć. Niestety instalator po angielsku, ale system może być w jęz. polskim. Ja osobiście preferuję angielski, ale dla rodzeństa doinstalowałem i polski :cool:

 

Po instalacji miałem wykryte dosłownie wszystko - poza sprzętową akceleracją nVidii. Instalacja sterownika była banalnie prosta. No i ta nieszczęsna karta dźwiękowa - nie wiem czego to wina ale głośność miała ustawioną na 0 :D

 

Wygląd:

zalezy od menedżera okien. Dostępnych jest MASA menadżerów, ikonek, tematów i Bóg wie czego jeszcze....

 

Użytkowanie i instalacja oprogramowania:

 

Ponieważ system jest oparty na RPM, instalacja jakiegokolwiek oprogramowania dostępnego w tym formacie sprowadza się do dwóch(!!!) kliknięc myszką. Z dystrybucją dostajemy cały pakieto oprogramowania, od odtwarzaczy muzycznych po odtwarzacze DVD i oprogramowanie do nagrywania. Z powodów legalności obcięto system ze wsparcia dla mp3 (:( ) , ale dwa kliknięcia wystarczyły by zainstalować odpowiednią paczkę i zaczęło grać jak należy. Samo oprogramowanie jak i system operacyjny póki co nie wywaliło mi się ani razu. Najmniejszej zwiechy. Jestem pod wrażeniem. Póki co gram w Jagged Alliance 2 które chodzi idealnie pod Linuxem przez wine :). Instalator JA2 nawet zrobił mi ikonkę na pulpicie. Oprócz tego dostępnych jest sporo mini-gierek jak i trochę FPP (mam też zainstalowanego RTCW i Q3) i to mi wystarcza, bo mam dość leciwego kompa jak na dzisiejsze czasy.

 

Konkluzja:

 

póki co jestem zadowolony, mimo że musiałem trochę zmienić przyzwyczajenia. Póki co nie chce mi się stawiać windy, wiec chyba linux zostaje, dopóki się na niego nie wkurzę na tyle żeby go wypitolić - na co narazie się nie zanosi. Niestety nie jest to moim zdaniem system dla nałogowych graczy - chyba że wystarczą im gry(mnie wystarczają) z emulatorów konsol -> to jest dopiero nieprzepastna skarbnica...

 

 

Następny krok: tak zachwalana przez rzesze fanów dystrybucja Gentoo...

 

PS: nawet mojemu rodzeństwu się podoba, bo mają kolorowy pulpit i masę wodotrysków w KDE i wogóle swoje profile.

 

PS2: instalacja winmodemu, banał. ściągam paczkę, dwuklik, i odpalam KPPP ustawiam numer, hasło, login i działa. Nawet jednego restartu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jędruś ;-) tu nie o wodotryski chodzi ;-) wodotryski masz w windowsie i widzisz jak to dziala... przekompiluj chociaz jajko w tej fedorze... kolorowe okienko chyba tego za Ciebie nie zrobi... a Twoj kernel jest duuuzy i obsluguje mase sprzetu ktorego nie masz. w tej chwili linux bez chocby odrobiny checi poznania systemu to raczej malo uzyteczny. a Gentoo sie nie czepiaj ;-) ma swoje zalety i wady (chocby dlugi czas instalacji). za to nie ma zadnych problemow raczej i duzo sie nauczylem. dodam ze nie trzeba miec niewiadomo jakiej wiedzy nt. linuksa zeby sobie z Gentoo poradzic - wystarczy chciec i umiec czytac. wszystko jest napisane i wystarczy sledzic uwaznie instrukcje. instalacja softu pod Gentoo tez jest banalna ;-) straszy sie ludzi kompilacja a tu wystarczy wpisac "emerge " i Gentoo samo sciaga zrodla, kompiluje i instaluje - prosciej niz w klikaczach ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Newt, nie życzę sobie Jędruś :)

 

 

Wracając do tematu: mówiąc o wodotryskach itepe miałem na myśli moje rodzeństwo któremu się to podoba, KDE chodzi bardzo ładnie nawet na moim sprzęcie ;) Ja osobiście używam prościutkiego fluxboxa.

 

Co do Gentoo, przecież go nie objechałem co ty mi tu insunuujesz? Zresztą, przyjdzie na niego pora jak będę miał więcej wolnego czasu(czytaj: żebym mógł zostawić włączonego kompa kilka dni z rzędu :))

 

Z Fedorą póki co nie mam zadnych problemów, a póki co nie użyłem żadnego klikacza, bo uznałem że konfigi(ze świetnymi komentarzami z reguły) są mimo wszystko wygodniejsze :)

 

co do emerge, tu mam apt get install nazwa_paczki i się samo instaluje. ew. można użyć Synaptica(a to już graficzny, ale bardzo miły:P) z ładną listą dostępnych paczek, którą mozna przejrzeć i nawet jak się nie zna nazwy programu to można go odszukać, bo ma opisy.

 

PS: działa nawet mój Pad na USB.

 

PS2: Newt -> kernel 2.6.8 ma poważnego buga uniemożliwiającego nagrywanie na zwykłym użytkowniku... paczowałeś kernel? czy nie nagrywasz?

 

PS3: a mówiłem że się ktoś od Gentoo czepnie się, że Fedora za duża, że nie przekompilowałem jądra, że ma stertę graficznych klikaczy itede ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...