Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

=-Mav-=

Jankes w Europie, czyli Gateway P-7811 FX

Rekomendowane odpowiedzi

Przez ostatnie około półtora roku używałem notebooka firmy Dell, a dokładniej Inspirona 1720, który służył mi w charakterze DTR-a i działał właściwie w trybie 24/7. 4GB pamięci, C2D 2GHz, GF8600 (co prawda na DDR2) na pokładzie, i można było na nim spokojnie popracować i od czasu do czasu pograć, nigdy nie sprawiał żadnych kłopotów. Od jakiegoś już czasu zastanawiałem się nad jego wymianą na coś mocniejszego, zwłaszcza w departamencie grafiki, jakbym jednak nie kombinował, ostatecznie dochodził do głosu zdrowy rozsądek: Przyznaj się sam przed sobą, po grzyba ci to? Grasz tyle co kot napłakał, cała ta operacja nie ma większego sensu i niesie ze sobą tylko koszty. I tak to trwało, dopóki nie kupiłem projektora. Filmy na całą ścianę to jest to, jednak trzeba do niego najpierw jakoś doprowadzić sygnał. Nie jestem zwolennikiem podłączania sprzętu a/v za pomocą długich kabli analogowych, a wyjścia cyfrowego 1720-tka nie miała. Jest to o tyle dziwne, że jego poprzednik, Inspiron 9400 posiadał złącze DVI, którego teraz bardzo mi brakowało. Przez kilka miesięcy używałem więc w charakterze dawcy sygnału mniejszego Della, XPSa M1330, który posiadał wyjście HDMI, zawsze jest jednak jakieś ale. Po pierwsze laptopa tego używam głównie w pracy i niezbyt mi się chciało go cały czas na przemian wyciągać i chować z/do plecaka, po drugie jego procesor (C2D 1.5 GHZ 2MB) nie wyrabiał czasami przy filmach HD w 1080p, co objawiało się szarpaniem obrazu, a w krytycznych momentach także i dźwięku, no i po trzecie jego zintegrowany układ graficzny Intela (965) powodował dające się czasami we znaki przy jasnych scenach migotanie, tj. obraz szybko i zauważalnie na przemian rozjaśniał się i ściemniał. Początkowo myślałem, że to wina mojego kabla HDMI (5 metrów długości, kosztował jakieś 7 złotych :E), okazało się jednak, że to nie on zawodzi. W tych okolicznościach pojawił się pretekst, aby 1720-tkę wymienić na coś mocniejszego, z wyjściem cyfrowym na pokładzie. Początkowo chciałem kupić znowu Inspirona 9400, tyle że z mocniejszą grafiką (7900GS), tudzież XPSa M1710-tkę (7900/7950GTX), co sprawiłoby że po sprzedaży 1720-tki nie dołożyłbym do nowego sprzętu nic, tudzież stosunkowo niewiele, postanowiłem jednak zdławić tym razem zdrowy rozsądek i ten ostatni (tak sobie mówię, ale jak to będzie - czas pokaże ;)) raz trochę zaszaleć.

 

Od jakiegoś czasu dość głośno było za oceanem o notebookach firmy Gateway, zwłaszcza o modelu P-6831 FX, którego to nawet nabył sobie jakiś czas temu jeden z naszych Forumowiczów (tu pozdrowienia dla ziCk_lodz ;)). Firmy, nawiasem mówiąc, dość mało u nas znanej (jeśli już to chyba głównie z monitorów), co wiąże się z potencjalnymi kłopotami w przypadku awarii sprzętu (gwarancja uznawana jest jedynie na terytorium USA i Kanady). Jednak popularna seria P ich notebooków, oferująca świetną wydajność za niewygórowaną cenę, skusiła i mnie na tyle, że postanowiłem zaryzykować. Mój wybór padł na model P-7811 FX, którego to kupiłem na eBayu (refurb, czyli nie nowy, a odnawiany, za to sporo tańszy od nówki; prawie wszystkie laptopy jakie do tej pory kupiłem to refurby, i nigdy nie miałem im nic do zarzucenia). 1100 dolarów, trochę obaw jak to będzie z cłem (okazało się, że nie zapłaciłem nic) i dwa tygodnie później notebook był już u mnie. Poniżej znajdują się moje doświadczenia z około dwutygodniowej pracy z nim.

 

 

UWAGA: Zdecydowana większość fotografii pochodzi z artykułów które wymieniłem na końcu posta - były po prostu lepszej jakości niż te które ja bym zrobił, nie widziałem więc sensu wyważania otwartych drzwi. Wyniki Inspirona 1720 również są z nich zaczerpnięte z tego prostego powodu, że swoje pogubiłem, a nowych zrobić nie mogłem, bo laptopa już nie miałem. Aptekarzem ani profesjonalnym testerem sprzętu jednak nie jestem, więc można śmiało przymknąć oko na fakt, że pomiary mogły być wykonywane pod różnymi systemami operacyjnymi itp.

 

 

37128.jpg

prezentuje się nieźle

 

 

Najważniejsze parametry sprzętu przedstawiają się następująco:

 

Procesor: Core 2 Duo P8400 (2.26GHz 3MB 1066FSB)

Pamięć: 2x2048MB Samsung DDR3-1066 7-7-7-20

Grafika: NVIDIA GeForce 9800M GTS 512MB (zegary GPU/Shader/RAM: 600/1250/799)

Matryca: 17" WUXGA (1920x1200) błyszcząca (AU Optronics AUO 1088)

Dysk: 200GB Seagate Momentus 7200.2

Napęd: 8X SuperMulti DVD+/-RW z technologią Labelflash (odpowiednik Lightscribe)

Bateria: 9-ogniw 86WHr 7800mAh

System: Windows Vista Home Premium 64-bit SP1, wersja angielska

Sieć: Gigabitowy LAN, Intel WiFi Link 5100

Inne: wbudowana kamera 1.3MPX

 

 

 

 

Lap przyszedł porządnie zapakowany, w podwójny karton dla bezpieczeństwa. W środku poza samym notebookiem i zasilaczem (110/220V, wtyczka amerykańska) oraz dwiema kartkami, nie znajdowało się dosłownie nic. Po mnóstwie dysków, instrukcji i tym podobnych pierdółek które do swoich lapów dorzuca Dell można poczuć pewien niedosyt, jednak Bogiem a prawdą, nigdy ich nie używałem, wszelkie płyty, papierki i kabelki od wszystkich Delli jakie miałem zawsze wędrowały do nowych właścicieli w stanie dziewiczym. Wolę więc oszczędzić parę złotych niż dostać za to trochę bezużytecznej makulatury. Z góry P-7811 FX jego prezentuje się tak:

 

37126.jpg

 

Ledwie jednak zdążyłem sprzęt wyjąć z pudła (pierwsze wrażenie - ale ciężkie bydlę! Okazało się jednak ze wcale nie jest cięższy od Inspirona), obejrzeć i poinstalować niezbędne oprogramowanie, a musiałem go na tydzień zostawić, bo zrobiłem sobie urlop w PL, na drugą kobyłę (obok 1720-tki która rozstała się ze mną poprzez Allegro) natomiast miejsca już w bagażu nie miałem.

 

Tydzień później wracam do domu, i, o dziwo, laptop przeżył bez szwanku tygodniowe sam-na-sam z moją lepszą (myślałby kto :P) połową. Punkt dla Gatewaya. Połówka poskarżyła mi się jednak, że nowy lapek na nią fuka, literki na ekranie są tycie, a dodatkowo pokazały się na nim dwie czy trzy świecące się kropki, których wcześniej nie było. Oho, myślę sobie, wyskoczyły jakieś bad pixele, będzie pretekst, żeby domagać się od sprzedającego upustu. Ustawiam tło na ekranie na czarne, przyglądam się im i rzeczywiście, są dwa świecące się słabo na czerwono mniej więcej pośrodku ekranu, i jeden jaśniejszy po prawej na dole.

 

badpixvp3.jpg

tuś mi, bratku!

 

Odkopałem więc aparat żeby zrobić zdjęcie gadom, ale widzę że ekran zdążył się już trochę przykurzyć. Wziąłem szmatkę, przejechałem po ekranie, łapię za aparat i… co u licha?! Bady zniknęły. Nie wierzę. Włączam ekrany testowe, różnorakie kolory - nic, wszystko w porządku. Z ciekawości jednak przejechałem jeszcze raz szmatką po ekranie w miejscu w którym był ten jaśniejszy piksel, sprawdzam - nic. Przejechałem przyciskając szmatkę trochę mocniej do ekranu - jest! Hm, ciekawe. Przejechałem jeszcze raz - zniknął ponownie. Więcej tego obszaru nie dotykałem, badów nie ma do tej pory. Ciekawa sprawa, jeszcze się do tej pory z czymś takim nie spotkałem.

 

Ekran tego laptopa to jego mocna strona, ale można też na niego trochę ponarzekać. Powłoka antyrefleksyjna sprawia, że kolory są co prawda żywsze, jednak odbicia dają się czasami we znaki. Nie jest tragicznie, jednak zapaloną za plecami lampkę widać bardzo dobrze (w 1720-tce takich problemów z racji matrycy matowej nie było). No i rozdzielczość. Z jednej strony 1920x1200 sprawia, że jest więcej miejsca na ekranie i można spokojnie oglądać filmy w 1080p, z drugiej jednak wszystko na ekranie jest tycie. Da się co prawda do tego przyzwyczaić, jednak na początku jest dość trudno, poza tym wszystkie strony internetowe muszę teraz przeglądać w powiększeniu 200%, bo większość witryn albo nie ma regulacji wielkości czcionki ekranowej, albo wygląda jak rolka papieru toaletowego, a najczęściej, niestety, oba na raz (nasz Labik nie jest tu niestety wyjątkiem). Mimo wszystko optymalną rozdzielczością dla ekranu tej wielkości pozostaje według mnie 1440x900. Zastrzeżenia można mieć równomierności podświetlenia, jednakże widać to tylko na czarnym tle, gdy popatrzy się na matrycę mocno pod kątem, w normalnym użytkowaniu w ogóle nie da się tego zauważyć.

 

podswieleniekatmt7.jpg

mocno z boku wygląda to kiepsko

 

podswielenieprzodtb7.jpg

z przodu o wiele lepiej, na dole po prawej widoczny niebieskawy wyciek światła

 

 

Co do jakości wyświetlacza jako takiego to odwzorowanie kolorów na wydaje mi się niezłe (żadnym profesjonalnym sprzętem do jego pomiaru oczywiście nie dysponuję), nie występuje efekt smużenia przy gwałtownych ruchach, a na dodatek kąty widzenia są więcej niż przyzwoite. W gruncie rzeczy są o niebo lepsze niż w mojej 1720-tce, w której już niewielkie odchylenie głowy w lewo/prawo powodowało zauważalne pogorszenie się jakości obrazu. Jest to chyba najmocniejsza strona tej matrycy. Oczywiście o kątach widzenia i jakości podświetlenia na poziomie monitorów desktopowych nie ma mowy, jako że producenci notebooków z nie wiadomo jakiego powodu wykorzystują w nich zawsze matryce ósmej kategorii, jednak jak na tą cenę nie jest źle. Jasność jest na tyle wysoka, że praktycznie cały czas pracuję na ustawieniu niewiele wyższym od minimalnego. Nad ekranem znajduje się jeszcze kamera o rozdzielczości 1.3 MPX oraz mikrofon cyfrowy, i to by było tyle ciekawego na jego temat. Poniżej kilka fotek.

 

37144.jpg

 

37150.jpg

 

37148.jpg

 

37146.jpg

 

 

Następną rzeczą po ekranie z którą mamy najczęstszy kontakt i która rzutuje na komfort pracy ze sprzętem jest oczywiście klawiatura.

 

37130.jpg

 

Za jej projekt należą się inżynierom Gejtłeja solidne baty. Na początek skok klawiszy - jest to coś pośredniego pomiędzy klawiaturą typowo laptopową, a desktopową. Większy niż w większości laptopów, a zarazem znacznie mniejszy niż w przypadku klawiatury tradycyjnej. Nic do czego nie można by się przyzwyczaić, ale na początku trochę kłuje. Idźmy jednak dalej. Pierwszy rzut oka na ułożenie klawiszy i... można załamać ręce. Na początek nieszczęsny Fn, który jest zamieniony z Controlem i znajduje się w lewym dolnym rogu klawiatury. Ludzie w sieci klną na niego ile wlezie i ja też nigdy się do tego nie przyzwyczaję. Widziałem nawet posty zapaleńców, którzy zamieniali klawisze miejscami i fizycznie modyfikowali ścieżki na klawiaturze żeby rozwiązać ten problem, ale że talentu mi brak, to co pozostaje? Klnę i ja. Idziemy dalej. Klawisz \ wywędrował z lewej strony klawiatury nad Entera, i przybrał tak monstrualne rozmiary, że wielkością niewiele mu do niego brakuje, jako że został tenże Enter okrojony z tradycyjnego odwróconego L do postaci wąskiej kreski. Wrrr. Chcę zrobić zrzut ekranu. Odnajduję upchnięty w dużym tłoku klawisz PrntScrn, naciskam, wchodzę do programu graficznego, klikam ctrl+v… i nic. Co do licha? Powtarzam tą operację dwa czy trzy razy i w końcu rozeźlony brakiem efektów przyglądam się temu nieszczęsnemu klawiszowi. No tak, wszystko jasne. Jakiś Gejtłejowy wykidajło pomyślał, że skoro on nie używa PrintScreena, to cała reszta ludzi pewnie też, a tym samym można go spokojnie połączyć z Insertem, przy czym to właśnie Insertowi należy dać nadrzędną rolę. Czyli żeby otrzymać ten nieszczęsny zrzut ekranu trzeba PrntScrn nacisnąć do spółki z Fn. Brawo. Do tego wszystkiego klawisze kursora są małe i ściśnięte (zyskujemy za to drugi, psu na budę potrzebny, Fn), a cała prawa część klawiatury ogólnie sprawia wrażenie zatłoczonej i lekko chaotycznej. Czy naprawdę tak trudno jest dorzucić do laptopa dobrą klawę? Ta z Inspirona 1720 (foto poniżej) była dla mnie ideałem.

 

5800rv7.jpg

 

Ogólnie rzecz biorąc geniuszowi który projektował klawisze w tym laptopie polecam zagranie w rosyjską ruletkę jakimś glockiem. :mad2: I mojego osądu nie zmieni fakt, że na osłodę narysowali strzałki na WSADzie i klawiszach numerycznych.

 

Co jeszcze można powiedzieć o klawiaturowej części sprzętu? Przy domyślnym ustawieniu świeci się ona jak przysłowiowe psu jajca. Cały górny panel z klawiszami funkcyjnymi służącymi sterowaniu dźwiękiem/odtwarzaczem oraz głośnością jarzy się pomarańczowym światłem, z przodu włącza się też dość jaskrawa niebieska dioda.

 

podswietleniemy6.jpg

 

Po naciśnięciu Fn+F1 dyskoteka się na szczęście wyłącza i możemy spokojnie oglądać film. Wyłącza się także większość kontrolek nad touchpadem, tylko dioda sygnalizująca pracę dysku pobłyskuje od czasu do czasu, ale też rzadziej. Co do tych świecących przycisków to działają, ale ich nie używam. Podobnie z głośnikami - wiem że działają i wydają z siebie jakieś jęki-dźwięki, bo Vista radośnie na nich obwieszczała że tym razem, dla odmiany, udało się jej uruchomić, niemniej zaraz po włączeniu zainstalowałem sterowniki do mojego SBLive! 24 External na USB i tym samym o nich zapomniałem. Logitechy Z5500 brzmią jednak trochę lepiej. ;) W recenzjach na sieci można jednak wyczytać, że jakość wbudowanych w p-7811 FX głosniczków jest słabsza niż w 1720-tce. Z touchpadem to samo - jest i działa, nie używam, wolę po stokroć swojego wiekowego A4Techa SWOP80. Wiąże się z nim (touchpadem) jednak ciekawa historia. Dopiero po dniu czy dwóch zorientowałem się bowiem, ze w opisie laptopa na aukcji jak byk stało, że posiada on wbudowany czytnik linii papilarnych, tymczasem mój egzemplarz takowego nie miał. Szkoda, bo zdążyłem się do niego przyzwyczaić w moim małym XPSie. Z racji tej wpadki jednakże dostałem 50 dolarów zwrotu od sprzedawcy. W sumie to może i lepiej. ;)

 

 

Od spodu niewiele ciekawego. Bateria z racji swej pojemności wystaje niestety poza obudowę laptopa, mamy za to dwa miejsca na dyski twarde. Co ważne, w przypadku zakupu drugiego dysku nie trzeba dokupować dodatkowych elementów, jak to było w przypadku Inspirona.

 

37152.jpg

 

Ile wytrzyma laptop na baterii nie sprawdzałem osobiście, ponieważ służy mi tylko w charakterze zamiennika desktopa a bateria leży na półce, niemniej przytoczę kilka obrazków z sieci (wykresy pochodzą ze strony Anandtech.com)

 

Przeglądanie internetu:

 

17242.png

 

Odtwarzanie DVD:

 

17241.png

 

Stan bezczynności:

 

17243.png

 

 

 

Widać wyraźnie, że nowa platforma mobilna Intela przynosi spore oszczędności energii względem poprzedniej. Moduły DDR3 potrzebują do pracy mniejszego napięcia niż DDR2, procesor w wymiarze 0.45nm i o współczynniku TDP 25W też robi swoje.

 

 

A skoro już jesteśmy przy energii, to tak przedstawia się zużycie prądu w watach przez P-7811 FX (dane nadal za Anandtech).

 

W spoczynku:

 

17238.png

 

Obciążenie procesora 100%:

 

17239.png

 

Maksymalne obciążenie systemu:

 

17240.png

 

Dla porównania poniżej wyniki Inspirona 1720 w konfiguracji takiej jak mój poprzedni, przy baterii 7200mAh:

 

1720bateriazuzycieenergjq9.png

 

 

Jak widać Inspiron na podobnej baterii wytrzymywał nawet dłużej, ale był wyraźnie słabszy od następcy. Najbardziej energochłonnym elementem w Gatewayu wydaje się być nowa karta graficzna, choć należy też pamiętać o szybszym dysku. Inspironowi wystarczał zasilacz 90W, Gateway potrzebuje już 120-tki. No cóż, za wydajność się płaci, także zwiększonym zużyciem energii.

 

 

 

Z przodu poza przełącznikiem aktywności wbudowanej sieciówki niewiele ciekawego. Raz zdarzyło mi się go pstryknąć przypadkiem i potem zachodziłem w głowę czemu nagle sieć przestała działać.

 

37134.jpg

 

 

Z lewej dwa porty USB, otwór Kensington, nagrywarka DVD i wylot powietrza. O nagrywarce wiem tyle, że bez problemu czyta płyty RW, co jest piętą Achillesową slotowej nagrywarki XPSa M1330. Poza tym płyt raczej nie używam, więc i doświadczeń większych nie mam. System operacyjny, zarówno XP jak i beta Windowsa 7, zainstalowały się bez problemów.

 

37140.jpg

 

 

Z prawej strony dla odmiany tłoczno: czytnik kart flash 5-w-1, złącze ExpressCard/54, wejście/wyjście dźwięku, mini port FireWire, kolejne złącze USB, gigabitowy port LAN, wyjście HDMI, port eSata oraz wyjście VGA.

 

 

37136.jpg

 

Z tyłu sporo wolnego miejsca pomiędzy wylotem powietrza, baterią, wejściem zasilacza i gniazdem modemu.

 

 

37138.jpg

 

 

W praniu.

 

Pierwsze co rzuca się w oczy, to liczba portów USB. Trzy to bardzo, bardzo kiepski wynik nawet w laptopie o przekątnej 15", a co dopiero w 17-tce, na obudowie której jest mnóstwo marnującego się miejsca. Bez dodatkowego huba ani rusz, tyle dobrego że są one obecnie bardzo tanie. Dużo do życzenia pozostawia też położenie napędu optycznego i gniazda expresscard. Obecne ułożenie jest może i wygodne dla osoby leworęcznej, ale nie praworęcznej, która na dodatek wyżej wspomnianego portu używa, jak ja. Gdy do slotu wsunie się kartę kontrolera eSata, z której dodatkowo wystają dość grube kable, o komforcie korzystania z myszki i podkładki, znajdujących się z prawej strony laptopa, nie może być mowy. Osobiście postanowiłem upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, i problem małej ilości portów USB oraz ciągnących się przez podkładkę kabli rozwiązać poprzez zakup podstawki chłodzącej z wbudowanym hubem. Dzięki temu znika problem małej ilości portów, a dodatkowo kable można wygiąć i puścić pod spodem laptopa. Wygląda to średnio estetycznie, niemniej z braku laku i kit dobry.

 

kontrolerkablerq8.jpg

 

Ogólnie rzecz biorąc prawa strona laptopa jest zbyt zatłoczona, podczas gdy po lewej, z tyłu i z przodu zieją pustki. Skutkuje to takimi absurdami jak ten, że podczas gdy kontroler eSata tkwi w gnieździe expresscard, nie można włożyć ani wysunąć karty pamięci do/z znajdującego się zaraz nad nim czytnika kart. Niby szczegół, ale irytuje.

 

Teraz oberwie się portowi eSata. Jakież było moje zdziwienie, gdy po podłączeniu do niego kabla na którego końcu znajdowała się Barracuda 1.5TB… nic się nie stało. Z Barką 1TB i Samsungiem 500GB to samo. Nil, nada, null, zilch. Tak pod Vistą, jak i pod XP. Obawiając się, że może to świadczyć o uszkodzeniu portu napisałem do supportu Gatewaya, który odpowiedział mi tajemniczo, że powinienem się upewnić że dyski które podłączam do tego portu na pewną są w standardzie eSata, bo tylko takie dyski będą z nim współpracować. Tłumaczenia że dyski eSata to zwykłe dyski Sata, tyle że w obudowie albo podłączone odpowiednim kablem na nic się nie zdały, w supporcie wiedzą lepiej. Kłócić mi się jednak nie chciało, bo potem na amerykańskim forum w dziale poświęconym laptopom Gatewaya dowiedziałem się, że po pierwsze dyski podłączane przez to złącze prawdopodobnie i tak nie będą działać pod XP (prawdopodobnie - tym, którzy mieli XPka zainstalowanego bez obsługi AHCI nie działało, a ci którzy mieli go w trybie AHCI nie mieli dysków eSata do sprawdzenia, więc niedługo sam to sprawdzę i napiszę), a po drugie i najważniejsze, niektórzy twierdzili, że port ten jest po prostu osadzony zbyt głęboko w obudowie, przez co kable z co masywniejszymi końcówkami po prostu nie sięgają dobrze styków i nie łapią kontaktu - pomagało zestruganie nożem końcówki kabla. Odniosłem dokładnie takie samo wrażenie podczas podłączania dysków moimi kablami eSata Akasy, jednak rżnięcia ich końcówek ryzykował nie będę, poczekam aż przyjdzie kolejny kabel eSata, nad nim się trochę poznęcam. Mam nadzieję, że ostatecznie zmuszę ten port do działania, jednak za głupie utrudnienia - minus.

 

 

UPDATE 19.02: po kupnie nowego kabla i odpowiednim okrojeniu nadmiaru plastiku z jego końca port działa bezproblemowo pod WinXP i Server 2003.

 

 

Miło zaskoczył mnie port HDMI. Jak już pisałem na początku, podczas korzystania z mojego projektora (Optoma HD700X) podłączonego za pomocą taniego, pięciometrowego kabla do wyjścia HDMI w XPSie M1330, na rzucanym obrazie dawało się czasami zauważyć migotanie, szybkie zmiany jasności dużych, białych powierzchni. W filmach nie zwracało się na to uwagi, jednak np. podczas przeglądania sieci efekt ten był dość denerwujący na stronach o białym tle. Myślałem że to najprawdopodobniej wina taniego i długiego kabla, jednakże po podłączeniu projektora do Gatewaya za pomocą jeszcze dłuższego, ponad siedmiometrowego i równie taniego przewodu, efekt ten znikł jak ręką odjął. Nie wiem, może sygnał generowany przez Intelową integrę w XPSie był za słaby? Może to wada konstrukcyjna tego Della? Ważne że z GF9800 takich przebojów nie ma.

 

Ciekawostką jest kwestia sygnalizacji pracy napędu DVD. Zgodnie z instrukcją powinien on mieć swoją osobną diodkę nad touchpadem, jednak tak nie jest. Napęd optyczny podłączony jest do tej samej diody co dysk twardy, więc to czy coś się odwołuje do napędu czy nie jest nie do odróżnienia od odwołań dyskowych, zwłaszcza że napęd swojej diodki nie posiada. Szybkie pytanie na forum i okazało się, że nie ma się czym przejmować, bo ponoć wszystkie nowe laptopy tej serii tak mają.

 

BIOS laptopa jest dość ubogi. Z ważniejszych rzeczy można w nim w zasadzie tylko sprawdzić zainstalowany procesor i pamięć, przestawić kontroler w tryb SATA/AHCI, ustawić godzinę, hasła i to wszystko. W przypadku procesora z odblokowanym mnożnikiem pojawiają się tam ponoć opcje dotyczące jego zmiany, tego jednak sprawdzić nie mogłem. Poza tym można jeszcze wybrać urządzenie z którego ma się zabotować sprzęt.

 

 

bios1td1.jpg

 

bios2bo7.jpg

 

bios3un2.jpg

 

bios4pc3.jpg

 

 

Standardowo notebook przychodzi z zainstalowanym systemem Vista Home Premium 64bit z SP1 w wersji angielskiej, jednak nawet po odinstalowaniu niepotrzebnego bloatware'u dorzucanego gratis przez producenta system był ociężały, programy ustawicznie zamarzały na dość długie okresy czasu nic nie robiąc, a próby ubicia i wyrzucenia ich procesów z pamięci kończyły się niepowodzeniem, zostawiając jednocześnie na ekranie martwe okna. Ech, zViśta… Tak więc Viśta, po zrobieniu obrazów partycji, musiała odejść. Na jej miejsce zainstalowałem XPka. Nie obyło się przy tym bez kłopotu: płyta instalacyjna która posiadała już zintegrowane sterowniki do chipsetów Intela powodowała, że instalator wyrzucał niebieski ekran w momencie, w którym miał pokazać dostępne dyski i partycje. Uaktualniłem więc Intelowe sterowniki do najnowszej wersji i bingo, system zainstalował się gładko. Co do sterowników pod ten system to problem jest tylko z dźwiękiem. Znajdująca się w laptopie dźwiękówka jest na tyle egzotyczna, że nie ma do niej porządnych sterowników pod XP. Za pomocą pewnych kombinacji dźwięk można co prawda uzyskać, jednak po każdym resecie znika on i operację trzeba powtarzać. Dla mnie to żadna strata, bo jak już pisałem wcześniej używam zewnętrznej karty na USB. Irytujący może być tylko fakt, że w związku z niedziałającym (działającym częściowo) dźwiękiem nie działa również znajdujący się przy kamerze cyfrowy mikrofon i trzeba się posiłkować zewnętrznym. Do miłośników Skype'a i tym podobnych jednak nie należę, a poza tym to mała cena za pozbycie się zViśty. Beta Windows 7 wszystkie urządzenia co prawda wykrywa prawidłowo, tyle że programowa konsola obsługująca mojego zewnętrznego SB Live! nie chce się zainstalować krzycząc, że mam za stary system operacyjny (sic). Z tym jeszcze będę musiał powalczyć, może da się coś zrobić.

 

Tymczasem działam pod Windowsem XP SP3, który chodzi, jakżeby inaczej, superpłynnie, szybko się ładując i nie mieląc dyskiem w takim stopniu jak Vista. W porównaniu z moim poprzednim laptopem jest o tyle lepiej, że tam miałem dysk 5400, który był naprawdę powolny, tutaj zaś znajduje się dysk 7200, i różnica jest naprawdę odczuwalna. System wykrywa 3 z 4GB pamięci RAM.

 

windailoscwykrywanejpamwo7.png

 

 

Pozostały gigabajt byłby niewykorzystany, ale większość dało się odzyskać. Założyłem tam sobie dwa ram dyski - jeden 200MB w którym trzymam Operę i Winampa, których mielenie i powolne uruchamianie się zawsze mnie denerwowało, i które to po przeniesieniu ich do ramu zniknęło jak ręką odjął, oraz drugi, niespełna sześćsetmegabajtowy, w którym zrobiłem sobie szybki systemowy katalog tymczasowy (temp). Tak więc zdecydowana większość pamięci pozostaje zagospodarowana. Mam w planach sprawdzić jeszcze wersję serwerową Windy 2003, ta ponoć obsługuje 4GB bez żadnych sztuczek.

 

UPDATE 19.02: Sprawdzone, pod Win Server 2003 4GB ram jest obsługiwane od razu i bez żadnych sztuczek. Efektem ubocznym obsługi pamięci przez PAE jest brak możliwości hibernacji, ale to szczegół.

 

win2k3gn2.png

 

 

Mięsko, czyli wydajność.

 

Pierwsze co mi się najbardziej rzuciło w oczy po przesiadce z Inspirona to szybkość ładowania się systemu i jego czasu reakcji na działania użytkownika - po prostu dysk znajdujący się w Gatewayu jest znacznie szybszy, co wpływa znacznie na przyjemność pracy z komputerem. Zauważyłem też, że nowa sieciówka Intela chyba daje sobie radę lepiej niż starszy model, transfery skoczyły w górę o kilkadziesiąt KB/sek. A może to mój provider zrobił mi prezent i podwyższył transfer? Potem postanowiłem pomęczyć procesor. Ponieważ C2D T7300 (2 GHz 4MB 800MHz) w Inspironie był i tak wystarczająco szybki, to wielkich różnic w szybkości działania systemu z racji wymiany procesora na nowszy model (2.26 GHZ P8400 3MB 1066MHz) po przesiadce nie zauważyłem, jednak zrobiłem z ciekawości kilka testów. Wszystkie przeprowadzałem pod Win XP Prof SP3, a w tle grał sobie Winamp i działało jeszcze kilka programów, więc w stosunku do wyników które można znaleźć na sieci należałoby jeszcze dodać jakieś 500 punktów do wyniku 3DMarka 06 i odjąć kilka sekund od wPrime'a.

 

CPU Score 3DMark '06:

 

Inspiron 1720: 1725

 

Gateway: 1925

 

 

 

wPrime 32M:

 

Inspiron: 40.965s

 

Gateway: 35s

 

Różnice nie są może dramatyczne, ale na pewno zauważalne. Prawdziwy postęp dokonał się jednak w departamencie grafiki - tutaj GeForce 9800M GTS pokazuje swą zdecydowaną wyższość nad 8600GT, który w dodatku w Inspironie współpracował ze stosunkowo nisko taktowaną pamięcią DDR2:

 

3DMark '01:

 

Inspiron: 20781

 

Gateway: 36539

 

 

 

3DMark '03:

 

Inspiron: 8915

 

Gateway: 29336

 

 

 

3DMark '06:

 

Inspiron: 2900

 

Gateway: 8807

 

 

Im nowsza wersja smarka, tym większe różnice, w nowszych odsłonach Gateway jest trzykrotnie szybszy od Inspirona. Co do gier to nie sprawdziłem ich wiele, jako że po pierwsze gram już teraz bardzo mało, a po wtóre nawet nie zdążyłem większości przeinstalować po zmianie sprzętu. Kilka uwag na temat tych które uruchomiłem:

 

GTA San Andreas - na najwyższych ustawieniach absolutnie płynne w 1920x1200, ale i gra jest już wiekowa, więc nic dziwnego.

 

GTA IV - ta gra to jakieś nieporozumienie. O ile benchmarki chodzą płynnie nawet w dość wysokiej rozdzielczości, to w samej grze ciężko jest mówić o płynności nawet w 1024x768 z najnowszym patchem i przy minimum detali. Albo ja coś knocę, albo ta gra jest rzeczywiście tak marnie przeportowana jak to można wyczytać choćby na naszym forum. Będę to musiał jeszcze sprawdzić.

 

Mirror's Edge - w średnich detalach gra się z prawdziwą przyjemnością i płynnością w rozdzielczości 1920x1200, przy włączonym wsparciu PhysX. Bardziej wymagających ustawień jeszcze nie sprawdzałem

 

Jeśli ktoś jest fanem Crysisa to w sieci można przeczytać, że przy ustawieniach medium w rozdzielczości 1280x800 liczba FPS waha się od ponad 60 gdy niewiele się dzieje do 30 w momentach największego zamieszania, więc również spokojnie można pograć. Dodatkowo kartę można jeszcze sporo podkręcić, osiągnięcie 698/1798/988 (gpu/shadery/pamięć) ze standardowych 600/1250/799 nie jest wyjątkowym wyczynem, ale trzeba już wtedy uważać na temperaturę, no i do takich wyczynów przydaje się już mocniejszy procesor. Dostęp do poszczególnych części jest jednak w Gatewayu dość łatwy i od spodu można się dostać do wszystkich najważniejszych elementów, więc z wymiana procesora na mocniejszy nie ma większych kłopotów. W Inspironie natomiast żeby dokopać się do CPU trzeba było rozłożyć na czynniki pierwsze praktycznie całego laptopa.

 

UPDATE 19.02:

 

Burnout Paradise: płynnie i bardzo miodnie w najwyższych detalach i z AA x2 przy 1920x1200.

 

F.E.A.R. 2: Liczba FPS przez cała grę waha się na poziomie 30 FPS przy najwyższych ustawieniach grafiki (z wyjątkiem cieni na poziomie średnim) i rozdzielczości 1920x1200. Nawet gdy w najcięższych momentach spada do 20 klatek, to dzięki obsługiwanemu przez grę motion blurowi nie widać tego mocno.

 

Skoro już zahaczyłem o ciepło, to wypadałoby ten temat trochę rozwinąć. Jak laptop sobie radzi z jego odprowadzaniem? Otóż nowa platforma sprawia, że poszczególne elementy podczas zwykłej pracy nie nagrzewają się mocno, oto odczyty z CoreTemp i GPUZ podczas gdy laptop nie jest zbyt wysilony (czyli np. podczas pisania tego posta: Word, Opera, Winamp, BitComet i inne pierdółki nie mające większego wpływu na obciążenie systemu):

 

 

tempspoczynekhr7.png

 

 

Podczas grania też nie jest jakoś specjalnie gorąco (temperatury po jednym przebiegu 3DMarka 06):

 

temppo3dmarku06yl2.png

 

 

Wygląda to nieźle (po godzinnej sesji w Mirror's Edge temperatury były wyższe, jednak niedużo), jednak sposób w jaki notebook radzi sobie z ciepłem jest po pierwsze niezbyt kulturalny, a po drugie poszczególne progi temperaturowe uaktywniające wiatraki zostały przez producenta ustawione chyba zbyt konserwatywnie. Efektem braku kultury jest właśnie to fukanie które zauważyła moja dziewczyna - pozostawiony prawie bezczynnie (ściąganie plików) na noc laptop wyłącza wiatraki całkowicie na jakiś czas, po czym nagle gwałtownym zrywem włącza je na około pół sekundy, następnie znacząco zwalnia, potem trochę przyspiesza, potem zwalnia, potem przyspiesza, potem zwalnia, i tak jeszcze parę razy, po czym wiatraki wyłączają się całkowicie. Po niedługim czasie cały proces powtarza się. Na pulsowanie wentylatorów skarży się sporo użytkowników tego laptopa, możliwe więc, że producent poprawi to w następnej wersji BIOSu. Tym bardziej że, jak widać na powyższych zrzutach, temperatury są naprawdę przyzwoite i nie ma potrzeby tak intensywnego schładzania sprzętu podczas śladowego obciążenia. Gdy zaczniemy z lapa wyciskać siódme poty, co zwykle ma miejsce podczas jakiejś gry, nie mam nic przeciwko głośniejszej pracy wiatraków, bo i tak nie zwraca się wtedy na nią uwagi, ale podczas spoczynku nie powinno tak się dziać. Tyle dobrego, że podczas normalnej pracy zrywy te są dość rzadkie, przez większość czasu pracuje tylko jedno śmigło, które nie daje się mocno we znaki. Inspiron 1720 był jednak pod tym względem niedościgniony - w nocy i podczas pracy nie można go było w ogóle usłyszeć, w czasie wysiłku było słychać delikatny szum, jednak i tak nigdy nie wchodził on na maksymalne obroty. Tutaj więc Gateway dał ciała. Mi osobiście nadgorliwe chłodzenie raczej nie przeszkadza, śpię twardo, ale dziewczyna skarżyła mi się kilka razy, że te nagłe zrywy wiatraków w nocy wyrywały ją ze snu. Co jest trochę dziwne zważywszy na fakt, że rano nie jest jej w stanie dobudzić nawet stado dobijających się do drzwi listonoszy, akwizytorów i policjantów razem wziętych. :E

 

Czas na małe podsumowanie. Czy jestem zadowolony z zakupu? Tak, jak najbardziej. Wad jest sporo, jednakże o mniejszym ciężarze gatunkowym, a zalety, przynajmniej z mojego punktu widzenia, są o wiele ważniejsze. Znacznie lepszej jakości ekran, cyfrowe wyjście które nareszcie daje mi stabilny, niemigoczący obraz, mocniejszy procesor, nieporównywalnie wydajniejsza karta graficzna i ogólnie nowsza i mniej energochłonna platforma przeważają nienajlepiej zaprojektowaną klawiaturę, niezbyt przemyślany rozkład gniazd i nazbyt gorliwy układ chłodzenia. Jak jeszcze tylko zmuszę do pracy ten port eSata to w ogóle będzie dobrze. Ogólnie rzecz biorąc laptop ten przypomina trochę amerykański krążownik szos - jest duży, wygodny, ale jakością wykonania (czyli w przypadku lapa np. rozplanowaniem układu portów) nie grzeszy. Za tą cenę nie ma jednak co marudzić, bo jest pieruńsko szybki. Zastanawiam się teraz jeszcze nad dokupieniem drugiego dysku 2.5". Z drugiego HDD 7200 mógłbym zrobić raid 0, gdybym kupił 80-tkę SSD Intela byłoby jeszcze szybciej. Ale głosik znowu pyta się Po co ci to? Pod oknem leżą trzy terabajty, po diabła ci jeszcze 200 giga? Czy warto wydawać 400$ na dysk SSD żeby urwać kilka sekund z tego cokilkudniowego restartowania sprzętu? Tak więc chyba z zakupu nici. ;) Teraz pozostaje mieć tylko nadzieję że mi się to cudo nie zepsuje, bo odsyłanie go do Stanów i z powrotem byłoby raczej średnio opłacalne. :E

 

 

 

 

 

 

 

 

W niniejszej pisaninie wykorzystałem materiały z następujących źródeł:

 

„Gateway P-7811 FX: We've Got Upgrades”

 

„Test Dell Inspiron 1720"

 

„Dell Inspiron 1720 Review”

 

„Gateway P-7811 FX Review”

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

gratuluje dobrego zakupu ale nie wiem kiedy kupowałeś ale nówki można wyrwać za 1150$ choć i tak nie straciłes na tym refurbished

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sam również jestem właścicielem Gateway'a od 8 miesięcy z tym, że modelu P-6860 FX. W swoim laptopie wymieniłem procesor na szybszy - T9300. Na razie nie na narzekam, chociaż zastanawiam się nad kupnem dysku z 7200 rpm, czy ty widzisz zauważyłeś dużą różnicę pomiędzy 5400, a 7200?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Na razie nie na narzekam, chociaż zastanawiam się nad kupnem dysku z 7200 rpm, czy ty widzisz zauważyłeś dużą różnicę pomiędzy 5400, a 7200?

Widzę, i to bardzo dużą. O ile tamten wolniutki dysk rzucał się niemiłosiernie i wszystko wczytywało się powoli, przy nowym jest o niebo lepiej. Zdecydowanie warto.

 

Przy okazji sprawdziłem jak lap daje sobie rade w Burnout Paradise - przy maksymalnych detalach i AA x2 w 1920x1200 jest bardzo miodnie i żadnych zacięć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mav rada od posiadacza Gateway P-6831FX - zdrap tą nalepkę po prawej stronie, bo jest kiepsko nadrukowana i po pewnym czasie każde delikatne drapnięcie będzie ujawniać białe tło, więc tak czy siak będziesz musiał się jej pozbyć :]

 

 

A testy na baterie są sfabrykowane - ja na Power Saverze mam prawie 3 godziny przy przeglądaniu neta i pisaniu w Wordzie :P (godzinę grając w CS: Source na High Performance).

 

A bad czy hot pixeli mam całe zero już od pół roku :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mav rada od posiadacza Gateway P-6831FX - zdrap tą nalepkę po prawej stronie, bo jest kiepsko nadrukowana i po pewnym czasie każde delikatne drapnięcie będzie ujawniać białe tło, więc tak czy siak będziesz musiał się jej pozbyć :]

Aha, już od jakiegoś czasu się zastanawiam w jaki sposób by tu ją zakonserwować, bo podejrzewałem że lada chwila zacznie się wycierać. :)

 

A bad czy hot pixeli mam całe zero już od pół roku :)

A zmieniałeś coś w swoim lapie? Procka, dysk?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A zmieniałeś coś w swoim lapie? Procka, dysk?

Proca tylko na 1,86 (model T5550) i to nie ja, tylko sklep - dopłaciłem i zmienili :P Ale z tego co widziałem, to nie nalezy to do trudnych czynności - z tyłu odkręcasz jedną z tych pokryw i wszystko na wyciągnięcie ręki ;)

 

 

Co do problemu z przegrzewaniem - zniknął, sam xD Nie mam pojęcia od czego to zależy - raz w ME mam dobre temperatury i śmiga ładnie na full detalach, a raz karta osiąga 100C ;o

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Co do problemu z przegrzewaniem - zniknął, sam xD Nie mam pojęcia od czego to zależy - raz w ME mam dobre temperatury i śmiga ładnie na full detalach, a raz karta osiąga 100C ;o

Hmm, to ciekawe. Ja swojego męczę ostatnio w Burnouta i Feara 2 i temperatury nigdy nie przekraczają 60 stopni. Chyba się wezmę za podkręcanie. :devil: A przy okazji grafiki to zauważyłem, że z niewiadomego powodu powermizer mi przestał obniżać jej taktowanie podczas bezczynności, skutkiem czego wiatraki bezsensownie pracowały cały czas. Pogrzebałem trochę po sieci i okazało się, że nvidia ma chyba jakiś problem ze sterownikami, bo gdy podłączony jest zewnętrzny wyświetlacz to taktowania nie spadają. Po wyjęciu wtyczki hdmi z lapa wszystko od razu wraca do normy. Dziwne.

 

PS: Dzisiaj kabel esata przyszedł, obciachałem jego końcówki:

shavedsata1jm5.jpgshavedsata2fz0.jpgshavedsata3rk5.jpg

 

I działa bez problemu. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Świetna, wyczerpująca recenzja :) Gratulacje przede wszystkim za chęci :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pisales o tym ze wszystko jest małe na ekranie i ze nie wszystkie strony mają opcje powiekszania literek. Za pomocą Firefoxa mozesz sobie powiekszac do woli, CTRL + rolka albo + i -

 

ponadto wszystko mozesz powiekszyc zmieniajac dpi w systemie operacyjnym

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
pisales o tym ze wszystko jest małe na ekranie i ze nie wszystkie strony mają opcje powiekszania literek. Za pomocą Firefoxa mozesz sobie powiekszac do woli, CTRL + rolka albo + i -

Nie używam FF, tylko Opery, i oczywiście przez większość czasu jadę na powiększeniu.

 

ponadto wszystko mozesz powiekszyc zmieniajac dpi w systemie operacyjnym

Teoretycznie można, tyle że rozjeżdżające się systemowe requestery w które nie da się kliknąć i inne kłopoty podważają sensowność takiego rozwiązania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nic nie kombinowałem, po prostu wyliczyłem że nawet jeśli mi dosolą te cło to i tak wyjdę na swoje, więc zaryzykowałem. Z tego co słyszałem to taka kontrola jest w Irlandii mniej restrykcyjna niż w Polsce i często sprzęt dochodzi bez żadnych dodatkowych podatków. Swoją drogą kupowałem kilka/naście razy różne przedmioty z Hong Kongu i USA przez eBay i nigdy do niczego się nie przyczepili. Na ebajowych aukcjach można czasami przeczytać że ze względu na restrykcyjną kontrolę celną towar może iść dłużej do niektórych krajów, np. Polski. Więc w przypadku Polandii to się pewnie nie uda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj, w tej chwili to już nie pamiętam, musiałem pogrzebać trochę na stronie ich urzędu celnego. Ale chyba powyżej 20%, choć głowy nie dam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wspaniały laptop z super wydajnością, lecz miłośnicy Windowsa XP, a w moim przypadku wersji modyfikowanej MX8 z DX9.x który o wiele mniej obciąża procka, będą mieli problemy z kartą dźwiękową. Rozwiązanie znalazłem na stronie: http://forum.notebookreview.com/showpost.p...p;postcount=178

Wykonujemy wszystko jak w opisie, najważniejszy z wszystkiego jest zmodyfikowany plik „WiSVHe5.inf”. Nie zapomnijcie przed instalacją wyłączyć w panelu sterowania Microsoft UAA Bus Drivers.

W fazie końcowej wygląda to tak:

post-186423-1246266943_thumb.png

 

I nawet po restarcie nie trzeba nic kombinować.. Uffffffff.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Super recenzja!!! Gratulacje zakupu :yuppie:. Super lapek :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, hej. :thumbup: Jak się znudzi nie wyrzucaj!!! TY wiesz o co chodzi !!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

OK. przepraszam ze wyciagam temat sprzed lat ale mam problem. padl mi zasilacz do gatewaya 7805u.

Mozecie polecic jakis zamiennik???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...