Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

ArturNOW

[Zamknięty]Socjalizm wokól nas

Rekomendowane odpowiedzi

Natura sama dąży do równowagi, a człowiek ją tylko destabilizuje.

W brew temu co może się wydawać, człowiek to też natura.

 

Jestem w tym temacie za krótki i nie mam argumentów, ale jakoś nie pasuje mi ta radykalna, antysocjalistyczna wizja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

giez - to Ty chyba nie znasz historii Chile, jej uwarunkowan spolecznych i wspolczesnej sytuacji w Ameryce Poludniowej. Poczytaj chociazby o istniejacym tam prywatnym i wolnorynkowym systemie emerytalnym (ktory notabene jest wzorem dla naszego). Ludzi zachecano do "odpowiedzilanosci za swoje zycie" i udowadniano, ze prywatny system jest lepszy i guzik teraz z tego maja. jedyny, ktory na tym dobrze wyszedl to prywatny ubezpieczyciel z zawsze pewna prowizja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W brew temu co może się wydawać, człowiek to też natura.

 

Jestem w tym temacie za krótki i nie mam argumentów, ale jakoś nie pasuje mi ta radykalna, antysocjalistyczna wizja.

Człowiek tak, który działa w naturalnych warunkach i nie mam tu na myśli buszu. Ale patrz na to tak. Założenie własnej firmy to wielkie koszty i ryzyko. Zaczynając od opłat w urzędach kończąc na aktach notarialnych i przedzierając się przez zusy, składki i podatki. Państwo rzuciło ludziom kłody pod nogi i teraz wspaniałomyślnie daje niektórym dotacje. O dotacje trzeba się ubiega, jakiś urzędnik musi to rozpatrywać itp itd. Raz, że dodatkowe pieniądze są wydawane zupełnie bez sensu, po drugie takie dotacje to łatanie wytworzonego błędu. Tak działamy. Wcześniejsze nasze bezsensy "naprawiamy" kolejnymi nie patrząc na to, czemu ludzie niechętnie zakładają firmy. Jedynym powodem było omijanie podatku, gdy ktoś wcześniej wpadał w próg 30% i obniżenie składek. Już nie mówiąc o tym, że takie dotacje są niesprawiedliwe. Dlaczego jeden ma dostać, a drugie nie. Czemu to bezrobotni dostają 11 tyś zł czy ileś tam na założenie biznesu, a nie ci pracujący? Przecież to jest absurd. Bez tego muru, który trzeba przeskoczyć, aby założyć firmę nie było by potrzeby na takie bezsensowne działania. Ale to ma sens, bo będzie państwo pomaga przed dotacje, a mało kto przed TV wyciągnie wnioski państwo przeszkadza, by nierówno pomagać części.

 

Wiadomo, że np drzewo, które jest zasłonięte lub przy którym stanie budynek jakoś wyrośnie, ale nie wyrośnie prosto i na miarę swoich możliwości. Będzie drzewem słabym i kalekim.

 

giez - to Ty chyba nie znasz historii Chile, jej uwarunkowan spolecznych i wspolczesnej sytuacji w Ameryce Poludniowej. Poczytaj chociazby o istniejacym tam prywatnym i wolnorynkowym systemie emerytalnym (ktory notabene jest wzorem dla naszego). Ludzi zachecano do "odpowiedzilanosci za swoje zycie" i udowadniano, ze prywatny system jest lepszy i guzik teraz z tego maja. jedyny, ktory na tym dobrze wyszedl to prywatny ubezpieczyciel z zawsze pewna prowizja.

No ale po co w ogóle system emerytalny. Tu jest problem. Jeżeli dobrowolny to OK. Jak ktoś woli, aby ktoś inny obracał jego pieniędzmi i jeszcze mu za to płacił to jak najbardziej. U nas trzeci filar jest wybierany jedynie z powodu zwolnienia z płacenia podatku belki. To właśnie jest absurd. Państwo świadomie wspiera firmy ubezpieczeniowe. Tworzy nie równe szanse, faworyzując pozwala na powstawanie wielkich monopoli. Oczywiście ty temu przyklaśniesz, bo emerytura się należy i ktoś taki wspaniałomyślny jeszcze musi na nas zarobić. A wystarczy dać na lokatę, kupić obligacje lub w inny sposób inwestować. Raz, że wiesz ile masz. Czyli w wieku 65 lat sobie zaszalejesz pozwiedzasz świat, a później sobie gdzieś osiądziesz i spokojnie pożyjesz. Ba, możesz przecież zainwestować w innym kraju, w którym dochody są niższe niż w Polsce. W ciepełku sobie wypoczywać. A tak... No i nie dożyj emerytury to w niebie będziesz sobie w twarz pluć ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No ale po co w ogóle system emerytalny. Tu jest problem. Jeżeli dobrowolny to OK. Jak ktoś woli, aby ktoś inny obracał jego pieniędzmi i jeszcze mu za to płacił to jak najbardziej. U nas trzeci filar jest wybierany jedynie z powodu zwolnienia z płacenia podatku belki. To właśnie jest absurd. Państwo świadomie wspiera firmy ubezpieczeniowe. Tworzy nie równe szanse, faworyzując pozwala na powstawanie wielkich monopoli. Oczywiście ty temu przyklaśniesz, bo emerytura się należy i ktoś taki wspaniałomyślny jeszcze musi na nas zarobić. A wystarczy dać na lokatę, kupić obligacje lub w inny sposób inwestować. Raz, że wiesz ile masz. Czyli w wieku 65 lat sobie zaszalejesz pozwiedzasz świat, a później sobie gdzieś osiądziesz i spokojnie pożyjesz. Ba, możesz przecież zainwestować w innym kraju, w którym dochody są niższe niż w Polsce. W ciepełku sobie wypoczywać. A tak... No i nie dożyj emerytury to w niebie będziesz sobie w twarz pluć ;-)

 

A co zrobisz jak powiedzmy 40% społeczeństwa dobrowolnie nie odłoży na emeryturę ani grosza i potem przyjdą z biedy pod parlament? Rozgonisz policją czy od razu będziesz strzelał?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A co zrobisz jak powiedzmy 40% społeczeństwa dobrowolnie nie odłoży na emeryturę ani grosza i potem przyjdą z biedy pod parlament? Rozgonisz policją czy od razu będziesz strzelał?

Po pierwsze i najważniejsze jeżeli nie chcesz nie musisz odkładać. Lepszym wyjściem jest lepiej zainwestować czyli w dzieci. Krootki komu bardziej ufasz - własnym dzieciom czy rządowi? Oczywiście lepiej jakby ludzie oszczędzali, bo mają jeszcze dodatkowe pieniądze, z których jest dużo pożytku. Jakieś nieprzewidziane zdarzenia zamiast brać na szybko kredyt na duży procent (dodatkowe koszty), masz pieniądze, które zarabiały na siebie.

 

Problemem braku oszczędności nie są w głównej mierze ludzie. Bo ludzie mają te poczucie, że zawsze jest ta opieka społeczna, zasiłki, które są obarczone jeszcze większym procentem niż kredyt (oczywiście tego nie widzimy, bo rozłożone jest to na całe społeczeństwo), dodatkowo dochodzi ta propaganda w telewizji. Tak wydawaj wszystko, bo musi być obieg pieniądza. Oczywiście, że "musi", bo wszak 22% z tego ląduje jako podatek w rządzie. Więc ludzie nie oszczędzają. Niedźwiedzie też by nie zbierały sadła na zimę jakby miały lodówki ;-)

 

Czemu zakładasz, że będą ludzie bez grosza? Dwa to ja mogę zadać pytanie. Co jeżeli za 1-2 lata ZUS zbankrutuje. Ja wole, żeby jak już ma zbankrutować to szybciej niż później, bo mniej pieniędzy na to stracę. Oni oczywiście ten ZUS będą łatać z budżetu co w końcu doprowadzi do jeszcze większej katastrofy. Przy upadku ZUS więcej osób przyjdzie pod parlament, bo przy płaceniu składek mnie osób nie tylko jest skorych do oszczędności, ale w stanie oszczędzać. Trzeba po prostu dość do źródła problemu.

 

Teraz rząd wymyślił spłatę kredytów dla tych co stracą pracę, przez rok. A co jeżeli za rok nic się nie polepszy, a kredytów do spłaty dojdzie? Do jest bolączka tego czegoś, tego ustroju "kapitalistycznego". Nie da się firmą paść póki szkody byłby małe, a to narasta i mamy co mamy. To tak jakbyś na raka dostał aspirynę, żeby po roku dowiedzieć się, że jest za późno i pozostał Panu rok życia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w sumie dobrze załozył że będą bez grosz, bo i teraz są bez grosza. to co przymusowo odkładane jest na nie najlepszy ZUS, przejedliby.

ciekawiło mnie co odpowiesz, może zapomniałeś. co zrobisz z tymi pikietującymi, zdesperowanymi ludźmi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
w sumie dobrze załozył że będą bez grosz, bo i teraz są bez grosza. to co przymusowo odkładane jest na nie najlepszy ZUS, przejedliby.

ciekawiło mnie co odpowiesz, może zapomniałeś. co zrobisz z tymi pikietującymi, zdesperowanymi ludźmi?

Złe założył, że będą bez grosza. Już wytłumaczyłem czemu. No i odpowiedzcie co będzie jak ZUS zbankrutuje, nagle pieniędzy nie ma. Pierwsze kroki zapobiegawcze to będzie zwiększanie podatków, co na nic się nie zda w dłuższym okresie. Będzie to po prostu karmienie choroby.

 

Więc co wy byście zrobili jak ZUS upadnie i "całe" społeczeństwo będzie protestować?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ZUS nie zbankrutuje, szybciej OFE.

jeśli już ZUS ma bankrutować to razem z Państwem (destabilizacja, anarchia, rozpierducha), a wtedy na grzyba Ci własne ubezpieczenie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Po pierwsze i najważniejsze jeżeli nie chcesz nie musisz odkładać. Lepszym wyjściem jest lepiej zainwestować czyli w dzieci. Krootki komu bardziej ufasz - własnym dzieciom czy rządowi? Oczywiście lepiej jakby ludzie oszczędzali, bo mają jeszcze dodatkowe pieniądze, z których jest dużo pożytku. Jakieś nieprzewidziane zdarzenia zamiast brać na szybko kredyt na duży procent (dodatkowe koszty), masz pieniądze, które zarabiały na siebie.

 

Problemem braku oszczędności nie są w głównej mierze ludzie. Bo ludzie mają te poczucie, że zawsze jest ta opieka społeczna, zasiłki, które są obarczone jeszcze większym procentem niż kredyt (oczywiście tego nie widzimy, bo rozłożone jest to na całe społeczeństwo), dodatkowo dochodzi ta propaganda w telewizji. Tak wydawaj wszystko, bo musi być obieg pieniądza. Oczywiście, że "musi", bo wszak 22% z tego ląduje jako podatek w rządzie. Więc ludzie nie oszczędzają. Niedźwiedzie też by nie zbierały sadła na zimę jakby miały lodówki ;-)

 

Czemu zakładasz, że będą ludzie bez grosza? Dwa to ja mogę zadać pytanie. Co jeżeli za 1-2 lata ZUS zbankrutuje. Ja wole, żeby jak już ma zbankrutować to szybciej niż później, bo mniej pieniędzy na to stracę. Oni oczywiście ten ZUS będą łatać z budżetu co w końcu doprowadzi do jeszcze większej katastrofy. Przy upadku ZUS więcej osób przyjdzie pod parlament, bo przy płaceniu składek mnie osób nie tylko jest skorych do oszczędności, ale w stanie oszczędzać. Trzeba po prostu dość do źródła problemu.

 

Teraz rząd wymyślił spłatę kredytów dla tych co stracą pracę, przez rok. A co jeżeli za rok nic się nie polepszy, a kredytów do spłaty dojdzie? Do jest bolączka tego czegoś, tego ustroju "kapitalistycznego". Nie da się firmą paść póki szkody byłby małe, a to narasta i mamy co mamy. To tak jakbyś na raka dostał aspirynę, żeby po roku dowiedzieć się, że jest za późno i pozostał Panu rok życia.

 

Po pierwsze - nie odpowiedziałeś na moje pytanie.

Po drugie - jeżeli uważasz, że inwestycja w dzieci to 100% gwarant "emerytury" i zabezpieczenia starości to widać mało jeszcze znasz życia.

Po trzecie - ja nie zakładam, że część ludzi będzie bez grosza. Ja jestem tego pewny. Nawet teraz przy przymusowym systemie emerytalnym część pracowników nie chce umowy o pracę (sic!) tylko woli pracować na czarno, żeby dostać kilka złotych więcej i nie interesuje ich żadne oszczędzanie i to, że na konto emerytalne nic się nie zapisuje. Przy dobrowolnym ubezpieczeniu takich ludzi by była masa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ZUS nie zbankrutuje, szybciej OFE.

jeśli już ZUS ma bankrutować to razem z Państwem (destabilizacja, anarchia, rozpierducha), a wtedy na grzyba Ci własne ubezpieczenie

No czyli sam twierdzisz, że nasze Państwo dąży do destabilizacji. Bo na łatanie tego systemu będą pierw brane pieniądze z podatków, aż dojdzie do anarchii i rozpierduchy. Czyli co by nie powiedzieć wizja napawająca optymizmem. Dobrze, że chociaż nasi rządzący gdzieś wyjadą na ciepłe wyspy gdy to się stanie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Złe założył, że będą bez grosza. Już wytłumaczyłem czemu.

:rotfl:

 

Autentycznie, tym razem nie mogłem się powstrzymać :D Powiedzcie sami, czy widział ktoś tu na Labie większego optymistę?! Wydawałoby się, że to komunizm wymaga aniołów zamiast ludzi, ale tu mamy lepsze zagrywki...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Po pierwsze - nie odpowiedziałeś na moje pytanie.

Po drugie - jeżeli uważasz, że inwestycja w dzieci to 100% gwarant "emerytury" i zabezpieczenia starości to widać mało jeszcze znasz życia.

Po trzecie - ja nie zakładam, że część ludzi będzie bez grosza. Ja jestem tego pewny. Nawet teraz przy przymusowym systemie emerytalnym część pracowników nie chce umowy o pracę (sic!) tylko woli pracować na czarno, żeby dostać kilka złotych więcej i nie interesuje ich żadne oszczędzanie i to, że na konto emerytalne nic się nie zapisuje. Przy dobrowolnym ubezpieczeniu takich ludzi by była masa.

Serio nie będę odpowiadał na głupie pytania. Jeżeli ty odpowiesz na pytanie co się stanie, gdy ZUS padnie, a może raczej "padnie".

 

Ja nie mówię tylko dzieci, ale do jest takie dzielenia ryzyka. Ja nie znam twoich dzieci, ale pewnie są jeszcze bardzo małe i wiesz, że przy obecnym systemie nie będzie pewnie je stać na utrzymanie ciebie. Z drugiej strony jeżeli masz firmę to pewnie ją przejmą. Ty nie będziesz musiał pracować i nie powierzysz firmie obcym ręką. I będziesz żyć bardzo dobrze i co miesiąc dostawać śmieszne kieszonkowe od ZUSu czy tam OFE.

 

Jeżeli ty wiesz, że ludzie nie będą mieć pieniędzy to proste nie wierzysz w ludzi. To czemu wierzysz w rząd. To chyba jest największy problem, nie wierzymy w siebie tylko w to, że ktoś lepiej o nas zadba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No czyli sam twierdzisz, że nasze Państwo dąży do destabilizacji. Bo na łatanie tego systemu będą pierw brane pieniądze z podatków, aż dojdzie do anarchii i rozpierduchy. Czyli co by nie powiedzieć wizja napawająca optymizmem. Dobrze, że chociaż nasi rządzący gdzieś wyjadą na ciepłe wyspy gdy to się stanie ;)

 

nie ładnie. nie stwierdziłem że Państwo dąży do destabilizacji.

bardzo nie ładnie :thumbdown:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:rotfl:

 

Autentycznie, tym razem nie mogłem się powstrzymać :D Powiedzcie sami, czy widział ktoś tu na Labie większego optymistę?! Wydawałoby się, że to komunizm wymaga aniołów zamiast ludzi, ale tu mamy lepsze zagrywki...

Przecież socjalizm opiera się na tej niby wierze w ludzi i w to, że każdy ma równo. Ja nie twierdze, że wszyscy zaoszczędzą. Ja na pewno bym zaoszczędził. Oszczędzanie to nie bycie aniołkiem. Teraz się nie oszczędza, bo nie trzeba. Też nie uczy się tego dzieci w większości. Uczy się raczej, no tak synku jak coś tam coś tam, to dostaniesz wielkie coś tam. Czyli uczy się myślenia "jak się przysłużę, to ktoś mi da" :D

 

nie ładnie. nie stwierdziłem że Państwo dąży do destabilizacji.

bardzo nie ładnie :thumbdown:

Ale wolisz być cały czas pod czyjąś opieką, bo sam sobie nie ufasz. Bardzo niedobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Serio nie będę odpowiadał na głupie pytania. Jeżeli ty odpowiesz na pytanie co się stanie, gdy ZUS padnie, a może raczej "padnie".

 

Ja zadałem pytanie pierwszy. I dlaczego uważasz, że to pytanie jest głupie? Ja uważam, że Twoje wywody są wielokrotnie głupsze od tego pytania.

ZUS to państwo, a mimo wszystko daleko nam do bankructwa państwa. Będzie biednie ale będzie.

 

Jeżeli ty wiesz, że ludzie nie będą mieć pieniędzy to proste nie wierzysz w ludzi.

 

Jasne, że nie wierzę. Bo część ludzi (bez obrazy) to niezaradne matoły i nimi trzeba kierować i mówić co i jak.

 

Ja nie twierdze, że wszyscy zaoszczędzą. Ja na pewno bym zaoszczędził. Oszczędzanie to nie bycie aniołkiem. Teraz się nie oszczędza, bo nie trzeba. Też nie uczy się tego dzieci w większości.

 

Skoro niektórzy nie potrafią oszczędzać i prawdopodobnie nigdy się nie nauczą to nie uważasz, że powinno ich się do tego w pewien sposób przymusić? Poza tym zrozum, że nie każdy ma z czego oszczędzać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ale wolisz być cały czas pod czyjąś opieką, bo sam sobie nie ufasz. Bardzo niedobrze.

 

pewnie dostane %..trudno..

Głupi jesteś czy się tylko zgrywasz? co ty o mnie wiesz? pieprzysz jakieś głupoty o wychowywaniu w systemie roszczeniowym.

skąd ty wiesz jak ja i moi znajomi wychowują swoje dzieci? za dużo JKM i programów o biedzie się naoglądałeś.

To że przymuszeni jesteśmy do pewnego systemu, nie znaczy że nie mamy wyboru. owszem, mamy.

po drugie, te składki na ZUS idą na ludzi którzy są na emeryturze, rencie itp...

Szybciej Ci gardło rozpruję niż pozwolę zlikwidować ZUS, bo w tym momencie stawiasz moich rodziców i ich rówieśników w baaardzo trudnej sytuacji..

jak chcesz się poświęcać to zrób tą reformę jak przyjdzie czas Twojej emerytury.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja zadałem pytanie pierwszy. I dlaczego uważasz, że to pytanie jest głupie? Ja uważam, że Twoje wywody są wielokrotnie głupsze od tego pytania.

ZUS to państwo, a mimo wszystko daleko nam do bankructwa państwa. Będzie biednie ale będzie.

No zadałeś pytanie, na które nie potrafisz sam odpowiedzieć.

 

Jasne, że nie wierzę. Bo część ludzi (bez obrazy) to niezaradne matoły i nimi trzeba kierować i mówić co i jak.

No comments. Być może tak jest, a raczej pewnie tak jest, ale większość to wytwór naszego społeczeństwa. Co więcej wyobraź sobie, że takie matoły też stają się urzędnikami. To na pewno napawa optymizmem.

 

Skoro niektórzy nie potrafią oszczędzać i prawdopodobnie nigdy się nie nauczą to nie uważasz, że powinno ich się do tego w pewien sposób przymusić? Poza tym zrozum, że nie każdy ma z czego oszczędzać.

Zaraz to przymusem jest to, że ludzie są wolni.

 

Rząd: "Przymuszam cię do robienia co chcesz, od dziś ci nie będę przeszkadzać. Koniec podatków, koniec składek"

Obywatel "Nie, proszę, ja będę ci płacił, tylko opiekuj się mną. Mów mi co mam robić, ja nie wierzę w moich bliskich, oni wszystko przepiją!. Tylko ty wiesz co dla mnie najlepsze"

 

No Krootki proszeeeeeeeee. To jest dla ciebie przymus. Oczywiście jak się już w społeczeństwie wytworzyło myślenie "mi się należy" to na pewno tak. Ale zobaczcie jak sami sobie przeczycie. W wątkach o piractwie gdy potępiacie piszecie "nie musisz grać w gry jak cię nie stać, ale pewnie myślisz, że ci się należy" Ale jakoś wynieść to na wyższy poziom abstrakcji jest wam bardzo trudno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No zadałeś pytanie, na które nie potrafisz sam odpowiedzieć.

 

Dlaczego ja mam odpowiadać na pytanie, które zadałem Tobie? :o

 

Co więcej wyobraź sobie, że takie matoły też stają się urzędnikami. To na pewno napawa optymizmem.

 

Jaki to ma związem z tym, że niektórzy nie będą oszczędzać? :hmm:

 

 

Zaraz to przymusem jest to, że ludzie są wolni.

 

Rząd: "Przymuszam cię do robienia co chcesz, od dziś ci nie będę przeszkadzać. Koniec podatków, koniec składek"

Obywatel "Nie, proszę, ja będę ci płacił, tylko opiekuj się mną. Mów mi co mam robić, ja nie wierzę w moich bliskich, oni wszystko przepiją!. Tylko ty wiesz co dla mnie najlepsze"

 

No Krootki proszeeeeeeeee. To jest dla ciebie przymus. Oczywiście jak się już w społeczeństwie wytworzyło myślenie "mi się należy" to na pewno tak. Ale zobaczcie jak sami sobie przeczycie. W wątkach o piractwie gdy potępiacie piszecie "nie musisz grać w gry jak cię nie stać, ale pewnie myślisz, że ci się należy" Ale jakoś wynieść to na wyższy poziom abstrakcji jest wam bardzo trudno.

 

Co Ty brałeś? Próbujesz przez chwilę zrozumieć to, co piszą inni i sprawdzić co samemu piszesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
pewnie dostane %..trudno..

Głupi jesteś czy się tylko zgrywasz? co ty o mnie wiesz? pieprzysz jakieś głupoty o wychowywaniu w systemie roszczeniowym.

skąd ty wiesz jak ja i moi znajomi wychowują swoje dzieci? za dużo JKM i programów o biedzie się naoglądałeś.

To że przymuszeni jesteśmy do pewnego systemu, nie znaczy że nie mamy wyboru. owszem, mamy.

po drugie, te składki na ZUS idą na ludzi którzy są na emeryturze, rencie itp...

Szybciej Ci gardło rozpruję niż pozwolę zlikwidować ZUS, bo w tym momencie stawiasz moich rodziców i ich rówieśników w baaardzo trudnej sytuacji..

jak chcesz się poświęcać to zrób tą reformę jak przyjdzie czas Twojej emerytury.

Poziom właśnie pokazałeś. No cóż oburz się, popłacz.

 

Ale to jeszcze ci odpuszczę. Ale to że nie czytasz już nie. Wyraźnie napisałem, że nikt nie zostawi obecnych i przyszłych emerytów. Dla nich docelowy podatek VAT byłby nieznacznie wyższy, aby móc spłacić ich emerytury i także osób, które niedługo przejdą. Także pieniądze z prywatyzacji. Więc kto tu jest głupi i wyciąga słowa z kontekstu i w swój głupi sposób je analizuje. Ty.

 

Szybciej Ci gardło rozpruję niż pozwolę zlikwidować ZUS - :lol2:. Czyli wiem już kogo reprezentujesz.

 

Dlaczego ja mam odpowiadać na pytanie, które zadałem Tobie? :o

Ja ci zadałem analogiczne. To jest taki problem, że szukasz pomocy i odpowiedzi u innych, samemu nie kwapiąc się do udzielenia własnej.

 

Co Ty brałeś? Próbujesz przez chwilę zrozumieć to, co piszą inni i sprawdzić co samemu piszesz?

Czy ty się zastanawiasz? Nie ma przymusu oszczędzani i by nie było. Przymus składek jest. To naprawdę proste do zrozumienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Skoro niektórzy nie potrafią oszczędzać i prawdopodobnie nigdy się nie nauczą to nie uważasz, że powinno ich się do tego w pewien sposób przymusić? Poza tym zrozum, że nie każdy ma z czego oszczędzać.

nie, to ich wybór, ich sprawa, mają dzieci mogą na nich liczyć, a jeśli nie mogą, to trudno, nie moja sprawa, tylko nie mów mi o znieczulicy bo argumentacja zwolenników socjalizmu o współczucie społeczne jest z gruntu fałszywa o czym już pisałem, skoro ktoś ma ochotę się dzielić, niech to robi, ale niech nie narzuca mi tego pod przymusem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wyraźnie napisałem, że nikt nie zostawi obecnych i przyszłych emerytów. Dla nich docelowy podatek VAT byłby nieznacznie wyższy, aby móc spłacić ich emerytury i także osób, które niedługo przejdą. Także pieniądze z prywatyzacji.

 

Skoro teraz już wysoki VAT + marne pieniądze z prywatyzacji (bo nie ma już prawie czego sprzedawać) + składki ledwo starczają na emerytury to w jaki sposób tylko te dwie pierwsze pozycje mają starczyć na emerytury, biorąc jeszcze pod uwagę, że ludzi starszych w stosunku do młodych jest coraz więcej? Nie uważało się na matematyce w podstawówce?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jasne, że nie wierzę. Bo część ludzi (bez obrazy) to niezaradne matoły i nimi trzeba kierować i mówić co i jak.

tak? to dlaczego socjaliści są przeciwnikami prawicowych dyktatur a pierwszymi obrońcami demokracji?

 

a że ludzie to matoły... to co, ja mam z nimi to dzielić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Poziom właśnie pokazałeś. No cóż oburz się, popłacz.

 

Ale to jeszcze ci odpuszczę. Ale to że nie czytasz już nie. Wyraźnie napisałem, że nikt nie zostawi obecnych i przyszłych emerytów. Dla nich docelowy podatek VAT byłby nieznacznie wyższy, aby móc spłacić ich emerytury i także osób, które niedługo przejdą. Także pieniądze z prywatyzacji. Więc kto tu jest głupi i wyciąga słowa z kontekstu i w swój głupi sposób je analizuje. Ty.

 

Szybciej Ci gardło rozpruję niż pozwolę zlikwidować ZUS - :lol2:. Czyli wiem już kogo reprezentujesz.

 

ktoś mądry powiedział że należy trzymać poziom rozmówcy bo wtedy zrozumie. widać za mało obniżyłem...

i policz najpierw ile tan VAT będzie wynosił, bo mi na oko już wychodzi że dużo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Skoro teraz już wysoki VAT + marne pieniądze z prywatyzacji (bo nie ma już prawie czego sprzedawać) + składki ledwo starczają na emerytury to w jaki sposób tylko te dwie pierwsze pozycje mają starczyć na emerytury, biorąc jeszcze pod uwagę, że ludzi starszych w stosunku do młodych jest coraz więcej? Nie uważało się na matematyce w podstawówce?

Krootki zamiast patrzeć na propagandę w TV wejdź na stronę z budżetem państwa i zobacz ile kosztuje zbędne ministerstwa i sam będziesz w stanie sobie odpowiedzieć na te i inne pytania. Tylko jak dałeś się zabiegać to pewnie nie miałeś czasu zajrzeć do wielu źródeł, tylko obejrzeć zmanipulowany materiał w wiadomościach, faktach itp. To co niby każdy rząd obiecuje: obcięcie kosztów administracyjnych. Pozbywając się zbędnych ministerstwa nie było by to trudne. Takie jest moje zdanie.

 

Co do matematyki pewnie nie sięgasz mi do kostek, no chyba, że wykładasz matematykę na jakimś uniwerku, ale mogę z pewnym prawdopodobieństwem stwierdzić, że jest zupełnie inaczej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
a że ludzie to matoły... to co, ja mam z nimi to dzielić?

Już dzielisz :) Niezależnie od tego, czym jest to ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...