Skocz do zawartości
tomaszr33

ASUS - serwis kart graficznych

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

Chcę się podzielić swoimi spostrzeżeniami na temat działania serwisu kart graficznych firmy ASUS. Kilka tygodni padła mi karta ASUS EN8800GT TOP. Oddałem ją za pośrednictwem sprzedawcy do serwisu, już po "zaledwie" 4 tygodniach odebrałem kartę po naprawie. Działa "wspaniale" pomijając kilka drobiazgów, po naprawie pamięć karty skurczyła się do 384Mb z 512Mb, szyna danych z 256bitów do 192, a liczba szaderów z 112 do 96, czyli generalnie została ograniczona do specyfikacji 8800 GS tylko zegary taktujące pozostały na starym poziomie.

Niestety ale obawiam się że muszę pożegnać mojego GT. Odsyłam kartę ponownie do serwisu ale nie wydaje mi się żeby przyniosło to jakiś pozytywny skutek :(.

Ciekawi mnie czy ktoś z was został podobnie potraktowany przez serwis?

Edytowane przez tomaszr33

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dostałeś nową kartę... jednak tutaj musisz walczyć o swoje!

Wg wszelkich zasad jakie znam, karta powinna być wymieniona

na sprzęt o co najmniej takiej samej specyfikacji jak ta kupiona,

a jeżeli takich kart już niema, po prostu na lepszą... Walcz o swoje !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A może sprzedawca oszukał i za gotówkę którą dostał od serwisu wydał Ci słabszą kartę graficzna? Imho idź do tego sklepu, lub zadzwoń do serwisu i powiedz, że znasz się na specyfikacji kart graficznych z czego wynika że karta jest słabsza od tej którą dałeś im na gwarancje, np. dla poparcia podaj wyniki z 3dmark'a ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dostałeś nową kartę... jednak tutaj musisz walczyć o swoje!

Wg wszelkich zasad jakie znam, karta powinna być wymieniona

na sprzęt o co najmniej takiej samej specyfikacji jak ta kupiona,

a jeżeli takich kart już niema, po prostu na lepszą... Walcz o swoje !

Karta pozostała fizycznie ta sama.

Tak masz rację że powinna być karta nie gorsza niż przed awarią, walczyć będę, ale taki sposób naprawy nie jest przypadkowy, tylko musieli zrobić to z pełną świadomością, tak że spodziewam się niestety wielkich problemów. Po zastanowieniu dochodzę do wniosku że jest to taka polityka firmy, smutne ale prawdziwe.

 

A może sprzedawca oszukał i za gotówkę którą dostał od serwisu wydał Ci słabszą kartę graficzna? Imho idź do tego sklepu, lub zadzwoń do serwisu i powiedz, że znasz się na specyfikacji kart graficznych z czego wynika że karta jest słabsza od tej którą dałeś im na gwarancje, np. dla poparcia podaj wyniki z 3dmark'a ;).

Nie wchodzi to w grę, sprzedawcę znam od lat, i zachował się w sposób uczciwy, na czas naprawy miałem inną grafikę, tak że mogłem normalnie pracować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a moze dystrybutor dostal zwrot pieniedzy i rozliczyl sie ze sprzedawca w niekorzystny dla Ciebie sposob? zamiast lamentowac i psioczyc dopytaj sprzedawcy dokladnie, porownaj numery i oznaczenia, wszystko sie wyjasni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
a moze dystrybutor dostal zwrot pieniedzy i rozliczyl sie ze sprzedawca w niekorzystny dla Ciebie sposob? zamiast lamentowac i psioczyc dopytaj sprzedawcy dokladnie, porownaj numery i oznaczenia, wszystko sie wyjasni.

Niestety, ale to wróciła do mnie fizycznie moja karta, numery dokładnie sprawdziłem, i niestety ale jest to świadome działanie serwisu ASUSA. Może trudno w to uwierzyć, że poważna firma może coś takiego zrobić, ale jednak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem przyjemność korzystać z serwisu ASUSa (za pośrednictwem sprzedawcy). Też grafika. Karta była w serwisie 2 tygodnie. Po tym okresie zwrócili mi gotówkę, twierdząc że sprzęt jest nienaprawialny. Szczerze powiedziawszy nie byłem zadowolony z tego rozwiązania. Karta była kupiona w okresie gdy kurs $ wahał się w okolicy 2PLN.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dla mnie bajki wasc piszesz, znam ludzi ktorzy tam pracuja i sposob w jaki odpisuja. zarzuc screenshota tej odpowiedzi...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jednak nie ma to jak serwis Gigabyte, heh kolejny Asus i problemy...

 

 

Walcz i reklamuj. Nawet do jakiegos urzedu sie udaj, chcieli z premedytacja oszukac, hehe nie wiem do sadu i odszkodowania zazadac ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zaraz zaraz, zaczekajmy na odpowiedz naszego poszkodowanego :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zaraz zaraz, zaczekajmy na odpowiedz naszego poszkodowanego :)

Skontaktuj się z dystrybutorem.... - to jest sedno odpowiedzi którą otrzymałem. Karta w tej chwili jest ponownie w drodze do serwisu, i na chwilę obecną próbuję ustalić gdzie się ona fizycznie znajduje. I niestety ale jestem w gorszej sytuacji od większości z was, ponieważ karta została zakupiona na firmę i niestety nie obowiązują tu przepisy ustawy o sprzedaży konsumenckiej(:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pokaz screena z mailem, albo chociaz podaj adres mailowy z jakiego dostales takie info... albo napisz wprost ze nie pisales do supportu i nie brnij dalej wciskajac ciemnote ludziom pod publike.

 

podaj numer karty na pm, skontaktuje sie gdzie trzeba i postaram sie cos dowiedziec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

do autora:

"serwis katr graficznych, Czyli poradnik jak nabić klijenta w butelkę"

 

weż to popraw bo aż oczy bolą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
do autora:

"serwis katr graficznych, Czyli poradnik jak nabić klijenta w butelkę"

 

weż to popraw bo aż oczy bolą

Już poprawiłem. Przepraszam.

Numer seryjny karty będę mógł podać dopiero popołudniu, po prostu nie mam przy sobie zgłoszenia, i postaram się odszukać odpowiedź.

Edytowane przez tomaszr33

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A my dalej czekamy... ;-)

Są w życiu ważniejsze rzeczy niż karta graficzna.

A tak na poważnie - nie odzywałem się ponieważ sprawa stanęła na ostrzu noża, i nie chciałem o niej wtedy więcej mówić. W dniu dzisiejszym otzrymałem fakturę korygującą i gotówkę, tak że uważam swoje żądania za zaspokojone.

Jednakże co do postępowania serwisu ASUSA i pomocy technicznej niestety nie mam najlepszego zdania. Korespondencję z pomocy technicznej z adresu tds@asus.com.tw .Trudno tu jednak mówić o jakiejkolwiek korespondencji. Jest to tak naprawdę czarna dziura. Jedyne na co się zdobyli to prośba o przesłane screen schota z GPUZ. Tylko jak mogłem to zrobić skoro karta przez około tydzień czasu podróżowała pomiędzy moim dostawcą a dystrybutorem. Dystrybutor twierdził że karta z serwisu ASUSA wróciła do nich naprawiona i w teraz to oni mogą co najwyżej obciążyć mnie kosztami przesyłki i diagnostyki. Prosiłem po przez wsparcie techniczne o jakąkolwiek interwencje - reakcja zero. Nawet nikt nie raczył mi odpisać że oni nie zajmują się tego typu sprawami i np. proszę skontaktować się z .... . Nic z tego ASUS chowa się szczelnie za siecią dystrybutorów i sprzedawców w taki sposób aby nikt tak naprawdę nie mógł do nich dotrzeć.

W końcu udało mi się dotrzeć do kierownictwa firmy "dystrybutora" gdzie zaopatruje się mój dostawca i po około 30 minutowej rozmowie udało mi się przekonać ich chociaż do tego żeby sprawdzili tak naprawdę z jakimi parametrami pracuje karta.

Potwierdzili w końcu moje zastrzeżenia co do karty i odpowiedź "No cóż nie zbyt często klient coś takiego zauważy, a my mając kilka tysięcy (sic). reklamacji miesięcznie przecież nie będziemy zatrudniać jeszcze 20 osób do sprawdzania i naprawiania sprzętu". Okazało się również żeby zwrócić pieniądze nie potrzebna jest opinia fabrycznego serwisu ASUSA, nie trzeba do nich wysyłać karty, potwierdza to tylko moje wcześniejsze domysły, że postępowanie serwisu ASUSA było całkowicie świadome, i miało na celu po prostu oszukanie mnie jako ich klienta

Niestety ale my klienci jesteśmy tylko mile widziani wtedy gdy robimy zakupy, później to jesteśmy tylko i wyłącznie smrodem pałętającym się pod nogami który jeszcze bezczelnie domaga się aby to co kupili działało.

Odezwą się zaraz głosy że to nie wina ASUSA, tylko dystrybutora, może dostawcy. Otóż mi. Taka firma ma serwis na jaki sobie pozwala. Wiem to z własnego doświadczenia zawodowego. Naprawy serwisowe w szanujących się firmach wykonuje się wg. procedur producenta. Wniosek dla mnie jest taki, albo firma ASUS jest delikatnie mówiąc firmą nie zbyt poważną, lub co gorsza ich procedury dopuszczają takie postępowanie, a być może nawet zalecają takie wykonywanie napraw. Nie wiem naprawdę co gorsze.

Wszystkim natomiast odradzam korzystanie z jakiejkolwiek gwarancji. Proszę pamiętać że sprzedawca odpowiada przed kupującym przez 2 lata, bez względu na gwarancję producenta, i w przypadku zgłoszenia niezgodności towaru z umową sprzedawca ma ściśle określony czas na realizację naszych żądań tj. 14 - dni (kalendarzowych) w przypadku dostawy towaru do siedziby sprzedawcy i 21 - dni w przypadku gdy kupujący nie ma obowiązku dostarczenia towaru do siedziby sprzedawcy (towary ciężkie i wielkogabarytowe) i nie ma tu żadnego znaczenia co robią jakieś tam mityczne serwisy zewnętrzne itp. Te szopki wszystkie mogą mieć miejsce jedynie w przypadku gwarancji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a moze chcialbys, zebym zdobyl i upublicznil ta "czarna dziure" jak nazwales korespondencje z supportem asusa? :)... moze pamiec by sie odswiezyla???

 

jak wyobrazasz sobie udowodnienie tych rzekomo zanizonych parametrow karty bez np. everesta albo gpuz'a? olsnij prosze.

 

nie oceniaj asusa na podstawie dzialan sprzedawcow i dystrybutorow. oczekujesz ze asus bedzie sledzil dzialania firm trzecich w poszukiwaniu Twojej karty??? widziales kiedykolwiek cos takiego u innych producentow? odpowiedzialnosc asusa zaczyna sie od chwili dostarczenia karty do serwisu, a w tej kwestii zdaje sie zostales poinformowany dokladnie ile czasu Twoja karta spedzila w naprawie, kiedy zostala odeslana do dystrybutora itd?

 

jesli dostales zwrot pieniedzy bez interwencji asusa (a tak zdajesz sie pisac) to znaczy ze wala zrobil ktos po drodze i pieniadze oddal tez ktos po drodze. wszystko w temacie.

 

nie rob z siebie takiego poszkodowanego bo wspolczucia nie znajdziesz lejac wode.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@sobih

Nie rzucaj słów na wiatr, tym bardziej w taki sposób bo to dziecinne.

Jeżeli kupiłem coś od jakiejś firmy, która potem udzieliła mi gwarancji, to oczekuje że będzie umiała to rzetelnie naprawić w razie potrzeby.

Odesłali kartę niezgodną z specyfikacją, czyli nie to za co zapłacił. Jakby chciał mieć 8800GS to by nie dopłacał do GT, prawda?

I nie ma żadnego usprawiedliwienia, że im się nie chciało, nie mogli, nie mieli czasu, mieli milion innych zgłoszeń. Serwis nawalił i powinien bez dalszych dyskusji coś z tym zrobić. Klient jest w tym interesie najważniejszy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sęk w tym, że ta karta wymieniana nie była, autoryzowany serwis jej parametrów nijak nie obniżył. Nieznane mi są tego typu praktyki u dystrybutorów więc jeśli już to wała odstawił sprzedawca, ALBO nasz autor bajki opowiada - do dziś nie doczekaliśmy się żadnego dowodu w sprawie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raczej bajek nie opowiada, ja miałem ten sam problem, dostałem nową kartę 8800GT, kupioną u renomowanego sprzedawcy, kiedy ucieszony że już karta przyszła, włożyłem ją do kompa i załączyłem mój uśmiech szybko zgasł kiedy się okazało że karta ma 384MB i 96SP, jak i 12Rop-ów(zrzuty są w moim temacie, który założyłem, żeby się upewnić, że dobrze widzę;)), odesłałem na podstawie tego, że sprzęt jest niezgodny z opisem i właściwościami. po 2 tygodniach karta wróciła od Asusa ta sama, nawet chyba do niej nie zajrzeli, bo było napisane, że jest w pełni sprawna i żadnej naprawy nie zrobili. A przecież specyfikacja sama się nie zmieniła, dodam, że dołączyłem wyczerpujący opis problemu i zrzuty ekranu z gpu-z. Ciekawy problem z tymi 8800Gt, co się okazują 8800gs, ciekawe czy więcej osób miało tego typu problemy;]

Edytowane przez macOS22

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przez kogo reklamowana? jeśli dystrybutor dostał zwrot pieniędzy, rozliczył się ze sprzedawcą jak chciał. asus w chwili rozliczenia finansowego sprawę ma już zamkniętą.

autor wątku utrzymuje że dostał tą samą kartę z tym samym numerem seryjnym i w to akurat nie jestem w stanie uwierzyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
a moze chcialbys, zebym zdobyl i upublicznil ta "czarna dziure" jak nazwales korespondencje z supportem asusa? :)... moze pamiec by sie odswiezyla???

 

jak wyobrazasz sobie udowodnienie tych rzekomo zanizonych parametrow karty bez np. everesta albo gpuz'a? olsnij prosze.

 

nie oceniaj asusa na podstawie dzialan sprzedawcow i dystrybutorow. oczekujesz ze asus bedzie sledzil dzialania firm trzecich w poszukiwaniu Twojej karty??? widziales kiedykolwiek cos takiego u innych producentow? odpowiedzialnosc asusa zaczyna sie od chwili dostarczenia karty do serwisu, a w tej kwestii zdaje sie zostales poinformowany dokladnie ile czasu Twoja karta spedzila w naprawie, kiedy zostala odeslana do dystrybutora itd?

 

jesli dostales zwrot pieniedzy bez interwencji asusa (a tak zdajesz sie pisac) to znaczy ze wala zrobil ktos po drodze i pieniadze oddal tez ktos po drodze. wszystko w temacie.

 

nie rob z siebie takiego poszkodowanego bo wspolczucia nie znajdziesz lejac wode.

Proszę bardzo. Nie mam nic przeciwko temu, abyś upublicznił moją korespondencję z suportem ASUSA. Będzie to tylko potwierdzeniem moich słów, że jest to niepoważna firma i jednocześnie naruszenie ustawy o ochronie danych osobowych i poufności korespondencji z klientem.

Kanały dystrybucji zostały utworzone po przez firmę ASUS, a nie zostały jej narzucone w sposób odgórny, tak że ich ewentualne błędy obciążają niestety ich.

Nie bardzo rozumiem, co jest takiego trudnego we wpisaniu kilkunastu cyfr numeru seryjnego karty do systemu i sprawdzenie, co to była za usterka, jak została usunięta, kiedy itd. Chyba, że takiego systemu nie wymaga firma ASUS od swoich kooperantów i sama nie posiada bo właściwie nie obchodzi ich co się dzieje z sprzętem ich produkcji po sprzedaży.

Pozostawiając dywagacje z boku, sednem problemu jest tak naprawdę próba oszustwa polegająca na przeprowadzeniu naprawy po przez zmianę parametrów wyrobu i przedstawienie klientowi wyrobu, jako w pełni sprawnego, jako potwierdzenie świadomego działania można przyjąć fakt, że nie była konieczna ekspertyza serwisu ASUSA do uznania uszkodzenia jako niemożliwego do naprawy, pomimo to że karta się uruchamiała.

Nie wiem, w jaki sposób mam ci przedstawić dowód np. z GPUZ skoro karty nie mam właściwie od 17 marca i mieć nie będę, ponieważ pozostała ona u dystrybutora, ja otrzymałem tylko zwrot gotówki i fakturę korygującą.

Bronisz firmy, ASUS co najmniej jak byś był jej pracownikiem. Trudno to twój problem. Po za tym, jeżeli uważasz, że ASUS jest firmą dbającą o klienta, to proszę podaj mi na przykład telefon, pod którym mógłbym z kimś bezpośrednio porozmawiać, jeżeli mam wątpliwość, co do naprawy gwarancyjnej sprzętu, którego ASUS jest gwarantem? Przecież taka sytuacja wpływa negatywnie na wizerunek firmy. Nie ma problemu jestem wstanie przekazać firmie ASUS korespondencje z ich suportem (bo chyba ich system informatyczny jest kulawy:)), mogę podać nazwiska serwisantów, kierownictwa serwisu z którymi rozmawiałem.

Firma dbająca o klienta nie ukrywa się. Kupując sprzęt określonej firmy nawet za pośrednictwem innych podmiotów gospodarczych nawiązuje sie umowę z producentem, wynikająca z warunków gwarancji. Tymczasem klient nie ma prawa nawet wiedzieć co się dzieje z jego własnością, co zostało uszkodzone, co zostało naprawione, kiedy zostanie naprawione itp. Tych informacji nigdzie nie uzyskasz bez porządnej kłótni. Wg mnie tak nie działa szanująca się firma, tylko firma typu "krzak" strona internetowa i nic więcej.

Nie robię z siebie poszkodowanego, bo jak widzę masz kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem. Napisałem już wcześniej, że moim żądaniom stało się zadość, i nie oczekuję współczucia, a to co piszę to raczej ku przestrodze, dla innych że mogą paść ofiarą tego swoistego rodzaju oszustwa.

A jak chcesz odszukać to moją czarną dziurę, i kartę która wg ciebie nie była w naprawie, bo ja oszukuję to mogę ci podpowiedzieć że do serwisu ASUSA została dostarczona w dniu 23 marca br.

Edytowane przez tomaszr33

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

podaj numer seryjny zwrotnej karty o obnizonych parametrach - juz pominmy gpuz. bez tego nie kontynuuje temat bo nie ma po co. asus Ci tej karty nie wymienil.

z rozpedu jeszcze podaj firmy ktore udostepniaja support przez telefon dla uzytkownika koncowego w zakresie komponentow.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • I co zmienia praktykowanie od dekad, skoro skutki uboczne są wypadkową składu szczepionki i patogenu? Jeżeli jakiś składnik szczepionki wywołuje reakcje alergiczne, to je wywoła niezależnie czy będzie przenoszony dezaktywowany wirus, gotowe białko, czy przepis na białko. Jeżeli dany wirus wywołuje pewne objawy, to szczepionka pewnie też będzie, w końcu to drażnienie organizmu możliwie podobnym czynnikiem. Tutaj oprócz samego patogenu będzie się też liczyć dawka, przy małej objawy powinny być słabsze, przy większej silniejsze. Nie ma badań, nie ma danych, a wyroki już stawiasz. No właśnie większość widzi i zasadniczo nie odbiegają od każdego innego szczepienia. Po prostu są bardziej nagłośnione, plus efekt masowości.
    • Nie ja to wymyśliłem Czyli co, np. 10 tarcz? Jak optymalnie wykorzystać ich powierzchnię, żeby zakryły obszar o średnicy Ziemi? To mniej optymalne (pod względem wykorzystania powierzchni) od jednego obiektu. Poza tym, bez względu na ilość obiektów, problemem dalej pozostaje ich łączna masa. Masy nie przeskoczysz tak łatwo. Nie istnieje nawet teoretycznie żaden inny napęd, niż chemiczny, który jest w stanie ją przesuwać z akceptowalnym przyspieszeniem. Inma opcja to budowa tego wszystkiego już na orbicie - ale to jest jeszcze większy problem, niż produkcja w warunkach ziemskich. Odpada wtedy część potrzeb energetycznych (paliwo). Dochodzi budowa fabryk (z czego i gdzie?). Efekt Kesslera? To jest chyba właśnie XIXw. -  megalomańskie zabrudzenie milionów km3. Panie, a kto to będzie sprzątał?
    • Cruciale to  jedne z lepszych pamięci w tym budżecie. Jak chcesz coś z większym potencjałem OC, to Viper Steel https://www.x-kom.pl/p/475613-pamiec-ram-ddr4-patriot-16gb-2x8gb-4133mhz-cl19-viper-steel.html, ale to już musiałbyś robić swoje oc i bawić się z niskim opóźnieniem 
    • Ja tam sobie żartuję z emerytami, aczkolwiek pobudka Radiem Maryja zza ściany to prawdziwe perypetie znajomego.. Ja tam generalnie żyje norlamnie z odgłosami życia. Dziś rano padało, więc spadła temperatura i siedzę przy otwartym oknie. W bloku naprzeciwko jest jakiś remont, roboty są w środku, ale od mojej strony urządzili sobie skład materiałów i od czasu do czasu brzęczą żelastwem. Wcześniej bawiły się jakieś dzieciaki i słyszałem, że jeden znalazł pajomka. Wczoraj z kolei ktoś kosił trawę. A może podstrzygał żywopłot. Czasem gdzies w bloku przebiegną dzieci, czasem ktoś klepie kotlety ot życie. Dyskotek po nocy nikt nie urządza od dawna, a nawet jak urządzał to u mnie muzyki nie było słychać, co najwyżej hałasy pijanych imprezowiczów gubiących drogę na klatce schodowej. Ostatni raz jak mnie hałas irytował, to jakiś koncert na Nocnym Markecie w Warszawie. nire to, że było głośno - to dość daleko i muzyka nie była głośniejsza niż rozmowa sąsiadek pod oknem, ale bas mieli tak dostrojony że mi się szyba wpadała w wibracje.
    • IKE, jedno i drugie g warte. W polskim ładzie migracja na B2B i samodzielne zarządzanie swoimi środkami.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...