Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

CarnAge

To był WSPANIAŁY tydzień

Rekomendowane odpowiedzi

a tu jeszcze piątek do przeżycia!

Najpierw provider zmienił "opcje" netu i zamiast 512kbs/sec przez jakiś czas miałem 350 (awantura przez telefon pomogła - coś im się "pomieszało" ponoć ale netu nie miałem potem....aż do wczoraj czyli czwartku) Potem myślałem że już nic złego mnie nie spotka! Cóż za naiwność! Środa godziny wieczorne (czytaj 2 w nocy) czytałem sobie książkę...nudy na pudy...zgłodniałem. Pofrunąłem do kuchni... idę korytarzem..ciemno choć oko wykol! zapalam światło w kuchni... idę..... nagle..patrzę na podłogę... MOKRA! myślę sobie "ooo Carnasiu! masz nocne omamy, albo za dużo browca!".... naparłem na panel z całej pary stópką... i... słyszę psyyt... WODA! woda sączy się między panelami podłogi. W tym momencie naprawdę myślałem, że zaraz sam z nieprzymuszonej woli zadzwonię po panów z kaftanikiem. Ale faktycznie na kopytko osiołka! Woda! Mokro! widzę! czuję! Patrzę dokładniej.. cholera panele jeden czy dwa wybrzuszone lekko... naciskam.... i między łączeniami... woda! niewielkie ilości ale jednak. I tu nie wytrzymałem i zrobiłem to co każdy dorosły młody człowek epoki XXI wieku zrobić powinien. Krzyknałem "MAAMO" "TAAATO" na całą japę (po czym w myślach dodałem "wy debile, mówiłem nie panele tylko kafelki jakieś czy diabli coś!") Zleciała się rodzina, pies również szczekając na prawo i lewo. Zaspani, a Ja sobie stoję i mówię "nadepnij podłogę..." Matka popatrzyła z ukosa czy nie zachlałem z nudów robaka za bardzo. Ojciec patrzy jak na idiotę no to ja z całej pary obutej nóżki w klapek marki "Kubota" :E walnąłem piętą w podłogę.! Bosko! głośny syk i pojawiło się nieco wody między panelami. ACHA! Mieli miny jakby UFO zobaczyli, tudzież Lenina. Matka na spokojnie - jak to białogłowa - rzekła "oo woda? Skąd?". Ojciec wysapał jeno zaspany i zbity z tropu " o żesz &%^%$ biip cenzura" Balbinka nadal szczekała "Hau hau" patrząc na mikroskopijną kałużę tworzącą się za każdym razem między panelami po mocnym naciśnięciu. ja próbując pocieszyć kochaną rodzinę rzekłem tylko "mówiłem, że kupiliście gówno, a nie panele w tym durnym OBI, nigdy mnie nie słuchacie."! Po chwili konsternacji i wymianie poglądów (okazało się, że myliłem się bardzo, a panele z OBI nie były tylko z normalnego sklepu, czyli żadne "odpadki" jak niesłusznie mniemałem) zaczeliśmy dochodzić skąd do jasnej cholery spod podłogi wydobywa się WODA!

na litość Boską! Przecież sam widziałem jak robotnicy wylewali cement i z pietyzmem robili z niego kulturalną płaściuteńkie cudo, że mucha nie siada. Położyli specjalną folię inne ustrojstwa itd i na to panele itd! Skąd te nagłe, ledwo widoczne wybrzuszenia! Skąd ta woda między panelami! Wreszcie ojciec tradycyjnie zrzucił wszystko na matkę "Ewa co ty tu rozlałaś" a ja dodałem "Mówiłem wam, że gówno, pewnie te panele nie są wodoodporne" :hahaha: Och Jezu komedia! Teksty niezłe :notworthy: Jak teraz to sobie przypomnę, ale wtedy do śmiechu nikomu nie było. Matka jak to matka broniła się w tylko jeden sobie znany sposób - z olimpijskim spokojem wzruszając ramionami powiedziała "kupi się nowe", nie muszę dodawać, że mojego starego (jak zawsze) trafił szlag :E

Tak czy inaczej, na rodzicielce wrażenia żadnego sytuacja nie zrobiła, psina pochłeptała wodę i poszła rozwalić się na moim łóżeczku. A stary panikarz zaczął miotać się po całej kuchni. Wtedy zacząłem żałować, że ich obudziłem, bo w sumie mnie też g**** obchodziło że spod paneli podłogowych tryska woda na lewo i prawo :E

No ale niestety musiałem asystować histerykowi podczas "badania i oględzin" podłogi. To znaczy ON sę miotał, JA siedziałem na stołku przy kontuarze i robiłem sobie kanapkę - co oczywiście doprowadziło GO do furii..."Ty leniu" "podaj mi chociaż latarkę" itd...

Tak czy inaczej po kwadransie (Jak na to wpadłeś Watsonie!) Ojciec znalazł przyczyne "wodnej podłogi". W międzyczasie kilkadziesiąt razy klął pod nosem, dochodziły do moich uszu ciche słowa na "K CH, D, P" itd. W sumie repertuar inwektyw miał dosyć ubogi bo się często powtarzał, słaby zawodnik.... :E

Co się okazało... KRAN... a raczej kolanko, uszczelka czy diabli wiedzą co tam pod zlewem (nawet nie patrzyłem, bo mi to zwisa, nie będę się przecież gramolił gdziś pod zlew na litość Boską!) było.... niedokręcone! Wiwat fachowcy z Gdańska! Wszystko było niedokręcone! A nikt z nas nie wpadł na pomysł żeby po "fachowcach" sprawdzić... i co? Ano, zapewne od lipca/sierpnia (może później) 2003 (czyli od przeprowadzki i robót w domu) aż do października 2004... kap kap kap....kapała woda- jedna malutka kropelka na jakiś czas na podłogę...wsiąkała między panele (między folię czy diabli wiedzą co tam jeszcze) i wędrowała...wędrowała po podłodze... i psyyt... wszedłem do kuchni stanąłem i TADAM! WODA WODA! No po prostu cudownie! Podłoga do wymiany :hahaha: Panele na śmietnik :lol2:

To był piękny tydzień! A tu jeszcze piątek i dwa dni weekendu :E

 

 

[Edytowane: 29/10/2004 przez CarnAge]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytało się z przykrością.

 

Wyrazy współczucia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

uaa oszczędziłem wam opis jak się tę podłogę zdzierało... :(:cry: to był koszmar dopiero

A ile nerwów było....ech szkoda gadać :(

 

[Edytowane: 29/10/2004 przez CarnAge]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czytało się z przykrością.  

 

Wyrazy współczucia.

no własnie. Coś ten CarnAge kiepsko pisze... :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie ma to jak dreszczowiec na dobry poczatek dnia :D

to co, teraz bedziecie zakladac panele z Obi ? :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

januzi... na razie to jesteśmy z ojcem na etapie wynoszenia mebli kuchennych i demontażu blatów itd... bez ego paneli wszystkich nie wyjmiemy :( strasznie to uciążliwe :( a najgorzej, że straszny syf się zrobił pod podłogą blah :( paskudnie paskudnie....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no coz, dobrze ze byla ta folia, ale pewnie bez osuszania sie nie obedzie to 1, no i jakis srodek na grzyby to 2

a ze jest juz dosc zimowo, to w kuchni bedzie lodowato

 

dobrze ze u nas jest linoleum

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a to wszystko wina matki i jej zachcianek :( paneli się zachciało i teraz biedne chłopy muszą się męczyc [:/]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
a to wszystko wina matki i jej  zachcianek :( paneli się zachciało i teraz biedne chłopy muszą się męczyc  [:/]  
Nie no, spoko, pomęczysz się trochę, waga ci spadnie, kondycji nabierzesz, pozbędziesz się zbędnych zupełnie zapasów gotówki i czasu, same korzyści.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak szykuje się wymiana, to poczytaj to.

 

Heh, cytat:

od paneli niech Cię ręka boska broni! idż weź to na ognisko rzuć... PApir i tyle. Zmielony i ubity z klejem karton.

Jak jużto deska barlinecka. PRzynajmniej drewniana. Albo podłoga z desek na legarach - ale na tym trzeba się już znać przy robocie, że nie wspomnę o parkiecie...

Co do nasiąkania - parkiet jak zalejesz i nie zetrzesz wody (bo np Cie nie było w mieszkaniu) a był niespecjalnie zabezpieczony (lakiery itp) to możesz zdjąć przesuszyć, położyć ponownie i wycyklinować i polakierować.

Panele jak zalejesz i pociągną wodę to możesz najwyżej zerwać i podpalić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dobre rady

 

a poza tym "nie ma sie co lamac, jutro bedzie gorzej" oraz "nie ma tego zlego, co by na gorsze nie wyszlo"

:E

 

Adam Slodowy bylby pomocny :P, ale nawet bez niego daloby sie cos wykombinowac. zalozycie kafelki (matowe, bez poslizgu) i po klopocie. chyba

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spójrz na problem pozytywnie. Jest szeroki wybów płytek ceramicznych z Włoch, Hiszpanii, Polski. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Agnesz jeszteś okrutna
Ależ skąd.

 

Jestem tylko wredna... hehe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rude sa wredne :D

 

przy wymianie podlogi (jesli robi sie to wlasnorecznie) mozna sie sporo nauczyc :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no w każdym razie panelom mówimy stanowcze NIE matka nie ma już głosu, czyli jest tak jak być powinno! Dosyć eksperymentów i widzimisie!

 

[Edytowane: 29/10/2004 przez CarnAge]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie jak już robisz "remont" to może odrazu zrób ogrzewanie podłogowe.

I trochę jestem zdziwiony że w kuchni masz panel a nie np jakis gres

(jakby się wylało to by wyparowło :))

A co do paneli uważam iż nie są aż tak złe

poprostu chyba najszybszy montaż (myślę o bezklejowych) jak również demontaż (jeszcze szybszy)

No ale na budowie /remoncie trza "fachowców" sprawdzać 10 razy, by potem się nie zdziwić

że np. zetki zapomnieli/albo im się nie chciało.

W każdym bądz razie nie ma to jak nowe doświadczenie

oraz że to nie poniedziałek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koala60 - ano fachowcy podtopili mi kuchnię cholera jasna :(

panele...pasowały matce kolorystycznie do mebli kuchennych... zdaje się... Wiesz... Kobiety... :elefant: spróbuj oponować to Cię zagryzą... :E

 

[Edytowane: 29/10/2004 przez CarnAge]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
... Wiesz... Kobiety...  :elefant:  spróbuj oponować to Cię zagryzą... :E

 

Fakt ale są sposoby, ale na ten temat to można bybyło nowy topic otworzyć ;)

np. że gres szybciej się myje niż panel.

inny przykład

wybór farb powiedzymy że firma nie ma znaczenia bo i tak są mieszane,

kochanie wybierz sobie kolor, oczywiście godzina wyszukiwania odpowiedniego

odcienia. A Ty jakiś chcesz odpowiedz

- no fioletowy

- eee co Ty

Po tygodniu po malowaniu wszystkich pomieszczeń

- hmm dlaczego Ty masz tak ładnie w "bibiliotece" a tutaj wariacje tylko kolorem niebieskim

- przecież sam wybierałaś ?

- no tak ale ....

- spójrz na to z innej strony w pralini masz dalię (kolor) ....

 

he he

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
spójrz na to z innej strony w pralni masz dalię (kolor) ....
A w RGB to jak to będzie?...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...