Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

M4rud3R

Niemiec Kontra Japonczyk... A za nimi czai sie Francuz ;)

Rekomendowane odpowiedzi

A czy ktos moglby zabrac "wiekszy" glos na temat W202 ktorego tu padla propozycja ( czyli kolejnego niemca ) , oraz Volvo S40 ( ten szwedzik jest niczego sobie ) ???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

S/V40 z początku produkcji mają problemy z przednim zawiasem, w poliftowych coś już tam zmienili, do tego niezbyt precyzyjna skrzynia biegów. Ale i tak warty polecania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli chodzi o Carismę to ze słynnej japońskiej bezawaryjności to został w niej znaczek na masce - montaż w Holandii to nie to samo co w Japonii. Nie jest autem złym ale nie takim jak możnaby się spodziewać po "japończyku". (GDI nie nadaje się do gazu)

 

Opel Vectra B jest dobry (tanie części, w miarę wygodny), tylko trzeba pilnować rdzy na nadkolach i podłodze.

 

Hondy nie znam ale słyszałem że mechanika jest dobra tylko znowu problem rdzy podwozia się tam pojawia (21 wiek a samochody rdzewieją jak stare wiaderka, phi).

 

Osobiście stawiam na Peugeota 406 1.8 albo 2.0 z LPG na pokładzie (zakładam, że auto potrzebne Ci jest do jazdy a nie lansu po głównej ulicy miasta). Temat rdzy tu raczej nie istnieje, samochód dobrze wyposażony i wygodny. Poza tym moim zdaniem wygląda o niebo lepiej od wyżej wymienionych. Ostrożnie tylko z dieslami HDI - są dobre ale jeśli chciałbyś diesla to musisz zgłębić temat dwumasowego koła zamachowego, turbosprężarki, wtryskiwaczy i FAP a to już tysiące złotych.

 

Co do Mercedesa W202 to dobry wóz ale lubi sobie skorodować na progach i przy rynienkach dachowych, drobne wpadki z elektryką - poza tym mechanika bez zastrzeżeń, ceny części w normie tylko, że złodzieje lubią tą markę.

 

Jeśli idzie o Alfę Romeo 166 to rewelacyjny wóz ale ceny części Cię zjedzą - samo zawieszenie to bardzo kosztowna zabawa (tylko 2 przednie wachacze to 1200zł) a zamienników jest jak na lekarstwo. Twin Sparki nie znoszą gazu, więc o nim zapomnij (włoskie benzyny piją olej od nowości bo tak mają zaprojektowane smarowanie silnika, gaz jest suchy więc piją jeszcze więcej) leci wariator faz rozrządu z braku stanu oleju w silniku, benzynowe 6cylindrówki są super (rozrząd kompletny 2500zł i nie jest jakiś specjalnie trwały :).

 

1) chcesz dobry wózek to nie kieruj się stereotypami bo to bzdury wymyślone przez niedowartościowanych debili dla innych niedowartościowanych debili

2) kupić samochód to żaden problem - utrzymać go jest dużo większym problemem

3) nie ma czegoś takiego jak marka solidniejsza i marka badziewna - to zależy od segmentu auta, powtarzalności montażu kolejnych egzemplarzy w fabryce (Fiat może przejechać 300tyś bez większych awarii a BMW może się rozsypywać co 15 minut.)

4) jak się nie dba o auto to każde się rozsypie

5) najgorsze w używanym samochodzie to jego poprzedni właściciel

6) polscy "mechanicy" odradzają zawsze marki włoskie i francuskie bo nie umieją ich naprawić. Jak się ktoś nauczył przykręcać śrubki w dużym fiacie i pozostał na tym etapie to nie dziwne. Stary VW czy Audi ma konstrukcję wręcz prymitywną (w większości modeli), więc nawet taki matoł go naprawi.

7) nikt za bezcen nie oddaje dobrego samochodu - trafiłeś na okazję poniżej ceny rynkowej? To przygotuj sporo kasy na doprowadzenie tej okazji do ładu i składu.

 

To moje spostrzeżenia z eksploatacji swoich samochodów, trochę opini znajomych właścicieli (powtarzam właścicieli nie mechaników) aut.

Życzę udanego zakupu :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlatego nie szukam samochodow jak najtaniej mozna je znalezc, ale w ograniczonym budzecie , jezeli do takiej kwoty znalezienie egzemplarza z dobra mechanika, i w miare blacharka bedzie niemozliwe, to sobie odpuszcze dany model. Co do rdzy: no to niestety wiem, ale zamierzam o auto zadbac, ewentualne naprawy zrobic nawet u blacharza. Nie wierze i nie szukam auta w 100% idealnego i tak dalej, bo wiem ze takiego nie znajde, a ewentualne rysy to nie jest raczej duzy problem, ewentualne naprawy blacharskie tez bedzie trzeba zrobic i jestem tego swiadomy , bo nie szukam nowego auta a uzywki ;). Ogolnie jezeli mitsu to na pewno nie GDI ze wzgledu na to ze one naprawde nie lubia gazu ( mialem okazje popracowac w serwisie mitsu jakis czas ;) ). Utrzymanie - jezeli te 2.0 beda az tak duzo palily w moim miescie , to wtedy bede rozwazal zalozenie instalacji gazowej. Ale to jezeli nie bede wyrabial z laniem do baku ;) jak bede mogl zalac i posmigac , to nie bede wstawial gazu ;).

@ Sancho: a moglbys cos wiecej sie wypowiedziec na temat S40 przed fl ? Najlepiej jakbys mogl to powiedziec na przykladzie 1.8 / 2.0 ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
@ Sancho: a moglbys cos wiecej sie wypowiedziec na temat S40 przed fl ? Najlepiej jakbys mogl to powiedziec na przykladzie 1.8 / 2.0 ;)

 

Słyszałem kiedyś od gościa, który zjeździł kilka Volvo i Saabów, że S40 to niezły samochód - może nie jest to 240 :D ale jest całkiem dobrze. Generalnie przed 1999 rokiem jakość wykonania wnętrza jest wyraźnie gorsza (podobno silniki benzynowe i skrzynie biegów mają nawet w rodowodzie Renault - nie wiem na ile to prawda). Po 1999 zastąpili francuskie skrzynie japońskimi (bodajże z Mitsubishi), poprawili wnętrze i zrobiło się całkiem miło :D Co do gazu to wątpie, żeby co innego niż sekwencja wchodziło w grę. Ceny części raczej wysokie (kuzyn miał kiedyś 460 i mówił że jest drogo)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brat od ponad roku ma V40 z motorkiem 1.8 16V (98rok) i nic przy nim nie robił, leje i jeździ...tyle że leje dużo :E Zauważalnie więcej niż ja do vectry 2.0 16V :P Ale możliwe że akurat trafił na takiego smoka, bo ostatnio się przeraził gdy mu wyszło spalanie na trasie w okolicach 12l/100km przy jeździe ~130km/h (trzeba będzie powtórzyć pomiar, bo to dużo za dużo :E ) :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdyby ktoś mi pod nos podstawił teraz V40 2.0 LPG z klimą to pewnie wziąłbym z miejsca ale prawda jest taka, że ciężko znaleźć V40 w jakimś stanie z moim budżetem (nieco niższy niż twój). Poczytaj na autocentrum bo cała praktycznie moja wiedza o tym aucie bierze się stamtąd i od @krzysiak'a.

Właśnie dzięki Renault skrzynie w S/V 40 są jakie są...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak S/V40 to tylko po lifcie, przed liftem to za mocno jedzie Renault i sypało się, potem wyeliminowano wady, ale ceny już są duże jeżeli chodzi o ceny poliftowego.

O Carismie to jasne chyba, że pisałem 1.8 GDI bez gazu, tam chyba jego zamontowanie jest praktycznie niemożliwe. Aczkolwiek spalanie ma bardzo ok, jak na taką pojemność i moc, więc jak nie robisz baaaardzo dużo km, to może być nawet ok, jak nie, to 1.6 i lpg.

Pisałes o Galancie, ale niestety w tej cenie to nic sensownego nie znajdziesz. Galanty 2.5V6 w dobrym stanie to ok 20tys, a za igiełki z serii Avance/SportEdition to się płaci czasami i po 25k PLN jak w ładnym czarnym kolorze :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Brat od ponad roku ma V40 z motorkiem 1.8 16V (98rok) i nic przy nim nie robił, leje i jeździ...tyle że leje dużo :E Zauważalnie więcej niż ja do vectry 2.0 16V :P Ale możliwe że akurat trafił na takiego smoka, bo ostatnio się przeraził gdy mu wyszło spalanie na trasie w okolicach 12l/100km przy jeździe ~130km/h (trzeba będzie powtórzyć pomiar, bo to dużo za dużo :E ) :P

V40 mojego ojca z tym samym silnikiem, tyle że 2 lata starszy w trasie pochłaniał jakieś 7,5l (ponad połowa drogi A4) z włączoną klimą. Coś musi być nie tak z silnikiem u Twojego brata ;)

 

Właśnie dzięki Renault skrzynie w S/V 40 są jakie są...

Silniki też mają z Renówek. :)

 

Jak S/V40 to tylko po lifcie, przed liftem to za mocno jedzie Renault i sypało się, potem wyeliminowano wady, ale ceny już są duże jeżeli chodzi o ceny poliftowego.

Raczej nie wiesz o czym mówisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Od standardu Volvo, przynajmniej w pierwszym okresie produkcji, odbiegała również jakość wykonania S40/V40. Narzekania na precyzję montażu i jakość materiałów były dość powszechne. Słabe oceny zbierało zawieszenie - zbyt twarde i głośne. Cóż, najtańszy model w gamie rządził się widać swoimi prawami. Szersza dostępność aut marki uchodzącej za ekskluzywną została okupiona obniżeniem standardów produkcyjnych, co widać było również w wysokiej awaryjności modelu. Trzeba jednak oddać sprawiedliwość producentowi, bo z każdym rokiem wprowadzano ulepszenia. Na przestrzeni lat samochód stawał się coraz lepszy.

 

Najbardziej godne polecenia są egzemplarze produkowane po 2000 r., najlepiej dopracowane i prezentujące najwyższą trwałość newralgicznych dla S40/V40 elementów

> http://wysokieobroty.moto.pl/auto/1,72135,4545238.html <

Zaczerpnięte z artykułu. Raczej wiem o czym pisze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
V40 mojego ojca z tym samym silnikiem, tyle że 2 lata starszy w trasie pochłaniał jakieś 7,5l (ponad połowa drogi A4) z włączoną klimą. Coś musi być nie tak z silnikiem u Twojego brata ;)

Coś właśnie nam nie pasi i będzie trzeba jeszcze raz go policzyć przy okazji jakiejś dłuższej trasy. Jeśli pomiar się pokryje to będzie trzeba coś działać ;)

 

@Marc_1_n

A ja znów jakiś czas temu (gdy brachol kupował v40) rozmawiałem z kuzynem pracującym w serwisie volvo (w holandii) i coś mówił że po 98 roku się bardziej psuły :hmm:

Co jak co ale twarde są...w sensie że zawieszenie :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja CI w praktyce nie powiem, bo go nie miałem, znajomego jeździłem, to głównie zwróciłem uwagę na wnętrze i silnik 1.8(benzyna+lpg). Wnętrze wykonane tragicznie a silnik ciągnie podobnie jak 1.4 75KM z Peugeota 206 :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do W202, z rzeczy które się dzieję do 300 tys to chyba nic, albo bardzo niewiele. Przede wszystkim to rzeczy eksploatacyjne. Stosunkowo droga jest naprawa tylnego zawieszenia - mi się udało zmieścić w 1200zł bo tylko dwa wahacze byly do wymiany + do tego 300zł za poduszki wózka. Ale mamy pewnośc, że już nic nie wysiądzie na około 100 tys km (w moim przypadku to ponad 5 lat). Przód jest już mniej skomplikowany, ale z rzeczy które potrafią paść to amortyzator kierowniczy (raz na 500 tys km), tylne tuleje dolnego wahacza (koło 100zł za stronę), kilka osób wymieniało tez górne wahacze - 200zł/szt lub 80zł/szt regeneracja. Amortyzatory raz na 80-100 tys (jeśli mowa o oryginałach/innych porządnych). Do zmiany czasami mogą byc drążki kierownicze, końcówki drążków, a często w przypadku pukających układów kierowniczych - tulejka wspornika drążka. Jest na to zestaw naprawczy - 60zł (ASO).

 

Układ napędowy... w silniku w zasadzie nic nie trzeba robić. 4-cylindrowe jednostki są w zasadzie bez awaryjne, łańcuch raz na... wpisz co chcesz, możesz nigdy nie zmieniać. Oryginały zanim pękną, rozciągają się. Mimo to, mój tata musiał wymienić moduł komputera za kwotę 1800zł (uzywany), to we wrześniu 95 poprawili to - jest ten silnik, o nowym sterowaniu itd. W tych drugich za to nie jest awaryjny komputer, a przepływka. Niestabilne wolne obroty to najczęściej wina przybrudzonej przepustnicy (do zrobienia w garażu - koszt 0zł). W kompressorach nie pada sama "dmuchawka" a najczęściej łozysko. Poszukaj na w202.pl - pare osób już to robiło. Działający 200K/230K jest prawie bezgłośny jeśli chodzi o doładowanie.

 

Skrzynia. W manualach standardowo tulejki i gumy na wodzikach, ale to się dzieje po 300-400 tys km. Wybierak staje się mało precyzyjny. Automat jak najbardziej polecam. Wymiana oleju co 30-60 tys (w zależności od warunków). Od lutego 1996 jest nowy automat, sterowany elektronicznie i potrafi sam korygować moment przełączania biegu. Dlatego nie sugeruj się nieszarpającym automatem, nawet jeśli auto będzie sugerowac duży przebieg! Te auta tak mają i przez samą zmianę biegów możesz nie ocenić jej zużycia - przyda się do tego komputer, np. StarDiagnosis.

 

Cieknące dyferencjały na "wejściu" to częsta sprawa. Najczęściej się tylko pocą (jak u mnie) i póki nie trzeba dolewać często oleju to lepiej tego nie ruszać. Niestety przez to, nabluzgane jest tam oleju do okoła i może paść przednie mocowanie dyferencjału do wózka tylnego zawiesznia. Jest na to zestaw naprawczy, koszt około 100zł (ASO). W manualach padają co jakiś (300-400 tys) amortyzatory drgań wału lub podpora wału. Każda część w okolicach 100zł (IC).

 

Wydechy nie mają tendencji do rdzewienia - w wielu autach jeszcze jeżdzą oryginały, tak jak u mnie np. ;)

 

Co do rdzy - oryginalna C-klasa w średnim stanie może mieć rdze na dolnych krwędziach drzwi (wszystkich), wokół zamka tylnek klapy, czasami wewnętrzne ranty błotników. Zadbane (robione) C-klasy raczej nie powinny tego mieć. Purchle mogą pojawić się wszedzie. Sparwdz koło listew do okoła auta.

 

Z elektryki co się psuje... ciężko mi powiedzieć. Często pada tzw. jeż wentylatora, czyli taka część odpowiadająca za obroty dmuchawy nawiewu. Ludzie wołają za to po 100-300zł, ale w środku znajduje się jeden tranzystor i coś tam jeszcze - koszt parenaście złotych. Do wglądu na forum.

Po liftingu może paść moduł SAM (używka 200-400zł), który znajduje się pod przednim nakolem z przodu. Niestety po czasie, jego szczelność może zawieść i dostaje się do niego błoto z kół - zwarcie. Objawy: świrowanie wentylatorów klimy/wentylatora głownego (w wersji bez wisko). A właśnie wisko - co jakiś czas lubi sobie paśc. Myśle, że średnio 5 lat.

Klimatyzacja - sprawna i dobrze działa - to samo z obrzewaniem. Do 98 roku częstym powodem rozczelnienia układu są zgnite skraplacze za wentylatorami klimatyzacji - nagromadzone liście itd. Ludzie to robią raz na 15 lat ;)

Z pierdół to przyklejają się wskazówki do bolczyków w liczniku (czasami zegary sprawiają wrażenie nie działających, ale działają :P ).

 

Nie wiem, to chyba na tyle, nie przypominam sobie więcej. Masz pytanie to wal :)

 

 

edit: już wiem co z silnikiem. Te 4-cylindrowe (M111) mają ponoć jedną wadę - lubią padać uszczelki pod głowicą i w układzie chłodzenia może się robić lekkie masło/margaryna. Warto to sprawdzić (czyli popatrzeć w zbiorniczek wyrównawczy ;) ).

 

Zresztą... mój ojciec stwierdził, że nie po to kupił Mercedesa, bo tani w naprawach, czy mało awaryjny, tylko po to, żeby mieć Mercedesa ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Marc_1_n

Brachol śmiga na benzie i niby czuć różnice mocy między moim 2.0 16V a Jego 1.8 16V, ale nie ma tragedii (rzekłbym że jest zauważalna, no ale 20KM różnicy) ... V40 jakoś słabo się zbiera jak na ten motor ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie, co Wam moge powiedzieć. Sam jeżdże 15 letnią Mazdą 323f. Przez 3 lata jej użytkowania leję benzynę i wymieniam olej. Kolega ma Volvo V40 chyba 98r turbodiesel. Chłopak nie dość ze wydał już z 5 tys na remonty skrzyni to przede wszystkim nie ma zaufania do auta. Raz w trasie, spory kawałek od domu ,jak wcisnął 3 bieg to już go nie wyjął :( i tak podróż na trójce. Kolejny raz rownież w drodze - coś ostro zamieliło w skrzyni - podobno 5 sie pokruszyła i koniec,ani w jedną ani w drugą :( Generalnie rózne są przypadki,mozna dobrze i zle trafić. Ja wiem, że jesli mam mieć zufanie do auta to napewno do japońskiego. No i przychyle się do opinii,że jeśli jakieś auto jest wyjątkową okazją zwłaszcza w cenie ..to napewno tą okazją nie jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Panowie, co Wam moge powiedzieć. Sam jeżdże 15 letnią Mazdą 323f. Przez 3 lata jej użytkowania leję benzynę i wymieniam olej. Kolega ma Volvo V40 chyba 98r turbodiesel. Chłopak nie dość ze wydał już z 5 tys na remonty skrzyni to przede wszystkim nie ma zaufania do auta. Raz w trasie, spory kawałek od domu ,jak wcisnął 3 bieg to już go nie wyjął :( i tak podróż na trójce. Kolejny raz rownież w drodze - coś ostro zamieliło w skrzyni - podobno 5 sie pokruszyła i koniec,ani w jedną ani w drugą :( Generalnie rózne są przypadki,mozna dobrze i zle trafić. Ja wiem, że jesli mam mieć zufanie do auta to napewno do japońskiego. No i przychyle się do opinii,że jeśli jakieś auto jest wyjątkową okazją zwłaszcza w cenie ..to napewno tą okazją nie jest.

kto w dzisiejszych czasach bawi sie w remonty skrzyni, jak tego lezy u nas i w niemczech tysiace w bdb stanie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kto w dzisiejszych czasach bawi sie w remonty skrzyni, jak tego lezy u nas i w niemczech tysiace w bdb stanie...

No są zakłady,które się tym trudnią - regeneracją skrzyń. Kolega wydał troszke pieniązków ale póki co jezdzi. Chodzi mi o sam fakt,w końcu Volvo możnaby pomysleć kawał porządnego auta. Co z tego skoro podzespoły są np. francuskie co jak powszechnie wiadomo nie cieszą się zaufaniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kto w dzisiejszych czasach bawi sie w remonty skrzyni, jak tego lezy u nas i w niemczech tysiace w bdb stanie...

Wiesz... ja przykładowo swego czasu się "przewiozłem" na kupionym silniku i gdyby teraz zaszła potrzeba kapitalki to raczej bym się na nią zdecydował a nie brał jakiegoś "nowego" (analogicznie ze skrzynią). Po prostu wiedziałbym na czym stoję... a tak to możesz kupić gorszy szrot niż masz :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Camel- gdzie Ty części kupujesz w ASO. Czy W202 jest taka droga w porównaniu do W124?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
@Camel: masz W202 z LPG ?

Tak. Ogólnie dobrze sprawuje się kazdy silnik na sekwencji w MB, ale ja mam padnięty czujnik ciśnienia gazu i mapsensor (to jeden i ten sam) i czasami jest to troszke upierdliwe, ale wszystko działa :) Spalanie minimalne 11,5l/100km, maksymalne.. hmm.. przy agresywnej jeździe to pewnie z 14. Mi po mieście pali 12 :)

 

@Camel- gdzie Ty części kupujesz w ASO. Czy W202 jest taka droga w porównaniu do W124?

A różnie, w zależności jaka cena. Albo ASO albo Intercars - te części co idą na oryginał, a mają wytarty znaczek Mercedesa. Czasami są taniej, czasami nie :)

 

Co do tylnego zawieszenia - wydaje Ci się pewnie drogo te 1200zł, ale my kupiliśmy Lemfordery (pierwszy montaż). Sztuka koło 30zł. To teraz jest 4 wahacze na strone, kazda ma po 2 tulejki to jest 16 tulejek + dwie tulejki od zbiezności = 18 tulejek * 30zł to jest 540zł, ztymże są dwie tulejki skrętne które kosztują ok. 35zł, więc wychodzi 550zl, dwa wahacze = 250zł, to jest 800zł + 250zł robocizna... czemu mi 1200zł wyszło? ;) Coś mnie ojciec źle poinformował :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Camel : a ile w trasie Ci pali przy spokojnej jezdzie i jezdzie tak do 140 ? Bylem na forum W202 ale tam kazdy odradza gaz i w ogole....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
@Camel : a ile w trasie Ci pali przy spokojnej jezdzie i jezdzie tak do 140 ? Bylem na forum W202 ale tam kazdy odradza gaz i w ogole....

Pierwszy rok auto jeździło bez gazu, bo tatuś stwierdzil, że i tak malo jeździmy to po co gaz (i ten rok jestesmy w plecy, bo auto mamy już czwarty ;) ).

Trasa od 7,5l (spokojna jazda), troche agresywniejsza 9tke palil (wyprzedzanie, itp). W mieście jak moja matka jeździła na benzynie to palił 14l Pb i tyle samo gazu.

Gaz natomiast co bys nie zrobił to pali minimum 11l i to jest norma w automacie. Najmniej w miescie spaliłem 11,5l LPG, a tak na codzień to 12-12,5, a jazda jednak zdecydowanie bardziej sprawniejsza. W trasie od 11, do 14 (agresywna). Chociaż jeden kolega C180 jak jeździł V-maksem to miał spalanie rzędy 18-20l/100, ale co się dziwić.

Jeśli chodzi o manual, to z doświadczenia znajomych (i forumowiczów), spokojnie mozna zejśc poniżej 10. Najniższe jakie osiągneliśmy spalanie na forum to 8,52 czy coś takiego - kolega C 180 w manualu z Nowej Soli. Reszta ma koło 9 w trasie i 11 w mieście.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dekra i TUV nie kieruje się stereotypami. Rozumiem 166 za 18-25k może być w takim stanie, że nie będzie wymagała napraw a nie za 14k.

 

Jasne, mi chodziło bardziej ogólnie o stereotyp Alfy. Za 14k można by się pokusić o 156, ale to raczej byłaby wersja 1,6 i trzeba by się naszukać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Alfa bez 2.0 TS to nie Alfa niestety :) ew JTD - charakter straci troche, ale przynajmniej dobry silnik.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...