Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

stitoo

Problemy ze sklepem Bachcomp.pl

Rekomendowane odpowiedzi

Ponieważ uprawnienia przysługujące z tytułu niezgodności z umową mogą (i często są) być atrakcyjniejsze dla klienta niż zapisy gwarancyjne.

Co jest atrakcyjniejsze? Chyba że stwierdził że nie potrzebuje tych słuchawek i chce oddać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

stitoo - i jak tam postępy w "walce" z Bachcomp? Bo od tygodnia cisza w temacie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chciałbym wprowadzać w błąd ale piszczenie karty jak u mnie było w geforce było przyczynom braku pasty termo przewodzącej pod radiatorem .

 

AHA stitoo jak tam walka ???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakby sprawa zakończyła się pozytywnie to sklep pewnie bulił by niezłą kase za odszkodowanie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

stitoo miejże odwagę i napisz jak się sprawa skończyła, czy na jakim jest etapie. Naprawdę mnie to interesuje, bez złośliwości. Jesteś codziennie na forum więc na pewno widzisz swój temat, nie ignoruj mnie (nas).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
stitoo pochwal się labowiczom jak tam się sprawa skończyła.

Gdyby chciał to by się pochwalił. To, że napiszesz raczej tego nie zmieni.

Po co prowokujesz i piszesz post pod postem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gdyby chciał to by się pochwalił. To, że napiszesz raczej tego nie zmieni.

Po co prowokujesz i piszesz post pod postem?

Prowokacja zmusza do myślenia, czasem bez niej ludzie nie potrafią dostrzec oczywistych rzeczy (prawdy?).

A mój post pod postem dzieli ponad tydzień więc nie sądzę aby to był grzech.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam!

 

Trafiłem na ten temat przypadkiem.

 

Przydługawe, ale myślę, że do poczytania ;)

 

Otóż jakoś pół roku temu postanowiłem wymienić wszystkie "wnętrzności" mojego blaszaka. Potrzebowałem składowych elementów tj. płyta, procesor, pamięć, chłodzenie, zasilacz, k. graf. Po przebrnięciu przez oferty trafiłem na ofertę w.w. firmy. Jako, że ceny nie były złe, strona w jakiś tam sposób przyciągała uwagę udałem się do tego sklepu w Toruniu. Dodam, że miałem już wybrany (upatrzony) sprzęt. Nie jestem laikiem i od zawsze sobie składam sprzęt według swoich upodobań.

 

Sklep. Znalazłem go w końcu, umieszczony jest w szczytcie budynku. Malutki. Po wejściu nawiązałem rozmowę, że potrzebuję taki i taki sprzęt.

I spytałem się czy ma może te rzeczy na miejscu oczekująć odpowiedzi negatywnej, bo naprawdę ten sklep jest malutki, a składu (magazynu) nigdzie tam dostrzeć nie można było. Może oprócz pokoju do którego wchodziło się wprost ze sklepu i było widać tam jakieś komputery, pudła i walający się sprzęt.

 

O dziwo dostałem pozytywną odpowiedź. Dodam, że spieszyło mi się. Miałem 30min na załatwienie tych spraw, bo o danej godzinie miałem być w innym miejscu. W końcu przez 30 min. można kupić to co się chce i wyjść ze sklepu.

 

I tutaj zaczęły się schody. Wpierw gadka szmatka, ale później rozmowa zeszła na nieoczekiwany tor. Sprzedający zaczął dosłownie z uporczywością utwierdzać swoje tezy. Nic nie zdały prośby, że chcę taki, a taki sprzęt. Jak się spytałem co to za płyty Biostar i co może mi o nich powiedzieć sprzedający aż się zburzył, że śmiem jeszcze pytać o to, ale dodał, że są to bdb płyty. Ja na oku miałem wybrany model płyty od MSI lub DFI (zastanawiałem się).

 

Arogancja sprzedającego coraz bardziej rosła. Wszystkie moje tezy "obalał" z użyciem swoich niepodważalnych teorii.

Chciałem kupić NIENARUSZONY sprzęt oryginalnie zapakowany w pudełko, ale i tego nie dało się wyegzekwować. Twierdził, że on mi ten sprzęt ulepszy, wgra nowy BIOS, poustawia wszystko tak jak ma to być. Niewytrzymałem i powiedziałem, że znam się na komputerach bo robię w tej branży.

 

Oczywiście jakże inaczej, sprzedający odpowiedział, że on tu jest od tego i on wie lepiej co może mi sprzedać. Wciskał dosłownie na siłę towar.

Zero reakcji na moje prośby, że chcę taki a taki sprzęt. Dyskusje schodziły do tego, że mnie pouczał, że on wie lepiej, że nie powinienem dyskutować.

 

Jako, że akurat miał to co chciałem nie wytrzymałem i mówię dobra. Wgraj sobie ten BIOS, odblokuj 4ty rdzeń w Phenom II x3 (wersja 710, po przeróbkach sprzedawał ten procesor jako INNĄ WERSJĘ!) i daj mi to w końcu, a będe Cię miał z głowy. W domu i tak poustawiam pod siebie.

 

Sprzedający zaproponował, żebym udał się do pobliskiej pizzeri i kupił sobie coś do jedzenia. On w tym czasie złoży to wszystko, odpali, ustawi, wgra i spowrotem rozłoży do pudełek. Odmówiłem argumentujać, że nie jestem głodny i poczekam. Trochę się zirytował, nalegał, ale odmawiałem.

 

Odpalił mi tam stojący komputer, bez internetu (uprzedził, że brak netu), ale mówi, żebym się pobawił. Na ironię komputer przy odpaleniu pierwszego programu (jakiś program od sprawdzania GPU, niepamietam nazwy) się poprostu zawiesił. Sprzedawca siedział w tym pokoju obok i coś tam majstrował.

 

Oznajmiłem mu, że komputer mu się zwiesił. Zdziwił się, ale nic nie skomentował. Po restarcie komputera już nie miałem ochoty nim dalej się bawić.

 

Zacząłem oglądać sklep, czytać ulotki i tak kątem oka widziałem co robi ten Pan w tym pokoju. O dziwo, płyta, procesor i karta o które pytałem leżały na stole i były częściowo zmontowane. Z jednej strony akurat chciałem taką kartę kupić, z drugiej strony zbieżność polegała na tym, że ten sprzęt np. płytę główną byłem w stanie kupić (sprzedający mi ją wciskał), bo była na chipsecie takim jakim chciałem.

 

Widziałem jak ustawia parametry w BIOSie do tego stopnia, że komputer nie wstał i resetował BIOS. Sprzęt leżał na stole pospinany na szybko.

 

Nie wytrzymałem, powiedziałem, że jednak się przejdę na tą pizzę. Wsiadłem do auta i odjechałem. Pojechałem do innego sklepu (dosyć duży sklep na T w Toruniu - kto wie ten skojarzy). Kupiłem tam od ręki to co chciałem. Zapłaciłem może za wszystko 50zł drożej, ale miałem od ręki. W 20 min. i zapakowane w pudła z plombami! Płytę kupiłem DFI (i na szczęście, gdyż jestem bardzo zadowlony z niej). Uradowany pojechałem do domu. Nie kupiłem tylko chłodzenia, bo akurat nie mieli tego modelu.

 

Złożyłem komputer, ale BOXowe chłodzenie przyprawiało mnie o bółe uszu. Wypatrzyłem, że "profesjonalista z BachCompu" ma akurat taki zestaw.

Udałem się, choć z niechecią. Pan heh przywitał, powiedziałem, że potrzebuję tylko to chłodzenie. Odmówił mi sprzedaży i dodał, że jeżeli tak postępuje to nie będzie ze mną rozmawiał. Powiedział, że przygotował wszystko i nawet FVAT uszykował.

 

W końcu moje nerwy nie wytrzymały. Moje "wczorajsze" prośby, że mi się spieszy, że mam sprzęt upatrzony, chcę tylko kupić i wyjść nie docierały do niego.

Rozbijały się o jego argumenty, że on się zna lepiej, on tutaj sprzedaje, nie ja będe mówił mu co lepsze, że on robi ileś tam testów, że on wie lepiej jak ustawić, że on mi zrobi tak jak powinno być, że wgra nowy bios, ustawi procesor, że to będzie chodziło cacy.

 

Doprawdy natrętny i CHAMSKI koleś. Oznajmiłem mu, że w komputerach siedzę od dawna i nie są mi te tematy obce, że jestem programistą (od małego interesowałem się komputerami i/lub podobnymi poczynając od 8bitowców). Oczywiście i ten argument upadł, że i może jestem programistą, ale co tam i tak on się zna lepiej. Chciałem kupić sprzęt i zniknąć. Sumkę też chciałem zostawić niemałą.

 

Nic nie docierało do niego, ZERO (absolutne). To, że spieszyło mi się wtedy też nie docierało do jego świadomości.

 

Wychodząć ze sklepu już w momencie zamykania drzwi odwróciłem się i mu coś tak jeszcze na koniec odpowiedziałem, żę W KOŃCU ta jego japa się zamknęła.

 

Kolęś ewidętnie napsuł mi krwi.

 

Nie polecam tego sklepu, Michał, bo tak on ma na imię (sprzedawca) jest arogancki, chamski, nie umię prowadzić rozmowy (nie prowadzi ona do zrozumienia się obydwu stron), z uporem maniaka będzie drążył, że on jest lepszy, on wie lepiej. Do jasnej... wiadomo co, chyba jeżeli ktoś taki prowadzi sklep to ok, od tego jest aby doradzać, ale nie obrażać mnie, udowadniać, że jestem "gorszy", poniżać mnie.

 

Na allegro kryje się pod nickiem bachus81 i z jego negatywnych czy neutranlnych komenatrzy widzę, że nie tylko ze mną tak postąpił.

 

Jak mu się nie podoba coś to zaczyna zlewać i obrażać osobę z którą prowadzi rozmowę. Argumentacje i tak rozbija o swoje "ja wiem lepiej".

Żałosne, ale prawidziwe.

 

Na tym kończę. Nigdy więcej w jego sklepie nie postawię stopy i każdemu odradzam jego usługi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witam!

 

Trafiłem na ten temat przypadkiem.

 

Przydługawe, ale myślę, że do poczytania ;)

 

Otóż jakoś pół roku temu postanowiłem wymienić wszystkie "wnętrzności" mojego blaszaka. Potrzebowałem składowych elementów tj. płyta, procesor, pamięć, chłodzenie, zasilacz, k. graf. Po przebrnięciu przez oferty trafiłem na ofertę w.w. firmy. Jako, że ceny nie były złe, strona w jakiś tam sposób przyciągała uwagę udałem się do tego sklepu w Toruniu. Dodam, że miałem już wybrany (upatrzony) sprzęt. Nie jestem laikiem i od zawsze sobie składam sprzęt według swoich upodobań.

 

Sklep. Znalazłem go w końcu, umieszczony jest w szczytcie budynku. Malutki. Po wejściu nawiązałem rozmowę, że potrzebuję taki i taki sprzęt.

I spytałem się czy ma może te rzeczy na miejscu oczekująć odpowiedzi negatywnej, bo naprawdę ten sklep jest malutki, a składu (magazynu) nigdzie tam dostrzeć nie można było. Może oprócz pokoju do którego wchodziło się wprost ze sklepu i było widać tam jakieś komputery, pudła i walający się sprzęt.

 

O dziwo dostałem pozytywną odpowiedź. Dodam, że spieszyło mi się. Miałem 30min na załatwienie tych spraw, bo o danej godzinie miałem być w innym miejscu. W końcu przez 30 min. można kupić to co się chce i wyjść ze sklepu.

 

I tutaj zaczęły się schody. Wpierw gadka szmatka, ale później rozmowa zeszła na nieoczekiwany tor. Sprzedający zaczął dosłownie z uporczywością utwierdzać swoje tezy. Nic nie zdały prośby, że chcę taki, a taki sprzęt. Jak się spytałem co to za płyty Biostar i co może mi o nich powiedzieć sprzedający aż się zburzył, że śmiem jeszcze pytać o to, ale dodał, że są to bdb płyty. Ja na oku miałem wybrany model płyty od MSI lub DFI (zastanawiałem się).

 

Arogancja sprzedającego coraz bardziej rosła. Wszystkie moje tezy "obalał" z użyciem swoich niepodważalnych teorii.

Chciałem kupić NIENARUSZONY sprzęt oryginalnie zapakowany w pudełko, ale i tego nie dało się wyegzekwować. Twierdził, że on mi ten sprzęt ulepszy, wgra nowy BIOS, poustawia wszystko tak jak ma to być. Niewytrzymałem i powiedziałem, że znam się na komputerach bo robię w tej branży.

 

Oczywiście jakże inaczej, sprzedający odpowiedział, że on tu jest od tego i on wie lepiej co może mi sprzedać. Wciskał dosłownie na siłę towar.

Zero reakcji na moje prośby, że chcę taki a taki sprzęt. Dyskusje schodziły do tego, że mnie pouczał, że on wie lepiej, że nie powinienem dyskutować.

 

Jako, że akurat miał to co chciałem nie wytrzymałem i mówię dobra. Wgraj sobie ten BIOS, odblokuj 4ty rdzeń w Phenom II x3 (wersja 710, po przeróbkach sprzedawał ten procesor jako INNĄ WERSJĘ!) i daj mi to w końcu, a będe Cię miał z głowy. W domu i tak poustawiam pod siebie.

 

Sprzedający zaproponował, żebym udał się do pobliskiej pizzeri i kupił sobie coś do jedzenia. On w tym czasie złoży to wszystko, odpali, ustawi, wgra i spowrotem rozłoży do pudełek. Odmówiłem argumentujać, że nie jestem głodny i poczekam. Trochę się zirytował, nalegał, ale odmawiałem.

 

Odpalił mi tam stojący komputer, bez internetu (uprzedził, że brak netu), ale mówi, żebym się pobawił. Na ironię komputer przy odpaleniu pierwszego programu (jakiś program od sprawdzania GPU, niepamietam nazwy) się poprostu zawiesił. Sprzedawca siedział w tym pokoju obok i coś tam majstrował.

 

Oznajmiłem mu, że komputer mu się zwiesił. Zdziwił się, ale nic nie skomentował. Po restarcie komputera już nie miałem ochoty nim dalej się bawić.

 

Zacząłem oglądać sklep, czytać ulotki i tak kątem oka widziałem co robi ten Pan w tym pokoju. O dziwo, płyta, procesor i karta o które pytałem leżały na stole i były częściowo zmontowane. Z jednej strony akurat chciałem taką kartę kupić, z drugiej strony zbieżność polegała na tym, że ten sprzęt np. płytę główną byłem w stanie kupić (sprzedający mi ją wciskał), bo była na chipsecie takim jakim chciałem.

 

Widziałem jak ustawia parametry w BIOSie do tego stopnia, że komputer nie wstał i resetował BIOS. Sprzęt leżał na stole pospinany na szybko.

 

Nie wytrzymałem, powiedziałem, że jednak się przejdę na tą pizzę. Wsiadłem do auta i odjechałem. Pojechałem do innego sklepu (dosyć duży sklep na T w Toruniu - kto wie ten skojarzy). Kupiłem tam od ręki to co chciałem. Zapłaciłem może za wszystko 50zł drożej, ale miałem od ręki. W 20 min. i zapakowane w pudła z plombami! Płytę kupiłem DFI (i na szczęście, gdyż jestem bardzo zadowlony z niej). Uradowany pojechałem do domu. Nie kupiłem tylko chłodzenia, bo akurat nie mieli tego modelu.

 

Złożyłem komputer, ale BOXowe chłodzenie przyprawiało mnie o bółe uszu. Wypatrzyłem, że "profesjonalista z BachCompu" ma akurat taki zestaw.

Udałem się, choć z niechecią. Pan heh przywitał, powiedziałem, że potrzebuję tylko to chłodzenie. Odmówił mi sprzedaży i dodał, że jeżeli tak postępuje to nie będzie ze mną rozmawiał. Powiedział, że przygotował wszystko i nawet FVAT uszykował.

 

W końcu moje nerwy nie wytrzymały. Moje "wczorajsze" prośby, że mi się spieszy, że mam sprzęt upatrzony, chcę tylko kupić i wyjść nie docierały do niego.

Rozbijały się o jego argumenty, że on się zna lepiej, on tutaj sprzedaje, nie ja będe mówił mu co lepsze, że on robi ileś tam testów, że on wie lepiej jak ustawić, że on mi zrobi tak jak powinno być, że wgra nowy bios, ustawi procesor, że to będzie chodziło cacy.

 

Doprawdy natrętny i CHAMSKI koleś. Oznajmiłem mu, że w komputerach siedzę od dawna i nie są mi te tematy obce, że jestem programistą (od małego interesowałem się komputerami i/lub podobnymi poczynając od 8bitowców). Oczywiście i ten argument upadł, że i może jestem programistą, ale co tam i tak on się zna lepiej. Chciałem kupić sprzęt i zniknąć. Sumkę też chciałem zostawić niemałą.

 

Nic nie docierało do niego, ZERO (absolutne). To, że spieszyło mi się wtedy też nie docierało do jego świadomości.

 

Wychodząć ze sklepu już w momencie zamykania drzwi odwróciłem się i mu coś tak jeszcze na koniec odpowiedziałem, żę W KOŃCU ta jego japa się zamknęła.

 

Kolęś ewidętnie napsuł mi krwi.

 

Nie polecam tego sklepu, Michał, bo tak on ma na imię (sprzedawca) jest arogancki, chamski, nie umię prowadzić rozmowy (nie prowadzi ona do zrozumienia się obydwu stron), z uporem maniaka będzie drążył, że on jest lepszy, on wie lepiej. Do jasnej... wiadomo co, chyba jeżeli ktoś taki prowadzi sklep to ok, od tego jest aby doradzać, ale nie obrażać mnie, udowadniać, że jestem "gorszy", poniżać mnie.

 

Na allegro kryje się pod nickiem bachus81 i z jego negatywnych czy neutranlnych komenatrzy widzę, że nie tylko ze mną tak postąpił.

 

Jak mu się nie podoba coś to zaczyna zlewać i obrażać osobę z którą prowadzi rozmowę. Argumentacje i tak rozbija o swoje "ja wiem lepiej".

Żałosne, ale prawidziwe.

 

Na tym kończę. Nigdy więcej w jego sklepie nie postawię stopy i każdemu odradzam jego usługi.

Jak mi ktoś nie pasuje to go ignoruje i ide dalej, poco sie kłócić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witam!

 

Trafiłem na ten temat przypadkiem.

 

Przydługawe, ale myślę, że do poczytania ;)

 

Otóż jakoś pół roku temu postanowiłem wymienić wszystkie "wnętrzności" mojego blaszaka. Potrzebowałem składowych elementów tj. płyta, procesor, pamięć, chłodzenie, zasilacz, k. graf. Po przebrnięciu przez oferty trafiłem na ofertę w.w. firmy. Jako, że ceny nie były złe, strona w jakiś tam sposób przyciągała uwagę udałem się do tego sklepu w Toruniu. Dodam, że miałem już wybrany (upatrzony) sprzęt. Nie jestem laikiem i od zawsze sobie składam sprzęt według swoich upodobań.

 

Sklep. Znalazłem go w końcu, umieszczony jest w szczytcie budynku. Malutki. Po wejściu nawiązałem rozmowę, że potrzebuję taki i taki sprzęt.

I spytałem się czy ma może te rzeczy na miejscu oczekująć odpowiedzi negatywnej, bo naprawdę ten sklep jest malutki, a składu (magazynu) nigdzie tam dostrzeć nie można było. Może oprócz pokoju do którego wchodziło się wprost ze sklepu i było widać tam jakieś komputery, pudła i walający się sprzęt.

 

O dziwo dostałem pozytywną odpowiedź. Dodam, że spieszyło mi się. Miałem 30min na załatwienie tych spraw, bo o danej godzinie miałem być w innym miejscu. W końcu przez 30 min. można kupić to co się chce i wyjść ze sklepu.

 

I tutaj zaczęły się schody. Wpierw gadka szmatka, ale później rozmowa zeszła na nieoczekiwany tor. Sprzedający zaczął dosłownie z uporczywością utwierdzać swoje tezy. Nic nie zdały prośby, że chcę taki, a taki sprzęt. Jak się spytałem co to za płyty Biostar i co może mi o nich powiedzieć sprzedający aż się zburzył, że śmiem jeszcze pytać o to, ale dodał, że są to bdb płyty. Ja na oku miałem wybrany model płyty od MSI lub DFI (zastanawiałem się).

 

Arogancja sprzedającego coraz bardziej rosła. Wszystkie moje tezy "obalał" z użyciem swoich niepodważalnych teorii.

Chciałem kupić NIENARUSZONY sprzęt oryginalnie zapakowany w pudełko, ale i tego nie dało się wyegzekwować. Twierdził, że on mi ten sprzęt ulepszy, wgra nowy BIOS, poustawia wszystko tak jak ma to być. Niewytrzymałem i powiedziałem, że znam się na komputerach bo robię w tej branży.

 

Oczywiście jakże inaczej, sprzedający odpowiedział, że on tu jest od tego i on wie lepiej co może mi sprzedać. Wciskał dosłownie na siłę towar.

Zero reakcji na moje prośby, że chcę taki a taki sprzęt. Dyskusje schodziły do tego, że mnie pouczał, że on wie lepiej, że nie powinienem dyskutować.

 

Jako, że akurat miał to co chciałem nie wytrzymałem i mówię dobra. Wgraj sobie ten BIOS, odblokuj 4ty rdzeń w Phenom II x3 (wersja 710, po przeróbkach sprzedawał ten procesor jako INNĄ WERSJĘ!) i daj mi to w końcu, a będe Cię miał z głowy. W domu i tak poustawiam pod siebie.

 

Sprzedający zaproponował, żebym udał się do pobliskiej pizzeri i kupił sobie coś do jedzenia. On w tym czasie złoży to wszystko, odpali, ustawi, wgra i spowrotem rozłoży do pudełek. Odmówiłem argumentujać, że nie jestem głodny i poczekam. Trochę się zirytował, nalegał, ale odmawiałem.

 

Odpalił mi tam stojący komputer, bez internetu (uprzedził, że brak netu), ale mówi, żebym się pobawił. Na ironię komputer przy odpaleniu pierwszego programu (jakiś program od sprawdzania GPU, niepamietam nazwy) się poprostu zawiesił. Sprzedawca siedział w tym pokoju obok i coś tam majstrował.

 

Oznajmiłem mu, że komputer mu się zwiesił. Zdziwił się, ale nic nie skomentował. Po restarcie komputera już nie miałem ochoty nim dalej się bawić.

 

Zacząłem oglądać sklep, czytać ulotki i tak kątem oka widziałem co robi ten Pan w tym pokoju. O dziwo, płyta, procesor i karta o które pytałem leżały na stole i były częściowo zmontowane. Z jednej strony akurat chciałem taką kartę kupić, z drugiej strony zbieżność polegała na tym, że ten sprzęt np. płytę główną byłem w stanie kupić (sprzedający mi ją wciskał), bo była na chipsecie takim jakim chciałem.

 

Widziałem jak ustawia parametry w BIOSie do tego stopnia, że komputer nie wstał i resetował BIOS. Sprzęt leżał na stole pospinany na szybko.

 

Nie wytrzymałem, powiedziałem, że jednak się przejdę na tą pizzę. Wsiadłem do auta i odjechałem. Pojechałem do innego sklepu (dosyć duży sklep na T w Toruniu - kto wie ten skojarzy). Kupiłem tam od ręki to co chciałem. Zapłaciłem może za wszystko 50zł drożej, ale miałem od ręki. W 20 min. i zapakowane w pudła z plombami! Płytę kupiłem DFI (i na szczęście, gdyż jestem bardzo zadowlony z niej). Uradowany pojechałem do domu. Nie kupiłem tylko chłodzenia, bo akurat nie mieli tego modelu.

 

Złożyłem komputer, ale BOXowe chłodzenie przyprawiało mnie o bółe uszu. Wypatrzyłem, że "profesjonalista z BachCompu" ma akurat taki zestaw.

Udałem się, choć z niechecią. Pan heh przywitał, powiedziałem, że potrzebuję tylko to chłodzenie. Odmówił mi sprzedaży i dodał, że jeżeli tak postępuje to nie będzie ze mną rozmawiał. Powiedział, że przygotował wszystko i nawet FVAT uszykował.

 

W końcu moje nerwy nie wytrzymały. Moje "wczorajsze" prośby, że mi się spieszy, że mam sprzęt upatrzony, chcę tylko kupić i wyjść nie docierały do niego.

Rozbijały się o jego argumenty, że on się zna lepiej, on tutaj sprzedaje, nie ja będe mówił mu co lepsze, że on robi ileś tam testów, że on wie lepiej jak ustawić, że on mi zrobi tak jak powinno być, że wgra nowy bios, ustawi procesor, że to będzie chodziło cacy.

 

Doprawdy natrętny i CHAMSKI koleś. Oznajmiłem mu, że w komputerach siedzę od dawna i nie są mi te tematy obce, że jestem programistą (od małego interesowałem się komputerami i/lub podobnymi poczynając od 8bitowców). Oczywiście i ten argument upadł, że i może jestem programistą, ale co tam i tak on się zna lepiej. Chciałem kupić sprzęt i zniknąć. Sumkę też chciałem zostawić niemałą.

 

Nic nie docierało do niego, ZERO (absolutne). To, że spieszyło mi się wtedy też nie docierało do jego świadomości.

 

Wychodząć ze sklepu już w momencie zamykania drzwi odwróciłem się i mu coś tak jeszcze na koniec odpowiedziałem, żę W KOŃCU ta jego japa się zamknęła.

 

Kolęś ewidętnie napsuł mi krwi.

 

Nie polecam tego sklepu, Michał, bo tak on ma na imię (sprzedawca) jest arogancki, chamski, nie umię prowadzić rozmowy (nie prowadzi ona do zrozumienia się obydwu stron), z uporem maniaka będzie drążył, że on jest lepszy, on wie lepiej. Do jasnej... wiadomo co, chyba jeżeli ktoś taki prowadzi sklep to ok, od tego jest aby doradzać, ale nie obrażać mnie, udowadniać, że jestem "gorszy", poniżać mnie.

 

Na allegro kryje się pod nickiem bachus81 i z jego negatywnych czy neutranlnych komenatrzy widzę, że nie tylko ze mną tak postąpił.

 

Jak mu się nie podoba coś to zaczyna zlewać i obrażać osobę z którą prowadzi rozmowę. Argumentacje i tak rozbija o swoje "ja wiem lepiej".

Żałosne, ale prawidziwe.

 

Na tym kończę. Nigdy więcej w jego sklepie nie postawię stopy i każdemu odradzam jego usługi.

 

 

Interesujace. Trudno w to uwierzyc ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo ciekawa opowieść. Nigdy nic nie kupię u tych chamów, skoro tak robią. Powinna wpaść Inspekcja Handlowa, przywalić mu super duży mandat za takie "przekręty" (kręcenie w BIOSie byle jak, otwieranie pudełek i zapakowywanie ponownie itd.), że by mu się odechciało. A na koniec powinni mu zamknąć ten żałosny sklep.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Interesujace. Trudno w to uwierzyc ;)

 

a ja moge potwierdzic ze tam taki "znafca" robi.. chcialem tylko procka ( i7) rev D0 .. jak zaczalem pytac to zaczal jojczyc ze on nie wie i ze chce tylko zajmowac jego czas..

wqrwilem sie i napisalem mu ze jak nie wie co sprzedaje i nie chce odpowiedziec na moje pytania to mam w nosie jego sklep

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie i Panie naczytałem się tak waszych opowieści aż odechciało mi się kupić tam karty która ma najniższa cenę jaka udało mi się znaleźć "sapphire hd4870 vapor-x 579" Czy naprawdę az tak zle jest w tym sklepie, czy ten problematyczny Pan nadal tam pracuje ? A może znacie inne sklepy gdzie mógłbym taka kartę kupić w podobnej cenie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja dokonałem ponad miesiąc temu w BachKomp'ie zakupu dla kolegów Radeona Sapphire HD4890 New Edition i Radka PowerColor HD4850 PCS+ oraz chłodzenie CM TX3. W sumie to wysłałem na te zakupy mamę z tatą bo nie miałem czasu. Mimo że zbliżała się już 17, ba, wręcz już było po 17 (a więc tak jak większość sprzedawców koleś mógłby sklep zamknąć i wyjść), po dogadaniu sie Pan pozostał, nawet poczekał aż mój tata pojedzie do bankomatu po pieniądze. A więc jednak można coś dobrego o nich powiedzieć. Z tych kupionych części wszystko śmiga, a jak się zachowają w obliczu oddania czegoś na gwarancję, to się, miejmy nadzieje, nie okaże ;)

 

Mają dobre ceny, to trzeba przyznać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To ja może powiem o przygodzie w tym sklepie otóż moja dziewczyna chciała kupić zestaw złożyłem jej na ich stronie około 1855 i ok napisała do nich na gg ja byłem w pracy i tak sprzedawca przez GG powiedział że

 

<cytuje>

Be Quiet to szrot

 

i polecał Delte 400 lub CHIEFTEC'a ok spoko nic bym się nie wkurzył

ale on jej zamiast płyty Asusa EVO wciska Biostara i te pamięci które chciała kupić oczywiście ich nie ma i proponuje Gail'a oczywiście droższe i mówi że tych co chciała to nie ma

 

zadzwoniła do mnie żebym jej powiedział co robić to kazałem jej brać tego evo lub gigusia

GAMA770TUD3P bez pamięci pamięci kupi w innym sklepie to koleś napisał że nie może zrealizować zamówienia bo to za 1800 złotych to za mało jak na taki zestaw jak to przeczytałem to mało z krzesła nie spadłem heh ja złożyłem za 1855 złotych na ich stronie podałem nawet jej link do konfiguracji i wszystko było ok

później okazało się że zasilacza nie ma i pamięci i karty więc to co na stronie to chyba jakieś brednie :/

 

kazałem jej brać HD4870 od XFX za 420 złotych to koleś że znowu nie ma wcześniej zotaca GTS250 i vapor x HD4850 nie było tego też nie ma matko wkurzający sklep to co na stronie to chyba tylko na pokaz :/

 

na koniec koleś powiedział żebyśmy dali sobie spokój jak oni tak dbają o klienta to masakra nie polecam :/

 

ps sorki że tak chaotycznie ;p

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ta a potem powiedzą, że to na płycie xxx nie pójdzie, bo idzie tylko na ich kochanym biostarze.... ktoś gdzieś o tym pisał :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dziwne ze ten sklep jeszcze nie padl..bo to nie pierwszy olany klient..chyba ze na jakis idiotach zarabiaja

 

http://bachcomp.pl/2858,produkt,Intel-Core...Nehalem-OC.html

tuningowany selekcjonowany

:lame:

Ta, ciekawe czy daja gwarancje na te 4GHZ w ciagu calego cyklu zycia proca. Musza byc odwazni, balbym sie sprzedawac komus podkrecone czesci i wystawiac na to gware - zwroty murowane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Potem dziwicie się jak coś tam kupicie, najpierw właściciele otwierają sobie sprzęt, sprawdzają, podkręcają, zmieniają chłodzenia kart graficznych - a potem szukają naiwniaka i sprzedają to jako nowe :Dhttp://bachcomp.pl/1,artykuly-i-recenzje.html

Dla mnie sprzęt który został wyciągnięty z pudełka przez sprzedawcę - nie jest nowy, i dlatego kupując coś zwracam na to uwagę ;)

 

Swoją drogą ciekawe jak tam "stitoo" ?

Niby sprawa była w sądzie - ale na tym ten temat się skończył...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biorąc takie aspekty, to cieszę się że już w Polsce mnie nie ma, tu (to znaczy w Kanadzie rzadko się takie problemy zdarzają) Tutaj to można (dosłownie i bez jaj mówię) żarcie nawet do sklepu iść wymienić bo Ci nie smakowało. Ostatnio zepsuł mi się dysk twardy, wysłałem go na serwis Samsunga, gdzie dotarł 11 listopada, żadnego czekania, nowy dysk został wysłany na drugi dzień (tj 12)po otrzymaniu zepsutego. Serwis tej samej firmy w Polsce: Jeden z userów forum, Colicab ponad miesiąc czekał na wymianę napędu (Nie wiem czy dalej czeka bo info zniknęło z jego siga) I to jest jednak prawda z tym PRLowskim podejściem sprzedawców i zerowym szacunku do klienta w Polsce. Ciekawym kiedy się to zmieni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ta, ciekawe czy daja gwarancje na te 4GHZ w ciagu calego cyklu zycia proca. Musza byc odwazni, balbym sie sprzedawac komus podkrecone czesci i wystawiac na to gware - zwroty murowane.

na podkrecane to nie tylo oni daja gwarancje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dopłacając tylko 100 zł możemy kupić specjalnie przygotowany procesor, posiadający gwarancję poprawnej pracy i instrukcję. Jest on aż o 60% wydajniejszy od standardowego procesora E5200, który znacznie szybciej się zestarzeje.

takie kwiatki :rotfl:

 

 

coz, staja sie powoli slawni... :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...