Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

stitoo

Problemy ze sklepem Bachcomp.pl

Rekomendowane odpowiedzi

GoFerYerFunk, weź poczytaj ten temat od początku, bo wpadasz na 10 stroną i piszesz coś, co było omawiane już wcześniej. Przede wszystkim klient nie dostał towaru nowego, tylko taki, który najprawdopodobniej już u kogoś był (numer zamówienia + czerwcowa data na pudełku). Poza tym wyjaśnienia sprzedawcy kupy się nie trzymają, co jest kolejnym dowodem na jego nieuczciwość. Nie będę już poruszał kwestii 10 dni i nieotwierania pudełka, bo zostało to zrobione na poprzednich stronach - nie masz racji, a sprzedawca w ogóle takiej informacji nie umieścił na swojej stronie, co tylko potwierdza, że najprawdopodobniej jest cwaniaczkiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Chlopie placa ci za pi@#$%$%^& takie ? Wez poczytaj serwisy prawne wejdz na strone uokiku i nie oklamuj ludzi.

Chłopie, należy rozróżnić rzeczy które trzeba rozpakować, aby stwierdzić że jednak to coś mi nie pasuje, np.: kupujesz toster przez neta i odpakowujesz i stwierdzasz że jest z plastiku a wyglądał na metalowy i w opisie na stronie nic nie pisało o tym że jest z plastiku. Powiedz mi co można stwierdzić rozpakowując podzespół komputerowy? Jak już zamontujesz kartę i stwierdzasz że nie działa jak powinno to zastanawiasz się czy jest to norma dla tego produktu (pytasz innych użytkowników) czy też to wada. Jeśli to norma, a ty o tym nie wiedziałeś to bez żadnych tłumaczeń odsyłasz sprzedawcy i czekasz na hajs, jak się burzy to robisz mu koło pióra. Jak stwierdzisz zaś że to wada produktu (a sprawny cię zadowoli) to odsyłasz to na gwarancję.

A autor tematu stwierdził wadę i chce oddać kartę

Dziś napisałem do sprzedawcy że karta przyszła ale jest uszkodzona.

 

Więc kto tu działa bez przemyślenia??

Sprawa jest jednoznaczna i nie wnikając w kulturę, uczciwość, zachowanie sprzedawcy to klient zawalił po całości!

Trzeba myśleć jak coś się robi. Jak można się nie zgodzić z żądaniem sprzedawcy o zgłoszenie reklamacyjne skoro klient na starcie przyznał się że karta nie działa jak powinna?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Interpretację opieram na logicznym myśleniu. Czy wy naprawdę jesteście aż tak głupi? Jak sklep może oddać pieniądze za towar, którego nie dostał z powrotem, nie wiedząc przy tym czy awaria rzeczywiście istnieje i czy nie została spowodowana przez użytkownika? Takie coś nazywa się 'wymuszeniem'.

 

Ja ciebie nie obrażam, więc postaraj się również dyskutować na jakimś poziomie, jeśli już musisz się wypowiadać.

 

Powyższe argumenty, pomijając ich poziom (zwłaszcza ostatniego zdania) nijak mają się do poprzedniej twojej wypowiedzi, którą skomentowałem. Proponuję rzeczywiście chociaż pobieżnie przejrzeć ten temat, przed rozpoczęciem wypowiadania się w nim. Choć oczywiście nikt nie zabrania...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Interpretację opieram na logicznym myśleniu. Czy wy naprawdę jesteście aż tak głupi? Jak sklep może oddać pieniądze za towar, którego nie dostał z powrotem, nie wiedząc przy tym czy awaria rzeczywiście istnieje i czy nie została spowodowana przez użytkownika? Takie coś nazywa się 'wymuszeniem'.

 

Zgadzam się, pieniędzy w ciemno nikt nie daje.

 

Jeżeli nie chcesz mu wysłać grafiki to Twój problem chłopie tylko piszesz ...

 

Jak tak chcesz zwrot to w tej chwili (tak myslę) jest wysyłka na serwis przez sklep i wtedy serwis zadecyduje co z tym robimy czy oddaje kasę sklepowi czy daje mu nową.

 

W tej chwili jest już po 10 dniach,jeżeli się nie mylę także serwis czeka.

 

P.S. Dlaczego ludzie są tacy uparci i natrętni(nie przyznaja sie do winy lub błędu który zrobili.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

- karta nie była nowa - należy się zwrot kasy lub wymiana na nową lub klient ma prawo odstąpienia od umowy w ciągu 10 dni - co też uczynił i o to się tu rozchodzi

 

- dodatkowo karta była niesprawna ale to już jest sprawa drugorzędna gdyż patrz pkt.1

 

- odnośnie 10 dni to proponuję przeczytać cały wątek gdyż wyszło na to że sklep nie informuje klienta o tym iż przysługuje mu takie prawo, w związku z czym termin 10 dni jest przedłużany do 3 miesięcy

 

Ze względu na brak informacji o możliwości zwrotu towaru w ciągu 10 dni okres ten wydłuża się do 3 miesięcy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Chłopie, należy rozróżnić rzeczy które trzeba rozpakować, aby stwierdzić że jednak to coś mi nie pasuje, np.: kupujesz toster przez neta i odpakowujesz i stwierdzasz że jest z plastiku a wyglądał na metalowy i w opisie na stronie nic nie pisało o tym że jest z plastiku. Powiedz mi co można stwierdzić rozpakowując podzespół komputerowy? Jak już zamontujesz kartę i stwierdzasz że nie działa jak powinno to zastanawiasz się czy jest to norma dla tego produktu (pytasz innych użytkowników) czy też to wada. Jeśli to norma, a ty o tym nie wiedziałeś to bez żadnych tłumaczeń odsyłasz sprzedawcy i czekasz na hajs, jak się burzy to robisz mu koło pióra. Jak stwierdzisz zaś że to wada produktu (a sprawny cię zadowoli) to odsyłasz to na gwarancję.

A autor tematu stwierdził wadę i chce oddać kartę

 

 

Więc kto tu działa bez przemyślenia??

Sprawa jest jednoznaczna i nie wnikając w kulturę, uczciwość, zachowanie sprzedawcy to klient zawalił po całości!

Trzeba myśleć jak coś się robi. Jak można się nie zgodzić z żądaniem sprzedawcy o zgłoszenie reklamacyjne skoro klient na starcie przyznał się że karta nie działa jak powinna?

Nie rozumiem za bardzo twojego podejścia. Przykład, który podałeś, ma się NIJAK do stanu rzeczywistego. Zrozum, że klient dostał kartę używaną, z numerem zamówienia i datą na pudełku. Ktoś już wcześniej tę kartę miał i z jakiegoś powodu ją oddał - prawdopodobnie z powodu piszczących cewek. Co innego dostać taką kartę, z gwarancją od dnia zakupu, która działa bez zastrzeżeń, a co innego, kiedy jest wadliwa. Dlaczego jego kasa ma teraz procentować na koncie nieuczciwego sprzedawcy, a klient musi się męczyć z reklamacją ?

 

Zwróć też uwagę na argumentację sprzedawcy. Jest ona sztuczna w stosunku do cytatów, które przedstawił klient, nie trzyma się kupy. Od razu widać, kto tu kręci i cwaniakuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak pamiętam dałeś sprawę do sądu czyż nie?

Dostałeś towar Niezgodny z umową ?

Sprzedawca się wykręca ,myśli ,że ma laika czy cosik?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sprzedawca bardzo często kiedy sprawa nabiera rozgłosu ucieka się do odezwu typu "klient mi groził bądź obrażał..." i take tam.Sam też tego doświadczyłem pomimo że moje maile i rozmowy były kulturalne i uprzejme,dopiero jak już niczego nie mogłem wyjaśnić powiedziałem bezpośrednio że towar nie odpowiada opisowi,kazali odesłać dhlem za 40zł!! że sprawdzą ale wymiany nie będzie więc się po prostu rozłączyłem żeby nie było niemiło...Towar nie był taki jak miał być więc sprzedawca zaczął się wykręcać i prowokować w komentarzu na allegro pisząc że jestem wulgarny...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Można wiedzieć co to za karta (ta z podpisu?) i jaki to sklep? Jeśli to jest firma to masz prawo do zwrotu w przeciągu 10 dni.

 

Jasne, że ma prawo, ale czy z niego skorzystał? Czy założyciel wątku odesłał towar w ciągu 10 dni?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Interpretację opieram na logicznym myśleniu. Czy wy naprawdę jesteście aż tak głupi? Jak sklep może oddać pieniądze za towar, którego nie dostał z powrotem, nie wiedząc przy tym czy awaria rzeczywiście istnieje i czy nie została spowodowana przez użytkownika? Takie coś nazywa się 'wymuszeniem'.

 

Człowieku czytałeś 2 ostatnie strony tematu, że piszesz takie bzdury? Przecież mu chłop napisał od razu, że nie przyjmie tej karty, więc po co miał mu ją posyłać? Stracił by może wtedy jeszcze sam sprzęt, a wtedy pan ze sklepiku znowu napisał by szit typu 'klient nie ma karty a chce kasę, wymuszenie'.

 

PS. Na stronie sklepu w zakładce 'o firmie' jest taki tekst na końcu:

 

Bachcomp jest sklepem stworzonym przez ludzi i dla ludzi. Działamy w oparciu o nasz sklepowy kodeks honorowy, którego główną zasadą jest nie sprzedawaj tego co sami byśmy nie kupili. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jasne, że ma prawo, ale czy z niego skorzystał? Czy założyciel wątku odesłał towar w ciągu 10 dni?

 

poczytaj cały temat.....

 

klient skontaktował się ze sprzedawcą w celu powiadomienia że odsyła towar (powołał się na rzeczone 10 dni zwrotu), sprzedawca uprzedził iż nie przyjmie karty, ani nie uzna tych 10 dni - więc po co miał wysyłać? żeby mu sklep odesłał i kto by zapłacił za te przesyłki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
poczytaj cały temat.....

 

klient skontaktował się ze sprzedawcą w celu powiadomienia że odsyła towar (powołał się na rzeczone 10 dni zwrotu), sprzedawca uprzedził iż nie przyjmie karty, ani nie uzna tych 10 dni - więc po co miał wysyłać? żeby mu sklep odesłał i kto by zapłacił za te przesyłki?

 

Sklep tak postąpił, żeby go zniechęcić i teraz ma dobry pretekst, żeby nie przyznać klientowi racji. Napisałeś, że teraz termin zwrotu został przedłużony do 3 miesięcy. Można wiedzieć na jakiej podstawie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sklep tak napisał, żeby go zniechęcić i teraz ma dobry pretekst, żeby nie przyznać klientowi racji. Ktoś napisał powyżej, że teraz termin zwrotu został przedłużony do 3 miesięcy. Można wiedzieć na jakiej podstawie?

 

Może przeczytasz cały temat? Bo pisano już o tym nie 1 raz...

 

 

'Ze względu na brak informacji o możliwości zwrotu towaru w ciągu 10 dni okres ten wydłuża się do 3 miesięcy.'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sklep tak napisał, żeby go zniechęcić i teraz ma dobry pretekst, żeby nie przyznać klientowi racji. Napisałeś, że teraz termin zwrotu został przedłużony do 3 miesięcy. Można wiedzieć na jakiej podstawie?

 

Jak to zniechęcić ? a ty byś wysłał mimo że sklep ci mówi że i tak go nie przyjmie ?

 

Co do 3 miesięcy to brak jest na stronie jakichkolwiek informacji dot. zwrotu towaru w ciągu 10 dni.

 

Warunki odstąpienia konsumenta od umowy zawartej z przedsiębiorcą poza siedzibą przedsiębiorstwa.

 

Konsument może odstąpić od takiej umowy:

 

a) bez podania przyczyny;

b) składając stosowne oświadczenie na piśmie;

c) w terminie 10 dni od zawarcia umowy;

d) do zachowania terminu wystarczy wysłanie oświadczenia przed upływem terminu;

e) termin do odstąpienia może być przedłużony, jeżeli konsument nie został

poinformowany na piśmie o prawie odstąpienia od umowy. W takim wypadku

konsument może odstąpić od umowy w terminie 10 dni od uzyskania informacji

o prawie do odstąpienia konsument nie może jednak z tego powodu odstąpić od

umowy po upływie 3 miesięcy od wykonania umowy;

f) w razie odstąpienia umowa uważana jest za niezawartą, to co strony świadczyły uległo

zwrotowi wstanie niezmienionym, chyba, że zmiana była konieczna w ramach

zwykłego zarządu. Zwrot powinien nastąpić niezwłocznie nie później niż w terminie

14 dni.

Podstawa prawna

Art. 2 i 4 ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów

oraz o odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez produkt niebezpieczny ?

Dz. U. z 2000 r. Nr 22 poz. 271, ze zm.)

 

tekst z tej strony

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten sklep juz i tak ma pozamiatane, taki smrod to moze by Komputronik przetrzymal, ale nie jakis pseudo sklepik "na rogu". Niech teraz wlasciciel tego pseudo sklepu zastanawia sie czy calkowite zniszczenie renomy bylo warte jednej karty graficznej... Niewiem ile ludzi na Labie jest z Torunia, ale wydaje mi sie ze sporo, jesli autor watku pisal jeszcze na innych duzych forach to mysle ze nawet jesli kasy czy dobrej karty nie odzyska, to bedzie mial chociaz satysfakcje ze sklep teraz juz bedzie widziany jako "nieprzyjazny" dla klienta, a z tego miejsca juz krociutka droga do upadku.

BACHCOMP.pl - Walczy sie o klienta a nie Z klientem. Mam nadzieje ze wyciagniecie z tego jakies wnioski i sie opamietacie, bo jeszcze jest czas. A jak nie to zycze szybkiego upadku, bo cwaniaczkow i kretaczy powinno sie tepic szybko i w zarodku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
że nie przyjmie tej karty, więc po co miał mu ją posyłać?

Czytaj ze zrozumieniem. Reklamację sklep musi przyjąć, ale klient chce zwrotu pieniędzy za wadliwy towar, a to już inna sprawa.

 

Stracił by może wtedy jeszcze sam sprzęt, a wtedy pan ze sklepiku znowu napisał by szit typu 'klient nie ma karty a chce kasę, wymuszenie'.

Istnieje coś takiego jak zwrotne potwierdzenie odbioru.

 

Jeśli jednak karta była sprawdzona przez sprzedającego, to taki sprzęt można zakwalifikować jako używany. A co w tym wszystkim jest najdziwniejsze - kupujący tego nie zauważył, dopiero sprzedający o tym wspomniał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ten sklep juz i tak ma pozamiatane, taki smrod to moze by Komputronik przetrzymal, ale nie jakis pseudo sklepik "na rogu". Niech teraz wlasciciel tego pseudo sklepu zastanawia sie czy calkowite zniszczenie renomy bylo warte jednej karty graficznej... Niewiem ile ludzi na Labie jest z Torunia, ale wydaje mi sie ze sporo, jesli autor watku pisal jeszcze na innych duzych forach to mysle ze nawet jesli kasy czy dobrej karty nie odzyska, to bedzie mial chociaz satysfakcje ze sklep teraz juz bedzie widziany jako "nieprzyjazny" dla klijenta, a z tego miejsca juz krociotka droga do upadku.

BACHCOMP.pl - Walczy sie o klienta a nie Z klientem. Mam nadzieje ze wyciagniecie z tego jakies wnioski i sie opamietacie, bo jeszcze jest czas. A jak nie to zycze szybkiego upadku, bo cwaniaczkow i kretaczy powinno sie tepic szybko i w zarodku.

 

Dodatkowo sklep prowadził sprzedaż internetową, także temat na labie i na ppc na pewno wpłynie negatywnie na sprzedaż.

 

@GoFerYerFunk

 

Ja wiem, Ty wiesz i inni wiedzą, że sklep musi przyjąć reklamację, ale sprzedawca od samego początku miał z tym problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czytaj ze zrozumieniem. Reklamację sklep musi przyjąć, ale klient chce zwrotu pieniędzy za wadliwy towar, a to już inna sprawa.

 

Ale to nie chodzi o reklamację ale o zwrot w ciągu 10 dni - podłącz sobie pod to albo niezgodność z umową (karta nie była nowa) albo po prostu widzimisię klienta bo takie ma prawo. Jak się sprzedaje coś na odległość, przez neta to trzeba się liczyć z konsekwencjami tego typu działalności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie rozumiem za bardzo twojego podejścia. Przykład, który podałeś, ma się NIJAK do stanu rzeczywistego. Zrozum, że klient dostał kartę używaną, z numerem zamówienia i datą na pudełku. Ktoś już wcześniej tę kartę miał i z jakiegoś powodu ją oddał - prawdopodobnie z powodu piszczących cewek. Co innego dostać taką kartę, z gwarancją od dnia zakupu, która działa bez zastrzeżeń, a co innego, kiedy jest wadliwa. Dlaczego jego kasa ma teraz procentować na koncie nieuczciwego sprzedawcy, a klient musi się męczyć z reklamacją ?

 

A czy klient napisał/zadzwonił do sprzedawcy że karta jest używana? Nie napisał że karta jest popsuta, więc co się robi jak karta jest popsuta?

Dopiero po tym jak sprzedawca nie zgodził się (i słusznie) na oddanie karty to klient stwierdził że była już używana itp. szukał drogi ucieczki.

Zrozumcie tu nie chodzi o uczciwość czy nie sprzedawcy tylko o pierwszy krok klienta, a ten był zły!

Ten cytat chyba mówi wszystko o kliencie:

Karta przyszła do mnie w piątek. Wkładam kartę do PC, odpalam i słyszę głośny pisk, Gdy odpalę jakąś grę pisk przybiera na silę.

Dziś napisałem do sprzedawcy że karta przyszła ale jest uszkodzona.

 

Bardziej na rękę byłby mi zwrot pieniędzy niż wysyłanie karty na gwarancje i czekanie 3 tygodni a w rezultacie czego serwis mógłby stwierdzić ze piszczenie to nie wada.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sklep tak postąpił, żeby go zniechęcić i teraz ma dobry pretekst, żeby nie przyznać klientowi racji. Napisałeś, że teraz termin zwrotu został przedłużony do 3 miesięcy. Można wiedzieć na jakiej podstawie?

By go zniechęcić? Nie bądź śmieszny co to za praktyki i bronienie na silę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ale to nie chodzi o reklamację ale o zwrot w ciągu 10 dni - podłącz sobie pod to albo niezgodność z umową (karta nie była nowa) albo po prostu widzimisię klienta bo takie ma prawo. Jak się sprzedaje coś na odległość, przez neta to trzeba się liczyć z konsekwencjami tego typu działalności.

Rozumiem, ale do 'zwrotu w ciągu 10 dni' nie kwalifikuje się towar uszkodzony. Towar uszkodzony zawsze musi być wysłany na reklamację, nawet jeśli nie działał po wyjęciu z pudełka. Kupiłeś coś, uszkodziłeś jakimś sposobem i myślisz, że jeśli uszkodziłeś go w ciągu tych 10 dni, to dostaniesz zwrot pieniędzy albo nowy towar. To nie działa w ten sposób. Zawsze musi sprawdzona przyczyna awarii.

Tutaj sytuacja jest jednak inna, bo sprzedawca sam się pogrążył poprzez przyznanie, że karta była przez niego używana.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze 2 kwestie ode mnie:

-niezgodność z umową nie wyłącza możliwości odstąpienia od umowy w terminie 10 dni (lub 3 miesięcy; w tym wypadku kupujący zachował termin 10 dni, bo wysłał oświadczenie i to wystarcza); skoro karta od początku była wadliwa, to kupujący nadal zwraca ją w stanie niezmienionym i może wybrać między odstąpieniem od umowy w terminie 10 dni/3 miesięcy, roszczeniem z tytułu niezgodności z umową lub gwarancji; gdyby karta początkowo działała poprawnie, a po tygodniu padła, to w tym wypadku o zwrocie bez reklamacji raczej mowy być nie może

-tego testowania przed wysyłką jednak bym nie roztrząsał; dla mnie to nawet plus, bo zmniejsza ryzyko wysłania niedziałającego sprzętu, a nawet najsprawniej przeprowadzona procedura reklamacyjna jest dla klienta uciążliwa, zwłaszcza gdy zależy mu na czasie; za to podejście sprzedawcy do zwrotu towaru i styl wypowiedzi są naganne, ale o tym już pisałem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
(...)niezgodność z umową nie wyłącza możliwości odstąpienia od umowy w terminie 10 dni

 

Ale uszkodzenie karty tę mozliwosć wyłącza.

 

Dla mnie sprawa jest jasna. karta niesprawna, wiec pozostaje tylko gwarancja. A tej chyba sprzedawca założycielowi tematu nie odmówił.

 

P.S Nie opowiadam się po żadnej ze stron. W sumie to mam w dupie jak to się wszystko rozwiąże :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiecie jak to wyglada za granicami kraju? Moj kumpel kupil kierownice do X-box'a logitech'a. Po tygodniu grania stwierdzil, ze to nie to czego oczekiwal. Mowil, ze forcefeedback robi straszny bajzel. Gdy wrocilem z pracy i mu powiedzialem - przeciez mozesz go wylaczyc stal jak oslupialy poniewaz juz ja zwrocil lol :)

 

Myslicie, ze ktos mu robil wyrzuty. Koles zaplacil, nie podobalo mu sie wiec oddal a sklep nie robil mu wielkich wyrzutow ot oddal mu pieniadze.

Wczoraj mialem podobna sytuacje u mnie w sklepie, chlopaczek przyszedl oddac router kisil go chyba z 3 tygodnie. Przyszedl szef i mu mowie, ze gosciu nie chce tego routera bo zmienia internet na jakis inny i tam dostanie nowy router. Kolo powiedzial wiec oddaj mu pieniadze.

 

Ja wiem jedno nigdy w tamtym sklepie nic nie kupie. Z cwaniaczkami tego typu nie chce miec doczynienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

casper666

A jakieś źródło takich rewelacji, najlepiej cytat z ustawy? Uszkodzenie to najczęstsza przyczyna niezgodności z umową. Jeśli masz na myśli sytuację, gdy ktoś sam sobie uszkodził kartę, to nie przysługuje mu ani odstąpienie od umowy, ani niezgodność z umową, ani gwarancja (to ostatnie zależy od treści umowy, ale zakładam że sprzedawca jest poczytalny ;) )

 

Zdebik

W Polsce też wygląda to coraz lepiej, sprzedawcom zaczyna zależeć na opinii, a nie na "ogoleniu frajera" ;) Bo co z tego, jak teraz zarobią 500 zł, jak stracą 50 klientów? Takie sytuacje jak tu przedstawiona na szczęście zaczynają być wyjątkami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...