Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

bumcykcyk

żarówki 100W wycofane ze sprzedaży.

Rekomendowane odpowiedzi

Na przykładzie mojego 'salonu'.

 

Wcześniej używałem 4 żarówek po 100w, teraz mam 4 świetlówki po 12w.

 

Koszt miesięczny za energie (5 godzin dziennie).

 

Żarówki - 17,75zl

 

Świetlówka - 4,75zl

 

A to tylko salon, u mnie opłaty za energie, po wymianie wszystkich żarówek na świetlówki drastycznie spadły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To znaczy jak? Godzine po zmroku chodzisz spać, czy balujesz długo na mieście i wracasz tak zmordowany, że dłużej niż godzinę nie wysiedzisz?

 

Jezeli juz jestem wieczorem w domu to siedze przed kompem lub tv wiec swiatla nie zapalam. Tak samo mama jak oglada tv, lub czyta to ma mala lampke zapalona. W kuchni tylko podczas kolacji sie swieci z godzinke swiatlo, a lazienka jak tylko ktos idzie na chwile. Czasami na klatce zapale ale tylko jak ide po schodach, zeby widziec cos a potem gasze wiec u mnie sie to nie sprawdzi. A nie mam ochoty wydawac 600zl za 30 zarowek, ktore zwroca mi sie za 20 lat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jezeli juz jestem wieczorem w domu to siedze przed kompem lub tv wiec swiatla nie zapalam.

 

Nie ma to jak dobrowolne psucie sobie wzroku...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie. Już o tym właśnie wspominałem. Pisałem też, że dzisiejsze świetlówki, to już nie są te same, które były jeszcze z 10 lat temu, ale do niektórych do nie dociera. Marudzą na świetlówki, a pewnie większość z tych marudzących nawet nigdy z nich nie korzystało, tylko sobie tak wmówili, że są be i będą kupować zwykłe żarówki. No ale to nie moja kasa, więc nic mi do tego i jak chcą, to niech sobie ją wyrzucają w błoto. ;)

Do dzisiaj można kupić świetlówki niskiej jakości o makabrycznie zimnym świetle oraz niskiej trwałości :)

Kupując świetlówkę trzeba zwracać uwagę na barwę światła (przykładowo takie 2500K dają ciepłe przyjemne światło)

ilość gozdzin jaką powinna przepracować, ilość lumenów/moc oraz ilość włączeń/wyłączeń jaką powinna wytrzymać.

Nie wszędzie opłaca się wstawiać świetłówkę,przykładowo w miejscach gzie wykonujemy dużą ilość włączeń/wyłączeń

nawet dobrej jakości świetłówka o odporności 5000 on/off przepali się bardzo szybko i nie nadrobimy oszczędnością

energii aby pokryć koszt wymiany (nawet w kategoriach ekologicznych może to być nieopłacalne bo wyprodukowanie

świetłówki również pochłania energię).

Do wybrania odpowiedniej ekonomicznej żarówki trzeba mieć dane dotyczące ilości włączeń, czasu włączenia na dobę

i odpowiednie dane technczne żarówki, w niektórych przypadkach najbardziej opłacalna może być żarówka led.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja od 6 lat jadę na świetlówkach Philipsa, ale światła to one nie emitują tak przyjaznego jak zwykłe żarówki. Używam tylko przez wzgląd na rachunki, a te są zauważalnie mniejsze. Tylko z żarówkami energooszczędnymi to jest taka lipa, że przez pierwsze pare minut podobno biorą sporo prądu. Toteż nie warto ich instalować np. w łazience gdzie się przebywa chwilę i wychodzi.

 

oriach ekologicznych może to być nieopłacalne bo wyprodukowanie

świetłówki również pochłania energię).

Do wybrania odpowiedniej ekonomicznej żarówki trzeba mieć dane dotyczące ilości włączeń, czasu włączenia na dobę

i odpowiednie dane technczne żarówki, w niektórych przypadkach najbardziej opłacalna może być żarówka led.

Żarówki LED to najnowszy że tak powiem krzyk mody, ale minie jeszcze sporo czasu nim te żarówki osiągną przyzwoitą barwę światła, mały korpus bez dodatkowej elektroniki, dużą odporność na wahania napięć, względnie małe rozmiary. Obecnie żarówki LED do zastosowań domowych to całkowita porażka. Dają słabe światło, a przy tym bardzo sztuczne. Producenci oszukują z parametrami jak tylko mogą. Kupiłem na próbę dwie całkiem niezłej klasy LEDy, potrzebowałem do lampki stojącej. Niestety świeciły nieprzyjemnym, niby ciepłym światłem. Po włożeniu tradycyjnej żarówki aż miło się zrobiło w mieszkaniu. Standardowa żarówka daje światło najbardziej zbliżone do światła słonecznego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...

Kupiłem na próbę dwie całkiem niezłej klasy LEDy, potrzebowałem do lampki stojącej. Niestety świeciły nieprzyjemnym, niby ciepłym światłem. Po włożeniu tradycyjnej żarówki aż miło się zrobiło w mieszkaniu. Standardowa żarówka daje światło najbardziej zbliżone do światła słonecznego.

Jaki konkretnie model led kupiłeś ?

Najcieplejsze led jakie widziałem w ofercie to 2700K, przy większej mocy nie są konkurencyjne do użytku domowego w stosunku do doświetlowek 2500K bo led nadal są za drogie a te najcieplejsze niezbyt efektywne energetycznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jaki konkretnie model led kupiłeś ?

Najcieplejsze led jakie widziałem w ofercie to 2700K, przy większej mocy nie są konkurencyjne do użytku domowego w stosunku do doświetlowek 2500K bo led nadal są za drogie a te najcieplejsze niezbyt efektywne energetycznie.

Tengen ciągle mnie zaskakujesz, to i na żarówkach się znasz. Człowiek z twoim wykształceniem i wiedzą marnuje się na tym forum. :lol2:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kupując świetlówkę trzeba zwracać uwagę na barwę światła (przykładowo takie 2500K dają ciepłe przyjemne światło)

[...]

Nie wszędzie opłaca się wstawiać świetłówkę,przykładowo w miejscach gzie wykonujemy dużą ilość włączeń/wyłączeń

nawet dobrej jakości świetłówka o odporności 5000 on/off przepali się bardzo szybko[...]

Mam taką w kuchni i nie jestem zadowolony, bo świeci na żółto. Chciałem 3500K, ale takich nie ma, a 4000K są niedostępne w sklepach - same 2500-2700K :thumbdown:

 

Dobrej jakości świetlówki mają po 50000 cykli. Czyli jak będziesz 20 razy dziennie ją włączał, to zepsuje się po niecałych 7 latach.

[...]Tylko z żarówkami energooszczędnymi to jest taka lipa, że przez pierwsze pare minut podobno biorą sporo prądu. Toteż nie warto ich instalować np. w łazience gdzie się przebywa chwilę i wychodzi.

 

Standardowa żarówka daje światło najbardziej zbliżone do światła słonecznego.

Podobno - słowo klucz. Większy pobór prądu może być jedynie przy pracy startera, to że się rozgrzewa po paru minutach świecenia nie powinno wpływać na zużycie energii.

 

Zwykła żarówka ma temp. 2500-3000K (o ile wierzyć wikipedii). Słońce 6500K. Do tej bliskości trochę brakuje ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
' date='11 Październik 2010 - 08:49' timestamp='1286779783' post='8564470']

Mam taką w kuchni i nie jestem zadowolony, bo świeci na żółto. Chciałem 3500K, ale takich nie ma, a 4000K są niedostępne w sklepach - same 2500-2700K :thumbdown:

 

Dobrej jakości świetlówki mają po 50000 cykli. Czyli jak będziesz 20 razy dziennie ją włączał, to zepsuje się po niecałych 7 latach.

...

Zwykła żarówka ma temp. 2500-3000K (o ile wierzyć wikipedii). Słońce 6500K. Do tej bliskości trochę brakuje ;)

Taka 2500K jest dobra dla osób narzekających na zimne swietlówki bo jest nieco cieplekjsza od zwykłej wolframowej 100

(nie tylko na papierze bo mam w domu wolframową 100W i świetlówkę 2500K o podobnym natężeniu światła)

W sklepach są dostępne świetlówki nawet 5500K (o relatywnie dużej mocy 25W do oświetlania pomieszczeń w których robi się fotografie ale nie ma się co łudzić że to światło naturalne)

Światło słoneczne ma zmienną temperatyrę w trakcie dnia (od około 1700K przy zachodzącym słońcu czyli podobnie jak świeca) i nie jest to wystarczający parametr do wyboru oświetlenia.

Naturalność światła (czyli podobieństwo do światła słonecznego) zależy od rozkładu natężenia barw w całym spektrum.

Parametrem który jest jakoś unormowany i jednocześnie istotny do wyboru oświetlenia (przykładowo do pracy) jest CRI.

Świarło słoneczne ma największy współczynnik oddawania barw CRI=100.

 

Zamiast wprowwadzania zakazów na tradycyjne żarówki wolframowe i ograniczanie wolności wyboru przez użytkownika powinien zostać wprowadzony przyjazny dla konsumenta nakaz odpowiedniego oznakowania żarówek przez producentów.

Takie obowiązkowe oznakowanie poza tradycyjną mocą,temperaturą barw, ilością lumenów, odpornością na operacja włączenia i ilością godzin jaką powinna przepracować żarówka, powinno zawierać współczynnik oddawania barw CRI.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przecież chyba wszystkie świetlówki mają opis barwy i oddawania kolorów. Np. 927 to CRI minimum 90 i temp. 2700K.

 

Oprócz barwy liczy się jeszcze umiejscowienie lampy. Ta sama żarówka potrafi inaczej oświetlić pomieszczenie. Np. w łazience nad lustrem - jasno, i trochę w żółty. Nad drzwiami, ciemniej i bardziej blado. Więc wystarczy, że od innych rzeczy się światło odbije i inaczej się odbiera oświetlenie.

Tak samo z tym kolorem 2500, w kuchni mi nie pasuje, a w pokoju do podświetlenia za monitorem jest jak najbardziej ok.

 

Tylko co mi robią zakazy, jak same sklepy nie mają wyboru i wszystko jest "warm white" i CRI 80?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
' date='12 Październik 2010 - 12:54' timestamp='1286880842' post='8568133']

Przecież chyba wszystkie świetlówki mają opis barwy i oddawania kolorów. Np. 927 to CRI minimum 90 i temp. 2700K.

...

Tylko co mi robią zakazy, jak same sklepy nie mają wyboru i wszystko jest "warm white" i CRI 80?

Nie wszystie świetlówki mają oznaczenie temperatury barwy, pisząc to trzymam w ręku przepaloną świetlówkę Phiips na której jest tylko moc, napięcie, miejsce produkcji (Made in Poland) oraz że jest 2 w 1 (ma 2 tryby pracy).

Na opakowaniu jest jeszcze oznaczenie A65 którego nie rozumiem oraz ilość lumenów.

Druga przepalona Osram ma już jakieś zakodowane oznaczenie 827 (mogę się tylko domyślać że 8 przed 27 to

CRI minimum 80) Trzecia przepalona marki Piła ma poza napięciem tylko jakieś tajemnicze oznaczenie K7 a na opakowaniu jest jeszcze ilość lumenów. Żadna z 3 wymienionych nie ma na opakowaniu napisu ostrzegającego że zawiera rtęć ani odporności o/off.

Druga nowsza jeszcze nie przepalona Osram ma na opakowaniu odporność na włączenie i wyłączenia 5000 i przykładowo

w wielu miejscach to jest zdecydowanie za mało. W miejscach takich do których często się wchodzi i na krótko potrzeba więcej niż 50 tys on/off (żarówka wolframowa oferuje milion on/of)

CRI ponad 90 w świetlówce przy rozsądnej cenie to marzenie ściętej głowy bo nawet taki producent jak Osram

tego nie oferuje w prospektach (nie mówiąc już o sklepach bo tam nie ma nawet tego co producent reklamuje)

W Niemczech można kupić świetlówki o podwyższonej odporności on/off do 500 tys. lub nawet z napisem że tym

parametrem możesz się nie przejmować oraz jest wybór szerszej palety temperatury barw ale w Polsce to jest trudno dostępne. Za ten parametr on/off trzeba jednak dodatkowo zapłacić i jest to nieopłacalny zakup do miejsc

w których jest dużo włączeń przy relatywnie krótkim czasie świecenia (przykładowo kilka minut dziennie świecenia

i ponad 50 on/of na dzień). W poniższym katalogu (pdf) jest jakiś wybór i co z tego ?

http://www.osram.pl/osram_pl/_pdf/Wycofanie_GLS_alternatywa1006063.pdf

Przykład żarówek to przykład mierności urrzędniczej U.E. i zapędów do wprowazania zbytecznych (lub nawet szkodliwych energetycznie i ekologicznie ) przepisów.

Już wcześniej zostało wprowadzone coś takiego jak akcyza na energię (wymusza to energooszczędność ponad tą

wynikaącą z kosztów produkcji energii elektrycznej i wprowadzanie dodatkowych zakazów/nakazów powoduje u mnie reakcję zbliżoną do reakcji na różne wymyślane głupoty urzędników P.R.L.

Do uzyskania efektów energetycznych w skali makro potrzebne są czytelne oznaczenia na produktach i przejrzysta

informacja dla konsumentów (przykładowo obowiązkowo dostarczona przez elektrownię razem z rachunkiem za energię).

Zakaz produkcji wolframowych żarówek natowych to klarowny przejaw bezmyślności urzędniczej bo jedyne co robi to zmusza niektórych do wymiany z klosza przejrzstego na matowty. Mam nadzieję że mój zapas wolframówek przetrwa głupie zakazy urzędników U.E. Odnoszę wrażenie że ten zakaz wolframówek to efekt działania lobbingu koncernów bo

za "głupotą urzędniczą" często stoi właśnie lobbing. Charakterystyczne jest że starsze swietlówki mają napis

określający miejsce produkcji nieco inny niż te najnowsze z napisem Made in China. Ta zmiana miejsca produkcji

to również przejaw interesów koncernów i to interesów sprzecznych z interesem ekonomicznym U.E. jako całości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A gdzie tu wyrzucanie kasy w bloto. Zwykla zarowka za ktora zaplacilem 1 zl starczy mi minimum na 2 lata jak nie dluzej. Zamiast 5-8 godzin swieci sie dziennie z godzine. Swietlowka w miare porzadna kosztuje 20zl i starczy przykladowo na 10 lat, a przez te 10 lat zuzyje zwykle zarowki za max 5zl. Roznica jest w poborze pradu, ale przy takie uzywalnosci roznice w rachunkach sa niezauwazalne. Wiec gdzie tu wyrzucanie kasy w bloto? Nie ma sensu wymieniac na swietlowki tylko po to zeby bezsensownie oswietlac caly dom po 5-8 godzin dziennie.

 

 

A nie mam ochoty wydawac 600zl za 30 zarowek, ktore zwroca mi sie za 20 lat.

 

a więc liczymy:

- zamieniasz JEDNĄ żarówke na świetlówke, powiedzmy 100W na odpowiednik 25W. I świecisz tym 1godz dziennie przez 10 lat jak piszesz.

 

1x365x10x0.075x0.5zł = 137zł. Biorąc pod uwage drożejący ciągle prąd to będzie 150-200zl. Od tego odejmujesz różnice w kosztach zakupu. Zwróciło sie po jakim czasie?

 

I teraz tę kwotę można przemnożyć np. x50 gdy ktos wymieni 10 zarowek i pali tym 5h dziennie. Nadal mało...?

 

W Niemczech można kupić świetlówki o podwyższonej odporności on/off do 500 tys. lub nawet z napisem że tym

parametrem możesz się nie przejmować oraz jest wybór szerszej palety temperatury barw ale w Polsce to jest trudno dostępne.

osramy superstary (500tys + 5 lat gw.) są od kilku lat dostepne bez problemu w pewnie każdym budowlanym, np Obi., 30-35zl bez promocji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a więc liczymy:

- zamieniasz JEDNĄ żarówke na świetlówke, powiedzmy 100W na odpowiednik 25W. I świecisz tym 1godz dziennie przez 10 lat jak piszesz.

 

1x365x10x0.075x0.5zł = 137zł. Biorąc pod uwage drożejący ciągle prąd to będzie 150-200zl. Od tego odejmujesz różnice w kosztach zakupu. Zwróciło sie po jakim czasie?

 

I teraz tę kwotę można przemnożyć np. x50 gdy ktos wymieni 10 zarowek i pali tym 5h dziennie. Nadal mało...?

 

 

osramy superstary (500tys + 5 lat gw.) są od kilku lat dostepne bez problemu w pewnie każdym budowlanym, np Obi., 30-35zl bez promocji.

Osramy superstary są różnie oznaczone pod wzgledem odporności on/off i te podstawowe mają

oznaczenie 10 tys. on/off. Ponadto te 10 tys. to nie jest wartość gwarantowana i znaczna część

padnie wcześniej.

Aby rachunek ekonomiczny był precyzyjny to musisz przyjąć precyzyjne założenia bo w niektórych

miejscach i przy niektórych mocach wstawienie świetlówki jest nieopłacalne.

Założenia powinny brać pod uwagę kapitalizację jak dla kredytu i porównywać konkretny typ lamp oraz brać pod uwagę ilość operacji on/off na oświetleniu.

Trudno jest dokładnie oszacować ilość godzin i ilość operacji on/off dla konkretnego

punktu w domu ale w przybliżeniu uznałem że nieekonomiczne jest wstawianie typowej świetlówki

w łażience do której wchodzi się bardzo często aby umyć ręce. Uznałem tak bo typowa świetłówka

przepaklała się w łazience w czasie wielokrotnie krótszym niż w pokoju.

Czynność mycia rąk zajmuje około minuty czyli na jedną godzinę świecenia przypadnie ponad 60 operacji on/off.

Przy takiej proporcji czasu i operacji on/off rachunek będzie sensowny dopiero przy realnej

odporności świetłówki ponad 200 tys. operacji on/off (3650*60=219000)

Kupując świetłówki o realnej średniej odporności 50000 on/off do "mycia rąk" bedziesz musiał

kupić ponad 4 sztuki przez te 10 lat a takich najpopularniejszych o realnej odporności 5000 on/off aż 44 sztuki. Ponadto realna średnia odporność to nie to samo co producent napisał na opakowaniu. Rozpędziłeś się również zwiększając czas do 5 godzin dziennie bo wtedy wychodzi 18250 godzin a tego nie wytrzyma świetłówka za 20 zł. Rachunek zmieni się również radykalnie

jeśli w pokoju masz typowy żyrandol na 3 lub 5 lamp mniejszej mocy i podwójny wyłącznik aby wybrć sobie ilość świecących lamp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

do całego powyższego wywodu: od tego masz 5 lat gwarancji, żeby cie nie obchodziło czy padnie po minucie czy po paru latach.

Warto miec z jedną w zapasie, zeby bylo czym świecić jak któraś poleci na wymiane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

do całego powyższego wywodu: od tego masz 5 lat gwarancji, żeby cie nie obchodziło czy padnie po minucie czy po paru latach.

Warto miec z jedną w zapasie, zeby bylo czym świecić jak któraś poleci na wymiane.

Nawet gdyby gwarancja była na telefon z czasem realizacji 24h w miejscu instalacji żarówki to i tak załatwianie tego było by wystarczająco upierdliwe i kosztowne czasowo aby niezawodność była istotna. Jedyne co interesującego do wypróbowania w łazience (lub bardziej narażonym na on/off miejscu) od Osram jest jako tako dostępne w Polsce to dimmable za około 25 zł (15 tys godzin świecenia i 500 tysięcy on/off)

Wolał bym jednak w takim miejscu testować DULUX INTELLIGENT FACILITY deklarujące 20 tys godzin pracy i nieograniczoną ilość operacji on/off

a tego w sklepach w Polsce nie widziałem. Na razie zadowolę się zwykłą wolframówką. W miejscach gdzie światło potrzebne jest dłużej i jednocześnie występuje potrzeba dużej ilości on/off mam dwa rodzaje lamp uruchamianych odrębnym włącznikiem wolframówka na chwilę i świetlówka na dłużej.

Do miejscach w którym wykonuje się niewiele on/off gwarancja 5 lat za zwykłą świetlówkę która ma wytrzymać 10 tys on/off i przepracować 10 tys godzin jest mało interesująca. W takim miejscu w warunkach domowych wytrzyma 5 lat dobrej jakości świetlówka 6000 godzin. W tym roku padły mi takie 3 po 5 latach użytkowania niemal równocześnie w odstępach około 1 miesiąca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak juz pisałem w 1. poscie w tym temacie: od wiosny 2009 mam prawie wszedzie te osramy, łacznie z łazienką i kiblem. Jak 1. padnie to dam znać :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak juz pisałem w 1. poscie w tym temacie: od wiosny 2009 mam prawie wszedzie te osramy, łacznie z łazienką i kiblem. Jak 1. padnie to dam znać :)

Jeśli są to świetłwki o znacząco podwyższonej odporności na on/off to zapewne trzeba będzie poczekać jeszcze kilka lat na wynik testu.

Używam świetłówek w warunkach domowych od ponad 30 lat i doświadczalnie stwierdziłem że typowej kompaktowej świetłówki nie opłaca się

wstawiać w niektórych punktach oświetlenia. Dokładniej to w miejscach dużej czestotliwości on/off oraz w miejscach gdzie oczy wykorzystuje

się intensywnie do pracy typu czytanie, pisanie lub rozpoznawanie i porównywanie barw.

Dyrektywy unijne nie są podporządkowane ekologii, są podporządkowane interesom koncernów produkujących lampy. To teza dość łatwa do wykazania ze względu na zawartość rtęci w świetlówkach.

Skoncentrujmy się zatem na samej ilości zużytej energii.

W praktyce w sklepach są dostępne świetlówki o odporności on/off 5000 lub słabsze bez oznaczenia takiego parametru.

Prawie w każdym domu jest punkt oświetlenia w którym nieopłacalne jest wstawienie typowej świetlówki pod względem ekonomicznym lub nawet ekologicznym i energetycznym.

Ja mam conajmniej dwa takie punkty w domu. Pierwszy to mały korytarz za drzwiami zewnętrznymi drugi to przedpokój za drzwiami prowadzącymi z tego korytarza. W pierwszym korytarzu zapalam światło przeciętnie na około 10 sekund głównie po to aby trafić kluczem do zamka (i podobnie robi każdy kto wchodzi). Łatwo obliczyć że typowa dostępna świetłówka 5000 on/off padnie średnio po około 80 godzinach świecenia w wyniku operacji on/off nawt jeśli czas świecenia będzie wynosił minutę, przy 10 sekundach to tylko 14 godzin świecenia (te najtańsze bez oznaczenia on/off dużo szybciej) typowa wolframówka porzetwa wielokrotnie dłużej w takim miejscu.

Fałszywy kalkulator (przykladowo taki jaki można znaleść na stronie Osram) nie uwzglednia energi potrzebnej do wyprodukowania i utylizacji

świetlówki,odporności on/off oraz energii koniecznej do jej wymiany przez konsumenta. Cena tej pomijanej energi zawarta jest w cenie świetlówki.

Już tylko sama energia zużywana średnio przez konsumenta do wymiany zepsutej świetłówki jest znacząca bo świetłówki trzeba przetransportować ze sklepu (wypadało by w obie strony ze względu na zawartość rtęci i odpowiednią utylizację odpadów).

Odrębną kwestią marginalizowaną w przepisach unijnych jest CRI mające wpływ na kondycję wzroku człowieka. Urzędnik wyznaczył że wystarczy CRI

powyżej 80 do oswietlania pomieszczeń w których dłużej przebywają ludzie ale to nie oznacza że jest to wartość wystarczająca do zachowania

wzroku w dobrej kondycji. Nadal można kupiś świetlówki nie spełniające CRI>80 nawet od nowości a lampy led to praktycznie reguła że CRI jest za małe aby stosować je do oświetlenia pomieszczeń w których człowiek długo przebywa. Jest przepis zakazujący produkcji tanich i energomicznych żarówek pod pretekstem ekologii ale przepisu nakazującego znakować lampy dokładnym dwucyfrowym oznaczeniem CRI oraz odpornością on/off jakoś nie widać. Lobbing koncernów takimi przepiami widocznie nie był zainteresowany

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czynność mycia rąk zajmuje około minuty czyli na jedną godzinę świecenia przypadnie ponad 60 operacji on/off.

Przy takiej proporcji czasu i operacji on/off rachunek będzie sensowny dopiero przy realnej

odporności świetłówki ponad 200 tys. operacji on/off (3650*60=219000)

Ładna manipulacja. Pokaż mi osobę (rodzinę), która myje ręce 60 razy na minutę przez całą dobę :rotfl:

Liczyłbym inaczej ilość cykli na dobę: średnio z łazienki korzysta się 5 razy na dobę, weźmy do tego 4 osobową rodzinę. Czyli mamy (średnio) 20 cykli włączenia/wyłączenia na dobę. Widzę, że przyjmujesz 10lat jako trwałość, więc mamy 10*365*20=73000 cykli.

Do tego dziwnie szacujesz, najpierw bierzesz 60/h, a w ogólnym rozrachunku tylko tą jedną godzinę na dobę.

 

Zaczynam się gubić w tych dziwnych wywodach.

 

Fakt, że zabronienie produkcji i sprzedaży zwykłych żarówek jest głupie. Tak samo zgadzam się, że na wszystkich opakowaniach powinny być informacje o kolorze, CRI, lumenach i cyklach. Problem jest w certyfikowaniu tych parametrów. Kto ma to robić, jakie są normy itp.

 

Jak masz chęć i siły, to masz mój podpis pod petycją/projektem ustawy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już tylko sama energia zużywana średnio przez konsumenta do wymiany zepsutej świetłówki jest znacząca bo świetłówki trzeba przetransportować ze sklepu (wypadało by w obie strony ze względu na zawartość rtęci i odpowiednią utylizację odpadów).

 

 

:rotfl: :rotfl: :rotfl:

 

Wiecej nie mam do dodania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
' date='14 Październik 2010 - 17:19' timestamp='1287069551' post='8575675']

Ładna manipulacja. Pokaż mi osobę (rodzinę), która myje ręce 60 razy na minutę przez całą dobę :rotfl:

Liczyłbym inaczej ilość cykli na dobę: średnio z łazienki korzysta się 5 razy na dobę, weźmy do tego 4 osobową rodzinę. Czyli mamy (średnio) 20 cykli włączenia/wyłączenia na dobę. Widzę, że przyjmujesz 10lat jako trwałość, więc mamy 10*365*20=73000 cykli.

...

 

Nie było w tym żadnej manipulacji.

Nieistotne jest do wyliczenia efektywności energetycznej lub ekonomicznej ile razy rodzina myje ręce na dobę. Do wyliczenia efektywności istotne jest ile cykli on/off przypada średnio na jedną godzinę świecenia świetlówki, jej odporność na on/offf oraz ile energii potrzeba na wyprodukowanie i przetransportowanie do konsumenta jednej sztuki.

Trwałość to się wylicza na podstawie parametrów technicznych i sposobu użytkowania a nie przyjmuje. To co jet praktycznie dostępne w większości sklepów wytrzyma średnio około 5 tys. cykli a nie 73 tys i typowa świetłówka padnie po kilku miesiącach użytkowania w łazience.

Wyprawa do specjalistycznego sklepu w którym być może jest coś trwalszego poza wiedzą co kupić wymaga poniesienia dodatkowych kosztów (przykładowo spalonej benzyny)

Typowa świetłówka dostępna w sklepach jest nieekonomiczna i niefektywna energetycznie

w miejscach o znacznie podwyższonej ilości cylki on/off przypadających na jedną godzinę świecenia, na dokładkę zawiera szkodliwą rtęć.

Co do oznakowań to powinny być nie tylko na opakowaniu ale również na świetlówce.

CRI jest istotne dla ergonomii i zdrowia a odporność on/off do efektywności energetycznej i ekonomicznej podczas użytkowania.

Sprawdzenie CRI lub nawet odporności on/off to nie jest taki wielki problem dla organizacji konsumenckiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy ktoś wspominał, ale słyszałem w radiu, że w Niemczech na niektórych żarówkach 100W pojawiła się informacja o tym, że żarówka tylko 15% energii zużywa do produkcji światła, a pozostałe 85% jest emitowane jako energia cieplna przez co klasyfikuje to produkt jako... grzałkę. O całej sytuacji dość żartobliwie było mówione (tak samo jak o "użytku nie domowym" u nas), ale możliwe, że prawda ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyprawa do specjalistycznego sklepu w którym być może jest coś trwalszego poza wiedzą co kupić wymaga poniesienia dodatkowych kosztów (przykładowo spalonej benzyny)

Typowa świetłówka dostępna w sklepach jest nieekonomiczna i niefektywna energetycznie

w miejscach o znacznie podwyższonej ilości cylki on/off przypadających na jedną godzinę świecenia, na dokładkę zawiera szkodliwą rtęć.

Co do oznakowań to powinny być nie tylko na opakowaniu ale również na świetlówce.

O bardzo specjalistyczny - market budowlany. Owszem nie wszystkie mają ciekawy wybór. W mojej okolicy najlepiej jest w Leroy Merlin. Mają głównie Osramy, ale duży wybór.

Myślę, że przeciętny konsument więcej benzyny marnuje w korkach i jeździe po zakupy do marketu, niż na świadomy zakup świetlówki.

 

Pytanie dlaczego większość sklepów oferuje tylko najtańsze produkty. Ale nie ma się co dziwić, jak większość przy zakupach patrzy tylko na cenę.

 

Nie upierałbym się przy tych oznaczeniach na samej świetlówce. Co miałoby to dać? Wystarczy moc, napięcie znamionowe, cri+kolor, model i producent, data produkcji. Dokładniejsze informacje o ilości lumenów, cyklów itp. są na samym urządzeniu zbędne.

To trochę tak jakbyś chciał na monitorze mieć informacje o rozdzielczości, ilości kolorów, jasności itp.

 

Dobre Kowal. A może mleczne 100 będziemy produkować jako elementy dekoracyjne?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
' date='15 Październik 2010 - 09:52' timestamp='1287129137' post='8577526']

...

Nie upierałbym się przy tych oznaczeniach na samej świetlówce. Co miałoby to dać? Wystarczy moc, napięcie znamionowe, cri+kolor, model i producent, data produkcji. Dokładniejsze informacje o ilości lumenów, cyklów itp. są na samym urządzeniu zbędne.

To trochę tak jakbyś chciał na monitorze mieć informacje o rozdzielczości, ilości kolorów, jasności itp.

...

Porównanie z monitorem nie jest trafne bo monitorów raczej w domu nie pomylisz.

Swietlówka wyjęta z opakowania może zostać pomylona z inną podobną (przykładowo o innej odporności on/off) i wstawiona w inne niewłaściwe miejsce w którym szybko padnie.

Ponadto widziałem na allegro oferty świetłówek 10 tys. on/off i 10 tys godzin a mam w domu

identyczną tyle że jej fabryczne parametry producenta to 5 tys on/off i 8 tys. godzin.

Dodatkowo przy kontroli parametrów przez organizację konsumencką umieszczenie kontrolowanych parametrów na samej świetlówce wyklucza dyskusję o pomylonych opakowaniach.

 

Co do samego zakupu w Polsce świetlówki o deklarowanej przez producenta nieograniczonej odporności on/off to znalazłem w sieci ofertę DINT FCY 22W/825 E27 za 43 zł (wysyłka za 26) i gwarancją 2 lata. To nie jest zbyt ciekawa oferta bo przy nieograniczonym on/off i deklarowanych 20 tys godzin gwarancja powinna byc 10 lat lub dłuższa i łatwa do zrealizowania(zwłaszcza na początku w sytuacji gdy deklarowane przez producenta parametry nie zostały sprawdzone przez użytowników).

 

Odnośnie kalkulacji opłacalności to warto zauważyć że koszt jednego on/of w świetlówce

za 25 zł o odporności on/off 5 tys. wynosi 0,5 grosza i odpowiada to cenie energii wykorzystanej do świcenia tradycyjnej żarówki 100W przez 6 minut (przy cenie 50 groszy za kilowatogodzinę i przepaleniu świetlówki w wyniku jej braku wystarczającej odporności na on/off)

Tradycyjna żarówka za 2 zł wytrzyma 10 tys. takich cykli po 6 min (halogenowa za 8 zł 20 tys.)

Wstawienie takiej swietlówki w miejscu gdzie zapalane jet światło średnio na krócej niż 6 minut

jest nieopłacalne ( przy cyklach średnio do 12 minut bardziej opłacalna będzie 70W halogenowa)

Przybliżona kalkulacja wskazuje na to że ,z dostepnych na rynku, najbardziej opłacalna finansowo jest taka żarówka która najdłużej wytrzyma w danym miejscu. Oczywiście jeśli spełnia wymagania ergonomii bo typowe świetlówki nie nadają się do miejsc gzie trzeba pracować i porównywać lub rozpoznawać barwy a z typowym led jest jeszcze gorzej (ze względu na zbyt niskie CRI).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Swietlówka wyjęta z opakowania może zostać pomylona z inną podobną (przykładowo o innej odporności on/off) i wstawiona w inne niewłaściwe miejsce w którym szybko padnie.

Ponadto widziałem na allegro oferty świetłówek 10 tys. on/off i 10 tys godzin a mam w domu

identyczną tyle że jej fabryczne parametry producenta to 5 tys on/off i 8 tys. godzin.

Dodatkowo przy kontroli parametrów przez organizację konsumencką umieszczenie kontrolowanych parametrów na samej świetlówce wyklucza dyskusję o pomylonych opakowaniach.

Jak jest symbol katalogowy/numer modelu itp., to co za problem sprawdzić czy się zgadza z tym na opakowaniu?

Skoro wyjmuję z opakowania, to chcę wkręcić, więc jak mam się pomylić?

 

Jeżeli parametry podawane przez sprzedawcę różnią się od tych producenta, to kto jest nieuczciwy? Ta gwarancja, to producenta, czy sklepu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
' date='18 Październik 2010 - 14:49' timestamp='1287406178' post='8587065']

Jak jest symbol katalogowy/numer modelu itp., to co za problem sprawdzić czy się zgadza z tym na opakowaniu?

Skoro wyjmuję z opakowania, to chcę wkręcić, więc jak mam się pomylić?

 

Jeżeli parametry podawane przez sprzedawcę różnią się od tych producenta, to kto jest nieuczciwy? Ta gwarancja, to producenta, czy sklepu?

Jeśli jest symbol jednosnacznie określający typ i łatwo to sprawdzić przykładowo w internecie to i tak jest to

niewygodne dla użytkownika bo musi mieć pod ręka internet włączyć komputer i.t.d.

Jesli po wyjęcciu z opakowania od razu ją wkręcisz i nie będziesz wymował aż się przepali to i tak po jakimś czasie

możasz nie pamiętać jaki to był dokladnie typ , czy ma jeszcze gwarancję i.t.d.

W praktyce w domu bywa że żarówka jest wykręcana wcześniej (przykładowo po to aby pilnie wstawić ja w inne bardziej

potrzebne miejsce, przy wymianie żyrandola, podczas remontów i.t.d.)

Nie wiem czy w konkretnych przypadkach błędnego opisu można stwierdzić nieuczciwość bo przykladowo może to być

efekt pomyłki, braku odpowiedniej umiejętności/staranności w skorzystaniu z katalogu i.t.p. ale taka rozbieżność jest jakimś uzasadnieniem potrzeby jednoznacznego i czytelnego znakowania świetlówek nie tylko na opakowaniu.

Pomimo że odporność on/off jest równie istotnym parametrem jak trwałość w godzinach to producenci często nie podają tego parametru nawet na opakowaniu bo jest to sprzeczne z ich interesem jeśli odporność jest słaba. Podobnie jest z CRI. Na opakowaniu jest duży napis o trwałości w latach/godzinach i jest on wprowadzeniem w błąd nabywcy jeśli w tym samym miejscu równie dużymi literami nie będzie infomormacji typu "pod warunkiem że będzie średnio zapalana na dłużej niż 100 mnut".

Co do gwarancji to sprzedawca nie określił czyja ona jest:

http://www.pejro.pl/Swietlowka_E27_22W_prosta_OSRAM_DULUX_INTELLIGENT_FACILITY-1019.html

Realizacja gwarancji na świetlówkę jest na tyle kosztowna (ze wzgledu na koszty transportu) że mało kto

z niej będzie korzystał przy sprzedaży wysyłkowej. Gwarancja zaczyna być użyteczna jeśli jest realizowana przez tradycyjny sklep w którym bywasz od czasu do czasu.

Nawet gdyby taka bardzo odporna on/off miała łatwo realizowalną gwarancję 10 lat to i tak nie opłacało by się jej

wstawić w niektóre mało obciążone miejsca (również energerycznie w skali globalnej) zamiast tradycyjnej żarówki wolframowej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...