Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

bumcykcyk

żarówki 100W wycofane ze sprzedaży.

Rekomendowane odpowiedzi

No i skąd wiecie panowie, że 150 lat temu jedzenie było smaczniejsze? Jedliście je? :E

Cóż... wystarczy trochę wychylić łeb zza polskiej granicy, żeby się samemu o tym przekonać.

 

 

Dla przykładu, byłem w Kanadzie i ananas smakuje tam jak papier... wszystko jest takie nijakie, bez smaku, etc., a wygląda na dorodne... miałem taką wielką ochotę na pomidorka, bo wyglądał cudnie... niestety smakował jak woda... po prostu (wyjątki stanowiły tylko sklepy, w ktorych żywność była ze 3 razy droższa, od prywatnych ludzi, którzy nie używają chemicznego gówna do uprawiania warzyw, owoców, etc.) - nas też to kiedyś czeka, także jak mam okazję to jem ile mogę :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

He he, każdy z was uważa, że nasze jedzonko takie dobre, bo naturalne. Zdziwilibyście się, co nasi sypią na pola ;) Nasze warzywa i owoce są dobre, bo sprzyja im klimat - a dokładniej duże różnice w temp miedzy dniem a nocą. Teoria potwierdzona na truskawkach - hiszpańskie nie są tak słodkie jak polskie np :)

 

A jak byłem w Hiszpanii czy Włoszech to warzywa wcale gorzej nie smakowały :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jasne, dlatego przeciętna długość życia pod koniec XIX była o prawie 30 lat krótsza niż teraz.

 

I powiesz mi, że to zasługa kontroli żywności i może jeszcze demokracji :lol2:

 

A firmę Kowalskiego (który jest nieprzekupny i niezastraszalny :Up_to_s:) kupuje spółka założona przez znajomego znajomego producenta żywności...

 

Ja generalnie ludziom nie ufam, zysk jest najważniejszy i tego się nie da przeskoczyć.

 

Co do chorób które wymieniłeś to najbardziej odpowiedzialny jest tryb życia, a nie żywność.

 

Konkurencja jest więc: robimy oszczędności (więcej syfu) lub: dogadujemy się z resztą producentów i mamy monopol.

 

To są najczarniejsze warianty ale nie bardziej czarne niż Twoja wersja tego co będzie się działo w unii.

 

 

Po pierwsze Kowalski badałby żywność nie tylko jednej firmy, ale np. setki. I żeby stało się to co mówisz, to znajomi znajomych szefów 100 firm musieliby kupić firmę Kowalskiego na spółkę.

 

Skoro nie ufasz ludziom, to radzę przede wszystkim nie obdarzać zaufaniem instytucji państwowych, które mają na coś monopol! Tam najwięcej się kradnie.

 

 

 

Zdajesz sobie sprawę co się działo 150 lat temu? Twoje dzieci i ty pracowali by w fabryce albo polu zarabiając znacznie mniej niż ty dzisiaj netto. Ewentualnie umarłbyś na jakąś chorobę zakaźną. Zaprawdę złote czasy.

 

Apeluję do rozsądku! Czy naprawdę sądzisz, że to regulacje państwowe (i może też demokracja?) przyczyniły się do tego, że krócej dzisiaj pracujemy i nie umieramy od byle choroby??? Otóż nie. O ile jeszcze na to nie wpadłeś przez co tak się dzieje, to odpowiadam: przez rozwój techniki. Technika, która najszybciej rozwijała się w XIX wieku, w czasie najbardziej 'krwiożerczego' kapitalizmu. Wzrosty gospodarcze na poziomie kilkunastu procent były na porządku dziennym, a zeszłoroczny wzrost gospodarczy Polski (6% z hakiem - niby wielki sukces) byłby potraktowany jak ostra recesja. No i gdyby ktoś próbował nałożyć podatki i regulacje dzisiejszych Niemiec np. na XIX-wieczne Stany Zjednoczone, to po pierwsze gospodarka by się załamała, bo była oczywiście znacznie słabsza niż obecnie. A jeśli nie, to wzrost gospodarczy zamiast np. 15% byłby -6% albo 1% (tak jak dzisiejsze Niemcy np.). A poziom życia w dzisiejszych Stanach i Europie zachodniej przypominałby raczej ten z Albanii.

 

Także jeśli ktoś jeszcze raz zasugeruje, że bez regulacji żylibyśmy średnio 30 lat krócej, to go chyba zabiję śmiechem, o tak: :lol2:

 

 

Chyba straciłeś kontakt z rzeczywistością. Podejrzewam, że pod wpływem konserwatywno-liberalnych czytadeł.  :Up_to_s: Porozmawiaj z ludźmi z małych miasteczek, w których mieszkają lokalni przedsiębiorcy. Najpewniej ludzie będą się o nim wypowiadać z szacunkiem, choćby dlatego, że daje pracę wujkowi, kuzynowi, koleżance. Albo jeśli się obnosi z bogactwem, to mu to wytkną, że się wywyższa, ale szacunek też oddadzą, bo dzięki niemu coś się dzieje we wsi/miasteczku. Poobserwuj rzeczywistość. Najlepiej zdejmując wcześniej ideologiczne okulary - żebyś nie widział tylko tego, co sam chcesz zobaczyć.

 

----------------

 

Przyjął się gdzieniegzie przybyły z Zachodu zwyczaj demonizowania wielkich międzynarodowych korporacji. Widać nie zupełnie bez powodu. Patrz link do artykułu Polityki podany przeze mnie wcześniej. Nieetycznie jest lobbować za ustawami, które przyniosą zysk firmie, a dla społeczeństwa będą dopustem bożym (sam zapewne wycofanie żarówek tradycyjnych przeklinasz - ja też), a jednak wszystkie firmy to robią, jeśli tylko mają taką możliwość. Może więc pewien sceptycyzm wobec przedsiębiorców jest rozsądny? Wiesz jak działają programy lojalnościowe (np. oparte o sprzedaż premiową) w sektorze handlu B2B? To jest żywe łapówkarstwo (nie w rozumieniu k.k. - bo to między podmiotami prywatnymi się odbywa). Każdy tylko patrzy na swój zysk i jest to zrozumiałe. Jeśli wierzysz, że to zawsze wychodzi społeczeństwu na zdrowie, to... jesteś naiwny.

 

----------------

 

100 lat temu nie chorowano na 150 odmian raka - bo 100 lat temu nie znano tyle odmian tej choroby. 100 lat temu nie umierano na raka, bo umierającemu na raka nie miał, kto tego raka zdiagnozować. Taki człowiek umierał bez lekarza i bez powodu (niezdiagnozowana choroba nie jest przecież przyczyną zgonu - przynajmniej w statystykach :]).

 

 

1. część: nie nie straciłem kontaktu z rzeczywistością, wręcz przeciwnie twardo stąpam po ziemi. Gdzie napisałem, że JA uważam przedsiębiorców za potworów??? Napisałem, że ludziom się wydaje, że przedsiębiorca to potwór (nie wszystkim?) - np. janowi dzbanowi, który chętniej zaufa skorumpowanym organom państwowym niż zwykłemu przedsiębiorcy. Także dziękuję marcinuszu za poparcie w tej kwestii.

 

A prywatnie uważam przedsiębiorców za najcenniejszych ludzi w społeczeństwie, w zupełnej opozycji do urzędników.

 

2. część: zgadzam się w całej rozciągłości. Tak to jest w demokracji i w socjaliźmie, który panuje nam niepodzielnie. Łapówka tu, łapówka tam i gigant zadowolony, i urzędnik szczęśliwy i polityk też w lepszym humorze. Jedyne lekarstwo na tę sytuację, to nie kolejne regulacje, ale brak jakichkolwiek regulacji. Jeśli urzędnik nie będzie miał żadnego wpływu na daną kwestię w skutek braku uprawnień, to nie będzie propozycji korupcyjnych wobec niego.

 

3. część: jak wyżej. Jesteś następnym, który uważa, że to regulacje państwa, a nie zdrowa konkurencja, wolny rynek i kapitalizm jest źródłem postępu :tse:

 

 

He he, każdy z was uważa, że nasze jedzonko takie dobre, bo naturalne. Zdziwilibyście się, co nasi sypią na pola ;) Nasze warzywa i owoce są dobre, bo sprzyja im klimat - a dokładniej duże różnice w temp miedzy dniem a nocą. Teoria potwierdzona na truskawkach - hiszpańskie nie są tak słodkie jak polskie np :)

 

A jak byłem w Hiszpanii czy Włoszech to warzywa wcale gorzej nie smakowały :)

 

Zgadza się, polscy rolnicy też ładują nawozy, ale faktem jest, że kilka razy mniej od Europy zachodniej. Jeszcze możemy i zjeść zdrowiej i... zmaczniej :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Regulacje państwa zlikwidowały wyzysk i zerowe standardy bezpieczeństwa w fabrykach. Regulacje państwa w postaci przepisów BHP wprowadziły higienę i czystość w szkołach i szpitalach.

 

Mówisz, że nawożą mniej - nawożą tyle samo, tylko że często stosują gnojowicę. nią też można przesadzić z nawożeniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman
Regulacje państwa zlikwidowały wyzysk i zerowe standardy bezpieczeństwa w fabrykach. Regulacje państwa w postaci przepisów BHP wprowadziły higienę i czystość w szkołach i szpitalach.

Bzdura! To zdrowa konkurencja spowodowała, że nie pracujemy 16 godzin! To zdrowa konkurencja spowodowała, że mamy 26 (bądź 20) dni płatnego urlopu! To zdrowa konkurencja spowodowała, że nie można zwolnić pracownika na zwolnieniu lekarskim!

W końcu to zdrowa konkurencja i rozwój techniki spowodowały, że nie potrzebna była regulacja, w której zabroniono by wyzysku sprzedawców i kasjerów w niedzielę!

 

Tak! Oddajmy pokłon ZDROWEJ KONKURENCJI.

 

 

:E :E :E

 

1dzikikrolik - popatrz jak to brzmi. I zastanów się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
I powiesz mi, że to zasługa kontroli żywności i może jeszcze demokracji :lol2:

Także jeśli ktoś jeszcze raz zasugeruje, że bez regulacji żylibyśmy średnio 30 lat krócej, to go chyba zabiję śmiechem, o tak: :lol2:

Wcale nie twierdzę, że tylko dzięki magicznym działaniom WHO żyjemy 30 lat dłużej*, ale że ograniczony dostęp do pewnych substancji uratował życie masie ludzi, którzy zrobiliby sobie krzywdę z powodu niewiedzy, przypadku czy po prostu głupoty. Powiesz: selekcja naturalna. No cóż, widocznie mam inną jej wizję.

 

A może jeszcze spróbujmy z drugiej strony. Jesteś w stanie udowodnić, że bez żadnych regulacji żylibyśmy jeszcze dłużej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Aha, uprzejmie przypominam, że 100 lat temu, a już na pewno 150 lat temu nie było żadnych regulacji dotyczących żywności, a pożywienie było smaczniejsze i zdrowsze bo naturalne. Ludzie po 10 latach jego spożywania nie kończyli z rakiem czy innym paskudztwem, zupełnie inaczej niż dzisiaj, kiedy to z tymi wszystkimi kontrolami ludzie chorują na 150 rodzai raka, na otyłość, miażdżycę i ataki serca.

Co to wogóle za argument jest?

Myślisz, że jakby 150 lat temu rolnicy mieli dostęp do dzisiejszych środków uprawy, które sprawiają, że ich plony są większe, mniej podatne na choroby itp. to by z nich nie korzystali?

Myślisz, że jakby przetwórcy i producenci żywności w owych czasach mogli dodawać emulgatory, barwniki itd., żeby ich żywność była smaczniejsza, ładniejsza i trwalsza to by tego nie robili?

Pożywienie było bardziej naturalne bo bardziej naturalne były dostępnę wówczas metody i środki uprawy, hodowli, przetwórstwa itp. Regulacji nie było bo nie było czego regulować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
BTW. Nie wycofano żarówek 100 w chcesz możesz je kupić zmieniono tylko ich kwalifikację na specjalne polecam lekturę(gdzie nie ma słowa o zakazie)

http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUri...003:0016:PL:PDF

a lekturę szczególnie dziennikarzom

nie ma zakazu używania żarówek, jest pojęcie 'wycofywane ze sprzedaży'. W sklepie ich nie kupisz bo sklepy nie będą mogły ich zamawiać. Teoretycznie moglbys iść do hurtowni i kupić, ale prawdopodobnie wszystko już sprzedane.

 

 

Co ciekawe tam piszą o 80W, nie 100.

Wycofywane są zarówki ktorem mają poniżej iluś-tam lumenów przy danej klasie energetycznej, co sie przekłada na to ze gdyby były żarówki 80/85/90/95W to tez by były wycofywane. Max teraz jest chyba 75W, ale dawno takiej nie widziałem w sklepie...

ps: a ta "Piła 99W" to zwykły fake:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1. część: nie nie straciłem kontaktu z rzeczywistością, wręcz przeciwnie twardo stąpam po ziemi. Gdzie napisałem, że JA uważam przedsiębiorców za potworów??? Napisałem, że ludziom się wydaje, że przedsiębiorca to potwór (nie wszystkim?) - np. janowi dzbanowi, który chętniej zaufa skorumpowanym organom państwowym niż zwykłemu przedsiębiorcy. Także dziękuję marcinuszu za poparcie w tej kwestii.

 

A prywatnie uważam przedsiębiorców za najcenniejszych ludzi w społeczeństwie, w zupełnej opozycji do urzędników.

 

2. część: zgadzam się w całej rozciągłości. Tak to jest w demokracji i w socjaliźmie, który panuje nam niepodzielnie. Łapówka tu, łapówka tam i gigant zadowolony, i urzędnik szczęśliwy i polityk też w lepszym humorze. Jedyne lekarstwo na tę sytuację, to nie kolejne regulacje, ale brak jakichkolwiek regulacji. Jeśli urzędnik nie będzie miał żadnego wpływu na daną kwestię w skutek braku uprawnień, to nie będzie propozycji korupcyjnych wobec niego.

 

3. część: jak wyżej. Jesteś następnym, który uważa, że to regulacje państwa, a nie zdrowa konkurencja, wolny rynek i kapitalizm jest źródłem postępu :tse:

1. Chyba jednak straciłeś kontakt. Napisałeś, że ludzie uwazają przedsiębiorców za potworów. Inaczej mówiąc: Ty uważasz, że ludzie uważają, że przedsiębiorcy to potwory. Z tym poglądem polemizowałem - ludzie tak nie uważają (nie boisz się używać tak grubych uogólnień?). Zamiast zastanawiać się czy jestem po Twojej czy po jana dzbana stronie, mogłeś bardziej skupić się na czytaniu. Skądinąd wiem, że w prasie konserwatywno-liberalnej bezkrytyczne hołubienie przedsiębiorców i robienie schwarzcharakterów z urzędników jest standardem. Jak chcesz żyć w tej czarno-białej rzeczywistości, to Twoja sprawa. Tylko nie oburzaj się wobec ludzi, którzy podchodzą krytycznie do zbawczej roli przedsiębiorców. Oni robią dużo dobrego, ale robią też trochę złego. Jak wszystko - taka jest natura rzeczywistości. Czy Twoim zdaniem nie można w ogóle krytykować przedsiębiorców, bo są Chrystusami społeczeństwa? Czy oni są niezdolni do robienia rzeczy złych, a kto kolwiek ich krytykuje z jakiegokolwiek powodu jest socjalistą? (znam już odpowiedź: oczywiście że robią złe rzeczy, ale tych zdrowy, wolny rynek od razu usuwa; jeśli tak chcesz odpisać, to sobie odpuść)

 

2. Czy Ty jesteś anarchokapitalistą?

 

Jeśli zlikwidowałbyś urzędników (jak rozumiem w Twoim mniemaniu to w 100% łapówkarze), to przy załatwianiu intrantego biznesu łapówkę i tak trzeba byłoby komuś dać, np. wojskowemu armii rządzącego reżimu czy innemu przedstawicielowi władzy. Dopóki będzie władza, będzie miał kto brać łapówki, więc będą łapówki. A władza jest w każdym społeczeństwie - gdy jej nie ma, to nie ma społeczeństwa. O taki stan Ci chodzi? Zero organizacji?

 

3. W ogóle nie zrozumiałeś tego co napisałem, albo celowo się do tego nie odniosłeś. No i widzę, że lepiej wiesz ode mnie jakie mam poglądy :Up_to_s:

 

Gdybym miał Ci powiedzieć, co uważam za źródło "postępu", to... to nic bym Ci nie powiedział. Musielibyśmy ustalić wspólnie co rozumiemy przez postęp. Zakładając, że doszlibyśmy do porozumienia w tej sprawie, wciąż wątpie czy potrafiłbym coś w temacie jednoznacznie stwierdzić.  ...Ty pewnie nie masz problemów z odpowiadaniem na takie pytania. Pozwoliłeś kilku ideologom ustalić ostateczne odpowiedzi na wszystkie trudne pytania i masz spokój z myśleniem. Nad niczym już nie musisz się zastanawiać - można i tak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teoretycznie moglbys iść do hurtowni i kupić, ale prawdopodobnie wszystko już sprzedane.

przecież nie zakazano produkcji....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a kto będzie produkował rzecz, na którą jest zerowy popyt [hutrownia nie kupi]? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wg mnie azbest powinien zostać - bo jak ktoś chce to czemu nie?

Problem w tym, że nie szkodzi on tylko temu co chce mieć. Z wiatrem roznosi się po okolicy. A ja np. nie życzę sobie go wdychać.

 

dziki, bez regulacji prawnych nie miałbyś podanego składu na produktach spożywczych. I jak byś wybierał wtedy co chcesz jeść, a czego nie jakbyś nie wiedział co dosypali?

Wolny rynek tego nie da rady regulować, bo się nie opłaca. Po co konsumenci mają wiedzieć? Niech tylko patrzą na wygląd, smak i cenę. Poza tym to nie chęci klientów regulują rynek i trendy, a producenci i ich marketing. A lud idzie za modą, dlatego teraz mamy wysyp soków bez dodatku cukru. I nie sądzę, że to czysta chęć zdrowia pcha producentów w tą stronę. Bez dosypywania cukru jest taniej :Up_to_s:

 

Ale może wrócimy do zasadniczego tematu? W końcu wyszło słońce i mogłem przygotować wzorzec do zdjęć. W ciągu kilku dni postaram się porobić zdjęcia białej kartki oświetlonej różnymi kompaktami i zwykłą żarówką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam nadzieje ze te kompakty to będą 'prawdziwe' (dobre) 827 a nie jakieś cuda z tesco:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A tak w ogóle, to nie lepiej halogena kupić zamiast zwykłej żarowej? 47W halogen świeci tak jasno jak 60W, a na dodatek światło z halogenów jest najlepsze (praktycznie idealnie białe).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mam nadzieje ze te kompakty to będą 'prawdziwe' (dobre) 827 a nie jakieś cuda z tesco:)

Niektóre z nich były kupowane jak jeszcze nie było Tesco u nas ;)

Większość to Philipsy i ze dwa Osramy.

 

Destroy - wisi, grozi i nie spełnia ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Destroy - wisi, grozi i nie spełnia ;)

Nie zrozumialem :hmm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman
Nie zrozumialem :hmm:

Chyba żartujesz???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest też firma produkująca przerzutki - SRAM. No i rzeczywiście łańcuch cały brudny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A tak w ogóle, to nie lepiej halogena kupić zamiast zwykłej żarowej? 47W halogen świeci tak jasno jak 60W, a na dodatek światło z halogenów jest najlepsze (praktycznie idealnie białe).

nie chce mi sie szukac, ale z tego co pamietam halogeny świecą 3000K (przy zarówkach ~2700K), więc 'lepsze' -to zalezy co sie komu podoba. Halogeny maja teoretycznie identyczny (100%) stopień oddawania barw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak doczytałem do strony 4 i się zastanawiam czy młodzież coś będzie widzieć za 20 lat.

40W żarówka? toć to lampka nocna może mieć więcej :kwasny: 75W jest ok jak się nie chce za dużo prądu tracić, inaczej z 100 bym nie zszedł. Żarówka też nie 1 a 2. Świetlówki mam dla porównania w pracy i męczy to oczy jak cholera. W pokoju halogen od dawna i główną wadą jest to że doświetlają pomieszczenie pkt, przez co musi być ich non stop dużo + mało trwałe są same oprawki i potrafią padać. Sprawdzone w wielu miejscach i kilku lampach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ty coś wiesz? Uogólniasz świetlówki w pracy do wszystkich świetlówek i halogeny w pokoju do wszystkich halogenów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A ty coś wiesz? Uogólniasz świetlówki w pracy do wszystkich świetlówek i halogeny w pokoju do wszystkich halogenów.

owned :E

 

panu Eladamari zalecamy nakłonienie szefa, żeby wymienił aktualne świetlówki kompaktowe (a moze to zwykłe 'swietlówki' rurki?) z aktualnych po 10zł z tesco na coś normalnego, i douczenie się ze 'halogenowa' nie oznacza kąta świecenia (wspomniane punktowe oświetlenie).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Świetlówki mam dla porównania w pracy i męczy to oczy jak cholera.

Trzy słowa: źle zaprojektowane oświetlenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...