Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Colicab

Najwieksze usterki i najbardziej awaryjne auta

Rekomendowane odpowiedzi

A tak mnie naszło na temat z nieudanymi autami. Nie mam na mysli auto brzydkie i nijakie, bo musialbym wszystkie podstawowe Ople wymienic, ani alfy sie psuja, bo taki stereotyp, czy też Citroeny maja fantazyjne zawieszenie i sie psuja, zepsute przez CX. Chodzi o konkrety :)

 

Parafrazujac co mi kiedys lukjar7 napisal, ze "kazda pliszka swoj ogonek chwali", zaczne od Land Rovera i SUVokatastrofy zwanego Freelander I (nie mylic z Freelander II/LR2, ktory jest jednym z najlepszych) - cieknace szyberdachy, beznadziejne silniki i nienadające się do jazdy przekladance bez ogrzewania.

 

Na pochwałę zasługuje też kilka silników: 2.8 w patrolu (przegrzewające się i pękające głowice, zdaje sie RD28T) i 2.5 VM TD montowane na poczatku lat '90 w Jeepach, Land Roverach i Alfach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Colicab odnośnie tego "każda pliszka swoj ogon chwali" - przemianowałbym temat trochę. Mianowicie chodzi mi tylko o to, że wypisują tutaj posty właściciele danych modeli samochodów, co ich najczesćiej boli itd. Tak myślę będzie lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie musi być o własnym aucie - niektórzy siedzą na forach skupionych na jednej marce i wychodzą nieraz ciekawe informacje. Ja opisalem to ze względu, że lukjar mi delikatnie zarzucil, ze chwale LR :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Colicab odnośnie tego "każda pliszka swoj ogon chwali" - przemianowałbym temat trochę. Mianowicie chodzi mi tylko o to, że wypisują tutaj posty właściciele danych modeli samochodów, co ich najczesćiej boli itd. Tak myślę będzie lepiej.

No właśnie. Napiszmy, co nas boli w Naszych samochodach, a co jest zaletą. Będzie następny dobry wątek do podpięcia pod FAQ.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Omegi:

Moja stara czasami nie odpalała "od kopa" przez co łapała tryb serwisowy. Do jazdy wtedy się nie nadawała specjalnie, miała może 50 koni i o obrotach powyżej 3k można było zapomnieć. Trzeba było francę odpalić trzy razy ( ! ) aby błąd się wykasował i wypadła z serwisówki. O dziwo, jak na 8 letniego Opla nie rdzewiała. Denerwujące też były plastiki imitujące drewno, może to nie wada ale wiało od nich tandetą na kilometr.

Omega ojca, którą teraz przyszło mi jeździć, złapała coś w kole, chyba, o czym już pisałem. Chrobocze sobie wesoło przy skręcie w prawo, o dziwo wtedy gdy silnik daje jakiś, nawet minimalny ciąg. Na hamowaniu motorem cisza. Zdarza jej się też pochrobotać na prostej, koleiny i długie poprzeczne garby, ale to sporadycznie. 3 stacje serwisowe, forum Opla, forum Omegi i nikt kufa nie wie co to, opona o nic nie trze, czujnik ABS'u i żebra na tarczy też nie a słychać ewidentnie tarcie zębami. Padł siłownik centralnego w drzwiach kierowcy, 25pln za szrotowy egzemplarz i pompa wspomagania zmarła ostatnio, też wymieniona.

Paradoksalnie jak na mega awaryjnego Opla obyło się bez większych awarii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Favorit 91'

 

No... jeździła :E Ogólnie to nie narzekałem. Co się psuło...

Rozrusznik - zacinające się szczotki. Młotkiem się odpalało

Zamki... wszystkie się zacinały

Przewody paliwowe pod maską lubiły się dziurawić

Nie zapalała lub gasła podczas deszczu/przejechaniu przez kałużę większą.

Urywające się klamki wewnętrzne

No i podłoga zgniła - tak to praktycznie nic się nie psuło. Śmigałem nią ze 2 lata wczesniej ojciec ze 3. Wymieniane tylko płyny i gumki. Wsio. Od siebie polecam ale trzeba zwrócić uwagę czy nie gnije...

 

Fiesta MK3 90

przez 19 lat nic w niej nie było chyba robione. Sprowadzona ponad 3 lata temu, wymieniono uszczelki silnik/skrzynia, wymieniono płyny. Po 3 latach (kilka miechów temu) przyszedł czas na sprzęgło, świece wraz z przewodami, zimeringi i chyba to wszystko. Aha, i jakieś uszczelki. No i przełącznik zespolony buchnął dymem... przez jakiś czas nie miałem czasowych wycieraczek ale później się pojawiły i tak pozostało... :E

Tak to raz wymieniałem końcówki drążków przód, linkę sprzęgła - zerwała się, płyny i klocki. Zero rdzy (jedynie tam gdzie uszkodziłem i nie zabezpieczyłem). Pali od pierwszego przekręcenia, chleje olej i raz na jakiś czas kapnie nie wiadomo skąd olejem pod autem. Ale samo przechodzi.

Nigdy mnie nie zawiodła, przed wyjazdem w dalsze tripy (Kielce - morze) wystarczyło zakupić 3l oleju i sprawdzić ciśnienie w oponach. I tyle...

Osobiście uważam że autko bezawaryjne. Nic nigdy nie popsuło się tak, aby unieruchomiło autko (oprócz 18letniej linki sprzęgła). Szykuje się wymiana jakiś pierdół ale leję na to... Focus na mnie czeka :E

 

coś więcej? O coś takiego chodziło?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

E10 jest u nas w rodzinie od 1997 roku, więc coś tam mogę powiedzieć o tym co się przytrafiło ;)

 

Typowe rzeczy dla tego modelu:

-wymiana tylnych amorów co ~100 000km (przód ma u mnie 245 000km i jest OK)

-rdza lubi złapać za ranty tylnych nadkoli, ale nie jest to reguła. Przy zakupie trzeba obadać też podłogę bagażnika.

-sprzęgło... seryjny Japoński AISIN może spokojnie 300k km przejechać. Jeśli auto jeździło obciążone, ciągnęło przyczepy, to ten czas się skraca.

-po 200k km może się trochę pocić na łączeniu silnika z skrzynią- oryginalny simering NOK ~10zł (w sklepach ~40zł) Nie ma sensu się tym przejmować. Zmienia się to wraz z wymianą sprzęgła. Ewentualnie delikatne pocenie może być pod deklem od strony przepustnicy.

 

 

Po 12 latach i 125 000km... raz zmieniona tarcza sprzęgła i niedawno kpl. sprzęgło (można o tym przeczytać tu: http://forum.pclab.pl/lofiversion/index.php?t485512.html ). Amory z tyłu zaraz po zakupie, oraz w ubiegłym roku. Aaaaa cholernie upierdliwa rzecz... auto z 95 roku, a w 2009 padło podświetlenie deski rozdzielczej :/ 15min wyjęte z życia żeby podjechać po nowe żarówki W5W i wymienić je :E

 

Mimo, że silniki są idioto odporne, to duża ilość lubi sobie łyknąć olej. Nie ma reguły... Silniczek będzie chodził idealnie równo, żadnego dymku nie puści, a weźmie 5l oleju na 10000km. U mnie obecnie wygląda to w granicach 1l/4000km. Jednak ja lubię sobie depnąć!

 

Aha, w 14 letnim aucie z przebiegiem 245000km powyżej 140km/h lekko puszcza uszczelka lewych drzwi. Nic sie nie leje, ale robi się głośniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Nowa Skoda Fabia, po przejechaniu 1025 kilometrów odkręciło się koło pasowe wału korbowego.... :rotfl:

Poza tym, co 1,5 roku wymiana amorków. Przeciekające drzwi i chyba tyle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Renault Megane II Ph I 2002-2005.

 

-trzeszczące plastiki

-cieknące drzwi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pontiac Trans Sport 2.3 93r.

 

-Potrafią przestać działać wycieraczki, spryskiwacz przedniej szyby oraz świateł. Nieraz pomaga przygazowanie do odcięcia ale nie raz same się włączą.

-Umiejscowienie akumulatora Zdjęcie.

-Świece, a raczej ich umiejscowienie.

-Trzeszczące plastiki.

-Uchylne 2 pary tylnych okien. rozwiązanie nienadające się na polskie drogi.

-Ciężki dostęp do świateł

-Elektryka lubi powariować gdy jest wilgotno

 

Jak sobie coś przypomnę to dopiszę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Passat B5FL i jego koło dwumasowe :E W sumie to nie tylko przypadłość VW ale i sporej liczby nowych samochodów. Koło dwumasowe to świetne rozwiązanie ale bardzo niedopracowane.

 

A tak co jeszcze? Lampy przednie nie dają dobrego światła, zawieszenie aluminiowe (choć nie popadałbym w paranoje bo u mnie po 130k km nic nie stuka). A tak to nie narzekam. Jak się dobrze traktuje silnik to długo będzie śmigał :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Astra F sedan 1998:

- przepalajace sie zarowki w konsoli z nawiewami itd

- moze rdza...umnie niema na oryginalnych elementach

-zapychajaca sie pompka od spryskiwacza

+zero problemow z mechanika itd tylko lac i jechac ( silnik 1.4 ;( )

+ ekonomiczny (jazda 100-120 w 3 osoby 5.5 - 6 l)

 

Vectra C kombi 2007 :

- strzelajace ograniczniki drzwi ( naprawa okolo 100zl)

- wyskakujaca galka na dzwigni zmiany biegow xD

~~ wszyscy mowia ze trzeszcza plastiki itd - wedlug mnie nic takiego sie nie dzieje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Astra II 1999r:

-oświetlenie pokręteł;

-rdza, rdza, rdza - może nie jest jej dużo ale jak sie zacznie pojawiać to dziękuję bardzo.

 

I na razie chyba tyle, nie będę pisał o sprzęgle czy innych rzeczach, które sie normalnie zużywają i już - chyba że tylne amorki po 135tys to coś dziwnego, lecz moim zdaniem jest to normalne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Astra II 1999r:

-oświetlenie pokręteł;

-rdza, rdza, rdza - może nie jest jej dużo ale jak sie zacznie pojawiać to dziękuję bardzo.

 

I na razie chyba tyle, nie będę pisał o sprzęgle czy innych rzeczach, które sie normalnie zużywają i już - chyba że tylne amorki po 135tys to coś dziwnego, lecz moim zdaniem jest to normalne.

Teoretycznie większość części mechanicznych w autach można podciągnąć pod zużycie eksploatacyjne :P

W Xantii:

-Na początku po kupnie łożyska (już nie pamiętam czy przód czy tył).

-niedawno końcówka drążka kierowniczego z lewej, łącznik stabilizatora.

-Zimne luty w prędkościomierzu (sam zrobiłem w niecałą godzinkę)

No i wsio? :question: Teraz mam tylne gruszki do wymiany.

Aaaa i mankament X1 - brak podświetlenia konsoli, dużo zabawy z rozkręcaniem, nie robię tego na razie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teoretycznie większość części mechanicznych w autach można podciągnąć pod zużycie eksploatacyjne :P

Ale powiedzmy że klocki, tarcze, szczęki, bębny, olej, płyny i filtry to tak czy siak trzeba wymieniać, zawieszenie też - lecz rzadziej niż resztę ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Astra Classic 1.4B+G 2001

 

- strasznie mało miejsca

- niski komfort jazdy

- przepalające się żarówki w desce rozdzielczej i przy nawiewach

- całkowity brak dynamiki jazdy

 

- właściwie bezawaryjny (170tys)

- dobry do miasta

- brak jakiejkolwiek rdzy

 

 

Hyundai Santa Fe 2.0 CRDi 2005

 

- kiepski design maski

- przepalające się diody od podświetlania guzików

- średnio dynamiczny silnik (2.0 crdi 125km)

 

- lać i jechać (123tys)

- oprócz maski całkiem łady design

- świetne wykończenie środka

- do 9l w mieście przy mało ekonomicznej jeździe przy stale włączonym napędzie na 4 koła!

 

astra - serwisowana u Pana Henia

hyundai - w serwisie autoryzowanym

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W124 po 5 latach doszedłem do wniosku że ciężko kupić ciche klocki i szybko puszcza "ręczny".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Citroen XM Break MK1 - dodam, ze chodzi o serwisowanego i Mietka.

Pompa LHM pada szybciej zalana jakims scierwem typu Delphi. Ogolnie w tym wieku wiekszosc pomp siada (nowa 7000euro), co skutkuje brakiem hamulcow, wspomagania i nie podniesie sie z ziemi. (jednosekcyjne)

 

Hamulec reczny (wlasciwie to reczny-nozny) mial jakies dwie dosc dlugie linki, dosc drogie i o krotkim zywocie

 

Masowo padajace zarowki podswietlenia deski

 

Lampy mijania we wczesnych modelach matowialy, a te co nie zmatowialy i tak swiecily bardzo slabo.

 

Latwo wlamac sie do maski auta :E

 

Skorodowane przewody cisnieniowe od LHM sa kosztowne w wymianie (80-125zl/m, a metrow w calym ukladzie chyba 14)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skodę mam dopiero od kwietnia to się wypowiadać nie będę bo do tej pory problemów nie było żadnych.

Zaobserwowałem tylko, że kanaliki odpływowe z podszybia wyjątkowo łatwo się zapychają. Zanim ją mailem to się naczytałem, że plastiki skrzypią i są źle dopasowane co okazało się bujdą bo widziałem już nie jeden samochód często sporo droższy w którym te sprawy miały się gorzej. ASO Skody jest raczej niepolecane, ale tutaj się nie wypowiem, bo nie odwiedzam. I jeszcze jedna rzecz która jest na 100% pewna - bardzo szybko zużywają się tylne tuleje wahacza przedniego.

 

Wypowiedzieć się mogę natomiast sporo o Hyundaiu Accencie z 1999 roku którym śmigałem dwa lata ( nie piszę tylko o usterkach ale także o minusach tego auta ):

- bardzo kiepska karoseria

- hamulce i zawieszenie też do udanych nie należą

- sonda lambda dała za wygraną

- silniczek tylnej wycieraczki również padł

- kierownica to jakaś porażka - źle się manewruje, jest cienka i jednocześnie duża więc nie raz wchodzi w kontakt z kolanami ( mam ponad 180 a przeciętny Koreańczyk pewnie jakieś 160 i najwyraźniej ktoś tu nie pomyślał )

- auto ma niezły zryw ale jak się go pozbywałem to silnik okazał się słabą stroną bo stracił dużo mocy, miałem jakieś przezroczyste bąble w oleju, do tego po wciśnięciu gazu do dechy to dosyć głośno chodził jak na 1.3, ekonomiczny też nie był bo w mieście nie dało się zejść poniżej 7 litrów, a dochodziło nawet do 9,5 !! w trasie 6,5 było sukcesem do tego lubił sobie łyknąć oleju

- nieprecyzyjna skrzynia która z czasem stawała się coraz bardziej rozklekotana, do tego miała długi skok

Generalnie nie polecam tego wynalazku, nowsze auta tego producenta są dużo dużo lepsze niż te starsze, samochód praktycznie co 2-3 miesiące zaliczał jakąś awarię ( w jakimś innym temacie kiedyś udało mi się streścić co najważniejsze, teraz niestety coś pamięć mnie zawodzi, więc napisałem tylko o tym co pamiętam ) , a ceny części przystępne nie były.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Renault Megane II rocznik 2004 ~75km tys przebiegu... 1.5 dci 105km sedan

 

Co dobre:

- dobrze się prowadzi ;)

- jakość spasowania... i większości materiałów...

- dynamika silnika i jego ekonomia ;)

- całkiem sporo miejsca

- hamulce ma lepsze niż w mym poprzednim wozidle ( toyota corolla e11) :E choć wiem, że postęp teraz też jest ;)

- poczucie względnego bezpieczeństwa ( tylu poduszek to ja w domu nie mam :E choć korzstać z nich nie zamierzam ;) )

- wygląda lepiej niż hatchback :E

 

A co złe :

- Wada fabryczna krzywa belka tylnej osi :E ( 2 miechy przed końcem gwarancji...) wymienione w 2007 , w serwisie renault jej nie znaleźli, odkryta przypadkiem...

- Padł silniczek wycieraczek w 2008

- Padł mechanizm podnośnika szyby kierowcy 2009

- niektóre plastiki wnętrz pokryte były hmm folią gumą? miła w dotyku co schodzi... właściwie to tylko uchwyty wewnętrzne drzwi

- poduszki silnika trzeba wymieniać często jak się jeździ po bardziej nierównych drogach...

- sprzęgło chyba też za żywotne nie jest, ale to zależy kto jeździ ;)

- zawieszenie amory itd zaraz będę wymieniał.... jak znajdę fundusze :E

- nie jest tani w eksploatacji

 

Mimo, że wad więcej wyszło mi niż zalet i tak będę tym jeździł dalej :E;) W zasadzie dużo zależy od warunków eksploatacji samochodu, stylu jazdy itd. Zakładam, że poduszki silnika i zawieszenie trzymały by dłużej gdybym nie musiał do wioski dojeżdżać po takiej drodze co nie jeden samochód utknął :E

A co do wady fabrycznej i padających silniczków to takie rzeczy miejsca mieć nie powinny ;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

VW GOLF mk II

 

Zalety:

-tania eksploatacja pod kazdym wzgledem,od samej ceny samochodu po jego uzytkowanie

-zywotny silnik

 

Wady:

-korozja

-design ktory zostal posuniety zebem czasu

 

Honda Civic VI

 

Zalety:

-dostepne i wcale nie drogie czesci z wyborem wielu zywotnych zamiennikow

-dynamika

-niskie spalanie przy normalnej jezdzie

-wnetrze mimo ze szare wykonane z bardzo dobrych materialow jak na XX wiek

 

Wady: (wszystkie mozna wyeliminowac dobrze utrzymanym egzemplarzem)

-lubi spalic olej

-korozja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Renault Espace II

Przede wszystkim - z nim do szkutnika, a nie blacharza grin.gif

Odpadajacy lakier bezbarwny

Upierdliwe awarie elektryki

Trzeszczace plastiki w srodku

Klamka tylnej klapy nigdy nie dziala

Kretynskie umieszczenie zbiornika spryskiwacza nad akumulatorem - ktory jest umieszczony kretynsko na samym dole przedzialu silnikowego (miejsce jest pod maska...)

 

Za to miejsca ma jak zaden inny... Pasazer moze wyciagnac nogi na deske rozdzielcza, a ten za nim zalozy jeszcze noge na noge.

 

Seat Cordoba - nowe (2-letnie) auto: wysiedziała się kanapa z tylu po 30000km i jakis element stelaża wbija sie w rzyć. 1.4 16V wydaje sie żreć olej.

Parujace reflektory przod i tyl.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fiat Punto I pierwsze auto mojej mamy, kupione po L-ce (stąd zajechany silnik chyba...), kupione przy ~70.000km, sprzedane przy ~190.000, służyło z 5 lat):

 

przy przebiegu 150.000km (mieliśmy go jeszcze 40.000km) zaczął się sypać silnik (można powiedzieć, że 'całościowo', bo wymieniana była chyba połowa podzespołów). Oprócz tego cieknące gniazdo antenowe (jakaś uszczelka poszła, łatwo było to naprawić), duuuże problemy przy ogrzewaniu (wymieniana nagrzewnica, padające bezpieczniki przy wejściu na najwyższy bieg, jakieś liście zapychające kratki), brak podświetlenia niektórych przełączników na konsoli środkowej.

 

 

Fiat Punto II (jeden przypadek z 99 roku, auto znajomej mojego wujka):

 

auto po prostu przeciekało, chyba od spodu, pod wykładziną z przodu i z tyłu dużo wilgoci, nie dało się tego w żaden znany sposób wyeliminować...:/

 

 

VW Golf II '92 (mojego taty, w rodzinie od może 6-7 lat):

 

dużo awarii różnych pierdół : tylna wycieraczka, problemy z przełącznikiem świateł, brak podświetlenia konsoli środkowej i przełączników, czasami gaśnie też podświetlenie licznika, padająca i cieknąca sprężarka (ale przy 350.000km to chyba i tak cud, że dożyła dnia dzisiejszego :D), cieknący szyberdach (ale zakładany chyba niefabrycznie), niedziałające tylne p/mgłowe i wsteczne. Do tego auto dość mocno kopci i strasznie klekocze, nieważne, czy silnik zimny, czy ciepły. Czasem problemy z zapalaniem w zimie (rozwiązał to pstryczek-elektryczek, który mój wujek wymyślił - po wciśnięciu prąd z akumulatora idzie bezpośrednio do grzania świec, z pominięciem 'centrali' w okolicach deski rozdzielczej, czy jakoś tak).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...