Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Kvadzio

ateisci a praca w dni swiateczne?

Rekomendowane odpowiedzi

Tymi samymi metodami działał kiedyś Kościół. Gratulacje.

Mogę mieć tylko nadzieję że z takimi poglądami nie będziesz zarządzał tym bardachem który po sobie pozostawili Hitler czy Stalin i im podobni. (bez urazy)

E ja taki zły nie jestem. Zsyłać nikogo na księżyc raczej nie będe. No ale fakty są tak, ze jak ludziom nie powiesz co jest dla nich dobre a co złe to 97% będzie "chodziło" w te i z powrotem bez żadnego celu -;-. I nie, nie wierze w zadne dobre złe itd. strony, Jest jak jest i mozna to zmienić tylko podobnymi metodami.

 

Gdybyś poświęcił odrobinę czasu na poznanie czym jest religia ile w niej jest prawidłowości (choć i ile czasami kłamstw) to z pewnością byś pojął o co w tym wszystkim chodzi. Samo szydzenie z ludzi wierzący i zwalczanie domniemanego problemu jest dla mnie śmieszne. Ale do tego trzeba badań a nie szyderczego śmiechu. To część nauki chyba. (badanie)

No religia to zbiór mniej lub bardziej złożonych wierzeń. W zasadzie religia jako taka mi nie rpzeszkadza. O np. Starożytna Grecja, Rzym, różne "pogańskie" religie z Europy. Właściwie nie przeszkadza mi jak je traktują ludzie teraz. Jak ciekawostke, coś o czym można poczytać, pośmiać się albo wyciągnać ciekawy cytat. Itd. Przeszkadza mi to, że większość ludzi traktuje "nowe" (popularne) religie jako absolutnie niepodwazalny zestaw faktów i przekonać który jest całkowicie słuszny.. Ja mówie szczerze, poprostu NIE JESTEM w stanie zrozumieć jak takie opowieści fantasy można traktować poważnie.. To jak jakbym wyciągnął podręcznik do Forgotten Realms (Panteony i Bogowie) i powiedział, że to absolutne fakty, tacy bogowie istnieją i trzeba ich czcić (wyśmialiby mnie), a kiedy wyciągne stary testament i powiem ze to niepodważalne prawdy to wszyscy traktują to poważnie. Czyli rozumiem, że im starszy tekst tym zapisane w nim słowa stają się coraz bardziej prawdziwe ? Czyli jak za 3k lat ktoś znajdzie rzeczony podręcznik do DnD to też będą to niepodważalne fakty ? Nie wiem, dla mnie to niezrozumiałe..

Wiem Stary Druhu że Ciebie nic nie przekona choć słowo nic jest niczym słowo nigdy. I zacznij proszę czytać ze zrozumieniem. Nie religia=medytacja modlitwa to pochodna medytacji. Ty oczywiście musisz mieć swoje i nie poczytasz na ten temat nie zastanowisz się o co chodzi. Wcześniej za to napisałeś że doskonale wiesz. Właśnie widać co i ile wiesz. Wiesz mało a atakujesz na słowo religia. Oczywiście masz do tego prawo i ja rozumiem Twoje podejście nie mniej bardzo mnie ciekawi czy problem postarałeś się zrozumieć czy tylko reagujesz... (hmm) agresywnie na słowo religia. gdzie już nic nie trzeba bo to to tylko wiara w sypiącego manną chciwego ludzika w niebiosach.

Ok modlitwa to pochodna medytacji. Niech tak będzie. Pochodną czerwonego jest bordowy(tzn. moze i nie jest ale chodzi o to co uhm widać). A przecież każdy widzi, że to są dwie różne rzeczy. Dla mnie jedyną wspólną rzeczą obydwu zachowań jest to, że ten praktykujący stara się uzyskać jakiś efekt (np. przebić sobie ręke i nie krwawić). Jeden twierdzi ze mu bóg, demon czy inne jestestwo pomogło, drugi powie ze uzyskał to siłą woli albo coś w ten deseń. Nie wiem jak dla ciebie, ale dla mnie różnica jest diametralna.

 

Oj Inside smilies/smile.gif Mnie obchodzi wiesz co dlaczego wydaje się więcej na walkę z terroryzmem która pochłania mniej ofiar niż rak na ten przykład. Mnie obchodzi czemu nauka służy zniewoleniu człowieka miast być jego ostoją. Religia się wcina? A gdzie lekarstwo na raka? Gdzie zniesienie prac w środowiska szkodliwych dla człowieka na rzecz np robotów?

Pomyśl o badaniach nad komukrami macierzystymi, nad klonowaniem, nad nanotechnologią, nad szeroko pojętą genetyką (gdzie głównie chodzi o zabawe w tworzenie lepszych rzeczy niż są teraz).

 

 

A to dlatego że problem jest w człowieku. Zarówno nauka jak i religia nie niosą odpowiedzi ostatecznej. Prawdziwej do cholery odpowiedzi. I żadne z nich nie przyzna się do tego że jej nie posiada. Bo trzeba" toczyć bój, trzeba utoczyć juchy, trzeba żeby człowiek nie istniał w spokoju. Bo wtedy być może zda sobie sprawę że to wszystko jest niczym, że jest tylko tłem. Jego własnym tłem. Aktorem na pierwszym planie jest zaś on.

 

Człowiek nie jest przystosowany do życia w pokoju, pomagania innym i innych takich idealistycznych bzdur. Zawsze znajdzie się ktoś kto chce przejąć władze. Zawsze będą tacy którzy go chętnie poprą. Zawsze będą tacy którzy sie na zgodzą bo nie są w stanie się postawić ani ze soba wspóldziałać. itd. Jedyną nadzieje można mieć w tym, że do władzy dorwie się ktoś kto potrafi myśleć. Bo ludzkość bez naczelnej władzy by się pogrążyła w anarchii i znikła z planety. W zasadzie jest mi to obojętne, ale tak to wygląda ;p.

 

Twoja" nauka uczy wielu zabobonów i nie jeden Kościół pod znakiem krzyża jest temu winny tylko domniemani geniusze opłacani i płaczący nad tym czy ktoś wyda ich knigę jak napiszą o tym że zamieszkujący Egipt byli w USA przed Kolumbem.

Nauka wciska ludziom ciemnotę non stop choć to nie ona tylko ludzie.

Właściwie to byli wikingowie a nie egipcjanie. Nikt temu nie zaprzecza -;-.

 

Dalej nie wiesz o co chodzi? Pomyśl. Trzymanie człowieka w błędzie to skuteczne narzędzie kontroli. Opóźnianie jego rozwoju trzymanie przed nim w tajemnicy potężnych narzędzi które posiada a otrzymał je od natury czy Boga.

Oczywiście. Jakie to są te potężne narzędzia ? Pytam całkowicie poważne, bo do głowy przychodzą mi tylko pierdoły wypisywane na paranormalne.pl a chciałbym jakąś rzeczową opinie przeczytac ;e.

 

Każdy z nas jest cudem dla Boga/Przyrody i nawet Nauki. Nawet jeśli pojąć jesteśmy wszyscy cudowni. Każdy z nas jest wszechświatem. Szkoda tylko że dostrzegamy różnice i wydaje się nam czasami że jeden wszechświat jest lepszy od innego...

Kazdy z nas jest unikalny w tym, że myśli ze jest unikalny (to chyba z czyjegoś siga ;p), ale świetnie oddaje całą prawde gatunku ;p. Nie czuje się cudowny, ani szczególnie fajny, ani taki ani siaki. Pewnie znajdzie się ogromna ilosc ludzi podobnych do mnie. Lata mi to kompletnie.

I prosze bez takich metafor, bo nie zupełnie nie pojmuje co matwierdzenie ze kazdy z nas jest wszechświatem (ehh ?).

Ale tak pozatym jeśli chodzi o nature. To tak wydaje sie nam. I tak często wydaje sie nam, przeroadza się w miałem racje, a teraz klękajcie mi do stóp ;p (czuli osobnik okazał się lepszy, w ten czy inny sposob od reszty przedstawicieli gatunku).

 

Fundamentalna różnica między ty co ty piszesz a ja, polega na tym, ze podchodzi do tego idealistycznie-emocjonalnie (idemocjonalnie :D), mi to jest obojętne, ot kolejne fakty które trzeba przyjąć do wiadomości, zaszufladkować, rozebraći już. Ani nie wydaje mi się złe, ani dobre, ani jakiekolwiek inne. Poprostu są ;p.

 

wydawało mi się że tzw nonteizm nie wnika w istnienie Boga. jeśli jest, niech sobie będzie, jeśli nie to też fajnie....smilies/wink.gif

To jest właśnie agnostycyzm.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To jest właśnie agnostycyzm.

nie. agnostycyzm odrzuca religię nie wykluczając Boga.

 

 

co do reszty, to faktycznie może nie jesteś w stanie zrozumieć. ja też często nie rozumiem. nie przeszkadza mi to jednak pohamować się w osądach co jest fantasy a co chłodną kalkulacją. bo być może bezidealistyczna wiara we własny umysł i zdrowy rozsądek jest....wytworem chorej wyobraźni ;)

 

edit: malusia poprawka ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlatego nieczęsto, ale czasami popieram rozwiązania Hamerykańskie. Tam nie ma świąt, tam są po prostu dni wolne i mówi się happy holidays a nie merry christmas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dlatego nieczęsto, ale czasami popieram rozwiązania Hamerykańskie. Tam nie ma świąt, tam są po prostu dni wolne i mówi się happy holidays a nie merry christmas.

Ale to tez ostatnio. Kiedys bylo stare dobre Xmas :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe, że założyciel tematu dał z niego nogę...  :Up_to_s:

 

Gdyby od jutra miały przestać istnieć wszystkie religie, to nagle okazałoby się, że dni wolne w kalendarzu mogą w zasadzie zostać w tam gdzie są. Bo tak się ludzie przyzwyczaili i jest w miarę sensownie. I wcale nie potrzeba religii, żeby przed końcem roku zrobić zjazd rodzinny i podsumować mijający rok, obżerając się przy tym. Byłbym pierwszym, który zgłosiłby pomysł ustanowienia Świeckich Świąt Wielkiego Rodzinnego Obżarstwa, gdyby Boże Narodzenie przestało istnieć. To że państwo ustanowiło dni wolne w święta religijne wcale mi - jako ateiście - nie przeszkadza. Człowiek musi odpoczywać, więc i tak te dni wolne gdzieś by musiały być. Jako obywatel nie mam obowiązku iść do kościoła, więc krzywda mi się nie dzieje. A spotkać rodzinę w komplecie - bezcenne.  ;)

 

Co do relacji państwa do kościoła. Rzucam link dot. słynnych już krzyży w szkołach: Wrocław: Krzyże zostaną na ścianach (Interia)

 

Dyrektor, po skonsultowaniu się z nauczycielami i uczniami, zdecydował, że krzyże pozostaną. Powołał się na rozporządzenie ministra edukacji z 1992 roku, które zezwala na krzyże w szkolnych salach. Przyznał jednak, że to rozporządzenie jest niespójne z obowiązującą konstytucją.

 

Ciekawe czy skończy się kolejnym wyrokiem ETPCz? (Nikt w Polsce nie przyjmie do wiadomości, że krzyż nie może wisieć w klasie? :Up_to_s: )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kolega ma chyba problemy z sobą :E

 

Ja mogę iść do pracy , pogram sobie na konsoli :P albo filmy pooglądam na projektorze FullHD :> .

 

Niestety mi pracodawca nie pozwoli przyjść do pracy w święta , bo musiałby mi później oddać 2 dni wolne albo zapłacić 200% stawki dziennej. Skoro państwo ustala ze w takie a takie dni jest wolne od pracy, to niech nie pieprzy farmazonów i nie uprawia demagogi :]

Nie za dobrze masz ? :E Też chcę taką pracę :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nie. agnostycyzm odrzuca religię nie wykluczając Boga.

 

 

co do reszty, to faktycznie może nie jesteś w stanie zrozumieć. ja też często nie rozumiem. nie przeszkadza mi to jednak pohamować się w osądach co jest fantasy a co chłodną kalkulacją. bo być może bezidealistyczna wiara we własny umysł i zdrowy rozsądek jest....wytworem chorej wyobraźni ;)

 

edit: malusia poprawka ;)

Nie tylko agnostycyzm odrzuca religię. Również inne religie. Z tym się zgadzam aczkolwiek nie mówię o forum, bo go nie znam, a jedynie o Russellu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak apropo, ma ktos moze zrodla pochodzenia reszty swiat? (cos jak narodziny mitry)

wielce przydatne byloby to w obronie mojej tezy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dostalem od znajomego (ktory lubi zwac sie fanatykiem religijnym :hmm:) nastepujacy "lancuszek"

 

 

 

jak odpowiecie na to wy, ateisci? niedziela to zarzut latwy do odparcia - wolne dla wszystkich, ale swieta? no wlasnie?

Jakby mi wliczyli kazde swieto jako dodatkowy dzien urlopu to nie widze problemu.

Odbierzcie mi swieta katolickie i dajcie za to dodatkowe dni urlopu w roku... inna sprawa ze jednak pewne osoby maja ciezko wykorzystac swoje dni urlopu

 

Dlaczego pracujemy? 7 dni w tygodniu mamy pracowac?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
tak apropo, ma ktos moze zrodla pochodzenia reszty swiat? (cos jak narodziny mitry)

wielce przydatne byloby to w obronie mojej tezy :)

Napiszę to jeszcze raz - urodziny Mitry obchodzone są w czasie przesilenia zimowego. On się wtedy nie urodził, po prostu wtedy świętowano.

 

Wielkanoc to natomiast przesilenie wiosenne.

 

Terminy świąt są ściśle powiązane z anomaliami astrologicznymi. To świadczy zresztą o ich pogańskiej genezie. Z "przesileniowych", w miarę pierwotnej formie przetrwała tylko Noc Kupały; inne daty powiązane są z koniunkcją wenus, fazami księżyca, czy słońca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

alez drogi prababie, ja nie napisalem, ze mitra urodzil sie dokladnie dnia 25 grudnia - chodzilo mi analogiczne sytuacje, niz wiecej (moze niepotrzebnie uzylem skrotu myslowego? ;)) - po raz wtory lapie cie na nadinterpretacji

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
chodzilo mi analogiczne sytuacje, niz wiece

Napisałem o analogicznych sytuacjach :P.

 

Wielkanoc = przesilenie wiosenne = Jare Święto.

Święto zmarłych = koniunkcja wenus = dziady (modlitwy do Welesa, coby dusze wpuścił do Narwii).

Boże Narodzenie = przesilenie zimowe = Święto Godów = Narodziny Mitry = sto pierdyliardów innych zwyczajów.

Dożynki = równonoc jesienna (najlepsze jest to, że oryginalnie to z dożynkami powiązane były tzw. "palemki", które trzymało się w domu do Święta Godów, a następnie paliło).

 

Nawet odcięte od świata plemiona Ulumulu z Zimbabwe zapewne mają z tymi zjawiskami astrologicznymi związane jakieś swoje tradycje. Nie jestem w stanie przytoczyć każdej.

 

Zapytaj o coś konkretnego, bo ciężko tak wszystkie święta świata wymieniać :E.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wielkanoc = przesilenie wiosenne = Jare Święto.

Równonoc wiosenna. No i Wielkanoc jest ruchoma...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zapytaj o coś konkretnego, bo ciężko tak wszystkie święta świata wymieniać :E.

Toooo... na przykład... takie święto jak:

22 lipca ...dla ułatwienia dodam, że dawniej E.Wedel? :cool:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie za dobrze masz ? :E Też chcę taką pracę :E

 

Pewnie sobie pomyślałeś że w firmie gramy na konsoli i oglądamy filmy na projektorze :E Az tak dobrze to nie ma ale co innego bym mógł robić w firmie będąc tam jedną z paru osób :E

 

A za dzień przepracowany w tzw święto albo niedziele należą nam się dwa do odbioru , chyba ze ktoś ma taki grafik ze pracuję w weekendy :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jeszcze nie ma komunikatu, więc nie wiem, jak w tym roku, ale w zeszłym i wcześniej pomiędzy świętami a nowym rokiem obowiązywał rozkład jak w soboty. Jest nieco inny rozkład na ferie, ale to nie ten sam, po prostu wtedy część autobusów w godzinach szczytu wypada. Natomiast sobotni rozkład jest zabójczy, nie jeżdżą "szybkie" i wszystko jeździ o wiele rzadziej.

Dziwne miasto macie :hmm:

 

Ja sie czepiam. Ale ja sie czepiam prakycznie wszystkiego. Włącznie z tramawjami na deskorolce.. ;p.

Obrzedy religijne to tylko strata czasu. A jak ktos twierdzi ze mu o w czyms pomaga, to znaczy ze ma bardzo slaba wiare we wlasne mozliwosci -;-.

No tak, najlepiej żeby nie było niczego :heu:

 

Przesadzasz i generalizujesz.

Ateizm nie oznacza automatycznie braku tolerancji wobec religii.

Patrząc na to co tu ludzie wypisują, jakoś ciężko to zauważyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Patrząc na to co tu ludzie wypisują, jakoś ciężko to zauważyć.

Ja nawet zauważyłem, że w stosunku do Islamu jest znacznie większa tolerancja niż do KK. :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bono, a w czym ten nasz brak tolerancji się przejawia ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na prawdę muszę to tłumaczyć, czy tylko tak piszesz, żeby pisać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Patrząc na to co tu ludzie wypisują, jakoś ciężko to zauważyć.

Oj, różni ludzie różne rzeczy wypisują.

Dla ich obrony napiszę, że z czegoś to się bierze. Używając strasznych ogólników do skomplikowanej sprawy: Kościół się wzorowo non stop "podkłada".

 

Z drugiej strony jednak będąc osobą niewierzącą można się spotkać z wieloma atakami wierzących. Przynajmniej ja takie mam doświadczenia.

Fakt, że ktoś 'nie wierzy' powoduje często u wierzących pogardę, szok, chęć "naprawy"/"wyjaśnienia jak jest naprawdę", czy też po prostu czystą wrogość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na prawdę muszę to tłumaczyć, czy tylko tak piszesz, żeby pisać?

Naprawdę musisz :cool:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
E ja taki zły nie jestem. Zsyłać nikogo na księżyc raczej nie będe. No ale fakty są tak, ze jak ludziom nie powiesz co jest dla nich dobre a co złe to 97% będzie "chodziło" w te i z powrotem bez żadnego celu -;-. I nie, nie wierze w zadne dobre złe itd. strony, Jest jak jest i mozna to zmienić tylko podobnymi metodami.

 

Nie twierdzę że jesteś zły. ;-)

 

Ludziom trzeba mówić co jest dobre a co złe jeśli nie zdają sobie z tego sprawy. Nie wiesz co jest dobre a co złe? Nie widzisz różnicy pomiędzy karmieniem psa a spuszczaniem mu w(*(&() za to że jest głodny każdego dnia? W "sercu" każdego człowieka jest piękno niestety nie tylko bo w tym samym miejscu jest zapisana zagłada całego gatunku.

 

No religia to zbiór mniej lub bardziej złożonych wierzeń. W zasadzie religia jako taka mi nie rpzeszkadza. O np. Starożytna Grecja, Rzym, różne "pogańskie" religie z Europy. Właściwie nie przeszkadza mi jak je traktują ludzie teraz. Jak ciekawostke, coś o czym można poczytać, pośmiać się albo wyciągnać ciekawy cytat. Itd. Przeszkadza mi to, że większość ludzi traktuje "nowe" (popularne) religie jako absolutnie niepodwazalny zestaw faktów i przekonać który jest całkowicie słuszny.. Ja mówie szczerze, poprostu NIE JESTEM w stanie zrozumieć jak takie opowieści fantasy można traktować poważnie.. To jak jakbym wyciągnął podręcznik do Forgotten Realms (Panteony i Bogowie) i powiedział, że to absolutne fakty, tacy bogowie istnieją i trzeba ich czcić (wyśmialiby mnie), a kiedy wyciągne stary testament i powiem ze to niepodważalne prawdy to wszyscy traktują to poważnie. Czyli rozumiem, że im starszy tekst tym zapisane w nim słowa stają się coraz bardziej prawdziwe ? Czyli jak za 3k lat ktoś znajdzie rzeczony podręcznik do DnD to też będą to niepodważalne fakty ? Nie wiem, dla mnie to niezrozumiałe..

 

Religia. Kolego religia a nie Twoje podejście do niej. Religia którą trzeba przestudiować pojąć. Nie na zasadzie to złe bo sprzeczne z umysłem i nauką. Nie zbadałeś i dlatego wypisujesz mi tu teksty "religia to zbiór wierzeń" Nie! Nie o to chodziło. Pochodzenie, zasady, dlaczego ludzie to podatny dla niej grunt. Co najważniejsze co można z niej wyczytać mimo jeśli ją uznać za zło. Ech Panie badaczu. :(

 

 

Ok modlitwa to pochodna medytacji. Niech tak będzie. Pochodną czerwonego jest bordowy(tzn. moze i nie jest ale chodzi o to co uhm widać). A przecież każdy widzi, że to są dwie różne rzeczy. Dla mnie jedyną wspólną rzeczą obydwu zachowań jest to, że ten praktykujący stara się uzyskać jakiś efekt (np. przebić sobie ręke i nie krwawić). Jeden twierdzi ze mu bóg, demon czy inne jestestwo pomogło, drugi powie ze uzyskał to siłą woli albo coś w ten deseń. Nie wiem jak dla ciebie, ale dla mnie różnica jest diametralna.

 

Tu nie ma "niech tak będzie" to jest amen ;)

Co do reszty tekstu jeszcze raz polecę Ci zbadanie religii. Bo się ciskasz dalej nie odnajdując tego co chcę Ci przekazać. ;-)

 

Pomyśl o badaniach nad komukrami macierzystymi, nad klonowaniem, nad nanotechnologią, nad szeroko pojętą genetyką (gdzie głównie chodzi o zabawe w tworzenie lepszych rzeczy niż są teraz).

 

Ile tych chęci czynienia świata i człeka lepszymi znajdzie zastosowanie? Ile?! Lepszych niż są teraz. :lol2: (przez łzy)

Docieramy do specyficznego miejsca. Miejsca gdzie oczywiście najsłabszym ogniwem jest nie kto inny jak człowiek. Nic nie będzie lepsze. Właśnie przez ten mrok w "sercu". Właśnie dlatego nauka" dozuje dane i olewa co jest dobre dla całości.

Lepszy jest samolot z regenerującym się poszyciem niż regenerująca się tkanka chorego dziecka w Afryce. O głodzie nie wspomnę. Wyścig zbrojeń napędza naukę. Przypadkowe wynalazki które mogą uczynić świat lepszym czy bezpieczniejszym są zamknięte w czeluściach. Rozwój człowieka jest z premedytacją opóźniany. Celem kontroli nad nim samym. Niech żeby wspomnieć mikrofale" wojsko przebadało, zastosowało, uznało że jest tak czy tak przydatne o hurra mamy mikrofalówki w domach. (kuchenki choć nie tylko) Ilu jest wielkich naukowców na tym świecie? Albo dostają czapę" albo są wyśmiewani. (historia ludzkości) Nazwisk żyjących wymieniać nie będę (nie chcę im zaszkodzić) i tak mają pojechane. Przecież nauka musi myśleć w zgodzie z kontrolą gatunku i musi sprzedawać tyle na ile pozwoli biznes. Gdzie tu miejsce dla rozwoju człowieka?

 

Czy to nie ta mroczne cecha w każdym z nas jest początkiem i końcem tego gatunku? To nie człowiek jest winny? Nauka i religia nie są czymś co przyszło poczęło żyć i jest obiektywne? Człowiek...

 

Człowiek nie jest przystosowany do życia w pokoju, pomagania innym i innych takich idealistycznych bzdur. Zawsze znajdzie się ktoś kto chce przejąć władze. Zawsze będą tacy którzy go chętnie poprą. Zawsze będą tacy którzy sie na zgodzą bo nie są w stanie się postawić ani ze soba wspóldziałać. itd. Jedyną nadzieje można mieć w tym, że do władzy dorwie się ktoś kto potrafi myśleć. Bo ludzkość bez naczelnej władzy by się pogrążyła w anarchii i znikła z planety. W zasadzie jest mi to obojętne, ale tak to wygląda ;p.

 

Człowiek jest w takim okresie swego rozwoju kiedy jest w stanie pojąć że przemoc i agresja nie są koniecznością. Kiedyś być może one były potrzebne. Teraz już IMO nie są. Wolę idealistyczne bzdury niż uznawanie ludzi za bydło które trzeba karcić przy pomocy rzeźników wymienionych prze zemnie w poprzednim poście. Ludzie powinni się obudzić i pojąć że winni się wzajemnie szanować i wspólnie bez podziałów dążyć do lepszego "jutro". Najgorsze że będą wymierać tak jak kiedyś właśnie dlatego że dar życia i rozwoju zakończył się dla nich walką o władzę i lepsze samoloty bojowe. Komuś zawsze dziwnym trafem zależy żeby nie dokończyli dzieła "rozwoju" i poszli w kierunku samolubstwa i ograniczenia. Może to demony jakieś im pomagają ;-):E

 

Właściwie to byli wikingowie a nie egipcjanie. Nikt temu nie zaprzecza -;-.

 

Właściwie to warto poczytać coś więcej niż oficjalną historię ukrytą odrobinę ;-)

 

Oczywiście. Jakie to są te potężne narzędzia ? Pytam całkowicie poważne, bo do głowy przychodzą mi tylko pierdoły wypisywane na paranormalne.pl a chciałbym jakąś rzeczową opinie przeczytac ;e.

 

Te o których milczy nauka i te które religia (niekiedy) wręcza wyznawcy często na zasadzie kija i marchewki.

 

Kazdy z nas jest unikalny w tym, że myśli ze jest unikalny (to chyba z czyjegoś siga ;p), ale świetnie oddaje całą prawde gatunku ;p. Nie czuje się cudowny, ani szczególnie fajny, ani taki ani siaki. Pewnie znajdzie się ogromna ilosc ludzi podobnych do mnie. Lata mi to kompletnie.

I prosze bez takich metafor, bo nie zupełnie nie pojmuje co matwierdzenie ze kazdy z nas jest wszechświatem (ehh ?).

Ale tak pozatym jeśli chodzi o nature. To tak wydaje sie nam. I tak często wydaje sie nam, przeroadza się w miałem racje, a teraz klękajcie mi do stóp ;p (czuli osobnik okazał się lepszy, w ten czy inny sposob od reszty przedstawicieli gatunku).

 

Każdy jest unikalny ale celem poznania czasem kontroli istoty generalizuje się. "Każdy z nas jest wszechświatem" zastanów się jakim skomplikowanym organizmem jest człowiek nawet owad czy też z czego się składamy (tak w głąb) To nie jest trochę tak że jesteśmy jednym wielkim organizmem? Na zasadzie konstrukcji wibracji i dźwięku.

Osobnik który miał rację winien się cieszyć że podzielił się z innymi wymagając padania do nóg okazuje niechęć do dalszego rozwoju łaskocząc perfidnie własne ego. Ale przecież każdy potrzebuje dowartościowania. Tylko dlaczego kosztem innych? ;-)

 

Fundamentalna różnica między ty co ty piszesz a ja, polega na tym, ze podchodzi do tego idealistycznie-emocjonalnie (idemocjonalnie :D), mi to jest obojętne, ot kolejne fakty które trzeba przyjąć do wiadomości, zaszufladkować, rozebraći już. Ani nie wydaje mi się złe, ani dobre, ani jakiekolwiek inne. Poprostu są ;p.

 

Gdyby Ci było obojętne to byś nie pisał. Więc czyn zaprzecza twierdzeniu. Nie jest Ci obojętne mało tego mimo braku chęci poznania materiału zdajesz" raport". Obawiam się że tylko dla zasady żeby było że wierzący są głupi a Ja (znaczy Ty) czyli nauka jest jedynym rozwiązaniem.

 

Tak swoją drogą przyszło Ci do głowy dlaczego zamiast treści wyciszających promuje się przemoc i seks? Jeśli Twoja odpowiedź ma brzmieć "bo ludzie tego oczekują" to się zastanów dwa razy ;-)

 

Kościół się wzorowo non stop "podkłada".

 

Święta prawda! Że już nie wspomnę że zawodowych pieniaczy ma w swoich szeregach. Którzy przybliżają upadek całej instytucji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Skoro nie wierzą w Jezusa, czemu obchodzą dzień Jego urodzin?

a chrześcijanie obchodzą urodziny jezusa? przepraszam, myślałem, że 24 jest głównym dniem świąt w dzisiejszych czasach, a nie 25...

 

ps. a będąc agnostykiem mogę sobie wybierać święta? bo poza chrześcijańskimi pozostało jeszcze paru bogów do wyboru, wierzę w pewne części każdego. interesujące, że ateiści mieliby nie obchodzić chrześcijańskich świąt, kiedy chrześcijanie obchodzą pogańskie, a inne religie nie mają wolnego kiedy obchodzą swoje święta.

 

ale przecież i tak wszyscy wiemy, że chrześcijaństwo to jedyna właściwa religia.

 

a ziemia jest płaska.

 

i historia chrystusa jest taka oryginalna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tak swoją drogą przyszło Ci do głowy dlaczego zamiast treści wyciszających promuje się przemoc i seks? Jeśli Twoja odpowiedź ma brzmieć "bo ludzie tego oczekują" to się zastanów dwa razy smilies/wink.gif

Jednak napisze ze tego oczekują. Kazda moneta ma dwie strony. Sex bym z tej listy wyrzucil, sex to sex, nie ma sensu dorabiac do tego zadnej filozofii (z mojego punktu widzenia to jak oddychanie jest sobie i tyle).

Za to jesli chodzi o przemoc no coz. Kazda moneta ma dwie strony. Nie mozna tylko tworzyć. Nie mozna tylko niszczyć. Zeby byl postęp trzeba tworzyć i niszczyć. Oczywiscie jak najdziesz jednostronno monete (z jednej strony uhm pełna a z drugiej wiejąca pusta i czeluść), to ci osobiscie pogratuluje :D.

 

Gdyby Ci było obojętne to byś nie pisał. Więc czyn zaprzecza twierdzeniu. Nie jest Ci obojętne mało tego mimo braku chęci poznania materiału zdajesz" raport". Obawiam się że tylko dla zasady żeby było że wierzący są głupi a Ja (znaczy Ty) czyli nauka jest jedynym rozwiązaniem.

Dalej bede utrzymywal ze chyba jednak piszemy o dwoch roznych rzeczach :E. Ja nie jestem w stanie na to spojrzec z twojego punktu widzenia. Nie jestem i tyle.

 

Każdy jest unikalny ale celem poznania czasem kontroli istoty generalizuje się. "Każdy z nas jest wszechświatem" zastanów się jakim skomplikowanym organizmem jest człowiek nawet owad czy też z czego się składamy (tak w głąb) To nie jest trochę tak że jesteśmy jednym wielkim organizmem? Na zasadzie konstrukcji wibracji i dźwięku.

Osobnik który miał rację winien się cieszyć że podzielił się z innymi wymagając padania do nóg okazuje niechęć do dalszego rozwoju łaskocząc perfidnie własne ego. Ale przecież każdy potrzebuje dowartościowania. Tylko dlaczego kosztem innych? smilies/wink.gif

Fakt, organizm biologiczny to dość skomplikowana maszyna. Ale nie jest to coś czego nie dałoby sie skopiować ulepszyć a już tym bardziej traktować kaażdego egzemplarza uniklanie.. Doklejanie zbedne filozofii do tego, ze jednak kazdy zywy organizm na tej planecie jest do siebie bardzo podobny, a roznice wenatrz gatunku jeszcze mniejsze. Nie jest to oczywiscie reguła bo zdarzają sie mniej lub bardziej liczne wyjątki, ale to jest naturalna droga ewoolucji.

Pewnie tak, ale fakty są tak ze jesteśmy taką a nie inną rasą. No chyba ze piszes o jakiś Kologorianach.

 

Te o których milczy nauka i te które religia (niekiedy) wręcza wyznawcy często na zasadzie kija i marchewki.

Oczywiscie. Cały problem w tym, ze jeszcze nie widziałem wiarygodnego dowodu na to, zeby coś takiego działało i wyrywało się racjonalnym wyjasnienią.

Właściwie to warto poczytać coś więcej niż oficjalną historię ukrytą odrobinę smilies/wink.gif

Naprawde czytałem. Czytałem całkiem sporo takich ehm wywodów. W 95% z nich autorzy tylko udają, że coś wiedzą i żerują na niewiedzy innych żeby się sprzedać i zabłysnąć. A cały efekt, jest uzyskiwany poprzez przemilczenie jednych faktów, przekręcenie innych i podanie tego z naukowo-spiskowy sposób co zawsze trafią do kogoś kto sie z tym wczesniej zetknał. Oficjalna nauka jest lekko konserwatywna, co nie znaczy,ze nie akcpetuje nowych faktów. Jeśli naukowcy mnieliby się zajmować badaniem każdej pierdoły na która jedynym dowodem jest to ze ktos cos kiedys powiedział to by na nic czasu nie mieli ;p.

 

 

Człowiek jest w takim okresie swego rozwoju kiedy jest w stanie pojąć że przemoc i agresja nie są koniecznością.

To jest czesc naszej natury. Jak juz wspomnialem, nie ma monety bez dwoch stron. Niekoniecznie musisz wyjsc z maczuga na ulice i walnac kogos w leb. Ale swietnym przykladem jest to, ze najbardziej popularnym gatunkiem gier sa FPS, TPS itp. Bezstresowe wyzycie sie drugiej strony naszej natury.

 

Teraz już IMO nie są. Wolę idealistyczne bzdury niż uznawanie ludzi za bydło które trzeba karcić przy pomocy rzeźników wymienionych prze zemnie w poprzednim poście

Ja wole fakty. Z faktami sobie łatwiej radzic i cos z nimi robić. Z idealizmem nic nie zrobisz bo to jak proba zbudowania miasta Utopia -;-.

 

Ludzie powinni się obudzić i pojąć że winni się wzajemnie szanować i wspólnie bez podziałów dążyć do lepszego "jutro".

No pewnie. A zamiast tego proboja inym wmowic ze ich natura jest parszywa i trzeba z nia walczyc ;p.

 

Najgorsze że będą wymierać tak jak kiedyś właśnie dlatego że dar życia i rozwoju zakończył się dla nich walką o władzę i lepsze samoloty bojowe.

Najwyrazniej nie jestesmy gatunkiem godnym przetrwania. Wisi mi to :E.

 

Komuś zawsze dziwnym trafem zależy żeby nie dokończyli dzieła "rozwoju" i poszli w kierunku samolubstwa i ograniczenia. Może to demony jakieś im pomagają smilies/wink.gif smilies/szczerbaty.gif

Pewnie chodzi o zyski. Po co wprowadzac teraz samochody elektryczne na masową skale ogniwami ktore sa w stanie wytrzymac kilka razy dluzej, skoro mozna to zrobic za 40 lat ? ;p.

 

Ile tych chęci czynienia świata i człeka lepszymi znajdzie zastosowanie? Ile?!

Pewnie nie wiele. Bo badania nad nimi posuwają sie w slimaczym tempie -;-.

 

O głodzie nie wspomnę. .

Głod w Afryce to juz starasznie nie modny temat. Sami są sobie winni ze padają z głody. Trudno ich problem nie moj. A kazda tzw. pomoc z zewnatrz tylko pogarsza sytuacje.

 

Przypadkowe wynalazki które mogą uczynić świat lepszym czy bezpieczniejszym są zamknięte w czeluściach.

Duza czesć tzw/ "wynalazków" zwyczajnie nie działa. A kiedy jakimś cudem odnajdzie sie tego co to wymyslil i chce zeby to zademonstrował to dziwnym traem nie działa.. Oh coz za pech.

 

Rozwój człowieka jest z premedytacją opóźniany.

Moze nie doroslismy do szybkego rozwoju. Bywa.

 

Celem kontroli nad nim samym.

Zmanipulowany manipulator manipulujacy manipulotorami. Oczywiscie ze celem kontroli. Ludzie sa za glupi zeby wiedziec co dla nich dobre ;p.

 

 

Religia. Kolego religia a nie Twoje podejście do niej. Religia którą trzeba przestudiować pojąć. Nie na zasadzie to złe bo sprzeczne z umysłem i nauką. Nie zbadałeś i dlatego wypisujesz mi tu teksty "religia to zbiór wierzeń" Nie! Nie o to chodziło. Pochodzenie, zasady, dlaczego ludzie to podatny dla niej grunt. Co najważniejsze co można z niej wyczytać mimo jeśli ją uznać za zło. Ech Panie badaczu. smilies/sad.gif

Nie dojdziemy do zadnego porzumienia w tej kwestii. Roznice sa fundamentalne w tym co ty widzisz i w ty mco ja. Zadne bardziej dogłębne przestudiowanie nic mi nie da. Mam teorie dlaczego ludzie to podatny grunt. Pochodznie jest bez większego znaczenia (chociaż w paru słowach mozna to streścić z potrzeby wytłumaczenia i z potrzeby rządzenia), zasady (kazda religia ma inne). Wyczytać z niej mozna tylko tyle ze ludzie są głupi (sorry,ja naprawde nie jestem w stanie i nie będe tego co jest w roznych religiach traktować inaczej niz zwykła ciekawostke czy mity).

 

Ludziom trzeba mówić co jest dobre a co złe jeśli nie zdają sobie z tego sprawy. Nie wiesz co jest dobre a co złe? Nie widzisz różnicy pomiędzy karmieniem psa a spuszczaniem mu w(*(&() za to że jest głodny każdego dnia? W "sercu" każdego człowieka jest piękno niestety nie tylko bo w tym samym miejscu jest zapisana zagłada całego gatunku.

Raczej uwazam ze dobro i zlo jest wymysłem czysto teoretycznym, wymyślonym wyłącznie przez ludzi w celu prób ukazania innym (i ich kontrolowania huehueheue). Całość jest względna. Wszechswiat nie zna pojecia dobra i zła. Jeśli np. Amarianie będą sobie przelatywać tutaj i powiedzmy po drodze zniszczą całą nasza planete ot tak, bo zawsze to robia po drodze. To było to dobre czy złe ? Anie jedno a ni drugie. Oni poprostu taką robią i jest to całkowicie naturalne zachowanie dla nich typowe. Itd.

Ludzie stworzyli normy które pozwalły im przetrwać jako gatunkowi społecznemu. Ale nie jest to nic niezwykłego. Wkońcu lwy, orangutany i wróble też się nazwajem nie wykańczają przy kazdej sposobnosci (aha i zawsze tam ktos dążydo dominacji w stadzie).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...