Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

ChomikRonaldo

Dead Space 2

Rekomendowane odpowiedzi

:lol2: Hahaha a to teraz kolega doje*** :lol2: Padłem na cyce których nie mam :lol2:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

gra juz na pierwszy raz mnie przyciagnela do siebie, martwi mnie stały 30 fps (zamiast 60), ale bardzo ładnie wygląda i optymalizacja jest super. nie umiem na razie za bardzo dostosowac klawiszologii ale gra daje rade. hicior.

 

a bez vsync jest za duzo fpsów i uciekaja chyba tekstury, z reszta mam monitor z duzym czasem reakcji i vsync musi byc a tu 30 fps :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakaś parodia nie gra. Zdziesiątkowałem pieprzonego potwora z którego zostało tylko torso, ale nadal to żyje i nie mogę tego zabić !

 

Jeśli mnie pamięć nie myli w jedynce też się taki potwór pojawiał i jedyny sposób na niego to była ucieczka, jak to koledzy wyżej zauważyli ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W końcu ludzie przyznają się do zdrowych odruchów w czasie tej gry (strach) :)

Łeee ja kilka razy może nie podskoczyłem, ale w DS1 było zdecydowanie więcej takich momentów. ;)

grając w DS 1 nie było strachu w ogóle,teraz grając w DS2 lekko się przestraszyłem kilka razy

Jedynka w porównaniu do dwójki nie była nawet w połowie straszna

Dwójka jest dużo mniej straszna imo

Nom. :E

 

Strach to kwestia gustu, a podejrzewam że bardziej nawet- chwilowego nastroju gracza.

Ja np. w DS1 bałem się o ile pamiętam. Nic na miarę SH1 czy Amnesii ale jednak. Grając drugi raz- również się bałem, chyba głównie przez to że zrobilem przerwę tak długą, że już zapomniałem skąd wypadają potwory :E Tymczasem np. niedawno kumpel zaczynał grać w 1 (bo nigdy nie grał)- i stwierdził że mu się nie podoba, nie straszy... Z tydzień później wali do mnie że spróbował drugi raz i- OMG, ale zajeb*ste itp.

Nie wierzę że można grać w DS1 i ani trochę się nie bać. Widać podchodzi się do gry bez odpowiedniego nastroju, inaczej gra po prostu musi wrzucać ciary na plery. Jak komuś nie wrzuca to... coś robi źle :E

 

Dwójka jak dla mnie straszy duuuużo mniej niż jedynka. Nawet sami twórcy mówili że w tej części Isaac będzie bardziej przypakowany, gracz ma "czuć się silniejszy (niż w jedynce)". No i to akurat im wyszło... tylko to się nieco mija z horrorem. Dla mnie (i nie tylko- niemal każda recenzja o tym wspomina) problem z dwójką jest taki że straszenie jest tu po prostu tanie- ot, gra wywala przyczajonego potwora naraz odpalając ostry dźwięk a ty -w zależności od stopnia obycia z growymi horrorami- spadasz z krzesła, ew. drgnie ci powieka. Nie żeby jedynka nie wyglądała podobnie, ale pomijając (słynny już niemal) czapter 10 to nie ma raczej w DS2 wielu takich momentów żebym się autentycznie bał iść dalej. W jedynce było duuużo lepiej pod tym względem. Tzn. dla mnie.

Siłą jedynki był nastrój (znowu- czapter 10 się kłania) a nie wyskakujący zza pleców potwór + wyskakujący przed nosem potwór + 2 potwory po bokach + uruchomienie pliku ŁAAAA!!!!.mp3

Siłą jedynki była nowość, w dwójce nowości niewiele. Grając w DS1 nie wiedziałeś osochosi z tymi nekromorfami, skąd się wzięły, co tu się stało, skąd te obłąkańcze napisy na ścianach itp. W dwójce nie mija chyba godzina gry gdy słyszymy że

 

 

kolejny marker

 

i od tego momentu jest wszystko jasne. Także to że nabyliśmy właśnie niezbyt oryginalny wyciągacz kasy. Później się ofkoz mile rozczarowujemy.

 

Zwróciliście uwagę że w dwójce praktycznie nie ma backtrackingu? Tzn. pomijając w pewnym sensie chapter 10 :E A akurat w horrorach <wracać się> to wcale nie musi być wada. Przykładowo w RE4 najlepszym chyba, najbardziej klimatycznym dla mnie miejscem była początkowa wioska, ale... odwiedzana po raz któryś tam, w nocy, z palącymi się wszędzie pochodniami... W DS1 było więcej, zdecydowanie więcej niż w dwójce takich miejsc "przechodnich" i... no fajnie było wejść na stare śmieci- niby już tu byliśmy, ale... nigdy nie wiadomo kto/co te rejony odwiedził/o podczas naszej nieobecności. Jak dla mnie miało to swój urok i jakoś tak związywało gracza z danym miejscem. W dwójce tylko idziesz do przodu... Nie że biegniesz (u mnie normal- 11,5h- lizanie ścian :E ) ale przez to nie "związujesz się" z żadną miejscówką, nie mają one później takiej swojej historii że "o- tu przytrafiło mi się to a tamto, ciekawe co będzie teraz...".

Ofkoz nie chcę mówić że to źle, bo wręcz podziwiam autorów za to "non stop do przodu"- ale o tym dalej.

 

Pierwszy kontakt z grą, choć już wiedziałem na co mniej więcej się nastawiać, to było takie "k***a drugi bioshock2". Szczęśliwie wrażenie było mylne, bo aż tak wtórnie nie jest.

No ale... jeeeezuuu! Znowu jesteśmy tym samym co w jedynce inżynierem Mamoń... tzn. Isaackiem aka. jak-jeden-facet-może-wdepnąć-dwa-razy-w-to-samo- :kupa: , znowu jest inwazja nekromorfów (dokładnie tych samych) znowu musimy "cut off their limbs" (a to dopiero gejmplejowa nowość!), znowu mamy sklepy z tym samym asortymentem (insert_powiew_komuny_here) rzeczy zakupione upgrade'ujemy na tych samych benczach w dokładnie ten sam sposób co w jedynce... Mogę tak długo. Więc pierwsze wrażenie, nawet pomimo fajnego, mocnego początku- nie jest najlepsze. Ot, dostajemy drugi raz tą samą grę, tylko mającą +10 do grafiki.

 

Znowu dostajemy stazę, gravity guna w nadgarstku- tylko tym razem praktycznie nie używamy ich do zagadek a do siekania potworów... Nie to co DS1 które najwyraźniej przerosło każualowego gracza zagadkami każącymi stanąć i myśleć (GROZA!!!) i generalnie było przez to "za mało filmowe". No to w dwójce dajemy guna i biegniesz non stoper do przodu i strzelasz + filmowe wstawki typu halo jump. Tjaaaa.

Chyba za mocno pojechałem, ale jednak nastrój w jedynce był dużo lepszy. Cięższy klimat, atmosfera osamotnienia na wielkim, dawno "martwym" statku, no i... to było "pierwsze"- a tego nie da się powtórzyć.

W dwójce widzę obłąkańcze napisy na ścianach i co? Mam się podrapać w głowę: "łał, co tu się stało"? Przecież wiem- widziałem to n-razy w jedynce... One zamiast robić wrażenie zdają się krzyczeć "heeej! co u ciebie stary druchu, dawno się nie widzieliśmy"... Po prostu czułem jakbym grał w fajny, ale jednak taki "bez pomysłu" sequel. Taki na siłę, aby sprzedać drugi raz tą samą grę- tą samą historię, postacie, bronie, gameplay... no wszystko.

 

Nie jest dobrze kiedy grając w horror gra wprowadza mnie swoją wtórnością i odtwórczością w na tyle wisielczo-zgryźliwy nastrój, że- widząc scenę w której nekromorf sieka jakąś kobiecinę która jeszcze chwilę czołga się do oddzielającej nas zasuniętej, kraciastej bramy po czym na dobre rozstaje się z życiem, to nie jest dobrze jeśli w takim momencie myślę sobie: "mam nadzieję że jak ją stomp-nę to choć wyskoczą jakieś kredyty..."

 

I pomimo że w sumie nic się w trakcie dalszej gry nie zmieniło, to jednak jakoś tak przeminęło to wrażenie.

Nadal- jedynkę będę pamiętał jako większe osiągnięcie i na pewno dużo większe zaskoczenie, ale dwójka jakoś potrafi się obronić. "Tanie" straszenie jednak co by nie mówić- działa. Tak samo jak działa w dumie3, ale no- ciężko za coś takiego specjalnie chwalić. Za to rzeczą która miażdży mnie absolutnie jest obecna tu pewna tendencja którą widać ostatnio w coraz większej ilości gier- możemy na to psioczyć że to pewne uproszczenie, że nie sposób się zgubić, że "na pałę" do przodu itp, ale... zadziwia mnie ogrom pracy włożony przez twórców w miejsca które niejeden gracz przebiegnie w 15 sekund i nigdy więcej nie zobaczy... a jednak zobaczcie jak kosmicznie są one dopracowane. Nie jest to jak mówię, żadna nowość w grach ogółem, ale wrażenie robi. Zobaczcie tę początkową scenę DS2- ile to się przechodzi- 30 sekund? A jednak jaka MASA detali tam jest, jak wiele z głową poustawianych obiektów, świateł, cieni. Masz cele z więźniami, w nich jakieś napisy- i nigdy więcej ich nie zobaczysz. I tak jest przez całą grę. Ktoś tam siedział i dziergał te korytarze, rozstawiał te światła żeby dobrze wyglądało, robił te drobniutkie detale typu miś siedzący w czarnym wręcz pomieszczeniu- nie trafisz przypadkiem latarką to go nie zobaczysz. A jednak ktoś go tam umieścił. Wszędzie jakieś maszyny, kable, lampy. Niesamowity jest postęp jaki tu mamy. Zrobiłem frapsem dużo więcej zdjęć niż te 1833 które mam teraz w folderze "ds2" ale nie wyrzucam już więcej bo... każde jest inne. Nie ma dwóch takich samych korytarzy czy pomieszczeń. No... kilka by się znalazło :E Niesamowita jest ilość pracy włożona w tę grę.

 

I to w tym sensie jest pozytywnie że nie ma wracania się... choć znowu- ono mogłoby spokojnie być, bo i niektóre z miejsc są tak kosmicznie odpicowane że nie nudziłoby się jeszcze raz przez nie przejść. A i strasznie by było bo nie wiadomo czego się spodziewać, jak w jedynce. No nic- taki design choice. W jedynce kazali ci iść gdzieś gdzie już byłeś, i było zawsze te + 5 minut czasu gry. Tu nie idą w nic takiego. Nie jestem do końca przekonany że to najlepszy wybór, ale wymaga to wielkiej pochwały w sensie ogromu pracy którego takie podejście wymagało.

 

Widać że teraz, kiedy już opanowano pisanie gier na te "nowe" konsole, że teraz kiedy już mają silniki to zamiast siedzieć nad "jak zrobić żeby działało"- skupiają się na tworzeniu zawartości. I to chyba dobrze... (pomijając "jak mam K*%#@ zmieścić tę teksturę w tych zas%@&^%# 512MB?!"- to już nie jest dobrze, ale akurat po DS2 tego nie widać)

 

Gra jest jak mi się wydaje- dużo trudniejsza od jedynki (we wszystko gram na normalu), co chyba jest po prostu konsekwencją decyzji "dopakowania" Isaacka w tej części. Było kilka takich nieco przegiętych momentów, nawet nie w sensie że "za trudno" tylko... no co to za horror jak podchodzisz do danej sceny po raz trzeci czy czwarty i wiesz dokładnie <co> i <skąd>. Tak się nie robi horrorów. No i jak zwykle w tego typu grach skończyłem grę z toną stuffu zalegającego w sejfie. Apteczki, ammo... I po raz kolejny trzeba się samemu pytać- po co to było oszczędzać? Zapchać inventory zdarzyło mi się raptem dwa razy więc balans jak dla mnie dobry.

Wiem że sporo tu namarudziłem, ale ogólnie jest jednak b.dobrze- niby wtórnie, niby fabuła do pupy (nie to co bardzo przyzwoita jedynka)- i do tego praktycznie przekopiowana z jedynki, niby zero zagadek, innowacji, nastawienie po całości na akcję... Kurde, stop! Znowu zrzędzę. Jest jednak trochę nowych- i broni i potworów, nie mówiąc o okolicach które odwiedzamy. Fajne są też smaczki typu

słyszysz płacz kobiety za drzwiami, idziesz dalej płacz ustaje a po dłuższej chwili przez te same drzwi wypada necromorf w łachach kobiety.

 

Miło.

Mam tylko dziwne wrażenie że o ile pierwsze czaptery tak dość długo jeszcze trwają, to ostatnich 4-5 to jakaś po prostu chwila :o i już, przeszedłeś. Jeszcze nie wygaśnie na ekranie napis chapter x, a już się wyświetla x+1 :E

A końcowy boss to jakiś śmiech na sali- dwa razy do niego podszedłem, drugi raz po to żeby się przekonać czy pokonanie go za pierwszym razem było jakimś przypadkiem. Wychodzi na to że nie.

 

8.5/10

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Azazell

A mnie dziwi, że w

2 znów jest Ishimura? przecież Isaac wysadził to w 1 częsci

;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@ Azazell - weź to w spoiler, bo to dosyć spora niespodzianka jest i możesz popsuć ją ludziom, którzy do niej nie doszli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chapter 10, zero strachu jak dotąd ,gram w nocy sam na słuchawkach. jedynka straszniejsza jak pisałem wcześniej w 4 chapterze. ale sieka sie fajnie.

 jestem na ishimu.. oby było strasznie

jak sie robi spoilery do jasnej a

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapóźno :/...

Pograłem z godzinke i gra mi sie bardzo podoba :) 100 % surrival ;d

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@elfuego - [ spoiler ] blablabla [ /spoiler ]. Wywal tylko spacje ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Azazell

To jak odpowie mi ktoś ?:) Już poprawiłem. Gra jest ogólnie bardzo krótka ;/ Już mam 11 chapter a w zapisie jest 4h :/ ale jest świetna zabawa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzeci suit był ukryty w pomieszczeniu za opłatą? Bo nie miałem tego dysku do ulepszania i poszedł się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gra jest ogólnie bardzo krótka ;/ Już mam 11 chapter a w zapisie jest 4h :/ ale jest świetna zabawa.

To zależy jak kto gra, ja jestem w chapter 13 i dojście tu zajęło mi to na poziomie trudności survivalist prawie 18h :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Azazell

Chapter 13 jest ostatni??

 

No może też prawda, ja tam lubię grać powoli i sprwadzać niemal wszystkie miejsca :). Ja gram na łatwym poziomie, bo chyba się już starzeje i coraz trudniej mi jakoś grać w tego typu gry. Każdy gra jak lubi, prawda?:) Ważne, że czuje się super klimat. Chociaż DS 2 jest zdecydowanie łatwiejszy ale to głównie ze względu na przyjemniejszy interfejs i operowanie naszym Isaaciem :).

 

Co tu mówić DS 1 był zdecydowanie dłuższy i przeszedłem go w 15h bodajże a tu o wiele krócej. No ale bałem się że gierka będzie gorsza, na szczęście tak samo wciąga jak jedynka - duży respekt dla dewelopera.

 

W sumie oceniam tak:

Dead Space 1 - 9/10

Dead Space 2 - 9/10

 

:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem na samym początku chaptera 6 i gra jest naprawdę bardzo bardzo dobra,szkoda,że na liczniku tylko 2h z minutami :/,gram na poziomie survivalist.Jak do tej pory podoba mi się praktycznie wszystko,niby większość broni i potworów była już w jedynce,ale w DS2 wszystko wygląda "świeżo",może ze względu na lepszą grafikę.Fakt fabuła nie jest najwybitniejsza,ale z drugiej strony jakaś mega banalna i przewidywalna też nie jest.

Ta gra jakoś dziwnie odświeża moje wspomnienia ze starych czasów Playstation 1,za co należy się naprawdę wielki plus :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Azazell

Glorn skoro grasz na poziomie survival i masz dopiero 2h na liczniku to czemu inna osoba (trzy posty wyzej) napisała, że grała aż 18 godzin :). To jak to w końcu jest z tymi różnicami w poziomie trudności>?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli mnie pamięć nie myli w jedynce też się taki potwór pojawiał i jedyny sposób na niego to była ucieczka, jak to koledzy wyżej zauważyli ;)

 

Nie to nie o tego chodzi, to było w rozdziale 6 czy 5 jak pojawia się pierwszy raz ten gruby żółty nekromorf. Wszystko mu poodcinałem i jego brzuch sam się poruszał za mną i mnie kaleczył xD . Problem rozwiązałem i nie powiem jak xD

 

Glorn skoro grasz na poziomie survival i masz dopiero 2h na liczniku to czemu inna osoba (trzy posty wyzej) napisała, że grała aż 18 godzin :). To jak to w końcu jest z tymi różnicami w poziomie trudności>?

 

Ja teraz przeszedłem tryb hardocre w niecałe 6 godzin na spokojnie spacerkiem i zaglądać wszędzie gdzie się dało

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Adi-C - nawet nie wiesz jak fajnie poczytać opis kogos, kto przywiazuje wagę do artystycznego wyrazu, "pierdół" rozrzuconych po otoczeniu i kto naprawdę doglębnie opisuje wrażenia z gry, a nei tylko to czego i ile autorzy w niej upchnęli.

 

Nawet recenzje Eurogamera są zwykle gorsze pod tym względem :E

Super, takie konkrety lubię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakaś parodia nie gra. Zdziesiątkowałem pieprzonego potwora z którego zostało tylko torso, ale nadal to żyje i nie mogę tego zabić !

 

:lol2:

 

To jak odpowie mi ktoś ?:) Już poprawiłem. Gra jest ogólnie bardzo krótka ;/ Już mam 11 chapter a w zapisie jest 4h :/ ale jest świetna zabawa.

 

 

Lol ty chyba biegniesz przez cala grę :lol2:

 

Jedynka w porównaniu do dwójki nie była nawet w połowie straszna

 

 

Chyba żartujesz... 2 nawet w 1/4 nie jest tak straszna jak 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Glorn skoro grasz na poziomie survival i masz dopiero 2h na liczniku to czemu inna osoba (trzy posty wyzej) napisała, że grała aż 18 godzin :). To jak to w końcu jest z tymi różnicami w poziomie trudności>?

Sam nie wiem,wchodzę w każdą możliwą dziurę,żeby mieć jak najwięcej amunicji/apteczek,kupiłem niedawno drugi kombinezon i mam 4 bronie,podstawowego plasma gun'a,line gun'a,karabin i moją ulubioną broń z jedynki,czyli ripper.Na początku amunicje oszczędzałem jak tylko mogłem dlatego mam jej dość dużo,zabijam ręcznie ilu tylko wrogów się da korzystając ze stazy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja teraz przeszedłem tryb hardocre w niecałe 6 godzin na spokojnie spacerkiem i zaglądać wszędzie gdzie się dało

Nie wiem jak ty to zrobiłeś chodząc spokojnie skoro mi na normal zajęło to 9 godz i 36 min zaglądając co prawda gdzie się dało ale w pustych korytarzach biegałem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Azazell

No gra DS2 jest krótka ale naprawdę dopracowana pod niemal każdym względem. Najbardziej podobają mi sie smaczki typu: jakiś płacz dziecka (przypominający śpiew Nicole z chaptera 10 z DS1).

 

Jedno co mnie trochę no jakby to ująć zniesmaczyło to te noworodki zamienione w stwory. Wyglądają jak chodzące zarodniki ;/ Te dzieci łyse to rozumiem pasuje ale te małe noworodki? Dziwaczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja teraz przeszedłem tryb hardocre w niecałe 6 godzin na spokojnie spacerkiem i zaglądać wszędzie gdzie się dało

Jaaasne mistrzu...I pewnie nawet jeszcze do sklepów nie potrzebowałeś chodzić i obyłeś się bez nowych pancerzy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Azazell

Ja noszę ciągle ten niebieski pancerz (przypominający kombinezon policjanta) - świetny! :) Te późniejsze są okropne, wizualnie oczywiście :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja noszę ciągle ten niebieski pancerz (przypominający kombinezon policjanta) - świetny! :) Te późniejsze są okropne, wizualnie oczywiście :).

Fakt, ten Security Suite wygląda bardzo fajnie :) Następny (Vintage Suite) jest już brzydszy ale z kolei następny po nim (Advanced Suite) też jest ok :) Poza tym pamiętaj, że w grze przewidziano aż 9 pancerzy :) (5 jest dostępnych dopiero przy drugim podejściu do Dead Space 2)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...