Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

grzempek

Nie kupować eClicto !

Rekomendowane odpowiedzi

Masz obowiązek udostępnić kod dopiero jak zaczniesz produkty korzystające z tego kodu dystrybuować.

Przykładowo: masz udziwnioną obudowę z dodatkowaymi lampkami i wentylatorkami. Dorabiasz do obsługi lampek i wentylatorków moduł do kernela. Dopóki obudowę masz u siebie w domu to nic nie musisz udostępniać. Ale jak zaczniesz sprzedawać takie obudowy z zainstalowanym linuksem w którym jest twój moduł, to udostępnić źródła musisz.

 

Nie chce pisac, ze sie mylisz ale nie zgadza mi sie tutaj cos. Otoz, jezeli napisze od podstaw modul jajka do obslugi lampek, to chyba moge wybrac na jakiej licencji chce go udostepniac? Tak przeciez jest ze sterownikami do kart Nvidii. Dostepne sa jedynie binarki.

 

Gdybym wzial gotowy modul obslugi sensorow czy wiatrawkow i dopisal obsluge swojego sprzetu, to nie mam watpliwosci ze takie cos musze udostepnic.

 

Tak wiec, trzeba tu chyba rozgraniczyc przedmiot zmian. Wiem, ze to wszystko jest zapisane w warunkach licencji. Temat jest ciekawy, ale niestety aktualnie nie mam czasu zeby zaglebiac sie szczegoly GPL :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kwestia taka, że możesz korzystać z bibliotek na GPL - i znów musimy udostępniać.

Chociaż cała zabawa prawna z modułami jądra jest pogmatwana.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie chce pisac, ze sie mylisz ale nie zgadza mi sie tutaj cos. Otoz, jezeli napisze od podstaw modul jajka do obslugi lampek, to chyba moge wybrac na jakiej licencji chce go udostepniac? Tak przeciez jest ze sterownikami do kart Nvidii. Dostepne sa jedynie binarki.

Dostępne są binarki z zamkniętego kodu i kod łączący to z kernelem. Ten wrapper jest na GPL, więc nvidia może linkować z kernelem.

 

Co nie zmienia faktu, że Stallman by takiego komputera już nie używał, a taki kernel określa się mianem "tainted" :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Co nie zmienia faktu, że Stallman by takiego komputera już nie używał, a taki kernel określa się mianem "tainted" :D

Stallman często sprawia wrażenie faceta ogarniętego manią. Ten człowiek jest bardziej "open source" niż cały ruch open source.

Torvalds jest dalece bardziej "przyziemny" - a jemu wiele modułów bez publicznie udostępnionego kodu nie przeszkadza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Stallman często sprawia wrażenie faceta ogarniętego manią. Ten człowiek jest bardziej "open source" niż cały ruch open source.

Torvalds jest dalece bardziej "przyziemny" - a jemu wiele modułów bez publicznie udostępnionego kodu nie przeszkadza.

 

Stallman by się obraził za porównanie go do open source, z tego co wiem, on nie lubi tego określenia, woli swoje free software ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ooo właśnie...

 

Wiadomym jest, że eClicto to nie jest produkt Kolportera - to produkt wspomnianego Netronixa [?] dostosowany pod klienta (=Kolporter).

Czy "OEM`owy" Netronix ma podobne/bardzo podobne software? Jeżeli tak, to czy jest ono dostępne/opublikowane?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Stallman by się obraził za porównanie go do open source, z tego co wiem, on nie lubi tego określenia, woli swoje free software ;)

Podejrzewam, że za taką zniewagę można wylecieć z "kościoła Emacsa".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kwestia wyboru wartości w życiu. Zakładając, iż używasz chociażby jednego (a na pewno uzywasz więcej) programu na wolnej licencji, nie masz poczucia niesmaku, z faktu, że społecznośc, która dała tobie te programy, jest okradana, jej dorobek lekceważony, a wartości w które wierzy, deptane, to rzeczywiście, nie do Ciebie ten apel jest kierowany.

 

Pozdrawiam

Ludzie sciagaja piraty na potege, a maja sie przejmowac jakims darmowym softem? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ooo właśnie...

 

Wiadomym jest, że eClicto to nie jest produkt Kolportera - to produkt wspomnianego Netronixa [?] dostosowany pod klienta (=Kolporter).

Czy "OEM`owy" Netronix ma podobne/bardzo podobne software? Jeżeli tak, to czy jest ono dostępne/opublikowane?

Oprogramowanie eClicto jest zupełnie inne, ale na tej samej wersji kernela.

 

Inne firmy sprzedające to urządzenie w innych krajach pokazują kod (ale nie wiem czy wszystkie).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Grimix

Nie jestem programistą, nie walczę z MS ani z linem ale...

mi to wygląda na sytuację...

"kupiłem" cd z windowsem, dodałem, sterowniki, oprogramowanie plus jakieś bajery i sprzedaję hurtowo masę płyt pod nazwą Windows Xmx Bajer Edition ;-) - zarabiam grubą kasę.

MS wysyła posiłki, policja szykuje kajdanki i żegnaj piękny świecie, żegnajcie zachody słońca i pełnio księżyca - dla mnie i tych co kupili.

Hersztem piratów jest w tej sytuacji Kolporter a Ci co kupili piratami.

Więc, kto kupuje ten produkt - ten pirat - więc nie zdziwcie się jak policja powie "poproszę z nami".

Sytuacja jak za Windowsa Xp - chyba pamiętamy SP1 i SP1a - jeden z MSowską JAVĄ a drugi bez - po walce goliada z goliadątkiem.

Po za tym nie zamierzam kupować ebooków - papierowe książki może i zajmują miejsce na półce - ale bez nich, miałbym puste półki. ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja zamierzam kupować e-readery - mam już jednego, maluszka...i czekam na upowszechnienie się czegoś z dużym, wysokorozdzielczym ekranem - takiej wersji "stacjonarnej".

 

Książki papierowe w wielu przypadkach będą lepsze (nie zawsze...np. podczas podróży, czy podczas płacenia za wielkie, drogie tomiszcze z 2000 papierowych stron), ale tu nie ma tak naprawdę co porównywać jednego z drugim. Książki papierowe i e-książki to dla mnie 2 równoległe linie.

 

A wracając do eClicto...wygląda na to, że pod względem prawnym, Kolporter rzeczywiście wtopił. Ciekawy jestem, jak ta sprawa będzie wyglądać - dlatego, że to przykład sprawy, gdzie tak naprawdę większość społeczeństwa i nie rozumie o co raban, i ma gdzieś te sprawy...i pewnie puka się w głowę, kiedy usłyszy o jakichś licencjach i obronie własności, która nie jest własnością.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Choć swoją drogą, obstawiam, że książki będą tyle samo kosztowały, co papierowe edycje.

 

I tak jak w innych przypadkach ludzie będą ściągać piraty ;P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
I tak jak w innych przypadkach ludzie będą ściągać piraty ;P

Ciekaw jestem, czy powstanie elektroniczne wydawnictwo Skan-dal, to tak odnosnie piracenia ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Stallman by się obraził za porównanie go do open source, z tego co wiem, on nie lubi tego określenia, woli swoje free software ;)

Niech się obraża.

Czytałeś może, jak "składał" swojego notebooka?

Co innego "free software" a co inne fanatyzm.

 

Wiadomym jest, że eClicto to nie jest produkt Kolportera - to produkt wspomnianego Netronixa [?] dostosowany pod klienta (=Kolporter).

Czy "OEM`owy" Netronix ma podobne/bardzo podobne software? Jeżeli tak, to czy jest ono dostępne/opublikowane?

Nie znam się na readerach, firm nie kojarzę.

Ale sytuacja jest analogiczna do Kolportera - jeżeli software w "pierwowzorze" jest zmodyfikowanym kodem na licencji GPL to ma być udostępniony "światu".

Jeżeli Kolporter korzysta ze zmodyfikowanego software'u z "pierwowzoru" (a tenże "stoi na GPL"), to ciągle kod musi być udostępniony.

Nic mi nie wiadomo o punkcie, którym "broni się" Kolporter - "zagrożeniu bezpieczeństwa oprogramowania".

 

Podejrzewam, że za taką zniewagę można wylecieć z "kościoła Emacsa".

Stallman swoje zrobił i należą mu się za to gratulacje. Ale w pewnym momencie tak pochłonęła go wizja "wolnego świata", że zaczął przesadzać i przesadza po dziś dzień.

Jeżeli sztucznie rozgraniczamy open source i free software, to open source jest mi bliższy.

 

Ludzie sciagaja piraty na potege, a maja sie przejmowac jakims darmowym softem? ;)

Skoro na świecie kradną samochody, to kto by się przejmował kradzieżą roweru ;)

 

Nie jestem programistą, nie walczę z MS ani z linem ale...

mi to wygląda na sytuację...

"kupiłem" cd z windowsem, dodałem, sterowniki, oprogramowanie plus jakieś bajery i sprzedaję hurtowo masę płyt pod nazwą Windows Xmx Bajer Edition ;-) - zarabiam grubą kasę.

MS wysyła posiłki, policja szykuje kajdanki i żegnaj piękny świecie, żegnajcie zachody słońca i pełnio księżyca - dla mnie i tych co kupili.

Hersztem piratów jest w tej sytuacji Kolporter a Ci co kupili piratami.

Więc, kto kupuje ten produkt - ten pirat - więc nie zdziwcie się jak policja powie "poproszę z nami".

Nie do końca - nie ma sensu wdawać się w dysputy nt. licencji M$ i GPL (którą zresztą M$ też został "zainfekowany"), ale te dwie sytuacje nie są tożsame.

 

Książki papierowe w wielu przypadkach będą lepsze (nie zawsze...np. podczas podróży, czy podczas płacenia za wielkie, drogie tomiszcze z 2000 papierowych stron), ale tu nie ma tak naprawdę co porównywać jednego z drugim. Książki papierowe i e-książki to dla mnie 2 równoległe linie.

Ahh, jak mi się marzy Ctrl+F w wielu książkach technicznych ;)

 

A wracając do eClicto...wygląda na to, że pod względem prawnym, Kolporter rzeczywiście wtopił. Ciekawy jestem, jak ta sprawa będzie wyglądać - dlatego, że to przykład sprawy, gdzie tak naprawdę większość społeczeństwa i nie rozumie o co raban, i ma gdzieś te sprawy...i pewnie puka się w głowę, kiedy usłyszy o jakichś licencjach i obronie własności, która nie jest własnością.

Do większości uszu nawet nie dotrze, że coś z licencją jest nie tak. Zresztą - skoro ktoś daje za darmo i mówi "proszę, korzystajcie", to "o co kaman?".

Ale jest całkiem sporo osób, które będą walczyły, żeby Kolporter udostępnił kod - i mam nadzieję, że im się uda to wywalczyć.

 

I tak jak w innych przypadkach ludzie będą ściągać piraty ;P

Od dawna ściągają - ile to książek w PDFach krąży w sieci...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Niech się obraża.

Czytałeś może, jak "składał" swojego notebooka?

 

 

 

Ahh, jak mi się marzy Ctrl+F w wielu książkach technicznych ;)

Nie, nie czytałem, pewnie było ciekawe przeżycie ;)

 

 

 

 

O! to jest to czego mi czasami brakuje w tych prymitywnych papierowych namiastkach nośnika informacji ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

2 lutego 2010 Kolporter w odpowiedzi na liczne głosy protestu opublikował oświadczenie:

 

Kielce, 2010-02-02

 

Oświadczenie Kolportera Info w sprawie przestrzegania standardów GPL

 

W związku z pytaniami oraz pojawiającymi się informacjami dotyczącymi rzekomego naruszania przez Kolportera Info standardów GPL oświadczamy:

 

Sprawa upowszechnienia kodu źródłowego oprogramowania w projekcie eClicto ma na gruncie polskiego prawa charakter całkowicie precedensowy. Postanowienia dotyczące licencji GPL są bardzo złożone, a ich interpretacje prawne w kontekście polskiego prawa autorskiego niejednoznaczne.

 

Po przeprowadzeniu wnikliwej analizy prawnicy Kolportera Info uważają, że nasza firma nie łamie prawa. Jednak konsekwentnie realizując politykę otwartości i biorąc pod uwagę głosy internautów, postanowiliśmy się zwrócić do zewnętrznej, renomowanej kancelarii prawnej o przygotowanie niezależnej opinii w tej sprawie.

 

Jeżeli ekspertyza ta potwierdzi, że spółka Kolporter Info jest zobowiązana do upublicznienia kodu źródłowego eClicto, wskazane elementy zostaną udostępnione wszystkim zainteresowanym.

 

Podkreślamy, że nasza firma zawsze przestrzegała i przestrzega obowiązujących standardów prawnych, dlatego też do czasu pełnego wyjaśnienia tej sprawy apelujemy o powściągliwość w ocenach.

 

Maciej Topolski

Rzecznik Prasowy

Grupy Kapitałowej Kolporter

żródło: linuxnews.pl

 

No cóż, muszę zgodzić się z komentarzami wielu osób, iż powyższe oświadczenie jest typowym graniem na czas. Prawdopodobnie Panowie i Panie z Kolportera ockneli się z letargu, i zauważyli w jakiej pozycji się znaleźli. Choć są to tyklko moje (ale nie tylko) przypuszczenia, to szybko próbują zrobić cokolwiek aby wyjść z tej sytuacji obronną ręką. Prawodpodobnie zastosowany mechanizm DRM kolportera został wbudowany w jądro linuksa, i to właśnie stanowi problem, bo muszą to jądro upublicznić. Jeżeli zgłosili się z ekspertyzą prawną do zewnętrznego biura, to nie ma powodu do niepokoju. Choć brak mi wykształcenia prawniczego, to z racji wygranych procesów w innych krajach UE, i u Nas opinia ta będzie jednoznaczna. Tak uważam. Trzeba było mechanizm DRM implementować w wyższej warstwie aplikacji a nie w jądrze.... Poczekajmy na rozwój wydarzeń.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie, nie czytałem, pewnie było ciekawe przeżycie ;)

http://www.lemote.com/english/yeeloong.html

Tylko otwarty kod... :thumbup:

 

O! to jest to czego mi czasami brakuje w tych prymitywnych papierowych namiastkach nośnika informacji ;)

Niby jest spis treści czy index, ale Ctrl+F daje zazwyczaj szybsze i bardziej trafne :-)

 

No cóż, muszę zgodzić się z komentarzami wielu osób, iż powyższe oświadczenie jest typowym graniem na czas. Prawdopodobnie Panowie i Panie z Kolportera ockneli się z letargu, i zauważyli w jakiej pozycji się znaleźli. Choć są to tyklko moje (ale nie tylko) przypuszczenia, to szybko próbują zrobić cokolwiek aby wyjść z tej sytuacji obronną ręką. Prawodpodobnie zastosowany mechanizm DRM kolportera został wbudowany w jądro linuksa, i to właśnie stanowi problem, bo muszą to jądro upublicznić. Jeżeli zgłosili się z ekspertyzą prawną do zewnętrznego biura, to nie ma powodu do niepokoju. Choć brak mi wykształcenia prawniczego, to z racji wygranych procesów w innych krajach UE, i u Nas opinia ta będzie jednoznaczna. Tak uważam. Trzeba było mechanizm DRM implementować w wyższej warstwie aplikacji a nie w jądrze.... Poczekajmy na rozwój wydarzeń.

Gra na czas to jedno - jeszcze nie tak "nieładne", dziś to już norma.

Interesuje mnie natomiast uznanie przez Kolporter ich sytuacji za precedensową - czyżby nikt wcześniej nie sprzedawał w Polsce sprzętu z oprogramowaniem na licencji GPL?

Od kiedy polskie prawo autorskie "blokuje" niejako licencje GPL.

 

Przydałby się ktoś od prawa - choć nie wiem, czy ktoś z "Law Community" zagląda do tego tematu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesli chodzi o respektowanie GPL w Polsce, i jego ważność, to jestem pewnien, iż takowa jest zachowana. Świadczą o tym postanowienia sądów w innych krajach UE. Takie kwestie jak własność prywatna, czy prawa autorskie, licencje czy patenty, regulowane są na gruncie prawa wspólnotowego. Tak więc, jeżeli niezależne sądy w krajach wspólnotowych uznały ważność GPL, to pre analogia w Polsce musi być tak samo. Jeżeli chodzi o kwestie prawa wspólnotowego to troche mam o tym pojęcie. Oczywiście nie mówie już o prawie autorskim i pokrewnych, ale to wszystko się ze sobą splata

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja się zastanawiam dlaczego firmy nie chcą publikować tego kodu DRM. Chodzi o to, że nie jest to ich kod i licencja nie zezwala, czy może ten cały DRM to zabezpieczenie opierające się na tajności algorytmu, a nie samych jego właściwościach?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro więc prawo wspólnotowe nie blokuje działania GPL, to nie widzę powodu, dla którego polskie prawo autorskie, chociaż zdrowo pogmatwane, miałoby postanowienia GPL blokować - tak więc Kolporter "mija się z prawdą".

 

"Zbierają" czas na techniczne odseparowanie mechanizmów DRM od Kernela?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli ten DRM istotnie jest w jądrze to moim zdaniem jest istotną kwestią czy jest on skompilowany jako dynamicznie ładowany moduł, czy też wchodzi w skład samego jądra.

 

Z moich doświadczeń zawodowych wynika że konkurencji żądającej kodów źródłowych tak naprawdę nie chodzi o jądro linuxa, które każdy może sobie pobrać, tylko o kody autorskiego oprogramowania korzystającego z bibliotek na licencji GNU, wykorzystującego jedynie opublikowane interfejsy do tych bibliotek (pliki nagłówkowe .h). Zwracam uwagę na cytat:

W przypadku jednej z komend policji osoby odpowiedzialne za postępowanie przetargowe dysponowały wiedzą, że zakupiony rejestrator bazuje na wolnym oprogramowaniu oraz, że firma, która wygrała przetarg, nie ma odpowiednich licencji, a także nie dostarczyła komendzie kodu źródłowego konsoli rejestratora.

Interesuje mnie kwestia jak licencja GPL traktuje taki przypadek, jeżeli biblioteki te nie zostały w żaden sposób zmodyfikowane, a dołączane do programu podczas kompilacji pliki nagłówkowe nie zawierają żadnego kodu który po skompilowaniu stałby się częścią pliku wykonywalnego.

 

Czy gdybym był elektronikiem i na płytce drukowanej wlutował układ scalony na licencji Open Source, to czy tym samym musiałbym opublikować schemat swojego urządzenia? Załóżmy że jest on na licencji GPL a nie LGPL.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czy gdybym był elektronikiem i na płytce drukowanej wlutował układ scalony na licencji Open Source, to czy tym samym musiałbym opublikować schemat swojego urządzenia? Załóżmy że jest on na licencji GPL a nie LGPL.

już dawno nie słyszałem nic o openhardware ale tam są chyba osobne licencję jak pamiętam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wybaczcie odkop ale tak sobie to czytam i czytam... i jakoś nie wiedziałem o tym wszystkim. Co do baterii to było tylko... kilka zwrotów ze wszystkich sprzedanych czytników, które zostały wymienione na nowe (nie wliczając kolporter.pl który i tak odsyła do centrali więc... ). Problemów już nie zgłaszano.

I proszę zachowujcie pełną, właściwą nazwę Spółki, czyli Kolporter Info S.A. ;)

 

więcej powiedzieć nie mogę :E

 

no i cena spadła... 499zł brutto :E

 

edit:

edit poprzedniego posta miał być :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja zadam pytanie poza tematem:

czy ktoś miał do czynienia z tym czytnikiem?? Chodzi mi głównie o to czy nie męczy oczu takie cuś;)??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
no i cena spadła... 499zł brutto :E

"Specjalna cena będzie obowiązywać tylko w dniach 13–19 maja br. lub do wyczerpania zapasów"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...