Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Godzinę temu, severall napisał:

Mi się obecnie już nie marzy super lekki karbonowy rower, tylko piękna tytanowa rama Tomassini, Passoni albo Basso 😍 Ale chyba aż tyle portfela nie mam ochoty odchudzać ;)

Ja tam na fanaberie endurance jeszcze nie paczam. Na tapecie mam banalnego Speca, może Treka, czy...Pinarello :)

Podobają mi się Canyony, ale nie podoba mi się ich polityka oraz fakt, że co chwilę coś jest z nimi (rowerami) nie tak. Klienci ich nowego łareło mieli zakaz jazdy w 2021 przez ładnych parę miesięcy. Żart, a nie poważna firma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Bono[UG] napisał:

Lokalny, amatorski czy zawodowy lub wręcz Pro Tour?

Gdzie mi tam do zawodowego. :E Amatorskim - 4 okrążenia po 16 km 770m (u kumpla tyle pokazało, mój Garmin wychwycił 630m tylko) przewyższeń +300m bruku. Bardzo wymagający i ciężki techniczne wyścig.  A kostka brukowa to była wisienka na torcie. :E  Przynajmniej nauczyłem się na niej jeździć. Poradnik jest na kanale GCN. 

A tak poza tym to polecam, jak macie jakieś wyścigi w okolicy i zależy wam na lepszej formie. Był to dla mnie najlepszy trening jaki miałem w swojej "karierze" kolarskiej.  Effort na Stravie 240. Jak bym jeździł sam to by mi się nie chciało tak cisnąć. 

2 godziny temu, jagular napisał:

W zasadzie to to nie jest poziom "tyle siepy" w 2021 :E
Swego czasu popularne na np. ebayu były nieco podobne konstrukcje Mavica (słowo-klucz: Exalith), gdzie specjalne perforowane powierzchnie hamulcowe były również anodowane na ciemno-szaro-czarno. Ludzie sprzedawali prawie nowe koła, z np. kilkoma rysami od jakichś kamyczków. Wygląda coś takiego jakby ktoś po prostu porysował lakier, więc optycznie to strasznie uwierało w oczy

Hehe no tak. :E 

No to daj pan spokój jak to ma tak wyglądać to wolę "zwykłe", co roku u mnie łatają dziury grysem i smołą, że niby to "coś daje", kamyczki się sypią na wszystkie strony i uderzają w rower. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Jaycob napisał:

Nie mam powodu zmieniać na tarczówki w moim rejonie.  Szczękowe hamowanie w zupełności mi wystarcza.   Przy okazji do takich kół także są inne klocki?

Inne klocki i oczywiście dużo droższe. :E Dodatkowo jak poczytasz o temperaturach na hamowaniu, będziesz chciał kupić najlepsze jakie są, aby chronić swój wspaniały karbon. Tak, szczęki są absolutnie wystarczające na nazwijmy to standardowe warunki. Jak ktoś jedzie w Alpy/Pireneje ogarnąć legendarne podjazdy TdF, a dokładniej z nich zjechać, trzeba pamiętać o pewnych zasadach w przypadku karbonu. Hamowanie pulsacyjne, co powoduje niższe prędkości na zjeździe, koniecznie używanie obu szczęk jednocześnie. Ktoś powie, że to jazda z duszą na ramieniu i jest w tym trochę prawdy. Regularna kontrola i czyszczenie klocków, bo twardsze opiłki mogą uszkodzić obręcz. No i przede wszystkim deszcz, tutaj już powierzchnia aluminiowa radzi sobie średnio. W przypadku karbonu jest jeszcze gorzej. Równocześnie nie ma co przesadzać, ludzie jeżdżą od lat na takich kołach pod szczęki i nic się nie dzieje. Po prostu trzeba uważać.

5 godzin temu, Jaycob napisał:

Nie rozumiem, trzeba zmienić ramę, aby złożyć inne hamulce? 

Wyżej już dostałeś odpowiedź, rama musi mieć mocowanie na tego typu hamulce. Na rynku można znaleźć różnego rodzaju adaptery, ale sam sobie dopowiedz ile warte są tego typu wynalazki, dokręcane na ścisk bezpośrednio do ramy. To nie ma prawa być odpowiednio sztywne. Dodatkowo dochodzi kwestia kompatybilności.

https://allegro.pl/oferta/adapter-hamulca-a2z-dm-uni-do-ramy-bez-mocowania-7374241997

3 godziny temu, severall napisał:

Jak dla mnie złoty środek i optymalne rozwiązanie to hamulcze szczękowe i dwa komplety kół na różne warunki pogodowe i terenowe

Optymalne, ale raczej niezbyt wygodne. ;) Akurat wygodę sobie cenie i bujanie się z dwoma zestawami kół to nic dla mnie. Na upartego podejdziesz na jednym zestawie wszędzie i w każdych warunkach. Nikt nie powiedział, że będzie łatwo. :E

3 godziny temu, jagular napisał:

Na ich usprawiedliwienie można co najwyżej napisać, że zupełnie inaczej energetycznie będzie wyglądać 5s hamowanie awaryjne przy 40km/h z jeźdzcem 65kg oraz "siedzenie na hamulcu" przez dłuższy czas przy 70km/h robiącego pod siebie 85kg waryjata próbującego się z Mt Ventoux.

Tego nie przeskoczysz i to jest główna zaleta tarczówek - możesz na zjazdach hamować do woli, bez obaw o koła za które dałeś tyle co za rower. :E To jest psychiczny komfort, do którego warto dopłacić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, jagular napisał:

Podobają mi się Canyony, ale nie podoba mi się ich polityka oraz fakt, że co chwilę coś jest z nimi (rowerami) nie tak. Klienci ich nowego łareło mieli zakaz jazdy w 2021 przez ładnych parę miesięcy. Żart, a nie poważna firma.

Mają chyba jeszcze politykę, że przez msc. możesz użytkować i jak się nie podoba to zwracasz. 

3 minuty temu, Vulc napisał:

Optymalne, ale raczej niezbyt wygodne. ;) Akurat wygodę sobie cenie i bujanie się z dwoma zestawami kół to nic dla mnie. Na upartego podejdziesz na jednym zestawie wszędzie i w każdych warunkach. Nikt nie powiedział, że będzie łatwo.

 Także o tym pomyślałem. Żadna to wygoda. U mnie są tak różnorodne tereny, że by musiał chyba 2 koła na plecach wozić ze sobą. :E 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Absolutnie nie robi to na mnie wrażenia, bo wiem czego chcę ;) A chcę roweru, w którym lista części niebezpiecznych do użytkowania oscyluje raczej wokół zera :P

Jak nie masz ostrych zjazdów to nie ma co przesadzać, karbonów nie spalisz ot na głupiej hopce, aż tak źle nie jest :E 

Bardziej już można myśleć o awaryjnych hamowaniach w zwykłych warunkach na drodze, kiedy złapie deszcz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jasne, ale jak to się mówi w razie W możesz zmienić - pomylisz się do wielkości roweru...bo nie ma stacjonarnych sklepów z ich rowerami i wszystko się mierzy online. 

 

Jakie to jest awaryjne hamowanie? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Jaycob napisał:

Gdzie mi tam do zawodowego. :E Amatorskim

No to wiadomo, że większość niespecjalnie ciśnie w nowości.
Na lokalnych XC przekrój był od w miarę wypasionych, po prawie marketowe. Sam zaczynałem na crossie z Tourney-em. Głowy nie dam czy jeszcze nie na wolnobiegu.

4 godziny temu, Vulc napisał:

Tego nie przeskoczysz i to jest główna zaleta tarczówek - możesz na zjazdach hamować do woli, bez obaw o koła za które dałeś tyle co za rower. :E To jest psychiczny komfort, do którego warto dopłacić.

O koła może się nie martwisz ale jak przestają działać, to ciepło się robi nie tylko na klockach i tarczy.

Zdarzyło mi się kilka razy przypalić klocki w tarczówkach i to na o wiele krótszych zjazdach niż alpejskie. Raz konkretnie przegrzałem (mimo 180mm), na bardziej technicznym zjeździe i nie fajnie poczuć jak klamka robi się "gumowa", bo hamulec przestaje działać. Na szczęście nie był to długi zjazd i po schłodzeniu i dotarciu na połowie okrążenia było już w miarę ok. Na drugim kółku zmieniłem sposób zjazdu i obyło się bez przegrzania.

Pierwszy wyjazd w góry, to też obawy o przegrzanie, choć wtedy już na metalikach jeździłem. U siebie mam po kilkadziesiąt metrów w dół, tam było po kilkaset, plus braki w technice.
Dopiero po zmianie na hydrauliki jakoś mniej obawiam się przegrzania. Nie wiem czy to kwestia lepszego sprzętu (zaczynałem od SLX z radiatorami i tarczy IceTech, zdecydowanie mniej się grzały niż Accenty Freezer i szybciej stygły), czy podszkolenia się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Bono[UG] napisał:

O koła może się nie martwisz ale jak przestają działać, to ciepło się robi nie tylko na klockach i tarczy.

Zdarzyło mi się kilka razy przypalić klocki w tarczówkach i to na o wiele krótszych zjazdach niż alpejskie. Raz konkretnie przegrzałem (mimo 180mm), na bardziej technicznym zjeździe i nie fajnie poczuć jak klamka robi się "gumowa", bo hamulec przestaje działać. Na szczęście nie był to długi zjazd i po schłodzeniu i dotarciu na połowie okrążenia było już w miarę ok. Na drugim kółku zmieniłem sposób zjazdu i obyło się bez przegrzania.

Tego nie trzeba nawet dodawać. Karbon + szczęki wymuszają po prostu zmianę nawyków, jeśli chcesz utrzymać obręcze i klocki w dobrej kondycji i przy okazji - co też w sumie jest dość ważne - nie zabić się. ;)

W moim przypadku w pamięci pozostanie zawsze zjazd z Przełęczy Karkonoskiej. Obręcze płonęły, klocki do wymiany, linki do wymiany, nadgarstki wyjechane totalnie, traciłem już czucie w palcach od zaciskania klamkomanetek. W pewnym momencie, tak jak wspominałeś, klamka gumowa. Nie wyobrażam sobie tam zjeżdżać na karbonie i szczękach, nawet po założeniu najdroższych SwissStopów. Nie widzę sensu też tam podjeżdżać, asfalt tragicznej jakości, zero zakrętów, na kreskę do góry. Przy tym podjazd od Szpindlerowego Młynu to jak podróż na inną planetę. Mini Alpy.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

213885551_865365837747306_5544043372584784284_n.jpg?_nc_cat=101&ccb=1-3&_nc_sid=ae9488&_nc_ohc=Zs707iKfmT8AX_SkEUN&_nc_ht=scontent-frt3-2.xx&oh=785d4504c011bc46dd91576ac7538383&oe=60EC315D

 

Koszulka M, Spodnie L. Doszło w niecałe 24h. Zapłaciłem 162zł za koszulkę i chyba 126zł za spodnie. Zrobili rebrand tego co kiedyś sprzedawali jako Mimo Design. Jedną koszulkę mam już 4 lata, drugą 3 więc jakość jak na cenę nie jest najgorsza. Widziałem, że te koszulki w niektóre wzory na promocji są chyba za 129zł. Dzisiaj zrobiłem 50km i ciuchy wydają się być ok. Rękawki trochę luźne w porównaniu do innych koszulek co mam, ale nie falują od wiatru, bo materiał i tak się napina. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Jaycob napisał:

Jasne, ale jak to się mówi w razie W możesz zmienić - pomylisz się do wielkości roweru...bo nie ma stacjonarnych sklepów z ich rowerami i wszystko się mierzy online. 

 

Jakie to jest awaryjne hamowanie? 

Ja się nie pomylę w doborze rozmiaru roweru :) To nie jest jedyny sklep, gdzie można sprzęt wymienić, pewnie we wielu LBS można by było się dogadać. Jak i wiele sklepów oferuje albo test, albo po prostu robisz bike fitting na jakimś tam poziomie minimalnym, lub wyższym.
Osobiście nie widzę żadnych zalet systemu i sposobu pracy Canyona. Kiedyś mieli niskie ceny, teraz też nie są najdrożsi - to wszystko (poza tym, że rowery ładne).

Awaryjne hamowanie? Ot jedziesz sobie z dużą prędkością i nagle np. samochód wyskakuje z bocznej. Wtedy się liczy długość hamowania i nic więcej :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, resistance napisał:

 

213885551_865365837747306_5544043372584784284_n.jpg?_nc_cat=101&ccb=1-3&_nc_sid=ae9488&_nc_ohc=Zs707iKfmT8AX_SkEUN&_nc_ht=scontent-frt3-2.xx&oh=785d4504c011bc46dd91576ac7538383&oe=60EC315D

 

Koszulka M, Spodnie L. Doszło w niecałe 24h. Zapłaciłem 162zł za koszulkę i chyba 126zł za spodnie. Zrobili rebrand tego co kiedyś sprzedawali jako Mimo Design. Jedną koszulkę mam już 4 lata, drugą 3 więc jakość jak na cenę nie jest najgorsza.

Jak faktyczna rozmiarówka względem tego co jest na stronie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Kurde to ciężko mi powiedzieć. Mam 3 koszulki tej firmy i 2 rodzaje spodni. Każde uszyte w inny sposób, bo to różne modele, ale wszystko zamawiałem pod to co jest w tabelkach i wydaje mi się, że leży to dobrze i nic mnie nie uwiera. 

A jeszcze mam bluze, ale to też zamawiałem z tabelką. 

Nie mam porównania, bo nie miałem ciuchów innej firmy poza bluzą i długimi spodniami z Deca. Mierzyłem kiedyś ciuchy w Decathlonie krótkie, ale tam nic nie mogłem dopasować tak, żeby dobrze leżało. 

Edytowane przez resistance

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 8.07.2021 o 22:39, resistance napisał:

Kurde to ciężko mi powiedzieć. Mam 3 koszulki tej firmy i 2 rodzaje spodni. Każde uszyte w inny sposób, bo to różne modele, ale wszystko zamawiałem pod to co jest w tabelkach i wydaje mi się, że leży to dobrze i nic mnie nie uwiera.

Dzięki, możliwe że coś od nich zamówię na przymiarki.

Z ostatnich zakupów - dłuższa sztyca i zacisk, podstawowy szajs z napisem Bontrager. Fabryczna sztyca cały czas sprawna, ale po delikatnych zmianach ustawień miałem ją już wysuniętą praktycznie pod sam znacznik. Co powodowało dzikie trzaskanie podczas mocniejszego dociśnięcia na trasie. Nie pomogło smarowanie, czyszczenie, skręcanie i luzowanie śrub.

Dorobiłem się w końcu klucza dynamometrycznego. Podstawowy model o zakresie 2-24. Kupiłem też pompkę elektryczną Xiaomi Portable Air Pump, bo była w naprawdę dobrej cenie. Fajna sprawa, idealne rozwiązanie w przypadku kół rowerowych, choć podobno i samochodowe można podpompować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zabierasz tą pompkę ze sobą na wypady rowerowe? Przyznam, że całkiem ciekawie się prezentuje i jest stosunkowo nie tak duża.  Jak z komfortem jazdy?

Przestrzegam od zamawiania z Wiggle! 14 lipca zamówiłem nowy mostek Fizyka, bo akurat była promka i z przesyłką 70 zł taniej niż w Polsce. 26 lipca z powodu opóźnienia dostała się do Warszawy i do teraz jej nie otrzymałem. Powód? Czeka na odprawę u urzędzie celnym, napisałem do nich to mi odp, że mam się spodziewać przesyłki 30 sierpnia. 🤣 Podobno 1 lipca weszła nowa ustawa celna i dlatego tyle to trwa. Granda! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A o Brexicie to słyszał? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Jaycob napisał:

Zabierasz tą pompkę ze sobą na wypady rowerowe? Przyznam, że całkiem ciekawie się prezentuje i jest stosunkowo nie tak duża.  Jak z komfortem jazdy?

To nie jest pompka do zabierania na wypady i wcale nie jest mała. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z Wiggle miałem problem z przesyłką, która utknęła w Kolonii. Po miesiącu napisałem do nich z pytaniem o aktualny status zamówienia - na następny dzień otrzymałem maila z przeprosinami i kilkoma opcjami rozwiązania tej sprawy do wyboru. Wśród opcji była ponowna wysyłka zamówienia, tym razem priorytetem. Po kilku dniach paczka była u mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 15.08.2021 o 11:14, jagular napisał:

A o Brexicie to słyszał? :)

No faktycznie, a więc wyjściem stracili wielu klientów.  Nikomu nie będzie się chciało tak długo czekać, chyba, że jakoś przed sezonem jak rower stoi i się kurzy. 

21 godzin temu, Vulc napisał:

To nie jest pompka do zabierania na wypady i wcale nie jest mała. ;)

Nie? Na filmikach wyglądała na całkiem małą. Może takie złudzenie.;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rynek sprzętu rowerowego ogólnie oszalał i bez Brexitu...ale tak, stracą klientów. Niektóre brytyjskie marki (innych rynków) straciły ponad 90% klientów i albo wegetują, albo padły, albo się relokują.

Do tego dochodzi ogólny bajzel związany z niedostosowaniem/niedotrenowaniem/nieprzygotowaniem/itd służb celnych do tego, jak nagle zaczął wyglądać handel. Nagle, bo nawet po zakończeniu okresu przejściowego instytucje nie miały pełnych wytycznych jak pracować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

Szukam NS Define AL 170 2 w rozmiarze M , może ktoś gdzieś w jakimś sklepie widział ? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skontaktuj się z dystrybutorem. Nawet jak nie ma info w czasie rzeczywistym, to powinien być w stanie udzielić informacji gdzie/czy w ogóle te modele w takim rozmiarze się pojawiły i będziesz miał dane do kolejnego kroku śledztwa :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Dobra. Kolejne opinie pozakupowe :E

Castelli Competizione Cycling Bib Shorts
Krótkie spodenki kolarskie od Castelli. Nie jest to najwyższy model, ale jest i tak bardzo dobrze. W zasadzie nie mam się do czego przyczepić: wszystko jest cacy, a ja jestem szczęśliwym klientem :D Materiał i krój są na tyle anatomiczne (?), że nie czuję żadnych restrykcji, czegokolwiek podczas jazdy - to mi się bardzo podoba, zwłaszcza że mam już trochę problemy w niektórych spodenkach z uciskiem taśm na nogawkach na mięśnie czterogłowe. Spodenki są wyczuwalnie lżejsze od tanich rozwiązań. Wkładka nienajgrubsza, ale solidnie filtrująca drgania, daje uczucie podobne nieco do spuszczonego ciśnienia w oponach. Jest dobrze i zdecydowanie polecam. Miodek dla dupci :E

Castelli Giro 104 Competizione Cycling Jersey
Letnia koszulka kolarska. Oryginalny, oficjalny ą ę ą produkt Giro d`Italia. Produkt kontrowersyjny i gdyby nie to, że go używałem, być może rozmyślałbym nad zwrotem.
Zalety: lekka, bardzo dobrze oddychająca, bardzo fajny materiał, podczas jazdy w zasadzie mam wrażenie, że nie czuję że w ogóle mam jakiś ciuch na sobie.
Wady: przy przymierzaniu mocno się zdziwiłem, że jest luźna (łaat? ciuch Castelli  l u ź n y ??), zwłaszcza wokół brzucha, ale dopiero po zakupie :E doczytałem, że to produkt bardziej dla casuali, z mniej hardkorowym krojem. Zalety takiego rozwiązania oczywiście istnieją (linijka wyżej), ale czuję się nieco dziwnie mając ciuch rowerowy od tej marki luźny wokół brzucha. Wygląda na to, że to jest produkt dla panów, którzy zaczynają mieć problemy z obwodem wokół pępka :P Jak ktoś ma sylwetkę "odwróconego trójkąta", to góra będzie spoko, ale dół będzie luźny. Do tego koszulka jest casualowo długawa.
Reasumując: jakość premium, krój nieco casual. Kupować raczej po przymierzeniu i obczajeniu długości.
Jestem happi jak bardzo nierestrykcyjny to jest ciuch. Jestem niehappi z powodów ambicjonalnych, bo nie mam opiętej lajkry wokół pępka :rotfl:

dhb Aeron Lab Equinox Jersey
Będę szczery: na początku chciałem Castelli. Ale c**j z tego pomysła. Jest sierpień i już są problemy z dostępnością ciuchów tej marki na jesień. Zrezygnowałem i pomyślałem o daniu szansy dhb. I co? I jest zarąbiście. Chyba. Bo jest sierpień i nie ma jeszcze jak przetestować :E
Szukałem czegoś pomiędzy letnimi 'jersey' a posiadanym zestawem praktycznie zimowym od Castelli, z serii ROS - czyli czegoś ciepłego, nieco wiatro i wodo szczelnego, ale dalej bardziej 'jersey', niż 'jacket', bez hardkoru warunków jazdy.
W momencie, w którym piszę te słowa, jeszcze nie jeździłem w tym ciuchu, ale na razie zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Jest madafaka dobrze, normalnie wzwód. Z jedną wskazówką, ale o tym niżej.
Zalety na chwilę obecną: mimo że to nie jest kultowy brand, to ten ciuch jest z najwyższej serii dhb i to widać. Wykonanie? Super. Premium z każdego kąta widzenia. Technologia (materiały?)? Również supcio. Ciuszek pięknie przyjemny w dotyku. W stonowanym, fajnym wzornictwie. Z czarną wstawką na plecach (Castelli, ucz się że jesienią/zimą jest mokro i na plecy leci błoto).
Wady: no, jest ciasno. Bardzo. Producent wprost sugeruje, że jak nie ma się sylwetki sportowca (cyt. "made for top level cyclists'), albo się nie chce, cytując 'fit extremely close to body', to trzeba wybrać rozmiar wyżej. Albo dwa. Jeżeli jednak się wbijemy, to zbliżamy się do kształtów aerodynamicznej torpedy. Dziewczynom robi się mokro jak paczajo! :PNo i druga sprawa: przód jest kusy. Co osobiście bardzo lubię.
Reasumując: cieszę się jak dziki na test praktyczny tego ciucha. Jak się sprawdzi w praktyce, to dhb pro series mają następnego fana! Się wyrobili się!

Castelli Women's Prima Cycling Short
Spodenki, jak sama nazwa wskazuje, kobiece. Namówiłem wreszcie swoją niewjastem na produkt trochę lepszy od taniego szajsu ("a po co będę kupować coś lepszego jak przecież mało jeżdżę"). Jest uchachana i chyba sprzedana marce Castelli. Wszystko na tak. Będzie kupować "coś lepszego".

 

Edytowane przez jagular

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Castelli wciąż mnie średnio przekonuje stylistycznie, mimo że kolorystyka i wzornictwo jest dość stonowane w niektórych ich ciuszkach, to jakoś coś mi tam nie gra... nie wiem, może jakby ten wielgachny skorpion był jakiś mniej rzucający się w oczy. :P

Co do dopasowania - kiedy po raz pierwszy kupiłem DHB Aeron (nie Lab) to myślałem, że to już jest aero dopasowanie. Do czasu kupienia ciuszków Raphy z serii Pro fit. Uff, ciasne to, zwłaszcza nowe bo po czasie się leciutko rozchodzą. Wciąż jednak są bardzo dopasowane, ale na obecnym poziomie wtajemniczenia nie bardzo widzi mi się powrót do czegoś luźniejszego. Krótkość koszulek to obecnie również dla mnie cecha pożądana - w mocno pochylonej pozycji nie ma problemu z nadmiarem materiału zwijającego się na biodrach/brzuchu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Castelli ma swoją legendarną koszulinkę, następcę Gabby w wersji "logo blackout" :)

Ale rzeczywiście, wzornictwo Castelli jakieś takie dziwne, zawieszone pomiędzy trendami, trochę zazwyczaj zbyt "napaćkane" jak na obecne czasy, w których zaczynają dominować jednolite płaszczyzny w "eko" kolorach, co najwyżej z jakimiś prostymi akcentami geometrycznymi, bardziej dopełniającymi, niż dominującymi.

To co wybrałem, jest jeszcze w miarę "klasyczne" - jednolita czerń z napisami, bez esów, floresów. Owady są, oczywiście, ale chyba jeszcze nie na poziomie Bizancjum.

Czytałem trochę narzekania na nowe (tj. ostatnie parę lat) czasy Raphy pod kątem trwałości i jakości wykonania.

Edytowane przez jagular

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem jak było z Raphą parę lat temu, ale moim zdaniem jest nieźle. Zaobserwowałem dwa problemy - w pomarańczowej koszulce lekko odbarwił się ściągacz na dole (minimalnie) i w każdej z kilku koszulek po kilku praniach wykruszyła się ta tabliczka znamionowa, na której można wpisać nazwisko właściciela. :E Z mojego punktu widzenia są to jednak mało istotne wady. W ciuchach rowerowych głównie zwracam uwagę na użyte materiały i dopasowanie. Często jest też tak, że im lepsze i droższe koszulki, tym z delikatniejszych materiałów wykonane. To znaczy takich, z którymi trzeba się ostrożniej obchodzić podczas prania. Ja dla bezpieczeństwa koszulki piorę w specjalnych workach do prania - zwłaszcza te, które oceniam jako delikatne, cienkie w dotyku. Klienci często wychodzą z założenia, że jak zapłacili więcej, to trwałość również powinna być większa. Niekoniecznie. Jako dobry przykład posłużyć może np. płaszcz z hiper-drogiego kaszmiru, który używany codziennie będzie po krótkim czasie wyglądał jak najgorsza szmata. W przeciwieństwie do kilku(nasto)krotnie tańszego płaszcza z poliamidu. :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • Pewnie tak będzie😪
    • Jak ktoś chcę gierkę to zapraszam na priv. Kto pierwszy ten lepszy.
    • Kilka wniosków z testów i kilka zmian. Paskudna dziura na vertical GPU w IN WIN 925 dostała zaślepkę custom.             AIO EK czujnik na kasetę chłodnicy wklejony aby Aquasuite sterowało po krzywej odczytów temp ustawieniami rpm wentylatorów AIO z poziomu OCTO.             Wiązki kabli w piwnicy pętające się bez ładu i składu po podłodze budy są mocowane w przelotkach. To samo po drugiej stronie ale tam fotkę trudniej zrobić bo płytę od recablingu ciężko się zdejmuje.                 Aquasuite reguluje nawiew tylnych wentylatorów (cold air intake) zależnie od wzrostu rpm wentylatorów AIO EK = dynamicznie dobierany rpm zależnie od obciążenia. Pompa AIO EK na 90% mocy pracuje cicho,czego niestety nie powiem o pompie ASETEK w RTX 3090 Kingpin, EVGA i inni producenci uparcie te nędzne ASETEK wpychają do AIO GPU i za to komuś należy się liść w pysk. W sumie to można na to mieć wywalone bo przy załozonych szybach słychać z 925 tylko szum pracy wentylatorów.       Dlaczego ? CPU jest podkręcony na wszystkich rdzeniach do 5.2GHz...2x16GB Ripjaws 4266 CL17/18/18,GPU stock.   AIO EK dostaje taki wpieprz na full load w renderach że historia,w grach jest zdecydowanie chłodniej (10 stopni C mniej jak w Cine R20 test) ale i tak 5.2GHz na 10 core 10900K to mimo custom IHS na CPU i ciekłego metalu to biedne AIO 360mm cudów nie uczyni. Testy z Metro Exodus Ultra RTX on.                         Jeśli chodzi o temperatury w stresie nie mam porównania do innych egz 10900K po OC do 5.2GHz,nie mam porównania do innych GTX 3090 (bez UV) Prosta przyczyna to jedyny mainstream w natłoku platform HEDT jakie u mnie sie przewinęły w ostatnich latach.   Ten test Metro Exodus jest w 1080p i ustawienia ULTRA dla większego narzutu na CPU,RTX on DLSS on. W Metro Exodus 4K ULTRA RTX on testowałem poprzednio,CPU dostaje mniejszy wycisk w 4K więc jak te ustawienia co widać AIO EK CPU utrzymuje w 1080p to w 4K będzie spox.   OFC w większej budzie z większą ilością chłodnic i CLC z 4x480mm rads idzie ugrać niższe temp CPU/GPU tylko policzcie sobie koszty takiej imprezy CLC i sami oceńcie czy warto w to iść. Ram ma 44 stopnie i można mu wpompować jeszcze ciaśniejsze timingi bo dual side B-DIE to zniosą bez bloku wodnego, NVME 980 PRO 40-42 stopnie (radiatory Jonsbo) można zrobić UV GPU jak kto zechce więc to nie koniec zabawy.   Tyle ode mnie,więcej fotek będzie od Krystiana z docelowego stanowiska pracy kompa u niego w domu.
    • Na dobrej sztuce i9 wykręcisz może z 5.0-5.1 GHz, przy potwornie większym poborze prądu. Trafisz kiepską sztukę to będziesz mieć wyniki jak obecnie. Dodatkowe rdzenie w grach niewiele pomogą. Masz fajny procek, jeśli lata na 4.9 GHz to nie ma co kombinować.  Jak wymieniać CPU i zabijasz się o każdą klatkę to czekaj na 12 gen, choć i tak pewnie średnio będzie się opłacało wymieniac.
    • Na 5.0 są już za wysokie temperatury. Max co z tej sztuki wycisnę to 4.9  Dzięki za info.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...