Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

nonda

Pas na brzuch ?

Rekomendowane odpowiedzi

Zamierzam sobie zakupić urządzenie pochodne popularnego z telezakupów Abgymnic.

Trochę " spuchłem " na brzuchu, i zamierzam zmniejszyć jego widoczną objętość, a jako że mam problemy z kręgosłupem, ćwiczenia go obciążającego odpadają ( np: brzuszki ).

 

I właśnie nie wiem czy nowego abgymnica brać, z impulsami z dwóch stron, czy też pas wibrujący + sauna. Co bardziej jest skuteczne, i bezpieczniejsze ??

 

Stosował ktoś z was takie wynalazki ?? czy to w ogóle pali tłuszcz ?? czy można lekko wyrzeźbić sobie mięśnie brzucha ??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lepiej już jakieś aeroby tzn. basen, rower, bieganie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O lol. :lol2:

Naprawdę myślisz, że wszystko zrobi się za samo za ciebie? Gdyby takie wynalazki naprawdę dawały porządne efekty to raczej żaden sportowiec nie traciłby czasu na treningi...

I mała rada:

Nie chwal się tym pasem przed kumplami, bo się zhańbisz :rotfl:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
O lol. :lol2:

Naprawdę myślisz, że wszystko zrobi się za samo za ciebie? Gdyby takie wynalazki naprawdę dawały porządne efekty to raczej żaden sportowiec nie traciłby czasu na treningi...

I mała rada:

Nie chwal się tym pasem przed kumplami, bo się zhańbisz :rotfl:

Wydaje mi się, że słowem-kluczem, a raczej zwrotem tutaj jest: problemy z kręgosłupem.

@autor

Skoro wiesz, że masz problemy, to rozumiem, że chodzisz do lekarza specjalisty (a jeśli nie, to kontrolnie powinieneś). W przypadku rehabilitacji po urazach często polecany jest basen i w tą stronę bym Ciebie próbował kierować. Bardzo dobrze działa ogólnorozwojowo, a dodatkowo pozwala się zmęczyć... Oczywiście po konsultacji z lekarzem, bo nie wiem co Tobie jest, a nawet gdybym wiedział, to nie czuję się na siłach, żeby odpowiadać.

Co do samego pasa... Zakładając, że to działa, to może doprowadzić to do takiej sytuacji, że będziesz miał mocne mięśnie brzucha pod mocną warstwą tłuszczu. Żeby tłuszcz zaczął schodzić z organizmu potrzebny jest ujemny bilans kaloryczny, więc te impulsy musiałyby imo mocne, a to byś czuł podczas użytkowania...

Lepszą opcją jest basen + redukcja podjadania, słodyczy, produktów mącznych i zmniejszenie kolacji (nie jesteś wyczynowcem, żeby bać się, że przez noc mięśnie ci za mocno się wygłodzą :E ).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od ponad trzech miesięcy, 2 razy w tygodniu, dwie serie po 20 minut ostrego wysiłku na orbitreku, aktualnie od 3 tygodni jest to 3 razy w tygodniu.

Efekty ?? łydki i łydy zauważalnie zmniejszyły się w obwodzie, ale brzuch jaki był taki jest.

Rower - w lato dużo jeżdżę, + koszykówka, ale to też na brzuch tak bardzo nie pomaga. Resumując to " bębenek " miałem już wcześniej, ale mały, nieprzeszkadzający, dopiero w takim tempie zaczął mi rosnąć od jesieni, kiedy to zaczęła się szkoła, i brzydka pogoda, w grudniu zdałem sobie sprawę, że coś muszę z tym zrobić ( było to już po tym, jak zacząłem ćwiczyć na orbitreku ). Mam trochę dziwną budowę ciała, bo tłuszcz odkłada mi się tylko i wyłącznie na brzuchu, a nie równomiernie po całym ciele. Ręce mam cienkie w obwodzie, to samo i klatka piersiowa, gdzie widać mi żebra, w barach też jestem wąski, nogi no umięśnione ( ale to przez rower ), natomiast brzuch jak porządny mięsień piwny - choć ja abstynent. Robiłem nawet dwa testy na pasożyty, ale nie mam. Wagę też mam chyba nie najgorszą, bo na 182cm, ważę 82-84 kg.

 

A pro po basenu - 1.5 h do Warszawy, i tyle samo z powrotem, plus 1h na basenie daje razem 4h. Pomysł może dobry, ale raczej nie skorzystam.

 

Kręgosłupa mam nie obciążać za dużo, natomiast masa mięśniowa pomogłaby zmniejszyć naprężenia. Byłem u ortopedy ponad rok temu i o abgymnic się nie pytałem, teraz idę na dokładne badania w kwietniu. Jednakże wyrobienie mięśni w okolicach pleców nie zaszkodzi mi.

 

Skoro impulsy nie są za dobre, to jak z wibracyjnym pasem i sauną jednocześnie ??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedynym sposobem na pozbycie się sadła jest ruch i dieta. Cudów nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. Po pierwsze niech to nie będą 2 ostre serie po 20 minut, a np. 1 po niecałej godzinie, efekt będzie lepszy. Krótkie serie sprawiają, że zjeżdżasz zapasy glikogenu z mięśni, a do tłuszczu się nawet nie dobierasz.

2. Waga jednak nie bardzo, skoro sam twierdzisz, że klatka niewielka, żebra widać, ręce szczupłe, a masz masę ~waga - 100.

3. Dieta, bo coś mi się po Twoim poście wydaje, że to jest klucz :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie doczytałem, mea culpa :boink: . Ale niech od tej pory mój wcześniejszy post będzie zwrotem do wszystkich zdrowych i leniwych ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skuteczny sposób na nadwagę, nawet jeśli ma się problemy z kręgosłupem:

 

- Mniej żreć.

- Nie żreć na noc.

- Pojeździć kilka razy w tygodniu na rowerze.

- Wybrać się czasem na basen (to dobre dla kręgosłupa)

- Biegać co któryś dzień (byle regularnie)

 

I gwarantuję, że za kilka tygodni zgubisz kilka kilogramów.

 

Skoro podobno dobrze chudnąć 1kg/1 tydzień to 10 tygodni to 10 kilogramów w dół. Daje nam to około 15 kilo (!) do wakacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bieganie obciąża kręgosłup. Jazda na rowerze też jest średnio dla niego zdrowa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość lones
1. Po pierwsze niech to nie będą 2 ostre serie po 20 minut, a np. 1 po niecałej godzinie, efekt będzie lepszy. Krótkie serie sprawiają, że zjeżdżasz zapasy glikogenu z mięśni, a do tłuszczu się nawet nie dobierasz.

2. Waga jednak nie bardzo, skoro sam twierdzisz, że klatka niewielka, żebra widać, ręce szczupłe, a masz masę ~waga - 100.

3. Dieta, bo coś mi się po Twoim poście wydaje, że to jest klucz :)

Pozwolę się nie zgodzić. Krótkie aczkolwiek bardzo intensywne ćwiczenia wpływają w inny sposób na spalanie tkanki tłuszczowej i w ogólnym rozrachunku są skuteczniejsze. Dlaczego?

1. Krótki, ale intensywny wysiłek jak interwały nie potrzebuje tlenu. Więc wszystko odbywa się w warunkach beztlenowych. Spalana jest glukoza. Ta natomiast w stosunku do tłuszczu ma małą wartość energetyczną i jest spalana bardzo szybko. Wtedy organizm włącza mechanizm ochrony pozostałych ilości glukozy, które są wymagane do normalnej pracy organizmu. I zaczyna się spalanie tłuszczy w celach energetycznych lub przemiana tłuszczów na glukozę co jest procesem mocno uszczuplających zapasy tkanki tłuszczowej. Taki proces zachodzi jeszcze przez długi okres po intensywnym, krótkim treningu. Oczywiście tkanka tłuszczowa jest spalana także podczas wysiłków tlenowych trwających do godziny. Wtedy zapasy glukozy nie są mocno uszczuplone. Spalanie tkanki tłuszczowej nie zachodzi już tak intensywnie zarówno podczas treningu, jak i po nim. Oczywiście te krótkie intensywne treningi wymagają dużego wytrenowania organizmu. Bo mają być maksymalnie intensywne. Inaczej niewiele nam to da. Niestety przy takiej masie nie wierzę w skuteczne interwały. Jeśli nie chce Ci się rzygać po takim treningu to nie są to porządnie zrobione interwały.

Taki pas coś tam daje. Sprawdzone na sobie. Głównie ściąga wodę i wzmacnia mięśnie. Jednak je tylko wzmacnia. Bez spalenia tkanki nie będą nigdy widoczne.

I oczywiście jak już napisano w tym temacie. Kluczem będzie dieta. Ale rozumiana nie jako liczenie kalorii itp., ale zmiana stylu odżywiania na całe życie. Bo dieta to styl odżywiania. Oczywiście dopuszczalne są cheat meale, ale byleby nie za często i nie za dużo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pozwolę się nie zgodzić. Krótkie aczkolwiek bardzo intensywne ćwiczenia wpływają w inny sposób na spalanie tkanki tłuszczowej i w ogólnym rozrachunku są skuteczniejsze. Dlaczego?

1. Krótki, ale intensywny wysiłek jak interwały nie potrzebuje tlenu. Więc wszystko odbywa się w warunkach beztlenowych. Spalana jest glukoza. Ta natomiast w stosunku do tłuszczu ma małą wartość energetyczną i jest spalana bardzo szybko. Wtedy organizm włącza mechanizm ochrony pozostałych ilości glukozy, które są wymagane do normalnej pracy organizmu. I zaczyna się spalanie tłuszczy w celach energetycznych lub przemiana tłuszczów na glukozę co jest procesem mocno uszczuplających zapasy tkanki tłuszczowej. Taki proces zachodzi jeszcze przez długi okres po intensywnym, krótkim treningu. Oczywiście tkanka tłuszczowa jest spalana także podczas wysiłków tlenowych trwających do godziny. Wtedy zapasy glukozy nie są mocno uszczuplone. Spalanie tkanki tłuszczowej nie zachodzi już tak intensywnie zarówno podczas treningu, jak i po nim. Oczywiście te krótkie intensywne treningi wymagają dużego wytrenowania organizmu. Bo mają być maksymalnie intensywne. Inaczej niewiele nam to da. Niestety przy takiej masie nie wierzę w skuteczne interwały. Jeśli nie chce Ci się rzygać po takim treningu to nie są to porządnie zrobione interwały.

Taki pas coś tam daje. Sprawdzone na sobie. Głównie ściąga wodę i wzmacnia mięśnie. Jednak je tylko wzmacnia. Bez spalenia tkanki nie będą nigdy widoczne.

I oczywiście jak już napisano w tym temacie. Kluczem będzie dieta. Ale rozumiana nie jako liczenie kalorii itp., ale zmiana stylu odżywiania na całe życie. Bo dieta to styl odżywiania. Oczywiście dopuszczalne są cheat meale, ale byleby nie za często i nie za dużo.

Co do pierwszego akapitu, to wiem o HIIT i oczywiście się z tym zgadzam, ale... ;)

1. Ludzie, którzy usłyszą, że można krócej i będzie skuteczniej dostają klapki na oczy i reszta, jakieś pierdoły i szczególiki zwane techniką ich nie obchodzą :E

2. Odniosłem wrażenie, że autor nie jest na poziomie wytrenowania, który pozwalałbym na wykonywanie tak intensywnych ćwiczeń, stąd między innymi posiłkowanie się na początek tego typu urządzeniami...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na początek jednak lepiej żeby nie wchodził na wysoką intensywność treningu, bo zwyczajnie pewnie nie wyrobi z kondycją;)

Ja osobiście zrzuciłem 25kg stosując wysokobiałkową dietę, bieganie 3x w tygodniu po 30minut, wcale nie intensywnie, w tętnie ok 160 uderzeń. Dopiero później wchodziłem na wyższe intensywności.

Zauważyłem u siebie jedno, na początku łatwiej było mi gubić właśnie poprzez długi wysiłek w jednym tempie, nie za wysokim, później to nie skutkowało, gdy brzuch był już mały. Wtedy przerzuciłem się na intensywne biegi i dopiero coś się ruszyło.

IMHO stosowanie takich urządzeń jest poniekąd odbieraniem sobie przyjemności, bo gdy widzi się efekty swojej ciężkiej pracy, walki o te kilogramy to od razu inaczej człowiek się czuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość lones

Wiem, wiem dlatego napisałem, że raczej wątpię że da radę.

larry bo na początku zeszła woda i różne syfy, złogi itp. Początki zawsze są łatwe. A potem jest ciężka walka. I za kolejnym razem jest coraz trudniej. Ja przy obecnej redukcji muszę stosować extremalną dietę i dopiero ruszyło. Ale za to w życiu nie popełnię głupiego błędu, łapania masy za wszelką cenę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja teraz stoję przed dylematem, redukcja czy masa, chce dopracować brzuch a zarazem boję się, że stracę to co wypracowałem przez2 lata na siłowni. Muszę jakoś zabezpieczyć mięśnie przed katabolizmem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość lones

Wrzucaj duże dawki amin po treningu z węglami i będzie dobrze. Aminy hydrolizowe szybciej docierają do mięśni. Universala 1900 dobrze i ekonomicznie wychodzą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślałem o BCAA+Tauryna+Białko serwatki+wysokobiałkowa dieta nadal, powinno styknąć, do tego regularne wizyty na siłowni i dużych spadków może nie uraczę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mała prośba do kolegów:

Gdzieś już czytałem w necie, że taki ekstremalny wysiłek, w krótkim czasie jest efektywny. Chcę spalić trochę tłuszczu z brzucha, żeby wyeksponować zarys mięśni. Mam w związku z tym kilka pytań:

1. Czy ćwiczenie brzucha może być obojętne oby tylko mięsień ciężko pracował?

2. Liczba powtórzeń jest określona, czy im więcej tym lepiej?

3. Czy interwał między ćwiczeniami jest różny dla każdej osoby, a jeśli nie, to ile powinien trwać?

4. Można oddzielnie ćwiczyć do tego 6 weidera lub ją jakoś zmodyfikować ? (jestem w trakcie tego treningu)

 

Za odpowiedzi bardzo dziękować :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość lones

1. Tak. Niektórzy w ogóle nie ćwiczą mięśni brzucha i wyglądają bardzo dobrze, bo brzuch pracuje przy wielu innych ćwiczeniach. Samo ćwicznie mięśni brzucha nie odsłoni kaloryfera. Mięśnie wzmocni na pewno, ale tłuszczu nie spali. Zbyt mało intensywne i zbyt krótkie. Niestety większość z nas ma tak, że tłuszcz z brzucha schodzi na końcu. Jest on bardzo oporny. U mnie jest to samo. Aktualnie się redukuję po skopanej całkiem masie. Ze wszystkiego ładnie leci, na nogach już nawet grama tłuszczu, twarde jak stal, a brzuch jak na złość nie idzie. ale pójdzie. Na samym końcu jak zwykle.

2. Im więcej tym lepiej? Nie. Od pewnego momentu mięśnie nie dostają takich bodźców jak na początku i robienie po sto brzuszków itp. jest pozbawione sensu. 30 w serii to już jest max.

3. Zaczynamy zawsze od większej ilości odpoczynku niż pracy. Dla w ogóle nie zaawansowanych taki interwał może wyglądać w taki sposób:

5 minut rozgrzewki, 20 sekund pracy, minuta wolnej/odpoczynek i tak na zmianę żeby całość zajęła nam nie więcej niż 10 minut. Potem sukcesywnie skracamy czas odpoczynku, a zwiększamy czas pracy. Idealnie byłoby dojść do stosunku 30 sekund pracy, 30 sekund wolniej lub nawet 40 sekund pracy, 20 sekund wolniej. I ponownie do 10 minut. Dłuższe interwały nie mają sensu, a jak robisz je porządnie to poprostu nie będziesz w stanie dłużej tego robić bez pawia i padnięcia na pysk. Po tym wszystkich 5 minut ochłodzenia, czyli ponownie niska intensywność. I to jest trening interwałowy o wysokiej intensywności. Cholernie skuteczny, cholernie męczący i cholernie trudny. Jeśli po treningu nie masz ochoty iść zwrócić tego co zjadłeś, nie słaniasz się na nogach to nie był to dobry interwał. Dla początkujących nie polecam. Poziom wytrenowania musi być dość wysoki żeby dać radę.

4. Można. Choć osobiście nie jestem zwolennikiem tego treningu i przy dobrym treningu siłowym i kilku seriach na brzuch 2-3 razy w tygodniu nie jest w ogóle potrzebny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmm, no to będzie konkretne wyzwanie. Dorzucę sobie rowerek stacjonarny, na nim ze 3 razy doprowadzałem się do takiego stanu jak opisywałeś (totalne zmęczenie, chęć wymiotowania). Na nim najwięcej potu wylewałem (musiałem po treningu podłogę dobrze zeszmacić :P) i najłatwiej było mi się skatować. Nie znałem wtedy tego treningu, po prostu ustawiałem sobie jakiś dystans i minimalną prędkość z jaką musiałem pedałować.

Dzięki Twojej poradzie lones już mam wizję na swoje treningi :) Został mi właściwie tylko ten brzuch do spalenia, bo reszta ok :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No z 84 kg zrobiło się 80kg - ale po brzuchu nie widać.

 

 

Teraz jestem już zdecydowany na pas, ale nie wiem czy z allegro brać ( bo podobno to są słabe podróby tych z Mango ) czy z sklepu internetowego.

Te z allegro, są plus sauna, no i trochę tańsze - ale nie wiem jak z mocą. Biorę wibracyjny, nie elektryczny.

 

 

PS. Pas + orbitrek + nożyce + ostatnie posiłki przed 21 ( chodzę spać po 12 ) + brak majonezu i masła na kanapkach, cukru w herbacie, i zamiast soków, w których zawartość cukru jest na poziomie coli; woda.

Zobaczymy

 

Czekolady raczej nie da się pozbyć, widocznie mój organizm jej bardzo potrzebuje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Grimix

@nonda: kiedyś ważyłem 55-60 kg [szkieletor jak na faceta 25 latka - [uwielbiałem chodzić - kilka razy z Gocławka do Wolę i z powrotem udało mi się zrobić - 6h szybkiego spacerku]- po trzech latach wlazłem na wagę i 86kg [brak czasu itp] - w ciągu m-ca udało mi się zbić 10 kg wyłącznie jedząc na śniadanie kanapki z twarogiem [miód, dżem, sol lub ze szczypiorkiem i żodkiewą] reszta posiłków normalnie jak przed - [czekolady, ciast nie żałowałem] - opona została ale najwidoczniej taka ma natura - i tak 76kg cielsko noszą szczupłe nogi jak u 60kg szkieletora-chodzika - dalej w weekendy potrafię chodzić po W-wie 3 godz [6-8km] bez odpoczynku więc ruch to też nie wszystko

Morał tej wiadomości? jedz twaróg ale taki który nadaje się do krojenia [chudy lub półtłusty Garwoliński twarog_chudy_folia.jpg - taki jadam] a nie jakiś "do smarowania'

Wapno będzie wiązać się z tłuszczem i organizm będzie wydalał tłuszczu więcej - można też spróbować tabletki "wapno do rozpuszczenia w wodzie" po obiedzie czy tłustym posiłku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A może zamiast spacerowania zacznij biegac albo jakis sport ktory wymaga duzo ruchu (np. koszykowka czy pilka nozna). Generalnie darowalbym sobie na twoim miejscu taki pas ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...