Skocz do zawartości
Bono[UG]

Rower jest wielce OK

Rekomendowane odpowiedzi

Dlaczego złomu? Nie wierzę że rower za 1100zł nie posłuży kilka lat do rekreacyjnego jeżdżenia podczas weekendów na działce :E 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ceny rowerów ogólnie są obecnie napompowane. Okolice 1000+ zł to najniższa półka cenowa. To nie będzie jakiś super sprawny sprzęt, gdyż być nie ma jak.

Jeżeli (!) włożyłbyś nieco wysiłku w utrzymanie go w stanie sprawności to może trochę posłuży. Kwestia tego, czy to się wydarzy: czy będziesz w stanie i czy będziesz mieć ochotę na serwisowanie roweru we własnym zakresie, bo serwisu komercyjnego to on prawie na pewno nigdy nie ujrzy, nie?

Jeżeli musisz kupować tani sprzęt, to kup taki najprostszy, jak najbardziej klasyczny, z najmniejszą ilością części do serwisu i popsucia się - łącznie z jakąś amortyzacją, bo ona w takim rowerze to produkt uginaczowy. Hamulce klasyczne (v-breaks)  też pewnie mniej klopotliwe by były, niż jakieś udające działanie tarczówki. Im mniej klamotów na starcie, tym mniej klamotów zepsutych po pierwszym sezonie.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, larry.bigl napisał:

@ernorator czyli w sumie w tych pieniądzach jeden pies? 

Tak. Albo używka, sprawdzić co ludzie na Olx/Allegro wystawiają w okolicy. Niektóre serwisy rowerowe też mają w ofercie rowery używane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na dojazdy najtańszy rower. Części są tanie, więc mniej kosztuje jego utrzymanie i mniejsza strata w przypadku kradzieży.

Wracając do poprzedniego tematu, to przecież napisałem, z czym mam dylemat. Mogę kupić rower za 10 koła i nie wykorzystać w 100% jego zalet. Co więcej, jego utrzymanie może być drogie. Dlatego pytam, na czym zaoszczędzić, aby potem nie wyrzucać sobie np. "mogłem dołożyć kilka stówek więcej na bardziej niezawodne przerzutki lub na lepszy amortyzator" i nie kląć podczas zawodów lub na treningu. Dobry sprzęt wiele błędów wybacza. No to jasno sprecyzuję pytania:

1. Czy warto dołożyć do wyższej grupy w porównaniu do najnowszych Deore (m.in. M6100) i dlaczego? Niezawodna zmiana biegów pod górę to priorytet (zwłaszcza w błocie, bo czasami tak się zdarza). Jako wyższa grupa mam na myśli XT/XTR albo konkurencję (NX Eagle, GX Eagle). W obecnym rowerze mam XT/Deore i zazwyczaj pod górę nie ma problemu (rzadko zdarzy się wypadnięcie łańcucha). A w nowym na 90% będzie jednoblat i przyda się też możliwość szybkiej zmiany przełożenia.

2. Jaki amortyzator jakość/cena? W rowerach ze średniej półki trudno o Rebę, zwykle Recon Silver/Gold, a w podlinkowanym rowerze trafił się Fox.

3. Czy faktycznie warto dokładać do karbonu? Chodzi mi o wasze subiektywne odczucia. Mimo wszystkich zalet łatwo taką ramę odkształcić. A co do gwarancji, to dają 5 lat lub dożywotnią zarówno na karbon jak i na alu.

4. Co w podlinkowanym rowerze Scott wg was do zmiany?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj tam, oj tam. Przecież i tak nie kupisz żadnego roweru...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, WebCM napisał:

Na dojazdy najtańszy rower. Części są tanie, więc mniej kosztuje jego utrzymanie i mniejsza strata w przypadku kradzieży.

Na dojazdy, to przede wszystkim niezawodny, a to raczej nie przełoży się na jak najtańszy.

9 godzin temu, WebCM napisał:

Wracając do poprzedniego tematu, to przecież napisałem, z czym mam dylemat. Mogę kupić rower za 10 koła i nie wykorzystać w 100% jego zalet. Co więcej, jego utrzymanie może być drogie. Dlatego pytam, na czym zaoszczędzić, aby potem nie wyrzucać sobie np. "mogłem dołożyć kilka stówek więcej na bardziej niezawodne przerzutki lub na lepszy amortyzator" i nie kląć podczas zawodów lub na treningu. Dobry sprzęt wiele błędów wybacza.

Czy zamierzasz się ścigać na poważnie ale tak faktycznie na poważnie z myślą o udziale w całych cyklach zawodów, walki z czołówką stawki?
Czy obecny sprzęt cię hamuje, czy raczej poziom formy i techniki jazdy?

Jeżeli pierwsze pytanie daje odpowiedź nie, a drugie wskazuje na formę i technikę, to nie widzę sensu w pchaniu się w jak najlepszy sprzęt. Lepszy rower nie sprawi, że z poziomu przeciętniaka wskoczysz do czołówki.

No i to co pisze jagular. W innym temacie od kilku lat drążysz kwestię zakupu mieszkania, ślizgasz się w kwestii czy masz na to kasę, a tu chcesz lekką ręką 10k wydać na rower?
Jak chcesz się ścigać na poważnie, to rower jest może połową wydatków. Trzeba przecież jeszcze opłacić starty, dojazdy, noclegi, jakieś siłownie, dodatkowe wyposażenie itp. To kosztowne zajęcie, nie ma się co czarować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak sobie przypominam, że oprócz telenoweli mieszkaniowej były chyba także tematy szosówek, jakichś gadżetów oraz hulajnóg :)

Ot takie pitu pitu dla zwrócenia na siebie uwagi.

Zabawne czasami, kiedy się widzi e jednej wypowiedzi marudzenie o cenę połączone z chęcią upgrade do topowych komponentów.

Inna opcja: może kolega WebCM jest po prostu takim chyba najbardziej upierdliwym typem klienta: kimś, kto stalkuje sklepy miesiącami, spędzając godziny na monologach do sprzedawcy, a potem i tak wychodzi z niczym, bo chce top endu za 1099zł....ale nawet jakby to dostał, to by chciał żeby jeszcze jakieś bonusy dołożyli to już prawie, prawie wyciąga portfel...a nie można obniżyć do 999zł? A to może jeszcze się namyślę... I tak latami :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kupi sie jakas w miare dobra szose do jazdy rekreacyjnej (rocznie mniej niz 1000km) za 3-4k zl?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś się kupi (o ile będzie na stanie), kwestia co się rozumie przez w miarę dobrą.

Do pomyślenia czy czysta szosa, czy może gravel, żeby się nie ograniczać do asfaltów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czysta szosa. Na teren mam juz gorala.

W miare dobra to taka, ze nie zniszczy sie od samego patrzenia na rower ;-) Wiadomo, serwis bedzie regularny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Trepcia Może się da. Kwestia fuksa. Takie czasi nastali...

Moje sugestie:

- rozmiar jest bardzo ważny, pamiętaj o innej pozycji na szosówce

- uwaga na stare karbuny, często z jakichś manufaktur "włoskich", czy z innej egzotyki, z lat 2000+

- uwaga na niestandardowe rozwiązania: od osprzętu Campy i pre-wifi Sram do dziwnych kształtów aero sztyc, dziwnych mostków, hamulców. Im bardziej popularne rozwiązanie, tym łatwiej znaleźć zamiennik, czy naprawić.

- popaczać na yt na filmiki pokazujące typowe newralgiczne punkty w rowerze używanym

- nie dawać się nabrać na opowieści typu "panie, to wprawdzie osprzęt sprzed 500 lat, ale to jest Dura Ace!". Super osprzęt sprzęt dekad był super dekady temu. Teraz może się okazać, że dolna półka działa lepiej. Uwaga na np. Shimano 105 5700, które działa nieco mniej precyzyjnie (nie oznacza to jednak że nie działa) od współczesnych rozwiązań - to była pierwsza grupa z linkami pod owijką.

- przygotować się na upgrejdy: linki, dętki, opony, klocki hamulcowe zmieniają bardzo dużo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@jagular

Myslalem o czyms nowym ;-)

Generalnie moje potrzeby sa takie, ze czasami z zona mamy chec zrobienia trasy/zwiedzenia czegos gdzie 100% drogi jest asfaltowej. Jechac po takiej drodze goralem jest raz, ze wolne a dwa, ze meczace. A kolareczka by sie pomylalo ze az milo.

Do takich wnioskow doszlismy, jak w gorach sobie wypozyczylismy turystyka o ultra cienkiej oponce i po asfalcie taki pasciowaty turystyk szedl o kilka klas lepiej niz nasze XC.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Acha. Nowy...rower szosowy...za 3-4K zł....anno domini 2021? Panie, sprawdź pan ceny...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cos czuje, ze musze zaktualizowac w takim razie baze cen ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mimo wszystko proponuję allegro/olx nawet fajne są rowerki ale jak zwykle nie mój rozmiar

https://allegrolokalnie.pl/oferta/rower-szosowy-trek-madone

https://allegrolokalnie.pl/oferta/trek-domane-20-2017r

https://allegrolokalnie.pl/oferta/rower-szosowy-trek-domane-23-super-stan - ten w sumie nawet może był by dobry na mnie

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Karbonówka podejrzana: totalny składak części które nie miały szans być oryginalnie połączone i/lub rzadko wymieniane.

Czerwony alu wydaje się na zdjęciach fajną opcją. Może nawet szczery sprzedawca :)

Acha, 2 uwagi w temacie Treka:

- wczesne generacje ram z wkładem press fit to duże prawdopodobieństwo hałasu oraz wyrobienia się misek (w przypadku karbonu)

- wyższe modele z ISP - uwaga na długość "sztycy", oryginał może być krótki, dłuższy może kosztować sporo (ładnych parę stówek, jak pamiętam).

Edytowane przez jagular

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, jagular napisał:

Acha. Nowy...rower szosowy...za 3-4K zł....anno domini 2021? Panie, sprawdź pan ceny...

Cenowo modele są. Kwestia czy są fizycznie w sklepach.

Tribany 500 i 520 mniej więcej się mieszczą. Są jakieś od Marin-a, Trek-a, Spec-a, Giant-a.
Pozostaje kwestia upolowania czegoś pasującego i sensownym wyposażeniem, żeby nie obudzić się z czymś przedpotopowym, że za kilka lat skończy się na wymianie całego napędu, zamiast tego co się zużyło.

1 godzinę temu, Trepcia napisał:

Generalnie moje potrzeby sa takie, ze czasami z zona mamy chec zrobienia trasy/zwiedzenia czegos gdzie 100% drogi jest asfaltowej. Jechac po takiej drodze goralem jest raz, ze wolne a dwa, ze meczace. A kolareczka by sie pomylalo ze az milo.

Do takich wnioskow doszlismy, jak w gorach sobie wypozyczylismy turystyka o ultra cienkiej oponce i po asfalcie taki pasciowaty turystyk szedl o kilka klas lepiej niz nasze XC.

Ja bym sprawdził co jest nie tak z waszymi rowerami, że tak słabo idą ;)

Jak macie gdzie trzymać i z wygody, to warto mieć kilka rowerów ale w obecnej sytuacji jak nie upolujesz czegoś, to nastawiałbym się na następny sezon i załatwiał zamówienie już teraz.
Jak z miejscem gorzej i na już, to warto pomyśleć o usprawnieniu obecnych rowerów. Zrobić jakiś serwis, czy wymienić piasty/koła jak się zaczynają zacierać, dać jakieś gładsze i lżejsze opony i już będą lepiej szły po asfaltach. No chyba że to jakieś ciężkie klamoty, którym bliżej do marketowców. Przy pojedynczym rowerze minus taki, że trzeba szukać kompromisu między możliwościami terenowymi, a asfaltowymi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No full carbonu używanego to bym nie polecał jak nie możesz go obejrzeć i się nie znasz na tym czego szukać. Nie przeczytałem dokładnie ogłoszenia i założyłem, że carbon to widelec :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bono, tylko teraz taka kwota to okolice podstawowego modelu na Clarisie, nie? Nie wliczam btwinów. Oczywiście, jak w ogóle jest na stanie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Bono[UG] napisał:

Ja bym sprawdził co jest nie tak z waszymi rowerami, że tak słabo idą ;)

Jak macie gdzie trzymać i z wygody, to warto mieć kilka rowerów ale w obecnej sytuacji jak nie upolujesz czegoś, to nastawiałbym się na następny sezon i załatwiał zamówienie już teraz.
Jak z miejscem gorzej i na już, to warto pomyśleć o usprawnieniu obecnych rowerów.

Popatrz na moj rower i pomysl, ze chcesz na nim zrobic po asfalcie trase 100 km :E https://www.greenbike.pl/rower-gorski-giant-talon-0-27-5-2021-p-6684.html

Zona ma podobnej klasy rower ale z marki Liv.

W terenie, na piaskach idzie jak dzik w żołędzie ale na ulicy... jeździć się da. Samochodem terenowym też możesz po autostradach latać tylko pytanie, czy takie jest przeznaczenie tego samochodu ;-) Trzymać rowery mamy gdzie (dom na wsi, wolnostojące garaże, szczególnie że kiedyś mieliśmy dwa samochody a teraz z powodu pracy zdalnej jeden samochód to aż za nadto więc miejsca, że można tańczyć).

Bardziej nastawiam się na przyszły sezon bo w tym widzę jak jest. Z resztą obecny rower to ja kupiłem jakoś w listopadzie 2020 jak tylko kolekcja 2021 zaczęła pojawiać się w sklepach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
11 godzin temu, Bono[UG] napisał:

Na dojazdy, to przede wszystkim niezawodny, a to raczej nie przełoży się na jak najtańszy.

Kwestia dyskusyjna. Na dojazdy mam tani rower na tourneyu. Kiedyś wykorzystywałem go też do weekendowych wypadów i popołudniowych treningów. Działał niezawodnie - do czasu. Potem ciągle coś się psuło, a to oś piasty co chwilę do wymiany (tak się dzieje, gdy masz wolnobieg*), a to obręcz, w zasadzie pół roweru do wymiany. Ale odkąd go serwisuję u solidnego mechanika, to problemy rzadko się zdarzają, a części są tanie.

Gdybym teraz miał polecać coś na dojazdy, to co najmniej o klasę wyżej i w 2000 zł można się zamknąć.

* dla niewtajemniczonych: „wolnobieg” mówi się potocznie na zębatki zintegrowane z mechanizmem zapadkowym (w przeciwieństwie do droższej opcji, czyli wolnobiegu ukrytego w bębenku piasty, na który osobno nakłada się kasetę)

11 godzin temu, Bono[UG] napisał:

Czy zamierzasz się ścigać na poważnie ale tak faktycznie na poważnie z myślą o udziale w całych cyklach zawodów, walki z czołówką stawki?

Kurde nie wiem, bo blokuje mnie jeszcze inna rzecz, mianowicie ciężko z dojazdem w miejscówki, gdzie odbywają się zawody z dużych cykli :D Teraz to mnie tak nie kręci jak dawniej, ale nowy rower może otworzyć nowy rozdział. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku, bo uprawianie sportu ma być tylko dodatkiem, a nie celem samym w sobie, by zaniedbać inne kwestie i postawić wszystko na jedną kartę, co kiedyś czyniłem z lepszym lub gorszym efektem. Chodzi o czas i priorytety.

11 godzin temu, Bono[UG] napisał:

Czy obecny sprzęt cię hamuje

W trudniejszym terenie - TAK

11 godzin temu, Bono[UG] napisał:

czy raczej poziom formy i techniki jazdy?

Forma raz lepsza, raz gorsza. Technika poziom przedszkole, cały czas się uczę, ale nie mam 10 lat.

11 godzin temu, Bono[UG] napisał:

Jeżeli pierwsze pytanie daje odpowiedź nie, a drugie wskazuje na formę i technikę, to nie widzę sensu w pchaniu się w jak najlepszy sprzęt. Lepszy rower nie sprawi, że z poziomu przeciętniaka wskoczysz do czołówki.

Co mnie najbardziej ogranicza, to przede wszystkim geometria - rower jest mniej sterowny, mniej stabilny na zjazdach, nie da się też wsadzić szerszej opony niż 2.0". Z zalet ludzie śmieją się z napędu 3x10, ale tak duży zakres przełożeń na maratonach się przydaje. Jednak pójdę z duchem czasu i wezmę 1x, najwyżej nie przycisnę z blatu na zjeździe jak w obecnym. :D

Też nie widzę sensu pchać się w najlepszy sprzęt, ale trzeba gdzieś wytyczyć granicę między "to ci bardzo pomoże" od "ten bajer jest zupełnie zbędny" na amatorskim poziomie. Dobry sprzęt wiele błędów wybacza i chyba jednak wolę, by z techniką na poziomie przedszkolnym wybaczył więcej błędów. 🚁

11 godzin temu, Bono[UG] napisał:

No i to co pisze jagular. W innym temacie od kilku lat drążysz kwestię zakupu mieszkania, ślizgasz się w kwestii czy masz na to kasę, a tu chcesz lekką ręką 10k wydać na rower?

Była o tym mowa. Skrajny minimalizm i odmawianie sobie wszystkiego to droga donikąd. Kiedy będzie nas na wszystko stać, to młodość przeminie. Potrzeb jest więcej, dlatego wydanie 10 koła na rower nawet na kredyt to ostateczność. Temat mieszkania zawaliłem dawno temu przy niesprzyjających okolicznościach i niestabilnej sytuacji finansowej, ale nie drążmy tego tutaj.

2 lata temu wybór padł na Trek Procaliber 6 lub podobny model (aluminium w zamian za lepsze komponenty). Niestety, na kolejny rower nie było miejsca, a już wtedy dochodziło do spięć z właścicielami.

Ludzie radzili - bierz karbon i z czasem wymieniaj części. Tylko czy faktycznie karbon warty świeczki?

Już wtedy rowery mocno podrożały, a w przedziale 5000-1000 zł wizualnie brzydale.

11 godzin temu, Bono[UG] napisał:

Jak chcesz się ścigać na poważnie, to rower jest może połową wydatków. Trzeba przecież jeszcze opłacić starty, dojazdy, noclegi, jakieś siłownie, dodatkowe wyposażenie itp. To kosztowne zajęcie, nie ma się co czarować.

Jak masz podejście, że wszystko musi być pro, to tak, zawsze znajdą się nowe wydatki.

Ale zazwyczaj to:

  • starty - to zależy, gdzie i jak często się ścigasz, a dużo zawodów jest darmowych
  • dojazd - z doświadczenia kosztuje więcej niż wpisowe
  • noclegi - obecnie jeśli potrzeba noclegu, to nie jadę
  • dieta, suple - wydajesz trochę więcej na wyżywienie
  • siłownie, baseny - to i bez uprawiania kolarstwa byś chodził
  • serwis - po błotnym maratonie niektórzy pół roweru wymieniali
  • ewentualnie trener i platformy treningowe
Edytowane przez WebCM

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Trepcia wrzuć na Talona opony pokroju Shwalbe Racing Ralph przód i tył, tak max 2.25" i zrób trasę po asfalcie 50-70kkm, jeśli dalej będzie za ciężko to tylko szosa/gravel Ci zostaje na wąskich oponach. Racing Ralphy mają diabelnie małe opory toczenia a na asfalcie kleją jak złe, przy czym znikają w oczach. Na swoim XC z Racing Ralphami przy trasie 70km mam średnią prędkość 24km/h, bez grama zmęczenia. Do zwiedzania i okazjonalnego jeżdżenia nie potrzeba większej średniej, przy takiej i tak będziesz szybszy niż 99% rowerzystów na drogach. A wywalać kolejne 4-5k zł na szosę dla 1kkm rocznie - szkoda tej szosy, zmarnuje się od samego stania ;)

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Trepcia napisał:

Popatrz na moj rower i pomysl, ze chcesz na nim zrobic po asfalcie trase 100 km :E

Generalnie to mnie na asfalty nie ciągnie, więc tak czy inaczej takiej setki bym raczej nie chciał strzelać.
Niemniej kilka setek na podobnym sprzęcie mam zrobionych. Inna geometria bo sprzed dekady ale góral.

Jak jest miejsce i kasa, to nie żałuj sobie, inny rower w stajni to ciekawa odmiana.

1 godzinę temu, WebCM napisał:

Kwestia dyskusyjna. Na dojazdy mam tani rower na tourneyu. Kiedyś wykorzystywałem go też do weekendowych wypadów i popołudniowych treningów. Działał niezawodnie - do czasu. Potem ciągle coś się psuło, a to oś piasty co chwilę do wymiany (tak się dzieje, gdy masz wolnobieg*), a to obręcz, w zasadzie pół roweru do wymiany. Ale odkąd go serwisuję u solidnego mechanika, to problemy rzadko się zdarzają, a części są tanie.

Dyskusyjna w kwestii finansów czy niezawodności?
Ja wolę wydać więcej i mieć pewność działania, niż zrobić zupełnie po kosztach i ryzykować awarię. Np. miałem jakieś tanie opony i zbyt często łapałem kapcie, weszły droższe z wkładką i spokój na lata. Poprzednie z mieszczucha były jeszcze droższe bo dałem 370 za komplet. Tylko trzymają lepiej i czuję się na nich pewniej niż na poprzednich (230 za komplet) i po 4 latach oraz niecałych 15k km nadal się trzymają (poprzednie zrobiły 8600km i po 6 latach popękały przy obręczy).

Było też sporo motywacji do wygody i ciekawości pewnych rozwiązań. Np. piasta wielobiegowa ma już 10 lat i 33k km, od dłuższego czasu ma pewne mankamenty ale generalnie nie zawodzi.
Dynamo w piaście też swoje kosztowało (w pierwotnej wersji nie tani hamulec rolkowy), zwłaszcza jak wymieniłem na nowe lepsze, oraz jak przeinwestowałem w oświetlenie.

 

Odnośnie roweru, to nie wygląda, że chcesz się ścigać na poważnie i według mnie chyba nie ma sensu przesadnie inwestować.
W XTR bym się kompletnie nie pchał, bo to tylko zbicie wagi, a w razie uszkodzenia duże koszty wymiany.
W fullu mam Recona, nie wiem co by mi dała Reba, 300g mniej? Jakbym poważniej w chodził w enduro, to i tak przydał by się jeszcze lepszy, z większą możliwością ustawień.
Odnośnie carbonu, to przy tym budżecie z 5 lat temu w ciemno bym powiedział tak. Obecnie w tej cenie nie widzę niczego ciekawszego, waga praktycznie na tym samym poziomie co alu. Do tego mam wrażenie, że trzeba bardziej uważać przy dokręcaniu sztycy, kierownicy itp. żeby nie uszkodzić.

2 godziny temu, WebCM napisał:

Co mnie najbardziej ogranicza, to przede wszystkim geometria - rower jest mniej sterowny, mniej stabilny na zjazdach, nie da się też wsadzić szerszej opony niż 2.0". Z zalet ludzie śmieją się z napędu 3x10, ale tak duży zakres przełożeń na maratonach się przydaje. Jednak pójdę z duchem czasu i wezmę 1x, najwyżej nie przycisnę z blatu na zjeździe jak w obecnym. :D

Też nie widzę sensu pchać się w najlepszy sprzęt, ale trzeba gdzieś wytyczyć granicę między "to ci bardzo pomoże" od "ten bajer jest zupełnie zbędny" na amatorskim poziomie. Dobry sprzęt wiele błędów wybacza i chyba jednak wolę, by z techniką na poziomie przedszkolnym wybaczył więcej błędów. 🚁

Dobry sprzęt nie wybacza błędów, bo nie od jakości ramy i komponentów to zależy. Więcej wybacza sprzęt dostosowany do terenu, szerokie opony, sprawny amortyzator, szeroka kierownica, opuszczana sztyca - wszystko to ułatwia jazdę w trudnym terenie ale nie zastąpi doświadczenia i techniki. Przesiadając się z HT na fulla z myk mykiem nie odczułem od razu zalet nowego sprzętu, szeroka kierownica wydawała się dziwna, opuszczana sztyca niepotrzebna. Musiałem się nauczyć nowego prowadzenia, zmienić technikę jazdy i dopiero sprzęt zaczął pokazywać co potrafi. Obecnie standardowe trasy w lesie robi się łatwiej ale niekoniecznie dużo szybciej (no dobra, z góry po korzeniach mogę się puścić ;)). Nadal mam odcinki gdzie po prostu boję się zjechać, więc bez problemu objadą mnie ludzie z lepszą techniką, nawet na gorszym sprzęcie.

Żeby ocenić ograniczenia geometrii, to trzeba mieć porównanie. Póki nie zmienia się rowerów, to tego nie czuć i głównym ograniczeniem są umiejętności jazdy, dostosowanie się do możliwości roweru.

W kwestii napędu, jeżeli 3x10 ci odpowiada, bo ma duży zakres przełożeń, to 1x może być dużym rozczarowaniem. Mi 1x12 (32x50-11) w fullu nie pasuje, ma za mały zakres i przez większość czasu zbyt ciasne zestopniowanie (często zmieniam po  2 biegi). Nie wiem czy nie lepiej pójść w 2x ale coraz trudniej takie dostać.

2 godziny temu, WebCM napisał:

Jak masz podejście, że wszystko musi być pro, to tak, zawsze znajdą się nowe wydatki.

Ale zazwyczaj to:

  • starty - to zależy, gdzie i jak często się ścigasz, a dużo zawodów jest darmowych
  • dojazd - z doświadczenia kosztuje więcej niż wpisowe
  • noclegi - obecnie jeśli potrzeba noclegu, to nie jadę
  • dieta, suple - wydajesz trochę więcej na wyżywienie
  • siłownie, baseny - to i bez uprawiania kolarstwa byś chodził
  • serwis - po błotnym maratonie niektórzy pół roweru wymieniali
  • ewentualnie trener i platformy treningowe

Nie musi być pro ale np. udział w pełnym pucharze RJnO, to jest jazda po całej Polsce, bez noclegu się nie obejdzie.
Nawet jakieś bardziej regionalne zawody na orientację potrafią być na tyle daleko w województwie, że ciężko oblecieć w jeden dzień.
XC, maratony to zależy od okolicy, w niektórych jest z czego wybierać, w innych prawie nie ma niczego.

Z tymi darmowymi, to u mnie się pokończyły. Chyba nawet lokalne XC współorganizowane przez miejski ośrodek sportu jakieś wpisowe pobiera.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Bono[UG] napisał:

Odnośnie roweru, to nie wygląda, że chcesz się ścigać na poważnie

Zależy, co rozumieć przez słowa "na poważnie". Jeśli podejście do wyników, to jak najbardziej na poważnie. Udział w maratonie dla samego uczestnictwa to zupełny nonsens, chyba że dopiero zaczynasz. Natomiast jeśli chodzi o rangę zawodów i trudność, to na skalę możliwości. Jeśli widzę, że teren skomplikowany, wymagający dużych umiejętności technicznych i dobrego sprzętu, to pchać się tam nie widzę sensu. Podobno najgorszy wyścig jest lepszy niż najlepszy trening i nie do końca się z tym zgodzę. Łatwo zbudować złe nawyki. Treningi najlepiej z bardziej doświadczonymi osobami, jeśli mamy taką możliwość.

23 minuty temu, Bono[UG] napisał:

Więcej wybacza sprzęt dostosowany do terenu, szerokie opony, sprawny amortyzator, szeroka kierownica, opuszczana sztyca - wszystko to ułatwia jazdę w trudnym terenie ale nie zastąpi doświadczenia i techniki.

To przede wszystkim. Ale geometria też ma znaczenie i tutaj kombinacji jest wiele w zależności od stylu jazdy, np. w zależności od kąta główki ramy rower w różnych sytuacjach zachowuje się inaczej.

https://katalog.bikeboard.pl/artykuly,rowery-i-ramy,sinus-alfa-wyjaniamy-zawiloci-geometrii-roweru

29 minut temu, Bono[UG] napisał:

W kwestii napędu, jeżeli 3x10 ci odpowiada, bo ma duży zakres przełożeń, to 1x może być dużym rozczarowaniem. Mi 1x12 (32x50-11) w fullu nie pasuje, ma za mały zakres i przez większość czasu zbyt ciasne zestopniowanie (często zmieniam po  2 biegi). Nie wiem czy nie lepiej pójść w 2x ale coraz trudniej takie dostać.

Trudno ocenić. Raz miałem okazję sprawdzić 1x11 na górkach w lesie i zdał egzamin, ale na maratonach może brakować zarówno niższego biegu (np. stromy singiel w lesie) jak i większego (by pocisnąć w dół).

34 minuty temu, Bono[UG] napisał:

Z tymi darmowymi, to u mnie się pokończyły. Chyba nawet lokalne XC współorganizowane przez miejski ośrodek sportu jakieś wpisowe pobiera.

Trzeba dobrze poszukać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poważnie w sensie ustawienia życia pod kątem ścigania się. Niekoniecznie całego ale realizacja planu treningowego i regularne starty, planowanie "kariery" na kilka lat do przodu itp.

28 minut temu, WebCM napisał:

To przede wszystkim. Ale geometria też ma znaczenie i tutaj kombinacji jest wiele w zależności od stylu jazdy, np. w zależności od kąta główki ramy rower w różnych sytuacjach zachowuje się inaczej.

Znowu za bardzo uciekasz w teorię, a w praktyce po przejechaniu się dwoma różnymi rowerami nie będziesz w stanie powiedzieć, który jaką ma geometrię. Co najwyżej, na którym ci się lepiej jeździło.

Taka zagadka, który z tych dwóch rowerów jest zwrotniejszy?
A: kąt główki 70,5°, podsiodłowej 72,5°, baza kół 1147mm, długość ogona 450mm, BB 58mm
B: HT 71°, ST 73°, WB 1091mm, ogon 440mm, BB 45mm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...