Skocz do zawartości
Bono[UG]

Rower jest wielce OK

Rekomendowane odpowiedzi

Hmm, to już rower chyba dla tych, którzy chcą jeździć czymś innym od reszty ;) 

Osobiście podchodzę do sprawy nieco pragmatycznie: nie wydam dużych pieniędzy na coś, co jest super rzadkie. Współczesne rowery mają za dużo części indywidualnych, wolę masówkę :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

LOOK, Time to takie najlepsze rowery jakie da się zrobić, szczególnie LOOK. Nie wiem jak Time ale do LOOKa dość łatwo znaleźć części a jak już nie dajesz rady to piszesz do nich. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie się chyba zaczyna podobać coś takiego :E

https://www.specialized.com/de/en/turbo-creo-2-comp/p/221801?color=367422-221801

Ta wiem nie dla was wyjadaczy, bo wspomagane elektrycznie :E Ale mi się to podoba jako rekreacyjna zabawka, chcesz się przypocić to wyłączasz wspomaganie i ciśniesz, nie masz ochoty na męczenie, wiatr, podjazdy, błoto czy piachy to załączasz wspomaganie i można śmigać długie trasy 100-150km+ dla przyjemości, a jak jest ochota to można i docisnąć bez wspomagania.

Edytowane przez lukadd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak...na podstawie szybkiego przejrzenia tych filmików (przyznaję że ominąłem Hambiniego) nie widzę niczego w Looku, czego nie dostaje się u innych producentów :)

Lookowe rowery też mają "propertiary parts" - ciekaw jestem jak łatwo można dostać np. mostek do tego roweru. 

@lukadd

Ładnie, ładnie, tylko 2 uwagi: waga i uszczelki na "amortyzacji" mostka - one podobno, przynajmniej na początku, nie były trwałe. Sam mechanizm też nie był wieczny, może to poprawiono, może nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tym specu oprócz elektryki to bez sensu sztyca. 5cm myk-myka? Przecież to praktycznie nic nie zmienia, więc niepotrzebnie dodaje wagi, zmniejsza wygodę chwytu kierownicy, bo jest dodatkowa manetka (bez przedniej przerzutki, sztyca powinna być podpięta pod klamkę).

Te 100-150km na wspomaganiu niekoniecznie realne, chyba że na jakimś niskim trybie. Poza tym jak traktujesz to jako rower szosowy, to odcięcie na 25km/h może być uciążliwe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, jagular napisał:

uwagi: waga i uszczelki na "amortyzacji" mostka - one podobno, przynajmniej na początku, nie były trwałe. Sam mechanizm też nie był wieczny, może to poprawiono, może nie.

To jest serwisowalne z tego co czytałem. Waga mi w zasadzie nie przeszkadza, mój tenways ma 16kg, a a z całym osprzętem, błotniki, torba, jak jeszcze zapięcie wożę do ramy przypięte to razem z 18.5-19kg wychodzi :E

@Bono[UG] No ja też się zastanawiałem czy ten myk myk to nie przerost formy nad treścią.
Ogólnie tak sobie wstępnie oglądam jeszcze będą trochę tłukł to co mam. 100-150km trasy robię na tym moim tenways bez przerzutek co wrzucałem fotki, po prostu z wspomagania korzystam głównie na jakichś podjazdach, przy dużych wiatrach czy na innym trudnym terenie, a tak bez wspomagania lecę. Tylko, że jak już trochę pojeździłem to na większe i dłuższe górki przydały by się przerzutki, no i coś co szybciej potrafi jechać. Tenways też odcina przy 25km i tak mi pasuję, tylko, że tutaj bez zmiany przerzutek to mogę jechać te ~27-28km po prostej. Więcej już nie zbyt idzie bo trzeba za szybko kręcić :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sztyca byłoby ok ale jakby odwrócić proporcje i 5cm wystaje z ramy, a reszta może się wsunąć. Oczywiści jak ktoś wjedzie w konkretniejszy teren, na ostre zjazdy, przejeżdżanie po przeszkodach itp.
Na asfalcie, szutrach, to co najwyżej żeby pożyczyć komuś niższemu ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale to przecież nie mtb tylko e-gravel, chyba nikt czymś takim nie będzie jeździć w ciężkim terenie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, ernorator napisał:

LOOK, Time to takie najlepsze rowery jakie da się zrobić, szczególnie LOOK. Nie wiem jak Time ale do LOOKa dość łatwo znaleźć części a jak już nie dajesz rady to piszesz do nich. 

Mówiąc szczerze nie widzę żadnych argumentów w tych filmikach, które uzasadniałyby tezę "najlepsze". ;) Nie w rozumieniu lepsze od ram innych producentów. Trzy filmiki pochodzą od tego samego gościa, któremu te rowery wyraźnie siadły. To chyba nie jest zbyt miarodajne źródło, zwłaszcza że nie wypowiada się zbyt ciepło o modelach innych producentów z tego przedziału cenowego, nie bardzo precyzując w czym są gorsze. Tutaj już powinna się zapalić lampka ostrzegawcza.

2 godziny temu, jagular napisał:

Ale to przecież nie mtb tylko e-gravel, chyba nikt czymś takim nie będzie jeździć w ciężkim terenie?

Yep. To jest rower na płaskie drogi, tyle że nie wylane asfaltem. W obrębie takiego założenia, sztyca nie jest już tak bezsensowna. Aczkolwiek 5 cm to zawsze będzie mało. Ot, gadżet żeby było co wpisać w specyfikację i trochę dołożyć do ceny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5s szukania na yt, obaj panowie to mechanicy rowerowi, jeden to wysokiej klasy inżynier. 

scott, trek, cannon, spec itp. robią fajne rowery, przemyślane (często), przetestowane z (zazwyczaj) porządnym R&D ale nie jest to ten poziom wykończenia i dbałości o szczegóły a już na pewno nie z tym poziomem powtarzalności. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No dobra, ale to jest tylko opinia gościa z YT. Nie podważam w żadnym wypadku jego kompetencji, lecz równocześnie wysnuwanie tak daleko idących wniosków jest IMO mocno dyskusyjne. Poświęcając 5 sekund na YT, można znaleźć filmiki chwalące Pinarello czy Speca i ich wartość jest podobna. Poziom powtarzalności? Nikt tego w sensowny sposób nie trackuje. Wykończenie i dbałość o szczegóły to dość wygodne w użyciu ogólniki, ale znów - przy tej ilości marek i modeli na rynku, ciężko o sensowne dane ile w tym prawdy. Zwłaszcza że Look, no cóż, nie jest dziś marką szczególnie popularną.

Przed zakupem roweru spędziłem dziesiątki godzin w necie, czytając właśnie o jakości wykonania, awaryjności ram i najczęstszych problemach. Każdy producent ma coś z uszami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż, zgadzam się z @Vulc 

Po pierwsze: jestem bardzo ostrożny w kwestii wiary w filmy z yt na których się poleca jedną konkretną markę.

Po drugie: powtarzalność, czyli wiarygodność testów- czy ktokolwiek, poza samym producentem lub serwisem, ma szansę na sprawdzanie większych serii produktów?

Po trzecie: od czasu do czasu widzę na yt akurat coś, co jestem w stanie zweryfikować. Czasami widzę bajkopisarstwo na takim poziomie, że aż szczypie w oczy :) 

Po czwarte: na yt mamy grupę kanałów ludzi, których prywatnie nazywam Posłańcami Zagłady. Ci ludzie płyną na wykorzystaniu prostej psychologii: nas, ludzi, interesują bardzo potencjalne, czasami bardzo mało prawdopodobne, ale możliwe do zaistnienia itd, itp problemy. Niektóre kanały chyba wręcz żyją z tworzenia atmosfery zagrożenia, straszenia widzów. Dotyczy to wszystkich tematów: od polityki przez filozofię do techniki. Pan Hambini dla mnie to taki właśnie Posłaniec Zagłady :) 

Dla mnie osobiście rowerowa masówka produkuje wystarczająco dobrze wykonane rowery. Pozostaje wobec tego kwestia gwarancji, bo z drugiej strony nie istnieje marka, która ma dokładnie 0% błędów. I teraz: gdzie i u kogo załatwię szybciej rozwiazanie problemu? U producenta, który ma własne sieci salonów, albo chociaż poważniejszych sklepów partnerskich? Czy u producenta sprzedającego jedynie online, z kontaktem sugerującym, że czasami gwarancja jest "do bramy a potem się nie znamy"? Czy u producenta sprzedającego 5 rowerów na kraj, na tyle mało, że trzeba się wręcz wysilić, żeby w ogóle kupić ich produkt?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pokazuje jedynie to co jestem w stanie pokazać. Nie jestem w stanie wam pokazać rozmów z mechanikami, użytkownikami, dystrybutorami a nie będę ich opisywał bo będzie to miało w waszych oczach taką samą wartość jak filmy z YT (pewnie tak samo bym reagował :D, mieszkanie w wawie krzywdzi). 

Inna sprawa, że rowery jakie mnie interesują u tych producentów są w przedziale cenowym jakiego już sobie nie wytłumaczę finansowo :D Ja to zastaje na zasięgu tańszego giant defy, trek domane itp. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, jagular napisał:

Ale to przecież nie mtb tylko e-gravel, chyba nikt czymś takim nie będzie jeździć w ciężkim terenie?

Kwestia kto jak interpretuje "ciężki" i "konkretniejszy" teren.

Opony 47mm to już konkret, prawie że rozmiar starych mtb 1,9". Bieżnik też nie jakiś mizerny i bez błota powinien sobie dobrze radzić na leśnych ścieżkach.
Po kamieniach się nie polata ale jak ktoś nie ma płasko, to w lesie można się spokojnie pobawić, a u mnie jest gdzie wykorzystać sztycę z normalnym skokiem.

Giant z Revolt X poszedł lepszą drogą.
W sumie szkoda, że Niner porzucił fulla MCR 9 RDO.

18 godzin temu, Vulc napisał:

W obrębie takiego założenia, sztyca nie jest już tak bezsensowna.

Ale co ona da na płaskich drogach?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale przecież każda marka będzie miała fanatyków, użytkowników po prostu zadowolonych, użytkowników rozczarowanych, wrogów.

Tak uczciwie mówiąc wszystko na poziomie wyżej od jakiegoś tam Tribana powiedzmy na jakiejś Sorze nie jest do wytłumaczenia finansowego :) Kupujemy te karbony o bajery, bo chcemy, a nie musimy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Bono[UG] napisał:

Ale co ona da na płaskich drogach?

Miałem na myśli to, że zakres - w przypadku takiego roweru - nie jest aż tak ważny, jako że nie jeździ się w hardcorowym terenie. A raczej się nie jeździ. Geometria ramy raczej i zastosowanie, raczej nie uzasadniają użycia dłuższego droppera. Zaczynając od sensu używania go w pierwszej kolejności.

https://off.road.cc/content/feature/opinion-you-dont-need-a-long-dropper-post-on-your-gravel-bike-5639

Edytowane przez Vulc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Bono[UG] napisał:

Ale co ona da na płaskich drogach?

No właśnie u mnie jak bym się zdecydował na gravela, to nie tylko właśnie na płaskie drogi. W okolicy gdzie mieszkam w jedną stronę mam masę płaskich terenów, szutry i asfalty, a odjeżdżając te 20-30km w inną stronę mam już całkiem przyzwoite górkowate tereny. Więc jest możliwość kręcenia podjazdów i zjazdów po szutrach, czy asfaltach, a w przypadku zrobienia skrótu w las jak czasami najdzie ochota ścieżki już mocniejsze. Więc można naprawdę sobie mieszać teren.
Chodzi o to, aby po prostu jak najdzie ochota to zboczyć z typowego szutru i sobie w miarę przyzwoicie wjechać i zjechać jakiś tam kawałek na trochę trudniejszym terenie.

Typu np. to fotki z tras jakie mam w dość bliskiej okolicy, a kapkę dalej są jeszcze mocniejsze.
17c2d633170?width=3072&height=2304&crop=

18964661c04?width=3072&height=2304&crop=

 

Sam jeszcze szukam moich preferencji więc nawet nie wiem czy już na nowy sezon zmienię rower muszę się jeszcze sporo nauczyć bo jak coś konkretniejszego bym kupował to chcę już tym śmigać kilka sezonów na wysokim poziomie zadowolenia :E. Obecnie moje preferencję kształtują się tak 40% asfalt, 40% szutry, no i te 20% możliwość zboczenia z trasy w bardziej niedostępne tereny.

Na tym filmiku fajnie widać jak gościo(jak dla mnie oczywiście momentami zbyt hardcorowo zjeżdża) no, ale chodzi o to, żebym mógł sobie i z takich zjechać jak najdzie ochota zbaczając z bardziej utartego szlaku, bo tego typu trasy też mam w zasięgu zamieszkania.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Vulc napisał:

Miałem na myśli to, że zakres - w przypadku takiego roweru - nie jest aż tak ważny, jako że nie jeździ się w hardcorowym terenie. Geometria ramy raczej i zastosowanie, raczej nie uzasadniają użycia dłuższego droppera. Zaczynając od sensu używania go w pierwszej kolejności.

Skok sztycy to najistotniejszy parametr w tym kontekście. 5cm to jest prawie żadna zmiana, tym bardziej przy jeździe po płaskim, gdzie dropper jest niepotrzebny.

Co do artykułu, to albo mam braki językowe albo pisany na siłę, przez osobę która nie miała okazji przejechać się gravelem z mykmykiem. Ewentualnie jest tak wyćwiczony i rozciągnięty, że nie ma problemu z przejściem za siodło i z powrotem.
Tezy, że opuszczana sztyca jest potrzebna tylko przy szybkiej jeździe jest od czapy. To nie prędkość, a nachylenie jest kluczowym czynnikiem przydatności.

Krótki rozstaw osi, "wiszenie" na kierownicy, przecież to są właśnie przesłanki za taką sztycą, a nie przeciw niej. Opuszczenie siodła pomaga obniżyć środek ciężkości, przesunąć go do tyłu i poprawić możliwości zjazdów, skompensować niedostatki geometrii.

Z oponami też poleciał po bandzie. Na ubitych ścieżkach slicki trzymają całkiem dobrze i nie trzeba mieć nie wiadomo jakiego bieżnika.
Nie potrzeba kamieni, luźnego podłoża, żeby było stromo. Uskoki, pojedyncze "schody" można trafić w różnych miejscach, przy opuszczonej sztycy będzie łatwiej je pokonać. Tak samo będzie łatwiej przejechać po zwalonym drzewie, większym korzeniu, czy po zwierzęcej ścieżce. To nie są w cale hardkorowe górskie warunki, wystarczy skoczyć w bok z głównej drogi przez las.

Autor argumentuje trochę tak, że albo jest hardcor i gravel tak czy inaczej się do tego nie nadaje, albo jest lajtowo więc sztyca niepotrzebna.
Rzeczywistość na szczęście jest inna i jest wiele tras pomiędzy, gdzie opony i geometria nie dyskwalifikują roweru, a opuszczenie siodła ułatwia sprawę.

 

Na pewno dla jeżdżących po asfaltach, płaskich szutrach opuszczana sztyca sensu nie ma. Dla tych co lubią się zgubić, jeździć na przełaj ale nie chcą mieć ciężkiego fulla, szukają przygody, to jak najbardziej ma sens, tylko nie te marne 5cm.
W sumie można i bez, przez kilka dekad tak się jeździło. Tylko wtedy częściej będzie trzeba sprowadzać rower lub zbyt często będą pełne gacie ;)

4 godziny temu, lukadd napisał:

Typu np. to fotki z tras jakie mam w dość bliskiej okolicy, a kapkę dalej są jeszcze mocniejsze.

Dobre przykłady na co można trafić jak się nie ogranicza do asfaltu i płaskich szutrów. Nawierzchnia do ogarnięcia przez typowe gravelowe/crossowe/turystyczne opony.
Zdjęcia nie oddają jak jest stromo ale tutaj dropper raczej dużo nie pomoże, choć na tych korzeniach jak uskoki są głębsze to będzie zdecydowanie łatwiej.
Tak czy inaczej przede wszystkim wolałbym tutaj mieć amortyzator. Na sztywnym widelcu nie będzie przyjemnie.

4 godziny temu, lukadd napisał:

Sam jeszcze szukam moich preferencji więc nawet nie wiem czy już na nowy sezon zmienię rower muszę się jeszcze sporo nauczyć bo jak coś konkretniejszego bym kupował to chcę już tym śmigać kilka sezonów na wysokim poziomie zadowolenia :E. Obecnie moje preferencję kształtują się tak 40% asfalt, 40% szutry, no i te 20% możliwość zboczenia z trasy w bardziej niedostępne tereny.

Zadaj sobie najważniejsze pytanie: czy masz gdzie trzymać kilka rowerów ;)
Ciężko trafić z jednym rowerem doskonale się wpasowującym, chyba że to będą wąskie preferencje typu tylko asfalt, tylko zjazdy w lesie/górach. Jak trasy mieszane, to może być prosty góral, cross, gravel, a potem jeszcze dodatkowe dostosowanie (np. amortyzacja w gravelu).

A jakie ma się preferencje, to wyjdzie po czasie, jak się zbierze statystyki, gdzie się więcej jeździ, co daje większą zabawę, co w obecnym rowerze przeszkadza, czego brakuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Bono[UG] napisał:

Skok sztycy to najistotniejszy parametr w tym kontekście. 5cm to jest prawie żadna zmiana, tym bardziej przy jeździe po płaskim, gdzie dropper jest niepotrzebny.

Co do artykułu, to albo mam braki językowe albo pisany na siłę, przez osobę która nie miała okazji przejechać się gravelem z mykmykiem.

Na pewno dla jeżdżących po asfaltach, płaskich szutrach opuszczana sztyca sensu nie ma. Dla tych co lubią się zgubić, jeździć na przełaj ale nie chcą mieć ciężkiego fulla, szukają przygody, to jak najbardziej ma sens, tylko nie te marne 5cm.

No jest to mało, ale w kontekście roweru gravelowego nie tak mało, jak przy choćby XC. Pisałem przecież od początku, że to głównie bajer podbijający cenę, a nie coś bez czego nie można żyć.

Ja tego tak nie odebrałem. Jak w tytule - opininon. Zgadzać się z tym nie trzeba.

Jeśli ma sens na trochę trudniejszym terenie, nawet 5 cm będzie rozwiązaniem lepszym niż nic, zwłaszcza że gravelem nikt się raczej nie pcha tam gdzie nie powinien. Na trochę mocniejszym, ubitym zjeździe, można się trochę "docisnąć". Przecież nie neguję tutaj faktu, że 5 cm to mało. Zaznaczyłem, że IMO nie jest to rozwiązanie kompletnie bezsensowne. Tyle.

7 godzin temu, lukadd napisał:

Sam jeszcze szukam moich preferencji więc nawet nie wiem czy już na nowy sezon zmienię rower muszę się jeszcze sporo nauczyć bo jak coś konkretniejszego bym kupował to chcę już tym śmigać kilka sezonów na wysokim poziomie zadowolenia :E. Obecnie moje preferencję kształtują się tak 40% asfalt, 40% szutry, no i te 20% możliwość zboczenia z trasy w bardziej niedostępne tereny.

No to możesz po prostu kupić XC z dropperem, pojedziesz w miarę komfortowo na każdej nawierzchni. Ewentualnie gravel z amortyzacją, bo "niedostępne tereny" bez niej potrafią być bolesne. Od siebie mogę polecić rozwiązanie, które sam zastosowałem - jedziesz gdzieś w góry, gdzie dostępna jest sensowna baza rowerowa i wypożyczasz rower. Z reguły niedaleko masz świetnie przygotowane tereny do "wyhasania się. Możesz rower wypożyczyć choćby w Decathlonie i pojechać las. Nikt Ci nie powie jaka geometria będzie najlepsza, musisz się sam przekonać. Ja tak doszedłem do wniosku, że gravel jest dla mnie miejscami za bardzo "lajtowy" i przymierzam się do zakupu XC na przyszły sezon, chcąc też rozszerzyć swoje amatorskie ścianie o zawody terenowe. Możliwość wypróbowania roweru na trasie bardzo mi pomogła w podjęciu decyzji.

Edytowane przez Vulc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No jeszcze przy kolejnych okazjach będę testował co tam się będzie trafiać. MTB raczej odpadają, znajomi mają i coś tam kapkę pojeździłem czy Fullym czy Hardtailem

Typowym gravelem jeszcze nie miałem okazji jeździć, ale szosą tak i w zasadzie coś w ten deseń mi obecnie najbardziej pasuję, tylko właśnie, aby nie było tylko na asfalt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tak użytkuje gravela. Dla mnie to szosa, którą jadę nie zastanawiając się jaka droga będzie, czy asfalt, czy polna, czy szuter czy piaskowe uj*by (jak ostatnio), las, i nawet singlami mi się trafiło chociaż nie polecam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Vulc napisał:

Jeśli ma sens na trochę trudniejszym terenie, nawet 5 cm będzie rozwiązaniem lepszym niż nic, zwłaszcza że gravelem nikt się raczej nie pcha tam gdzie nie powinien. Na trochę mocniejszym, ubitym zjeździe, można się trochę "docisnąć". Przecież nie neguję tutaj faktu, że 5 cm to mało. Zaznaczyłem, że IMO nie jest to rozwiązanie kompletnie bezsensowne. Tyle.

No właśnie jest bez sensu, bo praktycznie nic nie daje w tych sporadycznych momentach, a waży zawsze, podbija cenę zawsze.

No ja się pcham ;) tyle że bliżej mu do crossa niż szosy. Dla mnie to rower na wypady po drogach i bezdrożach i nie chcę się ograniczać tylko do równych. Po lesie też się fajnie jeździ i jest jakaś odmiana od fulla.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...