Skocz do zawartości
Bono[UG]

Rower jest wielce OK

Rekomendowane odpowiedzi

Jak nie robisz zmian...to czy często z ludźmi, którym nie dajesz zmian, jeździsz? :P
Konkurencja (Garmin) też ma segmenty, ale oczywiście to jest cień popularności segmentów stravowych. Mi trochę zeszło zainteresowanie segmentami po wzroście popularności ebajków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Często? Niestety nie. Do grupki musiałbym najpierw dojechać 30km i tak jakoś nie mam po drodze. Jak już jeżdżę z nimi to jeszcze nie zdarzyło mi się, aby ktoś krzywo spojrzał, że jadę na kole prawie cały czas.:E Grupka jest dość tolerancyjna i bardzo często te same osoby jadą z przodu, bo po prostu lubią.  Zresztą dołączam jak już czuję, że mam jakąś formę zrobioną po przespanej zimie, bo nawet utrzymanie się kole do łatwych nie należy.  Szczególnie jak jakiemuś kolarzowi z nadmiarem testosteronu się nudzi i dorzuci do pieca. :E

Na ebajkach robią KOMy? Powinno to być jakoś wyszczególnione.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdaje się że jest osobna kategoria typu przejazdu na Stravie, ale wiesz, kiedy widzisz prędkości oraz "moc estymowaną" na poziomie sporo czterocyfrowym, to albo patrzysz na konto Sagana, albo na konto ebajkowca :) 

Zresztą, mam w okolicy trochę komów, które może by i były w zasięgu fizycznym, ale nie będą w zasięgu mentalnym: np. wjazdy w ślepe zakręty przy skrzyżowaniach, z prędkościami rzędu 65+km/h oznaczają że albo ktoś zaryzykował wszystko i mu się udało, albo to było podczas jakiejś imprezy z zamkniętym ruchem (dalej jednak trzeba mieć skilla, wiadomo).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyjedź do mnie i popatrz na segmenty.....jeden z głównych kierunków warszawskich kolarzy szczególnie w weekendy. Musze na jakieś wsie za Skierniewicami jeździć, żeby coś od czasu do czasu wpadło w pierwszej 10 dla ego. A dokoła mojej miejscowości to zapomnij :D 2-3 razy w roku jakiś wyścig kolarski jest i wszystko zaklepane. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pany pomóżcie :E

 

Jeżeli chodzi o rowery to jestem praktycznie zielony. Jeździłem za młodu bardzo dużo, ale sam rower nie miał dla mnie większego znaczenia i jeździło się na tym co było (za moich czasów była jakaś "moda" na dziadowskie rowery o nazwie GTI Yukon/ GTI Missouri itp...). Moja kobieta ma coś takiego tylko w wersji damskiej https://archiwum.allegro.pl/oferta/rower-crosswind-28-quot-travel-up-shimano-meski-i3437698380.html
 

Słabo chodzą przerzutki na przodzie. Właściwie coś harczy i działa tylko dobrze w jednej pozycji. Tył działa na każdym biegu, ale niektóre przerzucenie działa w ten sposób, że trzeba przerzucić dwa biegi i dopiero zaskakuje (od razu oczywiście o dwa w dół/górę). Problem będzie w kasecie i łańcuchu? Na co mógłbym to obecnie wymienić? Ma to po prostu działać, przebiegi nie są wielkie, ale nastawmy się na jako taką trwałość...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwszy krok to wymiana linek i pancerzy, bo to najczęstsza przyczyna słabego działania przerzutek.
Po wymianie regulacja.
Z tyłu dodatkowo do sprawdzenia czy hak, wózek są proste.

Jak wymiana, to trzeba już konkretnie co jest, żeby było wiadomo co będzie pasować lub ile rzeczy wymienić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie, krótkie pytanie. Śruba mocująca siodełko ma jakieś specjalne zabezpieczenia czy po prostu u mnie jest tak mocno dociągnięta, że nie idzie jej tknąć? Tutaj gdzie ten koleś odkręca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak nie była wieki odkręcana, to pewnie się zapiekła. Zwłaszcza, jak się ją wcześniej dokręciło na pałę ile sił w łapach.

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Od nowości nie była (ze 3 lata), ale skoro nie ma tam żadnych dziwnych technologii to biorę cięższy sprzęt.

/Dobra końcówka plus długi klucz nastawny i poszło :-D ale regulaminowe 18Nm to na pewno nie było

Edytowane przez barteke

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18Nm? Wow, to więcej niż na mocno obciążonej korbie!

Tam mogło być mniej, ale swoje mogła zrobić woda + stalowa niezabezpieczona śruba + aluminiowy zacisk, czyli korozja aluminium.

Zabezpieczyć przed takimi kiksami może coś, co się nazywa "anti seize component" po zagramanicznemu :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy to sarkazm czy serio, ale "max 18Nm" twierdzi napis obok tej śruby. Odkręcałem i dokręcałem śruby w aucie przykręcane nominalnie z większą siłą i szły łatwiej niż ta. Acz nie wiem, może po prostu dziś nie miałem siły lub monter dorypał ile się dało, a nie jak uczył ojciec "z wyczuciem synek, z wyczuciem". Wolałem spytać, bo już zdarzało mi się odkręcać rzeczy nieodkręcalne jak kołki naprowadzające będące stałą częścią elementu.

Przed takimi kiksami zabezpieczy też zwykły towot, bo tu ani temperatury ani przesadnie złych warunków nie ma. Tylko fabrycznie przykręcają na sucho.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, jagular napisał:

18Nm? Wow, to więcej niż na mocno obciążonej korbie!

A czemu nie?
Jak mam sztyce na dwie śruby i tam nadrukowane od 6Nm do 10Nm, to przy jednej bardzo ładnie wchodzą te wartości x2.

A o korbie nic nie mów. Kupiłem napęd do na wymianę, a nie mogę odkręcić sramowskiej korby, która standardowo jest dokręcana momentem 54Nm. Jak to się zapiekło, to marnie to widzę.
Dzisiaj zrobię jeszcze jedną próbę, a jak nie dam rady to niestety będzie trzeba podjechać do serwisu...
Być może warto by było podlać jakimś penetratorem ale nie wiem nawet w które miejsce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aż spojrzałem na manuala SRAMa...54Nm to już ostra siła z potrzebnym długim ramieniem, a i tak SRAM tam jeszcze dodaje preload adjuster.

12 godzin temu, barteke napisał:

"max 18Nm" twierdzi napis obok tej śruby

Z jakiegoś powodu nie doczytałem, że chodzi o jarzmo siodła i z niczego wymyśliłem sobie, że to inna śruba :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po miesiącu oczekiwania dotarł do mnie zamówiony Mondraker Chrono R. Obecnie jestem mega zadowolony, choć przejście z szosy czy nawet crossa, na rower XC o stosunkowo agresywnej geometrii, nie było łatwe. Pierwsze trasy to ból nadgarstków i wrażenie, że rower jest... za mały. Niby rozmiarowo dobry, bo XL ale lata jeżdżenia na szosie zrobiły swoje. Najważniejsza sprawa, parametr reach - traile czy enduro mają więcej o 4-5 centów przy tym samym rozmiarze, tutaj mamy typową maszynę do ścigania. Aczkolwiek wcześniej wspomniane przyzwyczajenia były raczej głównym powodem, bo po 3-4 trasie przyzwyczaiłem się. Pomogły też drobne regulacje, 7 stopniowy mostek był obrócony w dół, obróciłem go do góry. Przesunąłem też o centymetr siodło do tyłu na prętach. Wczoraj 50 km poszło już jak po maśle.

Sam rower godny polecenia. FOX z przodu dobrze zbiera, blokada w manetce na plus, choć jest problematyczna pod względem montażu manetki droppera - jeszcze się zastanawiam jak to rozgryźć. GX chodzi jak należy, wystarczyła drobna regulacja. Tarcze od nowości zero ocierania, nie musiałem nic regulować. Rower dynamiczny, nie za ciężki jak na budżet, 45km/h downhillu na fabrycznych Ikonach i mokrej ściółce, bez chwili zawahania. To co irytuje, na co zresztą byłem przygotowany, to jedna zębatka z przodu. Nawet w terenie przełożenia kończą się zdecydowanie za szybko, nie ma jak dokręcić. Na asfalcie miejscami nawet szkoda pedałować, żeby nie wyglądać jak idiota. :E Drobne uwagi mam też do kół, nie pracują idealnie prosto, będzie trzeba podjechać na lekkie dociąganie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To całkiem konwencjonalny rower. Ani szczególnie progresywny, ani szczególnie agresywny. Chyba, że masz dwa metry wzrostu, wtedy jest trochę za mały.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mam dwóch metrów, ale akurat ten model ma reach niższy niż większość modeli konkurencji, w tym samym rozmiarze. Dodatkowo tak jak pisałem, traile są trochę dłuższe, a taki rower też mi chodził po głowie. Obrócony mostek również zrobił swoje, miałem wrażenie, że jest trochę ciasno i nisko. Na szczęście wystarczyły drobne regulacje. Fakt, na MTB jeździłem tak dawno temu, że mogłem mieć zwyczajnie mylną wizję tego, jak to będzie wyglądać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ma też wyższy stack niż większość konkurencji w tym samym rozmiarze. Połączenie krótko i wysoko powinno dać niezbyt pochyloną sylwetkę, przynajmniej dopóki jeździec nie jest za wysoki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy 7 stopniach mostka w dół było dla mnie nadal za nisko. Po obrocie jest okej. Tak czy inaczej zabiorę się chyba na fitting do znajomego. Może coś podpowie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

09e05dcacf68c.jpg

Pozostało mi po tribanie zboczenie wpychania jak najszerszych opon. W sumie zostało jeszcze zapasu trochę, ale już 48 głównie na asflat to i tak przesada. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I tania biorąc pod uwagę za ile się pojawiają na amazonie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No 48mm semislick, ale może to na dziurawy asfalt? ;).

Ja czekam aż mi przyjdą pirelli m 45mm. Robię pierwszy raz tubeless. Koła już dotarły:

mRObWwx.jpeg

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolejny tradycyjny wyjazd w Izery zaliczony, 450km, 6800m w górę. Pogoda pikna poza dwoma akcentami gdzie zlała mnie burza. Wszędzie było szybciej i mocniej więc banan na twarzy. 

ZSSbz40.jpg

etQJqti.jpg

TmndfzZ.jpg

 

I tradycyjne też zostawiłem górom jedną oponę 

hBf0f02.jpg

  • Like 3
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, bocieque napisał:

No 48mm semislick, ale może to na dziurawy asfalt? ;).

Ja czekam aż mi przyjdą pirelli m 45mm. Robię pierwszy raz tubeless. Koła już dotarły:

 

Co to za koła, model?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na takie sytuacje z oponami mam w torebce podsiodłowej przygotowaną łatkę na oponę - kupiłem kiedyś 2pak Continentala. Nigdy nie użyłem - ale gdybym wyjął z torby, przecięcie opony byłoby gwarantowane na pierwszej jeździe :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...