Skocz do zawartości
Bono[UG]

Rower jest wielce OK

Rekomendowane odpowiedzi

Miałem komfortową sytuację bo było nas 14 osób i zawsze ktoś czekał z autem. Niestety mieliśmy straty, kolega zaliczył szlifa na zakręcie zjazdu dobrze ponad 50km/h ale na szczęście niewiele mu się stało i rowerowi. Po 3 dniach prawie prosto chodził. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Jaycob napisał:

Co to za koła, model?

VINCI GRV 33mm. Miałem brać na przyszły sezon, ale -25% mnie skusiło teraz. Do gravela nie chciałem wyższego stożka.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem ponad rok przerwy w jeżdżeniu rowerem, bo zwyczajnie mi się nie chciało i wolałem jeździć autem :E

W końcu w tym roku wyciągnąłem rower i jeżdżę. Tylko mam problem, bo boli biodro podczas pedałowania.

Czuć jakby staw wychodził z miejsca. Dopiero gdy krzywię nogę w prawo, to czuć i słychać TRZASK i przestaje boleć przy kręceniu.

Chyba pora do lekarza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdecydowanie polecam lekarza. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 26.05.2024 o 14:43, ernorator napisał:

Niestety mieliśmy straty, kolega zaliczył szlifa na zakręcie zjazdu dobrze ponad 50km/h ale na szczęście niewiele mu się stało i rowerowi. Po 3 dniach prawie prosto chodził. 

Po 3 dniach prawie prosto chodził...🤣

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ja moje pędzidło na szutrach też wytłukłem konkretnie tydzień temu :E Ale wczoraj jak chciałem się wybrać na przejażdżkę to kapeć w tylnym kole :E Napompowałem, poczekałem i nic nie schodziło, a że pogoda była licha i tylko krótka traska była zaplanowana ~40km, to pojechałem i kontrolowałem w trasie ciśnienie opony, wszystko wyglądało spoko. Grad z deszczem mnie złapał po drodze, ale na szczęście króciutki, że nie przemoczył nadmiernie, na koniec wichry zaczęły wiać i w ogóle :E No, ale było spoko bo pędzidło doładowane.

Wróciłem do chaty sprawdziłem ciśnienie i z 48psi zeszło na 44. A dzisiaj jak rower odstał te ~24h to mięciutko ~12psi :E Z wentyla nie widać, aby schodziło, coś musi tam gdzieś siedzieć. Znowu rzeźba :E

Edytowane przez lukadd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz dętki w rowerze? Trzeba wyjąć i obejrzeć przy ciśnieniu pod wodą. Może to być maluśkie przebicie, jakiś snake bite, uszkodzenie materiału dętki wokół wentyla, itd. |
Jak nie masz dętek, ale masz mleczko, to ono podobno potrafi się starzeć i gorzej funkcjonować na mikroprzebiciach. Jeżeli to inne opcje bezdętkowe to zabawa będzie równie pasjonująca :P
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Tak mam dętki, w czwartek wolne to zrobię kompanko i będę poszukiwał źródła, dętkę i tak wymienię na nową. Ale ciekawy jestem co tam się zadziało, że tak powoli uchodzi.

A tak w ogóle możecie polecić jakieś lekkie i wytrzymałe łyżki do ściągania opon, mam takie jakieś tandetnie wyglądające z marketu i z zestawu od opon, ale jedną już połamałem jak ostatnio zmieniałem opony :E  Zależy mi na czymś mocnym, ale lekkim co będę mógł wrzucić w torbę do zestawu na trasę w razie coś.

Takie coś pierwsze z brzega np https://www.amazon.de/-/pl/dp/B000UAQL6C/ref=sr_1_2? będzie ok i nie połamię na dość ciasno siedzących oponach gravelowych?

 

Edytowane przez lukadd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polecam filmy na YT "jak zmienić dętkę/oponę" żebyś łyżek nie łamał. One służą do oszczędzania rąk a nie wpychania opony na miejsce. Trzeba pilnować żeby rant opony był w najniższym miejscu felgi, wtedy jest łatwiej.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ta oglądałem, pewnie z każdą kolejną oponą będzie większa wprawa. Ale łyżki lepsze i tak muszę kupić, te gratisówki co dostałem z oponami czy to co złapałem w markecie nie jest solidne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Te wyżej będą ok, mam takie od lat. I jak wspomina kolega, po prostu trzeba wiedzieć jak ich używać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak praktyka czyni mistrza :E Aczkolwiek mam nadzieję, że nie będę zbyt często musiał praktykować na flakach, a szczególnie na trasie :E

Zamówiłem sobie te łyżki Schwalbe, porównam jak jakościowo wypadają z tymi darmówkami co mam i marketowymi noname. Człowiek się uczy całe życie :E 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Im więcej będziesz jeździć, tym większe będzie prawdopodobieństwo, że zaliczysz skuchę gdzieś w trasie :) 
Jeżeli w ebajku, który masz, jest trudniej zdjąć (zwłaszcza tylne) koło do naprawy, to chyba można zasugerować, żeby sobie chociaż raz przetrenować taką operację. Wiesz, wszystko się wydaje banalne do momentu, w którym porządnie wkurw****ny i zmęczony nie musisz naprawić dętki, na poboczu jakiejś błotnistej ścieżki, po południu, jesienią, daleko od domu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Praktyka praktyką ale jak się trafi licha kombinacja obręcz-opona, to se można te praktyki wyrzucić do rowu.
W jednym rowerze skończyło się wymianą obręczy. Na spokojnie w domu udało mi się złamać jedną łyżkę, a co się :mad2: to już szkoda gadać. Czarę goryczy przelała właśnie wymiana dętki zimą przy dosyć nieprzyjemnym wietrze...

Obecnie u mnie najlepiej sprawdzają się KMC Missing Link oraz ParkTool TL-1.2. Jakieś Bontragerowe gorzej, Authora AHT-07 (? nie wiem czy dokładnie ten model) mają dobre zaczepienie o oponę ale są zdecydowanie za miękkie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, jagular napisał:

Im więcej będziesz jeździć, tym większe będzie prawdopodobieństwo, że zaliczysz skuchę gdzieś w trasie :) 
Jeżeli w ebajku, który masz, jest trudniej zdjąć (zwłaszcza tylne) koło do naprawy, to chyba można zasugerować, żeby sobie chociaż raz przetrenować taką operację. Wiesz, wszystko się wydaje banalne do momentu, w którym porządnie wkurw****ny i zmęczony nie musisz naprawić dętki, na poboczu jakiejś błotnistej ścieżki, po południu, jesienią, daleko od domu.

Z tylnym kołem jest trochę więcej zabawy, zaliczyłem już walniętą szprychę i oddawałem samo koło do serwisu. Opony już w nim raz samodzielnie zmieniałem, ale nie z powodu przebicia dętki, po prostu zmieniałem na gravelove bo oryginalne to takie bardziej na miasto i mocniej ubite ścieżki były i wtedy właśnie jedną z łyżek uwaliłem, dość ciasno siedzą na obręczach. 
Obstawiam, że w chłodzie gdzieś na trasie z zmarźniętymi paluchami nie byłoby to przyjemne :E

18 minut temu, Bono[UG] napisał:

ParkTool TL-1.2

Zamówiłem sobie i te 3 euro za 3 sztuki na amazonie de teraz je mają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Dętka w tylnym kole wymieniona. Poszło gładko.

Było jakaś micro przecięcie. Jak wyjąłem dętkę to ją napompowałem trochę i wstępnie trzymało powietrze już miałem pod wodę wkładać i jakoś delikatnie ją zgiąłem co spowodowało powiększenie się tej dziurki i zaczęło ulatywać powietrze. Micro ryska na górnym boku dętki. W oponie nic nie widać w tym miejscu i okolicy.

Edytowane przez lukadd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobicie do obręczy?

Oponę warto też obmacać od środka. Nie zawsze widać a palcem czasem się poczuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od obręczy raczej nie, przecięcie na oponie wyglądało raczej wyżej na boku dętki i rozcięcie było pionowe. Oponę obadałem i od środka pod światłem i ręką macając :ENic nie znalazłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taki mały tip: jak będziesz wyciągąć dętkę, staraj się zapamiętać jej położenie w stosunku do koła (tj nie obracaj jej tak aby była odwrotnie w stosunku do kierunku jazdy) - jak znajdziesz już dziurkę na dętce to po odległości dziurki od wentyla będziesz w stanie szybko określić miejsce inspekcji opony patrząc na taką samą odległość od otworu na wentyl na obręczy.

  • Thanks 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak nawet zrobiłem, zwróciłem uwagę podczas demontażu, aby jej nie skręcać. Przebicie było z 15cm od wentyla więc daleko nie trzeba było szukać. Opony mam też zamontowane wentylem na określonym punkcie napisu na nich, aby było łatwiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Jeszcze coś sobie i wam tutaj popisze :E
Wspominałem w temacie, że mam ochotę na gravela i to dopalanego elektrycznie gravela. I tak od jakiegoś czasu biłem się z myślami :E To co mi się podoba kosztuję ~25k pln, do tego jest niedostępne, a czas oczekiwania nieznany, może 2 miesiące, a może na późną jesień :E Do tego jako amator nie wiem jak bym do końca odnalazł się na dłuższą metę na tego typu rowerze. Więc zaczęło mi chodzić po głowie, aby kupić jakiegoś analoga i po prostu sobie potestować jak to wyjdzie w praniu. No i wczoraj nadarzyła się okazja.

 

Coś takiego: 
polski wynalazek Rondo Ruut AL2

https://rondo.cc/ruut-al-2,467,pl

Podoba się dla mnie kolor i wygląd. Cena :E Wyrwałem go za 894 euro czyli ~3800pln, nówka w promo z dużego w DE sklepu online. Obecna cena w DE czy w Polsce to wychodzi ~2k złociszy więcej za ten model, no i tyle więcej bym nie dał.

Myślę, że będzie to idealny rower do testów i wprowadzenia mnie w ten gravelowy świat, a za jakiś czas się pomyśli co dalej :E Najbardziej kontrowersyjnym jego elementem są chyba hamulce, bo linkowe mechaniczne, ale tworzące hybrydę z hydrauliką. Podobno to hamuje, a ja i tak nie jestem jakimś hardcorowcem więc raczej da radę. Druga sprawa opony, bardzo agresywne na grubszy teren, tutaj raczej na pewno będzie zmiana na Tufo Thundero lub Speedero najlepiej 44mm. Rama mieści opony według specu do 45mm, ale jeszcze sobie to dokładnie pomierzę jak przyjdzie i przetestuję na stock. Siodełko/ sztyca wiadomo preferencję, u mnie na pewno wleci coś lepszego, ale dopiero po testach stock.

Wszelkie uwagi i spostrzeżenia od was wymiataczy mile widziane :D

Edytowane przez lukadd
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hybrydowe hamulce są już akceptowalne, rower bardzo przyjemny Tufo bierz wersje HD bo zwykłe się dziurawią od patrzenia, często nawet z mlekiem ludzie się przy nich poddają. Jeśli chcesz bardzo dobre opony to Specialized Pathfinder Pro 2Bliss (albo wersja Sworks), cenowo prawie jak Tufo. 

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzę, że złapałeś pepperowy hit. :E Klasycznie, polska marka, "polski" rower, w DE tańszy niż u nas. Jak na początek przygody będzie okej, o ile dobrze dobrałeś rozmiar. No i najważniejsze, że żadne elektryki, tylko normalna maszyna. ;)

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rower bardzo ładny (dopieszczony design, piękne kolory), od polskiego brandu premium, z widelcem który rozwiązuje problem, którego do tej pory nikt nie miał :P Nigdy nie miałem kontaktu z tego typu hamulcami, ale czytałem/oglądałem trochę w temacie również hybrydowych hamulców stosowanych przez chwilę w rowerach Gianta i nie znalazłem pozytywnej opinii. Jeżeli to jest brandowane przez Pro (firma-córka Shimano, nic garażowego), to może będzie ok. A może nie będzie, bo nawet Shimano potrafiło wyprodukować taką kichę, że trudno uwierzyć że oni się w rowerach bujają dłużej niż tydzień :P 

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Dam znać jak to hamuje :E Porównanie będę miał do moich tektro hydraulicznych w moim obecnym pędzidle, które jak dla mnie hamują wystarczająco dobrze.

4 godziny temu, ernorator napisał:

Tufo bierz wersje HD bo zwykłe się dziurawią od patrzenia, często nawet z mlekiem ludzie się przy nich poddają. Jeśli chcesz bardzo dobre opony to Specialized Pathfinder Pro 2Bliss (albo wersja Sworks), cenowo prawie jak Tufo.

Tak tylko wersja HD. Mam je Thundero HD 44 w moim obecnym pędzidle i bardzo fajnie mi się na nich jeździ. Te S-Worksy też bardzo ciekawe, ale w testach mimo mniej agresywnego bieżnika od Thundero mimo wszystko opory toczenia mają z jakiegoś powodu kapkę gorsze. Ale fajnie wypadają wagowo i jeszcze niby trochę lepsze pod względem przebijania od Thundero HD. Ale bardzo ciekawa opcja trzeba będzie jeszcze pomyśleć :E

4 godziny temu, Vulc napisał:

Jak na początek przygody będzie okej, o ile dobrze dobrałeś rozmiar.

Cóż tutaj się okaże :E Na ile mogłem czytałem o geometriach i preferencjach ludzi odnośnie ram. Coś tam testowo jeździłem na tego typu rowerach i wstępnie myślę, że będzie ok. Ale tak naprawdę okaże się na dłuższych dystansach i wyjdą preferencję wraz z praktycznym doświadczeniem. Z tego powodu też obawiałem się iść w coś droższego. A tak na takim rowerze, nawet jak coś mi nie siądzie czy będę chciał zmienić na inny za kilka miesięcy to nie stracę, a zdobędę doświadczenie i wyrobię sobie opinie.

Edytowane przez lukadd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • Shimanowski jak na teflon, to bardzo gęsty i to w zasadzie jedyna przewaga. Syfił jak każdy inny. Zużywam  powoli do przecierania goleni amortyzatorów i smarowania osi sprężyn spd. Czysto na Rohloffie dawno nie jeździłem. Z pamięci był ciut czyściejszy niż zielony FL. Zamiennie z niebieskim FL (świetny na sztywniejący łańcuch, zapieczone kółeczka przerzutki), na zastępczym napędzie, zimą, to syf był spory, ale to nie jest reprezentatywne. Z wosku, to kończę pierwszą buteleczkę Squirt-a. Jest czyściej, ale nie starcza na tak długo jak Rohloff. Po mieście jak jest sucho, to tak 100-150km, poprzednio można było ponad 200km zrobić.
    • Złoty Hipopotam- prawdopodobnie największy bullshit-boss nie tylko w Elden Ringu, ale i w całej serii Souls. Na trailerze był pokazany efektowny fragment walki z nim na dużym jeziorze. I tego należało się trzymać. Niestety, jakiś kretyn wymyślił żeby wcisnąć go do niewielkiej zamkowej komnaty w kształcie puzzle'a, przez co ponad połowa zgonów to efekt wpierniczenia się w kąt. Jeszcze pół biedy z pierwszą fazą- tą mam w miarę opanowaną. Ale druga to jakieś nieporozumienie. Nie na takiej arenie. Nie chodzi o to że boss jest trudny. On jest po prostu mega wk.rwiający i frustrujący. Dla kontrastu- design i projekt poziomów w samym Donżonie Cienia to moim zdaniem jedno ze szczytowych osiągnięć w grach w ogóle (wchodziłem od strony Dzielnicy Kościelnej). Anyway- ktoś się orientuje jak się pisze takie bardziej złożone, dwuzdaniowe wiadomości (bo jak dodawać gesty to wiem):  
    • https://x.com/Radoslaw2202/status/1815387191201202187?t=UEQYNxej0Rfnfid1j9sx_g&s=19
    • Wszyscy uchodźcy powinni być lokowani równomiernie w kraju. Nigdy nie powinno się robić obozów, w których się grupują. Oni mają się nauczyć żyć z nami, a nie my z nimi. Jeszcze przed kryzysem przyjmowanych było kilka tysięcy uchodźców rocznie. Czy to jest mało? Większość podań o azyl było odrzucanych z powodu... braku podstaw do wydania azylu. I tak to powinno działać. Nielegalni imigranci - sorry.
    • A pokaż jeszcze podgląd zdarzeń po wystąpieniu błędu w grze. W ogóle pokaż ostatnie zdarzenia, może to nakieruje na problem. EDIT: napisz też do Senda, On ma wiedzę na temat 69xx. Chodzi mi o zmniejszenie poboru mocy karty. https://forum.pclab.pl/user/127343-send1n/
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...