Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

PiotroV

Serie A - Temat główny

Rekomendowane odpowiedzi

Ale za to wygrali z Milanem, Romą, Interem... Ta drużyna to pod pewnym względem porażka. Wygrywają z silnymi ekipami, a z leszczami dostają.

Pamiętaj, że jak Juve odpadało z LE byli drudzy w tabeli ligi. Zresztą oni LE serio odpuszczali. Lepiej dobranymi składami w tym czasie wychodzili na ligę, a frekwencja na stadionie na meczach LE była żenująca.

Mistrzostwo zdobywa się grając nie z tymi najlepszymi a ogórkami.

Pierwszy lepszy przykład- Loserpool , który pokonał Muły/ruskich/City a jakoś nie zagra nawet w LE poodbnie jak ogórasy z Turynu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k

Ogórasem to sobie starego nazywaj. Sobie pisz takie teksty na realmadryt.pl, a nie fanowi prosto w twarz.

 

Wszyscy dobrze wiedzą, że majstra zdobywa się we wszystkich meczach i Juve było właśnie jechane właściwie przez cały sezon za to, że na słabsze kluby nie potrafią się zmotywować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogórasem to sobie starego nazywaj.

Taka prawda. Drużyna z Turynu teraz tylko z nazwy jest wielka. Tyle pozostało z tej dawnej drużyny.

Teraz poziomem odbiegają nawet od Lecha. Jak inaczej nazwać taką drużynę?

Na usta ciśnie się tylko jedno słowo- ogórasy.

 

Ogórasem to sobie starego nazywaj. Sobie pisz takie teksty na realmadryt.pl, a nie fanowi prosto w twarz.

Trzeba też potrafić przyjmować słowa krytyki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mistrzostwo zdobywa się grając nie z tymi najlepszymi a ogórkami.

Pierwszy lepszy przykład- Loserpool , który pokonał Muły/ruskich/City a jakoś nie zagra nawet w LE poodbnie jak ogórasy z Turynu.

A wiesz co to jest szacunek dla przeciwnika?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k

Taka prawda. Drużyna z Turynu teraz tylko z nazwy jest wielka. Tyle pozostało z tej dawnej drużyny.

Teraz poziomem odbiegają nawet od Lecha. Jak inaczej nazwać taką drużynę?

Na usta ciśnie się tylko jedno słowo- ogórasy.

Gówno prawda.

Nawet jeśli odpadli z LE i remisowali z jakimś Lechem, bo im się nie chciało to nadal są 100 lat do przodu.

Szukasz ogórków? Ogórki nie wygrywają z wszystkimi silnymi ekipami, nie są mimo słabej formy nominowane do awansu i nigdy ich obecność na wyjeździe nie jest związana z mobilizacją miejscowej drużyny na dany mecz. Ogórkiem to sobie może być... Polonia Warszawa. Albo Górnik Zabrze. Zagrożenia czołówce nie stwarzają, z ligi nie spadną, siedzą w połowie tabeli i nie ruszą się stamtąd przez najbliższe 10 lat.

Trzeba też potrafić przyjmować słowa krytyki.

Nom, ty do tej pory nie zrozumiałeś, że jesteś bezmyślnym arogantem, choć całe forum ci to mówi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k

Zakończyły się rozgrywki Serie B.

Wygrała Atalanta, a wraz z nią awansowała Siena. W meczach play-off zagrają Novara, Varese, Padova i Reggina. Wszystkie kluby grały już kiedyś w Serie A. Najdłuższa passę może zakończyć Navora, która ostatni raz w Serie A grała w sezonie 1955-1956. Reggina ma szanse wrócić po dwóch latach.

W tym sezonie na pewno zawiedli Torino, AlbinoLeffe, Ascoli i Livorno, największa niespodzianka to chyba Varese.

Z ligi spadają Triestina, Portogruaro i Frosinone, o pozostanie w lidze walczą jeszcze AlbinoLeffe i Piacenza.

Królem strzelców został Federico Piovaccari. Strzelił 23 bramki z czego z karnych 9. Do Serie A raczej nikt go nie weźmie, no chyba, że na rezerwę jakiś beniaminek.

Do ligi już awansowali Nocerina i Gubbio. O awans walczą jeszcze Salernitana, Verona, Sorrento i Alessandria z grupa A Lega Pro Prima Divisione i Benevento, Juve Stabia, Toranto, Atletico Roma z grupy A, tej samej ligi.

 

W sumie to w grupie A z pominięciem Sorrento to o awans walczą bardzo zasłużone kluby z niezłymi kibicami.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Aha. Inter wygrał Coppa Italia z Palermo 3:1.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

 

Aha. Inter wygrał Coppa Italia z Palermo 3:1.

ooooooooooo tak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k

To Moggi jest działaczem Juve?

Poczytaj może jakieś bardziej racjonalne źródła na temat tego procesu niż sport.pl to ci już wesoło nie będzie. Juve tutaj nic nie traci, to jest kontynuacja samego procesu z 2005 roku w sprawie ludzi, a nie klubów. W sprawie klubów idzie zupełnie osobny proces.

 

A ciekawe kto wyśmiewał, człowieku jesteś tu 2 miesiące.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k

Mało translatorów w sieci jest?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mało translatorów w sieci jest?

Jak już coś dajesz to pofatygowałbyś się i byś przetłumaczył. Tak to nas guzik obchodzi to tutaj wklejasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marcello Lippi ;) wierzy, że pod wodzą Antonio Conte Juventus może powtórzyć sukces z 1994 roku. Wtedy to Bianconeri pod wodzą Lippiego i z Conte w składzie sięgnęli po Scudetto, pozostawiając w pobitym polu Lazio oraz Parmę.

 

Lippi uważa, że obecnie klub buduje zespół tak jak 17 lat temu i dlatego jest optymistą co do wyników w kolejnym sezonie.

 

- W tamtym sezonie wielu mistrzów dołączyło do innych mistrzów, którzy już tam byli. Tak została stworzona wspaniała drużyna. Myślę, że jest wszystko potrzebne do powtórzenia tego scenariusza, szczególnie, że jasne są zamiary klubu. Są chęci dokonywania istotnych transferów i wzmacniania zespołu. Jeśli przyjadą właściwi piłkarze, to mogą być podobieństwa do 1994 roku, w tym głodu zwycięstw po tak długim okresie bez sukcesów - powiedział Lippi gazecie Tuttosport.

W ostatnich rozgrywkach Serie A Stara Dame zajęła siódme miejsce i nie zagra w europejskich pucharach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k

2:0, 15 minut do końca... Novara po 55 latach wraca d Serie A.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k

Hahaha, to jest mistrzostwo.

Chcą wyrzucić S S Lazio z Stadio Olimpico w Rzymie za jakieś nieuregulowane opłaty. Wiszą Włoskiemu Związkowi Olimpijskiemu 2 mln euro. Mają to spłacić do 30 czerwca i nie jest to takie pewne, żeby to opłacili. Ponoć zgłoszono do rozgrywek LE Stadio Artemio Franchi we Florencji :E Taki dobry sezon, a ten klub ma zamiar upaść?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k

Post po poście.

Były dyrektor generalny Juventusu, Luciano Moggi został dzisiejszego dnia dożywotnio zawieszony! Guru transferowy Bianconerich, do końca swoich dni nie będzie mógł pełnić żadnej funkcji w profesjonalnym klubie piłkarskim z Włoch. Takie postanowienie wydała dzisiaj Włoska Federacja Piłkarska.

 

Do tej pory Moggi był zawieszony na okres pięciu lat ze względu na uczestnictwo w aferze Calciopoli z 2006 roku, które wstrząsnęło całą Italią. Dzisiejszego dnia jego karę przedłużono dożywotnio. W podobnym tonie zapadła decyzja dla Antonio Giraudo, który również sprawował funkcję jednego z dyrektorów Juventusu do 2006 roku.

 

Za ustawianie meczów zawieszony został również Giuseppe Signiori - główna postać najnowszej afery we włoskiej piłce, dotycząca ustawiania meczy klubów Serie B oraz C. Były gwiazdor Bolognii przebywa obecnie w areszcie domowym i pozostanie w nim do momentu wyjaśnienia sprawy. W jego przypadku jednak, kara będzie łagodniejsza.

 

Jakby ktoś nie wiedział http://it.wikipedia.org/wiki/Giuseppe_Signori

Btw. nie podano uzasadnienia wyroku. Muszą coś wymyśleć :Up_to_s:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k

Polecam przeczytać tym, którzy nadal uważają, że Calciopoli to kupowanie meczy przez Juve.

 

 

Carlo Garganese, felietonista Goal.com podsumował sprawę dożywotniego zawieszenia Moggiego. Oto co miał do powiedzenia:

 

15 czerwca 2011 roku Włoska Federacja Piłkarska (FIGC) ogłosiła wyrok, skazujący Luciano Moggiego oraz Antonio Giraudo na dożywotni zakaz pełnienia jakichkolwiek funkcji we włoskiej piłce.

 

 

 

 

Po ogłoszeniu werdyktu zawrzało na blogach, forach internetowych oraz sportowych portalach. Kibice są zdegustowani i zdezorientowani. Nie wiedzą. co tak naprawdę się stało i nie są jeszcze pewni, co to właściwie oznacza. Wyrok, który zapadł kilka dni temu nie jest konsekwencją wcześniejszych ustaleń sądu, nie jest również oparty o nowe dowody w sprawie. Co zatem skłoniło FIGC do takiej decyzji? Do rozwikłania tej zagadki konieczne jest cofnięcie się po raz kolejny do 2006 roku.

 

Latem 2006 roku, trzy tygodnie po zwołaniu sportowego trybunału, jasne stało się, że Moggi i Giraudo zostaną zawieszeni na pięć lat, z opcją rozszerzenia kary do nawet dożywotniego pozbawienia możliwości pełnienia swoich poprzednich funkcji, jeśli tylko pojawią się nowe dowody ich obciążające. Dokładny opis tej sentencji wciąż można pobrać z archiwalnych artykułów, dostępnych na oficjalnej stronie FIGC.

 

W oświadczeniu stwierdzono, że dwójka byłych dyrektorów nie złamała w żaden sposób artykułu szóstego kodeksu sportowego podczas przechwyconych przez prokuraturę rozmów telefonicznych. Co więcej, istnieje zapis, że ani Moggi, ani Giraudo nie wpływali na przebieg rozgrywek, a sam sezon był czysty i w pełni legalny. Stwierdzono natomiast, że obaj panowie potencjalnie mogli naginać zasady rozgrywania meczów poprzez swoje znajomości z Gianluigim Pairetto i Paolo Bergamo. Ponadto nie udowodniono bezpośrednich kontaktów ani rozmów telefonicznych z żadnym z sędziów.

 

Niestety w wielu rejonach świata Calciopoli wciąż kojarzy się z Moggiopoli oraz ustawianiem meczów przez Luciano Moggiego. Prasa wypowiada się w taki sposób, jakby były dyrektor generalny Juventusu sam sterował całymi piłkarskimi rozgrywkami we Włoszech.

 

 

 

 

W związku z brakiem dowodów tej sprawie, Moggiemu postawiono kolejne zarzuty. Tym razem dotyczą rzekomej kontroli nad agencją GEA, gdzie guru transferowy Bianconerich miał decydować, którzy piłkarze zagrają w danych klubach. Wszystko miało się odbywać poprzez szwajcarskie karty SIM do telefonów komórkowych.

 

Główny adwokat Juventusu, pan Cesare Zaccone przygotował w obu kwestiach odwołania do sądów cywilnych, jednak FIFA oraz UEFA zagroziły poważnymi konsekwencjami dla całego klubu w przypadku takiego postępowania. Wówczas Juventus, bez możliwości podjęcia obrony, został zdegradowany.

 

Kolejne oskarżenie, jakie padło w kierunku Luciano Moggiego, to manipulacja transferami Manuele Blasiego oraz Viktora Boudianskiego, którym rzekomo zagroził, że jeśli nie zaakceptują ofert transferu, to zgniją na ławce rezerwowych. Tymczasem sam Manuele Blasi w sądzie przyznał, że nie był nigdy do niczego zmuszany przez Luciano Moggiego. Sąd jednak zeznanie piłkarza odrzucił.

 

W ciągu minionych pięciu lat, Moggi przeszedł przez cztery oddzielne postępowania cywilne w sprawie Calciopoli, z których trzy okazały się zwycięskie. Luciano wygrał sprawy dotyczące kart SIM, kontroli agencji GEA oraz matactw w księgowości.

 

Najbardziej znaczący proces nadal trwa w Neapolu. Zarówno Moggi, jak i Giraudo otrzymali możliwość obrony lub akceptacji werdyktu bez wprowadzania nowych dowodów. Giraudo zdecydował się na akceptację werdyktu i został skazany na trzy lata pozbawienia wolności w oparciu o dowody z 2006 roku. Oniemiały rozpoczął odezwę, w której dostępne są nowe dowody. Luciano Moggi natomiast postanowił się bronić od razu już ponad rok temu. W jego sprawie mimo wielu zgromadzonych dowodów nadal nie ma żadnego przełomu.

 

 

 

 

Obecnie wobec Moggiego ponownie wysuwane są następujące zarzuty:

 

- Zamykanie sędziów w szatni

- Kontrolowanie procesów selekcji sędziego

- Wpływanie na sędziów

- Łapówkarstwo

- Rozdawanie prezentów w zamian za sędziowanie

- Kontrola agencji GEA

- Oszustwa Księgowe

- Bezpośrednie kontakty z sędziującymi

- Próby ustawiania meczów

 

Ponadto według Giuseppe Narducci, głównego prokuratora, "Nie są znane rozmowy dyrektorów innych klubów z kadrą sędziowską".

 

I rzeczywiście, żadne nie zostały odnalezione - aż do zeszłego roku. Odnaleziono wówczas nie dziesiątki czy setki rozmów, ale tysiące zapisów rozmów telefonicznych prowadzonych z sędziami przez różnych dyrektorów klubów piłkarskich z Serie A, w tym również Interu. Tym samym zarzut o "całkowitej" winie Juventusu został mocno podważony. Rozmowy ujawnione przez prawników Luciano Moggiego pełne są nagrań o propozycjach tajnych spotkań w restauracjach i bankach, o propozycjach korzyści finansowych itp. w których główną rolę odgrywają dyrektorzy Interu oraz innych klubów włoskiej Serie A. Jeśli zatem wszystkie te rozmowy zostały nagrane razem, to dlaczego tylko Juventus został z nimi powiązany, a reszta rozmów, aż do 2010 roku, rozpłynęła się w powietrzu?

 

 

 

 

Październik 2010 roku. Z sali sądowej w Mediolanie, w sprawie szpiegostwa przemysłowego przeciwko Telecom Italia wyszły na jaw jeszcze bardziej absurdalne fakty. Marco Tronchetti Provera (prezydent Pirelli, dyrektor Interu, dyrektor Telecom oraz dyrektor TIM Italia) potwierdził zeznania byłej pracowniczki, pani Cateriny Plateo, że firma szpiegowała na potrzeby Interu wielu piłkarzy, w tym również swoich własnych.

 

Jako dowód w sprawie wykorzystała to linia obrony Luciano Moggiego w trwającym do dziś procesie. Ponadto udowodniono, że prowadzący śledztwo pułkownik Attilio Auricchio sfabrykował dowody przed dostarczeniem ich do sądu w 2006 roku. Uczynił to poprzez wycięcie setek rozmów z udziałem dyrektorów i trenerów innych klubów, w tym również Interu i Milanu, które wykazywały, że Juventus nie miał wyłączności na takie pogawędki z sędziami.

 

Dożywotnie zawieszenie Luciano Moggiego jasno wskazuje, że FIGC nie stroni od podejmowania pochopnych i omylnych decyzji, bazujących na manipulacji. Zatem czy to Moggi skorumpował Włochy, czy FIGC, oskarżając Moggiego, był już skorumpowany?

 

To wszystko prowadzi nas do ostatecznej decyzji, jaką jest dożywotnie zawieszenie byłego dyrektora Juventusu.

 

 

 

 

Do FIGC zostało wysłane krótkie pytanie: "Czy nie warto było poczekać na zakończenie procesu w Neapolu, zamiast podejmować tak szybką i nieuzasadnioną decyzję?". Federacja udzieliła szybkiej odpowiedzi, w której oznajmiła, że ich działania musiały zostać podjęte natychmiastowo, aby po okresie pięciu lat Moggi i Giraudo nie próbowali po raz kolejny manipulować włoskim futbolem. Można zatem stwierdzić, że decyzja ta została podjęta na podstawie starych dowodów z 2006 roku, które były niekompletne i zmanipulowane. Decyzja zatem nie może być prawomocna mimo tego, że jej podjęcie według wcześniejszych ustaleń nie wymagało ponownego rozpatrzenia sprawy.

 

Luciano Moggi obecnie złożył w tej sprawie odwołanie do CONI (Włoskiego Komitetu Olimpijskiego), którego członkowie zarządu z chęcią postanowili przyjrzeć się całej aferze Calciopoli.

 

Co oznacza to dla sympatyków Serie A? Będąc brutalnie szczerym? Nic. Ciężko spodziewać się po Moggim, by w wieku 74 lat chciał kontynuować swoją karierę. Nawet jeśli, to na pewno nie będzie mu to dane w szeregach Juventusu, chociażby z powodu niechęci do obecnych dyrektorów Fiata, którymi są John Elkann oraz Luca Cordero di Motezemolo.

 

 

 

 

Kolejnym ciekawym aspektem Calciopoli jest sprawa Enrico Preziosiego, którego pięcioletnie zawieszenie również mogło zostać dożywotnio przedłużone po przyznaniu się do manipulowania spotkaniami w Serie B, w sezonie 2003/04. Dlaczego tak się jednak nie stało? W zawieszeniu jest również ciągle sprawa sprzedaży Diego Milito oraz Thiago Motty do Interu podczas zawieszenia Enrico Preziosiego, które powinny zostać uznane za nielegalne. Obie sprawy pomimo solidnego udokumentowania nie są rozpatrywane. Czyżby były powszechnie akceptowane przez społeczeństwo? A może FIGC widzi w tym swój interes?

 

Z dnia na dzień widać coraz większe bagno, w którym Włoska Federacja Piłkarska pogrążona jest tym bardziej, że na jaw wyszła kolejna afera ustawiania meczów, w którą zaplątany jest w największej mierze Giuseppe Signiori. Ta sprawa oznacza gromadzenie się kolejnych czarnych chmur nad FIGC, które być może niedługo zacznie zastanawiać się nad zmianą nazwy, aby usunąć plamy na swoim wizerunku... Nie mówiąc już o usunięciu Luciano.

 

 

Autor: Carlo Garganese

Wyszukał i przetłumaczył: Slim

Źródło: www.goal.com

Skopiowane z juvepoland.com.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k

Już od nowego sezonu każdy kibic, który będzie chciał wykupić karnet na całe rozgrywki lub oglądać swoją ulubioną drużynę podczas meczu wyjazdowego, będzie potrzebował do zakupu bilety specjalnego identyfikatora.

 

Karty identyfikacyjne mają za zadanie pomóc w walce z chuligaństwem na włoskich stadionach. Już w nowym sezonie wyrobić taką kartę będzie musiał każdy kibic, który chce kupić karnet na cały sezon na mecze domowe swojej drużyny oraz fan, który chce pojechać za swoimi ulubieńcami na spotkanie wyjazdowe.

 

Nie jest to jednak jedyna zmiana jaka zostanie wprowadzona. Ambitny plan zakłada, że jeszcze przed końcem rozgrywek ze stadionów zostaną usunięte wszelkie płoty i bariery odgradzające obecnie fanów. Zdaniem władz włoskiego futbolu pomoże to ocieplić stosunki z kibicami.

 

- Stadiony powinny być miejscem zabawy, a nie obiektem, gdzie można ucierpieć – mówił minister Roberto Maroni. – Chcemy zjednoczyć prawdziwych kibiców, takich którzy dopingują swoją drużynę, a nie tych, którzy przychodzą na mecz szukając okazji do bójki z rywalem.

 

- Potrzebujemy nowych stadionów oraz polepszenia stosunków z kibicami – dodawał z kolei Giancarlo Abete, prezydent Włoskiej Federacji. – Teraz musimy skupić się, by przezwyciężyć złe emocje, jakie towarzyszą wprowadzeniu karty kibica.

 

Warto dodać, że kibice, którzy będą chcieli nabyć wejściówki na pojedyncze spotkania nadal będą zwolnieni z obowiązku posiadania wspomnianego identyfikatora.

 

W dupach im się poprzewracało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tylko Barca składa obecie oferte na Sancheza (27Mln), ponoc MC zrezygnowalo, jak nie wyjdzie to moze go do Juve :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sanchez powiedział, że jeśli gdzieś ma przejść to tylko do Barcy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sanchez powiedział, że jeśli gdzieś ma przejść to tylko do Barcy.

no to szkoda, niech sobie smierdzi dalej w tym Udine

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k

Btw, ten odrażający klub jakim jest inter był zamieszany w pierwotne Calciopoli...

 

Gdyby nie przedawnienie, Inter Mediolan poniósłby karę za udział w aferze Calciopoli. Prokurator Federcalcio, Stefano Palazzi na 72 stronach maszynopisu (24 z nich poświęcono tylko Interowi) wyjaśnił, że działacze Nerazzurri z Giacinto Facchettim na czele złamali kilka artykułów kodeksu prawa sportowego, ale ukarać ich już nie można.

 

W trakcie procesu cywilnego w Neapolu wyszły na jaw nowe fakty dotyczące słynnego skandalu we Włoszech. Światło dzienne ujrzały rozmowy z udziałem przedstawicieli Interu Mediolan z osobami odpowiedzianymi za przydzielanie arbitrów na mecze ligowe i pucharu Włoch. Prokuratura FIGC otrzymała wszystkie dokumenty, rozpoczęła przesłuchania, ale procesu karnego nie będzie, bo sprawa zgodnie z prawem sportowym uległa przedawnieniu, o czym poinformował Stefano Palazzi. Gdyby nie ono, Giacinto Facchetti (gdyby żył) z Interu Mediolan i Aldo Spinelli z AS Livorno zostaliby surowo ukarani. Do odpowiedzialności zostałyby pociągnięte także kluby.

 

Facchetti pogwałcił artykuł 1 i 6 kodeksu prawa sportowego. Zdaniem Palazziego jego kontakty z Pairetto i Bergamo miały na celu uzyskanie korzyści punktowych w tabeli ligowej. Moratti naruszył z kolei artykuł 1. Gdyby Inter stanął kilka lat temu przed sądem, zgodnie z prawem mógł zostać nawet zdegradowany do niższej klasy rozgrywkowej. Palazzi zaznaczył, że proces mógłby się odbyć, ale działacze Nerazzurri musieliby dobrowolnie zrezygnować z przedawnienia i pozwolić, by osądziły ich odpowiednie organy.

 

W tej sytuacji scudetto, które przed laty przyznano Interowi po zdegradowanym do Serie B Juventusie Turyn jest poważnie zagrożone

 

O losach tytułu mistrzowskiego z 2006 roku zadecyduje sąd federalny. Decyzja będzie znana 18 lipca.

 

Tak, to jest oficjalne.

 

Dowody na Juve znaleźli w rok, ja się pytam, dlaczego na inter szukali 6? Wszystko co było powtarzane od dawna przez działaczy oraz fanów Juve i od czasu do czasu innych klubów okazało się prawdą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko fajnie tylko, że skoro nie dostaną żadnej kary (wątpię żeby poddali się procesowi), to synonimem Calciopoli dalej pozostanie Juve.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...