Skocz do zawartości
jarux

Królowa lawet 3.0V6

Rekomendowane odpowiedzi

Nie byłbym tego taki pewien.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ludzie takie tarcze kupują, bo mają w nazwie sport i myślą, że będą lepiej hamować w mieście z 50 do 30 :E tarcze do daily to max nacinane, a i to przeważnie na wyrost bo reszta układu leży i kwiczy, stare puchnące przewody, płyn zmieniony w wodę, ledwo chodzące tłoczki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawiercane tarcze nie zatrzymują szybciej auta w normalnych warunkach. Wręcz odwrotnie

 

Szybsza reakcja na naciśnięcie pedału hamulca (oczyszczanie klocków), w deszczu brak filmu wodnego na tarczy, przy wielokrotnym hamowaniu o wiele szybsze odprowadzanie ciepła i zniwelowanie fadingu ("gazowania").

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za oczyszczanie filmu wodnego to mi komputer odpowiada ;)

 

A ogólnie poza większym hałasem to w normalnych warunkach nic to nie daje. Już o wiele lepsze efekty daje przewód w oplocie i dobrze oczyszczony i zregenerowany układ hamulcowy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za oczyszczanie filmu wodnego to mi komputer odpowiada ;)

 

A ogólnie poza większym hałasem to w normalnych warunkach nic to nie daje. Już o wiele lepsze efekty daje przewód w oplocie i dobrze oczyszczony i zregenerowany układ hamulcowy :)

Pytam serio - co daje przewód w oplocie? Przecież oplot sam z siebie nie zwiększy ciśnienia w układzie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale oplot nie pozwoli spuchnąć przewodowi, tzn ciśnienie pójdzie na klocek a nie w szerz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Już o wiele lepsze efekty daje przewód w oplocie i dobrze oczyszczony i zregenerowany układ hamulcowy :)

A jeszcze więcej daje świeży płyn zamiast kilkuletniego, masakra jaka różnica.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytam serio - co daje przewód w oplocie? Przecież oplot sam z siebie nie zwiększy ciśnienia w układzie...

Nie zwiększy natomiast spowoduje, że trafi bardziej w miejsce gdzie ma trafić. Jednak do normalnego użytku nie jest to konieczne. Nowy płyn + gumowe przewody jeśli mają już np. 10 lat też zrobią różnicę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale oplot nie pozwoli spuchnąć przewodowi, tzn ciśnienie pójdzie na klocek a nie w szerz.

 

Nie zwiększy natomiast spowoduje, że trafi bardziej w miejsce gdzie ma trafić. Jednak do normalnego użytku nie jest to konieczne. Nowy płyn + gumowe przewody jeśli mają już np. 10 lat też zrobią różnicę.

:thumbup: Dzięki, fakt :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oto czym laguna przedlift zapracowała sobie na swoją reputacje. Przewody od lambdy regulacyjnej na przedni bank oraz tam gdzie są 2 przewody to zawór zmiennych faz.

 

img_20181228_14315338txi7y.jpg

 

img_20181228_14315936vbd0k.jpg

 

img_20181228_14321527lgewn.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brat ma dokładnie to samo z przewodami w Focusie 2, tyle że u niego chodziło o przewód do cewki. Zastanawiam się tylko w jaki sposób rozebrać kostkę, żeby dobrać się do tych przewodów i je wymienić. Ewentualnie nie będę się bawił, a oddam do elektryka, to powinno zająć chwilę..?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brat ma dokładnie to samo z przewodami w Focusie 2, tyle że u niego chodziło o przewód do cewki. Zastanawiam się tylko w jaki sposób rozebrać kostkę, żeby dobrać się do tych przewodów i je wymienić. Ewentualnie nie będę się bawił, a oddam do elektryka, to powinno zająć chwilę..?

O dziwo takie naprawy są czasochłonne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje przemyślenia po 1,5 rocznym użytkowaniu laguny 2 ph1 3.0 V6 z 2002 roku.

Przy wyborze auta kierowałem się następującymi parametrami:

  • -do 6-7k
  • -automat
  • -najlepiej V6

Jakoś tak wyszło, że laguna to w sumie najtańsze V6 z automatem dostępne na rynku to padło na nią. Dodatkowym atutem było to, że to był już trochę znany przeciwnik bo kolega miał identyczną.Auto zakupione przy przebiegu licznikowym 209kkm, przy 212 założony gaz, a obecnie ma 246kkm

 

 

Całość podzielę na działy:

 

Silnik:

 

Silnik bez jakiś większych fuckupów ale i nielubiący zaniedbań. Podstawowym problem z nim są wycieki oleju spod głowiczek oraz pokryw zaworowych. Zaniedbanie tego to poza aromatem rozgrzanego oleju w kabinie po przyciśnięciu również proszenie się o kłopoty z zapłonem, a dokładniej o przyspieszone padnięcie cewek zapłonowych które nieszczególnie lubią pływać w oleju. Kolejną bolączką jest jego termika, a dokładniej ilość generowanego ciepła. Przekłada się to, na wysokie temperatury pracy układu olejowego jak i chłodzenia gdzie 100* to norma, a dla oleju dobicie do 120*C to żaden wyczyn. To plus wymiany co 30kkm i w środku wszystko jest oblepione warstwą czegoś co przypomina trochę maź z zwęglonego oleju. Więc wymiany co 10kkm i lanie oleju tolerującego wysokie temperatury pracy to norma. W teorii kolejną jego piętą achillesową są KZFR ale to opiszę w innym punkcie. Jego największą zaletą jest elastyczność jak na V6 przystało(pod warunkiem, że nie ma błędów w kompe :E) dźwięk jak i kultura. Dynamikę ciężko ocenić ale w połączeniu z skrzynią AW55-50 zwaną jako SU1 jest ona średnia wg mnie ale o tym dalej.

 

 

Skrzynia:

 

Najkrócej ją można opisać jako 5 biegowy automat o bardzo długich przełożeniach niczym z diesla - 1 bieg gdzieś do 70, 2 do około 120, 3 do 170, 4 i 5 nie wiem. Przez to wg. mnie te 200KM to minimum dla niej żeby pracowała jak należy. Osobiście twierdzę, że dopiero w VelSatisie gdzie jest 250KM pracuje jak należy.

 

Skrzynia wdzięczna lecz wymagająca trochę troski w postaci wymian oleju. Jeżeli ktoś ani właściciel przed nim nie robił tego to jest wysokie prawdopodobieństwo, że będzie trzeba pobawić się z sterownikiem hydraulicznym albo w regulacje głównych zaworów albo ich wymianę. Ogólnie skrzynia bardzo przyjemna do codziennego poruszania się, jak trzeba to w miarę szybko zmieniająca biegi (wiadomo, nie jest to DSG ale i tak nie narzekałbym) lecz czasami zdarzy się jej złapać muła. Podstawowym warunkiem jej poprawnej zmiany biegów oprócz oleju i stanu sterownika jest poprawna praca silnika jak i trzymanie przez niego parametrów. Wszelkie spadki mocy spowodowane np błędem zmiennych faz powoduje ospałość skrzyni.

 

Skrzynia posiada jeszcze jedną fajną funkcję - uczy się stylu jazdy kierowcy tzn. jak jeździ się spokojnie to zmienia biegi przy niskich obrotach lecz gdy wykonamy parę szybkich manewrów z mocniej wciśniętym gazem to nawet po zakończeniu manewrów skrzynia jeszcze przez jakiś czas będzie trzymała podbite obroty w oczekiwaniu na następne gwałtowniejsze manewry.

 

 

 

Zawieszenie:

 

Co tu dużo pisać. Z przodu klasyczny Mcperson, z tyłu belka z 2 tulejami. Zawieszenie jeżeli nie naprawiane młotkiem i na chama to w mojej opinii jest solidne. Podstawowym problemem są tuleje tylnej belki,a dokładnie zły ich montaż co skutkuje szybkim ich zużyciem. Jeżeli chodzi o prowadzenie to nie ma czego się spodziewać bo aucie z belką z tyłu. Jedzie poprawnie, zwłaszcza po obniżeniu i lekkim utwardzeniu.

 

 

Elektryka:

 

Czyli główna bolączka tego auta. Osobiście zdecydowałem się na lagune bo wiedziałem, że w razie czego ogarnę jakoś ten bajzel i zobaczymy po tym roku czy dałem radę :E. Zacznijmy od czegoś śmiesznego. Pokażcie mi drugie auto gdzie samym za szybkim odpięciem akumulatora można uwalić nawigacje co oczywiście mi się przytrafiło :E Osobiście nie znam, może wy znacie.

 

Osobiście uważam, że poza stykami w wtyczkach podstawowym źródłem problemów jest słaba izolacja kabli która po prostu z wiekiem kruszy się. U mnie spora część z kabli pod maską ma pokruszone izolacje, tak, że widać gołe żyły. Pal licho, jak widać to na odsłoniętych odcinkach ale znalazłem takie uszkodzenia w peszlach. Dla tego moim planem na ten rok jest wymiana wiązek pod maską. Osobiście dziwię się, że ten egzemplarz rzuca tylko błędami zaworów zmiennych faz skoro ma pokruszoną izolację nawet na przewodach do sond lambda… Z tego powodu osobiście nie odważyłbym się wyciągania silnika z tego auta bo cyrki z elektryką przy składaniu wszystkiego w całość byłyby na 100%.

 

 

Wyposażenie:

 

Akurat mój egzemplarz jest dość bogato wyposażony czyli elektryczne sterowane fotele w skórze z pamięcią, nawigacja, radio cabasse, xenony fotochromatyczne lusterko środkowe jak i boczne plus to co jest w sumie standardem dla laguny. Poza navi i radiem które zmieniłem z powodu zapomnienia jak się wpisuje na oślep kod do niego wszystko działa. Tylko wiem jedno - w następnym aucie jak będą skóry to musi być ona wentylowana. Oczywiście nie ominął mnie standard w lagunach czyli mechanizm podnoszenia szyb. Szyba kierowcy padła podczas powrotu do domu po zakupie auta, natomiast pasażera jakoś na jesieni.

 

 

Komfort:

 

Jak dla mnie auto bardzo dobre do dłuższych tras, nie męczy. Jego największymi mankamentami pod tym względem jest trzeszcząca deska rozdzielcza nie tylko na większych dziurach ale i podczas zmian temperatury jak i trzeszczący fotel kierowcy :E

 

 

Części:

 

Osobiście twierdzę, że części do laguny nie są drogie, a większość można śmiało kupować od producenta bo jest śmiesznie tania. Problem zaczyna się przy silniku gdzie jest problem z dostępnością niektórych części. W części przypadków można ratować się częściami od grupy PSA wszak to ten sam silnik lecz wymaga to czasami porównywania kodów katalogowych i głębszego kopania. Np. koło pasowe pasuje od peugeota 406 z tym samym silnikiem. Ponoć KZFR pasuje od puga 407/citroena C5 lecz osobiście tego nie sprawdzałem.

 

 

Czy kupiłbym drugi raz?

 

Gdybym miał wybierać w podobnym budżecie z podobnymi wymaganiami to tak, kupiłbym

 

 

Czy poleciłbym jako pierwsze auto?

 

W życiu w szczególności z 3.0. Tu jednak trzeba się trochę znać na autach, umieć odróżniać fochy od tego co jej naprawdę dolega. Przede wszystkim wykonywać wymiany eksploatacyjne na czas bo to może się dość boleśnie mścić, a wiem po sobie, że przy pierwszym aucie i to jeszcze przy niskim budżecie to nie jest łatwe.

Mam nadzieje, że nie zanudziłem i nie popełniłem za dużo błędów stylistycznych

:E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To ile za nią chcesz? :E

nie rób sobie tego :E

 

 

@jarux - bardzo fajne podsumowanie, widać, że napracowane. Z ciekawości - jak spalanie?

Edytowane przez huudy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogarnij te gołe kable pod maską.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Największym minusem tego konkretnego moedelu - 3.0 v6 - napęd na przód, silnik jest sporo cięższy niż reszta gamy, i przez to trzeba uważać w zakrętach, co by własnej dupy nie zobaczyć. Poza tym, świetne auto, trochę masochistyczne ale mające swój motoryzacyjny urok dla kogoś, kto odróżnia przepustnicę od egr'a 8:E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@jarux - bardzo fajne podsumowanie, widać, że napracowane. Z ciekawości - jak spalanie?

Szczerze? To nie liczę. Warszawa czyli dojazdy do pracy lub wypad do dalszego sklepu i wychodzi koło 14-15l, a Puławy 20 :E Trasa to idzie zejść poniżej 10, a tak to liczę koło 11-12l zależnie ile stania w korkach wyjazdowych.

 

 

Ogarnij te gołe kable pod maską.

 

Na razie zbieram informacje i materiały. Ogarnę ale dopiero w lecie. W planie jest wymiana kabli z wtyczkami od czujnika do samego kompa o ile znajdę piny do jego wtyczki, a jak nie to do jego okolic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Krótki wypad w góry.

Dystans: 868km

Ilość spalonego LPG: 110.2L

Koszt paliwa: 252.5zł

Średnie spalanie: 12.7l/100

Koszt przejechania 100km: 29zł

 

Nie jest źle :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po akcji z alternatorem małe podsumowanie LPG vs PB przez 40kkm jakie jeżdżę na LPG:

 

Przyjęty koszt paliwa (średnia z motostatu od listopada 2017 do czerwca 2019):

LPG - 2,18zł/L

PB95 - 4,89zł/L

 

Przyjęte średnie spalanie:

LPG - 13,5L /100km

PB - 11L / 100km

 

Ilość spalonego paliwa:

LPG - 5400L

PB - 4400L

Koszt paliwa:

LPG - 11 772 zł

PB - 21 516 zł

różnica - 9 744 zł

 

Przybliżony koszt 100km:

LPG - 29,4 zł

PB - 53,8 zł

 

Nie jest źle :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra, wczoraj to auto chyba miało napięcie przedmiesiączkowe :E

Chce wyjechać z pracy i czuję, że trzęsie trochę silnikiem, patrzę na deskę i miga check czyli wypada zapłon. Odpalony pyclip i wyszło, że 3 gar więc maska do góry i wyciąganie i wsadzanie wtyczek od cewek. Przy okazji wyszły ślady śniedzi na wtyczkach. Dobra pracował normalnie więc jazda do domu. Przy obrotach powyżej 3.5k zaczynała się palić kontrolka od poduszek i gasła i gdy odpuszczałem gaz :E ale dobra jedziemy dalej. Po jakiś 4 km znów zapłon zaczął wypadać no to zjazd na pierwsze lepsze miejsce gdzie mogłem stanąć i odkręcenie wszystkich cewek z przodu oraz wyjęcie i wsadzenie ich z powrotem. Pomogło trwałe na wypadanie oraz przy okazji przestała się zapalać kontrolka poduszek.

Potem sama z siebie zgasła podczas jazdy jak gdyby nic - tu nie wiem o co jej chodziło.

A na końcu doszedł skrzypiący amortyzator z tyłu... Wszystkie mają nalatane 43kkm..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Część gratów do bitwy :E Są to praktycznie wszystkie złącza jakie są przy osprzęcie silnika. Brakuje tylko od czujnika ciśnienia w wspomaganiu.

Jutro pomierzę ile potrzebuję przewodu i zamawiam, a w przyszły weekend z Hetmanem będziemy pewnie rzeźbić wiązkę :E

 

 

img_20191018_2022143642kpj.jpg

 

img_20191018_2023094545kp9.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po części gotowe nowe wiązki. 2 części gotowe do montażu reszta tylko zwymiarowana, a jednej części nie ma (zasilania wtryskiwaczy benzynowych przedniego banku). Jako, że nie mam nowych wtyczek do ECU na razie nowe wiązki zostaną wlutowane do starych jak najbliżej ECU w miejscu gdzie wiązka nie będzie narażona na wibracje. Jednocześnie zostawię zapas nowych przewodów by w przyszłości móc odciąć wszystko co stare i zarobić nowe wtyczki do ECU (o ile je zdobędę).

dsc_82812zjal.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne aktualnie

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • Był na imprezie u Mazurka. Tak się tłumaczy https://wiadomosci.wp.pl/byl-na-imprezie-u-mazurka-tak-sie-tlumaczy-6686235857447041v a teraz https://www.money.pl/gospodarka/restauracja-tylko-dla-zaszczepionych-na-covid-19-na-wypadek-lockdownu-branza-zapowiada-bunt-6685973088918016a.html
    • Kwestia ceny. Przychylam się tu bardziej opinii @Karister, chociaż akurat pomalować chcę samemu (bo pomoże mi ojciec, który robił to wiele razy) . Czas, który na to potrzebujesz, w przypadku typowego pclabowicza (programisty15k) nie jest tego warty. Może się okazać, że taniej będzie jak weźmiesz nadgodziny albo poklepiesz dodatkowy projekt w czasie, który zajęłoby malowanie. Ja jestem biedainżynierem4,5k, więc zrobię samemu, bo za moją gównostawkę nie opłaca się brać nadgodzin w przypadku czegoś tak prostego i zarazem tak przepłacanego, jak malowanie.
    • Trzeba mieć talent, aby nie być w stanie zrozumieć, że nie każdy jest mistrzem w pracach manualnych, co zademonstrował kolega. Jednak się mu nie udało dobrze zrobić tej niby prostej rzeczy. A ja nie będę sprawdzał na swoim, jak mi wyjdzie. Wciąż nie chcesz przyjąć do wiadomości prostej rzeczy. Są osoby, które wolą zapłacić za coś, czego nie chcą/nie potrafią zrobić i nie ma to nic wspólnego z ułomnością. Jest to sensowne zarządzanie własnym czasem. Nie będę wtapiał x godzin w malowanie, bo w ułamek tego czasu zarobię na ekipę. Podałeś przykład z komputerem, więc może do niego wrócę. Kilka miesięcy temu składałem PC. Czy powinienem złożyć go sam, skoro potrafię? Nie. Dlaczego? Bo nie mam na to ochoty. Znalazłem serwis komputerowy, który potrafił zrobić dokładnie tak, jak sobie życzyłem oraz oferował door-to-door. Pracownik przyjechał po kartony, dał papierek, co zabrał, a ja dałem papierek, co i jak oczekuję mieć zrobione. Po dwóch dniach przywiózł puste kartony oraz złożonego kompa. Zrozum, że płacenie za usługę, aby zaoszczędzić swój czas to zupełnie normalna rzecz.
    • Można zyskać w sondażach. Tusek powinien ściąć parę głów sam siekierą.
    • ktos wie czy nie ukrócili tego wspoldzielnia kont od strony MS? Nadal widze na OLX aukcje ze wspoldzieleniem kont jak Far cry 6 np.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...