Skocz do zawartości
jarux

Królowa lawet 3.0V6

Rekomendowane odpowiedzi

Tragikomedia w 5 aktach:

 

1) 200km od domu zachciało mi się przeczyścić kostki z przodu silnika przez co zrobiłem zwarcie na przedniej górnej lambdzie i zaczęło się wypadanie zapłonu. Jakoś doturlałem się do domu i przejeździłem jeszcze ponad tydzień w pracy

 

2) Zabrałem się kompletowania gratów do wiązek jaki ich samo robienie. W międzyczasie wylądowałem na L4 które przesunęło wszystkow czasie (a tylko poszedłem do przychodni z przeziębieniem, a wylądowałem naSORze z wysokim ciśnieniem :E )

 

3) Po świętach w poniedziałek zabrałem się za wrzucanie wiązek do auta. Zajęło to 2 dni i o dziwo auto po tym odpaliło za pierwszym razem. Poniżej parę fotek z prac.

 

img_20191104_1149253883jj6.jpg

 

img_20191104_13073906hwk1d.jpg

 

img_20191105_110518293rjmg.jpg

 

img_20191105_14212856ejkjz.jpg

 

4) Dobra poskładałem je, wrzuciłem zimówki i wio do wawy. Po jakiś 40km zaczęły się stare cyrki czyli wypadanie zapłonu ale takie,że nie dało się jechać i żadne sztuczki które wcześniej działy teraz nic nie dawały. Po jakiś 20km w akcie desperacji odpiąłem przednią górną sondę i nagle auto zaczęło się zachowywać jak należy (no poza spalaniem :E)

 

5) W wawie z Grzegorzem doszliśmy do wniosku, że uwaliło sondę i to był strzał w dziesiątkę. Po wymianie jak na razie nic się nie dzieje oraz korekty wróciły do normy.

 

Także podsumowując wymieniłem wiązki co z tym co robiłem w domu jakieś 22h i 330zł za części by dowiedzieć się, że to sonda padła :E Pocieszam się, że przynajmniej mam ogarnięty burdel pod maską.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

najgorzej :E

 

pokaż jak wsio wygląda po robocie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za dużo nie widać po za tym, że zmieniłem zupełnie sposób poprowadzenia wiązek do wtryskiwaczy benzynowych jak i cewek, kzfr, lambd 2 banku - usunąłem złącze i już wiązka nie idzie od przodu tylko jest puszczona od boku silnika.

 

img_20191108_22392550lakzj.jpg

 

img_20191108_22393191vnkzk.jpg

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taka ciekawostka. Średnie spalanie(wg kompa) z ostatnich 2500km przy średniej prędkości równiej 42km/h wynosi 11.6l/100. Gdybym miał szacować to ponad połowa tego dystansu jest z miasta, a reszta ekspresówki lub krajówki.

 

Przy okazji również razem z Grzegorzem wymieniliśmy z tyłu amorki oraz sprężyny na nowe. W końcu mogą normalnie więcej niż 2 osoby wsiąść bez mocnego siadania tyłu..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego ta pokrywa walkow jest tak uswiniona jakims sylikonem?

Edytowane przez Fr0styyy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Heh, fakt, skoro tyle wylazło na zewnątrz to ciekawe ile jest w środku i zatyka magistralę olejową :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nic nie jest zatkane ;) pod metalowymi pokrywami masz 3mm szczelinę do uzupełnienia masą więc musiało go być sporo, a dla pewności zostało jeszcze przesmarowane od zewnątrz stąd tak to wygląda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Akurat wpadł mi wyjazdowy weekend: Wawa-Kraków-Rzeszów-Puławy-Siedlce-Warszawa i zrobiłem małe zestawienie:

 

Dystans: 922km

Średnia prędkość:79,9km/h

Średnie spalanie PB wg kompa: 10L/100

Średnie spalanie LPG z dystrybutora:12,3L/100

Koszt 100km: 21zł

 

Nie jest źle :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nic sie nie zepsuło? Jestem zawiedziony :(

 

Nawet do Miechowa dojechało o własnych siłach... i odjechało :E

70c1e8c0ca7c534dmed.jpg

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chciał wjeżdżać...może bał się że negatywa dostanie :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chciał wjeżdżać...może bał się że negatywa dostanie :E

za dużo na forum siedział, by wiedzieć czym to pachnie :lol2:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 28.09.2018 o 18:50, jarux napisał:

 

 

Jako, że praktycznie minął rok od kupna postanowiłem zrobić małe zgrubne podsumowanie ile ona wyniosła przez ten czas.

 

 

Zrobione 25kkm

Koszt auta - 5900zł

wydatki części plus zachcianki - ok. 15000zł

Paliwo - 8000zł

 

Z grubsza wydatki:

Gaz - 3750zł

Opony zimowe WR D4 215/55 R16 - 1700zł

Opony letnie sportmaxx 225/45 R17 - 1350zł

Rozrząd , blokady, klucz dynamometryczny - 1200zł

2x sondy lamda - 406zł

hamulce przód - 580zł

amortyzatory, łaczniki stab przód, poduszki z łożyskami - 1170zł

sprężyny eibach -30mm - 635zł

klima 250zł- wycieraczki – 100zł

oleje – 550zł

akumulator 500zł

rolki, pasek klinowy, koło pasowe – 370zł

filtry – 100zł

Felgi od puga 407 plus renowacja - 1200zł

palniki xenon - 500zł

 

Do tego inne pierdoły typu, czujnik ABS x1, kontakt do styków, spinki do szyb, podnośnik szyby

 

Tak naprawdę to jak widać tutaj nie było żadnej grubszej awarii.

Jedynie gdy auto nie odpaliło to gdy akumulator padł 200km od domu oraz gdy przy pierwszej wymianie klocków hamulcowych wyszło, że w zwrotnicy został zmielony gwint śruby trzymającej jarzmo.... Tak to 2 lambdy oraz standardowo podnośnik szyby.

 

 

Mały update

 

Zrobione 75kkm od zakupu (3lata, 2 miesiące)

 

Wydatki od poprzedniego podliczenia (przy 25kkm):

 

Półoś krótka - 280zł

Półoś długa - 300zł

Hamulce tył komplet - 500zł

Klocki przód - 150zł

Wymiana wiązki silnika - 350zł

Sonda lambda - 150zł

Świece - 250zł

3x Cewki zapłonowe - 300zł 

Alternator - 100zł

Czujnik ABS - 100zł

Czujnik Ciśnienia wspomagania - 100zł

Sprężyny + amorki tył - 680zł

Komplet drążków kierowniczych oraz końcówek - 380zł

Poduszki silnika - 350zł

Wycieraczki - 100zł

Przetwornica xenon - 300zł

Do tego oleje, filtry i inne smary - 700zł

 

RAZEM: 5290zł

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wychodzi stosunkowo drogo, szczególnie, że większość robiłeś sam i nie ma kosztów warsztatu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie miałem mówić że 5000zł za 50 tyś km to bardzo tanio, ale fakt że tu nie ma robocizny. Ja bym pewnie za to wydał powyżej dychy bo robocizna + część części by poszło w oryginale.

Edytowane przez Switch

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie 5000zł za 50 tys. km, tylko 20000zł za 75 tys. km.

Ja dla porównania pierwszym passatem zrobiłem 60kkm. 8 tys. auto i jakieś 8 tys. zł: części, 4 nowe opony + używane felgi + robocizna. z czego 700€ pochłonęła naprawa hamulców w Niemczech. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak, ale pierwsze 20 tyś już oceniałem i mówiłem że drogo, dlatego kolejne 50 tyś oceniam już że tanio :D Na pewno nie jest to egzemplarz dla kogoś kto chodzi po mechanikach, hobbystyczne podejście jaruxa ratuje trochę sytuacje.

Ja Laguną zrobiłem 70 tyś na ten moment i jestem gdzieś w przedziale 10-15 tyś dołożone. Ale uważam, że to jest tanio bo leciały w większości oryginały i samodzielnie to zmieniałem tylko wycieraczki :E

Najtaniej za km wychodziła mi fabia, ale to inny segment samochodu. Kupiłem z tego co pamiętam za 7 tyś, dołożyłem 7 tyś, sprzedałem za 3 tyś i jeszcze z ubezpieczenia wziąłem dla siebie jakoś z 1,5 tyś :E Ponad 100 tyś przejechane za mojej kadencji.

Edytowane przez Switch

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No trzeba te 4k odjąć, bo gaz to jednak generuje potem oszczędności. Zostaje 16k + robocizna :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czemu się uczepiliście tak tej robocizny. To są koszty jakie JA poniosłem robiąc wszystko samemu lub z pomocą osób dla których mechanika to też hobby ;).  Wiem, że gdybym robił to u mechaników to byłoby sporo drożej ale nie robiłem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, jarux napisał:

lub z pomocą osób dla których mechanika to też hobby ;).

A to jest najlepsze z tego wszystkiego co może być! Koszty sie nie liczą przy ludziach z jakimi robisz! ❤️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, Grzechu_1990 napisał:

A to jest najlepsze z tego wszystkiego co może być! Koszty sie nie liczą przy ludziach z jakimi robisz! ❤️

ilość wypitego alkoholu również 8:E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • I w sumie tutaj nie omieszkam przyznać Ci racji. Bardzo wątpliwe, by nagle PO cofnęło choć garść tych wszystkich nowych opłat, ale... Przypominam Ci (jako wyborcy Konfederacji) słowa Mentzena, który dokładnie powiedział, że w obecnej sytuacji NIE MA SZANS, by owe podatki obniżyć/usunąć bo państwo, by runęło na ryj przy tak ogromnych zobowiązaniach socjalnych. Co do poniesienia odpowiedzialności, wiadome jest nie od dziś, że nikt takowej nie poniesie.
    • Tak samo jak by mogły się zrzucić na wyrównanie pensji między wschodem i zachodem oraz na wspólne bezpieczeństwo energetyczne 🤣
    • Właśnie chodzi o to, że nawet pomimo kosztów życia z Szwajcarii, dużo zostaje w portfelu. Kumpel siedział kilka lat i dobrze na tym wyszedł. Czytaj odkładał ponad dwie stówki PLN rocznie. W moim przypadku oferty z Holandii zazwyczaj opiewają na kwoty bardzo zbliżone do polskich, co po uwzględnieniu tamtejszych kosztów życia kompletnie się nie opłaca. Co prawda nie wiem, jak tam można kombinować z formami opodatkowania. W Polsce jest B2B, AKUP, itp. Nie mam pojęcia, co mi policzył pierwszy lepszy kalkulator z neta, ale wynik był odpychający. Być może da się to zoptymalizować podatkowo, nie wiem. Wracając do Szwajcarii, jeśli zatrudnisz się w CERN, nie bulisz podatków. Ja ogólnie nie wyobrażam sobie wyjazdu na stałe. Zrezygnować ze swoich nawyków, zostawić znajomych i rodzinę. To nie dla mnie. Jest to natomiast dobry kierunek emigracji zarobkowej w przypadku IT. Tyle że często wymagają niemieckiego. A jakbym się już go nauczył, to szukałbym oferty zdalnej, więc koło się zamyka. Ja jestem domator.
    • Z dobrej i ze złej można się pośmiać tak samo bez spiny
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...