Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Quicksand

Czas na nowy rower

Rekomendowane odpowiedzi

Sprawdź czy to na pewno luzy na amorku, a nie sterach, czy hamulcach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na amorku na 100%.. Teraz się męcze z montażem licznika, nie dość, że gumka pękła to jeszcze jest za duża odległość, że czujnik na samym dole szprychy, a tak to chyba źle będzie pokazywał i nie wiadomo jak to robić.. podkładki jakieś trzeba kombinować, żeby odległość zmniejszyć, no i też nie wiadomo w którym miejscu na szprysze powinno to być, magnes, bo to chyba ma znaczenie.

Jeszcze o 16.20 i już ciemno :mad:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Było wiele razy - nie ma znaczenia, w którym miejscu dasz magnesik, w końcu 1 obrót koła to 1 obrót koła. Szprycha w trakcie 1 obrotu koła obróci się 1x.

A to, że ciemno to nic, jazda nocą też ma swoje uroki. :P Warunek niezbędny przynajmniej "średniej mocy" oświetlenie i jako taka wyobraźnia jak nie znasz danej trasy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może to kogoś interesuje, ale nos mam jednak złamany :E Dzisiaj się dowiedziałem, poza tym podejrzewałem to bo mi się rusza część która się ruszać nie powinna. W dwóch słowach "ale urwał".

Zrobiłem też wycieczkę do sklepu i jak na razie zakupiłem finish line-a Wet. 120ml. Z tego co na nim jest napisane, wykorzystam go chyba również do nasmarowania przerzutek w przyszłości. Maszynkę do czyszczenia na razie olałem, jak dowiedziałem się że na przeglądzie robią wszystko. Włącznie ze smarowaniem, a jeszcze z 7 razy wyjdę na rower i czas na przegląd i będzie to ostatni przy okazji :E Akurat pierwszy to mus, żeby gwarancję zachować.

Przy okazji w sklepie stał ten sam model Cuba z inną ramą no i cena... prawie 2400zł, to sobie luknąłem jak z hamulcami bo mi kumpel usiłował wmówić, że mam coś źle że tak mocno trzeba naciskać u niego faktycznie wystarczy dotknąć, lecz mi to nie przeszkadza jak hamuje, ważne, że hamuje. Poza tym tak ma być bo w tym drugim Cube tak samo hamuje.

A tak nawiasem mówiąc to brakuje lusterek w rowerze :E Ostanio znowu bym miał wypadek, wjechał bym w tyłek passatowi przy 30km/h, bo akurat dobra prosta jest na znanej mi drodze i chciałem się trochę rozpędzić, widzę, że Pasek skręca sobie myślę wyminę to nie zwalniam, a jeszcze miałem słuchawki na uszach i nie słyszałem dzwięków otoczenia. odruchowo spoglądam w bok, no ale lusterka w rowerze nie ma, więc się musiałem do tyłu odkręcić i patrze gościu furą za mną to samo robi, to schowałem się, a Pasek już prawie stoi więc po heblach, zrobiłem sobie ABS w rękach i jakoś wyminąłem, chodź blisko było. Jeszcze go dobrze nie wyczułem.. Tak to jest jak człowiek rozkojarzony i jeszcze muzyki słucha i się rozpędza :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jazda po ulicy + słuchawki na uszach, to brak wyobraźni moim skromnym zdaniem... żebyś nie skończył pod jakąś ciężarówką za którymś razem (odpukać).

 

A co do maszynki do czyszczenia łańcucha - proponuję duży słoik, litr benzyny ekstrakcyjnej i zapinkę sramowską. Przy myciu roweru rozpinasz sobie łańcuch i wrzucasz do słoika z benzyną, w tym czasie myjesz rower, po skończeniu kilka razy wstrząsasz słoikiem i masz czyściutki łańcuch. Osuszasz go, zapinasz, smarujesz finiszlajnem (czy czym tam lubisz) i włala! ;) Łatwo, tanio i chyba dokładniej od maszynki mimo wszystko. (jak coś nie puści, to czasami jeszcze przejeżdżam drutową szczotką łańcuch delikatnie)

 

 

Edit:

' date='10 Listopad 2010 - 11:38' timestamp='1289385528' post='8660405']

(...)Najlepiej zdjąć łańcuch, wsadzić do butelki, zalać benzyną (ekstrakcyjną) i porządnie wyszejkować. Wylać syf i powtórzyć, aż będzie czysto. Jeżeli jest mocno brudny, to najpierw możesz przejechać jakąś szczoteczką, żeby pozbyć się większości brudu z zewnątrz.

Przetrzeć, wysuszyć (w międzyczasie możesz wyczyścić zębatki, korbę, przerzutkę) i wtedy założyć i nasmarować.

 

Widzę, że Bono w sąsiednim wątku mnie uprzedził :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj pogoda dopisała, a i wcześniej wstałem to wyruszyłem na rower. 50km nabite, ale problem z hamulcem się pojawił, tylna tarcza zaczęła ni stąd ni zowąd ocierać, dopiero w domu zauważyłem.. a przednia zaczęła piszczeć lub wydawać dzwięki jakby wciągnęło wiewórkę :E co to się dzieje ? To normalne ? Zaczyna mnie to pomału irytować.

Kolejna sprawa, to ile najszybciej jechaliście rowerem, bo albo ja miałem poprzedni licznik źle ustawiony, albo ten rower jakoś wolno jedzie, ciężko go rozpędzić, dzisiaj udało mi się osiągnąć 50.5km/h z górki pod lekki wiatr. Bo w poprzednim rowerze, to też z górki, ale innej miałem 79km/h wg wskazań licznika i na starym rowerze się czuło że on jedzie szybko a na tym w ogóle się tego nie czuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj pogoda dopisała, a i wcześniej wstałem to wyruszyłem na rower. 50km nabite, ale problem z hamulcem się pojawił, tylna tarcza zaczęła ni stąd ni zowąd ocierać, dopiero w domu zauważyłem.. a przednia zaczęła piszczeć lub wydawać dzwięki jakby wciągnęło wiewórkę :E co to się dzieje ? To normalne ? Zaczyna mnie to pomału irytować.

Kolejna sprawa, to ile najszybciej jechaliście rowerem, bo albo ja miałem poprzedni licznik źle ustawiony, albo ten rower jakoś wolno jedzie, ciężko go rozpędzić, dzisiaj udało mi się osiągnąć 50.5km/h z górki pod lekki wiatr. Bo w poprzednim rowerze, to też z górki, ale innej miałem 79km/h wg wskazań licznika i na starym rowerze się czuło że on jedzie szybko a na tym w ogóle się tego nie czuje.

 

1.Jeżeli zmoczyłeś w jakiś sposób to tak, to normalne.

2.Przytyłeś :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1.Jeżeli zmoczyłeś w jakiś sposób to tak, to normalne.

2.Przytyłeś :E

 

Właśnie o to chodzi, że nie zamoczyłem, w deszczu już raz jechałem to nic z tych rzeczy, bo wiem jak się morka zachowuje, a tutaj zupełnie co innego.

Nie przytyłem wręcz przeciwnie :) Ten rzekomy rekord 79kmph to był jak ważyłem 85kg. Teraz ważę 74kg. A i nadmienię że stary rower ważył 19kg. Ten waży podobno niecałe 13kg. Wydaje mi się, że to wina opon, do kitu one są. Śliskie i ogromne opory.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj pogoda dopisała, a i wcześniej wstałem to wyruszyłem na rower. 50km nabite, ale problem z hamulcem się pojawił, tylna tarcza zaczęła ni stąd ni zowąd ocierać, dopiero w domu zauważyłem.. a przednia zaczęła piszczeć lub wydawać dzwięki jakby wciągnęło wiewórkę :E co to się dzieje ? To normalne ? Zaczyna mnie to pomału irytować.

Czy mocno ociera, czy tylko troszeczkę i dzwoni? Na całym obwodzie, czy tylko miejscami?

U mnie piszczy tylni i stwierdziłem, że trzeba się przyzwyczaić. Bardziej mnie irytuje przedni, który tak jakby terkocze.

Na jakiś czas pomaga zmoczenie tarczy. Chwilę mocno hałasuje, a potem cichsza i płynniejsza praca, wiec stawiam na brud.

Kolejna sprawa, to ile najszybciej jechaliście rowerem, bo albo ja miałem poprzedni licznik źle ustawiony, albo ten rower jakoś wolno jedzie, ciężko go rozpędzić, dzisiaj udało mi się osiągnąć 50.5km/h z górki pod lekki wiatr. Bo w poprzednim rowerze, to też z górki, ale innej miałem 79km/h wg wskazań licznika i na starym rowerze się czuło że on jedzie szybko a na tym w ogóle się tego nie czuje.

Takie zmienne mają spory wpływ. Wystarczy się źle ułożyć i prędkość mniejsza.

Czuło się, bo amortyzacja była kiepska :Up_to_s: Poza tym czucie prędkości jest bardzo subiektywne i zależy od drogi (wąska, równa...), aktualnego humoru itp.

Jak chce się w miarę obiektywnie porównać, to trzeba by przejechać tą samą drogę w tych samych warunkach. Potem porównać czas/prędkość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzisiaj zrobiłem 1.48KM :E Do garażu i z powrotem. No to już nie ocierało z tyłu, z przodu cały czas w jednym punkcie. Dziwne te hamulce ;) A było z tyłu tylko troszeczkę i w jednym miejscu. Niedługo przegląd zrobię to mi wszystko ustawią, ale wolę nabić trochę więcej km, pominę te 70 bez licznika jeszcze i jak na liczniku będzie 200 to dopiero.

Wracając do prędkości to np mój kolega na Flite nie mógł ze mną wygrać jak się ścigaliśmy, na prostej, robiliśmy kilka prób, a ni razu mu się nie udało, jak ja miałem stary rower, ważymy tyle samo. I jak dał mi się przejechać to czułem właśnie, że jakiś taki muł, że się ciężko rozpędza na te wyższe prędkości, w porównaniu do mojego starego roweru, teraz mam ten i też mam to uczucie, że się wolno rozpędza. Nie wiem od czego to zależne. Tym bardziej, że mój stary rower miał stalową ramę i ważył 19kg. Nazwy nie podam, bo nie wymyśliłem ;) bo to mój setup, poza ramą tak wszystko pomijając 2 śrubki było wymieniane na przestrzeni lat. Z napędu w starym to zajechana korba Alivio, jest tylko 1 i 3 bieg, z czego 1 też już puszczał, i nawet ja startując z 3,3 to on nie wyprzedził mnie nawet o cm, podczas samego startu mimo, że miał do dyspozycji cały arsenał biegów. przerzutki tył Alivio, biegi z tyłu 7. Suport firmy nie pamiętam jaki to kupowałem w każdym bądź razie uszczelniany na maszynowych łożyskach, truvativ chyba. I to wszystko naturalnie zaniedbane, myte pod dużym ciśnieniem wszystko i hulało, nie smarowane nigdy chyba, że psiukacz ala WD 40 liczyć jako smarowanie. Lub błoto i wodę. Łańcuch shimano. Opony, z tyłu Shwelbababawe (nigdy się nie naucze tej nazwy) space 2.35 no to piękny traktorek przód jakaś kenda semi slick 2.215 (Jak dragster wyglądał :E) I też co teraz zauważyłem to to, że u siebie jeżdziłem z przodu na 3 i jadąc normalnie czy to górka czy nie, to nie miałem nigdy problemu, że jest za ciężko. Tutaj na Cubie jadąc te same trasy dość często redukuje na 2 bo mi jest za ciężko. Więc wszystko wskazuje na to, że te nowe rowery po prostu kiepsko się rozpędzają do wyższych prędkości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do jeżdżenia na najwyższym blacie w terenie - na poprzednim rowerze też tak miałem. To kwestia geometrii (poprawcie mnie, jeśli się mylę). Na przymałym raleighu więcej pary szło z uda, ale trudniej było utrzymać wysoką kadencję - stąd pokonywałem 90% bezdroży na największym trybie korby. W obecnym rowerku dupa wyżej jest (mimo, że siodełko chyba na identycznej wysokości, przynajmniej na moje niewprawione oko) i dokładnie te same trasy pokonuję już pół na pół, zdarza mi się nawet zrzucić na "jedynkę" przy niektórych górkach.

Natomiast co do ociężałości roweru - no tu podobnych wrażeń nie mam, nowy śmiga o wiele żwawiej, i jest dzielniejszy w terenie, a podjazdy łyka 2 razy sprawniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może piasty zbyt ciasno skręcone :hmm:

Porównaj jak lekko się kręcą stare koła, a jak nowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
' date='15 Listopad 2010 - 22:06' timestamp='1289855184' post='8683109']

Może piasty zbyt ciasno skręcone :hmm:

Porównaj jak lekko się kręcą stare koła, a jak nowe.

 

W Cubie koła kręcą się lepiej ;) Poza tym zbyt mocno skręcone piasty w dwóch różnych rowerach, kupowanych zupełnie gdzie indziej, to mało prawdopodobne.

Co do geomateri. no to nie wiem, bo Filte kumpla ma ramę 21 cali, mój ma 18, a stary rower miał 19.5.

Może to faktycznie wina opon i niczego innego..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak chcesz się bawić, to przełóż i sprawdź.

Jeszcze jedna rzecz mi przychodzi, może jest inna ilość zębów w korbie i inne przełożenia.

Albo po prostu kondycja niedomaga :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
' date='16 Listopad 2010 - 16:36' timestamp='1289921763' post='8685114']

Jak chcesz się bawić, to przełóż i sprawdź.

Jeszcze jedna rzecz mi przychodzi, może jest inna ilość zębów w korbie i inne przełożenia.

Albo po prostu kondycja niedomaga :P

 

No ilość zębów na pewno jest inna, u siebie miałem wolnobieg na 7, tutaj jest kaseta na 9 więc na pewno każda koronka ma inną ilość. Co do korby to niczym się nie różnią poza tym, że ta nie ma napisu Alivio i osłonki. Akurat opcję kondycji odrzucam bo na rowerze jeźdzę cały czas, jak by się pogorszyła to i na starym rowerze też bym miał problem. Poza tym ta sytuacja jak jeździłem swoim spotkałem się z kumplem i przejechałem się jego i od razu odczułem właśnie tą różnicę. A sama kondycja też do najlepszych nie należy. Mam taką jedną trasę to pamiętam w okresie jak jeździłem bardzo dużo po 50-70km dziennie dojeżdzałem do punktu A w 52 min to był mój rekord, na początku jak zaczynałem takie trasy robić to dojeźdżałem w 1h i 30 min i nie mogłem się obejść bez równowartości 2 butelek 0.7L wody, potem jak już te 52 minuty osiągnałem to i jeszcze mi zostawało trochę z wody z jednej butli 0.7 teraz np dojechałem w 1h i 7 min, a i 0.6L wody nie starczyło. Trochę odbiegając od tematu, w zimie z wodą jest śmiesznie, człowiek chce się napić a tu lód :E Potem zacząłem ciepłą lać co by dłużej pozostała w ciekłym stanie skupienia. Ta para bijąca od butelki jest świetna :D

No i podoba mi się właśnie w tym Cubie możliwość montażu dwóch bidonów, czego np nie ma w unibiku. w sam raz na długie wycieczki, nie mogę się lata doczekać, żeby skoczyć nad jezioro bo rowerem już ze 3 lata nie byłem. 100% trasa to jest szosa, nie licząc samej jazdy nad jeziorem, a w zimie taka przejaźdzka nie jest najlepszym pomysłem.. raz już się wybrałem w połowie października.. to jak dojechałem myślałem, że zamarznę mówić nawet nie mogłem.. bo jak się jedzie to ciepły pot na plecach i wszędzie, zatrzymasz się to on się robi zimny i masakrycznie wychładza organizm. I pot jest jednym wrogiem, ciągłe problemy są w okresie zima jesień jak się ubrać , żeby się nie spocić a i żeby ciepło było. Lecz na tą zimę muszę kupić specjalistyczną czapkę taką co oczy tylko widać.. jazda z odsłoniętą buzią przy minus 23 jest tragiczna. Pamiętam przez tydzień mnie płuca bolały. W ogóle nie dało się oddychać. Potem wziałem szalik, ale niestety zamarzł :E

Mam nadzieje, że mi w tych hamulcach w zimie płyn nie zamarznie.

No i mała rada, jak jeździcie w zimie macie rower w śniegu to nie stawiajcie go w między czasie w cieplejsze miejsce, typu np na chwilę klatka schodowa w oczekiwaniu na kumpla, bo potem nie ma przerzutek, śnieg się roztapie wpływa w linki, potem wychodzisz z klatki robi się lód i linka stoi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie miałem takich sytuacji z zamarzaniem linek (nie robię takich krótkich przerw). Ale jak rower postał kilka dni nieużywany, to łańcuch i wolnobieg "zamarzł".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...a w zimie taka przejaźdzka nie jest najlepszym pomysłem.. raz już się wybrałem w połowie października.. to jak dojechałem myślałem, że zamarznę mówić nawet nie mogłem.. bo jak się jedzie to ciepły pot na plecach i wszędzie, zatrzymasz się to on się robi zimny i masakrycznie wychładza organizm. I pot jest jednym wrogiem, ciągłe problemy są w okresie zima jesień jak się ubrać , żeby się nie spocić a i żeby ciepło było. Lecz na tą zimę muszę kupić specjalistyczną czapkę taką co oczy tylko widać.. jazda z odsłoniętą buzią przy minus 23 jest tragiczna. Pamiętam przez tydzień mnie płuca bolały. W ogóle nie dało się oddychać. Potem wziałem szalik, ale niestety zamarzł :E ...

1. A jakie masz ciuchy, że tak się zapacasz i potem szybko wyziębiasz - z czego zrobione, itd

2. Na zimne powietrze to maska neoprenowa powinna być lepsza, bo szaliki/kominiarki/bandany-buffy/... naciągnięte na usta będą oblekać się lodem z wydychanego powietrza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ad1. Normalne. Np zwykła koszulka z wełny 100% cotton, i kurtka taka normalna :E Czasami bluza jeszcze jak chłodniej niż 10 stop. a w zimie to nie wiem różnie, czasami koszulka dwie pare bluz i kurteczka, czasami jedna bluza i grubsza kurtka.

Na nogi nie narzekam, zwyzwyczaj jakieś krótkie luźne, a jak chłodniej niż 0 stopni C to wtedy zakładam normalne dżinsowe długie Reasumując nic specjalistycznego.

ad2. no to właśnie ja chce taką co specjalna jest i nie zamarza od tej wilgoci tylko gdzieś wydala to.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ad 1 - no to masz odpowiedź dlaczego w czasie wysiłku za gorąco a potem w czasie postoju za zimno - wełna, bawełna i pochodne to najgorszy typ materiału na stroje sportowe. Nie dość, że nie odparowuje potu, to szybko nasiąka, wolno schnie, potrafi poobcierać itd więc IMO nienormalnie :P poluj na jakieś promocje na ciuchy sportowe/rowerowe np w LIDL-u, można tanio kupić "odzież na początek"

 

ad 2 - no właśnie neopren (ten sam co w zwykłych podkładkach pod myszkę) to taki materiał, który nie chłonie wody, więc nawet jak coś gdzieś przymarznie to sobie zdrapiesz/wykruszysz ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koszulkę już mam bo dostałem w prezencie, ale nie wiem czy to na rower, bo kupione w Decathlonie. Umbro 100% polyester. A mnie zazwyczaj mówiono od najmłodszych lat jak coś było z polysteru nie bierz tego plastiku na rower bo to nie oddycha w ogóle gorąco i się przykleja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polyester to rodzaj surowca, z którego "utkano" nici, co innego w jakiej technologii zrobiono koszulkę - jak coolmax i podobne/pochodne to dobrze. Generalnie polecam i koszulki i bluzy i kurtki o kroju rowerowym, bo mają przedłużane plecy, więc mniejsze szanse na to że zawieje nerki - mnie to spotkało w tym roku i dużo wcześniej musiałem skończyć sezon :kwasny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

koszulka z wełny 100% cotton

Ekhem cotton=bawełna.

 

A mnie zazwyczaj mówiono od najmłodszych lat jak coś było z polysteru nie bierz tego plastiku na rower bo to nie oddycha w ogóle gorąco i się przykleja.

Bo tak było z normalnymi ciuchami (np. koszule). Sportowe ubrania mimo, że z poliestru, to są przyjemne w dotyku i szybko schną (niektóre po odwirowaniu w środku są suche, a na zewnątrz nadal wilgotne).

Wypróbuj tą co masz, choć ona mi bardziej pasuje (po nazwie) na jakąś piłkarską.

 

benek nie każda wełna to zło. Chyba mi nie powiesz że taka z merynosa jest zła do turystyki :Up_to_s:

 

Tak czy inaczej, nawet super hiper ciuchy sportowe nie spowodują, że się nie spocimy. Np. kurtka typu przeciwdeszczowego, niby oddychająca, a i tak idzie się zagotować jadąc pod górę. Plus taki, że dużo szybciej nadmiar ciepła i wilgoci ucieka.

Ostatnio jeżdżę w koszulce termoaktywnej i softshellu - też jestem mokry (nie wiem, może za ciepło się ubieram), ale nie tak jak w bawełnie, gdzie mógłbym wyciskać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
' date='17 Listopad 2010 - 09:57' timestamp='1289984245' post='8687560']

Ekhem cotton=bawełna.

 

A wełna a bawałna to jakaś różnica ? :E

 

Mam pytanie dzisiaj trochę poszalałem w śniegu i niestety soli, bo trzeba było po ulicy jechać, bo nie było chodników. I mam w związku z tym pytanie. Nie mam benzyny ekstrakcyjnej do czyszczenia. To może żeby ochronić łańcuch i elementy można to spsiukać WD40 ? bo nic innego nie mam. Chodzi mi nie na jazde, a po jedzie teraz np jak rowerz obcieka ze wszystkiego jak obcieknie potraktować wszystko WD40 dla zabezpieczenia ? Maszynki i benzyny ekstrakcyjnej jeszcze nie kupiłem, bo tak to bym wszystko prawidłowo umył.

 

Nawiasem mówiać jestem strasznie pozytywnie zaskoczony oponami, jak sprawują się w zimie. Wtedy tragedia jak pisałem, więc myślałem, że teraz to w ogóle będzie tragedia a tu wręcz przeciwnie. Na śniegu w ogóle nie ma problemu blokującego się koła, od muśnięcia hamulca. Gorzej w głębokim śniegu. Hamulce też elegancko, tylko trzeba pamiętać żeby co jakiś czas przyhamować, bo jak długo się nie hamuje i się naciśnie to nie ma nic dopiero po krótkiej chwili. Po jakieś sekundzie dwóch, taki mały lag się robi, jak cała tarcza i hamulec jest w śniegu. A tak w ogóle dzisiaj tragedia była do miejsca do którego jeźdzę zawsze 15-20 min dzisiaj jechałem 47 minut. I praktyczenie 10km/h się nie przekraczało, pomijając szosy. Omijajcie chodniki bo nie ma jazdy, jak dobrze pójdzie jest malutka wąska scięzka wydeptana więc nierówno i rzuca na boki i trzeba się naprawdę skupić żeby z niej nie wypaść, a jak się wypadnie to już nie ma jazdy, zapada się w śnieg i tyle stoi, a o błocie pośniegowym na szosach nie wspomnę, jak jest mniej uczęszczana droga to szkoda słów, bo po głównych to się sunie ładnie, przyjemnie i bezproblemowo, tylko strach jest, że Cie jakiś kierowiec nie wyminie bo mu się nie uda.

A jeden jakiś dresiarz to trąbił na mnie i to tak chamsko non stop za to, że jechałem rowerem po ulicy :lol2: I normlanie mógł wyprzedzić spokojnie, A akurat to było takie miejsce gdzie chodnika nie tyle co zasypany a w ogóle nie było.. myślałem, że wyjdę z siebie, ale byłem tak zmęczony i głodny, że olałem go. Jechał sobie w krótkiej koszulce adidas cwaniaczek. Wymieniliśmy się tylko pogardliwymi spojrzeniami. Jadę dalej tam zakopne auta autobus i jeden co tam odkopują mówi to drugi.. o widzisz ten to ma dobrze, rowerem to się nie zakopie :E

 

Tutaj zdjęcie podglądowe ile było mniej więcej śniegu, tutaj akurat miejsce gdzie zawsze robię sobie postój, więc dziewicze, nikt tam nie przechodził jeszcze itp. Sorry za jakość, sam jestem niemile zaskoczony, że tak wyszło, ale nie mogłem użyć autofocusa w komórce. Nawet nóżki nie potrzeba było :E Przynajmniej mi się opony i felgi umyły i jak nówki wyglądają :)

 

msc_aqaaxn.jpg

 

Ps. Znajcie jakiś sposób inny niż podwijanie dzinsów, żeby się nie wkręcały w korbę ? Może osłonka by załatwiła sprawę ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...

Mam pytanie dzisiaj trochę poszalałem w śniegu i niestety soli, bo trzeba było po ulicy jechać, bo nie było chodników. I mam w związku z tym pytanie. Nie mam benzyny ekstrakcyjnej do czyszczenia. To może żeby ochronić łańcuch i elementy można to spsiukać WD40 ? bo nic innego nie mam. Chodzi mi nie na jazde, a po jedzie teraz np jak rowerz obcieka ze wszystkiego jak obcieknie potraktować wszystko WD40 dla zabezpieczenia ? Maszynki i benzyny ekstrakcyjnej jeszcze nie kupiłem, bo tak to bym wszystko prawidłowo umył....

W 1 pogrubionym zdaniu masz rację, w 2 nie - WD40 wyprzesz wodę i poniekąd chlorek wapnia (sól) ale musisz tego dać sporo, no i potem czymś nasmarować łańcuch w celu ochrony - jakimś smarem wodoodpornym (czyli odpadają teflonowe dziadostwa). Na takie warunki - błoto pośniegowe itp dobry może być nawet Vexol...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Finish Lina mam, Weta, ale chciałem go zastosować po dokładnym umyciu, a nie o tak o.. Chyba, że nie ma przeciwwskazań ? :) A dla zabezpieczenia to mi chodziło przed korozją.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • Ciekawy filozoficzny post, ja to odbieram inaczej - 9800X3D potrafi być 30% szybszy od 7800X3D i to przyrost w 18 miesięcy. Jeżeli upgrade dokonujesz w tej samych "widełkach" wydajnościowych zmieniajac starsze i5 na nowsze i5 to przyrost potrafi być przez 2 lata mniejszy niż nawet 5% za to energetycznie bywa że jest 30% lepiej, ostatecznie jest to jakaś ewolucja - pamiętaj że rozwój technologii jest iteratywny i polega na małych przyrostach które ostatecznie składają się na coś wielkiego ale ostatecznie masz rację - i7-2600 do dzisiaj może stanowić podstawę użytecznego komputera biurowego, skylake posłuszy pewnie i do 2030 w takich celach. Rasteryzacja w kartach graficznych faktycznie stoi nieco w miejscu, nVidia próbuje zrewolucjonizować rynek vendorlockowymi technikami jak swoje DLSSy, ostatecznie doprowadzi to do stagnacji gdzie bez zamydlonego ekranu nie pogramy w 4K, silniki graficzne też nie rozwijają się w oczekiwanym tempie - unity rozpadło się przez kiepski zarząd, unreal engine 5 to król mikroopóźnień, od zakończenia akceleracji sprzętowej dźwięku w windows vista (okolice 2007) nie było w audio żadnej rewolucji a wręcz ewolucji - id Tech to do dzisiaj jedyny engine który potrafi wyrysować łuk a nie koła z nakładanych trójkątów... Także sygnałów że branża kuleje nigdy nie brakowało - grunt to realizować swoje cele i jak tak jak ja od lat 2000 celujesz w średnią półkę cenową - szukać takich upgrade które faktycznie coś dają no i mieć świadomość że rtx 5090 to będzie 600w potwór z gddr7 i ceną na poziomie 12000 pln, takiej wydajności w kartach do 2000zł nie zobaczymy do 2030r. Pamiętam WOW jakie zrobił na mnie Teoria Chaosu splinter cella (mądrze zaprogramowana gra działająca również na konsolach) Far Cry 1 (był nieziemski na premierę) Crysis wyrywał z butów (8800gtx ledwo dawał radę), wszystko potem to sidegrade z momentami które pokazywały że 200 mln usd budżetu może dać jakościowy tytuł jak Red Dead 2, przez ostatnie 20 lat dobrych gier pctowych nie brakowało ale większość to ciągły sidegrade niepotrzebujący najmocniejszych sprzętów, dobieranie timingów pamięci to zawsze była nieco sztuka dla sztuki
    • Na ITH podobna wolność słowa jak na X/Twitterze. No cóż, trzeba będzie po prostu listę ignorowanych wydłużyć  
    • Tak, ale są związane z usługą udostępnienia platformy z ramienia podmiotu X. W tym wypadku RASP. Jeśli treść, nawet przerobioną na anonimową, przetwarzać zacząłby ktoś inny, nie wiem czy przypadkiem nie potrzeba uzyskać ponownie zgody na przetwarzanie wtórne/dziedziczne. Być może bezpośrednio z RASP, ale już stwierdzono, że nie ma takiej opcji. Głośno myślę jedynie, nie wczytywałem się tak głęboko w przepisy. Ok, ale co jeśli posty zawierają informacje mogące przyczynić się do ustalenia tożsamości piszącego/piszących? Tu już robi się niestety grubiej.    
    • Ja odpowiem bo nie wybieram się na tamto forum. Zależy czy masz boxy, gwarancję i jak szybko chcesz sprzedać ale coś koło 2100.
    • Polecam zapytać na Forum ITHardware.pl tutaj już raczej nikt ci nie odpowie, to forum się zamyka i wszyscy przeszli na ith.   @MuziPL .
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...