Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

markencjusz

Arcam rDAC obiektywnie, czyli hi-end audio dla PC.

Rekomendowane odpowiedzi

O śmianiu się ludzi to w ogóle się nie wypowiadam, czekam jeszcze na standy, w poniedziałek do pracy, ciekawe kto odbierze paczkę 30kg :D strach już coś do domu zamówić bo każdy patrzy jak na dziwaka :(

Myślałem jeszcze nad płytami granitowymi... :P porównywałeś może tego QEDa z zwykłym kabelkiem? Na allegro zauważyłem prolinka futura, miedź 5N za niecałe 50zł, sick :P

 

Ja podstawki zrobiłem sam z dużych, betonowych i ciężkich kafli ulicznych. Kamieniarz zawołał mi 300PLN za 2 szt. granitowych płyt, więc się wkurzyłem i za 30PLN zrobiłem z sąsiadem 4 szt. - w załączniku fotka (sorry za jakość, ale rozmiar załącznika ogranicza).

 

Z kabla zapewne będziesz zadowolony, bo się szybko nie rozleci, jest ekranowany, a dzięki pozłoceniom końcówki nie zaśniedzieją. Wygląda porządnie, jest z dobrej miedzy i w sumie tyle. Czego więcej wymagać od kabla? Ma łączyć dwa elemnty systemu i wprowadzać jak najmniejsze zniekształcenia. Zmiany barwy przy wymianie interkonektów RCA? Nie sądzę. Ok, między starymi kablami które mam w domu od 20 lat, a QEDem słyszę różnicę i widzę inną jakość wykonania, ale żeby porównywać QEDa do Audionova lub innej dobrej firmy, to chyba nie za bardzo ma sens. Tak jak wcześniej pisałem - od pewnego pułapu wykonania zmieniać będzie się już tylko cena i logo producenta.

 

Porównanie DACa do amplitunera Denona, w którym siedzi mnóstwo takich płytek jak rDAC jest niewłaściwe. Nie liczy się ilość elementów, tylko dźwięk. Ludzie wciąż myślą, że jak w środku jest tłoczno, klocek dużo waży i pobiera sporo prądu, to znaczy, że jest dobrze. Człowiek kupił sobie wzmacniacz, otworzył z ciekawości, a tam przeciągi, że aż mina rzednie.

 

Oj kolejna osoba się tego czepia, zamiast zrozumieć o co mi chodziło, lub przeczytać wyjaśnienie wprost, parę postów wyżej. Jasne, że więcej nie jest jednoznaczne z lepiej, ale jak mizerne by elementy w ampli KD nie były i jak dobre w rDACu, to cena Arcama jest przesadzona. O to chodziło.

 

Autor tematu posiada niezłej klasy Dali Icon o ładnym i jasnym dźwięku. Podejrzewam, że jak nie ma zdeptanego ucha, przekazał nam gorzką prawdę o rDACu. Niegdyś ludzie piali z zachwytu nad Beresfordem. Kupiłem dziada, za tydzień sprzedałem. Xonar DX zagrał niewiele gorzej (!), ST zdecydowanie lepiej. Grado-Fan robi jakieś niesamowite sztuczki, mody, stage i Bóg wie co jeszcze, po czym rzecz jasna ta sama śpiewka - teraz dźwięk jest porażający, otwarty, przejrzysty. Nie jak w Mod 3.0, gdzie bębny brzmiał jak walenie w pudełko od zapałek. Nie podoba mi się to wbijanie głupot.

 

Zdeptanego ucha nie mam. Od 6. lat gram w zespole i doskonale wiem, jak muzyka brzmi na żywo i czego oczekuję od brzmienia w domu. Poza tym łatwiej mi wychwycić pewne smaczki np. gitary basowej. Cóż jeśli komuś brzmi lepiej nawet przez placebo, to jego sprawa. Ważne, żeby oszukać mózg na tyle dobrze, żebyśmy słuchając muzyki czuli się świetnie.

 

Sytuacja wokół Beresforda dziwi i mnie. Grado-Fan sprzedaje do swoich modowanych DACów "audiofilskie" kable USB po 800PLN co jest śmieszne biorąc pod uwagę cenę samego urządzenia. Każdą nową wersję ludzie komentują "wow! wreszcie coś słychać, miliony detali! wcześniejsza wersja robiła w systemie jednolitą papkę" - problem w tym, że jest tak przy każdej nowej wersji, co zaprzecza pozytywnym komentarzom poprzednich modeli. Hm, zastanawiające jak to jest z Beresfordem naprawdę.

 

A najlepiej szukać przyczyny wyżej - kolumny, wzmacniacz, pokój.

 

I to była puenta mojej recenzji - lepiej kupić coś o większym wpływie na dźwięk, bo 1500PLN można naprawdę lepiej zainwestować. Ale o tym musi się już każdy przekonać na własnej skórze - albo będzie zachwycony i zostawi, albo popsioczy, sprzeda i kupi coś innego. Niech każdy słucha tak jak lubi!

post-143308-129450295471_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do kabli jest jeszcze teza, że dźwięk owszem się zmienia, ale w drogich zestawach. Z drugiej strony najpierw miałem kable Klotza i dźwięk przy dłuższym odsłuchu mnie męczył, czego na aktualnych Chordach nie miewam, także jakieś zmiany być muszą. Mam plany na ślepe testy w tym lub przyszłym miesiącu z kolega, potestujemy sprzęty, ciekawe co z tego wyjdzie. Z drugiej jednak strony, czy marketing i ludzka wiara są na tyle silne żeby ludzie kupowali listwy zasilające, czy same kable po tysiace złotych? Zapewne jest masa ludzi wykształconych w tym kierunku i posiadających wystarczającą wiedzę, raczej zdają sobie sprawę co i dlaczego kupują.

 

Te płyty to malowałeś na czarno farbą, czy jak? Granit zapewne lepiej pochłania drgania, a nawet jeśli to betonowa płyta to dobrze, jakby stałą na kolcach, ja mam takie plany pod suba bo może i delikatnie go ustawiam, ale piętro niżej sytuacja może wyglądać nieco inaczej :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesli chodzi o jakosc komponentow uzytych w produkcji, to obaj panowie maja troche racji.;) Nie raz czlowieka szal dopada jak zobaczy, co jego nowy nabytek ma pod maska. Liczy sie jednak dzwiek i jesli dany produkt brzmi adekwatnie do swojej kategorii cenowej, to nikt zastrzezen miec nie powinien; dobry design tez jest w cenie.:P Tutaj jednak mozemy zobaczyc, ze autor recenzji nie uwaza dzwieku rDACa za cos, co jest odpowiednie biorac pod uwage cene i nie dziwie sie, ze takie 'tanie' wnetrze budzi groze.

 

rDAC byl na liscie interesujacych mnie DACow, ale juz go na niej nie ma. Sam co prawda uzywam sluchawek, wiec ewentualne roznice miedzy rDACem, a slabszymi zrodlami byly by bardziej widoczne, ale opinie sa naprawde rozne i lepiej nie ryzykowac.

 

Zapewne jest masa ludzi wykształconych w tym kierunku i posiadających wystarczającą wiedzę, raczej zdają sobie sprawę co i dlaczego kupują.

Tez tak myslalem do czasu, kiedy zastanowilem sie nad tym na powaznie i zobaczylem drugie dno. Wyksztalceni ludzie sa swiadomi, ze cieszyc moga ich nie tylko wartosci, ktore moga zmierzyc lub udowodnic. Jesli placebo sprawia, ze czuja sie usatysfakcjonowani dzwiekiem, to dlaczego nie mieliby inwestowac mase kasy w sprzet, ktory ich uszczesliwia?Jestem jeszcze bardzo mlody, ale osobiscie bylbym w stanie zaplacic za cos takiego (zakladajac, ze mialbym na to pieniadze) i rozumiem ludzi, ktorzy tak inwestuja swoje pieniadze.;)

 

EDIT: Postanowilem nie usuwac tego krotkiego wywodu nt kabli. To on zaczal wielki offtop, ale sam w sobie jest raczej nieszkodliwy. Administracje prosze o modyfikacje postu w razie potrzeby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż, z interkonektów to mam tylko dobrego QED'a, jakiś marketowy za 30PLN i trochę staroci. Między nimi słychać różnicę, ale nie wiem, czy potrafiłbym wychwycić różnicę między QED'em a czymś innym o tej samej półce cenowej.

 

Czy marketing jest silny? Raczej tak, większość pism audio wyraźnie sprzyja konkretnym markom. Poza tym najłatwiej coś zasugerować ludziom w tematach subiektywnych jak audio, które trudno obiektywnie porównywać za pomocą jakiejś z góry przyjętej metodologii. Wiesz, potem nikt nie chce poczuć się jak w "Nowych szatach króla" - trudno przyznać się do "głuchoty" w środowisku, gdzie każdy słyszy różnice między kablami sieciowymi. Można się wtedy poczuć gorszym od "znawców".

 

Z masą ludzi wykształconych w tym kierunku, to równie dobrze można powiedzieć, że ten kto wie o co chodzi, ten nie kupuje metrowego kabla za 1000PLN. Jakoś bardziej wierzę osobom z elektrody mówiącym "to nic nie zmienia, bo <krótki wykład fizyki>", niż tym z audiostereo, którzy mówią "po wymianie kabla sieciowego zmieniło się wszystko, a kto nie słyszy, ten głuchy". Niby też czasem coś przebąkną o fizyce, ale bardziej w formie ogólników, które każdy zna, niż jakichś konkretów. Cóż, takie zboczenie ludzi z polibudy. ;)

 

Co do moich podstawek: płyty najpierw lekko wyszlifowałem, bo były bardzo surowe, potem wygładziłem cekolem, zagruntowałem, a na koniec położyłem dwie warstwy czarnej, błyszczącej farby. Zdjęcia bez kolców, bo najpierw testowałem kolumny stojące na wbudowanych kolcach na tej płycie (z musu - nie miałem zamówionych kolców pod płyty). W poniedziałek zamawiam czarne matowe kolce (albo srebrne - co lepiej będzie wyglądać?) i jak przyjdą, to wreszcie będzie tak jak powinno być od początku. Może i taka płyta jest gorsza od granitu (który zawsze chciałem mieć), ale gdy je robiłem, to nie miałem kasy na podstawki za 300PLN, a teraz skoro już mam gotowe, to nie będę narazie kupować nowych. Potestuję na kolcach i wtedy się zobaczy.

 

Jesli placebo sprawia, ze czuja sie usatysfakcjonowani dzwiekiem, to dlaczego nie mieliby inwestowac mase kasy w sprzet, ktory ich uszczesliwia?

 

Dlatego, że mogą wydać ją na coś, co poprawi dźwięk faktycznie - poziom szczęscia będzie wtedy znacznie wyższy, niż od placebo. Tego człowiek wykształcony powinien być świadomy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż, takie zboczenie ludzi z polibudy. ;)

Oraz informatyków z uniwerku. Kiedy pan ze sklepu polecił inne kable, to pierwszą moją reakcją było porównanie oporności. ;)

 

Jeśli chodzi o rozwijanie zestawu, to widzę potencjalny problem za dużej (!) jakości (szczegółowości). Już teraz słyszę niedoróbki masteringu paru ulubionych płyt. Za bardzo lubię muzykę, żeby sobie jeszcze bardziej psuć wrażenia. Chyba już wiem, dlaczego pewne nagrania są standardami u audiofilów, a inne jakoś się nie przewijają. :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do tematu kabli, są przecież IC ze srebra, względem miedzi logiczne, że zmiany będą. O wtykach rca widziałem artykuł, jeśli zrobione są z tego samego tworzywa to akurat różnic ponoć nie ma. Trzeba pamietać, że ludzie mający zestawy za kilkanaście, czy kilkadziesiąt tysięcy nie posiadają kabli za 2,5zł/mb, zbieg okoliczności, czy może "tak nie wypada" albo "bo wstyd"?

 

 

Dla ostudzenia atmosfery dodam http://audiolifestyle.blogspot.com/p/audiofilskie-prawdy.html trochę prawdy, trochę humoru :)

Audiofilskie nam się robi te forum. Może jakieś spotkanko?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wypije trochę to mu zejdzie gula, a przecież odsłuchy po alkoholu sa najlepsze ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do kabli jest jeszcze teza, że dźwięk owszem się zmienia, ale w drogich zestawach. Z drugiej strony najpierw miałem kable Klotza i dźwięk przy dłuższym odsłuchu mnie męczył, czego na aktualnych Chordach nie miewam, także jakieś zmiany być muszą.

Oczywiście, że zmiany zachodzą z użyciem różnych kabli. Tylko ludziom się wydaje, że te zmiany muszą być ewidentnie słyszalne. A są one najczęściej ledwo wyczuwalne. Służą do końcowych korekt, których nie da się już uzyskać w żaden inny sposób. Taki ostatni szlif. Lepsze kable łatają "mikrodziury" w paśmie, wyrównują brzmienie, może czasem troszkę je otwierają, albo przygaszają. Na pierwszy rzut ucha, w ogóle można nie usłyszeć różnicy. na pewno nie przez 5 minut w salonie audio. Zasadniczo łatwiej wychwycić wpływ lepszego komponentu nad gorszym, gdy z tym lepszym już się osłuchamy i na chwilę wórcimy do gorszego. zaczyna wtedy czegoś brakować, wdziera się nerwowość i niespójność przekazu. Jedno jest pewne - kable to ostatnia rzecz jaką należałoby się zająć w swoim systemie audio.

 

 

 

Tez tak myslalem do czasu, kiedy zastanowilem sie nad tym na powaznie i zobaczylem drugie dno. Wyksztalceni ludzie sa swiadomi, ze cieszyc moga ich nie tylko wartosci, ktore moga zmierzyc lub udowodnic. Jesli placebo sprawia, ze czuja sie usatysfakcjonowani dzwiekiem, to dlaczego nie mieliby inwestowac mase kasy w sprzet, ktory ich uszczesliwia?Jestem jeszcze bardzo mlody, ale osobiscie bylbym w stanie zaplacic za cos takiego (zakladajac, ze mialbym na to pieniadze) i rozumiem ludzi, ktorzy tak inwestuja swoje pieniadze.;)

I tu się z kolegą w stu procentach zgadzam. Ludzie mający świadomość i wiedzę na dany temat nie będą wydawać swoich pieniędzy z koniecznością udowodnienia, że każdą złotówkę wydali najlepiej jak mogli. Przekazując pieniądze korporacjom, trudno mówić o dobrze wydanych pieniądzach. Zawsze ktoś Ci powie, że za taką kasę można mieć 3x lepszy sprzęt DIY. Arcam to szanowana firma o długiej historii. Mówicie, że rDAC drogi. Zobaczcie za jakie pieniądze Arcam oferuje sprzęt. 1500 zł to niski pułap cenowy. Jedno jest pewne, szajsu nie robią. Jak kogoś nie stać, albo czuje, że jest rolowany, zawsze można kupić coś innego. Jest jeszcze rynek wtórny na którym można złapać super okazję. Ja się osobiście wstrzymuję z zewnętrznym DACem. Nie mam dobrych wspomnień po dwóch Beresach (model 7510 i 7520 z USB). Rynek DACów szybko się rozwija. Pocieszające jest to, że ludzie wracają do stereo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

markencjusz & Professor00179 mam prośbę, usuńcie sami waszą kłótnie (jesteście na tyle inteligentni, że wiecie o co mi chodzi), zostawcie tylko istotne informacje dla wątku. Niepotrzebnie zrobił nam się o/t i zapanowało kłótniactwo.

 

PS Osobiście uważam, że ludzi trzeba uświadamiać z jednego poważnego powodu - żeby nie dali się ogłupiać i nie tworzyli nieistniejących potrzeb. Koniec o/t :P

 

W poniedziałek zamawiam czarne matowe kolce (albo srebrne - co lepiej będzie wyglądać?) i jak przyjdą, to wreszcie będzie tak jak powinno być od początku.

IMO srebrne, ale trudno mi stwierdzić bez podglądu całego zestawu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@markencjusz - nie nazywaj mnie trollem, bo to nie ja sprowokowalem wojne w temacie. Zauwaz tez, ze Twoje posty to takie samo gdybanie, bo kabli nie porownywales w odpowiednich ku temu warunkach.

 

Wracajac do tematu - jakie produkty najczesciej wymienia sie jako konkurencje rDACa? Zapewne CA DacMqagic, ktory w srodku jest jeszcze mniej 'imponujacy' niz rDAC, ale ludzie chwala dzwiekowo. Tanszy i mozliwe, ze gorszy, ale klasa sprzetu powinna byc taka sama. Jest cos jeszcze godnego uwagi? (z wyjatkiem DACy z Chin, bo wiem, ze jest ich od groma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do DACa, jak już mówiłęm, umożliwia podłączenie kilku innych urządzeń do wzmacniacza, których nie da się normalną drogą przy okazji robiąc za dobry transport. Potrafi też wyregulować brzmienie, jak w moim przypadku. Co do konkurencji, właśnie w tym sęk, że masz DIY, V-DACa za 800zł, BF podobnie, coś tam z Anglii pokroju Musical Fidelity, DAC Magic, Audionemesis i potem zaczynają się schody rzędu 3 czy 5k, także to godziwa propozycja, a czy opłącalna to już kwestia osobistego zapotrzebowania. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do DACa, jak już mówiłęm, umożliwia podłączenie kilku innych urządzeń do wzmacniacza, których nie da się normalną drogą

Czego poza komputerem "normalną drogą" nie podłączysz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

TV po toslinku jako, że AUX miałbym zajęty przez PC i musiał trzymać bez sensu Xonara STX? Przykładowo konsoli po coaxie, cokolwiek?

Nawet źródłem może być słabe CD bo przekaz będzie cyfrowy i przerabiany przez przetwornik. Analogicznie do Z-5500 i integry po optycznym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do DACa, jak już mówiłęm, umożliwia podłączenie kilku innych urządzeń do wzmacniacza, których nie da się normalną drogą przy okazji robiąc za dobry transport.

 

To jest akurat fajna sprawa jeśli ktoś ma klasyczny wzmacniacz stereo bez wejść cyfrowych, a posiada dużą ilość takich źródeł. DAC brzmienia nie zepsuje, może poprawić, a w ostateczności skończy jako trochę bardziej zaawansowany input selector. Na pewno można zaoszczędzić na kablach, używając tylko jednego solidnego interkonektu RCA.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba nie rozumiem. To jakiś specjalny wzmacniacz z pojedynczym wejściem analogowym, że do kolejnych urządzeń jest potrzebny selektor, czy może rDAC + wzmacniacz działają razem zamiast amplitunera?

 

Edit: Naraz pisaliśmy. W takim układzie sądzę, że tańszy i prostszy w obsłudze byłby po prostu amplituner z wyższej półki. Nie żeby zawsze się dało -- sam wiem, jak to jest, gdy się nie ma funduszy na wszystko naraz. :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko, że na ampli grający jak mój wzmak nie wydam 1,2k tylko dużo więcej. Ampli mają dekodery DTS, masę wejść i wyjść obsługę hdmi i masę innych bajerów, tuner, instalację antenową itd. Sporo tego więc i cena musi być adekwatnie wyższa. Poza tym po co mi obsługa 5.1 skoro używam stereo. Można powiedzieć, że przyszłościowo, ok, ale i tak tego nie wykorzystam. Poza tym w ampli siedzą dace słabszej jakości. Poza tym Arcam posiada tryb asynchroniczny USB. Praca w trybie „asynchronous”. Oznacza to, że jitter jest zależny jedynie od zegara urządzenia, wtyku oraz – w małym stopniu – dodatkowych bramek logicznych, przez które sygnał musi przejść.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dodałem ceny nowych klocków (wzmacniacza oraz procesora) i wyszła kwota na całkiem hi-fi amplituner. Kiedyś zrobiłem podobnie, ale taniej, a i tak nie narzekałem ani na brak złączy, ani na jakość elementów wzmacniających. Dopiero po konkretnej wymianie źródła i kolumn wyszły pewne problemy, zresztą oczekiwane. Nie mówię, że to jedyne podejście, ale również może być dobre. Trzeba pamiętać, że większość amplitunerów najlepiej gra w stereo, bo tylko modele high-end mają oddzielne wzmacniacze dla poszczególnych kanałów -- płaci się bardziej za więcej wyjść niż realnie więcej mocy. Widać to w danych technicznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko, że na ampli grający jak mój wzmak nie wydam 1,2k tylko dużo więcej. Ampli mają dekodery DTS, masę wejść i wyjść obsługę hdmi i masę innych bajerów, tuner, instalację antenową itd. Sporo tego więc i cena musi być adekwatnie wyższa. Poza tym po co mi obsługa 5.1 skoro używam stereo. Można powiedzieć, że przyszłościowo, ok, ale i tak tego nie wykorzystam. Poza tym w ampli siedzą dace słabszej jakości. Poza tym Arcam posiada tryb asynchroniczny USB. Praca w trybie „asynchronous”. Oznacza to, że jitter jest zależny jedynie od zegara urządzenia, wtyku oraz – w małym stopniu – dodatkowych bramek logicznych, przez które sygnał musi przejść.

 

dokładnie i potem w stereo otrzymujemy dźwięk siekiera ciosany :D amp to dobra sprawa do filmów ale nie do nuty no chyba, że możemy wyłożyć sporo kapusty aby otrzymać porównywalne bebechy z tym co łapiemy na przyzwoitym wzmacnaiczu stereo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Magia w tym, że każdy robi po swojemu. Nigdy się do końca nei wie, czy można było coś lepiej, kupisz dziś a jutro pojawi się jakaś mega okazja, równie dobrze wczoraj mogłeś wtopić kasę. Kupisz sprawdzony towar, a tydzień później nagle pojawia się a to nowsza seria, a to poprawiona wersja itd. Co do rozwiązań to i tak pewnie kiedyś wylądują jakieś monobloki na lampach i przedwzmacniacz, czy inne cuda. A może nastąpi jakiś przełom i wszyscy zaczną używać czegoś innego. Tak, czy siak DACe rosną w popularność, tak samo wszelkie odtwarzacze multimedialne itd. Inni siedzą na gramofonach, co człowiek to inny system i upodobania, ważne, żeby efekt końcowy cieszył nie popadając przy tym w manię, o co nie trudno

Cheers ;)

Zapomniałem dodać pewnego aspektu, mogę przecież kupić switch usb i po nim podłączyć PC i lapka, co także jest dla mnie wygodne.

 

PS. Też Was tak dzisiaj suszy? Nie wiem, czy to przez WOŚP, czy plusową temperaturę, ale masakra. I oczywiście nade sprzęt polecam piwo niepasteryzowane :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dokładnie i potem w stereo otrzymujemy dźwięk siekiera ciosany :D amp to dobra sprawa do filmów ale nie do nuty

Podobnie dobrze będzie z amplitunera za cenę takiego zestawu. Akurat testuję osobiście super tani amplituner z "nieco" lepszą resztą zestawu, dlatego wiem, jak zaskakująco fajnie może to grać. :)

 

no chyba, że możemy wyłożyć sporo kapusty aby otrzymać porównywalne bebechy z tym co łapiemy na przyzwoitym wzmacnaiczu stereo

Właśnie odwrotnie. Od pewnego momentu (pułapu cenowego) amplitunery mają oddzielne wzmacniacze (!) do poszczególnych kanałów. Wtedy taki wydatek do samego stereo robi się znacznie mniej sensowny niż przy małym budżecie, gdzie tak naprawdę wzmacniacz jest jeden, sprytnie współdzielony.

 

Edit: Jak dobrze poszukacie, to znajdziecie -- wreszcie -- wzmacniacze stereo z dekoderami (wejścia cyfrowe). Pięć lat temu nie dawali jeszcze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie odwrotnie. Od pewnego momentu (pułapu cenowego) amplitunery mają oddzielne wzmacniacze (!) do poszczególnych kanałów. Wtedy taki wydatek do samego stereo robi się znacznie mniej sensowny niż przy małym budżecie, gdzie tak naprawdę wzmacniacz jest jeden, sprytnie współdzielony.

 

Niby masz rację, ale z drugiej strony, sygnał musi przejść niepotrzebnie przez tysiać procesorów, drucików i płytek, a efekt jest taki, że cierpi na tym SNR, dynamika, separacja kanałów, itp. (co można zresztą zmierzyć ;D).

 

Moc w taniej konstrukcji będzie oczywiście malała wraz z liczbą podłączonych kolumn. W droższych modelach, dodatkowe końcówki mocy będą się po prostu marnować.

 

Edit: Jak dobrze poszukacie, to znajdziecie -- wreszcie -- wzmacniacze stereo z dekoderami (wejścia cyfrowe). Pięć lat temu nie dawali jeszcze.

 

Dawali, dawali. Starsze modele HK stereo miały wejścia cyfrowe. Obecnie wycofali się z tego. Z dzisiejszych konstrukcji tego typu warto zainteresować się tanim Onkyo A-5VL - nie dość, że można w jego przypadku pominąć DAC, to jeszcze mamy do czynienia z konstrukcją "pseudo" dual mono. Dość ciekawa propozycja w segmencie urządzeń nowych, tym bardziej, że jego cena jest porównywalna do rDAC'a. Jak dla mnie ma trochę za dużo średnicy, ale w niektórych gatunkach może to znacznie poprawić czytelność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niby masz rację, ale z drugiej strony, sygnał musi przejść niepotrzebnie przez tysiać procesorów, drucików i płytek, a efekt jest taki, że cierpi na tym SNR, dynamika, separacja kanałów, itp. (co można zresztą zmierzyć ;D).

Nah. Pięć lat temu Yamaha dawała tryb Pure Direct. Poza tym jeśli amplituner ma wejścia dla procesora (mój ma), to można podłączyć sygnał całkiem poza torem przetwarzania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niby Pure Direct jest, ale w testach, mimo jego użycia, wychodzą różnice między sprzętem stereo, a 5.1 z tej samej półki cenowej. Dla porównania:

 

Ampli Denon za 1700PLN:

http://audio.com.pl/testy/denon--avr-1610:13

 

Stereo Denon za 1800PLN:

http://audio.com.pl/testy/denon-dcd-710ae-+-pma-710ae:2

 

Jak sobie przewiniesz na dół do tabelek z pomiarami, to zobaczysz różnice.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z porównaniem w tej samej cenie nie dyskutuję. :) Ale inaczej będzie sprawa wyglądać, gdy amplituner weźmiesz za kwotę łączną DAC + wzmacniacz. Realnie tak może wyglądać budżet na nowy sprzęt i na to chciałem zwrócić uwagę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...