Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

skrytywebmajster

Sondaz na PcLab

  

477 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Na kogo zaglosujesz w wyborach 2011

    • PO
      83
    • PiS
      50
    • SLD
      58
    • PSL
      2
    • PJN
      8
    • Ruch Poparcia Palikota
      61
    • UPR WiP
      77
    • Inna
      6
    • Nie pojde na wybory.
      99
    • Nie wiem.
      33


Rekomendowane odpowiedzi

Wiele osób zapomina o lasach państwowych.

 

Masz jakieś wyliczenia świadczące o tym że wtedy to było realne, a teraz nie?

Mam rozum.

Wyliczyć mozna jedynie ile juz sprywatyzowano.

To co zostało jest niepoliczalne bo nie wiadomo za ile mozna to sprzedać (za ile znajdzie się chętny do kupna).

Z drugiej strony wiadomo, że żeby pokryć zobowiązania emerytalne państwa to musiałaby to być olbrzymia kwota. Dziś koszt rocznych świadczeń z ZUS to prawie 150 mld. A nie można zapomnieć, że w zasadzie musielibyśmy uzyskać sumę od której roczne odsetki/zwrot z inwestycji dawałyby taką kwotę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@ktoś tm wyżej (:P) Tylko czy tu nie chodziło tylko o wyłącznie o prywatyzację samej kopalni? Polska nie może sprzedać złóż, więc dalej kasa z miedzi szłaby do budżetu państwa, kopalnia dostałaby koncesję na jej wydobycie. Przypomina mi to krzyk onetu, gdy poszła fama, że rząd rozdaje darmowe koncesje na poszukiwanie gazu łupkowe. Zaraz się głosy podniosły, że złoża za darmo oddano :D I tak BTW. Jak dobrze kojarzę to mamy już prywatną kopalnię węgla - świetnie prosperuje, przynosi duże zyski.

Nie widzę powodów, aby narażać na szwank nowoczesne przedsiębiorstwo (jak i stabilność wpływów do Skarbu Państwa, w wyniku np. różnych późniejszych manipulacji), które dobrze działa i dodatkowo ma dobre perspektywy, i wnosi przez podatki miliardowe wpływy do budżetu. Skarb Państwa dzięki temu, że jest akcjonariuszem dodatkowo czerpie zyski z dywidendy. Dlaczego ma częściowo lub całkowicie sprzedawać swoje udziały w tym, co w przyszłości najprawdopodobniej będzie warte znacznie więcej (i jeszcze uciąć sobie zyski z dywidendy)? Dla ślepej wierności jakiejś ideologii, jakimś hasłom (pokroju "Trzeba prywatyzować, ile się da.") a może z chęci przejedzenia uzyskanych w ten sposób pieniędzy? To samo tyczy się m.in. PGE...

Poza tym - KGHM = miedź, miedź... (to są właśnie krzyki rodem z onetu). Otóż nie tylko miedź - ów kombinat jest również drugim pod względem wielkości producentem srebra rafinowanego na świecie. Podczas elektrorafinacji miedzi otrzymywane jest także złoto oraz inne metale szlachetne np. platyna, pallad.

 

A ta twoja "jakaś" kopalnia węgla to Bogdanka. Główni udziałowcy, to fundusze emerytalne. Pod względem wielkości (kapitalizacji, wartości księgowej, przychodów) trudno jest ją jednak porównać z KGHM czy PGE.    

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sprzedaliśmy 80% naszego majątku za sumę około 140 miliardów złotych. W ciągu 20 lat prywatyzacji. A dług publiczny to prawie 800 miliardów. Jako jedno z nielicznych państw w Europie nie mamy własnego sektora bankowego. Mamy takich świetnych fachowców którzy pierw sprzedali akcje PZU za ~4 miliardy złotych żeby potem zapłacić, w ramach ugody, 18 miliardów. Tacy z nas gospodarze. A raczej tacy jakich sobie wybieramy. Nie mamy pieniędzy, własnego majątku tylko długi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytam to i coraz bardziej jestem zdołowany. Uważam że NIE pójście na wybory, ze nie oddanie głosu, że oddanie nieważnego głosu RÓWNIEŻ jest pewnym sposobem głosowania i wybierania. Przykłądem są choćby wybory prezydenckie, głosowałem w pierwszej turze, a w drugiej już nie bo nie jestem jak większość którzy głosują na mniejsze/większe zło, ja na "zło" nie głosuje, gdyby nagle się okazało że frekwencja wyborów prezydenckich miała 10% to by powiedziało bardzo dużo co ludzie sądzą o tych kandydatach, nie dałoby się tego ukryć w mediach. Nie zagłosowanie to poakzanie że nie ma żadnego wyboru, ze wybory są bez sensu bo co mi za różnica czy zagłosuje czy ei skoro czeka mnie to samo?

 

Nie wiem czy ktoś raczył czytać moje dłuższe wypowiedzi skoro ostatnio rpzeczytałem ze większość polaków nie przeczytała w ciagu roku 3 stron książek... Ale pisałem tam ze na wybory powinni chodzić tylko Ci co mają pojęcie na kogo głosują, jakbym mógł wprowadziłbym obowiązkowe "szkolenie" 30 minutowe przed głosowaniem. Komisje byłyby otwarte np. tydzień lub dwa, ale skoro decyduje się o przyszłości KRAJU to co za problem znaleźć 30 minut na to? Otóż przychodziło by się, siadało przy komputerze, nastepnie wypełniało test preferecji i wyświetlało by zgodnośc wynikó z tym co mówią politycy (cyzli np. 70% zgodności z Palikotem), anstepnie resztę czasu trzeba by było spędzić na przeglądaniu programó, stro partii/wyborców, jakich to już samemu, po prostu trzeba byłoby "zmarnować" na to te pozostało 20 minut. Gwarantuje ze większosci tych jakze uczciwych i wspaniałych obywateli co zawsze głosują i wiedzą na kogo (na pana z wąsem!) nie przyszła by na wybory. Pojawiliby się ludzie ŚWIADOMI swojego wyboru, pewni, zdecydowani i wiedzacy że poświęcenie 30 minut raz na kilka lat przy wyborze o przyszłosci kraju to nie problem. Frekwencja wyniosłaby koło 0,5-2% ale kazdy głosujący miałby przynajmniej szanse na poznanie programu politycznego partii na którą chce głosowac, bo by został do tego zmuszony i może by się zastanowił czy na pewno na to chce głosować itd itd. Ale nadal nie można by było mówi że niegłosujący zdania nie mają, bo nadal wyboru być nie musi, ale przynajmniej ten dokonany byłby bardziej świadomy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro ktoś wspomniał o bankach - "tęgie głowy" sprzedały około 2000 roku Irlandczykom bank BZ WBK za około 2,5 mld złotych (dokładnie to chyba za 2,3 mld zł). W zeszłym roku chcieliśmy od nich odkupić pakiet 70% akcji powyższego banku - za pośrednictwem PKO BP... wykładaliśmy około 10-13 mld zł (3 mld €).

W 1999 roku sprzedany został UniCredito pakiet 53% akcji PKO SA za około 4 mld zł. W 2009 Skarb Państwa sprzedał około 3-4% pakiet akcji PKO SA za 1,1 mld zł (135 zł za akcję). btw: obecnie cena 1 akcji PKO SA wynosi około 163 zł.

 

Można by znaleźć jeszcze inne przykłady... "udanych"   szczerbaty.gif  transakcji sprzedaży (żeby długo nie szukać... patrz np. PZU i Eureko), ale długo by trzeba było o tym pisać.

 

 

[...] że oddanie nieważnego głosu również jest pewnym sposobem głosowania i wybierania.

Jesienią... chyba tak zrobię, ale na razie wybrałem opcję nie wiem.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytam to i coraz bardziej jestem zdołowany...

 

Testy preferencyjne w naszym kraju raczej nie mają szans powodzenia. Z protej przyczyny. "Elity" polityczne co innego mówią w mediach a co innego robią. Jeśli nawet w połowie realizowali by to co piszą w swoich programach to już dawno powinniśmy mieć drugą Japonię. Ciężko wybierać kogoś na podstawie cudów, które obiecuje a wyborca raczej nie ma ochoty/wiedzy aby każdą obiecankę dokładnie analizować. Jakoś nie wybrażam sobie, że po wygranych wygranych np. przez SLD KK zostanie całkowicie odcięty od koryta (albo znacznie ograniczą jego wpływy). Natomiast jestem za zmianą systemu głosowania i podziałem obywateli na lepszych i gorszych (i nie chodzi mi o zabieranie komuś prawa głosu ale o małą modyfikację). Uważam, że głos np. Kowalskiego, który płaci podatki powinien mieć większe znaczenie niż głos oddany przez kogoś co całe życie ślizga się od jednej socjalu do drugiego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rzeczywiście zapomniałem wspomnieć o najważniejszym - zapisane w konstytucji że nie spełnianie obietnic wyborczych grozi wysokimi karami dla partii i członków oraz wiezieniem, niech zaczną mówić to co da się zrobić.

 

I już nie pamiętam kiedy ostatni raz pisałem o czymś co w tym kraju jest możliwe do wprowadzenia...

 

A dodatkowo zakaz głosowania dla urzedników i rodzin (Korwin kiedyś o tym wspominał i choć brzmi głupio i niestety nierealnie to miał rację) bo wiadome jest że będa głosować dla tego kto ich utrzyma, kto zwiększy biurokrację itd, a będą przeciwko temu co powie ze zwolni te 300tyś nie potrzebnych urzędników.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
' date='23 Luty 2011 - 12:36' timestamp='1298460978' post='9043973']

Przecz z łapami od LP :mad2:

Żebym nie mógł sobie na spacer pójść do lasu...

 

Najlepiej wszystko znacjonalizować. Wszystko będzie darmo :cool:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wracając jeszcze do obiecanek naszych wybrańców narodu. O ile obietnice Tuska i Kaczyńskiego są mało realne i nie mamy co liczyć na ich realizację - to muszę przyznać, że był kiedyś jeden kandydat (a raczej kandydatka), która mogła spełnić swoje obietnice wyborcze. Nie było to cuda w postaci drugiej Irlandii oraz 3 mln mieszkań. Niejaka Angelina Kwiatek (Samoobrona - a jak :E ) obiecała, że: "Chcę ludziom robić dobrze" - i to jest wykonalne :lol2:

 

z4604400X.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepiej wszystko znacjonalizować. Wszystko będzie darmo :cool:

Najlepiej zachować umiar i rozsądek. A ścisłe trzymanie sie jakiejkolwiek ideologii temu nie sprzyja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Są rzeczy które powinno i da się sprywatyzować, szkolnictwo, słuzbe zdrowia, większośc spółek państwowych itd. Ale lasów czy plaż ruszać się nie powinno! Byłem niedawno nad balatonem, idę sobię tą betonową plażą i nagle jeb, SZLABAN i dupa trzeba obchodzić teren prywatny a to było z 2 km. Chcecie czegoś takiego? Wszystko ma granice, nawet jako liberał uwazam że plaż, lasów i innych takich rzeczy ruszać się nie powinno! Wiadomo ze z lasami to jak ktoś se zasadzi na terenie prywatnym to jego, ale wszystkie te co są panstowe zostać takie powinny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekaw jestem kto zagłosuje za UPR, przecież to partia egoistów.

Najbardziej zwróciło uwagę właśnie kwestia szkolnictwa, podobno rodzice mają płacić z własnych pieniędzy na edukację swojego dziecka od samego początku, co za debilizm? A zapewne wszyscy sympatycy UPR wyuczyli się z państwowego budżetu, egoizm w całej okazałości.

 

Ta partia nie ma szans zaistnieć jeśli będzie takie wypociny głosiła, odnośnie samej armii cóż nawet w kwestiach powodzi więcej roboty odwala Straż Pożarna niż wojsko. W 60% zgadzam się z UPR, ale to jednak za mało, bliżej mi jednak do "Ruch Poparcia Palikota", co jednak nie zmienia faktu, że naszej polityce trzeba czegoś nowego, bo już wszystkie partie pokazały na co ich stać.

 

Głosowałem na PO w poprzednich wyborach, teraz się mocno zastanawiam, jednak za PiSu było lepiej, złodziejstwo jednak poganiali, bogacze pouciekali za granicę, teraz za PO mają nawet wielkie plany (marzenia Kulczyka).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A dodatkowo zakaz głosowania dla urzedników i rodzin (Korwin kiedyś o tym wspominał i choć brzmi głupio i niestety nierealnie to miał rację) bo wiadome jest że będa głosować dla tego kto ich utrzyma, kto zwiększy biurokrację itd, a będą przeciwko temu co powie ze zwolni te 300tyś nie potrzebnych urzędników.

 

No akurat po Korwinie to nie spodziewam się normalnych pomysłów (choć z niektórymi się zgadzam :E ) Bo dlaczego mamy wykluczyć tylko urzędników a np. policjantów, wojskowych czy górników już nie. Każda grupa społeczna upatruje w rządzących swoich obrońców. Jeśli mówimy "urzędnik" to mamy na myśli kogoś siedzącego na wysokim stołku np. w ministerstwie czy np. kogoś kto pracuje za 1700 brutto. PO raczej nie jest pro-urzędnicze. Liczba urzędników wzrasta z powodu pojawiania się kolejnych głupich pomysłów wymyślanych właśnie przez rzadzących. Dobrym przykładem było powołanie jakiego tam biura czy komórki zajmującej się racjonalizacją zatrudnienia. Czyli w skrócie: PO zatrudniło kolejnych urzędników aby zbadali sprawę czy urzędników czasem nie jest za dużo :lol2:

 

Zmniejszenie biurokracji nastąpi tylko wtedy jak zostaną uproszczone przepisy. Mniej przepisów, wymogów = mniejsza liczba urzędników. Teraz szykujemy się do prezydencji w UE więc liczba urzędników pewnie wzrośnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A teraz przypadkiem rodzice nie płaca na edukację swoich dzieci przez całe życie? A nie zaraz, przecież dla socjalistów (i innych wierzacych że coś jest za darmo) wszystko jest za darmo! Moze czasem obiło wam się o uszy coś takiego jak podatki?<br><br>Ale policjanci raczej nie są zbyt faworyzowani i zagłosują na tego kto im dobrze zapłąci, a dlatego że jest ich za mało, są słąbo wyszkoleni itd. Z urzędnikami jest tak ze jest ich za dużo więc jak dopcha się ktoś mądrzejszy to ich zwolni, policjantów tak nie zrobią bo i tak jest ich mało, więc policjanci zagłosują na najlepszego. Teraz policja jest beznadziejna idzie tam wiekszość tłumoków (zdarzają się wyjątki i chwała im za to bo nigdy nie złapali by u mnie złodzieja gdyby jedne policjant nie wział się za to jak za własną sprawę), ale gdyby było to lepiej opłacalne = więcej osób chętnych = trudniejsze egzaminy = lepsi ludzi w pracy = wiecje im się należy i powinno to wpłynąc na całe panstwo, jak zmniejszenie przestępczości, jeśli policjantom by sie w końcu chciało i opłacało.<br>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

A teraz przypadkiem rodzice nie płaca na edukację swoich dzieci przez całe życie? A nie zaraz, przecież dla socjalistów (i innych wierzacych że coś jest za darmo) wszystko jest za darmo! Moze czasem obiło wam się o uszy coś takiego jak podatki?

Loofah - czy w tej chwili priorytetem szkoły jest zysk? Nie. Po prywatyzacji będzie.

 

Nie sądzisz, że zostanie to dokonane ze szkodą dla uczniów? Czy przypadkiem chęć zysku nie weźmie góry nad misją edukacyjną?

 

ja jestem zwolennikiem pełnej komercjalizacji państwowych przedsiębiorstw. Ale niekoniecznie prywatyzacji wszystkich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Głosowałem na PO w poprzednich wyborach, teraz się mocno zastanawiam, jednak za PiSu było lepiej, złodziejstwo jednak poganiali, bogacze pouciekali za granicę, teraz za PO mają nawet wielkie plany (marzenia Kulczyka).

 

Ciężko powiedzieć czy za czasów PiS było lepiej. Wtedy była inna sytuacja gospodarcza (i nie była to oczywiście zasługa polityków). Co do zwalczania korupcji to złodzieje i cwaniaki grali im na nosie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czekam aż jeden z panów Jarosław Gowin lub Bartosz Arłukowicz założą swoja partię - wtedy nie tylko zagłosuję ale i wstąpię do struktur. Jedyni ludzie, których moge słuchać w obecnej kadencji bez odruchu wymiotnego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma partii idealnej i idealnych rządów, trzeba wybrać mniejsze zło.

 

Gdybym miał głosować, na pewno nie na, wręcz fanatyczny PIS skupiony wokół najwyższego wodza, boga, szamana J.K.

 

SLD mnie zaczęło przekonywać, jednak zdałem sobie z tego sprawę, że oprócz tego, że za wszelki cenę nie chcą się kojarzyć ze sporem na lini PO-PIS, to w ogóle żyją w innym, własnym świecie.

Dla nich polityka to sielanka i za wszelką cenę będą chcieli dojść do władzy. O ile podczas kampanii wyborczej P. Napieralski, wywarł na mnie dobre wrażenie, to teraz gdy go widzę w telewizji i te jego monotematyczne teksty ( my nie PIS, ani PO ; w rządzie nikt nic nie robi ; my jesteśmy inni, wyniesiemy Polskę na piedestał) to uważam go za produkt przereklamowany.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Loofah - czy w tej chwili priorytetem szkoły jest zysk? Nie. Po prywatyzacji będzie.

 

Nie sądzisz, że zostanie to dokonane ze szkodą dla uczniów? Czy przypadkiem chęć zysku nie weźmie góry nad misją edukacyjną?

 

ja jestem zwolennikiem pełnej komercjalizacji państwowych przedsiębiorstw. Ale niekoniecznie prywatyzacji wszystkich.

 

Priorytetem zawsze jest zysk, jak nie szkoły to nauczyciela, tego się nie zmieni, mału jest nauczycieli którzy robią to dla ucziów, bo naprawdę im zależy, a nawet jak tacy są szybko są niszczeni przez system, głupich dyrektorów itd. Szkoła której zależy na zysku nie może sobie pozwolić na niski poziom, złego dyrektora, marne nie urządzone sale, brak kredy, szatni itd. Jak to rozwiązac tak by szkoły były prywatne (nawet podstawówki...) a jednocześnie dostepne i bez szkody dla tych co chcą się uczyć. Sam nie wiem, nie mam pomysłu na wszystko, co do studiów mógłbym zaproponować specjalny kredyt, idziesz na studia i dostajesz kredyt od państwa, nastepnie jak skończysz studia i będziesz pracował w kraju, z każdym miesiącej kredyt będzie malał o jakąś część, aczkolwiek nic nie będzie potrącane z Twojej pensji, bo wytwarzasz pkb, albo jakąś drobną opłatę. Jak wyjeżdzasz z kraju w ramach lepszych zarobków musisz kredyt spłacić sam, płacąc państwu określone kwoty. Tym samym uczelnie mogłby być prywatne, ludzie chodzili by tam gdzie chcieli (lepsze kierunku z lepszymi mozliwościami byłyby droższe, wiec dłuzej by się je "spłacało" ale dawałyby lepsza pracę). Pomysł wydaje mi się dobry ale ma jedno ale, w związku z tym ze państwo by płąciło, ceny studiów mogłyby być wygwintowane nieuczciwie itd, więc trzeba by było to rozwiązać trochę inaczej, kiedyś coś wymyśliłem co pozwalało wszystko zachować, ale jjuż nie pamietam co. Co do liceów czy techników, no cóż płatne szkoły wymogły by i przywróciły do łask zawodówki i technika, w końcu wyższe studia byłyby coś warte, ale równiez wyuczony zawód. Ludzie nie szliby na studia tylko po papierek jak nie byliby pewni tego że je zdadzą i się do teg nadają. Licea iczy gimznazja i podstawówóki, pomysłu nie mam lub nie pamiętam, ale one akurat mogłyby pozostać tak jak jest, ale studia jak dla mnie musza być prywatne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Priorytetem zawsze jest zysk, jak nie szkoły to nauczyciela, tego się nie zmieni, mału jest nauczycieli którzy robią to dla ucziów, bo naprawdę im zależy, a nawet jak tacy są szybko są niszczeni przez system, głupich dyrektorów itd. Szkoła której zależy na zysku nie może sobie pozwolić na niski poziom, złego dyrektora, marne nie urządzone sale, brak kredy, szatni itd. Jak to rozwiązac tak by szkoły były prywatne (nawet podstawówki...) a jednocześnie dostepne i bez szkody dla tych co chcą się uczyć.

No właśnie to nie do końca tak jest. W mieście - owszem. A co ze wsiami? Jaki wybór będą mieli ludzie? Praktycznie żadnego. Co ze szkoładmi nierentownymi?

 

Do tej pory priorytet to zysk poszczególnych osób. Pensje nauczycieli są podobne (jeżeli nie takie same, nie wiem dokładnie jak to wygląda). A co wtedy będzie? Maksymalizacja zysków i minimalizacja kosztów. Bo 'klientów' i tak będą mieli. Chyba nauczyliśmy się już nie wierzyć w szczodrość przedsiębiorców. Owszem, wielu jest sensownych. Ale wielu z nich z pracowników wyzyskuje.

 

Dlatego edukacja powinna zostać kontrolowana przez państwa. Skomercjalizowana, zarządzana przez odpowiednich ludzi. I to wystarczy. Może być współfinansowana przez rodziców. Ale niech nierentowne szkoły będą gwarantowane przez państwo. To tak jak z monopolem PP na zwykłe listy. W zamian za to PP utrzymuje nierentowne placówki ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gowin i Arłukowicz to jak ogień i woda. Nie wiem jak Gowin mógł pracować pod szyldem PO jeśli w partii był Palikot :lol2: . J. Gowin to pewnie miły człowiek o niezłym życiorysie (był stypendystą Cambridge) ale dla mnie jest za bardzo pro-kościelny. Natomiast były "Agent" to taki mały cwaniak. Wie co ma mówić aby dobrze zostać odebranym przez wyborców. Natomiast z działeniem to coś słabiutko. Miał okazję startować na prezia Szczecina ale wybrał zbijanie baków w stolicy. Na stołku prezia trzeba sie napocić (a jak nie wyjdzie to go wyborcy rozliczą). Jako poseł ma niezłą kasę i może się lansować w TV.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma partii idealnej i idealnych rządów, trzeba wybrać mniejsze zło.

 

Gdybym miał głosować, na pewno nie na, wręcz fanatyczny PIS skupiony wokół najwyższego wodza, boga, szamana J.K.

 

SLD mnie zaczęło przekonywać, jednak zdałem sobie z tego sprawę, że oprócz tego, że za wszelki cenę nie chcą się kojarzyć ze sporem na lini PO-PIS, to w ogóle żyją w innym, własnym świecie.

Dla nich polityka to sielanka i za wszelką cenę będą chcieli dojść do władzy. O ile podczas kampanii wyborczej P. Napieralski, wywarł na mnie dobre wrażenie, to teraz gdy go widzę w telewizji i te jego monotematyczne teksty ( my nie PIS, ani PO ; w rządzie nikt nic nie robi ; my jesteśmy inni, wyniesiemy Polskę na piedestał) to uważam go za produkt przereklamowany.

 

Na mnie podczas kampanii wyborczej Napieralski wywarł jak najgorsze wrażenie. Wystarczy przypomnieć jak rozdawał kanapki i jabłka idącym do pracy górnikom czy robotnikom. Populizm w czystej postaci. Poza tym SLD cały czas nie odcina się od komunistycznej przeszłości. Mimo, że Napieralski to młoda generacja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do tej pory priorytet to zysk poszczególnych osób. Pensje nauczycieli są podobne (jeżeli nie takie same, nie wiem dokładnie jak to wygląda). A co wtedy będzie? Maksymalizacja zysków i minimalizacja kosztów. Bo 'klientów' i tak będą mieli. Chyba nauczyliśmy się już nie wierzyć w szczodrość przedsiębiorców. Owszem, wielu jest sensownych. Ale wielu z nich z pracowników wyzyskuje.

Do tej pory wolny rynek działa w każdej innej dziedzinie, co jest takiego specjalnego w edukacji, że trzeba ją traktować takim systemem? I jeżeli jest on taki dobry to dlaczego go nie rozszerzyć na inne dziedziny (to samo tyczy się służby zdrowia)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gowin i Arłukowicz to jak ogień i woda. Nie wiem jak Gowin mógł pracować pod szyldem PO jeśli w partii był Palikot :lol2: . J. Gowin to pewnie miły człowiek o niezłym życiorysie (był stypendystą Cambridge) ale dla mnie jest za bardzo pro-kościelny. Natomiast były "Agent" to taki mały cwaniak. Wie co ma mówić aby dobrze zostać odebranym przez wyborców. Natomiast z działeniem to coś słabiutko. Miał okazję startować na prezia Szczecina ale wybrał zbijanie baków w stolicy. Na stołku prezia trzeba sie napocić (a jak nie wyjdzie to go wyborcy rozliczą). Jako poseł ma niezłą kasę i może się lansować w TV.

 

Gowin może i jest pro-kościelny ale jako jedyny chyba z PO ma naprawdę liberalne poglądy i mówi o reformach. Niewykluczone, że w ogóle opuści PO jak mu nie pozwolą startować do sejmu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...