Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Zas

Handel kontami i grami Steam

Rekomendowane odpowiedzi

kioedyś ludzie w potrzebie zastawiali w lombardzie kolczyki, albo sprzedawali z domu kryształy, albo cos innego wynosili... teraz, jak widzę, sprzedaje sie szrot ze steama :E

 

Kurde, nie powiem, też na allegro sprzedalem parę rzeczy średnio atrakcyjnych... ale ceny ustalałem niskie i bez nadziej, zę pojdzie to za wiecej... no dobra, jedna sprzedalem drozej i do dzis wydaje mi sie, ze mam farta, a przy jednej liczylem an więcej ale szybko rzeczywistosć zweryfikowała nadzieje...

 

mimo wszystko ten handel kontami jest komiczny :D

 

Bono[uG]:

Temat został wydzielony z "Tanie granie". Jak macie uwagi do tytułu to dajcie znać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kioedyś ludzie w potrzebie zastawiali w lombardzie kolczyki, albo sprzedawali z domu kryształy, albo cos innego wynosili... teraz, jak widzę, sprzedaje sie szrot ze steama :E

 

Kurde, nie powiem, też na allegro sprzedalem parę rzeczy średnio atrakcyjnych... ale ceny ustalałem niskie i bez nadziej, zę pojdzie to za wiecej... no dobra, jedna sprzedalem drozej i do dzis wydaje mi sie, ze mam farta, a przy jednej liczylem an więcej ale szybko rzeczywistosć zweryfikowała nadzieje...

 

mimo wszystko ten handel kontami jest komiczny :D

 

 

 

 

hehe ja to najbardziej bym sie zdziwił, jakby jakieś dzieci zaczęły sprzedawać save'y do gier na allegro to już by była paranoja :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O co wam chodzi, niech wrzuci np. na allegro i zobaczymy co będzie. Wolny rynek zweryfikuje ;) To konto jest warte dokładnie tyle, ile ktoś jest w stanie za nie zapłacić.

Inna sprawa, jeśli regulamin steam'a tego zabrania, to cóż... :lol2:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O co wam chodzi, niech wrzuci np. na allegro i zobaczymy co będzie. Wolny rynek zweryfikuje ;) To konto jest warte dokładnie tyle, ile ktoś jest w stanie za nie zapłacić.

Inna sprawa, jeśli regulamin steam'a tego zabrania, to cóż... :lol2:

Czemu "inna sprawa"? Kupujący mogą nie być tego świadomi, że kupując konto na wstępie łamią licencję usługi, więc kwalifikują się do wyłączenia konta. Nie wiedzą też, że sprzedający konto z grami kupionymi na steampowered.com (albo z zarejestrowanymi grami pudełkowymi których do sprzedawanego konta nie dosłał) w każdej chwili może je odzyskać. Znowu będzie jak przy pustych kontach "głupich nie sieją"? Kupujący ma znać regulamin i zasady działania (np. możliwość resetowania hasła na podstawie skanu pudełka z gry albo danych karty kredytowej którą płaciło się za zakup) systemu z którego dotąd nie korzystał? Wchodzi na allegro i myśli że wszystko jest legalne - w końcu legalny pośrednik dopuścił do wystawienia danej aukcji. Skąd ma wiedzieć, że supportowi allegro wisi, czy sprzedaje się legalne towary/usługi czy lewiznę, byle prowizja była płacona w terminie? Taki "wolny rynek" "zweryfikuje"...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kupujący ma znać regulamin i zasady działania (np. możliwość resetowania hasła na podstawie skanu pudełka z gry albo danych karty kredytowej którą płaciło się za zakup) systemu z którego dotąd nie korzystał?

Yyy... tak? To chyba normalna zasada, że przed wejściem sprawdzasz w co wchodzisz?

 

Wchodzi na allegro i myśli że wszystko jest legalne - w końcu legalny pośrednik dopuścił do wystawienia danej aukcji.

No jeśli zachowuje się tak jak w poprzednim Twoim cytacie, to może tak myśleć. Ale to jego wina.

 

Skąd ma wiedzieć, że supportowi allegro wisi, czy sprzedaje się legalne towary/usługi czy lewiznę, byle prowizja była płacona w terminie?

Może powinien poczytać trochę jakie obowiązuje w Polsce prawo, odróżniał odpowiedzialność karną od cywilnej, itd. Inaczej jest jak dziecko we mgle, jak przykładowo klienci mBanku, którzy wzięli kredyty hipoteczne nie sprawdzając jak ustalane jest oprocentowanie (głośna sprawa jakiś czas temu). Ale skoro najpierw klika, a potem (być może) myśli...

 

Taki "wolny rynek" "zweryfikuje"...

Żeby nie było że jestem po stronie wałkujących sprzedających - to oszuści. Ale kupujący są głupi. Dla mnie remis.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Yyy... tak? To chyba normalna zasada, że przed wejściem sprawdzasz w co wchodzisz?
Rozumiem, że jak kupujesz grę w sklepie, to prosisz sprzedawcę, żeby pokazał Ci fakturę zakupu? Inaczej nie wiedziałbyś (też tylko z jakimś prawdopodobieństwem, chyba że potem zadzwoniłbyś do wystawcy faktury upewnić się co do pochodzenia gry na poprzednim stopniu jej dystrybucji), czy kupujesz legalny oryginał, kradziony oryginał, przemycony oryginał czy podróbę. Gdybyś sam tak nie robił, to byś chyba innym tego nie zalecał?
Może powinien poczytać trochę jakie obowiązuje w Polsce prawo, odróżniał odpowiedzialność karną od cywilnej, itd. Inaczej jest jak dziecko we mgle, jak przykładowo klienci mBanku, którzy wzięli kredyty hipoteczne nie sprawdzając jak ustalane jest oprocentowanie (głośna sprawa jakiś czas temu). Ale skoro najpierw klika, a potem (być może) myśli...
Nie czytanie umów to zupełnie inna sprawa, kupując coś od kogoś nie pod mostem, tylko na uznanym medium pośredniczącym takim transakcjom i biorącym za to pośrednictwo opłatę prowizyjną, więc tym bardziej biorącym za te transakcje odpowiedzialność mam prawo oczekiwać, że wszystko co mogli sprawdzić sprawdzili i przynajmniej na pierwszy rzut oka transakcja jest legalna i bezpieczna. Wielokrotnie od allegro większy ebay jakoś sobie z lewizną radzi i sprzedaż "kont" albo "kluczy" jest tam tępiona, na zgłoszenia reaguje też np. support świstaka. Jedynie allegro to "wisi", w końcu oni są przyjaciółmi sprzedających, którzy ich utrzymują - interes z kontami jest nawet lepszy niż z fizycznym towarem, skoro resetując hasło można to samo konto kilka razy sprzedać to i kilka razy prowizja wpadnie. Allegro zezwala nawet na takie cuda na kiju, jak handel kluczami do gier, które nie pozwalają po ich zarejestrowaniu pobrania plików, sprzedawcy infantylnie piszą, że "grę trzeba wcześniej zdobyć z dowolnego źródła", dla uwiarygodnienia w oczach przeciętnego gimbusa swojej szemranej działalności wymyślają jakieś cudaczne nazwy typu "licencja ESD" (ESD zajmują się Steam, D2D i podobne serwisy, zdobyte w jakiś sposób klucze rejestracyjne z wydań pudełkowych nic z tym wspólnego nie mają), dołączają skany - po co, gdyby wszystko było legalnie, żadne skany nie byłyby potrzebne, steamowe klucze kupowane na direct2drive czy greenmangaming żadnych skanów nie zawierają, towarzyszy im tylko *rachunek*, czego oczywiście "keyshop" dostarczyć nie jest w stanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Również uważam, że w przypadku sprzedaży na Allegro, to serwis powinien brać odpowiedzialność za przedmioty tam wystawiane. Ktoś wchodzi w dobrej wierze, kupuje grę i nie musi naprawdę wiedzieć, co to jest Steam i jakie są zasady na nim obowiązujące. Nie ma takiego obowiązku. Dla nas może te zasady wydają się oczywiste, ale nie wszyscy mieli kontakt z tą platformą i mogą po prostu szukać jakiejś gry na aukcjach. Jeśli w wyniku kupna poniosą straty, to uważam, że Allegro powinno za to odpowiadać (chyba, że już w regulaminie z tego obowiązku się zwalniają, nie jestem na bieżąco ze zmianami, jakie wprowadzają).

 

 

I przy okazji - czy jest jakieś ryzyko przy sprzedaży konta Steam z dwoma grami, kupionymi w promocji bezpośrednio na stronie, z założonym osobnym kontem mailowym, które do konta mogę dołączyć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rozumiem, że jak kupujesz grę w sklepie, to prosisz sprzedawcę, żeby pokazał Ci fakturę zakupu? Inaczej nie wiedziałbyś (też tylko z jakimś prawdopodobieństwem, chyba że potem zadzwoniłbyś do wystawcy faktury upewnić się co do pochodzenia gry na poprzednim stopniu jej dystrybucji), czy kupujesz legalny oryginał, kradziony oryginał, przemycony oryginał czy podróbę. Gdybyś sam tak nie robił, to byś chyba innym tego nie zalecał?

O, proszę. Wspominałem w poprzednim poście o rozróżnianiu pojęć prawnych. Dzięki za zademonstrowanie braku tej umiejętności. Taki handel to zupełnie co innego niż sprzedaż konta Steam. Są na niego paragrafy. Na konta Steam i podobne nie ma. Jedyne co Steam mógłby zrobić, to wytoczyć (na własną rękę) proces cywilny o złamanie regulaminu usługi. Nic by na tym nie zyskał, więc po prostu banuje/zwraca/itp. konta. Ludzie, zrozumcie w wielu przypadkach pisanie "legalny"/"nielegalny" nie wnosi zupełnie nic konkretnego do dyskusji, a nawet ją wypacza.

 

Nie czytanie umów to zupełnie inna sprawa,

Dokładnie taka sama. Kupujesz produkt/usługę, nie czytasz regulaminu, a potem masz pretensje o coś na co się zgodziłeś.

 

kupując coś od kogoś nie pod mostem, tylko na uznanym medium pośredniczącym takim transakcjom i biorącym za to pośrednictwo opłatę prowizyjną, więc tym bardziej biorącym za te transakcje odpowiedzialność mam prawo oczekiwać, że wszystko co mogli sprawdzić sprawdzili i przynajmniej na pierwszy rzut oka transakcja jest legalna i bezpieczna.

A jak kupisz zepsute warzywa na targu to idziesz z pretensjami do właściciela targowiska, czy do gościa który je sprzedał? Allegro nie jest pośrednikiem!

 

Wielokrotnie od allegro większy ebay jakoś sobie z lewizną radzi i sprzedaż "kont" albo "kluczy" jest tam tępiona, na zgłoszenia reaguje też np. support świstaka.

Dobra wola i/lub nacisk ze strony Steam. Jak widać w przypadku Allegro brak jednego i drugiego.

 

Wasze teorie są bardzo piękne i przyjazne człowiekowi. Niestety to tylko teorie. Wykreowaliście sobie nieprawdziwą wizję świata (karalna sprzedaż konta, Allegro pośrednikiem) i głosicie "mnie się wydaje że powinno być tak, bo tak!". Tyle że praktyka wygląda inaczej. Kwintesencją jest ten cytat:

 

Ktoś wchodzi w dobrej wierze, kupuje grę i nie musi naprawdę wiedzieć, co to jest Steam i jakie są zasady na nim obowiązujące. Nie ma takiego obowiązku.

 

Mogę to skomentować tylko tak: :goryl:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

allegro z marszu kasuje tego typu akcje, wystarczy delikwenta zgłosić i napisać, że sprzedaje coś, czego mu sprzedawać nie wolno. A jeśli ktoś kupuje w ciemno, a potem się na tym przejedzie, to jego problem. Nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania.

 

Co do sprzedaży dowolnego konta masz to samo ryzyko. 1) Steam może je zablokować 2) właściciel może zawsze je odzyskać (czy koto, czy najpierw 'sprzedanego' maila). Jeśli gry były kupowane z jego (sprzedającego) karty to już w ogóle nie będzie miał problemów z 'odzyskaniem'.

Moja rada - kupujesz od kumpla, którego znasz i wiesz czemu sprzedaje. To się dogadajcie. Kupujesz od obcego - na własną odpowiedzialność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

allegro z marszu kasuje tego typu akcje, wystarczy delikwenta zgłosić i napisać, że sprzedaje coś, czego mu sprzedawać nie wolno. A jeśli ktoś kupuje w ciemno, a potem się na tym przejedzie, to jego problem. Nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania.

 

Co do sprzedaży dowolnego konta masz to samo ryzyko. 1) Steam może je zablokować 2) właściciel może zawsze je odzyskać (czy koto, czy najpierw 'sprzedanego' maila). Jeśli gry były kupowane z jego (sprzedającego) karty to już w ogóle nie będzie miał problemów z 'odzyskaniem'.

Moja rada - kupujesz od kumpla, którego znasz i wiesz czemu sprzedaje. To się dogadajcie. Kupujesz od obcego - na własną odpowiedzialność.

Dlatego jak ktoś już chce kupić niech wymaga paragonów i boxów od sprzedającego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

allegro z marszu kasuje tego typu akcje, wystarczy delikwenta zgłosić i napisać, że sprzedaje coś, czego mu sprzedawać nie wolno. A jeśli ktoś kupuje w ciemno, a potem się na tym przejedzie, to jego problem. Nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania.

 

 

Tyle, że to nie ma nic wspólnego z nieznajomością prawa, bo regulamin Steam prawem nie jest. W tym przypadku chodzi o nieznajomość regulaminu jakieś jednej konkretnej usługi, z którą nie musiało się mieć wcześniej do czynienia, o której w ogóle nie musiało się słyszeć. Trudno mi w takim razie zgadzać się z tłumaczeniem, że kupujący ponosi odpowiedzialność za konsekwencje takiego zakupu.

 

To (mniej więcej) tak, jakby kupił na Allegro jakieś perfumy zakładając (w dobrej wierze - bo sporo aukcja jest wystawiona, to mogę zakładać, że nie łamie żadnych regulaminów/praw), że są oryginalne, a okazałoby się, że oryginalnymi nie są (i być nie mogły, bo np. producent zabrania ich sprzedawania poza siecią sklepów pośrednika). I być może taka informacja jest do znalezienia, ale znowu - czy ja kupując coś oficjalnie wystawionego na Allegro (lub innym serwisie), mam zaczynać od wyłapywania wszystkich słów kluczowych i wertowaniu wszystkich dostępnych regulaminów? (o których w ogóle nie muszę wiedzieć, że istnieją) W mojej ocenie interesuje mnie jeden - regulamin Allegro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie o to mi chodziło, że allegro swoją drogą, ale jak regulamin steam'a zabrania, to w zasadzie nie ma nad czym dywagować ;)

Sam się przyznam, że regulaminu nie czytałem, ani też nie przeczytam- zwyczajnie mi się nie chce, nie mam też takiej potrzeby.

Ale zawsze uważam przy instalacjach, czy nie jest tam zaznaczony jakiś dodatkowy "ptaszek" odnośnie dostawania suskrypcji reklam czy innego typu producenckiego gówna :P na to akurat zwracam uwagę :P

 

 

 

To (mniej więcej) tak, jakby kupił na Allegro jakieś perfumy zakładając (w dobrej wierze - bo sporo aukcja jest wystawiona, to mogę zakładać, że nie łamie żadnych regulaminów/praw), że są oryginalne, a okazałoby się, że oryginalnymi nie są (i być nie mogły, bo np. producent zabrania ich sprzedawania poza siecią sklepów pośrednika). I być może taka informacja jest do znalezienia, ale znowu - czy ja kupując coś oficjalnie wystawionego na Allegro (lub innym serwisie), mam zaczynać od wyłapywania wszystkich słów kluczowych i wertowaniu wszystkich dostępnych regulaminów? (o których w ogóle nie muszę wiedzieć, że istnieją) W mojej ocenie interesuje mnie jeden - regulamin Allegro.

 

 

To na tej zasadzie możesz kupić sobie samochód od byle kogo, nie interesując się czy nie jest np. aby kradziony. Nie wiem, ale trochę mi to paserstwem śmierdzi.

 

Może tez inaczej- czy jak kupisz podrobione perfumy(z wyglądu jak oryginał, zapach- wiadomo, że nie), ale o tym nie wiedziałeś(via mnóstwo aukcji na allegro), to wydaję mi się, że wina jest po stronie sprzedającego. W końcu obraca trefnym towarem.

Ale tu się sprawa zapętla: który sprzedawca jest winny w ciągu pośredników(zakładając, że żaden nie wie, że sprzedaje podróbki)? :P Czy tylko pierwotny sprzedawca, co prosto z fabryki bierze, który najprawdopodobniej wie z jakim towarem tak naprawdę ma do czynienia? Czy też każdy pośreni, który po części może naprawdę nie wiedzieć co sprzedaje? :lol2:

 

Ja jestem zielony w tych sprawach, kwestie prawne do wyjaśnienia przez żarłocznych prawników, a koniec końców i tak zadecyduje sąd :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To na tej zasadzie możesz kupić sobie samochód od byle kogo, nie interesując się czy nie jest np. aby kradziony. Nie wiem, ale trochę mi to paserstwem śmierdzi.

 

Nie do końca. Po pierwsze nie mówimy tutaj o sprzedawaniu rzeczy kradzionej, a łamaniu regulaminu serwisu, a to jednak nie jest o tożsame. Poza tym sprawdzanie pochodzenia rzeczy kosztujących po kilka - kilkadziesiąt tysięcy złotych jest rzeczą normalną i ogólnie przyjętą. Nie sądzę natomiast, żeby ktokolwiek pytał o pochodzenie każdej kupowanej na aukcjach rzeczy po kilkanaście złotych. To są inne sytuacje.

 

 

Może tez inaczej- czy jak kupisz podrobione perfumy(z wyglądu jak oryginał, zapach- wiadomo, że nie), ale o tym nie wiedziałeś(via mnóstwo aukcji na allegro), to wydaję mi się, że wina jest po stronie sprzedającego. W końcu obraca trefnym towarem.

 

To jest inna sprawa. Wina zawsze w tych przypadkach jest przede wszystkim po stronie sprzedającego i to on ponosi odpowiedzialność za konsekwencje. Ja tylko twierdzę, że ostatnią osobą, która powinna w takiej sytuacji być odpowiedzialną (za działanie w dobrej wierze) jest kupujący (oczywiście jeśli nie ma innych przesłanek za tym, że nie jest to uczciwa oferta - nie sprzedaje jej powiedzmy osoba z wieloma negatywnym komentarzami, czy też cena znacząco nie odbiega od rynkowej - przez co rozumiem, że cena wynosi powiedzmy kilkanaście złotych, a nie kilkadziesiąt, bo takie oferty są na Allegro normalne i nie ma w nich nic dziwnego), bo może on zakładać, że skoro aukcja jest dopuszczona do wystawienia, to jest legalna.

 

Oczywiście.. zawsze dobrze jest upewnić się, jeśli są jakieś wątpliwości. Problem jednak w tym, że chcąc normalnie funkcjonować nie da się sprawdzać wszystkiego...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O, proszę. Wspominałem w poprzednim poście o rozróżnianiu pojęć prawnych. Dzięki za zademonstrowanie braku tej umiejętności. Taki handel to zupełnie co innego niż sprzedaż konta Steam. Są na niego paragrafy. Na konta Steam i podobne nie ma. Jedyne co Steam mógłby zrobić, to wytoczyć (na własną rękę) proces cywilny o złamanie regulaminu usługi. Nic by na tym nie zyskał, więc po prostu banuje/zwraca/itp. konta. Ludzie, zrozumcie w wielu przypadkach pisanie "legalny"/"nielegalny" nie wnosi zupełnie nic konkretnego do dyskusji, a nawet ją wypacza.

O, proszę. Powtarzasz dyrdymały nie zastanawiając się nad konkretnym przypadkiem o którym się wypowiadasz. To co piszesz to prawda i to samo, tylko innymi słowy ująłem parę postów wcześniej - ale w przypadku gier pudełkowych, nawet jeśli mają tak restrykcyjny DRM jak Steamworks, gdy sprzedajesz grę pudełkową i do niej dołączasz konto, na którym była zarejestrowana. Oczywiście nie jest to zgodne z regulaminem usługi, ale zgodne z polskim prawem i czepianie się Allegro takich transakcji byłoby tym samym, co czepianie się aukcji z używanymi Windowsami OEM (mimo wszystko jednak czasem się ich czepiają). Sprzedaż samego konta to już jednak zupełnie inny przypadek. Jeśli kupisz konto, na którym zarejestrowano wersje pudełkowe gier (w historii konta widać skąd wzięły się na nim gry), a pudełko z grą, licencją (EULA) i kluczem pozostaje w rękach sprzedającego to co kupiłeś, skoro to on ma licencjonowaną grę (abstrahując od tego, że - chwilowo, czy nie - nie może w nią grać)? Ano nie kupiłeś nic, zapłaciłeś za dostęp do nie swojego konta Steam. Nawet w przypadku kontroli legalności oprogramowania nie mógłbyś się wykazać jego własnością - bo jak, pokażesz link do aukcji na której kupiłeś konto bez gry? Sprzedawcy nic nie zrobią - on sprzedając konto łamie "tylko" umowę użytkownika Steam, kupujący grając w gry z tego konta jest piratem w rozumieniu ustawy Prawo Autorskie. Jedyna różnica jest taka, że w przeciwieństwie do większości gier z torrentów na kupionym steamowym koncie może sobie pograć przez sieć - i OK, gdyby był tego świadom, a tę lewą transakcję przeprowadził w ciemnym zaułku, a nie na legalnym serwisie, który nie reagując utwierdza go w przekonaniu, że kupił legalną grę. Inny przykład tego samego problemu: z tego samego konta w tym samym czasie może korzystać kilka osób (oczywiście nie w trybie online), wszyscy mieliby dokładnie tak samo "legalną" (a napiszę wprost: nielegalną) wersję gry, jak ten, który za to konto na allegro zapłacił, bo przecież dokładnie to samo by mieli - dostęp (login i hasło) do konta "x", licencję (jedyną) ma właściciel pudełka z grą albo osoba, która kupiła grę na steampowered.com. To nie jest fizyka kwantowa, chłopski rozum jest to chyba w stanie pojąć, że zarejestrowanie pudełkowej gry na koncie Steam nie "przenosi" magicznie licencji z pudełka w eter, wciąż dowodem posiadania licencji jest to pudełko, a nie znajomość danych logowania do konta, co potwierdza też Steam respektując jedynie właściciela pudełka (nie zdjęcia/skanu klucza - pomyśl po co przed wysłaniem zdjęcia/skanu klucza żądają bazgrania po nim długopisem - czy nie po to, żeby się upewnić, że zgłaszający problem rzeczywiście ma licencjonowaną grę do której utracił konto, a nie odwrotnie - ma kopię klucza i wydaje mu się, że posiada grę?). W przypadku kont Steam, na których gry pochodzą ze sklepu steampowered.com sprawa jest jeszcze prostsza - licencja jest przypisana do osoby, która za tę grę płaciła (jeśli tylko nie płaciła anonimowym środkiem płatności - np. PSC), przeczytaj rachunek, "Dear XXX YYY, Thank you for your recent purchase on Steam" dla mnie wygląda całkiem "imiennie".

Z tych samych powodów niepojęte dla mnie jest tolerowanie przez Allegro sprzedaży "kluczy" do steamowych gier - to nie jest obrót oprogramowaniem, oryginalna wersja, wyposażona w licencję wciąż gdzieś tam jest i bez znaczenia jest, czy ktoś ją próbuje zarejestrować na jakimś koncie, czy leży wciąż niesprzedana na sklepowej półce (skąd klienci keyshopów mają pewność, że sprzedane im klucze zostały zakupione, a nie wyniesione jakoś np. na etapie produkcji?), czy u dostawcy keyshopu w piwnicy (po otwarciu i wykonaniu "skanu"). Wytworzył się mit legalności takich transakcji, podtrzymywany przez sprzedawców kluczy (w końcu z tego mitu żyją, gdyby ich klienci wiedzieli że płacą za lewiznę ich ilość dramatycznie by spadła), bo oczywiście wychodząc z Twojego założenia, że to klient powinien wiedzieć co naprawdę kupuje, na tych aukcjach nic złego się nie dzieje - polskie prawo nie zabrania sprzedawania ciągów cyfr i liter, z dołączoną fotką lub bez. Tyle, że ze sprzedażą licencji na gry (albo legalnych gier, jak głoszą opisy i tytuły aukcji) to nic wspólnego niestety nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W przypadku kont Steam, na których gry pochodzą ze sklepu steampowered.com sprawa jest jeszcze prostsza - licencja jest przypisana do osoby, która za tę grę płaciła (jeśli tylko nie płaciła anonimowym środkiem płatności - np. PSC), przeczytaj rachunek, "Dear XXX YYY, Thank you for your recent purchase on Steam" dla mnie wygląda całkiem "imiennie".

 

Czyli rozumiem, że w przypadku Steama konieczne jest płacenie kontem zarejestrowanym na osobę, która jest właścicielem tego konta? Nie ma możliwości, aby ktoś zapłacił w zastępstwie? (bo np. właściciel nie ma konta PP)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli rozumiem, że w przypadku Steama konieczne jest płacenie kontem zarejestrowanym na osobę, która jest właścicielem tego konta? Nie ma możliwości, aby ktoś zapłacił w zastępstwie? (bo np. właściciel nie ma konta PP)

Po to są gifty na przykład, właściciel karty zakłada sobie konto i z niego kupuje prezent. Korzystanie z cudzej karty (nie wiem jak jest w przypadku paypala) chyba zbyt legalne nawet w świetle prawa nie jest, a na pewno przepisów bankowych, a odwrotnie - udostępnienie swojego konta Steam komuś w celu dokonania zakupu to też ewidentne proszenie się o kłopoty (złamanie umowy użytkownika Steam, czyli wystarczający pretekst do blokady konta). Z tego co wiem w przypadku zmiany osoby dokonującej zakupów dla danego konta automat kontrolnie blokuje do wyjaśnienia (przez kontakt z supportem) dalszą możliwość zakupów. Pewnie jeśli idzie o osoby np. z najbliższej rodziny (rodzice, małżonkowie) to żadnego problemu nie będzie, ale jeśli do danego konta zakupy robią różne osoby, to coś tu już na pierwszy rzut oka jest nie tak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po to są gifty na przykład, właściciel karty zakłada sobie konto i z niego kupuje prezent. Korzystanie z cudzej karty (nie wiem jak jest w przypadku paypala) chyba zbyt legalne nawet w świetle prawa nie jest, a na pewno przepisów bankowych, a odwrotnie - udostępnienie swojego konta Steam komuś w celu dokonania zakupu to też ewidentne proszenie się o kłopoty (złamanie umowy użytkownika Steam, czyli wystarczający pretekst do blokady konta). Z tego co wiem w przypadku zmiany osoby dokonującej zakupów dla danego konta automat kontrolnie blokuje do wyjaśnienia (przez kontakt z supportem) dalszą możliwość zakupów. Pewnie jeśli idzie o osoby np. z najbliższej rodziny (rodzice, małżonkowie) to żadnego problemu nie będzie, ale jeśli do danego konta zakupy robią różne osoby, to coś tu już na pierwszy rzut oka jest nie tak.

 

Czyli generalnie najlepiej (kupując coś z zamiarem późniejszej odsprzedaży) założyć osobne konto, ale zakupu dokonać ze swojego tylko w postaci giftu i przekazać je na tamto. Jak rozumiem wtedy już wszystko jest w porządku?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wysylka u nich do polski kosztuje niecaly 1 funt, wiec taniej niz w polskich sklepach ;]

Do końca lutego miała być darmowa, na zavvi (a to ten sam sklep) wciąż jest.

Co za no-life... szkoda życia na takie posty.

Otworzyły się trochę oczęta? Podziękuj, że ktoś poświęca swój czas, żeby klientom "kont" i "kluczy" pomóc uniknąć zostania piratem, a nie udawaj że dalej nie widzisz. A jeśli tekst za długi, żeby go naraz przeczytać i zrozumieć, albo po prostu słowa za trudne, to nie poddawaj się, próbuj, za którymś razem zrozumiesz, że licencje to nie bułki i handel nimi wymaga większej uwagi. Jeśli nie zrozumiesz - widać post nie był do Ciebie, ale może komuś innemu się przyda, w przeciwieństwie do Twojego - co on wniósł do dyskusji? Za krótki masz paseczek "punkcików"?

Czyli generalnie najlepiej (kupując coś z zamiarem późniejszej odsprzedaży) założyć osobne konto, ale zakupu dokonać ze swojego tylko w postaci giftu i przekazać je na tamto. Jak rozumiem wtedy już wszystko jest w porządku?

Powiedz mi, że żartujesz. Co jest "w porządku"? Nie dać się złapać za rękę? Kombinujesz, a potem się dziwisz, że Ci się cuda na koncie dzieją? No to masz wytłumaczenie - może na Twoim innym koncie, które już sprzedałeś dzieją się właśnie jakieś dziwne rzeczy (np. ktoś zarejestrował "klucz" do Black Ops - masz szczęście, że nie kupił "lewego" gifta, bo byś już pewnie konta nie odzyskał) i zgodnie z SSA odbijają się echem (blokadą) wszystkich Twoich pozostałych kont. Chcesz kupować z zamiarem odsprzedaży - kupuj wersje pudełkowe i rejestruj na oddzielnych kontach przypisanych do różnych adresów email (i najlepiej loguj się na nie z różnych IP), wtedy Twoje aktualnie używane konta będą bezpieczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Podziękuj, że ktoś poświęca swój czas

 

Hehe, powodzenia. Za wymuszoną przysługę zwykłem nie dziękować :thelicker:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli rozumiem, że w przypadku Steama konieczne jest płacenie kontem zarejestrowanym na osobę, która jest właścicielem tego konta? Nie ma możliwości, aby ktoś zapłacił w zastępstwie? (bo np. właściciel nie ma konta PP)

nie, możesz zapłacić dowolną kartą... tylko, że wiesz, ja np bym ci swojej nie podał, żebyś sobie grę na Steamie kupił :)

Zresztą teraz to już chyba nie jest problem. Kilka lat temu jeszcze mało kto miał karty do transakcji internetowych, ale teraz każdy może na swojego PayPala przelew zrobić i zapłacić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Powiedz mi, że żartujesz. Co jest "w porządku"? Nie dać się złapać za rękę? Kombinujesz, a potem się dziwisz, że Ci się cuda na koncie dzieją? No to masz wytłumaczenie - może na Twoim innym koncie, które już sprzedałeś dzieją się właśnie jakieś dziwne rzeczy (np. ktoś zarejestrował "klucz" do Black Ops - masz szczęście, że nie kupił "lewego" gifta, bo byś już pewnie konta nie odzyskał) i zgodnie z SSA odbijają się echem (blokadą) wszystkich Twoich pozostałych kont. Chcesz kupować z zamiarem odsprzedaży - kupuj wersje pudełkowe i rejestruj na oddzielnych kontach przypisanych do różnych adresów email (i najlepiej loguj się na nie z różnych IP), wtedy Twoje aktualnie używane konta będą bezpieczne.

 

ehh.. jak ja uwielbiam jak na podstawie kilku luźnych zdań ludzie wyciągają tak daleko idące wnioski.. na dodatek - kompletnie nietrafione.

 

Więc może, żeby sprawę wyjaśnić - nie sprzedawałem żadnego konta, nie kombinowałem, nie płaciłem innymi kartami, nie kupowałem podejrzanych giftów, nie.. XXX (wpisz sobie cokolwiek co mogłoby spowodować problemy z kontem). I daruj sobie takie stwierdzenia, bo nie masz do nich żadnych podstaw.

 

A z Black Ops to już w ogóle nic nie miałem wspólnego. W życiu tej gry w żadnej postaci nie widziałem na oczy.

 

 

Co do.. "kombinowania" to pytam, żeby mieć tę wiedzę na przyszłość. Nie handluję i nie zamierzam handlować grami, ale też jest jedna zasada na Steamie, której nie akceptuję i którą obejść mogę kiedyś ewentualnie próbować - zakazu odsprzedaży gier. Prawo tego nie zabrania, regulamin Steam owszem, ale ponieważ jest on mi narzucany przy niektórych tytułach (mówię o pudełkowych), nie miałbym oporów, żeby go ominąć. Dlatego pytam. Nie planuję tej wiedzy wykorzystywać, ale wolę ją mieć.

 

nie, możesz zapłacić dowolną kartą... tylko, że wiesz, ja np bym ci swojej nie podał, żebyś sobie grę na Steamie kupił :)

Zresztą teraz to już chyba nie jest problem. Kilka lat temu jeszcze mało kto miał karty do transakcji internetowych, ale teraz każdy może na swojego PayPala przelew zrobić i zapłacić.

 

Nie o brak dostępu do karty (takiej czy innej) mi chodziło, ale o jej powiązanie (imienne) z kontem. I wątpliwości, co w przypadku, kiedy płatności dokonałby ktoś inny (jeśli taka sytuacja jest możliwa).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zasadniczo to ciekawy temat na dyskusję, ale myślę, że możemy jednak przestać robić pooootężny off-topic :lol2:

Mimo wszystko nie jest to odpowiednie miejsce na te dywagacje;)

 

Edit: jakieś literówki...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Co do.. "kombinowania" to pytam, żeby mieć tę wiedzę na przyszłość. Nie handluję i nie zamierzam handlować grami, ale też jest jedna zasada na Steamie, której nie akceptuję i którą obejść mogę kiedyś ewentualnie próbować - zakazu odsprzedaży gier. Prawo tego nie zabrania, regulamin Steam owszem, ale ponieważ jest on mi narzucany przy niektórych tytułach (mówię o pudełkowych), nie miałbym oporów, żeby go ominąć. Dlatego pytam. Nie planuję tej wiedzy wykorzystywać, ale wolę ją mieć.

 

Ale niestety to jest genialne rozwiązanie dla dystrybutorów - likwiduje rynek wtórny :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...