Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

(void)kris

pozar ramu :-(

Rekomendowane odpowiedzi

mialem 2 dni temu ciekawa przygode, ciekawa ale niestety smutna, wymienilem pamiec ddr 256mb w kompie u bracika bo mu padla, zalozylem mu moja sprawna i pojechalem do sklepiku wymienic jego na dzialajaca, dostalem nowa kostke i aby juz nie pedzic zakladac u niego pojechalem z nia do mnie aby ja potestowac, po wlozeniu kostki i odpaleniu kompa poczulem w cigu chwili tajemniczy swad :-( szybko wyprulem zasilanie i zaczolem poszukiwac co sie fajczy, gdy dotknolem memo to sie mocno zdziwilem bo mialo jakies 70 stopni moze wiecej, w paluszkach sie nie dalo utrzymac, nagrzalo sie do tej temperaturki w ciagu 5 sekund, mocno zmarszczony pomknolem z kostka do sklepu ( kostka miala wypalone styki ) dostalem kolejna nom i niestety 2 z 3 bankow pamieci odmowily posluszenstwa dziala tylko 3 bank i co by bylo malo ta pamiatka jest rowniez walnieta, bo jak zalozylem swoja stara od bracika to wszystko dziala giiii a na tej nowej sie sypie w graficznych aplikacjach, muszem z ta pamiatka do sklepiku jeszcze pujsc. i w taki oto sposob mam zjarana plyte i niezbyt sprawnie dzialajacy komp, i jak tu sie nie wkurzyc...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mialem 2 dni temu ciekawa przygode, ciekawa ale niestety smutna, wymienilem pamiec ddr 256mb w kompie u bracika bo mu padla, zalozylem mu moja sprawna i pojechalem do sklepiku wymienic jego na dzialajaca, dostalem nowa kostke i aby juz nie pedzic zakladac u niego pojechalem z nia do mnie aby ja potestowac, po wlozeniu kostki i odpaleniu kompa poczulem w cigu chwili tajemniczy swad :-( szybko wyprulem zasilanie i zaczolem poszukiwac co sie fajczy, gdy dotknolem memo to sie mocno zdziwilem bo mialo jakies 70 stopni moze wiecej, w paluszkach sie nie dalo utrzymac, nagrzalo sie do tej temperaturki w ciagu 5 sekund, mocno zmarszczony pomknolem z kostka do sklepu ( kostka miala wypalone styki ) dostalem kolejna nom i niestety 2 z 3 bankow pamieci odmowily posluszenstwa dziala tylko 3 bank i co by bylo malo ta pamiatka jest rowniez walnieta, bo jak zalozylem swoja stara od bracika to wszystko dziala giiii a na tej nowej sie sypie w graficznych aplikacjach, muszem z ta pamiatka do sklepiku jeszcze pujsc. i w taki oto sposob mam zjarana plyte i niezbyt sprawnie dzialajacy komp, i jak tu sie nie wkurzyc...

No to ladne rzeczy Kris... Takie rzeczy!!! Wspolczuje szczerze! To chyba jakies pamiatkowe fatum, czy co :o

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja zmieniłem sobie obudowe i dokupiłem pamięci; po włożeniu pamięci do slotu i odpalenie kompa, nastąśpiło takie zwarcie w pamięcie że ta aż wyskoczył (obudowa byłą otwarta) z obudowy i padła na podłoge... to była nowiutka kość 256 ddr 333; efektem tego była wymiana zasilacza, płyty i pamięci (zasilacz sie też sie usmażył...)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nastąśpiło takie zwarcie w pamięcie że ta aż wyskoczył (obudowa byłą otwarta) z obudowy i padła na podłoge

 

Taaaak... A świstak siedzi i zawija w te sreberka :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja mialem inna rownie ciekawa przygode - pewnie tez nie uwierzycie... :D Ale to wszystko dzieki mojemu napedowi CD-ROM Samsunga x48!!! Wasze napedy z pewnoscia takich sztuczek nie potrafia ;) Pewnego razu, gdy gralem sobie juz jakis czas w Fifke uslyszalem dziwne dzwieki dochodzace z CD-ROMu. Ale czasami tak sie dzialo, jak naped rozpedzal mocno plytke. I wszystko by bylo oki, gdyby nie moment, w ktorym uslyszalem dosc glosny huk (a bylo kolo polnocy, wiec to jeszcze bardziej spotegowalo wrazenie) i przy okazji dostalem kawalkiem plyty w bok. Doszedl do tego jeszcze swad palonego plastiku i fruwajace w powietrzu sreberka z CD :D Gdy spojrzalem na CD-ROMka to wlasnym oczkom nie wierzylem - miedzy tacka a obudowa napedu byly wcisniete kawalki plytki, reszta byla pokruszona w srodku, no i jeszcze troche kawaleczkow na dywanie kolo kompa. Oczywiscie wyjalem naped, rozkrecilem go (nie wierzac, ze reanimacja sie powiedzie), wyczyscilem z wszelkich kawaleczkow plastiku i sreberek :D, zapodalem do kompa i... wszystko dziala do dzis :)

Kawalki plytki mam do dzis w woreczku, tak na wypadek, gdyby mi ktos nie wierzyl :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja miałerm też fajną przygode ..kedys pewnej nocy ..też usłyszałem huk ... i obraz na monitorze zgasł .... jka się okazało ...zaczep puścił ...na płycie ..ale na szczęście procek żyje ..i nic mu się nie stało :) i dzała do dzis :):cool:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

taa jak ja usłyszałem huk w moim dvd to płyta datex explodowała łamiąc przy tym ten plastikowy panel przedni napędu na kilka kawałków...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
taa jak ja usłyszałem huk w moim dvd to płyta datex explodowała łamiąc przy tym ten plastikowy panel przedni napędu na kilka kawałków...

Szkoda tego DATEX'a ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Crash - teżmiałem podobnie z CDromkiem, al;e u mnie obyło się tylko na huku i płytce w strzępach nic mi nie wyskoczyło. Ale od tamtej pory mam dosyć tych głośnych szmatławców co to startują głośniej z płytkami niż Boeing 747 od tamtej pory. Zmieniłem na napęd DVD i przyrzekłem sobie, że juznigdy nie wrócę do tych p.... cdromów - wyżyłowane bzdety, które padają po góra roku, nagrzewają płytki tak , że można smażyć jajka na płytce ( pozdrowienia dla napędów LG 40x) itd. :mad2:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A ja mialem inna rownie ciekawa przygode - pewnie tez nie uwierzycie... :D Ale to wszystko dzieki mojemu napedowi CD-ROM Samsunga x48!!! Wasze napedy z pewnoscia takich sztuczek nie potrafia ;) Pewnego razu, gdy gralem sobie juz jakis czas w Fifke uslyszalem dziwne dzwieki dochodzace z CD-ROMu. Ale czasami tak sie dzialo, jak naped rozpedzal mocno plytke. I wszystko by bylo oki, gdyby nie moment, w ktorym uslyszalem dosc glosny huk (a bylo kolo polnocy, wiec to jeszcze bardziej spotegowalo wrazenie) i przy okazji dostalem kawalkiem plyty w bok. Doszedl do tego jeszcze swad palonego plastiku i fruwajace w powietrzu sreberka z CD :D Gdy spojrzalem na CD-ROMka to wlasnym oczkom nie wierzylem - miedzy tacka a obudowa napedu byly wcisniete kawalki plytki, reszta byla pokruszona w srodku, no i jeszcze troche kawaleczkow na dywanie kolo kompa. Oczywiscie wyjalem naped, rozkrecilem go (nie wierzac, ze reanimacja sie powiedzie), wyczyscilem z wszelkich kawaleczkow plastiku i sreberek :D, zapodalem do kompa i... wszystko dziala do dzis :)

Kawalki plytki mam do dzis w woreczku, tak na wypadek, gdyby mi ktos nie wierzyl :)

Ja wierzę.

Mi w ten sposób wybuchły dwie płyty w sumie.

Co dziwne po wyczyszczeniu cd rom działa do dziś.

Niezły był huk przy tym, conajmniej jakby stłukł sie kineskop.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Crash to był taki biały napęd z takim szarawym przyciskiem okrągłym? Też miałem takiego Samsunga, i tez się cuda niewidy z nim działy :E np. płyty się same rozkręcały do nienormalnych prędkości :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A ja mialem inna rownie ciekawa przygode - pewnie tez nie uwierzycie... :D Ale to wszystko dzieki mojemu napedowi CD-ROM Samsunga x48!!! Wasze napedy z pewnoscia takich sztuczek nie potrafia ;) Pewnego razu, gdy gralem sobie juz jakis czas w Fifke uslyszalem dziwne dzwieki dochodzace z CD-ROMu. Ale czasami tak sie dzialo, jak naped rozpedzal mocno plytke. I wszystko by bylo oki, gdyby nie moment, w ktorym uslyszalem dosc glosny huk (a bylo kolo polnocy, wiec to jeszcze bardziej spotegowalo wrazenie) i przy okazji dostalem kawalkiem plyty w bok. Doszedl do tego jeszcze swad palonego plastiku i fruwajace w powietrzu sreberka z CD :D Gdy spojrzalem na CD-ROMka to wlasnym oczkom nie wierzylem - miedzy tacka a obudowa napedu byly wcisniete kawalki plytki, reszta byla pokruszona w srodku, no i jeszcze troche kawaleczkow na dywanie kolo kompa. Oczywiscie wyjalem naped, rozkrecilem go (nie wierzac, ze reanimacja sie powiedzie), wyczyscilem z wszelkich kawaleczkow plastiku i sreberek :D, zapodalem do kompa i... wszystko dziala do dzis :)

Kawalki plytki mam do dzis w woreczku, tak na wypadek, gdyby mi ktos nie wierzyl :)

 

Ja w jakimś starym kś (uuu to było bardzo dawno ,może 2002 rok) czytałem list od czytelnika który włożył płytę do napędu (była to chyba płyta z 100 wydania komputer świata), włączył ją i nagle tacka napędu wyleciała Mu na jakieś dwa metry z resztkami płyty. Do dziś się zastanawiam czy to może być prawda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Aleśta odkop zrobili smilies/szczerbaty.gif

OMG nie zauważyłem :E choć to nie ja ten odkop zapoczątkowałem :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman
Ja w jakimś starym kś (uuu to było bardzo dawno ,może 2002 rok) czytałem list od czytelnika który włożył płytę do napędu (była to chyba płyta z 100 wydania komputer świata), włączył ją i nagle tacka napędu wyleciała Mu na jakieś dwa metry z resztkami płyty. Do dziś się zastanawiam czy to może być prawda.

Pechowy rok ten 2002 był.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1_317399a4a892.jpg

 

Sam miałem przypadek, że płyta rozsypała mi się w nagrywarce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zamykam ten nieszczęsny wykop.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...