Skocz do zawartości
Onekiss

O tym jak sklep Morele.net traktuje klientów

Rekomendowane odpowiedzi

Gość JetSetWilly

Głośniki oddałem osobiście do rąk własnych uprawnionego przedstawiciela sklepu internetowego Morel.net. Gdyby były uszkodzone w momencie oddania to mógłby to zaznaczyć na dokumencie przyjęcia, prawda? Zanim pracownik podpisał tzw. Rewers oglądał głośniki. Nie zauważył żadnych uszkodzeń mechanicznych, bo... ich nie było. Obejrzał, zapakował do pudełka i podpisał rewers. Jeszcze jakieś teorie spiskowe?

 

Masz rewers? Brak uszkodzeń mechanicznych stwierdzone na rewersie?

 

To po co jeszcze tutaj się plujesz? Chcesz sobie podnieść samoocenę, czy pyszczyć żeby nabijać posty?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie ciekawi jeszcze jedna rzecz. Założyciel wątku powołuje się na ustawę dotyczącą sprzedaży konsumenckiej, natomiast w jednej z odpowiedzi sklepu pada stwierdzenie, że głośniki zostały zakupione przez firmę. Jeśli rzeczywiście kupujący wziął fakturę na firmę to nie jest konsumentem i nie a podstaw do roszczeń na podstawie tej ustawy. O ile dobrze kojarzę, to przysługują mu roszczenia dotyczące rękojmi uregulowane w KC, które w tym przypadku są mniej korzystne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość JetSetWilly

Jeśli rzeczywiście kupujący wziął fakturę na firmę to nie jest konsumentem i nie a podstaw do roszczeń na podstawie tej ustawy. O ile dobrze kojarzę, to przysługują mu roszczenia dotyczące rękojmi uregulowane w KC, które w tym przypadku są mniej korzystne.

 

Nie rozumiesz. Osoba, która założyła temat chciała na tym forum uzyskać potwierdzenie swojej tezy. Ona nie chciała uzyskać pomocy.

 

To tylko jeden z wielu pieniaczy, którzy nigdy nie zrozumieją / nie uznają swojej pomyłki dopóki nie wytłumaczy się tego ręcznie. Pasa w domu brakowało i chęci nauczenia się czegokolwiek w szkole. Nie mówiąc już o całkowitym braku czegoś takiego jak podstawy logicznego myślenia i czegoś równie abstrakcyjnego zwanego "zdrowym rozsądkiem"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wytłumaczy mi ktoś, jak można sprawdzić, czy głośnik nie jest uszkodzony, nie podłączając go uprzednio? To, że na rewersie nie ma tego zaznaczonego, to nic nie znaczy, wyglądał na sprawny więc wpisu nie było. Serwis sprawdził (podłączył) i okazało się, że głośniki niskotonowe nie działają.

 

Ktoś napisał z flashem GPU. Firekage odpisał,

 

Jednak jest coś jeszcze takiego jak...opinia autoryzowanego serwisu w momencie, gdy towar przyjęty przez sklep nie jest uszkodzony mechanicznie. W tym momencie tylko serwis producenta może opiniować o uszkodzeniach. Wierz mi, że są w stanie sprawdzić czy nie uwaliłeś jej flashem, a nawet odczytać bit po bicie.

 

Widocznie w tym przypadku tak było. Nie ma co dyskutować, bo kłamać może zarówno autor tematu jak i sklep.

Edytowane przez Simpelek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tylko pwoiem tyle - weź je rozkręć na maksa, podłącz pod miernik mocy, powiedz ile wyszło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie rozumiesz. Osoba, która założyła temat chciała na tym forum uzyskać potwierdzenie swojej tezy. Ona nie chciała uzyskać pomocy.

 

To tylko jeden z wielu pieniaczy, którzy nigdy nie zrozumieją / nie uznają swojej pomyłki dopóki nie wytłumaczy się tego ręcznie. Pasa w domu brakowało i chęci nauczenia się czegokolwiek w szkole. Nie mówiąc już o całkowitym braku czegoś takiego jak podstawy logicznego myślenia i czegoś równie abstrakcyjnego zwanego "zdrowym rozsądkiem"

 

Pierd*lisz farmazony. Mam rację za równo od strony technicznej jak i prawnej. Jeżeli nie umiesz liczyć ani interpretować ustaw to po prostu zaufaj innym. Nie chciałem prosić Was o słowa poparcia. Poradzę sobie z pomocą forumowiczów i bez pomocy forumowiczów. Moim zamiarem było poinformowanie Was o nieuczciwych praktykach sklepu internetowego Morele.net. Chcę żebyście wiedzieli, że ten sklep próbuje robić z uczciwych ludzi oszustów i naciągaczy. Widać to doskonale w wypowiedziach pana Łukasza Sosnowskiego:

 

Mamy wszystko nagrane na kamerach, więc dalsze Pana próby wymuszenia na nas zwrotu są bezpodstawne.

 

Ciekawe co mają na kamerach? Może to jak niszczyli moje głośniki?

 

Nie chciałbym również dochodzić dlaczego głośniki były otwierane (choć oczywiście wiem dlaczego).

 

Jeżeli były otwierane to tylko przez nich.

 

Czy uważa Pan że gdyby udezrzył by Pan w latarnie samochodem i zaczęła by cieknąć chłodnica to ktoś by Panu uznał na nią reklamację? Chyba nie ...

 

Udezrzył? Pewnie chodziło o uderzył. Głośniki to nie samochód. Moc RMS to nie chłodnica. Co najważniejsze oddałem głośniki w idealnym stanie technicznym i bardzo dobry wizualnym.

 

Czyli łączna MAKSYMALNA moc jaką mogą "PRZYJĄĆ" głośniki to 50 W.

 

Pan Łukasz Sosnowski może jest świetnym handlowcem. Niestety, o obsłudze klienta, prawie ani kolumnach głośnikowych nie ma najmniejszego pojęcia.

 

Całość ciekawej korespondencji z panem Łukaszem tutaj: KLIK! Oczywiście, późniejsze wiadomości pisali forumowicze, a nie ja.

 

Ja tylko pwoiem tyle - weź je rozkręć na maksa, podłącz pod miernik mocy, powiedz ile wyszło.

 

Kolumny oddałem do sklepu Morele.net, wiec trudno mi będzie je teraz pomierzyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Większość Twoich wypowiedzi wygląda tak:

 

 

 

Podtrzymuje to co napisałem wyżej - ogarnij się. Nie zakładaj z góry, że każdy klient w Polsce jest złodziejem - zwłaszcza, gdy za towar zapłacił, a prawo reguluje wzajemne zobowiązania stron.

 

zawłaszcza jak obawia się złożyć reklamację podpisując się własnym imieniem i nazwiskiem tylko alias kajetan jakiśtam. piszesz takie idiotyzmy że nie dziwię się że bronisz ich jak niepodległości

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zawłaszcza jak obawia się złożyć reklamację podpisując się własnym imieniem i nazwiskiem tylko alias kajetan jakiśtam. piszesz takie idiotyzmy że nie dziwię się że bronisz ich jak niepodległości

 

Zanim napiszesz kolejną bzdurę pomyśl dwa razy. Dobrze?

Edytowane przez Onekiss

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Staram się być cierpliwy, ale Twoja wypowiedź mnie naprawdę rozwaliła. Kajetan to imię, a Szmalc to nazwisko. Nazywam się Kajetan Szmalc. Zanim napiszesz kolejną bzdurę pomyśl dwa razy. Dobrze?

oki. a ja kaczor. kaczor donald

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uważam, że serwis sam może uszkadzać mechanicznie produkty, żeby nie wymieniać. Każda wymiana to starta kasy więc lepiej zwalić na klienta. No chyba, że ty jak bys prowadził sklep to byś wymieniał wszysko od ręki żeby klient był zadowolony i dopłacał do interesu - byłbyś mikołajem.

 

ja już miałem problemy włąsnie ze sklepami prywatnymi. Telefon nie dało się ładować i pierwsze co, że mi upadł. Był to iphone 3G po premierze więc obchodziłem się jak z jajkiem i nie sram kasą więc nie rzucałm go na ziemie. Ale sprzedawca, żeby nie być w plecy próbował mi wmówić że upadł mi na ziemie.

 

To nie jest sklep dla idiotów więc tutaj liczy się każdy grosz :) i będą szukać żeby nie uznać

 

dlatego nie kupuja u małych sprzedawców bo sklep moze za tydzień zniknąc, albo własnie są problemy z reklamacją bo liczy się tylko KASA

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
oki. a ja kaczor. kaczor donald

 

Nie. Jesteś za głupi. Kaczor Donald był inteligentniejszy i bardziej rozgarnięty.

 

Denerwują mnie forumowicze-malkontenci. Trochę przesadzę, ale powinniście mnie po rękach całować za to, że jestem takim pieniaczem i walczę o swoje prawa. Czemu? Otóż dlatego, iż konsumenci są oszukiwani na każdym kroku. Myślisz, że kupujesz 1 kilogram ziemniaków? Bzdura, kupujesz 0,9 kilograma, bo sprzedawca chce zarobić więcej. Myślisz, że kupujesz samochód, który pali 5 litrów na 100 kilometrów w trasie? Bzdura, kupujesz samochód, który pali 7l, ale 5l ładniej wygląda. Myślisz, że kupujesz głośniki, które mają 50W mocy ciągłej? Bzdura, kupujesz głośniki, której mają 21W, ale 50W ładniej wygląda. Rozumiecie? Dochodząc swoich praw reprezentuję nie tylko siebie, ale także Was. Ilu forumowiczów ma głośniki Genius SP-HF1800A? Pewnie wielu i oni wszyscy zostali wprowadzeni w błąd, tak jak ja. Ilu forumowiczom sprzedawca celowo uszkodził sprzęt? Pewnie wielu i oni wszyscy zostali pomówieni, tak jak ja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uważam, że serwis sam może uszkadzać mechanicznie produkty, żeby nie wymieniać. Każda wymiana to starta kasy więc lepiej zwalić na klienta. No chyba, że ty jak bys prowadził sklep to byś wymieniał wszysko od ręki żeby klient był zadowolony i dopłacał do interesu - byłbyś mikołajem.

Wyślij telefon albo laptopa na gwarancję, bo Ci klawisz odpadł. Zaraz wróci z adnotacją "zalany".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie tak. Bajki o zalanych laptopach to dosłownie branżowy standard. Jeżeli masz problem z klawiaturą lub płytą główną w laptopie to serwis, oczywiście z góry, wie o zalaniu.

 

Jak widać na kolumny głośnikowe też sposób znaleźli...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyślij telefon albo laptopa na gwarancję, bo Ci klawisz odpadł. Zaraz wróci z adnotacją "zalany".

 

piszesz o serwisach producentów. w temacie mowa o serwisie sklepu, który to dokonuje jedynie wstępnej diagnozy. dwie inne bajki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
piszesz o serwisach producentów. w temacie mowa o serwisie sklepu, który to dokonuje jedynie wstępnej diagnozy. dwie inne bajki.

 

Jedna i ta sama. Zarówno w interesie producenta jak i sprzedawcy leży odrzucenie roszczenia: wystarczy zrzucić winę na użytkownika, zasłaniając się uszkodzeniem mechanicznym, zalaniem lub użyciem niezgodnym z przeznaczeniem. Najlepiej jeszcze obciążyć klienta kosztami ekspertyzy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podobnie jak zakurzone zasilacze, nie wierzę w prawie trzyletnie zasilacze w domowych komputerach które nie są zakurzone w środku, a to jest niestety powodem odmowy wykonania naprawy gwarancyjnej.

Co do sprzętu Audio to kiedyś miałem radio turystyczne w którym zepsuł się wyłącznik, jak je oddałem na gwarancję to nie tylko go wymienili, ale tak (niepotrzebnie) przestroili w serwisie to radio że praktycznie przestało działać! Oczywiście radio wróciło do serwisu na ponowne nastrojenie, ale po tych kombinacjach mających na celu tylko nabicie godzin przez serwisantów już nie było takie jak dawniej.

Dlatego dziwię się jak można oddawać w łapy serwisantów sprawny sprzęt. Widziałem kiedyś w TV program o tym jak amerykańscy mechanicy "poprawiali" młotkiem obtłuczone samochody, żeby ich naprawa była droższa. Jak im puszczono film z ukrytej kamery od razu zadzwonili po adwokata - oto Ameryka!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie. Jesteś za głupi. Kaczor Donald był inteligentniejszy i bardziej rozgarnięty.

 

Denerwują mnie forumowicze-malkontenci. Trochę przesadzę, ale powinniście mnie po rękach całować za to, że jestem takim pieniaczem i walczę o swoje prawa. Czemu? Otóż dlatego, iż konsumenci są oszukiwani na każdym kroku. Myślisz, że kupujesz 1 kilogram ziemniaków? Bzdura, kupujesz 0,9 kilograma, bo sprzedawca chce zarobić więcej. Myślisz, że kupujesz samochód, który pali 5 litrów na 100 kilometrów w trasie? Bzdura, kupujesz samochód, który pali 7l, ale 5l ładniej wygląda. Myślisz, że kupujesz głośniki, które mają 50W mocy ciągłej? Bzdura, kupujesz głośniki, której mają 21W, ale 50W ładniej wygląda. Rozumiecie? Dochodząc swoich praw reprezentuję nie tylko siebie, ale także Was. Ilu forumowiczów ma głośniki Genius SP-HF1800A? Pewnie wielu i oni wszyscy zostali wprowadzeni w błąd, tak jak ja. Ilu forumowiczom sprzedawca celowo uszkodził sprzęt? Pewnie wielu i oni wszyscy zostali pomówieni, tak jak ja.

 

Ale to się nazywa zdrowy rozsądek i jęzeli ma się coś w głowie nie da się naciągnąć na reklame i się kupi coś sprawdzonego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sprawdzonego? Rozumiem, że do sklepu biegasz ze swoją wagą. Zanim kupisz samochód to pożyczasz i robisz test przez 10 000 kilometrów, a zanim kupisz głośniki to pożyczasz i mierzysz parametry. Dobrze rozumiem?

 

Nie opowiadaj głupot. Jako konsumenci mamy prawo rozliczać sprzedawców i producentów z ich deklaracji. To jest nasze święto prawo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra, P Kajetanie - przyznaj sie Pan, że kupił Pan na firmę. A w takim wypadku prawa konsumenta nie maja zastosowania.

Koniec Tematu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra, Panie Zybeks, kupiłem na fundację i obowiązują wszystkie prawa konsumenckie. Coś jeszcze?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szkoda słów na to jeżeli tak jest jak mówisz to krzyż na droge

Edytowane przez squzi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Dobra, Panie Zybeks, kupiłem na fundację i obowiązują wszystkie prawa konsumenckie. Coś jeszcze?

Mogę poprosić podstawę prawną tego twierdzenia?

 

Kodeks cywilny wskazuja jasno:

Art. 221. Za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową.

 

Komentarz Stanisław Dmowskiego:

 

Treść art. 221 oraz fakt zamieszczenia go jako definicji normatywnej w części ogólnej Kodeksu cywilnego wśród przepisów odnoszących się do osób fizycznych (tytuł II, dział I księgi pierwszej) wskazują w sposób jednoznaczny na to, że w obecnym stanie prawnym za konsumenta uważa się tylko osobę fizyczną (z wyłączeniem zarówno osób prawnych, jak i tzw. ułomnych osób prawnych) dokonującą czynności prawnej (na temat czynności prawnych - patrz tezy do art. 56) niezwiązanej bezpośrednio z jej (tj. osoby fizycznej) działalnością gospodarczą lub zawodową.

 

I dalej, ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej:

Art. 1. 1. Ustawę stosuje się do dokonywanej w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedaży rzeczy ruchomej osobie fizycznej, która nabywa tę rzecz w celu niezwiązanym z działalnością zawodową lub gospodarczą (towar konsumpcyjny).

 

Gdyby ktoś jednak miał wątpliwości czy Fundacja jest osobą prawną, bądź tzw. ułomną osobą prawną, niechaj przeczyta:

Art. 7. (434)1. Fundacja podlega obowiązkowi wpisu do Krajowego Rejestru Sądowego.

2. Fundacja uzyskuje osobowość prawną z chwilą wpisania do Krajowego Rejestru Sądowego.

 

Z powyższego wynika, że fundacja nie korzysta z praw konsumenta. Być może istnieje jakaś szczególna regulacja, której do tej pory nie poznałem, jednakże przy obecnym stanie wiedzy nie mogę podzielić Twojego poglądu, jakoby prawa konsumenckie miały zastosowanie do zakupów dokonanych przez fundację.

Edytowane przez Gordon Lameman

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jeżeli wszystko jest takie klarowne to do sądu innego wyjścia nie masz ;) powodzenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesteś największą tęp* strzałą na tym forum i co raz bardziej utwierdzasz mnie w tej świadomości.

 

No prosze, pojawil sie Bono w watku i tekst o wybryku rodzicow zniknal? :E

 

Szkoda słów na to jeżeli tak jest jak mówisz to krzyż na droge

 

No za drugim razem jeszcze lepiej :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wytłumaczy mi ktoś, jak można sprawdzić, czy głośnik nie jest uszkodzony, nie podłączając go uprzednio?

 

To jest bardzo proste - dokonujesz oględzin wzrokowo. Jeśli nie ma uszkodzeń mechanicznych to wypisujesz "czysty" rewers i o to w tej części tematu chodzi. Jeśli sprawdzą i okaże się, że miały uszkodzenia mechaniczne - obicia, obtarcia, urwane kable, złamane potencjometry, dziurawa membrana - tak wypisuje się na rewersie odpowiednią informację.

 

zawłaszcza jak obawia się złożyć reklamację podpisując się własnym imieniem i nazwiskiem tylko alias kajetan jakiśtam. piszesz takie idiotyzmy że nie dziwię się że bronisz ich jak niepodległości

 

Brawo Sherlocku :E

 

Idiotyzmy powiadasz? Jeśli próba walki o swoje prawa - pomijam zasadność roszczenia odnośnie mocy, a piszę wciąż o usterkach mechanicznych - jest idiotyzmem to jesteś fantastycznym klientem dla większości sklepów. O nic się nie upomnisz, na nic nie zwrócisz uwagi, nie będziesz protestował, gdy odmówią Ci gwarancji z powodu własnego widzimisię. Czemu nie...

 

Dodam specjalnie coś dla Ciebie - gdybym nie pracował kiedyś w tej branży tak prawdopodobnie większość sprzętu jaki miałem: płyty główne, napędy, pamięci, byłby zepsute - zwłaszcza pamięci - bo nie umiałbym fizycznie udowodnić firmie, w której zakupiłem dany towar, że ten jest faktycznie uszkodzony - np. co to jest Memtest, który i tak nie wykrywa wszystkich błędów bo pod Dosem testy przejdą, pod Winda OCCT, Linpack i P95 na "blendzie" wysypią się w ciągu minuty, komputer będzie niestabilny, wywalać się będą filmy, przeglądarki, usługi itd.

 

 

 

Staram się być cierpliwy, ale Twoja wypowiedź mnie naprawdę rozwaliła. Kajetan to imię, a Szmalc to nazwisko. Nazywam się Kajetan Szmalc. Zanim napiszesz kolejną bzdurę pomyśl dwa razy. Dobrze?

 

Stary, pokaż im jeszcze dowód, potwierdzenie miesięcznych zarobków, prawo jazdy, 3 zdjęcia bo nie uwierzą.

 

BTW - pokaż im czy masz org, Windowsa bo zabronią pisać :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...