Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

toyak02

dorosły, a picie alkoholu przez "młodych"

Rekomendowane odpowiedzi

wiedziony chęcią ustosunkowania się do wypowiedzi xandry z tematu noworocznego, postanowiłem załozyć, niewinny, post.

xandra:

 

"A ja nie rozumiem ślepego bronienia abstynencji alkoholowej.

Nie jestem za piciem, gonię dzieciaków na tym forum, którzy w wieku rzeczonych 14-stu lat upijają się i jest to dla nich powód do dumy.

 

I nie pisz mi, że zamiast malibu wódka, bo nie piję tego.

Nie lubię, a malibu tak.

I mam do tego jako osoba dorosła i w pełni świadoma tego, co robię, prawo.

 

I nie pisz mi też, że to "uczenie picia" - bo to uczenie "życia" - czyli, że co się nie zrobi, są konsekwencje, złe lub dobre, we wszystkim.

Bo tego mojego syna nauczę."

 

każdy ma prawo decydować o swoim zyciu, kim jest, kim będzie. Z tym wszyscy się zgadzamy. Ale nasza wolność decydowania o sobie samym ma swoją granicę. Granicą - jest moment, w którym nasze decyzje, nasze postawy, nasz system wartości - zaczyna mieć wpływ na innych, szczególnie na tych młodzszych, mniej doświadczonych. I w tym momencie potrzeba odrobinę refleksji - czy to co staramy się świadomie, czy też nie, przekazywać, niesie za sobą jakąś wartość. A jeżeli tak - to jaką???

Przyznam się, że bulwersuje mnie sytuacja, w której osoba dorosła, wyraża swoją pobłażliwość na picie alkoholu przez osoby - nieletnie ( w sumie - dzieciaki - bez obrazy "młodsi" forumowicze). To nie jest kwestia "słania gromów", pouczania. Zamiast tego - nastolatek - dowiaduje się od osoby dorosłej, że musi się nauczyć pić, tak by zdrowotne konsekwencje tego picia, nie odbijały się na jego zdrowiu. Ciekawe stanowisko...

 

Druga sprawa: jeden z najaktywniejszych mitów alkoholowych "malibu to nie wódka, ja wódki nie piję" (oczywiście zamiast "malibu" można tak samo wstawić "piwo", "wino" itp.) Otóż wódka jak i "malibu" to jeden i ten sam alkohol etylowy C2H5OH o identycznym działaniu. Dla przykładu: pół litra piwa zawiera więcej etanolu niż 50g wódki. Sam etanol jest niezwykle czynną substancją, która natychmiast dostaje się do krwioobiegu, wpływając na funkcjonowanie mózgu, systemu nerwowego oraz systemu hormonalnego. Co szczególnie w młodym wieku - może być bardzo niebezpieczne.

 

Alkohol sam w sobie nie jest zły. Jest substancją, która jest akceptowana społecznie (tak jak np. papierosy), ale ma jednocześnie zły wpływ na organizm człowieka, zwłaszcza na ten dopiero dorastający. Czytelniejszą rolą rodzica jest dla mnie wskazanie dziecku: możesz sięgnąć po alkohol jak będziesz dorosły, niż uczenie go w młodszym wieku "kulturalnego picia". Czy jest to hipokryzja??? Otóż nie: istnieje taka, a nie inna norma społeczna i ona w naszym kręgu kulturowym pozwala na sięganie do tej konkretnej substancji psychoaktywnej. Bardziej rola rodzica powinna polegać na przekazaniu informacji (oczywiście bez jakiegoś straszenia - że alkohol to diabeł) i co istotniejsze, na dawaniu własnego, pozytywnego przykładu.

Oczywiście: tu decyzje muszą zapadac indywidualnie, ale nie sądze, że abstynencja jest czymś "gorszym". Wręcz przeciwnie - jest bezpieczniejsza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Alkohol sam w sobie nie jest zły. Jest substancją, która jest akceptowana społecznie (tak jak np. papierosy)

A Konopia Indyjska jest według badań mniej szkodliwa niż tytoń. A nie jest powszechnie akceptowana. Ale to tak na marginesie

Oczywiście: tu decyzje muszą zapadac indywidualnie, ale nie sądze, że abstynencja jest czymś "gorszym". Wręcz przeciwnie - jest bezpieczniejsza.

Tylko że polska to taki wspaniały kraj gdzie każda odmienność jest najczęściej szykanowana w śrud społeczeństwa.. Nie tyczy sie to wszytkich ale napewno sporej większości której przeszkadza, iż ten jest inny a ten ma za dużo tego albo tamtego ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A Konopia Indyjska jest według badań mniej szkodliwa niż tytoń. A nie jest powszechnie akceptowana. Ale to tak na marginesie

tak już jest. Jedne substancje psychoaktywne są akceptowane - inne nie. W naszym kręgu kulturowym: to alkohol i papierosy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo trafna wypowiedź ,aczkolwiek ja piję alkohol , oczywiście,żeby nie zabrzmiało to tak ,że jestem nałogowcem...Nie...poprostu nie piję też dla szpanu czy jakiegoś pokazania się przed kolegami. Robie to dla przyjemność , i też nie do takiego stopnia ,że schlać się jak za przeproszeniem "jak świnia" i żygać dalej niż widze. Poprostu piję bo w pewnym stopniu sprawia mi to frajde i potrafi rozbawić.

 

Co innego inne używki (wiem teraz mnie zjedziecie) ,ale np. wole pić alkohol niż palić papierosy lub różnego rodzaju inne używki.

 

Też masz racje ,że rodzice powinnie tego nie przyuczać . Ale np. nie znam rodziców co swojego dziecka uczą kulturalnego picia .

Raczej częstrzym symptomem jest to ,że rodzice są przewrażliwieni.

A w ogóle jak dziecko(młodzież) ma nie zacząć używać kiedy widzi swoich rodziców przy piwku czy winku. Wiadomo...oni są już dorośli ,ale nie wiem kiedy zaczęli pić alkohol i te ich bajki o tym ,że alkoholu i to szampana szkotowali miesiąc przed 18 urodzinami mnie trochę dziwią bo to jak totalnie małemu dziecku.

 

PS:Wiem ,prawie w ogóle nie wbiłem sie w temat ,ale jakoś mnie naszło ,żeby napisać.

 

 

Pozdr. toyak02

 

Filipk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Toyak, już tylko moja wrodzona kultura osobista nie pozwala mi napisać, że wybitnie się chyba nudzisz bez Żony.

 

Wiele osób na Forum pije, bo lubią, nie rób z nich alkoholików, jak ja nie robię z niepijących (Rafał, Boro, Miki i Piła) świętoszków.

 

Każdy po skończeniu 18. roku życia decyduje, co będzie robić ze "sprawą alkoholu"... ehhh, zalecam włączenie myślenia.

I nie mów mi, że będę uczyć dziecka picia - wypraszam sobie to totalnie.

Jeśli Misiek po dojściu do pełnoletniości będzie chciał się napić piwa z kolegami, nie zabronię mu, a czy będzie się upijać jako "dorosły"?

Szczerze wątpię, bo nie tak go wychowam.

 

A założenie topiku "niewinnego", jak to sam określiłeś dla mnie uważam już za zwykłe chamstwo, nie rozumiem (chyba) czym spowodowane.

Nie jestem osobą, która nakłania do picia, pomyśl, zanim zaczniesz wysnuwać takie wnioski na publicznym forum.

 

Liczę na myślenie konstruktywne w skutkach, nie myślałam że coś takiego tu przeczytam... Bardzo mi przykro, mam nadzieję, że coś z tym zrobisz.

Jeśli nie, cóż...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Toyak, coś Ty się tak uniósł...?? Coś mi się wydaje, że źle zrozumiałeś to co Xandra napisała... nie jedż tak po tej wypowiedzi i po Xandrze bo Twój ton jest zupełnie nie adekwatny to tego co Xandra napisala...

Eh, ja sobie zawsze tłumacze takie sytuacje internetem. Zupełnie niewinna wypowiedź, może być całkowiecie odwrotnie zrozumiana i wtedy powstają takie właśnie niepotrzebne awantury....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A Konopia Indyjska jest według badań mniej szkodliwa niż tytoń. A nie jest powszechnie akceptowana. Ale to tak na marginesie

 

zalezy o jakiej szkodliwosci mowimy :) szkodliwosc dla zdrowia to raz i o to tu chodzi, natomiast zachowania grupy ludzi po "marysce" napewno bede znacznie szkodliwsze niz po tytoniu. Podkreslam ze nie chodzi ze zawsze i wszedzie, ale poprostu zawsze bedzie ten procent negatywnych doznan, natomiast od papierosow nie ma takiej mozliwosci.

 

co do dzieci to i tak beda pily, co jest zabronione kreci podwojnie :thumbup:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Toyak, już tylko moja wrodzona kultura osobista nie pozwala mi napisać, że wybitnie się chyba nudzisz bez Żony.

 

Wiele osób na Forum pije, bo lubią, nie rób z nich alkoholików, jak ja nie robię z niepijących (Rafał, Boro, Miki i Piła) świętoszków.

 

I nie mów mi, że będę uczyć dziecka picia - wypraszam sobie to totalnie.

Jeśli Misiek po dojściu do pełnoletniości będzie chciał się napić piwa z kolegami, nie zabronię mu, a czy będzie się upijać jako "dorosły"?

Szczerze wątpię, bo nie tak go wychowam.

 

Liczę na myślenie konstruktywne w skutkach, nie myślałam że coś takiego tu przeczytam... Bardzo mi przykro, mam nadzieję, że coś z tym zrobisz.

Jeśli nie, cóż...

eh. Parę godzin temu - napisałaś, że czytanie ze zrozumieniem nie jest najsilniejszą stroną tego forum. Chyba wiem czemu. Cóż.

Jeżeli byś była taka miła, to napisz, w którym miejscu napisałem:

1. że osoby pijące to alkoholicy - pisze o indywidualnych decyzjach. Każdy, podkreslam każdy - podejmuje taką - jaka jest zgodna z jego systemem wartości. Jezeli ktoś pije alkohol - to jest jego indywidualna sprawa - nie moja. Nie dzielę nigdy znajomych na tych pijący i nie pijących - ponieważ xandro - nie jestem kretynem. A określenie "alkoholik" stosuję jedynie w swojej pracy zawodowej. To, że osoba niepijąca ma być lepsza niż pijąca -z samego powodu nie picia alkoholu - godna jest lekkiej zadumy - nad niezwykłym talentem przypiswania oponentowi słów, których nigdy nie wypowiedział...

2. w którym miejscu wspomniałem, że jako Matka będziesz uczyła swoje Dziecko picia alkoholu??? O ile wczytasz się, dokładniej w tekst, to zrozumiesz, że napisałem - ogólnie. O roli Rodzica w przekazaniu swojemu Dziecku wiedzy o piciu alkoholu, sposobach jego używania, postawach jakie się z tym łączą. Ponieważ to należy do Rodzica, a więc także i do Ciebie osobiście. To zasadnicza różnica. A ponieważ nie znam Ciebie, conajmniej surrealistyczne byłoby, gdyby wypowiadał się o Twoim życiu prywatnym.

 

To tyle do, o ile chodzi o to co przeczytałaś, a ja, niestety, nie napisałem.

 

Każdy po skończeniu 18. roku życia decyduje, co będzie robić ze "sprawą alkoholu"... ehhh, zalecam włączenie myślenia. - zgodnie z prawem obowiązującym w Polsce - osoba do 18 roku życia nie może zakupić alkoholu. Więc państwo (a nie ja) zadecydowało, że taką możliwość nabywa, po ukończeniu 18 lat (w USA 21 lat). Co jest w tym niezrozumiałego???

 

 

A założenie topiku "niewinnego", jak to sam określiłeś dla mnie uważam już za zwykłe chamstwo, nie rozumiem (chyba) czym spowodowane. - droga Pani, sama napisałaś, że dyskusja jaka miała miejsce w wątku noworocznym - może się toczyć dopiero wieczorem. Stąd też - pozwoliłem sobie wieczorem, założyć oddzielny temat - by nie mieszać z - pozostałymi wypowiedziami w tamtym temacie.

 

Nie jestem osobą, która nakłania do picia, pomyśl, zanim zaczniesz wysnuwać takie wnioski na publicznym forum. - chodziło, jak pewnie wiesz, o Twoją wypowiedź skierowaną, głównie do 14-15 latków o tym, że trzeba umieć pić. Oni - jeszcze tego - nawet nie powinni umieć.

 

a tak bardziej prywatnie. Piszesz o chamstwie jakie spotkało Ciebie z mojej strony:

Toyak, już tylko moja wrodzona kultura osobista nie pozwala mi napisać, że wybitnie się chyba nudzisz bez Żony. - to jak - pozwala, czy nie pozwala. I co moje życie osobiste ma wspólnego z tym. Co skłania Ciebie - do sięganie po takie argumenty, które z niniejszym tematem, nie mają nic wspólnego???

 

Więc dziękuje za pomysł "włączenia myślenia", a ze swojej strony polecam "wyłączenie emocji", które zapewne nie pozwoliły Tobie dostrzec, że dyskusja z Tobą, posłuzyła jedynie za punkt wyjścia do dyskusji o roli dorosłych w temacie, jakim jest alkohol. Nie napisałem - xandra namawia dzieciaki do picia. Ponieważ - jest to bzdura, wolę dyskutować na trochę większym poziomie abstrakcji, osobiste przykłady posłuzyły jako tło - niezbędne dla wskazania źródła - takiego, a nie innego tematu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zalezy o jakiej szkodliwosci mowimy :) szkodliwosc dla zdrowia to raz i o to tu chodzi, natomiast zachowania grupy ludzi po "marysce" napewno bede znacznie szkodliwsze niz po tytoniu. Podkreslam ze nie chodzi ze zawsze i wszedzie, ale poprostu zawsze bedzie ten procent negatywnych doznan, natomiast od papierosow nie ma takiej mozliwosci.

 

co do dzieci to i tak beda pily, co jest zabronione kreci podwojnie  :thumbup:

 

Akuart ja miałem na myśli szkodliwość z punktu zdrowia biologicznego nie psychicznego. I w tym pierwszym wywołuje mniejsze szkody w tym drugim. To już zależy kto pali. Chociaż trzeba przeyznać, iż z tej trójki chyba najtrudniej uzależnić sie właśnie od maryśki. Chociaż to i tak zależy od człowieka..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Toyak, coś Ty się tak uniósł...?? Coś mi się wydaje, że źle zrozumiałeś to co Xandra napisała... nie jedż tak po tej wypowiedzi i po Xandrze bo Twój ton jest zupełnie nie adekwatny to tego co Xandra napisala...

Eh, ja sobie zawsze tłumacze takie sytuacje internetem. Zupełnie niewinna wypowiedź, może być całkowiecie odwrotnie zrozumiana i wtedy powstają takie właśnie niepotrzebne awantury....

tak - czasami trzeba się wytłumaczyć. A więc jeszcze raz - chodzi o ogólny problem, a nie o xandrę!!! Jej wypowiedź, mająca być zapewne żartem - skłoniła mnie do założenia tematu o roli dorosłego. A nie o roli xandry w życiu forum, ponieważ to drugie mnie (przepraszam) zupełnie nie interesuje. Po prostu - ta wypowiedź, bez jakichkolwiek osobistych powodów. Nie znam xandry i jej nie poznam. Naprawdę w tym miejscu mogłaby wypowiedzieć się dowolnie inna osoba i może wypowiedź tej osoby skłoniłby mnie do założenia tego tematu. A ponieważ xandra sama zaproponowała - przełożenie dyskusji na wieczór - stąd..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Akuart ja miałem na myśli szkodliwość z punktu zdrwowia bilogicznego nie pscyhicznego. I w tym pierwszym wyowłuje mniejsze szkody w tym drugim. To już zależy kto pali. Chociaż trzeba przeyznać, iż z tej tórjki chyba najtrudniej uzależnić sie właśnie od maryśki. Chociaż to i tak zależy od człowieka..

 

no wiem wlasnie o tym pisalem, moze nawet byc najtrudniej tez nie o to chodzi, chodzi mi o szkodliwosc spoleczna, papierosy tutaj nie maja zadnej, alkochol ma ale raczej odmienna niz maryska...wiem ze moze byc super pozytywnie i cool ale wystarczy spojrzec na takie dyskoteki...porpostu dziura w mozgu, raczej bym tego nie przyrownywal do wypicia nawet kilku piw, bez rozpisywania sie mysle ze w mlodym ciele nawet lekkie narkotyki sieja wieksza spustoszenie niz lekki alkochol, bo porownywac ciezki narkotyk z ciezkim alko to juz sensu nie ma ;) a papierosy to moga lekko zakrecic jak ktos nigdy nie palil, a kogos kto pali juz miesiac ani to nie rusza ani nie kreci poprostu nalog bez zadnych skutkow ubocznych dla otoczenia, tylko wlasne pluca psujesz

 

napisze jeszcze jedno slowko katem Xandry, nie podejrzewalem ze znajdzie sie ktos kto takie rzeczy zarzuci do Toyak02, dlatego ze jego wypowiedzi sa zawsze ostrozne, na temat, bez bluzgow, dojrzale i widac ze wie co pisze itp. ogolnie jedne z lepszych na forum :) chyba wiec cie troszke poniosla fantazja Xandra...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

napisanie że trzeba umiec pic to nie to samo co powiedzenie że ktos ma się nauczyć... a pozatym lepiej to mówic nastolatkom, potem może byc za późno..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
no wiem wlasnie o tym pisalem, moze nawet byc najtrudniej tez nie o to chodzi, chodzi mi o szkodliwosc spoleczna, papierosy tutaj nie maja zadnej, alkochol ma ale raczej odmienna niz maryska...wiem ze moze byc super pozytywnie i cool ale wystarczy spojrzec na takie dyskoteki...porpostu dziura w mozgu, raczej bym tego nie przyrownywal do wypicia nawet kilku piw, bez rozpisywania sie mysle ze w mlodym ciele nawet lekkie narkotyki sieja wieksza spustoszenie niz lekki alkochol, bo porownywac ciezki narkotyk z ciezkim alko to juz sensu nie ma ;) a papierosy to moga lekko zakrecic jak ktos nigdy nie palil, a kogos kto pali juz miesiac ani to nie rusza ani nie kreci poprostu nalog bez zadnych skutkow ubocznych dla otoczenia, tylko wlasne pluca psujesz

 

napisze jeszcze jedno slowko katem Xandry, nie podejrzewalem ze znajdzie sie ktos kto takie rzeczy zarzuci do Toyak02, dlatego ze jego wypowiedzi sa zawsze ostrozne, na temat, bez bluzgow, dojrzale i widac ze wie co pisze itp. ogolnie jedne z lepszych na forum :) chyba wiec cie troszke poniosla fantazja Xandra...

Ja w każdym razie nie pale. Ale mówie po zachwaniu tych co palą.. ;). Z drugiej strony jak taki Palacz pali w miejscach publicznych to czasami ciężko nie mówić o szkodliwośći społecznej ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli chodzi o dyskusję na temat tego jaką rolę odgrywają dorośli w sprawie akloholu to jest ona warta poświęcenia jej chociażby chwili uwagi. Natomiast mam nadzieję że takowa nie przerodzi się w moim odczuciu niepotrzebny i bezpodstawny spór między forumowiczami toyakiem i xandrą.

Według mnie czy tego chcemy czy nie to dorośli od początku życia małego człowieka, którym powiedzmy się opiekują, kształtują jego psychikę i zarazem podejście między innymi do sprawy alkoholu. Tak więc nie możemy powiedzieć że to czy człowiek pije, lub "chleje" jak dzikus to sprawa jedynie jego podejścia do systemu wartości ... bo ten właśnie system kształtuje się, a na pewno POWINIEN kształtować się w dużej mierze pod wpływem podejścia do sprawy opiekunów. Natomiast z drugiej strony uważam że "14-sto latek" ma już swój rozum i sam powinien zdecydować czy narąbanie się alkoholem załóżmy w noc sylwestrową jest sprawą dobrą czy nie ... Na psychikę młodego człowieka wpływa wiele czynników ... i na pewno problemu alkoholu wśród nieletnich nie możemy uogólniać w sposób taki że np. "Jego ojciec pijak więc on też będzie pił" albo "facet nie pije dlatego syn będzie taki sam" ... Po prostu każdy przypadek wymaga osobnego podejścia i rozpatrzenia problemu ... a właśnie od tego są dorośli ... Ot taka moja skromna opinia ...

Pozdro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
napisanie że trzeba umiec pic to nie to samo co powiedzenie że ktos ma się nauczyć... a pozatym lepiej to mówic nastolatkom, potem może byc za późno..

tzn. zgadzam się z Tobą, tyle, że czasami coś zalezy od kontekstu i adresata do którego kieruje się swoją wypowiedź. Napisanie do 14 latka, że trzeba umiec pić - jest przesadą (mówię ogólnie a nie o xandrze!!!). Osobie w takim wieku potrzebny jest inny, czytelny przekaz. Na pewno nie potrzeba mu informacji, że "powinien" się nauczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bobekzuk - najgorsza sytuacja jaka może się trafić w rodzinie - to hipokryzja. Tzn. tatuś wraca do domu nawalony jak "szpadel", a jak dziecko wypije łyk piwa to go za to leje. Jest to najgorsza z możliwych sytuacji.

Z drugiej strony - ważny jest dla dziecka przykład tzn. prawdopodobieństwo, że w rodzinie gdzie oboje rodzice piją i to piją ponad miarę - w przyszłości dzieciak też zacznie pić - jest spore. Rodzice "modeluja" pewne postawy (uczą). No i potem często w dorosłym życiu, celowo lub nieświadomie, powtarzamy pewne zachowania.

A 14 lat - to trochę wcześnie - o ile chodzi o sięgnięcie po alkohol. I to nie dlatego, że w wieku 14 lat ktoś jest jeszcze "głupi". W tym wieku juz sie sporo wie i sporo umie - to raczej bardziej kwestia rozwoju fizycznego. W kształtującym się organizmie - najzwyczajniej w świecie, alkohol bardziej uszkadza funkcjonowanie niektórych narządów - niż w organizmie ukształtowanym tj. dorosłego. A po co - juz na starcie w dorosłość - uszkadzać się samemu??? Później i tak zycie da ostro w kość...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bobekzuk - najgorsza sytuacja jaka może się trafić w rodzinie - to hipokryzja. Tzn. tatuś wraca do domu nawalony jak "szpadel", a jak dziecko wypije łyk piwa to go za to leje. Jest to najgorsza z możliwych sytuacji.

Z drugiej strony - ważny jest dla dziecka przykład tzn. prawdopodobieństwo, że w rodzinie gdzie oboje rodzice piją i to piją ponad miarę - w przyszłości dzieciak też zacznie pić - jest spore. Rodzice "modeluja" pewne postawy (uczą). No i potem często w dorosłym życiu, celowo lub nieświadomie, powtarzamy pewne zachowania.

A 14 lat - to trochę wcześnie - o ile chodzi o sięgnięcie po alkohol. I to nie dlatego, że w wieku 14 lat ktoś jest jeszcze "głupi". W tym wieku juz sie sporo wie i sporo umie - to raczej bardziej kwestia rozwoju fizycznego. W kształtującym się organizmie - najzwyczajniej w świecie, alkohol bardziej uszkadza funkcjonowanie niektórych narządów - niż w organizmie ukształtowanym tj. dorosłego. A po co - juz na starcie w dorosłość - uszkadzać się samemu??? Później i tak zycie da ostro w kość...

Oczywiście zgadzam się ... ja np. nie widzę zbyt wielkiej frajdy z picia alkoholu ... co innego wychylić lampkę szampana na Sylwestra jak wczoraj a co innego zapić się do nieprzytomności ... ale tak naprawdę ilu młodych ludzi zdaje sobie sprawę jak szkodliwy wpływ ma alkohol na ich rozwijający się organizm ... i to nie tylko młodych ludzi ale też ilu dorosłych ma świadomość tego :question::kwasny:

Pozdro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Oczywiście zgadzam się ... ja np. nie widzę zbyt wielkiej frajdy z picia alkoholu ... co innego wychylić lampkę szampana na Sylwestra jak wczoraj a co innego zapić się do nieprzytomności ... ale tak naprawdę ilu młodych ludzi zdaje sobie sprawę jak szkodliwy wpływ ma alkohol na ich rozwijający się organizm ... i to nie tylko młodych ludzi ale też ilu dorosłych ma świadomość tego  :question:  :kwasny:

Pozdro.

bo alkohol jest dla ludzi. Kto chce i zna - w jaki sposób alkohol oddziaływuje na człowieka - niech pije. To jego sprawa. Tyle, że własnie sporo młodych - daje się łapać w pułapke - alkohol=doroslość. To nie dlatego starsi pija bo są dorośli (no może nie całkiem tak do końca) ale dlatego, że szkody wywołane alkoholem pitym w rozsądnych ilościach - są mniejsze dla starszego niz dla młodszego.

 

edit: sam nie piję - co jednoczesnie nie oznacza, że mdleję z przerażenia - jak ktoś przy mnie wypije piwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jeszcze jedna pułapka jest alkochol=szpan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jeszcze jedna pułapka jest alkochol=szpan

a kolejna to tzw. bezalkoholowe szampany dla dzieci (Pikolo lub coś takiego). To juz totalne przegięcie. Po co 7-8 latkowi "szampan" - nawet taki bezalkoholowy???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Winter

Hehehe, patrzcie się patrzcie, kolejne święte krowy katolickiego narodu.

Podobno kościół jest przeciwny wzorze alkohol+młodzież, a sam Jankowski ostatnio kasę zbija na swoim winie.

 

:lol2:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Hehehe, patrzcie się patrzcie, kolejne święte krowy katolickiego narodu.

Podobno kościół jest przeciwny wzorze alkohol+młodzież, a sam Jankowski ostatnio kasę zbija na swoim winie.

 

:lol2:

:hmm: a co ma z tym wspólnego katolicyzm.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...